Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      19

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      13

    • Liczba zawartości

      16 752


  3. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      13

    • Liczba zawartości

      5 316


  4. kmarcin

    kmarcin

    VIP


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      1 110


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 11.02.2014 uwzględniając wszystkie działy

  1. Tak się złożyło że początek tego tygodnia spędziłem na SłowacjiTak więc trochę służbowo,ale i narciarsko. Spędziłem 2 dni w Oravicach Dwie i pół godz i 160 km przejechane w sceneri zimowej,licząc od KorbielowaSpory darmowy parking,kilkanaście samochodów,większość polskie blachy :Tem. oscylująca w lekkim plusie,słoneczko,pięknie :smile:W kasie kupuje karnet pół na pół,czyli 4,5 godz jazdy,4,5 godz term,któte to znajdują się 30m od kas.Za 25 euro lub jak kto nie posiada euro lub karty płatniczej 102zł,można płacić w polskiej walucie wszędzie(termy,resteuracje,kasy,bary)Traski a właściwie trasa o długości ok 1300m dobrze przygotowana,dobre 30-40 cm śniegu.Sama kanapa szybka i jakże miło się siadało rano na niej,podgrzewana :applause:No ale nie ma róży bez kolców-bramki nie są zsynchronizowane z kanapą :eek:Efekt taki że jak ktoś szybko ruszy po otworzeniu bramek to ląduje na boku kanapy :stupid:Po czterech godz udaje się na małą przerwe do głównej resteuracji coś przegryżSame menu całkiem,całkiem a najbardziej smakuje mi ci ciemny bażancik za 1.90 :biggrin:Nie no skłamał bym że jedzenie fuj,spróbowałem coś bliższe mojemu podniebieniu-pierść z kuraka,zasmażana kapusta,pyry Powiem że całkiem dobre,ogólnie widać na każdym kroku że stacja jest mocno nastawiona na polskiego klienta :applause:Po nartach stawiłem się na termach ,co tu dużo mówić,exstra sprawa.Kilka basenów o różnej ciepłocie wody,sztuczne fale,sauny i takie tam różne fajne atrakcje Z kwaterami nie ma problemu,zaczynając od tych w głównej resteuracji,nie najtańsze po kwatery prywatne od 15 euroJa po paru pytaniach znalazłem tuż obok parkingu w hacie Oravice za 18 euroKrótko i na temat-jestem za,całkiem fajny ośrodek z termami dla dzieciaków i nie tylko :wink:
    13 punktów
  2. Udało mi się wreszcie wgrać wszystkie filmiki z pobytu :smile: Zdjęcia nie oddają w pełni piękna okolic, w których przebywałem. Poniższe krótkie filmiki również...ale są doskonałym epilogiem w tym temacie. I to one kończą tę relację... relację "W poszukiwaniu Słońca". Dziękuję raz jeszcze, za odwiedzenie wątku i za wszystkie podziękowania. Pozdrawiam marboru [video=youtube;VhOtF3rf_RI]http://www.youtube.com/watch?v=VhOtF3rf_RI [video=youtube;9-ABDLxqUh4]http://www.youtube.com/watch?v=9-ABDLxqUh4 [video=youtube;7ILyrg1xoJU]http://www.youtube.com/watch?v=7ILyrg1xoJU [video=youtube;in0cf_Kog-A]http://www.youtube.com/watch?v=in0cf_Kog-A [video=youtube;wEc8rHi8v30]http://www.youtube.com/watch?v=wEc8rHi8v30 [video=youtube;NQMkMriVd-o]http://www.youtube.com/watch?v=NQMkMriVd-o :cheerful:
    12 punktów
  3. Film w wczorajszego wypadu na Skrzyczne nagrany nową kamera Drift Ghost S - polecam rozdzielczość 720. Nagranie nie było w żaden sposób poprawiane. Coś YT ma problem z odtworzeniem obrazu - może jeszcze konwertują film, ale po zmianie rozdzielczości działa. [video=youtube;K9SxteUCEwM]
    10 punktów
  4. Nowe Klepki Udało się dziś wygospodarować wolny wieczór,więc postanowiłem gdzieś poszusować.Rozważałem Soszów,Nową Osadę,Cieńków,aż wpadł mi pomysł,żeby przetestować nowe krzesło.Klepki to łatwy i dość krótki stok,pewnie temu tam jeszcze nikt z Forum nie zawitał (chyba,że coś przegapiłem/zapomniałem).Ktoś się musiał poświęcić... :wink: Wyjazd z domu o 17 i kierunek fullwypasówka. Warunki do jazdy idealne,jak na wiosnę.Po drodze patrzę na Czantorię,przy orczyku jest oświetlenie,ale chętnych brak.Nic dziwnego biorąc pod uwagę cennik i to co wieczorem oferują... Mimo iż drogi zapchane,na miejsce docieram o planowanym czasie,tj.17.50. Chciałem zaparkować pod samym stokiem,ale tu znok!Przy wjeździe jest tabliczka informująca,że parking płatny 5zł.Skoro tak,to ja parkuję pod Cieńkowem.Te 100 metrów już sobie przejdę. Pierwszy widok na stok: Na takim stoku jak Klepki na nartach raczej bym się zanudził,więc wymyśliłem sobie inną zabawę - sn... de... - na tym forum lepiej nie wypowiadać pewnych słów-nazw. :tongue: Udaję się do kasy i biorę karnet wieczorny - 18.00 do 20.30 za 30zł.Tyle na pewno starczy.Zbieram się ze sprzętem dość nieporadnie,ale