Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 13 Październik 2026
-
Rok
13 Październik 2025 - 13 Październik 2026
-
Miesiąc
13 Wrzesień 2026 - 13 Październik 2026
-
Tydzień
6 Październik 2026 - 13 Październik 2026
-
Dzisiaj
13 Październik 2026
-
Wprowadź datę
28.11.2016 - 28.11.2016
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 28.11.2016 uwzględniając wszystkie działy
-
Oj ciężko mi coś napisać. W niedzielę myślałem, że jestem niezwykle wyczerpany. Przyznaję - kłamałem. Z dzisiejszej perspektywy stwierdzam, wczoraj to byłem wypoczęty, a mega wyczerpany to jestem dzisiaj. W niedzielę pojechaliśmy do znanego większości ośrodka, ale czy na pewno. Jurek jeździł tu ponad 100 dni, Wiesiek grubo ponad 60. Do tego latem katowali cały (niemały) ośrodek na rowerach. Namawiam amatorów rowerowych zjazdów do odwiedzin Ischgl latem. Ceny nieporównywalne do zimowych. Noclegi przy samych gondola chyba za 20 euro (zimą niemożliwe), do tego nie zapłacicie 2000 e mandatu za chodzenie w butach narciarskich po 20. Jeśli mieszkacie w okolicznej (niekoniecznie Ischgl) dolinie, wszystkie wyciągi są gratis, plus jeszcze darmowe baseny, siłownia itp. O szczegóły pytać Jurka lub Wieśka. Wróćmy jednak do zimy. Śniegu niby niewiele, na trasach około 40 cm. Nie odczuwa się jednak jego braku. Część tras oblodzona, większość tras pokrywa śnieg z armatek i lanc. Pamiętajmy jednak, jest listopad, Ischgl to nie lodowiec, a otworzony został w sobotę. Wydawało się, że jazdy poza trasowej nie będzie, ale dla Wieśka nie ma takiej opcji (zerknijcie na jego stopkę pod postami). Potrafił znaleźć wiele opcji off piste. Ja niedzielę poświęciłem na jazdę trasową. Możliwości sporo, nie dało się wszystkiego zjeździć. MarioJ z Kamilem dla urozmaicenia wybrali ski toury, a Kamil to właściwie snowboard toury. Tak poprawnie to Kamil podchodził i zjeżdżać na splitboardzie. Dokładniej napiszę o tym innym razem. Pogoda poprawiała się z każdą godziną, od zachmurzenia po pełne słońce. Startujemy z Saunamn pod piętrową kolejką. Pozdrowienia od Arka (Fikol), a po prawej splitboard (o ile tak się pisze) Trzeba czekać do 9 bo większość kanap jeszcze nie wystartowała Większości rano najlepiej jeździło się na trasie nr 40 (Wieśka to nie dotyczy, a Jurkowi wszystkie pasują) Nie wszystkie trasy i wyciągi były czynne Widać, że chcą możliwie szybko uruchomić resztę Kończymy zjazdy przy piętrowej kolejce, część zjeżdża 80 Do następnego...4 punkty
-
Na szczęście świeżego śniegu jest niewiele i dzięki temu trasa jest dość bezpieczna. Fun jest tak ogromny, że już tej trasy nie opuszczamy do końca dnia. Trzeba tylko uważać na szczeliny i fragmenty lodowca... Ja jestem mega zadowolony, ale i wyczerpany! "Chłopaki" radzili sobie świetnie (co jest oczywistością) Końcowy zjazd jednak odpuściłem i próbowałem zjechać trasą. To był dramat, moje narty zwoziły jakieś zwłoki. Dzień był super, ale moje zmęczenie jeszcze większe. Na nartach nikt mnie tak nie wykończyć jak .... wiadomo. Czy będę jeździł w niedzielę, tego jeszcze nie wiedziałem. A miejsce szczególne, jakie ... jedni je uwielbiają, a inni niekoniecznie. Dla niektórych to "uber alles". Możliwości off piste ogromne. Mieliśmy chwilowe problemy z Wi-Fi, gospodyni zażyczyła sobie 10 euro za dostęp. Jurek użył jakiejś brutalnej perswazji i od rana internet hula. Wolę nie wiedzieć jak tego dokonał! Pozdrawiam serdecznie.4 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Długo bez wysokich gór nie wytrzymałem. W piątek tradycyjnie start o 22 z autostrady A4 pod Wrocławiem. Ekipa "szalonych narciarzy" w liczbie 8 plus ja podąża w stronę Alp. W czasie jazdy krótka dyskusja gdzie jeździmy w sobotę. Pełna demokracja, każdy ma prawo głosu, a na końcu i tak decyduje Wujot. Tak naprawdę decydują warunki. Najlepsze w sobotę na Pitztalu. Koło 8 meldujemy się pod kretem. Parking dosyć pusty. Pierwszy