Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 12 Październik 2026
-
Rok
12 Październik 2025 - 12 Październik 2026
-
Miesiąc
12 Wrzesień 2026 - 12 Październik 2026
-
Tydzień
5 Październik 2026 - 12 Październik 2026
-
Dzisiaj
12 Październik 2026
-
Wprowadź datę
19.04.2015 - 19.04.2015
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 19.04.2015 uwzględniając wszystkie działy
-
Dzisiaj , niestety , nie mogłem nigdzie dalej pojechać na narty , więc zdecydowałem się wybrać na Czarny Groń , żeby sprawdzić ile jeszcze śniegu zostało na stoku , bo poza stokiem to , już wiadomo , całkiem zielono . Po 13-tej zaparkowałem samochód i dalej z buta do "białego" . Przy dolnej stacji a w zasadzie przy knajpce pierwsze łaty śniegu więc zakładam foki i do góry . Śnieg mokry , liczne przetarcia , śnieg już przybrudzony , ale jest jeszcze możliwość wyjścia/zjechania całą trasą , jedynie w dwóch miejscach trzeba wyhamować bo śniegu już całkowicie brak . Kilka fotek z podejścia : W końcu na górze :smile: . Obróciłem trzy razy i do domu . Było fajnie :angel: . Ciekawe czy w przyszłym tygodniu będzie po co tam jechać z nartami ?16 punktów
-
Dziś razem z Andy-w,jego synami i jedną perełką, udaliśmy się do naszej ulubionej miejscówki.Wyjazd z B-B 7.00,droga bez przygód,samochodów mało.Tuż przed granicą pierwsze ślady zimy - lekko oprószone drzewa.Za to pogoda zapowiada się wyśmienicie.Na parking docieramy tuż przed 9.Jest trochę chmur,ale nic wielkiego.Temperatura na lekkim minusie,za to jest małe zaskoczenie,bo dosypało kilka cm świeżego śniegu.Dokładnie to trasa została wyratrakowana i na to dosypało od 5 do ok. 10 cm.Zarąbiście! Jak w środku zimy! Bierzemy karnet 4 godziny,jednak tu niemiłe zaskoczenie: nie ma żadnych wiosennych promocji,cennik jak w środku sezonu!Cóż,przebolałem te 19 ojro,ale to trochę dużo jak na 4 godziny jazdy.Czas ruszać na Bublinki. Po drodze zwróciłem uwagę na taki żleb ze strumieniem.Szli tam jacyś skitourowcy. Jedno,na co zwróciłem uwagę,to to,że Bublinki jeździły z pełną prędkością,co nie jest takie oczywiste w "naszych rejonach".Kanapa jest też podgrzewana,dupka nie zmarznie.No to teraz jest tu wypas! Dobrze,że to już po sezonie dla dużej większości,bo teraz jest puściuteńko,a warunki jak w środku sezonu! Obie trasy dostępne na pełnej szerokości,a na początku zakładaliśmy pierwsze ślady na tej z boku.Fajnie tak w świeżym puchu pośmigać. Na głównej trasie dość szybko śnieg został ubity,ale jest równo i dobrze.Da się zasuwać. Czasami chmury się rozchodzą i zaczynają się piękne widoki.Między innymi za to lubię to miejsce.Ciekaw jestem co oni dalej planują w tym miejscu,bo przy dwóch chodzących krzesełkach i pełnej frekwencji,trasy muszą być przeciążone...15 punktów
-
