Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. Bumer

    Bumer

    Użytkownik forum


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      4 396


  2. Wujot

    Wujot

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      2 888


  3. rafalek19

    rafalek19

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      33


  4. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      7 223


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 30.04.2014 uwzględniając wszystkie działy

  1. Długo chodziło mi po głowie wodniackie, aktywne "życie" na co dzień. Ponieważ od zawsze żagle i kajaki wypełniały moje ciepłe miesiące, to zastanawiałem się jak się realizować w temacie. Po długim okresie zastanawiania się jak to pogodzić - wymyśliłem. Kajak pneumatyczny. Dlaczego? Po pierwsze - ze względu na małe wymiary (pakowanie - plecak 180l), sposób transportu, logistyka - rewelacja. Spokojnie wrzucam sprzęt do bagażnika auta i... ...mogę wyruszyć nad rzekę, jezioro, nad Morze. Weekendy, jednodniówki, wakacje - pływadło jest razem ze mną. Pociąg, bus - nad wodą jestem bez samochodu. Podobnie jak Janek - spokojnie mogę wyruszyć i wrócić z nad wody komunikacją publiczną. Po drugie - przechowywanie poza sezonem. Czyszczenie, pakowanie i sprzęcik czeka spokojnie w szafie do kolejnego wypadu. Po trzecie - cena. Porównując koszt kajaka pneumatycznego do podobnego "sztywnego" sprzętu - taniej. W zestawieniu z małym nawet jachcikiem - olbrzymia różnica. Po czwarte - tego typu sprzęt może, po zakupieniu żagla kajakowego typu "Tribord" być hybrydą - połączenie wiosłowania i żeglowania. Długo zastanawiałem się, co pośród kajaków pneumatycznych będzie najodpowiedniejsze. Główni producenci dostępni na rynku to: Sevylor, Gumotex, Grabner. Amerykański Sevylor pomimo tego, że wygląda świetnie zbudowany jest z namakającego kevlarowego poszycia oraz komór PCV. Kłopotliwy w użytkowaniu - suszenie, czyszczenie zabrudzeń z powłoki "szmacianej". Niemiecki Grabner - super fajny. Wada? Bardzo drogi. Pozostał mi czeski Gumotex. Wśród jego modeli najbardziej przypasował mi model Seawave. Powody? 1. Wymiary i pakowność największe w klasie - ze względu na transport dużej ilości sprzętu biwakowego. 2. Materiał z jakiego kajak jest wykonany - bardzo mocny, "pancerny" nitrilon. 3. Możliwość ustawienia kajaka na jedno, dwu i trzyosobowy (dokupienie dodatkowego, trzeciego siedziska). 4. Nieprzemakalny pokład (niestety trzeba go oddzielnie dokupić). 5. Zbliżona konstrukcja do kajaka sztywnego - dziób, rufa - zdolności nautyczne. 6. Usztywnienie - aluminiowe wręgi. To tak pokrótce - gdybyście mieli jakieś dodatkowe pytania - piszcie. Ponieważ wczoraj go przywiozłem do domu - to pierwsza próba poskładania sprzętu odbyła się w salonie. Jak to wyglądało? Najpierw wszystko powyjmowałem z pudełek i porozkładałem po domu. Przeraził mnie trochę rozmiar sprzętu...i ilość miejsca jaki zajął. Kajak, pokład i inne "duperele". "Statek" bez powietrza: Wręgi wyglądają tak: Czas operacji potrzebny do doprowadzenia kajaka do stanu "pływalności" ok godziny. Drugi i kolejne razy będą dużo szybsze - wiem już, co i jak - praca będzie przebiegać bez instrukcji obsługi. Rufa + wiosełka składane Dr. Kajak: Miejscóweczka i pneumatyczne siedzisko: Dziób: Dodatkowy sprzęt obowiązkowy: Kamizelki asekuracyjne, pompka, worki wodoszczelne na jedzenie i ciuchy. Czego jeszcze mi brakuje? Pokładu 1 osobowego, fartuchów...ale na to przyjdzie czas. Tym czasem... ...jutro wodowanie i witaj przygodo! Rzeki, jeziora i inne Morza, sadzawki - drżyjcie :biggrin: Pozdrawiam marboru
