Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      18

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. MB

    MB

    VIP


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      5 540


  3. mig12345

    mig12345

    Użytkownik forum


    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      1 387


  4. Bumer

    Bumer

    Użytkownik forum


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      4 396


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 14.12.2014 w Odpowiedzi

  1. Nie chcę żeby to zabrzmiało jak jakieś kombatanctwo. Pewnego dnia kiedy wróciłem z nart do domu.... Po OK 10 minutach zapukali panowie z SB z nakazem rewizji domu. Miało to związek z listem jaki napisałem do mojego kolegi który był w wojsku i przedłużyli mu służbę. Oczywiście treść tego listu nie nadaje się do cytowania.Bo mogłaby się nie podobać.:smile: Panom z cenzury w SB też się spodobał. Kazali mi napisać oświadczenie,że odwołuję co napisałem w tym liście.: Napisałem,że: ...w obecnej sytuacji jestem zmuszony odwołać co napisałem w tym liście.:cheerful: Tym panom też się to nie spodobało i zabrali mnie na "wycieczkę".:eek: Trochę postraszyli,że moje ślady z obuwia pasują do śladów z jednego włamania itd.,itp. Trochę ustałem się pod ścianą oparty rękami o ścianę a nogi maksymalnie odsunięte w tył. Trochę mnie pałą przeciągnęli.:sorrow: I puścili nad ranem.
    9 punktów
  2. ...z bliska, w wykonaniu Mistrza :smile: [video=vimeo;114020347]
    8 punktów
  3. Z dzisiaj:Poniwiec- jak widać.... Czantoria nieco lepiej ale też bez szans... Cienków uruchomił talerzyk na dolnej polance: Klepki - mogłby ruszyć talerzyk ale chyba nie warto... Duża Palenica - kiepsko... mała Palenica - to samo lub gorzej Niezawodna Nowa Osada - też juz z przetarciami choć jeszcze całkiem nieźle. A najlepsze warunki - sądząc po wysokości barierek na zeskoku to 60-80 cm - były na skoczni w Malince... :-) Chodzi jeszcze Soszów ale tam nie dotarłem.. Ogolnie kiepsko to widzę. W weekend temperatura > 10 st i silny wiatr. Snieg (nawet sztuczny) znika w oczach... jeszscze kilka dni i koniec.... a tu połowa grudnia. Powtórka z rozrywki? oby nie....PozdrawiamMichał
    8 punktów
  4. Drogi Panie Mostostal, to nie jest tak jak piszesz. Nie mam zamiaru ludzi dzielić ze względu na kolor skóry czy wiarę. Tylko na elementarne etyczne wartości (zwykła sprawiedliwość) Widzisz miałem taką przyjemność rozmawiać z paroma inwestorami stacji narciarskich w Polsce i Oni opowiadali mi o swoich trudnościach jaką mękę przeszli, żeby zdobyć wszystkie pozwolenia. Prawie we wszystkich przypadkach trwało to siedem-osiem lat. Opowiadali mi o swojej gehennie z (Judaizmu Gehinom) jaką musieli przejść po wszystkich urzędach, wliczając w to także opinie wszawobrodych. Od samego początku inwestor z Istebnej miał schody, nie wiadomo do końca jak zakończy się uzyskanie pozwolenia użytkowania wyciągu na Buczynkę. Oczywiście można twierdzić, że jest głupi i nie wie jak to załatwiać? Można marudzić że jeździ Merolem. Interesuje mnie w tym wszystkim jeżeli udałoby się przejąć tą inwestycję przez TMR, czas załatwiania odpowiednich zgód i pozwoleń. Z tego co czytałem inwestor z Istebnej miał wielkie plany, także budowę gondoli na Miziową. Miał też dużo problemów z wszawobrodymi. Dla mnie narciarza też powinno być wszystko jedno, kto wybudował daną stację narciarską. Chodzi mi jednakowoż o elementarne prawa sprawiedliwości oraz równy start dla wszystkich. Niech budują wszyscy i jak najwięcej, Słowacy Austriacy czy Japończycy, ale na uczciwych i czytelnych warunkach dla wszystkich.
    6 punktów
  5. W dniu 13 grudnia zawsze powstrzymuję się od roboty, dlatego nie napisałem ani słowa. W 1981r byłem w wojsku, w SPR w WOSWI we Wrocławiu. O tym przykrym zdarzeniu nie chce wspominać. Zdążyłem zapomnieć wszystkie nazwiska moich wystraszonych i durnych przełożonych. MB, moje listy nie dochodziły do żony! Widocznie nie nadawały się! A żona pisała mi szyfrem, i niektóre wiadomości udawało sie przemycić! Nie mogę darować temu w czarnych okularach i jego poplecznikom, że wyprowadzili wojsko przeciwko własnemu narodowi! Jak ta sztuczna, sowiecka władza bała sie ludu! Ja to widziałem od środka!
    6 punktów
  6. tumlin 14.12Miałem już nie wspominać o Tumlinie...ale co zrobić:stupid:Córka mnie zrywa w środku nocy o 8:30 i mówi, że jedziemy; nie pada to jedziemy :biggrin:Zaskoczenie pozytywne - jest tylko +3; wyratrakowane, troche zmrożone i oczywiście tylko parę osób. W skrócie dajemy z córcią do 13:30 i do domu. Potem w Kielcach zaczyna padać :frown:: Dzień narciarsko zaskakująco dobry :angel:PSJak coś to jutro jestem w Białce
    5 punktów
  7. 5 punktów
  8. Co żeście się poopijali?Czy co? :stupid: W Polsce dyskusje polityczne mają równie dobry poziom i sens po dużej dawce alkoholu.:crazy: Zostawcie to politykowanie,Bo do niczego dobrego to nie prowadzi.