cz.2 Żeby nie było wszystko takie pięknie,to niestety po ok. 1,5 godz. nagle kanapa stanęła.My byliśmy tuż przy górnej stacji.Po jakiejś chwili,usłyszeliśmy komunikat,żeby zachować spokój,za 5 min. ruszą ponownie. Tak się stało.My zsiedliśmy,ale kanapa znów stanęła.Cóż,mamy teraz całą trasę dla siebie. :proud: Niestety Bublinki stanęły na dłużej,bo jak się później dowiedzieliśmy,przez jakiś kawałek lodu,został uszkodzony czujnik przy przedostatnim słupie.Zrobiliśmy pit-stop,ale awarię szybko usunęli.Za to wszystkim przedłużyli czas jazdy o godzinę.Dalej to już tylko przyjemna jazda,w dobrych warunkach i przy minimalnej frekwencji. Dobrze mówił MajorSki - sezon tourowy w pełni! Dziś zapaleńców było co najmniej tyle,co jeżdżących na wyciągu.Oczywiście ciągnęli wyżej niż kończy się trasa. Gdyby ktoś się jednak rozmaślił,to na miejscu czeka ratownik: Super dzień! Mam wrażenie,że to jest niekończący się sezon narciarski! Warunki wciąż bardziej zimowe niż wiosenne. Ciekawe jak długo to jeszcze potrwa? :proud: PS.Pozdrowienia dla chłopaków ze Szczyrku!!!14 punktów
-
Skusiłem się na całosezonowy karnet na przyszły rok,który obejmuję również końcówkę obecnego,więc trza było wykorzystać ten fakt.Ale nie tylko ja,bo w ostatniej chwili zgadaliśmy się z wysokim rangom narciarzem i ruszyliśmy w trasę razem w 3 osoby - MajorSki,jego Żonka i ja. Zebrałem się sprawnie,wyjątkowo jak na mnie w ostatnim czasie.Tuż po szóstej major dociera do Bestwiny i ruszamy w stronę Korbielowa i dalej Słowacji.Podróż przebiegła sprawnie i bez przygód w miłej atmosferze.Kiedy docieramy na miejsce,uderza pustka... Zawsze tu sznureczek samochodów,szukanie miejsca parkingowego,a tu nic w tym rodzaju.Mimo pory,zajmujemy dogodną pozycję i ruszamy pod krzesełko.Major jeszcze realizuję wydrukowane Gopassy i do góry.Krzesełka jeżdżą niemal puste.Wszystko byłoby pięknie,gdyby teraz naparzało słoneczko,a na stoku był pięknie ubity śnieg po świeżym opadzie... Już na dole widzimy,że jest totalny beton,ale wcześniej ratrakowany.My od razu zmierzamy jednak na samą górę. Krzesełko: Biedronka - szynowa kolejka I gondola Niestety wszystkie wyciągi,przynajmniej te szybkie,jadą na pół biegu - wiatr? A może oszczędności? Trudno zgadnąć. Docieramy w końcu na szczyt,ale niestety tu nic nie widać! To znaczy wewnątrz budynku tak,na zewnątrz niestety niewiele. Do tego dochodzi intensywna dostawa białego i silny wiatr.najlesze jest spojrzenie w automatycznie otwierane drzwi na zewnątrz: widać zarys wychodzącej postaci,zawieruchę ala biegun i wszędzie biało. Cóż za zachęcający widok... Nie poddajemy się i ruszamy,to znaczy próbujemy,bo wiatr jest tak silny,że wpycha Nas z powrotem na szczyt! Ale to taka zabawa jest. Ruszamy na trasę w kierunku północ,bo nic bardziej precyzyjnego podać się nie da! Na trasie total beton,ale to taki zamarznięty sztruks,który da się ogarnąć. Nie bardzo wiemy gdzie jedziemy,więc dopiero po wyjeździe z mgły orientujemy się w terenie - jesteśmy na czerwonej 11a.Dalej już wszystko widać,więc łatwo. Mgła ustępuję,ekipa się odnajduję. Dalej trawers i do tej dużej gondoli Ze względu na warunki,decydujemy się sprawdzić trasę pod tą pomarańczową gondolką,która miała ponoć nie chodzić,ale jeździ,bo dziś jakaś impra pożegnalna freestylowców.Co by nie mówić,park im dobrze przygotowali.Raz mam okazję jechać z jednym z nich,chyba Słowakiem,ale głowy sobie uciąć nie dam.Na tyle dobrze go rozumiem,a on mnie,że fajna pogawędka się wywiązała.