    4 punkty
  2. Cześć Problem "ochrony przyrody" jest naprawdę trudny ponieważ trudno jest zdefiniować co chcemy chronić i po co. To pytanie z pozoru bezsensowne jest podstawowym na które należy odpowiedzieć. Przecież człowiek tez jest elementem przyrodniczym powstałym w wyniku naturalnych procesów i przetwarzanie przez niego środowiska wydaje się równie naturalne jak budowanie tam przez bobry. Często sami (nie mówię tu o całości populacji ale o specjalistach) nie wiemy czy podjęte przez nas działania chronią "dziką przyrodę" czy przetworzony przez nas ekosystem ( np Hawaje) czy podjęte prze nas działania są w zgodzie naturalnym następstwem procesów czy wynikają z naszej krótkowzroczności i egoizmu (problemy pożarów lasów w Ameryce Północnej). Zmiennych jest bardzo dużo i nie jest łatwo określić granice tego co robimy jako ludzkość z sensem a tego co jest bezsensowne. Pamiętać należy, że ewolucja, której cały świat żywy jest wytworem działa w czasie geologicznym gdzie istnienie naszego gatunku ma tak naprawdę pomijalne znaczenie. Z tego tez względu bliższy jestem poglądom, że powinniśmy działać raczej chroniąc doraźnie to co możemy ogarnąć naszym ludzkim czasowym horyzontem. Człowiek rozumiany jako gatunek i tak już tak bardzo przekształcił ziemskie środowisko, że nie ma co się specjalnie bronic przed dalszym jej przekształcaniem. To jak powinniśmy to robić powinno wynikać z czysto egoistycznych pobudek podpartych pewną dozą przewidywania choć to tak naprawdę nie ma z punktu widzenia świata żywego wielkiego znaczenia. Niestety bardzo wiele osób nie rozumie, że z powyższego nie wynika, że "po nas choćby potop" - chyba, że są po prostu ograniczeni. Przechodząc więc do konkretów: dla mnie naśnieżanie Kasprowego jest bezsensownym pomysłem wymagającym szeroko zakrojonych prac, które i tak się nie zwrócą. Jeżeli już podejmujemy decyzje o naśnieżaniu to nie ma co chować armatek pod ziemią drążyć skał itd. Walimy wszystko po jak najmniejszych kosztach żeby się dobrze jeździło i tyle albo darujmy sobie i niech będzie Park Narodowy - inaczej się nie da niestety. Pozdrowienia
    4 punkty
  3. Naprawdę warto wysłuchać tego przesłuchania - organizacje ekologiczne odcinają się od ekoterroryzmu. Wskazują na błędne rozwiązania prawne przyjęte w Polsce, które to umożliwiają. Na niezgodność naszego prawa z unijnym, prawdopodobną niezgodność z konstytucją. porównywane są nasze normy z np austriackimi. ogólnie wygląda, że nasze rozwiązania prawne to kuriozum na skalę europejską. Chciałbym jeszcze odnieść się do naśnieżania - była gdzieś publikowana dyskusja przedstawicieli stacji narciarskich, rolników i organizacji ekologicznych w dolinie Zillertal. Okazało się, że naśnieżanie opóźnia co prawda początek wegetacji roślinnej ale też wydłuża ten okres. Rośnie produktywność tych łąk z punktu widzenia gospodarczego i to bardzo (o ile pamiętam 4x!). Najśmieszniejsze, że korzystają na tym też gatunki cenne i chronione i zwiększyła się populacja roślin i zwierząt chronionych. Jak słyszę od naszych ekologów jakim złem jest naśnieżanie to mam ochotę powiedzieć - a sprawdziliście to, spytaliście się innych, którzy to już dawno przećwiczyli? Pozdro Wiesiek