    4 punkty
  9. mapy Remiaszowego potoku oto mapy nowych kolei , wszystkie nowe zaznaczone na żółto , nawet z tym łącznikiem na Kaniówce A reszta jest w wyżej wymienionym artykule http://www.lanovky.sk/?page=rep&id=850
    3 punkty
  10. mysle, że w wolnych chwilach nalezałoby nieco dowiedzieć sie czegoś o tym strasznym zaborze. http://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Polscy_pos%C5%82owie_do_Reichstagu_w_Berlinie Pozdrawiam M
    2 punkty
  11. Przez kilka lat od 1983 z przerwami na kwarantannę jeździłem PKP co 1=2 tygodni do W-wy po różne wydawnictwa które woziłem w plecaku takim dużym z aluminiowym stelażem. Kilka razy porą zimową miałem ze sobą narty(polsporty z szaflar) aby na dworcach kolejowych wyglądać na Warszawiaka jadącego w góry.Pewnej podróży sympatyczna -jak mi się wtedy wydawało starsza bo ok 30 letnia Pani- uśmiechając się dwuznacznie rzekła abym zmienił smar do nart bo ten którego używam strasznie zajeżdża farbą drukarską.
    2 punkty
  12. Pod warunkiem, że śnieg ma kolor pomarańczowy.. ;-) Niebieski to powódź... ;-) Ale OK. zgoda co do jednego. Każdy z nas ma swoje za pazurami i swoje poglądy. Nie dajmy się wkręcić w "politykę miłości" rodem z Wiejskiej. Na bok swary, spory głupie... wszak i tak nas mają w [...]... ;-) Twórzmy i łączmy! Dzięki MB!
    2 punkty
  13. A ja już myślałem, że to mapa zaśnieżenia kraju:wink:
    2 punkty
  14. 2 punkty
  15. Ta dyskusja nie ma najmniejszego sensu. Nie znamy wypowiadających sie, nie wiemy kim są, jaka maja narodowość, jaką wyznają, bądż nie wyznają, wiarę, kto ich i w jakich warunkach wychowywał? Dla przykładu, jestem przekonany że Mostostal nie słuchał Radia Maryja w ogóle lub nie dłuzej niz 10 minut!!!!! Jego opinie pochodzą, no własnie, skąd? To jest klasyczny przykład ignorancji. Słusznie zauważył jeden z kolegów, że nie zrozumie bezideowiec i zapatrzony na pieniądze i swój koniuszek nosa kogoś, dla kogo inne wartości są ważniejsze. Nigdy bym sobie nie pozwolił na drwiny z ludzi którzy obchodzą np. szabas czy ramadan. Natomiast gardzę młodym człowiekiem, który miał pretensje do swych nowobogackich rodziców, że na jego chrzestnego nie wzięli innego, jeszcze większego nowobogackiego znajomego! Odpowiedż ojca, nota bene syna komunistycznego notabla, brzmiała, " bo jak się rodziłeś to wujek był jeszcze biedny"!!!! Co z takich ludzi wyrośnie?
    2 punkty
  16. Mostostal uspokój proszę ton wypowiedzi i nie używaj inwektyw ad personam. Proszę też innych o tonowanie postów. Piszemy tu o nartach, inwestycjach narciarskich. Polityka nie tutaj. Wysyłane z mojego iPad przy użyciu Tapatalk HD
    2 punkty
  17. To już wręcz wygląda na atak choroby Creutzfeldta-Jacoba!
    2 punkty
  18. Radziu co tydzień musiałby tam latać i liczyć ilość kanap. Też go to wnerwia. Pozdrawiam A.
    2 punkty
  19. Za czasów podstawówki jeździło się na narty PKS-em. Na dworcu autobusowym w Bielsku wczesnym rankiem o 7.20 cięzko było wejść do pierwszego "ogórka". Wtedy podstawiali drugiego i trzeciego. Czasem kumpel został na placu, czasem ja. Cięzko było drzwi autobusu domknąć. Narty i buty innych nieźle wbijały się w ciało. O odbiciu biletu prawie nie było mowy, ale kanary na ostatnim przystanku na Solisku (jak robiło się luźniej gdy trochę ludzi wysiadło przy Skrzycznem) kontrolowali wysiadających więc trzeba było pod koniec jazdy bilet skasować. Ale wątek jest o stanie wojennym. W 1981 r. w pierwszej zimie stanu wojennego (chyba byłem w 6 lub 7 klasie) na feriach zimowych jadąc PKS-em do Szczyrku autobus został zatrzymany w Bystrej i żołnierze nie chcieli dalej nas puścić. Kierowca użył argumentu, że wiezie narciarzy, dzieci, młodzież i żeby się nie wygłupiali z tym zatrzymywaniem. Jakoś udało się i do Szczyrku dotarliśmy. Innym razem dowiedziałem się, że w blaszaku Polsportu (póżniej Billa, obecnie Biedronka) na ulicy Andrieja Greczki (obecnie Żywiecka) będzie dostawa sprzętu narciarskiego. Aby coś kupić (nikt nie wiedział co będzie dostepne) trzeba było wczesnym rankiem w zimie stanąć pod sklepem w kolejce. Ale chyba do godz 6 rano była godzina policyjna. Nieco ryzykując, że mnie jakiś patrol złapie ok. godz 4 rano przemknąłem parę ulic osiedlowych i stawiłem się pod sklepem, który otwierali od 10 godz. Chyba nie byłem pierwszy w kolejce. Pamiętam, ze kupiłem takie czarne elastyczne z czerwonymi pasami spodnie narciarskie i żółto-pomarańczowe plastikowe buty narciarskie Tatry i chyba gogle Rysy z takim charakterystycznym noskiem. Buty były strasznie toporne, ale byłem z nich bardzo dumny. W tamtych czasach ci co mieli dostęp do sklepów górniczych jeździli w Kastingerach i Dachsteinach. Takie mam wspomnienia narciarskie ze stanu wojennego. Ale jaja. Zrobiłem wpis do wątku który sam założyłem i o nim zapomniałem. Teraz dopiero zajrzałem na pierwszy post i patrzę a tu tekst prawie identyczny z obecnym. Po kilku latach napisałem niemalże to samo ale odrobinę innymi slowami. Czyli sklerozy jeszcze nie mam. Ale jaja.
