Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. johnny_narciarz

    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      8 428


  2. JaroW

    JaroW

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      50


  3. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      16 752


  4. Pinio46

    Pinio46

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      1 152


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 15.06.2015 uwzględniając wszystkie działy

  1. Witam. Ostatnio wspólnie z Andy-W sporo czasu spędzamy w górach otaczających nasze miejsce zamieszkania. W minioną niedzielę wieczorem wraz z Andym i jego synem, wybraliśmy się na szczyt Cybernioka pod Szyndzielnią. Kilka dni wcześniej, dzięki napotkanemu rowerzyście, którego serdecznie pozdrawiam, poznaliśmy bardzo fajny singiel, który biegnie z Cybernioka aż do pętli autobusowej w Wapienicy. Z tego właśnie odcinka zmontowałem filmik, który poniżej prezentuję. [video=youtube;VmgYKquZL3g] Pozdrawiam JaroW
    4 punkty
  2. Żeby nadążyć za nową świecką tradycją na forum odkopałam dzisiaj rower. Jako, że o 5 rano biegałem (pózniej to samobójstwo ?) postanowiłem tylko zapoznać tyłek z siodełkiem. Wybrałem się w tereny Johnnego. Wyszło tego 60km, czyli jak na standardy jakie wyznaczył Johnny zrobiłem rozgrzewkę ?. Poniżej kilka zdjeć zrobionych po drodze.
    3 punkty
  3. cz.2 Zostawiam za sobą Skoczów i ruszam w stronę Wisły.Tak jak wspominałem wcześniej,trasa jest fajna,ale jedzie się szutrami.Były sugestię,żebym pomyślał o szosówce,ale tym przypadku byłaby masakra.Raz się nieco zagapiłem,a tu taka patelnia 180 stopni iiiii FLOF!!! Leżę. Szybka ocena strat,na szczęście niewielkie: lekko obtarta dłoń,łokieć i kolanko (to zdrowe). Chwila nieuwagi i bliskie spotkanie z nawierzchnią... Dziś w ogóle mój rower grawitacja ciągła wyjątkowo do dołu.Raz się zatrzymałem i nagle rower leży.Nie wiem co się stało,ale tak po prostu się wywalił. Przy okazji uwaliło mi lusterko i przestawiło róg przy kierownicy,który ni jak nie dało się ręcznie przywrócić do poprzedniej pozycji.Skąd taka siła przy tym upadku???Kowadła nie wiozłem... Ustroń mijam szybko.Niezłe wrażenie robi ilość ludzi nad tą bidną,wąską przecinką,zwaną Wisłą... Po drodze,tuż przed Wisłą znajduję fajną miejscówkę nad rzeczką,żeby sobie odpocząć,trochę się wytaplać i nabrać sił.Takie miejsce jednoosobowe... Dalej kierunek do centrum na looody! Znam fajne miejsce i to bardzo przyjemny fragment wyprawy.Jednak lody nie są w stanie odpowiednio schłodzić ciała.To nie działa jak klima.Ale jest chwila przyjemności.Przy okazji,w Wiśle dziś były jakieś zawody MTB,bo sporo ludzi jeździło z numerkami,a później nawet widziałem fragment trasy.Ale nie mam pojęcia co się działo.Ja ruszyłem do celu mojej dzisiejszej wyprawy.A tam już niedaleko. Blisko,ale najtrudniejszy fragment przede mną.Nic wielkiego,to krótki podjazd,ale po ponad 70 km jazdy i upale,daje w kość.Mimo wszystko szybko osiągam cel i wreszcie czas na odpoczynek i jedzonko.Ponoć