Ów gość już nieco zionie jak Grzechotnik,ale dyskusja jest ciekawa.Wypytywał mnie czy byłem na górze,albo o... szć... szć... - myśle... Szczyrk? Tak! :biggrin: Mówię,że już zamknęli,choć śnieg jest.Było jeszcze parę tematów - pozdrawiam,jak tu zajrzysz! To właśnie z powodu tej imprezy została uruchomiona ta gondolka. Pasuje to nie tylko nam,ale też pewnej Pani z Gdańska - znów pozdrawiam!7 punktów
-
W sobotę w Zakopanem odbyły się zawody w narciarstwie wysokogórskim. Memoriał Piotra Malinowskiego. W zawodach wystartowało 175 skialpinistów z Polski, Czech i Słowacji. Zwyciężyli Anna Figura (KW Zakopane) i Słowak Jozef Hlavco (Dynafit Bobrovec) Gratuluję wszystkim startującym!!!5 punktów
-
Kilka informacji z PAP: Trasa sportowa, której piesze pokonanie przeciętnemu turyście zajęłoby ponad dziewięć godzin, przebiegała przez pięć tatrzańskich przełęczy – Liliowe, Świnicką, Karb, Zawrat i Kozią. Hlavco potrzebował na jej pokonanie niewiele ponad dwie godziny (2.02,19). Figura wbiegła na metę niespełna dwanaście minut później (2.14,18). Trasa: Profil trasy: W Tatrach panowały bardzo trudne warunki pogodowe - silny wiatr osiągał w porywach ponad 60 km/h, miejscami mgła i padający okresowo śnieg znacznie ograniczały widzialność, a temperatura wahała się od minus 5 do minus 10 stopni. W zawodach wystartowało 175, a ukończyło je 139 uczestników. - Najtrudniej było na Małym Kozim, gdzie trzeba było wykonać sporo manewrów, w tym wpiąć się karabinkiem do poręczówki, co przy zgrabiałych z zimna palcach było trudne. Tam naprawdę miałam dość, ale w tym sporcie im gorzej, tym większa satysfakcja. Walczy się nie tylko z przeciwniczkami i trudnościami trasy, ale głównie ze sobą. Prowadziłam od początku, więc musiałam się mocno skupić i te dwie godziny wytrzymać na pełnych obrotach. Udało się, a taka wygrana bardzo cieszy - nie kryła radości Figura. Zawody były także finałem Pucharu Polski PZA (Polski Związek Alpinizmu). W klasyfikacji ogólnej wśród seniorów wygrali Figura i Marcin Piętka (KS Kandahar/GOPR Beskidy). Memoriał Piotra Malinowskiego to również międzynarodowe zawody ratowników górskich. Zwyciężył w nich drugi w sobotniej rywalizacji Jacek Żebracki z Grupy Podhalańskiej GOPR. Krótszą i mniej wymagającą technicznie trasą pobiegli amatorzy. W swoich kategoriach wiekowych wygrali zakopiańczycy Marta Krzeptowska (Osoby które latem lub zimą przebywają w Dolinie Pięciu Stawów mogą ją dobrze znać ) oraz... panczenista, dwukrotny olimpijczyk (Vancouver i Soczi) Sebastian Druszkiewicz. - Jestem teraz w okresie roztrenowania, ale ponieważ bardzo lubię ten czas spędzać aktywnie, stąd pomysł udziału w zawodach. W Memoriale to mój drugi start. W 2013 roku byłem czwarty, w ubiegłym miałem sporo nauki na studiach, więc nie mogłem wziąć udziału, więc teraz tym bardziej cieszę się ze zwycięstwa - podkreślił łyżwiarz, który przygodę z narciarstwem wysokogórskim rozpoczął zaledwie trzy lata temu. Rozgrywany od osiemnastu lat Memoriał to zawody poświęcone pamięci Piotra Malinowskiego - taternika, alpinisty, himalaisty, ratownika i naczelnika grupy tatrzańskiej GOPR, a także TOPR. Urodził się 31 marca 1944 r. w Pińczowie. Taternictwo uprawiał od 1957 r. Wspinał się w niemal wszystkich górach świata. Był instruktorem Polskiego Związku Alpinizmu, przewodnikiem tatrzańskim oraz instruktorem narciarskim. Zmarł w 1995 r.5 punktów