    2 punkty
  20. Nnie wiem czy pisałeś to z ironią czy nie, w każdym bądź razie rozważam zakup ale bardziej pod kontem karnetów na Chopok prześledze jeszcze dokładnie temat na forach i podejme decyzję pewnie w okolicach wakacji. baa powiem Ci nawet że zjeździłem troche góry po stronie SK i mogę Ci powiedzieć, że kierunek w okolice Sihelnego (wypada się na drodze tam, gdzie w lesie kilkaset metrów za Biela Farma jest skręt w lewo do Gruników, a można jechać dalej prosto) jest jednym z lepszych zjazdów na Pilsku - zarówno terenowo i widokowo. Także polecam Ci jak będzie warun, zjazd przedni, okraszony vyprażanym syrem z tatarsou omaćkou:) poza tym, obserwuję te poziomice i nie bardzo wiem co sugerujesz?
    1 punkt
  21. Proszę tych którzy urodzili się przed stanem wojennym wprowadzonym 13.12.1981 i mają jakieś wspomnienia narciarskie z tych ciężkich czasów o napisanie kilku słów Ja pamiętam wyjazdy do Szczyrku na narty autobusem PKS na feriach zimowych 1982. W Bystrej autobus został zatrzymany przez patrol wojskowy. Wtedy poza obszar powiatu nie można było wyjeźdzać bez zezwolenia. Kierowca powiedział, aby się nie wygłupiali bo przecież wiezie ludzi z nartami, a nie przestępców. Patrol odpuścił i nas przepuścił. A zimy to wtedy były, ze ho ho. Innym razem pamiętam jak dowiedziałem się, że w Polsporcie w Bielsku-Białej na Żywieckiej (dawniej ul. Andrieja Greczki, obecnie sklep Biedronka) mają rzucić (inaczej dostawa) jakiś sprzęt narciarski. Wiele nie namyślając się o 5 rano w poniedziałek nie zważając na godzinę milicyjną pobiegłem między blokami ze Złotych Łanów z ul.Podgórze stanąć do kolejki, żeby kupić upragnione narty lub cokolwiek. W kolejce wcale nie byłem pierwszy. Załapałem się jednak do pierwszej dziesiątki. Jak już koło południa byłem przy ladzie to kupiłem narty Polsport ALU, buty Tatry i spodnie piankowe. Buty były trochę za duże (miałem wtedy 15 lat), ale co tam, i tak byłem bardzo szczęśliwy. Trudno pewnie młodzieży uwierzyć w to co piszę, ale tak było
    1 punkt
  22. Na szczęście nikt z szanownego grona nie jest doradcą TMR-u :stupid: A Oni wiedzą najlepiej co i jak zrobić:smile:
    1 punkt
  23. Niezależne..... Koń by się uśmiał tak, że mu wary na dupsko zawieje! Banda sfrustrowanych szkodników, kołtuneria i ciemnogród. Możecie mnie zbanować za to ale zdania nie zmienię! Ale niektórzy z Was mają wyprane mózgi przez tą rydzykową propagandę. Boli to podwójnie że takie rzeczy mówią młodzi ludzie. Ludzie, czyście poszaleli..???
    1 punkt
  24. A może czasem dlatego, że Polak najchętniej nic by ie zrobił ale jeździł merolem i miał willę w Magdalence..? To kwestia mentalności... Żeby wyjąć trzeba najpierw wsadzić. Mało to u nas firm z których wieje sandałem z masłem , ale mniemanie o sobie mają potężne... Wszawobrodzi robią dokładnie to samo... kłapią dziobem a milkną kiedy daje się im papu. Cieszcie się, że za TMRem stoi potężny kapitał! Dolary, Jeny, a może nawet Szekele... Wadzi wam to..? Nie kumam. To jednak lepsze są stare kapiące smarem łorcyki z GATu..?? Przecież takie polskie były i kapały po zachodnich kurtkach polskim towotem. Co mnie Q.a obchodzi kto moje pole orze..? Żyd, Japoniec, Rusek... rybka mi to.. jeśli dobrze orze, niech orze! Widać Polak nie do końca wszystko potrafi, choć oczywiście są wyjątki! Zamiast się cieszyć, ze będziecie mieć namiastkę alpejskiej infrastruktury pod nosem to narzekacie... ? Tak bym to skwitował:
    1 punkt
  25. Wygląda to świetnie Polecam również: Więcej z jego udziałem A ja się cieszyłem jak dziecko gdy udało mi się ustać po hopce w poroninie
    1 punkt
  26. Jeśli chodzi o kamienie to właśnie najmniejszemu Góralowi jeden wbił się w d..ę. Ale i tak jazda super, coś mi się zdaje, że do świąt będzie po wszystkim.
