Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. johnny_narciarz

    • Punkty

      22

    • Liczba zawartości

      8 428


  2. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      15

    • Liczba zawartości

      16 752


  3. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      13

    • Liczba zawartości

      7 223


  4. shuger

    shuger

    Użytkownik forum


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      840


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 27.03.2015 w Odpowiedzi

  1. Dziś znów wolny poranek,więc trzeba było to właściwie wykorzystać.Początkowo myślałem,żeby pojechać do SON i "dokończyć" relację ze Szczyrku,ale z powodu pracy i innych takich,wybrałem Soszów. Podobnie jak poprzednio,nie miałem szans być z samego rana,więc na miejscu pojawiłem się ok. 10.30 rano.Tu ciekawostka: Soszów rusza o 7.30! Dobrze kombinują,przynajmniej jest trochę jazdy po twardym. Ale to nie dla mnie,ja muszę się zadowolić tym co jest przed południem.Dlatego wziąłem Armady. Najpierw jednak do kasy. Już po drodze,im bliżej Wisły,tym więcej czarnych chmur. To ograniczyło moje plany co do czasu jazdy,więc tylko 3 godzinki. Mam nadzieję,że nie lunie... Jeszcze nie ruszyłem,a już mi się robi ciepło,choć jestem cienko ubrany. Ale póki co,muszę wyjechać na górę i sprawdzić trasy. Pierwsze spojrzenie z krzesełka: Na pierwszy rzut oka trasy wyglądają dobrze,zwłaszcza biorąc pod uwagę temperatury.Przetarć brak.Kiedy dojeżdżam do góry,jestem miło zaskoczony,bo orczyk na szczyt też chodzi. Od razu wciągam się na szczyt. Zielona chyba już nieprzejezdna,choć trochę śniegu tam jeszcze widać.Ruszam więc na niebieską. Mimo podejrzanych kolorów,tu i ówdzie,warunki bardzo fajne! Co lepsze,wszyscy jeżdżą wyłącznie prawą stroną (patrząc od góry),a lewa całkowicie nie tknięta. Ludziska pozostawili na tyle duże połacie śniegu,że za każdym razem,kiedy tu śmigam,robię całkiem nowy szlaczek,zazwyczaj nie przecinając nawet swojego poprzedniego.Prawie jak freeride,tylko w pućtrze.Jak się później okaże,to zdecydowanie najfajniejsze miejsce do jazdy,aż do połączenia z niższymi trasami. Pierwsza trasa zaliczona,czas sprawdzić czerwoną obok krzesełka. Nie da się zrobić opcji zielono-czerwonej z samej góry,więc od razu ruszam spod krzesełka. Początek nieco rozryty,ale bez większych pułapek i tak do ścianki.Sama ścianka wręcz bardzo pozytywnie zaskakuje! Jakby za bardzo odwilży nie było.To drugie miejsce co mi się spodobało.Zielonej opcji objazdu ścianki nie sprawdzałem,bo później musiałbym się nieco odpychać kijkami,ale śniegu tam nie brakowało. Pozostało sprawdzić niebieską spod krzesełka.Czarna zamknięta,ale miałem nadzieję,że ostało się jeszcze trochę śniegu.Najpierw jednak start niebieską i... tu znowu w większości nie ruszony śnieg! Znów zaznaczam swój ślad i mogę sobie później popatrzyć.Ale tak naprawdę,ze względu na ciężki śnieg, przyjemność kończy się po pierwszej ściance. Po kilku zjazdach robi mi się aż za ciepło,bo oprócz wysokiej temperatury,wyszło na dłużej słoneczko.Skoro tak,to trzeba to odpowiednio wykorzystać! Na takie dni zawsze czekam niecierpliwie,choć wtedy robi się żal,że sezon zbliża się do końca. W zeszłym roku,przez kontuzje,zostało mi to zabrane,więc teraz musiałem... Aura pozwoliła mi na taką jazdę ok. godziny,później przyszły ciemne chmury i zrobiło się chłodniej.Niestety musiałem się nieco ubrać,ale to nie zmienia faktu,że jazda była przyjemna.Do tego czynnych większość tras powoduję brak znudzenia.Szkoda,ale dziś najchętniej pojeździłbym cały dzionek,ale i tak fajnie,że w ogóle mi było dane.Tuż przed upływem 3 godzin zaczęło kropić.Tak niewiele,ale jednak.Chmury straszyły coraz bardziej,więc może i dobrze,że to koniec?