    4 punkty
  4. Mysl pozytywnie. :-) Raczej ktoś, kto lubi i narty i przyrodę. A na dodatek ma o jednym i drugim pojęcie.
    3 punkty
  5. a to odpowiedz CTE na wielki sukces Pracowni w kwestii zablokowania inwestycji na Pilsku. http://www.pilsko.org/
    3 punkty
  6. Mniej dokuczliwe do czasu jak kamerki zarejstrują przejazd a viatol nie! Tak na kilku bramkach. Potem pozostaje tylko zapłacić po 3 koła za każdą bramkę. Ale dla mnie niezrozumiałym jest dlaczego po raz któryś musimy płacić za drogi? Czy pieszy płaci za chodniki? Czy rowerzysta płaci za ścieżki rowerowe? Drogi są budowane z pieniędzy budżetowych. Budżet to miedzy innymi kasa z paliw, akcyzy, vatu, opłaty paliwowej, mandatów itp. Nie widzę potrzeby abym ja musiał dodatkowo płacić za coś za co już zapłaciłem. Reasumując, ani bramki, ani viatole, ani winietki nie są nam potrzebne bo dyskryminują pewną część społeczeństwa zmuszajac do ponoszenia dodatkowych opłat. A czy jakiś urzędniczyna ze skarbowego czy min. finansów zastanawiał się nad problemem jak powinien rozliczyć się z fiskusem prawy obywatel, którego kumpel podwiózł płatną autostradą oakcyzowanym samochodem i z zapłaconym podatkiem vat, oraz jadący na legalnie kupionym paliwie, dając mu pewną kwotę za tzw. paliwo? Czy w ogóle jest to zgodne z prawem? Czy właścicielowi auta wolno pobrać od kumpla pieniądze za tzw. paliwo? Czy przewieziony powinien ustalić wartość korzyści z tytułu przewiezienia z uwzglednieniem wszystkich kosztów jakie ponosi właściciel pojazdu który go podwiózł, czy moze ograniczyć się tylko do kwoty którą dał za paliwo? Oto dylematy Polaka! Wystarczy? Jak nie, to proszę jeszcze rozważyć aspekt w kilku wariantach; auto prywatne, auto z pełnym odliczeniem vat, auto słuzbowe bez odliczenia vat. Pasażer: osoba prywatna, osoba prowadząca działalnośc gospodarczą i udająca się w podróż w zwiazku z wykonywaną działalnoscia, jak poprzednio, ale nie bądąca vatowcem....... Może teraz juz wystarczy? Nie, no,jeszcze zapomniałem. Jakie dokumenty muszą mieć obie strony aby były prawidłowe z punktu widzenia przepisów podatkowo-skarbowych?
    3 punkty
  7. No i cóż z tego że są śmieszni i żałośni? Ale ile szkody potrafią zrobić! Czy nie ma na nich sposobu? Czy zamiast wydawać pieniądze na stawianie radarów, nowych znaków, podsłuchiwanie obywateli, nie lepiej poobserwować takie własnie ekologiczne z nazwy organizacje? Sprawdzić ich finanse, ich prawne podstawy działania i zweryfikować. Są w naszym kraju odpowiednie służby które mogłyby to zrobić. No i druga sprawa, nie wystarczy mówić "nie" i protestować. Jak ktoś składa protest, powinien uiścić należną i adekwatną do wartości inwestycji opłatę. Taka opłata powinna zastopować trochę zapędy ludzi żyjacych z protestów. No ale jak korsarza zielonopokojowca, co po ruskich statkach skaka, wita się w kraju jak bohatera...... Zapraszamy wraz z małżonka do "Tańca z gwiazdami"