jakoś to idzie.Na wstępie miła niespodzianka: bramki bezdotykowe. Dalej pełzam do bramek wpuszczających na taśmę.Tu podobnie wygląda to jak na Skrzycznem: światło czerwone-zielone znajduję się na samej otwierającej się bramce.Nie jest to wyprzęgane krzesełko,ale to raczej oczywiste,więc jest taśma rozbiegowa.Dodam tylko,że dobrze ją zsynchronizowali,bo już różnie trafiałem. Samo krzesełko jedzie tempem podobnym do tego z Nowej Osady.Nie zmierzyłem tego dokładnie,ale transfer na górę trwa ok 4 min.Jak dla mnie w sam raz na to miejsce,zwłaszcza dla tych,co chcieli by trochę wypocząć przed kolejnym zjazdem.Jako ciekawostkę dodam,że stary orczyk jedzie minimalnie szybciej. Ze względu na inny sprzęt zapięty do nóg,regularnie zaliczam gleby przy zsiadaniu,ale w tym miejscu zaznaczę,że tu wszystko ok.To ja mam problemy... :wink: Pierwszy widok na stok z góry (w tle widać Cieńków): Co na samym stoku?Śniegu dość,ale stok trochę zawężony,jedynie u góry jakieś tam małe przetarcie się robi.Muld wielkich nie ma,ale jest sporo cukru.Śnieg raczej dość szybki,więc dziś i na nartach spokojnie bym pojeździł.Podobno w nocy dosypywali korzystając z przymrozku i jak na razie się trzymają.Ludzi garstka (to m.in. było kryterium wyboru stoku),im później tym mniej.Po 20 może 5 - 8 osób.Dobrze,miałem sporo miejsca do zabawy. Zaliczyłem sporo gleb,ciekawe ile będę miał sińców? :biggrin: Ale się pobawiłem i czas szybko zleciał.Ostatni wyjazd do góry 20.27 i zjazd prosto do kasy.Czas oddać karnet i szybko wracać do domciu. Podsumowując,Klepki stały się bardziej "strawne".Nowy wyciąg jest równie przyjemny jak ten na Nowej Osadzie (tak mi się jakoś najbardziej kojarzy).Bezdotykowe bramki również podniosły komfort jazdy.Jak dla mnie tak na 2 godzinki i można się rozruszać.Dla początkujących na pewno będzie to bardzo przyjazne miejsce.Pewnie nie jeden się zastanawia czy w takim miejscu krzesełko ma sens?Dla mnie ma!Na pewno teraz jeździ się przyjemniej i przepustowość wzrosła.Tylko żeby trasa była dostępna w pełni szerokości,bo teraz nie wyobrażam sobie tam tłumów...
    9 punktów
  5. Podsumowanie Miasteczko Madonna di Campiglio, Dolomity - piękne. Najbardziej polecam: Pinzolo, Folgaridę. In plus - doskonałe przygotowanie tras czarnych. Dla początkujących - zdecydowanie Groste: Pogoda jaką trafiłem, to przewaga Słońca: Ilość przejechanych kilometrów oceniam na jakieś 200km, co daje mi niewielką średnią ok 33km (szukałem w necie, czy mogę gdzieś to sprawdzić po numerze karnetu i niestety nie znalazłem). Przygotowanie tras: Wrażenia artystyczne... Najlepsze Bombardiono w Viviani na Pradalago - jedyne 5 Euro. ...a jak piersiówka - to tylko "orzech laskowy"... Pozostaje... ...otrzeć łzy, że już się skończyło: Wróciliśmy szczęśliwi. Dolina Słońca i za słońcem poszukiwania uważamy za niezwykle udane. Dziękuję za cierpliwość i wszystkie odwiedziny w wątku. PS. Ostatnią część z krótkimi filmikami nakręconymi na wyjeździe postaram się zamieścić jak najszybciej. pozdrawiam marboru
    4 punkty
  6. No i kilka widoczków z tarasu widokowego przy Kammerkor Pierwsza moja sklecona panorama:
    3 punkty
  7. WYNIKI TRENINGU Ktoś już pisał w innym wątku o tym, że Maciek Bydliński był dziś szybszy niż Ted Ligety na treningu zjazdu. Powyżej oficjalne wyniki. Maciek zajął 12 miejsce w treningu. Co prawda z czołówki startował właściwie tylko Bode, ale warto przyglądnąć się bliżej różnicom czasowym. Bode Miller - 1:56:42 Maciek Bydliński - 1:59:73 Ted Ligety - 2:00:92 (Bydliński jechał z 5 numerem startowym, Ligety z 6, a więc mieli praktycznie te same warunki - Bode wyjechał jako 22). Jeśli dobrze liczę, to Maciek miał czas gorszy od Millera o 3,31 sek, czyli nie najgorzej Porównując to do czasów Bodego z ostatnich dni, Maciek miałby odpowiednio: - 31 czas niedzielnego zjazdu - 19 czas sobotniego treningu - 38 czas piątkowego treningu (Hudec 32 czas) Oczywiście to tylko takie luźne gdybanie nie mające większego znaczenia, tym bardziej, że wszystkie poprzednie treningi oraz zawody w DH były na ok. 2 minuty i 5 sek. Ale myślę, że to pokazuje, iż Maciek jest w stanie wjechać w Sochi do czołowej 30 w DH, a później w slalomie jeszcze poprawić swoją pozycję (tak, jak zrobiła to Kala). Zobaczymy, jak będzie w piątek
    3 punkty
  8. I na koniec kilka zdjęć z lunety zainstalowanej na tarasie, gdzie patrząc w dane miejsce na horyzoncie wyświetlają się w niej nazwy szczytów. Luneta jest za free, co było miłym zaskoczeniem, bo u nas pewnie trzeba by wrzucić piątaka za minutę oglądania.