    8 punktów
  2. Z racji że bardzo często pojawiają się na forum dopiski w stylu "u nas to ekoludki (lub gorzej - zwykle dużo gorzej) niszczą wszelkie inicjatywy związane z inwestycjami narciarskimi a nie to co na Słowacji" itp. itd. Zatem chcę nieco przybliżyć na podstawie przykładu pewnej inwestycji Słowackiej jak wygląda tam kwestia rozbudowy. Inwestycja o której mówią to planowana budowa stosunkowo dużego ośrodka narciarskiego w miejscowości Huty (obok Zuberca). 1)Kwestia proceduralna Jak już kiedyś chyba pisałem istnieje tam coś takiego jak enviroportal. I co możemy tam znaleźć - prawie wszystko co się jej tyczy Choć inwestycja jest planowana na sierpień przyszłego roku to już (od kilku lat?) dostępne są szczegółowe plany, analizy wraz z opisem oddziaływań na środowisko i innych wymaganych procedurami. Po prostu są - wiszą sobie na stronie dokumenty po 140 stron, 50 MB, i kolejne z samymi grafikami. W nich różnorakie aspekty takie jak zapewnienie dostaw wody do naśnieżania - analiza stanu aktualnego i poboru wody ze źródeł Da się? Widać da. (zupełnie inaczej niż w Czarnym Groniu gdzie po prostu zwyczajnie zlikwidowano potok) Państwo ma procedury - to inwestorzy z nich korzystają i nie boją się że ktoś (ekolog) im zaszkodzi - są pewni swoich analiz wykonanych zgodnie z wytycznymi więc je swobodnie publikują. Nadeptując na wątek polityczny - w Polsce praktycznie tego typu procedury nie istnieją i nikt się tym od lat nie przejmuje. Widział ktoś pełny projekt jakiejkolwiek inwestycji narciarskiej tak opracowanej i to jeszcze z dużym wyprzedzeniem? Ja nigdy. Warto wyciągać wnioski i zamiast uderzać w tych którym często zależy na pozytywnym kompromisie przyrodniczo-inwestycyjnym wybrać ludzi którzy niosą nadzieję na unormowanie sytuacji prawnej inwestycji narciarskich. Pozostałe wnioski polecam wyciągnąć samodzielnie na podstawie dokumentacji zamieszczonej tutaj: http://enviroportal.sk/sk/eia/detail/stredisko-rekreacie-huty-1 2)Kwestia narciarska. W kwestii stricte narciarskiej co do planowanego ośrodka Huty to życzyłbym sobie aby każdy ośrodek tak był zaplanowany jak ten. Wielorakość tras, odpowiednia ilość wyciągów (zaledwie 2 krzesełka na 7 km tras!!!) przy przepustowości zaledwie 4200os/h! Koszt oczywiście też jest imponujący - 50mln eur - ale razem z tym idzie również jakość Z resztą co będę pisał - plan broni się sam: Dla porównania ostatnie inwestycje w Polsce: Białka Tatrzańska kolej krzesełkowa Jankulakowski Wierch długość trasy 800m. - przepustowość 3000os/h:stupid: Białka Tatrzańska kolej krzesełkowa Remiaszów - długość trasy 900m - przepustowość 3000os/h:stupid: Koszty łączny tych inwestycji w Białce - ok. 60mln zł to jest ok. 15mln euro. Zatem jak widać jedni budują ośrodki narciarskie składające się z 2 nowych kolei krzesełkowych za 15mln euro podczas gdy drudzy za 50mln euro. Jedni za 15mln euro przyjąć chcą 6000os/h podczas gdy drudzy za 50mln euro przyjąć mają 4200os/h i jakoś im się to jednak opłaci... *Jeżeli ten ośrodek powstanie w takim kształcie jak powyżej to śmiało można będzie stwierdzić że będzie to pierwsza 3 ośrodków słowackich.
    7 punktów
  3. JC w podróży Test już za mną. Czas na ściganie. Jutro Gardenissima! Pozdrowienia z Południowego Tyrolu We Włoszech posypało. Chciałem przejechać z Alta Badia do Val Gardena i niestety zamknięto mi przełęcz Gardena . Kto zna teren to wie, że czeka mnie dłuuuugi objazd .
    5 punktów