    1 punkt
  27. Tumlin w dzień - Orkan atakuje. Po wczorajszym wieczorze i doskonałym dniu na nartach, dzisiaj rano postanowiłem ponownie stawić się na stoku. Przed pójściem spać spojrzałem na termometr - wskazywał +8...temperatura zamiast spadać na noc zaczęła wzrastać. Ponieważ górkę otwierali dzisiaj o 10, z domu wyjechałem godzinę przed tym czasem. Auto wskazało +9. Wiatr umiarkowany, bez opadów i faktycznie pogoda wczesno wiosenna. Po wyjeździe za miasto wzrosła do +10. Mimo wszystko...gra pozytywna muzyczka i nastrój jest odpowiedni na wyjazd narciarski. [video=youtube;DJjSAP04Xro]https://www.youtube.com/watch?v=DJjSAP04Xro Mazowieckie, zielone klimaty... ...w drodze w Góry Świętokrzyskie, które gdzieś na horyzoncie za farmą wiatrową - Słońce powoli wznosi się na nieboskłon: Zastanawiam się po drodze, czy któryś z Chłopaków, "Tubylców" się pojawi? Mijam malownicze ruiny... ...i po chwili docieram na miejsce. Razem ze mną dosłownie kilka osób i niestety brak innych Forumowiczy. Marcina zatrzymały obowiązki domowe, Michała nieprzewidziane sprawy...a Bumer pewnie na "Miedziance" się dzisiaj ścigał - z oddali słychać ryk wyścigowych samochodów. Cóż - jazda będzie jednak w pojedynkę. Idę do kasy, a w kasie Właściciel - zrobiło mi się bardzo miło, że mnie poznał i udzielił rabatu na karnet dwugodzinny licząc w sobotę tak jak za dzień na tygodniu. Nim założyłem narty robię kilka fotek i patrzę, czy się coś zmieniło na stoku... ...niestety się zmieniło. Bardzo ciepła noc i kilka godzin odmieniło zdecydowanie warunki. Z genialnych wczoraj, na wiosenne. Pojawiły się przetarcia, z którymi jak widać na powyższym zdjęciu dosyć sprawnie poradziła sobie obsługa. Nawierzchnia zrobiła się miękka. Chłopaki tak zajęci byli robotą, że włączyli wyciąg a nie włączyli bramek. I jak skończyli po pół godzinie i się pojawili przy dolnej stacji uprzejmie im zwróciłem na to uwagę... ...w każdym bądź razie pół godzinki było śmigania za darmochę. Choć fajnie wyratrakowane... ...trzeba było się pilnować i jazda uskuteczniać ostrożnie. Zbyt agresywne wejście na krawędź groziło wywrotką na miękkim śniegu. Pustki na dole, pustki na górze: Po solidnym rozgrzaniu mięśni nóg pozwalam sobie na szybsze ruchy. Niby fajnie...a Orkan całkowicie psuje zimowy nastrój... Pika telefon... ...najpierw Michał pyta o warunki i pisze, że niestety nie mógł się dzisiaj stawić, a potem pika Marcin, który zwraca mi uwagę na "goryle" łapki - obserwuje mnie z domu przez kamerę i komunikuje przez FB. Poprawiam się przy kolejnych zjazdach hahaha Dzisiaj jakoś leniwie mi się jeździ, brakuje jakoś energii - chyba pora na jakąś krótką przerwę w nartowaniu?... Pojawia się kilku deskarzy: Kilkoro dzieci tuż obok stoku ślizga się na sankach...ot leniwa atmosfera. Coś mi się wydaje, że to przez ciepły wietrzyk i sporą temperaturę - cóż począć gdy Orkan atakuje? Aleksandra nie ma litości...i jeśli jeszcze kilka dni będzie rządzić - niestety w Tumlinie skończą się warunki do uprawiania narciarstwa. Na moje oko, max trzy doby Górka jest w stanie wytrzymać takiego mocnego ocieplenia - nie dłużej. W Beskidach pewnie większe spustoszenia...właściwe otwarcie sezonu może być zatem niestety lekkim falstartem. Oby prognozy się zmieniły i nasz narciarski los poprawił. Zdecydowanie lepiej powinno być w Rąblowie i Kazimierzu - w lubelskim, dlatego też, mam nadzieję, że będę nadal śmigał. Oby tylko nie padał deszcz i pojawiły się poranne przymrozki. Podsumowanie 12 dnia z deskami wg Endomondo: Dystans 30.85 km Czas trwania 2g:40m:11s Max prędkość 64.1 km/h Kalorie 1413 kcal Min wysokość 286 m Max wysokość 384 m Łącznie w górę 1698 m Łącznie w dół 1717 m Wracając do domu sprawiam by tradycji stało się zadość i odwiedzam Dęba Bartka: pozdrawiam z nizin marboru
    1 punkt
  28. Jest i oficjalne stanowisko TMR w sprawie inwestycji na Pilsku
    1 punkt
  29. Walka z orkanem :)Jako że już osiem dni wyjeżdżonych w tym sezonie, a w Polsce ani jednego, nadszedł czas by to zmienić.Tradycyjne problemy ze skompletowaniem ekipy. Tym, którzy wrócili ze mną tydzień temu z Alp się nie chciało, a reszcie nigdy się nie chce :W końcu udało mi się namówić kolegę, który narty na nogach miał dwa sezony temu :eek:Jako, że wyjazd na wieczorną jazdę, wybór pada na Wisłę. Z wcześniejszych relacji wiem, że pracują tam tylko dwie stacje. Soszowa nie lubię, więc zostaje nam Nowa Osada.W Gliwicach po południu temperatura na poziomie 8 - 9 stopni i coraz mocniejsze podmuchy wiatru :sad:Profilaktycznie dzwonię do ośrodka zapytać się czy wyciąg działa - działa!Docieramy do NS przed osiemnastą. Temperatura przy dolnej stacji 6 stopni. Dół trasy nie wygląda źle nie widać przetarć, minerałów, a nawet muld. Do wyciągu nie ma kolejek, za to są liście (przecież mamy jeszcze jesień) :smile: Wjazd na górę w ślimaczym tempie. Wiatr wieje coraz mocniej.W górnej części trasy jest widocznych parę niewielkich przetarć Pierwszy zjazd i …. Jest miękko i wolno. Wolno przez wiatr. Są momenty, że udaje się zjechać w miarę gładko. Natomiast zdarzają się i takie, że wicher dosłownie zatrzymuje mnie w miejscu : Nic to śmigamy do końca ważności karnetu, czyli do 21. Udaje nam się zaliczyć dwadzieścia zjazdów ( z małą przerwą na coś rozgrzewającego) co przy prędkości krzesełka na poziomie 7km/h jest wynikiem dosyć przyzwoitym.Od początku do końca ludzi bardzo mało. Wyjeżdżamy z Wisły po 21, termometr w samochodzie pokazuje 7 stopni. Niestety przy takich temperaturach nie sądzę, żeby Nowa Osad przetrwała dłużej niż do końca weekendu :sad:Widać, że przed tym sezonem mocno się dozbroili. Na stoku doliczyłem się rozstawionych 14 armatek. Jest też nowy (nie do końca nowy) ratrak, z napisem Kitzesteinhorn na kabinie. Co z tego, jeśli nie ma warunków by nowy sprzęt wykorzystać :sad:
    1 punkt
  30. Nie mam niestety żadnych zdjęć, ale postaram się zrobić przy najbliższej okazji. W każdym razie, najważniejsza informacja jest taka, że dzisiaj ruszyły pierwsze testy kolei z zawieszonymi wszystkimi krzesełkami :happy: Z moich informacji wynika, że w poniedziałek będzie miał miejsce odbiór techniczny samego wyciągu - także do otwarcia coraz bliżej :laughing:
    1 punkt
  31. „Po akwizycji ośrodka narciarskiego Szczyrk nie unikamy podejmowania kolejnych działań na polskim rynku. Cały czas pracujemy nad umowami i uzgodnieniami związanymi z projektem Wesołego Miasteczka w Parku Śląskim. Teraz na prośbę zarządu CTE z Istebnej właścicieli ośrodka w Pilsku chcemy przyglądnąć się sytuacji w tej stacji. Pilsko jest specyficzne ze względu na warunki naturalne, bliskość regionalną, lecz także na cechy łączące je z naszymi ośrodkami w Niskich Tatrach. Śnieg w dobrych sezonach utrzymuje się tam od listopada do kwietnia, a liczba odwiedzających może być większa. Dzięki naszemu doświadczeniu w zarządzaniu ośrodkami górskimi takimi jak Jasna Tatry Niskie czy Tatrzańska Łomnica w Tatrach Wysokich, możemy podzielić się wiedzą w dziedzinie modernizacji, rozwoju czy strategii handlowo-marketingowej. W najbliższych miesiącach skupimy się dokładnym poznawaniu Pilska, zapewnienia efektywności i poszukiwaniu właściwej synergii. Nasze doradztwo w Polsce jest nastawione na wzmocnienie relacji partnerskich i budowanie wzajemnego zaufania“ – skomentował CEO i prezes zarządu TMR, Bohuš Hlavatý. Z tych słów wynika, że wykupienie ON Pilsko przez TMR nie jest jeszcze przesądzone. Tym bardziej, że dzieje się to na prośbę CTE.
    1 punkt
  32. Biały krzyż Hej, Dziś otworzyłem sezon i pojechałem na Biały Krzyż, bo z forum wynikało że warunki tam są najlepsze. Rzeczywiście warunki całkiem nie złe biorąc pod uwagę że przez całą drogę praktycznie nie spotkałem śniegu. Stok dobrze przygotowany, zero przetarć nawet pod orczykiem. Ludzi brak, jazda na okrągło. Dopiero po 12 jak zaczęło świecić słońce zaczęło się robić miękko. Jak ktoś się wybiera na weekend to jak nie przyjdzie jakieś gwałtowne ocieplenie Biały Krzyż polecam. pozdrawiam Luce
    1 punkt
  33. Rozpocząłem sezon dzisiaj w Białce :laughing: Nie jestem fanem Białki z wiadomych powodów ale dzisiaj "czapki z głów "ze względu na znakomite przygotowanie stoków !!! Perfekcyjne warunki, ludzi bardzo mało, jazda na okrągło na 3 kanapach ... Trwały testy nowej kanapy na Jankulakowskim Wierchu - wygląda że ruszy lada dzień. Jeżeli nic się w pogodzie drastycznie nie zmieni to przed tłumami w szczycie sezonu będzie jeszcze można tam spokojnie w tygodniu pojeździć.
    1 punkt
  34. W tym wątku o narciarstwie jest 5 procent postów a 95 procent to teksty poltyczne. Jak za dużo pisze o pogodzie to są pretensje a jak kolega Bumer politykuje w każdym wątku to jest O.K. Bez razy Bumerku:cool::
    1 punkt
  35. Jutro o 12 rusza Solisko na Pilsku. W piątek jazda za darmo zdjęcia z profilu ośrodka. Widać że dośnieżyli ładnie wreszcie i trasa dość zacnie się prezentuje
    1 punkt
  36. hej, Kolego nim zadasz pytanie na forum - proponuję poczytać troszkę. Chociażby niniejszy wątek. Relację z Bałtowa, z przed kilku dni znajdziesz: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/19358-Polska-warunki-narciarskie-14-15?p=204882&viewfull=1#post204882 Trochę wysiłku i wszystko wiesz. pozdrawiam marboru
    1 punkt
  37. tumlin 09.12.14 czyli jak zwykle stok prywatnyChłopaki wyjeździli się w weekend a ja nie mogłem : Więc w związku z dzisiejszymi okolicznościami przyrody zameldowałem się z kolegą Wojtkiem na otwarcie bramek. Było nas dwóch przez jakąś godzinkę. ( Johnny miał dzisiaj lepiej :cheerful:) Ernest był więc stok zrobiony, śnieg zmrożony, twardy i szybki. Słonko rano świeciło. Cóż chcieć więcej. Potem trochę chmurek. Nawet po 13 śnieg był fajny. Ponoć ma to związek z naturalną zamrażarką tzn. skalnym podłożem pod trasą : Reasumując to lubię. Mimo,że górka mała to jazda na "prywatnym stoku" w takich warunkach dostarcza dużo przyjemności. :
    1 punkt
  38. Przyłęków odrodzenie Kilka dni temu dostałem cynk,że przebudowują gruntownie zapomnianą już stację narciarską w Przyłękowie koło Żywca.Ponieważ źródło było wiarygodne,pojechałem dziś sprawdzić co tam się dzieje,a dzieje się wiele! Nie wiem czy już ktoś coś pisał o tym,bo nie śledzę regularnie tego wątku,więc być może będę pierwszym. Wspomnę jeszcze tylko,że ten ośrodek należał do Nadwiślańskiej Agencji Turystycznej,która zarządza m.in. ON "Cieńków".Ten ostatni nie sprzedali i zainwestowali w niego,czemu tego nie zrobili w Przyłękowie? Nie zrobili oni,zrobił kto inny. Z drogi Żywiec - Korbielów nie widać żeby coś się tam działo,wszystko wygląda jak dawniej,ale już kilkaset metrów przed tak,bo już tu nawijają regularnie ciężarówki ze żwirem,koparki itp.Mimo to udało mi się dojechać do samego ośrodka,co przynajmniej dziś nie było takie oczywiste.Niestety kompletnie nie było gdzie