wjazd o 8.30. Kolejka rośnie, ale nie jest źle. Na górze dzielimy się na dwie grupy. Trasowcy pod przewodnictwem Jurka (JurekByd) i sobotni amatorzy off piste pod opieką Wieśka (Wujota). Ekipa freeridowa mocna. Wszyscy z Wrocławia, Wiesiek, Mario (MarioJ) i Kamil, to także świetni i znani ski tourowcy i na dokładkę do nich ja. Pierwsze zjazdy off piste w okolicy trasy 27, na prawo i na lewo od niej. Później szukamy coś sensownego między Mittelberg Gondola, a Wildspitzbahn. Tu jest trochę gorzej, choć da się jeździć, dla mnie ciężko. Widok na trasy " z lotu ptaka" Przez moment trochę przejaśniało Wracamy z powrotem na 3440 mnpm i szukamy po prawej. Wujot wpada na pomysł, który tylko on mógł odkryć. Tuż przy wyjściu z gondolii jest płot, a za nim.... nachylenie około 42-43 stopni i co robić? Minuta, może dwie zastanowienia i przełazimy przez płot. Od razu zbiera się grupa gapiów i komentuje co będzie. To Oni... Wiiesiek MarioJ Kamil2 punkty
-
2 punkty
-
To znacznie zmodyfikowany i rozbudowany tekst napisany przez mnie parę lat temu. Widząc ciągle na forum te same zapytania, nadzieje i mity pojawiające się w kolejnych postach pomyślałem, że może trochę pomoże on nabywcom zagubionym w marketingowym bełkocie. Co kupić? Zadajesz to pytanie w nadziei, że Forumowi eksperci podejmą za Ciebie wysiłek wyboru i sklecą odpowiedź. Najlepiej konkretny typ narty z linkiem do jakiegoś sklepu albo aukcji. W końcu przecież się nie znasz a do tego nie masz czasu aby się nad tym zastanowić. Ale mam kiepską wiadomość - niekoniecznie jest to dobra taktyka. I dlatego proponuję weź sprawy w swoje ręce! 1. Nie licz, że znajdziesz tu ekspertów, którzy mają objeżdżone szersze spektrum nart. Aby uzmysłowić Ci jak wygląda obecny rynek podam, że w interesującej mnie kategorii szerszych (od 80 mm pod butem) nart tylko firma Voelkl ma kilkanaście "męskich" aktualnych modeli. Mimo szczerego wysiłku udało mi się pojeździć tylko na części z nich. A dużych producentów jest jeszcze kilkunastu a małych dziesiątki. Sadzę, że nie ma już od dawna nikogo na świecie kto by to ogarnął. A dowodem na to nich będzie procedura testów nart - statystyczna z udziałem dużych grup testerów ale... jednorazowa w warunkach jakie się akurat trafiły i tak naprawdę obejmuje może 5-10% głównej oferty. 2. Na szczęście narta jest znacznie mniej ważna niż Ci się wydaje. Już but jest zdecydowanie ważniejszy. Ale najważniejsze są umiejętności. Na każdej narcie można wszędzie zjechać choć w określonych warunkach zdecydowanie lepiej jeździ się na jednych jak drugich. A ponieważ to wątek o doborze nart to skoncentruje się na doborze nart do warunków i predyspozycji narciarza. 3. Producenci namnożyli wiele bytów niepotrzebnych. Kategorie, podkategorie, narty męskie i kobiece. Uprośćmy tę nadmiernie rozbudowaną taksonomię. Pomijając narty "specjalistyczne" możemy podzielić je na: - slalomowe (czyli krótkie i mocno taliowane) - gigantowe (dłuższe i mniej taliowane) - freeridowe (jeszcze dłuższe, zdecydowanie szersze i mniej taliowane, już oblgatoryjnie z rockerami) Do pierwszych zaliczylibyśmy więc narty SL z grupy race oraz całą grupę allround i pewnie cross, do drugiej GS z grupy race i całą grupę all mountain. Dla trzeciej jako wyznacznik proponowałbym przyjąć szerokość >90 mm pod butem. Narty pierwszej kategorii powstały z myślą pokonywania skomplikowanego "wymuszonego" toru z częstymi zmianami kierunku, drugie przeznaczone są do jazdy z wielkimi prędkościami po łagodniejszym torze, domeną trzecich jest poruszanie się w nieprzygotowanym terenie. Są oczywiście jakieś mieszańce "międzygatunkowe" - czasem to są ciekawe pomysły, czasem marketing. W ramach danego gatunku produkowane są narty o bardzo różnej sztywności i z różnych materiałów. zapamiętaj więc, że geometria i sztywność to najważniejsze parametry wpływające na wybór nart. 4. Geometria