    2 punkty
  9. DZIEŃ 2 Po pierwszym dniu narty zostawiliśmy w przechowalni na dolnej stacji gondoli (koszt 2e, a w szafce zmieszczą się 3 pary nart), tak że nazajutrz idziemy tylko z butami, szybkie ubranie ich i bez żadnej kolejki gondolką w górę. Tym razem mimo że pochmurno z lekkimi przejasnieniami, to żadnych opadów już nie było, trasy przygotowane super, lekki mrozik, po prostu bajka. Z tymże jeżdżenie nadal rodzinne z żoną i synkiem, kosztem zaspokojenia swojego nartowania. Ale trudno. I tak największą radością jest to, że młody dzielnie jeździ, jest zachwycony i nie ma dość. Na trasach jeździ się zupełnie na luzie, bez żadnego ścisku, tak samo jazda odbywa się praktycznie na bieżąco, bo pod krzesłami nie ma kolejek. Katujemy niebieskie, a od czasu do czasu fragmenty czerwonych. Generalnie ośrodek raczej z tych kameralnych, bo ma raptem ok. 40km tras, ale każdy znajdzie tu coś dla siebie. Są długie i bardzo szerokie trasy niebieskie, gdzie można spokojnie pojechać 60-80km/h. Jest kilka bardzo fajnych i szerokich tras czerwonych o długości od 1,5km do ponad 2,5km i jedna ponad 1km trasa czarna. Pod koniec dnia poprawiła się nieco pogoda i z tarasu widokowego świetnie była widoczna panorama Alp austriackich, może nie całych, ale widoki są świetne, a Wilder Kaiser robi kapitalne wrażenie. Tak, że oprócz zdjęć z ośrodka, poniżej będzie także kilka widoczków.
    2 punkty
  10. Dzisiaj byłem pierwszy raz w swoim życiu na Krupówkach... więcej nie pójdę i tyle w temacie. A dzisiaj w Zakopanem lekko padało od rana do ok 19 z krótkimi przerwami. Na stokach ciapa. Harenda pusta, śnieg jest fatalny.
    2 punkty
  11. Taaaa.... szczegolnie Krupówki... hahaha ))))))) Stoki w Zakopane? ... hahahaha )))) Sory squead89 ale nie mogłem się powstrzymać
    2 punkty
  12. Tina Weirather napisała pół godziny temu na swoim facebooku:"Heart broken that I cant compete tomorrow. My highlight, the olympic downhill. I was ready. So freakin ready. I always felt responsible for my crashes and injuries, but this time I feel like it was just bad luck. I will fight to get ready for the Super-G in 4 days, but realistically and from a medical point of view its very unlikely. Anyways, I'm hoping for a miracle! Thanks for the support!"i dorzuciła zdjęcie okraszone cytatem z IV części Rocky'ego Widać, że dziewczyna bojowo nastawiona. Trzymam za nią kciuki! Nie wygląda to dobrze, skoro napisała, że będzie walczyć, żeby za 4 dni być gotową na SG, ale z realnego oraz medycznego punktu widzenia nie wygląda to dobrze. Skoro ona pisze o tym, że liczy na cud, to my też musimy! Oby jej się udało!