  4. Kocham wiosnę! Cieplutko,dużo słońca i teraz wreszcie można pojeździć w najlepszych stacjach w regionie bez stania w kolejkach i po pustych trasach.Do tego niższe ceny karnetów.Bardzo dobrze,że ludzie pochowali już narty i się włóczą po hipermarketach.To mój ulubiony czas na narty!Spójrzmy: Dziś miałem wolny ranek,więc oczywistym było,że dziś pojadę na narty.Ale żeby nie było tak pięknie,to najpierw musiałem dostosować się do mojej Żony,dzięki czemu nie było mowy,żebym stawił się pod stokiem o równej ósmej.Tak po prawdzie,to mi się wstawać wcześniej też nie chciało.Tak więc dotarłem pod Skrzyczne tuż przed 10 rano,bez trudu znajduję miejsce parkingowe na chodniku,niedaleko wyciągu.Jest niesamowicie ciepło! już żałowałem,że nie wziąłem krótkich spodenek i podkoszulka... Zbieram się i do kasy.Tu oczywiście równie pusto - nie ma jak wiosna!Biorę 4 godzinki za 48 zł i na krzesełko. Myślałem,że będę musiał wsiadać bez nart,a tu zaskoczenie! Ubieram narty i do góry. Po drodze kombinuję,czy by się nie dało zjechać na sam dół na nartach.Doszedłem do wniosku,że dałoby się,ale do ostatniej polany,a później z buta. czas na selfie: Po opuszczeniu starego krzesełka,zaczynam się czuć niemal jak w Tyrolu.Żadnego łażenia,podchodzenia,tylko taśma podwozi do następnej części wyciągu.Sama następna część to już inna bajka,czyli świeżutkie Bublinki.Kolejki do kolejki również jak w Alpach,nie da się ukryć. Do tego pogoda pod psem... Szybko docieram na górę i w pierwszej kolejności kierują się na Kaskadę.Czemu tu?Bo najwygodniej się na nią rusza.Warunki już o tej porze niestety dość trudne - głęboko rozmiękły śnieg - ale jak na razie to nie przeszkadza.Mogłem wziąć Armady,dziś zdecydowanie lepiej by się jeździło.Ale Fischerki też dobrze sobie radzą w takich warunkach.Zupełnie jak typowe narty All Mountain.Podoba mi się!Przy okazji dostrzegam,że kaskadę nieco poszerzyli na tym newralgicznym zakręcie,gdzie zawsze większość miała problem.Powoli do przodu! Ku mojemu zaskoczeniu,u góry otwarte są wszystkie 3 trasy,tj.Ondraszek,Kaskada i FIS,ale ten ostatni jedynie do grzebienia.Według moich obserwacji dałoby się nim jeździć dalej,ale COS pościągał już orczyki.Tak więc na drugi ogień idzie czarnulka. Tutaj warunki dobre,a właściwie najlepsze spośród wszystkich dostępnych tras. Można całkiem fajnie zapierniczać. Też miękko,ale jakby nie tak grząsko,jak na początku Kaskady. Zapewne rzuciły się w oczy te tłumy... Trza się było przeciskać...
    4 punkty
  5. Chyba każdy się zgodzi , że jazda na narcie typu GS różni się od jazdy na narcie BC/FR , gdzie mamy powiedzmy 100mm pod butem , rocker itd . Moje odczucia są takie , że na tych drugich trzeba jeździć bardziej "miękko" . GS w rozjeżdżonym śniegu idzie jak przecinak , rozbijając niewielkie nierówności z obsypanego śniegu .Narta która jest szersza w dziobie , dużo bardziej elastyczna i teraz już z reguły z rockerem , taką nierówność będzie chciała "wybrać" , więc trzeba jej na to pozwolić odpowiednim odciążeniem/dociążeniem przodów . Telepanie przodów pojawia się w momencie , gdy jedziemy szybko po zrytym stoku , gdzie drobne nierówności są na tyle twarde , że przód na każdej z nich zaczyna podbijać . Im sztywniejsza narta tym lepiej sobie z tym radzi , zwłaszcza jak jeździec ma powiedzmy ok. 100 kg ( np ja z butami i całą resztą :smile: ) . Dlatego osobiście preferuję narty trochę sztywniejsze i z camberem , no chyba żebym miał okazję jeździć w alaskańskim puchu , to łopata z full rockerem i talią 120-130mm :biggrin: . Trochę inaczej też zainicjujemy skręt ze względu na szerokość w talii . Trochę leniwiej zmienia krawędź , ale w śmigu w miękkim , jak wykorzystamy elastyczny przód jest OK .
    4 punkty