jest podstawowa - z tych trzech gatunków musisz wybrać ten preferowany. Gdybym był złośliwy napisałbym wybierz slalomki i basta! Bo koniec końców (w Polsce) wszyscy je kupują. Wskazania na poszczególne typy są następujące: - jeśli lubisz poranny sztruks a po pierwszych muldach stwierdzasz, że trzeba pójść do restauracji - wybierz narty wąskie z pierwszej lub częściowo drugiej grupy. - jeśli masz ADHD i jazda dłużej niż przez sekundę bez zmiany kierunku jest nieznośna to zdecydowanie wybierz slalomki, wskazaniem też byłyby strome trasy gdzie trzeba kontrolować prędkość, uprawianie slalomu specjalnego i mały boks dachowy - jeśli jesteś demonem szybkości, lubisz ostrą i długą jazdę, realizujesz się za granicą - to gigantki. A jeśli lubisz popołudniową ciapę i zmuldzony stok to te o większej szerokości. - gdy na boisku jeździsz z konieczności bo obok nie ma śniegu to trzecia grupa będzie najodpowiedniejsza. 5. Magiczne R - wszystkie współczesne narty nie mają prostych krawędzi (w rzucie z góry) - ograniczone są łukami o podanym przez producenta promieniu R. Należy to rozumieć następująco na narcie o promieniu R można wyciąć czyste łuki w zakresie ca 0.5 R do R. Czyli slalomka o taliowaniu 12 m umożliwia wykonanie czystych ciętych łuków w zakresie 6-12 m a gigantka taliowana 30 m w zakresie 18- 30 m. Nie oznacza to jednak, że nie można wykonać skrętów o innym promieniu - wystarczy nartę wprowadzić w ześlizg i można obrócić się nawet w miejscu - na każdej narcie. Magiczny promień traktuj jako daną pomocniczą i się nim nie przejmuj. 6. Związek geometrii z warunkami i stylem jazdy. Jazda na krawędzi (cięta) zmieniła bardzo sposób budowy nart. dawniej narty były sztywne i było to korzystne, teraz podczas skrętu ciętego z definicji narta jest silnie wyginana (o czym de facto pisałem powyżej) więc musi być elastyczna (stąd konstrukcja sandwiczowa). Z drugiej strony elastyczna narta ma dużo wad - podatność na nierówne podłoże, wchodzenie w drgania przy dużych prędkościach, nieprzyjemną właściwością nart mocno taliowanych (wąskich w środku i z szerokimi przodami) jest wrażliwość na momenty skręcające czyli sytuacja gdy środek jest zakrawędziowany, a przód leży płasko. Podsumowując to chciałbym podkreślić więc, że sztywność narty jest kompromisem powinna być taka, że potrafimy ją wygiąć gdy chcemy a nie powinna sama być zbyt podatna. Hmmm, czy nie jest to coś podejrzanego - raz elastyczna a raz sztywna. Sam to odczułem jak przesiadłem się przy mojej niewielkiej wadze na sportową SL - mogłem zjechać z każdą prędkością nawet ze stromych stoków ale "straciłem" całkowicie wigor jaki miałem na poprzednim "sklepowym" modelu. Ale jazda na krawędzi to nie jest jedyna technika narciarska a jadąc ześlizgiem są wyraźne korzyści z narty mało podatnej. Proponują założyć sobie na próbę starą prostą dobrą dechę o konkretnej długości i zobaczyć jak pięknie te narty się sprawują w takiej jeździe. A jeśli uważasz, że dotyczy Cię tylko jazda cięta to albo jesteś zawodnikiem albo jeszcze nie jeździsz. Podsumowując - krótkie, mocno taliowane narty to mocno wyspecjalizowany sprzęt i warto go kupić mając pełną świadomość tego z pełną odpowiedzialnością napiszę, że dla przeciętnego narciarza promień >16 m jest wystarczający a umożliwia wykonanie zgrabnych lekkich i wystarczająco sztywnych nart 7. Co to znaczy krótka, długa narta? Teraz to proste - krótka to poniżej wzrostu, długa powyżej. 