    2 punkty
  13. Taaaaaa.: Chyba po 8 marca. :applause: Ale to będzie relacja dubeltowa.:cheerful:
    2 punkty
  14. Kamera ma zupełnie nowy przetwornik obrazu CMOS Sony oraz nowy obiektyw. Moim zdaniem obraz lepiej oddaj kolory i lepiej radzi sobie z dużymi kontrastami. Ale nie róbmy w tym wątku off-topa
    2 punkty
  15. Nocny opad śniegu na Podhalu zmobilizował mnie dziasiaj do wczesnego wstania ; zniechęcony do tłumów w Białce postanowiłem na własne oczy zobaczyć dość mocno omawianą ( nie wiadomo czemu tak wyróżnioną w Onecie) stację Poronin-Suche. Już Naprawa i Rdzawka mijane około 8 rano dawały nadzieję na niezłe slizgi a a łzy radości na widok czap śniego na furach mknących w stronę przeciwną niż moje sanie wypłukały resztę zniechęcenia do wstawania o piątej. Na parkingu miły Pan ustawił mnie zgrabnie w szeregu - tłoku nie było i pokierował do kasy; 5 dych za 4 godziny + krótki sik w czystej i współczesnej toalecie i na górkę; wyciąg jest Doppel... tylko jakiś powolny ale widok stoku-bajka, do 12:30 nawet ciemniejszych plam nie było , że o wrogach spodów i krawędzi nie wspomnę; Górka , jak inne z 800 -900 m raczej dla tych co to tylko na krawędzi ( czyli mnie) bo inaczej to się ciężko rozpędzić; na zmrożonym podkładzie świerzy opad - byłoby bajecznie gdyby jeszcze ratrak wyrównał te trochę mikro muld i mikro dołków - nie żeby bardzo przeszkadzały ale przecież mogłoby ich nie być; najważniejsze - to co tu jest kolejką do wyciągu w szczycie odpowiada w Białce kolejce o 20:00 lub później ; Ogólnie : grill jest - kawy nie polecam, jest wypożyczalnia i serwis , stoczek dla dziecek, piękne narciarki w słońcu i śńiegu od groma.P.S. Na 16 jazd na wyciągu naliczyłem 20 postojów a potem dałem se siana , no przecież siedziałem na słoneczku i na mietkim no to o co chodzi...
    2 punkty
  16. Ponieważ w Polsce deficyt Zimy, to pozwolę sobie zamieścić jeszcze kilka widoczków miłych dla oka.
    2 punkty
  17. No i zaczęło, pierwszy wyjazd do Austrii, a dokładnie w rejon ośrodków na pograniczu Tyrolu i Salzburglandu, tj. Waidring-Steinplatte (http://www.bergfex.pl/waidring-steinplatte/), Fieberbrunn (http://www.bergfex.pl/fieberbrunn/), Pilersee (http://www.bergfex.pl/pillersee/) i Lofer (http://www.bergfex.pl/lofer/). Większość pewnie będzie pukała się w głowę, że co to za wybór kiedy dosłownie 25km od Waidring są m.in. Kitzbuhel, SkiWelt, Saalbach-Hinterglemm-Leogang. A wybór był jak najbardziej świadomy, a głównie podytkowany tym, że jadąc z żoną i dzieckiem priorytetem były jak najłatwiejsze niebieskie trasy dla nich, a w Waidring, Lofer czy Fieberbrunn to one zdecydowanie dominują. Naszą bazą wypadową jest Waidring, a od apartamentu do dolnej stacji gondoli na Steinplatte mamy jakieś 250 metrów. No ale od początku. DOJAZD: W sobotę po 4 rano wyjechaliśmy z Kielc, a do pokonania było ok. 900km. W sumie jechaliśmy prawie 13 godzin, ale w Znojmie jak syn zobaczył kinderland, to razem z szybkim spacerem po sklepach przerwa zajęła nam 2 godziny. Do tego jeszcze dwie przerwy ok. 30 minutowe, tak że można przyjąć, że w 10 godzin spokojnie dojedzie się. Mimo, że sobota, ferie, to droga przebiegała bez problemów, przez Polskę szybko, przez Czechy prawie zgodnie z przepisami,choć jazdę utrudniała mgła, a przed Brnem dodatkowo spory wiatr. Wjeżdżając do Austrii wiosna. Słońce i temp. ok. 12'c. I w stronę Salzburga ruch umiarkowany, bez przerwy 140-160 na liczniku zresztą jak wszyscy. Za to w przeciwnym kierunku (od Salzburga) praktycznie przez całą drogę od Sankt Polten aż za Linz sznur wlekących się jeden za drugim samochodów z boxami na dachach. Pierwszy śnieg za oknami samochodu można było, zobaczyć dopiero przed Salzburgiem, a im dalej w góry tym widoki coraz bardziej zimowe. Zdjęć z tego dnia póki co nie będzie, bo robiłem w rawach, a w netbooku nie mam programu do ich obróbki. DZIEŃ 1. W nocy zaczął padać śnieg i tak padał, padał nie chcąc przestać. Ponieważ to wyjazd rodzinny to nie wsiedliśmy do pierwszej gonodoli, a trochę później. Na początku mały zonk przy kupowaniu skipassów, nie chce zaakceptować transakcji kartą. Żona wróciła się po swoją, a ja chwila pomyślunku i dobrze, że przy dolnej stacji było ogólnodostępne wifi. Wejście na konto i okazało się, że zagraniczne limity mam ustawione na 0. Szybka zmiana i po chwili skipassy zapłacone. Tak, że od razu jedziemy na górę, a że nie było żadnej kolejki jesteśmy tam po 8 minutach. Na górze świeżego, lepiącego się do butów i nart śniegu napadało ze 20-25 cm, tak że wszystko co pewnie przed wieczorem było wyratrakowane zostało zasypane. Widok, niby widać wszystko, ale zero kontrastu, wszystko się zlewa, nie wiadomo gdzie trasa a gdzie nie i za diabła nie mogę perspektywy mapki przełożyć na stan faktyczny. W końcu powoli ruszamy. Dość że nie widać gdzie trasa, to jeszcze wszędzie zaspy i kopki ze śniegu, muldy, tak że przyjemność z jazdy mała, a dla żony i synka to wielka męczarnia. Po ciężkich bojach dotarliśmy do dolnej stacji najdłuższego krzesła, którym wjechaliśmy na górę. Mały miał dość, tak że oni zjechali gondolą na dół, a ja zacząłem jeździć po trasach, które nadawałyby się dla nich. Generalnie większość tras, to trasy dość łatwe o długości ok. 1500-2000 metrów, bardzo szerokie, ale dzisiejsze warunki nie pozwalały pojeździć tak jakby chciało się. Jest też kilka dość wymagających, ale szerokich tras czerwonych i bodajże dwie czarne. Ale dziś były usłane muldami i kopami śniegu i odpuściłem je sobie, bo byłaby to jazda bez przyjemności. Dużym plusem są szybkie wyprzęgane krzesła 4, 6, 8 część z osłonami i część podgrzewana. Tak że debiut na austriackich stokach ze względu na warunki taki raczej słabo udany, no ale mam nadzieję, że będzie tylko lepiej. A poniżej kilkanaście zdjęć z dzisiejszego dnia.