  6. Dzień trzeci - "Open Space" cz 3. Nim udaliśmy się na lunch i ocenę estetyczną designu nowych nart...udało mi się zaliczyć jeszcze "Wilki" - niestety zarówno mnie jak i Piotra... rozczarowały. Po pysznym jedzonku, ocenialiśmy największe ślicznotki na sezon 2015/2016. Gigantki - wszystkie niesamowite! (sorry za jakość fotki z zaparowanego aparatu): Równie śliczne SLki... Podwójny JC - na folderze WorldSkitestu i na żywo :biggrin: Piotr z Volantem, za którego dałby się pokroić. Ja chciałbym takie... Jeśli chodzi o Slalomówki - najładniejsze już mam :tongue: ale chciałbym jeszcze te... Foto z organizatorem testów: Rozmowy nad bajeczną techniką... I powrót do hotelu na śnieżnym języku... Dzisiejsze - 44 dzień na nartach w sezonie, Endo: DYSTANS 52.84 km CZAS TRWANIA 6g:50m:18s MAKS. PRĘDKOŚĆ 60.0 km/h KALORIE 3620 kcal ŁĄCZNIE W GÓRĘ 7653 m ŁĄCZNIE W DÓŁ 7580 m Jutro po śniadaniu będzie jeszcze jazda na deskach, a po nartach powrót do Polski. Co jak na stoku?, tym razem bez "pracy" przekażę po powrocie. pozdrawiam marboru
    4 punkty
  7. Dzień trzeci - "Open Space" cz 2. Kolejne deski testowane przez nas - to Scotty. Po za tym, że to solidna narta, to nic więcej dobrego napisać się nie da... Nordica? Genialna narta, która zaczarowała Piotra, a ja chciałbym ją mieć - najlepsza z szerokich łopat (trzecia z czterech najlepszych). Polskie Nobile... mnie rozczarowały... Piotr twierdzi, że warunki, które były na stoku - nie dla nich. Za banerem, w oddali Człowiek, z którym się witaliśmy przed zjazdami... Elany...najsłabsze z szerokich dech. Blizzardy - bez wyrazu... Visty - śliczne, fajne ale bez szału. Line Stick Day... całkiem poprawna - przy większych prędkościach tracąca stabilność... to chyba deska do Parku. Piotr odpuścił trzy ostatnie deski i skończył testy... ...ja katowałem dalej mimo tego, że zostałem praktycznie już sam na stoku. Większość desek była już pakowana na ratrak. Kolejny? Genialny Volant (ta narta zrobiła na nas największe wrażenie) - rano, gdy jeździł na niej Piotr...to latał!!! Jak dla mnie charakterystyka tych nart jest genialna: Nasze, moje oceny są subiektywne i przy wyborze nart, proszę się nimi nie kierować z uwagi na to, że obydwaj z Piotrem jesteśmy totalnymi amatorami w jeździe na nartach.
    4 punkty
  8. Uffff jestem już w Val Gardena. Przełęcz otwarli o 16 . Pakiet startowy odebrany .
    3 punkty
  9. Początek kwietnia bardziej zimowy niż wiosenny co mnie i zdecydowaną większość społeczeństwa nie cieszy. Rozpocząłem już sezon rowerowy a narciarski zakończyłem 15.marca w SON-ie.Sezon udany bo 17 dni na nartach. Moja norma mieści się w liczbie 10-20 dni ,czyli powyżej średniej w zakończonym już sezonie. Zdrowie coraz bardzie szwankuje niestety . SKS postępuje:confused:: Dla narciarzy lubiących jazdę wiosenną to na pewno dobra wiadomość. Śnieg w dniach 1-4 kwietnia ma padać także poza górami np . w Katowicach i jak sprawdzą się prognozy długoterminowe to pierwsze 10-12 dni kwietnia będzie chłodne a nawet zimne co mnie osobiście nie cieszy. Marzec jako cały miesiąc okaże się dosyć ciepły bo około stopień powyżej średniej ( za 26 dni średnia w Katowicach +4,5 stopnia,czyli ponad stopień powyżej średniej wieloletniej). ,, Zimowa'' prognoza dla Szczyrku (na pierwsze dni kwietnia:eek:) http://www.weatheronline.co.uk/weather/maps/city?LANG=en&CEL=C&SI=mph&CONT=euro&LAND=PL&REGION=0001&WMO=x5230&LEVEL=52&R=0&NOREGION=1
    3 punkty