-
cz.2 Przy tej gondolce kręcimy się dość długo,bo to miejsce dobrze osłonięte od wiatru i nie ma mgły.Warunki na trasie dość dobre,ale mamy na przemian lód-sztruks,albo nawiany świeży,hamujący śnieg.Źle nie ma.Czasami zagląda tu nawet słońce. Ale ile można?Kusi Nas,żeby choć zajrzeć na południe.Przynajmniej mi się dobrze kojarzy.Cudów nie oczekiwałem,ale tu dopiero zaczynała się przeprawa!Już od szczytu totalne lodowisko,do tego wystające kamole (kamyczki pomijam) i... tak silny wiatr,że nawet jak człowiek chciałby się rozmyślić,to już jest w trakcie ześlizgu... Początek jakoś poszedł,czas na moją ulubioną czarnulkę 33a. Wygląda mnie więcej tak,o ile coś widać: Warunki bardzo trudne,większość stoi na niej sparaliżowana i próbuję się zsuwać.Nic dziwnego,bo tu lodowisko jeszcze większe,jedynie na nawianych czapkach śniegu dawało się lepiej kontrolować jazdę.Nie jechaliśmy szybo,ale i tak nie było chętnych,żeby nas wyprzedzić... Ciśniemy pod gondolkę i uciekamy stąd do knajpy na górze.czas odpocząć! Knajpa przypomina mi te alpejskie,gdzie samemu nakłada się jedzonko,ale jakoś tu mało miejsca.Trzeba stać w kolejce.Próbuję rozkminić menu.Ziemniaki,frytki - wiadomo.Patrzę za mięsami,żeby taki normalny obiad wciąć.Jest!Jest gulasz! Euforia szybko mija,kiedy patrzę na cenę i oczy przecieram ze zdumienia! W Austrii za wypasioną porcję płaciłem max 6,5 ojro,a za super wypas z kiełbasą 8.Jak myślicie? Ile może kosztować 150g gulaszu na Chopoku? Już odpowiadam: 9,90 ojro !!! Lekka przesada,więc konsumpcję kończę na frytkach. Piwo też w rozsądnej cenie,więc można. Ponieważ na górze sytuacja się nie poprawia,ruszamy ponownie na dół pod tą pomarańczową gondolkę,ale tym razem testując czarną trasę.Ta jest całkiem spoko,do tego chyba łatwiejsza od czerwonej obok i nie zdegradowana. Warunki się pogorszyły,ale jazda wciąż jest.Po 3 zjazdach orientujemy się,że kończy się czas,więc podejmujemy próbę dostać się na samą górę.Prawie się udało! Niestety biedronka się spóźniła i brakło minuty... Parę fotek na koniec: I jeszcze gondola: Mimo trudnych warunków,dzień bardzo udany!Nie wiem co musiałoby mnie spotkać,żebym psioczył? Serdecznie dziękuję Justynie i Tomaszowi za super towarzystwo i zabawę!Było mi bardzo miło Was poznać i razem spędzić cały narciarski dzionek! Pozdrawiam!5 punktów
-