    2 punkty
  8. Fajny zakup,podoba mnie się Napisz,może być na priv cene Oczywiście przewidziałeś tam miejsce na różowe porteczki :wink:
    1 punkt
  9. Dużo prawdy kompromis jest gdzieś po środku. Tylko że ani narciarze anie ekolodzy nie są obiektywni. Jedni kochają przyrodę nienaruszoną więc nie pozwolą wyciąć drzewa, a drudzy tak bardzo kochają narty że wycieli by tych drzew za dużo Dlatego racjonalną decyzję podjąć może tylko taki ktoś kto nie lubi ani nart, ani przyrody
    1 punkt
  10. Ale wali sniegiem z deszczem! :( A w otztal tv pokazuja zdjecia live - ogladam non stop od 6:30 i z kazda chwila wyglada to co raz gorzej. Dzis nie bedzie siedzenia na tarasie ze szklanka moczu po nartach... Gajowy, bede dzis w sparze zapewne, to sprobuje to ustalic. A co do slalomek, racetigery?
    1 punkt
  11. ...to powiedz Rochowi, że go widziałem gdzieś tam, kojarzę ...ludzi było tak niewiele, że niezbyt trudno do skojarzyć czy pamiętać :)Jeśli widział krasnalo-smerfa - to byłem ja (fotki) i niewykluczone, że mnie tam zobaczy jeszcze w okolicach weekendu Ha! miałem to samo wczoraj też się wywróciłem ...stojąc, gdzieś w okolicach Rettenbacha, z którego też zjeżdżałem na slalomkach, momentami w puchu po pas, do tego w nowych "niedotartych" , oswajanych dopiero butach ...krótko mówiąc - nie byłem z siebie dumny wtedy ....ale mnie tam nie było, nie w tej grupie "puffingowej" Po prostu spodobał mi się widok, więc pstryknąłem obrazek, który jakoś tam opisuje poniedziałkową rzeczywistość :)Przy okazji pytanko: czy wiesz może, czy jakikolwiek sklep, np. Spar (ten większy w Sölden) będzie czynny 1 maja? On jest regularnie czynny także w niedzielę, przez jakieś 3 popołudniowe godziny, więc jest szansa, że także 1.05 ale pewności nie ma :)Jakoś jednak aprowizację miejscową trzeba zrobić, wozić pewnych rzeczy nie lubię ***Te ładne fotki to też z weekendu, z Pitztalera, a ten facet w krawacie i mokasynach na obrazku - to nie ja
    1 punkt
  12. To na pewno, bo jak można szklanką z moczem zasłonić piękny widok:stupid:
    1 punkt
  13. Na wstepie chcialbym podziekowac Kasi za konsekwentne wrzucanie zdjec ode mnie A Wy cieszcie sie, ze nie wrzucila ostatniego, ktore wyslalem Jesli o pogode chodzi, to dzis chyba byl jedyny taki dzien. Jutro juz znowu ma lac, ale co tam, jestem w Alpach Byle tylko mgly nie bylo... Wczoraj rano pocisnalem na jedna czerwona trase i mialem slalomki (chwile pozniej szkolilem, wiec to bylo po prostu wyrwanie sie na chwile), okazalo sie, ze trasa byla nieratrakowana i tyle puchu, ze caly kijek wchodzil. Ale dawalem rade do poki nie zeszla taka mgla, ze wszystko mialo ten sam kolor. Panorama 360 to byl po prostu bialy kolor. Doszlo do tego, ze po raz pierwszy w zyciu, bedac w stu procentach trzezwy, przewrocilem sie stojac, bo tak mi blednik zeswirowal - dostalem wtedy szkole zycia. Jesli ktos bedzie tu w najblizszym czasie, to prosze smialo pisac na privie, to sie wymienimy numerami i zgadamy. Ja do mniej-wiecej 13 jestem zajety, bo szkole, ale pozniej, to bardzo chetnie na jakies nartowanie mozemy sie ustawic, a i spotkania w barze nie odmowie co do zdjec wrzuconych przez Gajowego - ze dwa razy przechodzilem kolo gosci "lezacych" w knajpie :)