    1 punkt
  18. Jak w temacie :)I chcę Wam o tym powiedzieć! :stupid:Złoto na 1500m w short tracku
    1 punkt
  19. A 3 dzień... Zaczął się tak : : (to już kilka minut po mnie, bo to ja kreśliłem pierwsze ślady... niestety) Dziś pojechałem rano sam pojeździć. W sumie to na trasach byłem jako jeden z pierwszych, a że w nocy na wyratrakowane trasy spadło ze 20cm ciężkiego śniegu, bo puch to nie był, to narty kopały się niemiłosiernie. A w takim śniegu nie bardzo sobie radzę. Ale jak zacząłem jechać, to musiałem te 2km w dół zjechać, żeby wrócić wyciągiem na górę no i w pewnym momencie tak w połowie trasy narty mi złapało, tak że stanęły praktycznie w miejscu, a mnie wyrzuciło do przodu, tak że zanurkowałem w śnieg (dobrze, że narty mi wypięło, w sumie pierwszy raz, bo dość mocno mam skręcone na wiązaniach) i jak się zatrzymałem to kciuk mnie bolał, ale ruszać mogłem i tak że cały dzień z bólem przejeździłem. Chyba wybity jest. A skończył się tak :smile: : no i póki co tak :redface: : A więcej opisu i więcej zdjęć będzie jutro.
    1 punkt
  20. Mitek, daj Mu spokój... On tylko kibicuje "naszym" A mi powoli zaczyna się to udzielać:applause:
    1 punkt
  21. Cześć Rochu pamiętaj - jedyne zagrożenie to Azjaci (widziałeś finały HP), białych przekupisz albo.... rozbawisz. Pozdrowienia
    1 punkt
  22. Cześć Nie wywróciłeś się a to dało Ci szansę, którą wykorzystałeś. Brawo!!! Pozdrowienia
    1 punkt
  23. Po tej relacji Marboru to już chyba nie wytrzymam tych 3 i pól tygodnia do wyjazdu :tongue::laughing:
    1 punkt
  24. Oj, te filimiki to sobie na deser zostawię, na spokojnie po powrocie do domu :smile:
    1 punkt
  25. czyli masz normalne doświadczenie początkującego, szczególnie osob w wieku kilkunastolatka lub powyżej większość początkująch osoób wybiera narty krótsze i jest to naturalny wybór
    1 punkt
  26. Cześć Poszukaj na forum ja nie mam siły pisać tego samego po raz setny. Dlaczego Twoim zdaniem, krótsza jest lepsza? Jakie masz e tej kwestii doświadczenia? Pozdro
    1 punkt
  27. No! Trzeba się upomnieć.:laughing: Ale to widać już definitywny koniec "słonecznej epopei".:sorrow: Miło było powspominać swój pobyt w dolinie słońca.
    1 punkt
  28. Oczywiście że tak, po to Twoje, moje i innych relacje są i bardzo fajnie że taki zwyczaj zapanował na forum. Ja się mogę pochwalić że pierwsza foto relacja na forum to była moja, było to w sylwestra 2007 roku, sylwestrowaliśmy z JC przez szkiełko i Jacek mnie instruował jak wstawić zdjęcia do galerii, pierwsze zdjęcia ukazały się dokładnie o północy:applause:
    1 punkt
  29. Wróżka! Tak będzie:
    1 punkt
  30. Praca komentatorów polega na tym żeby mówić wtedy kiedy ma się coś do powiedzenia. Większość wykonujących tę profesję stara się mówić cokolwiek byle tylko mówić. Efekt jest taki że opowiadają to samo po kilka razy, czasem innymi słowami a czasem nie. Para o której mówimy nie dzieli się rolami i w rezultacie Pan Szczęsny próbuje komentować technikę przejazdu SL zawodniczek a Pani Lechowska próbuje roboty dziennikarskiej (może to i lepiej bo od Pana dowiedzieliśmy się że trasa SL ma 2700 m długości : :biggrin: i 200 m przewyższenia, i to nie gdzieś w ferworze walki tylko na samym początku transmisji więc chyba tak sobie przygotował dane) Jednym to wystarczy, innym nie. Ja w tym konkretnym przypadku wolę transmisję online bez tych Państwa - nic mi nie zakłuca dźwięków szurania nart po śniegu, reakcji zawodników i publiki.