Niestety w przyszły weekend nie możemy przyjechać...: ale jak się uda ...warunki pozwolą to może środa Mam nadzieję że Maciek nie masz nic przeciwko to uzupełnię twoją relację Chopoka bo raczej dla tych 3 zdjęć to nie ma sensu zakładać nowej relacji...Jak było w sobotę to już Maciek udokumentował zdjęciami więc nie będę nic dodawał bo nie ma sensu...W uzupełnieniu opisu dodam że przyjechaliśmy w sobotę na 12:15 wiedząc że po piątkowych opadach i nocnych przymrozkach to będzie "przerębel" :biggrin:Dostaliśmy w nagrodę 1 miejsce parkingowe na Biela Put bo niektórzy o tej godz. już wyjechali..I na tym się nasze "szczęście" skończyło .... już podczas wjazdu krzesłem z Biela Put miałem jakieś przeczucie patrząc na ekipę która sobie trenowała jazdę na jedne narcie że coś tu dzisiaj za dużo nie pojeździmy...Narty przygotowane na "wiosenne łyżowanie" a tutaj elegancki beton wyślizgany do połysku...super....Pierwszy zjazd trasą wzdłuż Biedrony taki se.. więc na Majstrovską ....tu super dawno tak mną nie poniewierało, trudno trzeba zweryfikować skalę umiejętności i zamiast 6 wpisać 4 no nie wiem czy to nie za dużo ..:smile: obracało mną ja gó..em w przeręblu i było mi zasadniczo wszystko jedno czy jechałem przodem, bokiem, tyłem w każdym kierunku było tak samo fajnie ....:biggrin: od połowy stoku ześlizg i zjazd pod Grand Jet do serwisu naostrzyć narty.Niestety serwis czynny od 8 do 12-tej. Zapraszają na następny dzień :cheerful: ale działa pomarańczowa gondolka więc jedziemy zobaczyć jak tam wygląda. U góry impreza na całego ...mimo zamieci śnieżnej i innych atrakcji- młodzi katują deski na wszelkie sposoby wszystko sygnowane Oakley.Zjeżdżamy tutaj kilkakrotnie i jest Oakley znaczy się Ok.EKG z karty nie pokazuję bo wstyd - pacjent prawie w śpiączce :biggrin:Ok. Zaliczone, zjeżdżamy do znajomych ze Skiforum( bardzo fajna ekipa - Śląsko -Łódzka) okazuje się że mają kątownik do ostrzenia i wolny pokój ::biggrin: Żeby doprowadzić narty do porządku potrzebujemy ostrzałkę i demianovkę :tongue::smile: Jest to i to...W niedzielę się okaże czy kolejność była dobra...:smile:Ok. niedziela nartujemy z ekipą Skiforum. Wjazd na szczyt i 33a ... a przepraszam zaraz po zaparkowaniu idę z moimi nartami do serwisu, zabrakło wczoraj czasu albo... chęci (demanovki).Nieważne, wjeżdżamy na szczyt i 33a ...mgła jak mleko mało co widać ...ześlizgujemy się do połowy i potem już coś widać, za trzecim zjazdem jest tak :smile: Z uśmiechem na twarzy zjeżdżamy na dół widząc trasę od góry do trawersu...Bajka.Jeździmy tak kilka razy podziwiając widoki: Potem wyskoczyliśmy poza trasę konkretnie pojechaliśmy obok 33a między kosodrzewinami było super ... od słońca puściło i jazda obok trasy -super :smile:Niestety wszystko co dobre się kończy ...przeskakujemy na północ i zjeżdżamy w dół -Majstrowska rewelka, obracamy 2-krotnie chociaż brak sił...Foto z dolnego odcinka i ujęcie na trasę przy Biedronie. The End...pozdr.Torres P.S- jeśli ktoś się waha czy sadzić kwiatki na działce czy narty w środę ... to niech wybiera Nartya tutaj znajdujemy sztruks i zakładamy nowy ślad4 punkty
-
No to w takim razie jadę teraz uprawiać narciarstwo niskogórksie na resztkach śniegu na Czarnym Groniu :smile: . Za jakąś godzinę , półtorej , może już wdrapię się na górę . Dwa , trzy zjazdy/podejścia i do domu :happy:3 punkty