zaparkować,bo droga wąska,a właściciele działek obok poodgradzali swoje "parkingi".Wbiłem się więc nieco w błoto.Z resztą obok samego Hotelu. Może zacznę od niego.Hotel został gruntownie przebudowany.Posiada m.in. SPA i basen - to już zrobione!W ostatni weekend miało być otwarcie,ale patrząc na całość,raczej się nie odbyło - póki co wszędzie wszystko tonie w błocie.Ale o otwarciu za chwilę. Wszędzie gdzie kawałek terenu,zmagazynowano materiały budowlane itp. : Jeszcze nie zdążyłem się dobrze rozejrzeć,a już pojawił się sympatyczny pan z budowy,który grzecznie zasugerował,abym opuścił teren,bo jak mnie zobaczy kierownik budowy,to na pewno każe mi opuścić teren. Nie było szans,żebym choć podszedł parę kroków,więc jeszcze na szybkości pociągnąłem ów pana za język.O hotelu już wspomniałem,to o stoku.Miałem mało czasu,więc pytałem o to co najważniejsze.Już wykonane zostało oświetlenie stoku,które jest na prawdę wydajne - już je testowali w nocy. Zrobiona jest też instalacja do sztucznego naśnieżania,ale jeszcze nie zakupiono armatek (być może też lanc).Tu i ówdzie,a właściwie końcówkę trasy nieco zmieniono.Zniknął też jeden budynek - tak z moich obserwacji.Założono już orczyki na linę i przygotowują go do odpalenia.Ma ruszyć jeszcze w tym sezonie,ale kiedy?Ponoć prace mogą potrwać jeszcze 2 do 3 miesięcy i jak miły pan wspomniał,wtedy będzie można obejrzeć efekt końcowy. Orczyk na ten sezon pozostaje. Tu jeszcze hotel widziany z góry (zdjęcie z ich strony): Co dalej?Na przyszły sezon planowana jest budowa czteroosobowej kanapy,ponoć z osłonami od wiatru,więc może nawet wyprzęganej.No ciekawe... : Tu ich aktualna strona: http://www.hotel-zywiecki.pl/hotel Najfajniejszy jest wpis w galerii: "Będą zdjęcia,będzie galeria" :tongue: Kiedyś pisałem,że jest tu potencjał i może być fajna stacja.Teraz,patrząc na rozmach i tempo prac,jest realna szansa na to. :angel: PS.Odnośnie zdjęć - jeśli panowie nie pracują w niedzielę,to obok bramy wejściowej jest betonowa droga,która prowadzi na szczyt góry... :wink: Niestety dziś i ona nie była dostępna - wszystko pozastawiane,zablokowane i niedostępne.
    1 punkt
  39. Szczyrk SON Wracając z Białego Krzyża zajrzałem do SON. Na Pośrednim mają już całe hałdy śniegu,ale najwidoczniej jeszcze jest za mało: Golgota - trochę śniegu tu już rozprowadzili,ale widać,że jeszcze za mało; Dziś byłem też sprawdzić jedno miejsce,bo dostałem cynk,że przebudowują pewną stację narciarską.Jak się okazało,wiadomość była prawdziwa! Relacja za chwilę w wątku "Polska - nowe inwestycje". :
    1 punkt
  40. Ja dzisiaj zaliczyłem Soszów. Jazda po 15, 3 h. za 40 zł. we mgle. Sporo sztucznego śniegu, zero przetarć i minerałów, jazda na okrągło. Duże słowa uznania za przygotowanie trasy. Jedyny minus to tworzące się miękkie muldy. Trzy godziny fajnej zabawy.
    1 punkt
  41. Biały Krzyż - na dobry początek ;)Poczytawszy Wasze relacje ze stoków południowych postanowiliśmy nieco zmodyfikować niedzielne plany :wink: jako, że była to wyprawa typowo rekreacyjna z niejeżdżącą córką padło skromnie na Biały Krzyż. Nowa Osada odstraszyła brakiem rozwiązań dla małych dzieciaków. Głównie chodziło o ich (jej) dobrą zabawę :biggrin: a przy okazję założenie nart. Ma obecne warunki jestem pod wrażeniem tego co udało się osiągnąć na Białym Krzyżu. Śnieg mokry, aczkolwiek pokrywa dość spora, popołudniu już trochę rozjeżdżonego śniegu i przetarć w ciut "stromszych" fragmentach. Było dziś trochę mgły, ale miejscowi wygrażali się opadami śniegu.Jednak to i tak lepsze niż nić :Relacja skromna i dalece odstająca od powyższych, ale może komuś się przyda :
    1 punkt
  42. Ja dzisiaj ponownie z synem zawitałem do Tumlina. Tym razem warunki były sporo słabsze niż wczoraj, było miękko, ale nie robiły się żadne muldy czy odsypy i jeździło się naprawdę dobrze. Widać było jednak kilka przetarć na trasie i sporo pod wyciągiem :sad:. Na szczęście nie było tam raczej kamieni, bo ślizgi w nartach po jeździe były takie jak i przed. Narciarzy na stoku więcej niż wczoraj, ale i tak jazda szła na bieżąco bez kolejek do wyciągu. Dziś zdjęć dosłownie kilka:
    1 punkt
  43. Nowa Osada - 7 grudniaNiektórzy byli już z 7 razy na nartach w tym sezonie, a mnie udało się dopiero dzisiaj zacząć.Na pewno znane jest Wam powiedzenie "nie ważne jak kto zaczyna, ale ważne jak kończy" :biggrin: :wink:Zaliczyliśmy rano mały falstart bo byłem przekonany, że zaczynają o godz. 9, a zaczęli od 8 i najlepsze warunki przeszły koło nosa.Temp. na lekkim plusie. Śniegu sporo, chociaż było kilka miejsc z lekko brązowym kolorem. Ludzi niezbyt dużo, ale czasem jak jakaś zorganizowana grupa ruszyła to trzeba było odczekać lub wyprzedzić.Oczywiście przy tej temperaturze stok szybko się degradował, ale tego uniknąć się nie da.Wyjazd jak najbardziej udany mimo lekkiej mgły, stoku niedostępnego na całej szerokości, lekko dodatniej temp. Trzeba się cieszyć z tego co jest. zima nas jak narazie nie rozpieszcza.Nowa Osada to jeden z kilku najlepiej zorganizowanych ośrodków jeżeli chodzi o naśnieżanie. Wysokość npm mają niezbyt dużą, stok nasłoneczniony, a jednak dają radę. Zaczynają najwczeżniej jak się da i kończą też zwykle najpóźniej. W drodze powrotnej przystanęliśmy przy na Solisku przy Golgocie w Szczyrku.Widać, że zabrakło im kilku mroźnych nocy, ale też późno zabrali się do naśnieżania w stosunku do np. Nowej Osady.