    1 punkt
  31. To Twoje typowania? :biggrin:
    1 punkt
  32. W zasadzie ogłoszenie powinno iśćdo skasowania:rolleyes::, no ale z uwagi że może ktoś z forumowiczów skorzysta, ja go nie usuwam, co nie jest równoznaczne z tym że ono pozostanie.... Przede wszystkim to co napisałeś to za mało informacji... Trzeba napisać: co jest w cenie, a co mnie, jakie zakwaterowanie, dojazd, ile wolnych miejsc, ect....
    1 punkt
  33. Dzwoniłem, ale nie odbierasz. Wyślę Ci priva namiary na szkółkę, z której w tym roku korzystałem.
    1 punkt
  34. tak! na 1000% ...sprawdzone. Jedynie ten rabat otrzymasz w bonie na zakup w sklepie. Nie wiem jak teraz ale było tak że zakładając kartę dostawało sie z marszu bon o wartości 20zł. Dla niektórych niby nic ale zawsze to można wydać na coś co jest już przecenione np z 60zł .
    1 punkt
  35. Cześć Ceremonia mi się zdecydowanie nie podobała ale może wynikać to z tego, że generalnie uważam takie imprezy za marnowanie kasy. Życzę natomiast sukcesu igrzyskom, nawet nie dlatego, że organizują je Rosjanie ale dlatego, że to Igrzyska po prostu. Pozdrowienia
    1 punkt
  36. Johny na desce ! No brawo !:applause: Tez mi sie zachciało :angel:
    1 punkt
  37. Na pierwszy rzut oka wygląda na duże i atrakcyjne. Ja już raz naciąłem się na apartament, który fajnie wyglądał na fotkach a tu aż razi "szerokim kątem". W realu wygląda o połowę mniejsze Mimo wszystko cena nie jest jakaś kosmiczna, ja jednak wolałbym pojechać w tej cenie na 2x7 dni bo aż tak wielkiej wagi nie przyjmuję przy jakim stoliku ogram wszystkich w tysiąca
    1 punkt
  38. A i ja byłem dzisiaj w Poroninie wiec też coś powiem :)Jazda w godzinach 18-21. U góry cukier. Potem zlodowaciała trasa na stromym dole mamy muldy ale fajnie można pomiędzy nimi pojeździć. Zdjęcie z czerwoną narciarką jest z godziny ok 19:30 trzy kolejne godzina 21 ostatni zjazd. Jak widać na taką późną godzinę to nie ma źle. Nie równo, muldy i zmrożona trasa. Jak dla mnie idealnie bardzo lubię jeździć w takich godzinach.Nowe narty nareszcie przetestowane i jestem zadowolony :)No i wyciąg bardzo mi się podoba. Ładne widoki. Ktoś mi powie co to za oświetlone trasy widać po prawej stronie jak się wjeżdża krzesłem?Kolejki? Brak, za każdym razem od razu na taśmę.
    1 punkt
  39. Na dobranoc coś specjalnie dla mnie i dla Wróżki i jeszcze włoski akcent: Francesca Marsaglia https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/t1/1003078_774779519217980_1262162340_n.jpg
    1 punkt
  40. 09.02.2014 r Niedziela w SON-iePo udanym piątkowym wypadzie postanowiliśmy w większym składzie odwiedzić po raz kolejny SON tym razem padło na piękną i słoneczną niedzielę.Zaparkowaliśmy na Julianach gdyż ponoć panują tam najlepsze warunki( i darmowy parking). Pierwszy wyjazd orczykiem na górę i pierwsze rozczarowanie oblodzone tory przypominały najazd na skoczni narciarskiej...jak ustaliliśmy później w nocy padał śnieg z deszczem.Na pierwszy rzut Juliany prawa i lewa strona , twardo jak po stole ale bardzo równo.Później Golgota również twardo i szybko i co najważniejsze równo , porządnie wyratrakowane(plamy widoczne na zdjęciach to po prostu brudny śnieg). Kolej na Suche tam stosunkowo miękko kilka zjazdów i dużo luźnego śniegu pojawiły się przetarcia w środkowej części stoku.Udaliśmy się ponownie na Juliany gdzie około 11.00 warunki znacznie się poprawiły zniknęły również "lodowe podjazdy". Z każda godziną jeździło się coraz lepiej , słońce skutecznie poprawiało warunki do jazdy na stoku:shocked:. Obsługa również robiła co mogła aby śniegu pod orczykami było przynajmniej na tyle aby nie zarysować sobie zbytnio sprzętu, jedynie w Suchym było pod tym względem nie ciekawie zwłaszcza w górnej części .Pod spodem kilka zdjęć.Wyjazd bardzo udany mimo deszczu w drodze powrotnej. Pozdr. Sławek
    1 punkt
  41. Polska - warunki narciarskie 2013/2014 Skrzyczne Mobilnie Jacek
    1 punkt