-
eee... , Mitek , jak zwykle się czepiasz :wink: a ci narciarze to nie są narciarze tylko biegacze wysokogórscy , czasem używający nart :smile:3 punkty
-
Cześć Czasy osiągane przez zawodników spowodowały u mnie stan przedzawałowy! Masakra. W kwestii formalnej: Narciarstwo wysokogórskie to narciarstwo uprawiane w górach wysokich a góry wysokie w Polsce to moim zdaniem powyżej granicy lasu więc częściowo nie było to narciarstwo wysokogórskie tylko średniogórskie. Pozdrowienia3 punkty
-
Karnet mam całosezonowy,tzn. taki,który jest ważny od 7.04.2015 do końca sezonu narciarskiego 2015/2016.Koszt łączy to 199 ojro,czyli ok. 800 zł.Ile wyjdzie jeden dzień,to się okaże po przyszłym sezonie.Dla mnie jest to swego rodzaju eksperyment,czy warto. : Dojazd zależ od wielu czynników.Kiedy jechałem z Majorem oszczędnym autem na gaz,Tomasz wyliczył koszt na osobę na poziomie 16 zł... Kiedy jadę swoim autem samemu,to jest coś w okolicach 70 do 80 zł.2 punkty
-
Cześć W kwestii termonologi to oczywiście drobny żarcik. Miałem swego czasu przyjemność i zaszczyt poznać Piotra Malinowskiego osobiście gdy był szefem Betlejemki i z pewnością by się w konwencji odnalazł bo niezwykle wesołym człowiekiem był. Szkoda, że tak wartościowi ludzie często odchodzą tak młodo z tak idiotycznych powodów. Pozdrowienia serdeczne2 punkty
-
2 punkty
-
Mitek mam to samo jak patrzę na te czasy! oczy wychodzą mi na wierzch :eek: Co do terminologi to jest z tym problem ponieważ nie jest to jasno nigdzie określone. Pojawiają się takie pojęcia: turystyka narciarska (skitury), narciarstwo wysokogórskie (skialpinizm), narciarstwo ekstremalne (skiextreme). Tylko nigdzie nie jest określone co jest co, albo gdzie jest granica Teoretycznie za teren wysokogórski w Polsce przyjmuje się teren Tatr. Zresztą zaglądając do najbardziej znanego podręcznika skiturowego/skialpinistycznego to sama nazwa to również wskazuje "Narciarstwo wysokogórskie w Polskich Tatrach Wysokich". Patrząc też na skalę trudności z książki ja osobiście mógłbym określić te 3 pojęcia tak: turystyka narciarstwa - łatwe trasy, przejścia i zjazdy o trudnościach od S0 do S1+ narciarstwo wysokogórskie - trasy trudniejsze i zjazdy o trudnościach od S2- do S4+ (tutaj być może czasami użycie sprzętu alpinistycznego: raki, czekan; rzadziej: uprząż, lina) narciarstwo ekstremalne - zjazdy o trudnościach S5- do S6 (tutaj wymagane użycie sprzętu alpinistycznego: raki, czekan, uprząż, lina). A wracając do tego co napisałeś to w sumie trasa była/jest poprowadzona powyżej górnej granicy lasu ..powyżej 1500m n.p.m. Pozdrawiam Tomek2 punkty
-
Zamiast Chopoka dziś jednak Szczyrbskie na próbe,bo 50 km bliżej. O 8 30 wsiadamy na krzesełko,ludzi jeszcze mało,wszystkie trasy w nienagannym lodowym sztruksie.Choć temperatura pokazywana -1 stopień,to odczuwana - 30,wieje lodowaty wiatr,w przeciętnym zimowym stroju trzeba co godzinę się było ogrzewać.Przeplatanka pogodowa,raz słońce,raz prószy śnieg,ale widoczność dobra i poza zimnym wiatrem,innych utrudnień nie ma.Trasa tak twarda,że choć koło południa ludzi jest dość sporo,żadnych dziur. Potem jeszcze baseny termalne we Vrbovie i do domu. Na Chopok chyba przyjdzie czas we wtorek,jeśli prognoza się nie wywróci...2 punkty