  10. Dzień trzeci - "Open Space" cz 1. Wczoraj wieczorem mieliśmy możliwość wyboru grupy nart, które chcieliśmy przetestować... ...wybraliśmy "Open Space". Jak poniżej zobaczycie, to bardzo ciekawe deski. Ta grupa nart nie była objęta "czarno taśmową tajemnicą", więc dla wielu z Was, będzie ciekawa zarówno moja jak i Piotra ocena. W sumie to razem wytypowaliśmy topową 4kę z 14stki. Dzisiaj na stoku meldujemy się 8:30, choć testy mamy zaplanowane na 10tą. Pogoda jak Jacek wspomniał: deszcz, śnieg, mgła, ciepło. Piotr przed pierwszym zjazdem: Rozgrzewkowo, robimy dwa razy, wariant zjazdu pod gondolą z Scheffau - ta trasa jest długości ok 5km i świetnie urozmaicona. Przed dziesiątą stawiamy się na miejscu testów, gdzie dowiadujemy się, że testy z godziny 7:30 zostały odwołane ze względu na panujące warunki pogodowe. O 10siątej mają zacząć "robotę" obie grupy. Niektórzy jak widać na poniższej fotce nie mogą się doczekać... Krótkie przywitanie...z Panem Fritzem Stroblem - Mistrz Olimpijski, Podwójny Mistrz Świata i w drogę... Na początek Salomony: Narta super do takich warunków - to jedna z czterech, które nam się spodobały. Aura drugiego dnia WorldSkitestu 2015: Druga - narta (podobno dla snobów) Ingigo z "dziurą, szparą" na całej długości przodu narty. W jeździe - nic specjalnego. Trzeci był Rosoł. Dla mnie beznadziejny, dla Piotra nawet ok. Stajnia Fischer - dla mnie tylko w długim skręcie mająca zalety, dla Piotra trudna do ogarnięcia - nie podpasowała. K2 - które dla nas obydwóch była pozytywnym zaskoczeniem na plus - do druga deska z tych, które wytypowaliśmy do najlepszej 4ki. cdn
    3 punkty
  11. WorldSkitest 2015 Dzisiaj ja z Agnieszką testowaliśmy grupę All Mountain, Piotrek z Mariuszem poszli w Open Space. Pogoda dostosowała się do naszych nart. Na dole deszcz na górze śnieg. Warunki prawie idealne gdyby nie mgła. Trasę nam pomalowali jak na zjeździe do PS .
    3 punkty
  12. cz.3 - powrót na dół Szczęście dopisało i pogoda zaczęła się psuć,kiedy ja skonsumowałem posiłek po nartach na Jaworzynie.Żeby nie tracić uczucia,że jakoby jestem w Tyrolu,od razu zamawiam podwójną porcje placków ziemniaczanych,żeby wielkość porcji odpowiadała tej alpejskiej. :wink: I tak w istocie było.Również tutaj pusto i na bieżąco wszystko dostępne. Czas wracać. Ja,choć rodziły się różne pomysły,wsiadam na krzesełko i jadę. Jakież było moje zdziwienie,kiedy w połowie drogi słyszę niemal za plecami szuranie nart! Rozglądam się i nic nie widzę.Patrzę jeszcze raz i... za drzewami dwóch gości coś kombinuje.Śniegu mało,ale sam z rana widziałem możliwość dojechania aż do ostatniej polany.Goście podążają niemal tak jak sobie to wykombinowałem. I się udało! Nie wiem ile struktury nanieśli,ale chyba nie najgorzej. :applause: Również zabudowa,kiedy ograniczymy się do patrzenia w jeden punkt,może przypominać te lepsze miejsca... :stupid: Super udany dzień!Szkoda,że jutro ma przyjść deszcz,może bym powtórzył.
    3 punkty
  13. cz.2 FIS super,ale trzeba sprawdzić ostatnią trasę - Ondraszek.Rzadko nim jeżdżę,bo to raczej imitacja trasy.Ale kiedy jest pusto,można się pokusić. Już na wstępie miłe zaskoczenie: wszędzie gdzie cień,a tego sporo,twardo i szybko! Można się rozpędzić.Uważać należy jedynie na odsłonięte miejsca,bo się można nieźle zdziwić i w najlepszym przypadku Splasch zaliczyć. Do dwóch trzecich długości jest dobrze,gorzej dalej... Niestety ostatni odcinek koło krzesełka płynie szybciej niż króliki się mnożą. Wpadam na prędkości,a tam śniegu nie widzę! Jakoś to objechałem,ale tu byłem raz,a właściwie dwa razy: pierwszy i ostatni. Skoro tak,to pozostają dwie trasy,które katuję na przemian.Początkowo faworytem jest kaskada,bo jest fajna ścianka na początku i co ciekawe,są tam ciągle miejsca ze sztruksem i to zmrożonym! Wszyscy objeżdżają łatwiejszą częścią,tj. lewą (patrząc od góry),to ja prawą.Później niestety Kaskada u góry staje się nadmiernie męcząca,bo tam mocno słońce operuję i jedzie się niemal w wodzie.Kolejny Splasch? Podobnie wygląda coraz więcej części tejże trasy,ale to nie dziwi.Dziś należało jechać na Plażową Osadę i pojeździć na łopatach w kąpielówkach. Cóż,przeszło koło nosa,ale jest jeszcze kwiecień... Przy okazji widoczki. Spojrzenie na Kaskadę: Jeszcze "Bublinki" - ładnie się prezentują.