  42. Trochę prywaty z radomskiego podwórka: Do Garbatki na biegówki. Leśnicy wyznaczyli trasę Zwoleńscy leśnicy zapraszają na biegówki. Wspólnie z gminą Garbatka-Letnisko oraz Towarzystwem Narciarskim "Biegówki" otworzyli w sąsiedztwie rezerwatu przyrody Krępiec pierwszą trasę narciarstwa biegowego w Puszczy Kozienickiej 3 lutego przy wspaniałej zimowej aurze otworzono pierwszą w regionie trasę narciarstwa biegowego w lasach Nadleśnictwa Zwoleń i gminie Garbatka-Letnisko. To efekt wspólnej pracy władz gminnych, które przygotowały trasę, leśników z Nadleśnictwa Zwoleń, którzy udostępnili las do wytyczenia trasy, oraz przedstawicieli Towarzystwa Narciarskiego "Biegówki" sprawujących fachowy nadzór nad funkcjonowaniem trasy. - Uwarunkowania terenowe w lasach Garbatki-Letniska są wręcz idealne do uprawiania tej dyscypliny, zarówno dla starszych, jak i młodszych osób - informuje w e-mailu przesłanym do redakcji Edyta Nowicka z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Radomiu. - Mamy tu wspaniałe lasy, a także urozmaicone ukształtowanie terenu z licznymi pagórkami. Obcowanie z przepiękna przyrodą znajdującą się wokół rezerwatu przyrody Krępiec potęguje doznania sportowe i daje również okazję do wyciszenia i relaksu - zapewnia. Pierwsza trasa narciarska "Biegówki'' ma 4100 m i została poprowadzona przez zróżnicowany teren Puszczy Kozienickiej. Biegnie pasmem wzgórz w sąsiedztwie urokliwych zakątków rezerwatu przyrody Krępiec. Prócz prostych odcinków są także niewielkie podbiegi oraz zjazdy, którymi można się zmęczyć, ale na pewno nie znudzić. Jest to idealna trasa zarówno dla początkujących, jak i zaawansowanych narciarzy oraz dzieci. Start i koniec trasy narciarstwa biegowego znajduje się na parkingu przy rezerwacie przyrody Krępiec (2 km za przejazdem kolejowym w Garbatce-Letnisku przy drodze krajowej nr 79.) Została tu zamontowana tablica informująca o przebiegu trasy. Zawiera ona także regulamin korzystania z trasy i kodeks narciarza biegowego. Źródło: http://radom.gazeta.pl/ -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Dzisiaj od rana pada intensywny śnieg. Mógłby przyjść jeszcze mróz. PS. Co do biegówek...chodzą mi po głowie - otwarcie trasy w okolicy, to kolejny argument by zakupić odpowiedni sprzęt :happy:
    1 punkt
  43. Wczoraj byłem na Małym RachowcuZ Katowic wyjazd o 7:20 - kierowca autokaru się spisał, cali i zdrowi dojechaliśmy na miejsce. Na parkingu sporo błota, ale poza tym wszystko ok. 10:15 byliśmy przebrani i po rozgrzewce :)Czynne trasy 1 i 4 Na początku wszystko było ok - ciepło i przyjemnie, słoneczko, na trasie śnieg, ale poza trasą żadnych pośniegowych pozostałości. Niewątpliwie dobrze rozwiązany był park dla najmłodszych - ogrodzony, z dużą ilością "kubusiowych" dekoracji i "tyczek" w kształcie Kubusia - wyglądało to ładnie, schludnie i było dość duże. Względnie nowa, czteroosobowa kanapa zdecydowanie dawała radę W tych iście marcowych warunkach podróż na górę była autentycznie przyjemna Ok. godz 12 pojawiło się już znacznie więcej ludzi, śnieg był mokry, ciężki i co raz bardziej rozjeżdżony. Koło 13-14 zaczęły pojawiać się minerały, glina i żółte "polany", a przed 15 po bokach trasy (na szczycie) powychodziły już potężne przetarcia. Widać było 2 lub 3 górki usypanego śniegu, także w nocy zapewne wszystkie dziury załatali. Ośrodek bardzo przyjemny. Toalety czyste - pani sprzątała na bieżąco. Do tego przyjemna knajpka. Ogólnie rzecz biorąc, byłem pozytywnie zaskoczony ośrodkiem. A warunki? No cóż, przy 9 stopniach nikt nie mówił, że będzie łatwo :-)
    1 punkt
  44. Masz Rochu rację, nikt z nas nie wie "na pewno jak jest", ale..... Jeżeli jest na tyle źle, że jest bardzo źle to powinno to być powiedziane dobitnie, a nie lakoniczne "katar - alergia", bo to jest robienie sobie jaj, w tym również z nas wszystkich, którzy czekamy na jakikolwiek zjazd alpejski polskich zawodników jak kania dżdżu. Olimpiada jest raz na 4 lata. Trzeba zacisnąć pośladki aby nie popuścić, zewrzeć cojones (jak się je ma, a nie wydmuszki) i jechać jeżeli jest się zawodowcem ! A nie oglądam "jakiś" Hiszpanów, Bułgarów, Rosjan, facet ma ponad 8 sek. straty ale zjeżdża, bo to jest Olimpiada, a nie opuszczone sobie jakieś jedne zawszone zawody ! Gdyby trasa była łatwiejsza to pewnie i Somalijczyk by się pokazał. Pewnie za chwilę nastąpi cudowne ozdrowienie......chciałbym się mylić naprawdę, i wszystko odszczekam, jeżeli Maciuś nasz Pierwszy w ogóle nie wystąpi. A jeżeli jest jak nam się wydaje....czyż nie byłoby honorowo powiedzieć, jak jest naprawdę i dlaczego ? Choć tyle cywilnej odwagi. Jeszcze jedno bym raczył zauważyć - jeżeli PZN wykłada kasę to z sufitu jej nie bierze tylko m.in. z moich i Waszych cholernych podatków i ja oczekuje wobec tego, że jak płacę to choć na Olimpiadzie wymagam ! A jak cieknie z nosa to się błotniki zakłada aby nie pryskało na gogle i zapierdziela w dół.