-
1 punkt
-
Sam nie pamiętam kiedy,ale pamiętam ten wyjazd. Miałem jechać na Mosornego,ale mnie namówiliście i przechwyciliście z Rafałem (Nurkiem) w Żywcu... Ech,jak to dobrze się wspomina... :cheerful: Jak coś,to ja jeszcze planuję Chopok na przyszły weekend,lub coś bliższego.Na majówkę pewnie Kasprowy,ale nie wiem czy na turach się nie skończy.Jak coś,sezon w pełni! :1 punkt
-
1 punkt
-
ehh , kiedy to było ? :smile: a spotkać się zawsze przyjemnie , jak nie w tym , to musowo w przyszłym sezonie :happy:1 punkt
-
Nie ma co sobie głowy łamać , bo faktycznie w tej terminologii panuje spory galimatias . Jedno co wiem na pewno , to , to , że ja uprawiam amatorskie skitury , albo po prostu turystykę narciarską :smile: . Skialpinizm raczej mi nie grozi , chociaż , jak to się mówi , nigdy nie mów nigdy :biggrin: .1 punkt
-
:eek: Wow, to na piechotę idziecie?, ale 3 miesiące:eek:, to chyba od razu w butach narciarskich ten marsz:stupid:1 punkt
-
Maciek od 14 jeździliśmy na tej trasie.Szkoda że się minelismy. Pozdr. Torres1 punkt
-
Johnny pewnie później wrzuci mogę tylko napisać... chłopaki! smarować narty! dostawa "białego" A z ciekawych danych statystycznych to warto zerknąć na dane ze stacji meteo na Chopoku - dzisiaj było na szczycie -9st, prędkość wiatru 60-65km/h w porywach max 111.7km/h! http://ogimet.com/cgi-bin/gsynres?ind=11916&decoded=yes&ndays=2&ano=2015&mes=04&day=18&hora=18 nie pamiętam kiedy mi tak ostatnio wypizgało ))))) ale ogólnie dzisiejsza jazda to bardzo ciekawe doświadczenie pod wieloma względami resztę dopowiem w relacji jak wrzuci Johnny Dzięki Maciek1 punkt
-
Zaoramy buczkowice i się zrobi parkingi prędzej czy później jak TMR postawi kanapy (jeśli postawi) to szczyrk się tak zakorkuje, że nawet turyści przejeżdżający będą musieli nocować bo w jeden dzień nie przejadą hehe Tak na pół poważnie, zrobi się na skalitym szlaban i tylko VIPy i mieszkańcy wjadą autami, reszta busami a auta zostawią w tych zaoranych buczkowicach hehe1 punkt
-
W końcu znalazłem trochę czasu i poskładałem film z ostatniego wyjazdu w rejon Zillertal. Relacji nie było, bo byliśmy w tych samych miejscach gdzie tydzień wcześniej byli najbardziej aktywni forumowicze, a ich relacja wystarczy za kilka innych. Filmik jest z pierwszego dnia wyjazdu z Zillertal Arena. Początek dnia był mglisty i wietrzny, ale po południu przebiło się słońce i dało się coś sfilmować. W kolejnych 2 dniach jeździliśmy na Hintertuxie, gdzie pogoda dopisała, co będzie widać w drugiej części. Większość materiału była nagrywana smartfonem, bez stabilizacji, bo bateria w mojej nowej kamerze, którą kupiłem dzień przed wyjazdem szybko się wyczerpała, a nie zdążyłem kupić dodatkowej. W kolejnych dniach ratowałem się powerbankiem i wytrzymywała dłużej. Muszę przyznać, że zawsze byłem sceptycznie nastawiony do filmów nakręconych