    3 punkty
  14. Nowy ośrodek planowany jest na Słowacji w miejscowości Huty. Huty to miejscowość sąsiednia do Zuberca (Milotin, Janovky, Rohace Spalena). Ma tam powstać dość duży ośrodek za 50 mln euro składający się z 4 kolejek krzesełkowych i orczyków. Inwestycję ma przeprowadzić konsorcjum słowacko szwajcarskie. Wyciągi mają wywozić narciarzy na szczyt Holica tj. na 1340 m.n.p.m. (całkiem nieźle). Inwestycja ma ruszyć we wrześniu przyszłego roku. źródło: http://hn.hnonline.sk/ekonomika-a-firmy-117/zo-zelenej-luky-lyziarsky-magnet-na-liptove-kreslia-stredisko-za-miliony-703062 /wpis do przeniesienia do tematu inwestycje słowackie/
    2 punkty
  15. Nie wiem czy to uda mi się zobrazować, ale się postaram. Ja bym to nie nazwał typowa jazdą na nartach,a raczej takim "pływaniem".Coś podobnego do jazdy w puchu,ale wszystko dzieje się w zwolnionym tempie.Kiedy probujesz wejść na krawędź,jak w normalnej narcie,ona jakby spod Ciebie wyjeżdża (w bok), można być zaskoczonym.Mówię tu o moich Armadach i K2 Hellbent (odpowiednio: 115 i 122 mm pod butem).Po kilku próbach się człowiek dostosowuje i zaczyna się zabawa.Nie dziwie się,że jak ktoś jeździ na codzień na komórkowej gigantce, to taka narta jest dla niego beznadziejna.Nie każdemu też taka zabawa się spodoba. Wspomne jeszcze o Armadach,bo to nie jest typowa narta free.Mimo dużego rockera,to jest twarda narta i dlatego wrażenia z jazdy na niej mogą się mocno różnic od Majesty.Rocker spory,wręcz nie naturalnie wysoki dziób, ma w puchu robić wrażenie, że narta jest miękka,choć tak wcale nie jest.To powoduję też,że całkiem dobrze ta narta jedzie po twardym. Nie wiem,czy udało mi się to jakoś sensownie zobrazować,bo na pewno to mało fachowo napisane. :redface:
    2 punkty
  16. No cóż, mamy jednego kompa więc relację pisze Mariusz - bo to jego komp :smile::Co mógłbym dodać? Ano że dzisiaj warunki były diametralnie inne niż wczoraj.Z rana jeszcze dość twardo ale jak zaczęliśmy test o 10 to zaczął się lekki dramat.Widoczność bliska zeru, na górze śnieg na dole deszcz.Łatwo sobie wyobrazić jaki to miało wpływ na wyniki testu.Szczególnie, że w grupie OpenSpace były narty od praktycznie slalomki do szerokich łopat.Nie mniej jakoś daliśmy radę. Mariusz wszystkie 14 par a ja 12.Co do naszych sugestii odnośnie testowanych nart zalecam jednak testy, gdyż w tej grupie można się zdziwić.Tutaj wlepię jak wygląda taki zwyczajny dzień testera (wczoraj): Pozdrawiam wszystkich serdecznie
    2 punkty
  17. I po testach. Na koniec pamiątkowe zdjęcie ekipy skionline.pl z Gerhardem - organizatorem testu.
    2 punkty
  18. Podoba mi się ... musisz popracować nad rękoma, jak już kolega zauważył praca góra-dół jest i ładnie to wygląda .
    1 punkt
  19. - Skąd się wziął taniec irlandzki? - Było za dużo whisky i piwa, a za mało kibli. ,,,,,,,,,,,,,,,,, Co to jest Sztyry pochodyry Sztyry pociągacze Dwa sztychacze jeden poganiacz ///////////// krowa
    1 punkt
  20. Taki tylko znalazłam. Może nie jest to super krótki skręt ale na pewno krótszy niż to co było poprzednio[video=youtube;l8tsXiJ3o04] Dzisiaj spadło 30 cm świeżego puchu. Nie jest to to, co ja lubię najbardziej:-( Kosmicznie wiało do tego a od 10tej zrobiło się kartoflisko. Ale chociaz potem słońce świeciło. Jutro ostatni dzień i 3bmeteo pokazuje piękną pogodę.
    1 punkt
  21. No bójcie sie Boga..... chcecie tam zaprowadzic polskie piekiełko i burdelik, niemozność prawną, budowlaną i własnościową? teraz jest szansa, że coś tam powstanie, a potem....? :eek: : PozdrawiamM
    1 punkt
  22. I to może tłumaczyć dlaczego bardziej nam się opłaca jeździć w Alpy, niż na Słowację