    1 punkt
  45. HejPonieważ wczoraj popełniłem mały błąd postanowiłem dzisiaj odreagować - nikt nie chciał mnie zabrać w Alpy to postanowiłem odwiedzić bliższych sąsiadów.Padło na Oravice. Przejazd bez problemów trasa standard przez Korbielów, Namestovo, Tvrdosin, Trstena, Vitanova przy okazji zobaczyłem jak wyglądają warunki w Vitanowej - powiem tak gdyby nie mgła która tam wisiała o 10:30 jak podjechaliśmy to pewnie bym tam jeździł. Naśnieżona i wyratrakowana pod krzesłem i na parkingu z 10 aut :eek: ale wszystko we mgle i decyzja żeby zobaczyć jak na Oravicach. 5 min jazdy - drogi czyste i suche - przebieramy buty i na stok, karnet na 4 godz. i pierwszy wyjazd :smile: i od razu banan na twarzy ponieważ mimo temp. na plus śnieg fajny , szybki zupełnie inny niż wczoraj w Wiśle. Jak podjechaliśmy na parking to tak zapełniony w 50% - dużo naszych rodaków ale były też tablice z Rosji i Rumunii.Poniżej zdjęcia dlaczego było tak fajnie: i co najważniejsze w takich warunkach dało się jeździć od 11-tej do 15-tej kolejek do krzesła brak, tłoku na stoku też brak - karnet 4 godz. z przerwą na małe co nie co: Marcin też wolę to od czekolady :applause: chciaż czekoladą nie pogardzę :biggrin:I zdjęcie stoku o 15-tej. Podsumowując - bardzo udany wyjazd, myślę że jak ktoś przyjechał na 9-tą to miał Mega Warunki :smile:- cokolwiek to znaczy. Później tez było super - taka jarna łyzowaczka :biggrin:Mogę polecić: mało ludzi dużo jazdy :smile:Z kronikarskiego obowiązku czynna główna trasa i ta po prawej.w Vitanowej tylko jedna trasa ale ludzi jeszcze mniej :biggrin:Pozdr. Torres
    1 punkt
  46. Dodałem zdjęcia do Galerii: Kronplatz: http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=8192&catid=member&imageuser=4315 Alta Badia: http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=8212&catid=member&imageuser=4315
    1 punkt
  47. W końcu się udało, i muszę przyznać że pierwsza jazda nową kanapą robi wrażenie: Na trasie, choć to dobrze wygląda: warunki średnio-dobre, rano twardo jak cholera, trzeba mieć dobrze naostrzone narty, później trochę lepiej ale pojawiają się oblodzenia. Ale czego się można spodziewać jak na polanie spotyka się: Dopiero po wizycie w schronisku warunki prawie do jazdy trzymającej nartę, puściło około 12,30. . Polecam po 12.00, chyba że w końcu spadnie trochę puchu.
    1 punkt
  48. W wyjazdach na nartach nie chodzi tylko by zaliczać bez przerwy trasy i jeździć do upadłego. Dla wielu (w tym dla mnie) to spotkanie towarzyskie w niezwykle pięknych okolicznościach przyrody. Narciarstwo (snowboarding) to styl życia, a nie wykorzystywanie karnetu na maksa. Poza tym każdy jest duży i robi to co sprawia mu największą przyjemność. Po co robić coś na pokaz albo ciągle sobie coś udowadniać? Ja tam lubię podróże autokarem bo jest wesoło i można kogoś ciekawego poznać. Wkurzają mnie tylko smutasy, którzy przez cały wyjazd gęby nie otworzą za to o 8:00 meldują się na stoku w pełnym rynsztunku. Wspomina się później sytuacje towarzyskie, a nie to ile razy się zjechało i czy było to 7 czy 8 godzin. Pozdrawiam!
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...