ziemniaki mają sporo węglowodanów,więc obżarłem się frytkami.Na zaporze fajnie wieje i jest też fajna mikro knajpka.W sam raz dla umęczonego rowerzysty. Kiedy upał,to taki całus się przydaje,zwłaszcza z lodówki... Odpocząłem, zebrałem się i jazda w dół.To zdecydowanie najprzyjemniejsza część trasy! Teraz nie trzeba zbytnio pedałować,a prędkość jest.Szybko przelatuję Wisłę i Ustroń.W tym drugim jeszcze się zatrzymuję na chwilę,żeby znów obeżreć się frytkami,bo dalej pustka.Dalej kierunek podobny jak przyjechałem.Może jeszcze na Kraków? :wink: W drodze powrotnej pojechałem drugim brzegiem Jeziora Goczałkowickiego,czyli bliższym,do "moich okolic" i dalej w stronę Bestwiny.Na koniec pokręciłem się jeszcze w okolicy i czas wreszcie odpocząć i się wykąpać! Koszulka wyglądała masakrycznie: z tyłu cała biała... z soli? :eek: Cóż,upał dał się we znaki. Dziś zrobiłem nieco ponad 160 km.
    3 punkty
  4. Do źródeł Wisły cz.1 Dziś nie miałem tyle czasu,co tydzień temu,do tego masakryczny upał,więc lajtowa wycieczka do Wisły.Najpierw jednak podwózka Żony do roboty i wreszcie można się pakować.Nabrałem wody mineralnej,2 Power Rade,rogaliki z nadzieniem,trochę technicznego ekwipunku,bo osprzęt już ledwo zipie i ruszyłem. Pierwszy etap to dojazd do Goczałkowic Zdroju - bardzo fajne miejsce dla rowerzystów.Zwłaszcza lubię śmigać tam po parku.Gorzej z główną drogą w centrum,bo ta kostka jest mało fajna do jazdy sztywnym rowerem. Zawsze z zaciekawieniem przyglądam się też na tą "deskę wodną",choć ja wolałbym narty... Dalej skierowałem się szlakiem wiślanym na zaporę,a dokładnie na Jezioro Goczałkowickie.Dość fajne miejsce na rower,a jeszcze lepsze na rolki.Ja jednak dziś tylko tu zajrzałem. Najciekawsze są zawsze te Karpie,chowające się na betonowym "wypłyceniu".Nic tylko podbierak tam zanurzyć... Zapora odwiedzona,więc czas ruszać woku Jeziora.Droga niezbyt fajna,bo uczęszczana przez konserwy na czterech kołach,ale dziś ruch niewielki.Są też odcinki przyjemniejsze,jak np. przejazd przez pola szutrem. Jeśli dobrze pamiętam,to w miejscowości Strumień,remontują most na Wiśle i jest kicha.Na szczęście rowerzyści i piesi mogą przejść.Dalej skierowałem się w stronę Skoczowa i na Wiślany Szlak Rowerowy.Od tej pory jazda jest przyjemniejsza.Na tym odcinku jedzie się fajną asfaltową ścieżką rowerową.Niestety nie jest zbyt równo,a zaraz za Skoczowem nawet asfalt się kończy.Zanim jednak pojadę dalej,to trzeba by jakiś odpoczynek zrobić.Znalazłem miejsce,gdzie fajnie wiało,był cień i przyjemny widok. Na wysokości Skoczowa znów znajomy widok...
    3 punkty
  5. Rewelacja :applause: [video=youtube;LxDIbYaiTvI]
    2 punkty
  6. Jako, że zawlokłem bike nad morze, (chyba trochę na wyrost ) bo nie miałem za bardzo czasu ze względu na moje pociechy, ale udało mi się strzelić dwie rundy po wybrzeżu. Pierwsza objazd okolicy Karwii, tj Karwieńskie Błota oba, tyłem do Ostrowa, objazd lekki samego Ostrowa i powrót do Karwi. Wyszło coś około chyba 17 km. Pamiątkowa fotka Druga pętla miała być do niedokończonej elektrowni atomowej Żarnowiec, ale nie wyszło, ponieważ pobładziłem trochę i nie miałem już czasu. Zwiedziłem za to zespół pałacowo-parkowy w Krokowej. Odjechałem trochę też wybrzeże zrobiłem prawie 20 oraz pamiątkowa fotkę z moim baikiem w roli głównej Tapatalkiem