    1 punkt
  23. Tak zgadzam się ,dobry teoretyk :applause:
    1 punkt
  24. Cześć Wiesz mnie nie interesuja Twoje opinie bo jak widać nie umiesz czytać ze zrozumieniem a/i na pewnych rzeczach się po prostu nie znasz, zbyt mało doświadczenia. Majesty to dobre narty. Na Wolfach jeździłem i podobał mi się ale jest dla mnie za lekki chyba, że byłby dłuższy ale takowego nie mieli. Zgadzam się w zupełności z jednym - narty to rzecz drugorzędna ale jak widać dla Ciebie nie jest to oczywiste. Pozdrow
    1 punkt
  25. W sumie to taka lżejsza slalomka, nie wiem co napisać, trzeba spróbować Żona jeździła na niej cały dzień i dała radę, a jest gdzieś na poziomie 3, dlatego chcę jej ją kupić, ale zniknął ze sklepów rozmiar 155. Generalnie to jeszcze mocno szura, ale próbowała na niej robić różne cięte ćwiczenia i fajnie wchodziły. Co mogę jeszcze powiedzieć ? Bardziej miękka niż Head WC SL sprzed kilku lat. Bardziej mi się podobała w porównaniu do narty podobnej klasy - Atomic Redster ST, która dla mnie jakaś była bardziej kołkowata. Sobie bym SLX nie kupił, bo wolę twardsze narty, ale dla kobiet i mniejszych ludzi może być fajna, zamiast plastikowych nartek reklamowanych jako kobiece
    1 punkt
  26. Tatry są nasze i musimy je anektować natychmiast by chronić ludność polskojęzyczną. Ostatnio będąc tam spotkałem dwóch osobników gadających po polsku (jeden to był Tadeusz z forum). I tak proponuję zaanektować Bachledową Dolinę, Tatrzańską Łomnicę oraz Szczyrbskie Pleso. Proponował bym wysłać Tam w tym celu "zielonych ludzików". Mogą to być np. na pierwszy "strzał" jako korpus ekspedycyjny Kibole Legii:biggrin::biggrin:
    1 punkt
  27. Patrząc na kamerki większość ośrodków już płynie, ale prognozy są obiecujące. Mountainforecast zapowiada np na Skrzycznem 48cm śniegu do środy, niestety przeplatany z deszczem. Ale to co przepowiadają na Kasprowym to istny armagedon: W sumie 157cm :eek::eek: Wątpię żeby się sprawdziło w stu procentach, ale nawet jeśli w połowie to będzie opad jakiego nie było chyba w grudniu czy styczniu :stupid: Pewnie następne aktualizacje sporo się zmienią, ale trzeba obserwowaćhttp://www.mountain-forecast.com/peaks/Kasprowy-Wierch/forecasts/1987
    1 punkt
  28. Dla krakusów, Słowacja to prawie Polska. Jadąc tam na jeden dzień, prędzej będę na nartach niż jadąc na Kasprowy
    1 punkt
  29. Soszow walczy Tu masz relacje z Soszowa wczoraj: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/20220-Pla%BFa-na-Soszowie?p=216633#post216633 Dasz radę! :cheerful:
    1 punkt
  30. A Head jest w ogóle testowany?
    1 punkt
  31. Dobra,dobra już nie filozofuj:cool:: Najważniejsze że jest furacz odpowiedni dla narciarza :angel:
    1 punkt
  32. Ja też miałem okazję w takich warunkach testować K2 i Majesty . Moje spostrzeżenia są takie . Jak narta ma duży rocker i jest jeszcze na dodatek dosyć miękka , zwłaszcza dzioby , to jazda na nich w mokrym ,ciężkim , rozjeżdżonym śniegu niekoniecznie musi być lekka łatwa i przyjemna . Dużo chyba też zależy od wagi narciarza . Jak ktoś lekki , pewnie będzie mu się lepiej jeździć na takiej narcie . Cięższemu polecam narty sztywniejsze . Dla przykładu : jeździłem na K2 Annex 108 (tegoroczny model ) i Pinnacle 105 ( model na 2015/2016 ) . Annexy twardsze i dla mnie były OK , Pinnacle miększe i już jakoś nie mogłem się do nich przekonać . Inna sprawa to adaptacja swojej jazdy do nart szerszych pod butem i dużo mniej sztywnych od gigantek . To trochę inna jazda :smile:
    1 punkt
  33. Dwie fotki z bliska desek:
    1 punkt
  34. Jutro trzeci dzień testów. Dzięki Gerhardowi...zaliczymy rano narty SL
    1 punkt
  35. Johny o ile dobrze widzę jesteś pięknie wydepilowany.:tongue: Nic nie wyłazi z nogawek.:angel:
    1 punkt
  36. Pozdrowienia dla umeczonych... :wink:
    1 punkt
  37. Dareklewandowski, dzięki za radę o stopie. Do tej pory myślałam tylko o kolanie, a jak zaczęłam próbować ten ruch od stopy to rzeczywiście jest lepiej. Ja zdaję sobie sprawę, że moja jazda jest usztywniona. Mam problem, żeby się tak na luzie puścić do dołu. To chyba strach przed prędkością i konsekwencją upadku. Ciągle gdzieś tam z tyłu głowy zostaje myśl, że jak glebnę porządnie to mnie tobaganem znowu zwiozą. Już raz to przeżyłam i średnia z tego przyjemność:-) Mam dwójkę dzieci i myśl o kolejnej (to by była już 5!!!) operacji kolana nie napawa optymizmem. Dlatego mam ogromny szacunek do zawodników takich jak LV, którzy wracają na top po ciężkich kontuzjach. To nie nasze ciało nas ogranicza tylko głowa. Ale mam tez w sobie dużo sportowego zaparcia i ambicji i pewnie dlatego tak się staram i rzeźbię, hahaha
    1 punkt
  38. Testy nart zarejestrowane na iSki Tracker
    1 punkt
  39. Teraz załapałem. Właśnie taki ze mnie fun piłki .
    1 punkt
  40. Bo ośrodek nie jest w okręznicy selliańskiej:applause:bo na trasach w tygodniu masz sztruks do 13-14 nie na wszystkich oczywiście trasach, bo jest parę ambitnych czarnuchów i może nie dla wszystkich ważne,ale widoki na Rosengarten są powalające:smile:....jedynie dojazd autem z Pozza czy Vigo przy dużych opadach może być trochę niefajny,jest kilka agrafek ,natomiast o drogi tam dbają i jak ogarną je to luzik.Na jeden dzień ośrodek super,a znam ludzi co byli w Fassie i tam spędzili 4 dni z 6:eek:bo już Sellkę zaliczyli i okoliczne stację a Carezzę odkryli przypadkowo bo była na skipassie Fassy mimo że regionalnie to SudTirol:smile:i mi polecili.Byłem zjechałem spokojnie w dzień cały z wieloma powtórzeniami tras i jakbym miał w okolicy tylko te miejsce to bym wytrzymał te 4 dni tam bez wielkich nudów.
    1 punkt
  41. Mariusz...bardzo ładna sylwetka, predkosc pod kontrolą, jazda na krawędzi, tak jak napisał Mitek jakby tak jezdzilo chociaz kilka procent narciarzy to stoki by byly malownicze...co moge ja dodać to popracuj nad rękami...tzn jadąc kontroluj ułożenie rąk wzgledem ciała, a najlepiej jak katem oka widzisz obie ręce a groty kijów powinny być wleczone lekko po śniegu na wysokości połowy buta...to przy jeździe srednim s kretem ktory prezentujesz...natomiast jak jedziesz smigiem śmiało mozesz zabijać kijek prawy w prawym skrecie a lewy w lewym skrecie.Powalcz z tym na malej predkosci a potem na większej...najtrudniej pokazac te ewolucje na plaskim stoku przy malej predkosci.Chcialbym zobaczyc miszcza na plaskim co wykonuje prawidlowo plug. W mojej ocenie po pewnej kosmetyce mozesz być wzorowym narciarzem rekreacyjnym, bo nikt z nas nie jest i nie bedzie zawodnikiem PŚ.
    1 punkt
  42. Nie interesuja mnie Twoje odczucia, tylko utopijna teoria ze na FIS GS wszędzie i po wszystkim jeździ sie najlepiej.Czytaja to forum narciarze, ktorzy sa bardziej postepowi sprzetowo i pewnie maja niezłą polewke z tych teorii, tylko przez wzgląd na Twój wklad w forum i nie tylko w to forum nie chcą nic pisać bo po co kopac sie z koniem. Dla zainteresowanych oprocz Dirty Bear druga swietna narta ze stajni Majesty to Wolf i jest jeszcze lepsza na streecie niz miski. P.S Sorry Johny za topic w tym pieknym temacie...narty to rzecz drugorzędna, grunt to technika i dobra zabawa na stoku i tu chyle czola za Twoja pasję.
    0 punktów
  43. Nie, żebym się chwalił, ale udało mi się opanować w miarę prawidłowo i potwierdzam nie jet to wcale tak łatwa ewolucja jak się wydaje i na jaką wygląda. Można się zdziwić. Pozdrawiam.
    0 punktów
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...