    1 punkt
  44. Wczoraj sezon w Tumlinie k/Kielc rozpoczął Mifilim, wieczorem jeździli tu Marboru, Bumer i Expat, a dziś jak się okazało, że Mikołaj przyniósł mojemu młodemu nowe narty, a warunki do jazdy są świetne, więc nie było wyjścia, szybkie śniadanie, pakowanie, ubieranie i jazda. Na stoku byliśmy o 11 i jeździło dosłownie kilkanaście osób. Warunki do jazdy kapitalne, pogoda super, trasa przygotowana bardzo dobrze, zero kolejek, czego chcieć więcej. Przebieranie, kupno dwóch karnetów 2-godzinnych po 40zł każdy (szkoda, że nie ma dla dzieci karnetów ulgowych i w sumie uczący się jeździć 6-latek płaci tyle samo co dorosły), instruktor na godzinę dla Bartka, wielki uśmiech na twarzy i startujemy. Instruktor z Bartkiem, a ja przez godzinę na okrągło dół-góra. Stok równiutki, śnieg ubity, szybki, nawet o 12:30 było jeszcze trochę sztruksu, tak mogłoby być zawsze. W międzyczasie pojawia się Bumer z kolegą, trochę gadamy, robimy kilka zdjęć i ciągle jazda. No a generalnie tak obrazkowo to było tak.
    1 punkt
  45. Złoty Groń bez złotka na niebie Po wczorajszym udanym wypadzie na Nową Osadę,postanowiłem zajrzeć do Istebnej. Pobudka o szóstej i jazda w trasę.Niestety,kiedy wychodzę z domu,lekko mży.Trochę studzi to zapał,ale nie poddaje się.Drogi z rana puste,więc szybko osiągam Wisłę.Dalej coraz więcej samochodów i wszelkiej maści maruderów.Mimo wszystko ok. 8 osiągam cel.Jest już trochę samochodów,ale bez tłoku.Jak na razie tu nie pada.Co lepsze,czasami próbuję przebić się słoneczko.Uśmiech na twarzy rośnie. Kupuję karnet sportowy - teraz to 30 zł - i pod krzesełko,tj. kanapę.Tutaj puściuteńko!Na początku zawsze siedzę sam na 6 osobowym krześle.Można by się walnąć do spania.Tylko co komu z 2,5 minutowego snu?Lepiej spojrzeć na stok,co mnie tam czeka.Śnieg faktycznie jest,ale jego warstwa jest niewiele grubsza od żyletki,a najbardziej odstrasza górna część stoku.Mam wrażenie,że otwarli ten stok pod presją,jaką ludzie wywierają na fejsie,ciągle dopytując się kiedy otwarcie. Najmniej fajny jest zjazd z krzesełka... Nie ma tu śniegu,zjeżdża się po plastikowej macie.Normalnie nie jest to wielki problem,ale z moim kolanem już tak.Początek w miarę spoko do "ścianki",gdzie jest spora zwężka i do tego z przetarciami.Cóż,nie ma wyjścia,trzeba jakoś to objechać.Dalej jest już dobrze,choć tu i ówdzie nie zawsze to wygląda.Uśmiech zszedł z twarzy... Wieści o śniegu rozniosły się szybko i pojawili się też narciarze biegowi. Od razu spojrzałem też na Ochodzitą - niestety tam jeszcze nie zaczęli śnieżyć. Na szczycie Złotego Gronia wybudowali pensjonat.Nie wiem czemu,ale mi się on kojarzy z miejscowym supermarketem... Dziś ponownie spotkałem Górala spod Skrzycznego - pozdrówka - pojawił się z synem ok. 9.Tak więc znów starałem się za bardzo nie odstawać.Mimo bólu,nawet całkiem niezłe tempo udawało mi się utrzymywać. Stok,podobnie jak we Wiśle,na początku dość twardy,później szybko puszczał.Jednak obsługa Złotego Gronia się nie poddawała i sypali po śniegu jakiś biały proszek.Podobno to pomaga.W ogóle szacun dla nich za sporą pracę,jaką wykonali,żeby dziś się dało poszusować.Niektórzy nawet armatek nie odpalili. Czas mija szybko,tak samo,jak szybko odmawia mi posłuszeństwa moja słabsza noga.Na koniec popytałem jeszcze o nocleg na Sylwestra,ale niestety lipa.Zwłaszcza jak ludzie słyszą o jednej nocy... Trudno,trza będzie o suchym pysku,a później rura do domu. Luksusów nie ma,ale pojeździć się da.Radzę raczej nie brać porządnych nart,tylko coś z kolekcji "tych mi nie żal". :wink: Myślę,że jak po weekendzie pogoda się nie poprawi,to będą musieli zamknąć ośrodek. Na koniec pocztówka ze Złotego Gronia
    1 punkt