    2 punkty
  7. Maciek miej się na baczności :tongue:Takie coś wczoraj przysłał mi SB :eek: Ps.W piątek z rańca jest kiełkujący plan odwidzenia Cię razem z Figo(MB) i SB na rowerach :biggrin:Choć MB jeszcze o tym nie wie ::tongue:
    2 punkty
  8. Kozia G. i okoliczne ścieżkiMa rację Mati, że Kozia z rana jak śmietana.Ale Kozia z wieczora wróży amora :biggrin: (jak jeszcze dasz radę po powrocie).Ja jestem początkującym "góralem" rowerowym więc wszystko co nowe bardzo mnie jara i JaroW także z którym ostatnio pomykam po okolicy.W ciągu ostatnich 13 dni byliśmy 9 razy na Koziej, 3 razy na Cybernioku pod Szyndzielnią i kilka razy na Dębowcu.Jeżdżenie po górkach wciąga, a jeszcze bardziej zjeżdżanie po scieżkach-singlach.W naszej okolicy jest ich po prostu mnóstwo. Można przez miesiąc jeździć i codziennie zjeżdżać inną trasą lub ich wariantami.JaroW to prawdziwy endurowiec co prędkości i trudnych odcinków się nie boi. Ja na "ściankach" schodzę z maszyny a i z prędkością się jeszcze całkiem nie dogaduję.Za jakiś czas trzeba będzie się zmierzyć z Magurką i Skrzycznem. Dzisiaj na razie odpuszczam jazdę ze względu na 32 stopnie w cieniu.Poniżej kilka fotek i jedna z mapek tras.
    2 punkty
  9. Jajca za małe! W przyszłości trzeba na in vitro zbierać!:smile:
    1 punkt
  10. On nam zazdrościł nie tyle "warunków", co oświetlonych stoków. Oświetlone stoki w Alpach faktycznie są rzadkością, gdyż z powodu obfitości wysokich gór i infrastruktury narciarskiej, a zwłaszcza ze względu na wyższy poziom dochodów, tam nie ma takiego popytu jak u nas, na kilkugodzinne wieczorne wypady na narty.
    1 punkt
  11. Kilka słów po konferencji Polskich Stacji Narciarskich i Turystycznych w Kazimierzu Dolnym
    1 punkt
  12. Powiem szczerze , nie rozumiem idei tej imprezy : Po co ? dla kogo ? Mamy przecież ME , MŚ , IO , różne , różniste puchary , ligi światowe itd , a tu jeszcze ktoś wymyślił IE . Pytam jeszcze raz , po co ?
    1 punkt
  13. Fajny filmik z narciarstwa "peerelu". Ta górka to dzisiejszy Kamieńsk pod Bełchatowem! Jednak był tam stok wcześniej! Fajne! http://www.repozytorium.fn.org.pl/?q=pl/node/9025#.VXyw8lJdzOk
    1 punkt
  14. Nie chcę wyjść na chwalipiętę, ale śmiem twierdzić, że w Polsce tylko ja mam takie hobby, żeby zbierać tego typu złom.. ;-) Ale dobrze mi z tym!
    1 punkt
  15. Kozia z rana jak śmietana;-) zaliczona razy 2. Powrót przez Dębowiec.Serdeczne pozdrawiam Maciek[ATTACH]22986[/ATTACH][ATTACH]22987[/ATTACH][ATTACH]22988[/ATTACH][ATTACH]22989[/ATTACH][ATTACH]22990[/ATTACH][ATTACH]22991[/ATTACH]
    1 punkt
  16. Jeszcze przez jakiś czas pewnie tak będzie
    1 punkt
  17. Geniusz matematyczny,ehhh:stupid:
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...