    1 punkt
  14. Jeszcze brakuje tzw. MOPow, czyli stacji benzynowych i tego typu infrastruktury - plus musza fizycznie postawic bramki, bo na razie jest tylko plac pod nie przygotowany. Sadze, ze jeszcze chwile za darmoszke pojezdzimy. Plusem tego odcinka jest to, ze nie ma koncesjonariusza, wiec oplaty powinny trzymac sie w rozsadnych granicach. W najblizszym czasie troche odcinkow drog dokoncza: 37 km drogi S3 kolo Miedzyrzecza; 19 km autostrady A1 kolo Wloclawka - te dwa odcinki na dniach. Potem wlasnie A1 w Mszanie; s8 miedzy Wroclawiem a Lodzia; w troche dalszej perspektywie A4 Tarnow-Debica. Idzie to troche opornie z tymi drogami, ale powoli, bo powoli zaczyna sie to spinac w jakas siec drog, a nie tylko malutkie kawaleczki. Dla zainteresowanych super fajna mapka przygotowana przez pewnego pasjonata, ktora pokazuje co, jak i kiedy - facet wykonuje tytaniczna robote: http://www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=57782627&postcount=3
    1 punkt
  15. Do szanownej Lilianny: Droga Lilianno dlaczego nic nie wspominasz w swoich postach, że Twój Guru p. Ślusarczyk po raz kolejny ( jutro tj 29.04.2014) stanie przed sądem karnym za szerzenie fałszywych informacji ( tak w skrócie)? Mam nadzieję, że ten proces zakończy się skazaniem. Wasza organizacja jest organizacją szkodliwą, jest rodzajem sekty. Dla ochrony przyrody, polepszenia środowiska naturalnego nic nie robicie. Z ekologii zrobiliście sobie całkiem niezłe źródło dochodu. Droga Lilianno jeszcze jedna rzecz- z tego co wiem , a wiem dobrze to na samym początku inwestor rozpoczął z Wami konsultacje. Problem polega na tym, że Wy wcale nie chcieliście rozmawiać. Kłamstwo, pieniactwo, donosy, manipulacja opinią publiczną to Wasze metody robienia BIZNESU, a nie dbania o środowisko naturalne. P. Ślusarczyk ma takich " użytecznych głupków" jak Ty żeby móc kręcić własne lody.... Szkoda, że nie interesuje Was, że z BIEDY ludzie w górach palą mułem poflotacyjnym zatruwając lasy, ludzi. Szkoda, że nic nie robicie jak spuszczają ścieki do rzek, ziemi itd. ( też z biedy i zacofania cywilizacyjnego) Nikt normalny nie uwierzy, że taśmociąg dla narciarzy długości 120 metrów akurat przeszkadza w migracji niedźwiedzi, wilków i rysi. Zresztą szkoda z Wami polemizować i pisać z Tobą Droga Lilianno na tym forum. A swoją drogą widzę, że inwestor robi swoje i działa, a Wy w bezradności wyjecie... Mam jeszcze jedną radę, za jakiś czas ponownie będziecie ( na warsztatach ekologicznych) zakładać drewniane maski i w pradawnym kręgu natury( czy jakoś tak) spróbujcie zaklinać rzeczywistość, bo nic innego Wam już nie zostało. Powoli przechodzicie w nicość i nikt Was już na poważnie nie traktuje. To jest początek Waszego końca. Głęboka ekologia to choroba, Wy jesteście śmieszni i zarazem żałośni..... Pozdrawiam serdecznie
    1 punkt
  16. Szanowna Pani! To ja nadal czekam na info co oprocz blokowania kolejnych inwestycji robicie rzeczywiscie dla ochrony przyrody... Podala Pani linki do Waszych broszurek. To naprawde wszystko czym moze sie Pani pochwalic?
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...