  46. Zell am Tumlin wieczorową porą - świętokrzyski debiut 2014/15 Mimo, że próbowaliśmy się zgadywać dzisiaj - Chłopaki forumowe, na wspólne nartowanie i otwarcie sezonu 2014/15 - udało się z jednego punktu widzenia bardzo dobrze, a z drugiego - mogło być lepiej. Bardzo dobrze, bo wszyscy pojeździliśmy - Mifilim na otwarciu w Tumlinie (super relacja - dzięks), KMarcin na otwarciu w Niestachowie (również dzięks za bardzo dobre fotki), ja, Bumer i Expat wieczorową porą również w Tumlinie. Z drugiej strony WZF mogło być nie trzy a pięcioosobowe - cóż Panowie, mam nadzieję, że już niebawem uda się ustalić wspólny termin i nic nie stanie na przeszkodzie pobyć na śniegu w większej grupie. Na miejscu pierwszy był Bumer - wyjazd z Radomia popołudniu w piątek to niestety korek. Przybyliśmy na miejsce po 19stej. Niestety nie obleciał nas darmowy karnet ani browarek... ...za dwie godziny przyszło zapłacić nam 30zł - w weekend byłoby 40. Pod względem cen niestety województwo świętokrzyskie przegrywa z ośrodkami lubelskimi. Właściciel powitał nas później...ale na początku również, podobnie jak Mifilima wita ta sama postać: W pobliżu karczmy zero śniegu... ...zero kolejek... ...a za to dosyć sporo śniegu :smile: Ogólnie jakoś tak po luzacku jest, tak jakby się nikt nie spodziewał tak wczesnego sezonu... ...w karczmie jedzenia brak ale za to uśmiechnięty właściciel z żoną oferują ciepłą herbatkę. Obsługa jakaś taka roztargniona pałęta się to tu, to tam... ...nawet ratrak jakby miał całe to nartowanie w rzyci... Temperatura -2. Nawierzchnia jest twarda, trochę nierówna...a miejscami pod orczykiem prześwituje ziemia i drobne kamyczki - trzeba uważać. Ogólnie nie jest źle...a sama jazda jest szybka i po pustym stoku. Tumlin z pewnością się niebawem ogarnie i lepiej przygotuje... Hello!!! Panowie mamy sezon - dosyć roztargnienia! Robimy wspólną, forumową fotkę (expat, maboru, bumer): Gadamy dosyć krótko, ale rozmowa po letniej przerwie wydaje się kontynuacją wszystkich rozmów, które niedawno odbyliśmy w marcu. Dobrze się zobaczyć ponownie. Jeździmy każdy w swoim tempie i czas jak to zwykle bywa, mija bardzo szybko. Pierwszy odjeżdża Bumer, a potem my... ...może jutro uda się znowu gdzieś spotkać? Bodzentyn, Krajno a może popołudniowa repeta z Tumlina? Pewnie jutro się okaże - oby pogoda dopisała. Podsumowanie 6stego dnia na nartach: Pozdrawiam marboru
    1 punkt
  47. The Winner - Zwycięzca Wzruszająca historia niezwykłego człowieka pokonującego własne słabości podczas jednego z nacięższych ultramaratonów na świecie w Dolnie Śmierci w USA. Nie bez znaczenia jest fakt, że ów człowiek - Darek - ma częściowo sparaliżowane ciało oraz kłopoty ze wzrokiem w wyniku wypadku w 1983r. O tym co spodowało, że Darek zdecydował się na udział w ultramaratonie, jakie przeżycia towarzyszyły jemu i ekipie wspierającej a także czy udało mu się ukończyć 217 km bieg po pustyni dowiecie się oglądając film "Zwycięzca". [video=vimeo;51521961] Życzę miłego oglądania! poruszający film
    1 punkt
  48. Ja mam też typowo narciarskie wspomnienie z 13-go Grudnia 1981r. Pobuda jak zwykle ok.5:00 szybkie śniadanko pierwszym możliwym autobusem do dworca PKS/PKP w B-B. Przy dworcu o 6:00 msza św.,po mszy pędem przez kładkę na dworzec PKP. Planowany wyjazd do Zwardonia. W drzwiach wejściowych zomole :eek: rozklejali taki "czerwony manifest" Miałem 20 lat ale nie wiele z tego chciałem rozumieć. Myślałem komuchy straszą wojną,dupa tam nie wojna będzie ,przecież ich (komuchów) rozniesiemy:( Niestety komórek nie było więc wróciłem do domu poinformować rodzinę o zaistniałym fakcie. Z nart już były nici. Ale ..rwowałem na komuchów. Jedynym pożytkiem z którego wcale nie jestem zadowolony było to,że; cały Śląsk był odcięty bo to było inne województwo w SzCyrku puchy w Zwardoniu puchy Najeździć to można się było do woli.Ale radości to z tego nartowania nie było.
    1 punkt
  49. U mnie podobnie jak u Misala. W piątek 11.12.1981 pełnoletni braciszek zabrał mnie na trzy dni do Szczyrku (ja wtedy miałem 14 lat). Nocowaliśmy w ośrodku studenckim koło Dolnej stacji wyciągu na Skrzyczne (ten sam wyciąg:)). W niedziele rano pobudka, śniadanko puszczamy radio i .... nic (brat mówi wyłącz bo będzie na nas). Idziemy na stok, z megafonów ktoś cały czas ględzi:D(potem dowiedzieliśmy się kto). Po paru godzinach spotykamy gdzieś na golgocie kuzyna - "chłopaki k...a wojna". Nie mniej pojeździliśmy do zmroku, potem problem z powrotem. Udało nam się zabrać autobusem z huty bodajże Zygmunt do Świętochłowic. Następnie z buta do Bytomia 6-7km. Patrole nas nawet nie zatrzymywały z nartami na plecach (nie mniej stracha to miałem, nie powiem:eek:). Po powrocie w domu była niezła radocha (dwa gówniarze z wojny wróciły:D:D:D). Jak widać narciarstwo było nieodzownym elementem mojego życia od zarania:D
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...