komórką, ale teraz powoli się przekonuję. Technika idzie do przodu i nowe modele już całkiem nieźle sobie radzą w tym temacie. Podstawowa wada to brak optycznej stabilizacji i optycznego zoomu. Dobrze natomiast się sprawdzają przy nagrywaniu statycznych ujęć z bliskiej odległości. Sytuacja pewnie wygląda jeszcze lepiej w najnowszych i droższych modelach, ale ja takiego nie posiadam. Zresztą najwięcej chyba i tak zależy od dobrego kadrowania i pomysłu na całość. Przy okazji jakby ktoś był zainteresowany to w marketach pojawiły się teleskopowe uchwyty do smart fonów z wyzwalaczem bluetooth. Osobiście taki nabyłem, ale jeszcze nie testowałem w praktyce. Ogólnie po całkowitym rozłożeniu (98cm) trochę chwiejny i giętki, ale wyzwalacz działa, a gwint pasuje też do tradycyjnych kamer i aparatów. Zresztą czegóż więcej oczekiwać za 35 zł. Złożony uchwyt mieści się w kieszeni kurtki i jest bardzo lekki. Są jeszcze wersje tańsze bez bluetooth.1 punkt
-
Może jakieś uwagi, rady, wskazówki do kolejnej mojej produkcji - tym razem z Kasprowego? [video=youtube;LzvEzmMkJ0E]1 punkt
-
Zieleniec na weekend."Już w najbliższy weekend 18-19 kwietnia zapraszamy na After Season SKI do Winterpol Zieleniec na ostatnie w tym roku szusy. Do Państwa dyspozycji będzie dostępna trasa przy kanapie 6 osobowej która na chwile obecną wygląda tak jak na samym początku sezonu w grudniu. Minionej nocy ratraki przygotowywały trasę oraz nagarniały śnieg z pozostałych stoków tak by śniegu na trasie było jak najwięcej. W ramach After Season SKI będzie można nabyć karnety w promocyjnych cenach: Karnet 09:00 – 16:00 – 35,00 PLNKarnet 16:00 – 22:00 – 35,00 PLN"http://winterpol.eu/after-season-ski-18-19-kwietnia/1 punkt
-
TMR wykupi jeszcze hałdy,usypie górkę i zrobi tam stację narciarską. To wyjdzie taniej niż modernizacja miasteczka... Miasteczko posłuży jako szkielet i fundamenty... :tongue: :stupid:1 punkt
-
Dla wszystkich, którzy nie śledzili wątku z WZF Kasprowy, warunki narciarskie z minionego weekendu z polskich Tatr: [video=youtube;LzvEzmMkJ0E]1 punkt
-
Kotelnica Białczańska ------------Remiaszów Potok - Wysoki Wierch Wczoraj i przedwczoraj , montowane były słupy i rolki , latał śmigłowiec dobre parę godzin .Praca wre pomimo błota , ale za parę tygodni powinna kolej być gotowa. Ciągle śledzę przez lornetkę postęp prac, W tej chwili Supersnow zaczął zwozić rury do naśnieżania i inne towary .Pozdrawiam i życzę miłego dnia .1 punkt
-
Zmontowałem w tym sezonie, jak do tej pory 4 filmiki nakręcone kamerką Sony Action Cam HDR-AS20. Ostatni to: [video=youtube;9p8iIET-kGQ] Pozostałe dostępne są na moim kanale Youtube: JaroW12 Proszę o uwagi, oraz komentarze, gdyż cały czas staram się zgłębiać tajniki montażu atrakcyjnych filmików z wypraw narciarskich. Jest to dla mnie całkowicie nowe wyzwanie i zarazem staje się ono ciekawym doświadczeniem. Nadchodzi sezon letni w którym zgłębiać będę filmowanie wypraw w góry na rowerze z których materiał filmowy publikować mam zamiar również na forum. Dziękuję i pozdrawiam JaroW1 punkt