8. Dobór długości nart. Zamiast zmuszać nas wszystkich do ciężkiego wysiłku intelektualnego proponuję skorzystać z kalkulatorów. Najlepiej z dwóch, trzech opartych na różnych parametrach (waga, wzrost). Część kalkulatorów podawanych przez producentów skierowuje nas czasem do zbyt krótkich modeli dla "dużych" narciarzy bo firma nie ma odpowiednich modeli (tak było np. w przypadku Kaestle). Najogólniej nart krótkich należy unikać niezależnie od propagandy uprawianej przez sprzedawców (chyba, że jest to absolutnie świadoma decyzja fana SL). zawsze zaś polecę narty +5-10 cm 9. Szerokość nart. W jeździe na krawędzi na twardym podłożu lepsza będzie narta wąska (bo mniejszy mimośród i szybsze przerzucenie krawędzi). za to w warunkach miękkich ta szersza. Ponieważ jednak na twardym i tak każda narta spokojnie da sobie radę to zysk z wyboru szerszej narty może być duży. Pod jednym wszak warunkiem, że masz zamiar śmigać po odsypach czy na topniejącym stoku. A jeśli tak jest to 80 mm jest dla Ciebie! 10. Sposób montażu wiązań - rzadko poruszany a bardzo interesujący temat. Różne typy nart mają bardzo różne punkty montażu wiązań - w nartach SL zdecydowanie najbardziej do tyłu. Taki montaż zakłada nisko pochyloną maksymalnie do przodu sylwetkę i jazdę na krawędzi. Taki montaż jest bardzo niekorzystny we wszystkich innych zastosowaniach narciarskich dając niezrównoważony moment obrotowy, kiepskie są w śmigu, skokach, obrocie przez piętę. dla odmiany montaż z TT (fun park) daje narty nadskrętne, ale zdecydowanie wolę go od tego pierwszego w zastosowaniach "uniwersalnych". Uff geometria za nami. 11. Dobór sztywności nart. Tutaj występują dwie szkoły. Część forumowych kolegów i koleżanek wychodzi z założenia, że sztywna narta jest zawsze lepsza od bardziej podatnej i lepiej mieć tą lepszą. Ale inni uważają, że nie należy przesadzać i początkujący powinien wybrać modele umiarkowane. Skłaniałbym się do tej opinii - jeśli nie masz zbyt wielu kilogramów i dynamiki. W sztywności nart łatwo się zorientować po cenie. Czym droższa tym sztywniejsza. A na poważnie to w slalomkach grupa race jest sztywniejsza od allround. W pierwszej idą po kolei komórka, pierwsza sklepówka, druga sklepówka. W nartach gigantowych jest podobnie ale w grupie szerszych all mountain można trafić też narty bardzo sztywne. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że twarde narty są odpowiednie na twarde warunki a miękkie na miękkie (pod warunkiem spokojnej jazdy). Jeśli jesteś wysportowany, ambitny i ciężki wybierz narty sztywniejsze. A jeśli nie lubisz się przemęczać a ewentualny lód przeczekasz w knajpie to miększe. Ale w każdym wypadku unikaj nart "dla początkujących", "wybaczających błędy", "łatwych" - to propaganda producentów, którzy raz chcą Ci sprzedać badziewie aby za rok sprzedać narty dla "średniozaawansowanych" a na końcu normalne. 12. O czym nie napisałem? Lista bardzo długa o roli płyt pod wiązaniami, szerokości piętek i ich właściwościach, bardziej nietypowych taliowaniach, wygięciu nart (camber, rodzaje rockerów), kształcie dziobów. Oddzielnym tematem jest pojęcie narty "uniwersalnej" pod którym to próbuje się sprzedawać zupełnie różne koncepcje (np. narty SC albo AM lub nowoczesne freeridówki z "podwójnym" taliowaniem). Ogólnie wolałbym pojęcie narciarza uniwersalnego a nie narty uniwersalnej... 13. Jak już dokonałeś wyboru gatunku nart, obliczyłeś długość, dobrałeś szerokość i pomyślałeś o jej twardości to najgorszą robotę masz za sobą. Z czystym sumieniem powiem, że niezależnie jakiego producenta wybierzesz to będziesz zadowolony. Przy wyborze konkretnej firmy możesz kierować się następującymi przesłankami: - wszyscy mają Progressory to ja też je kupię - wszyscy mają Progressory to ja ich nie kupię - kolor i rysunek danego typu będzie mi pasował do kurtki - na nartach tej firmy wygrywają w PŚ - ich narty są robione ręcznie (WOW - pewnie strugane siekierką) - nie mam zamiaru kierować się ww przesłankami i poszukam okazji A ponieważ się nie znamy to naprawdę, choćbyśmy chcieli, to nie wybierzemy dobrze za Ciebie - chyba, że wypełnisz 100 stronicową ankietę psychologiczną. Pozdro Wiesiek1 punkt
-
Firma HEAD ogłosiła właśnie konkurs z wyjątkową nagrodą. Czyż nie jest marzeniem niejednego narciarza dzień na stoku z zawodnikiem pucharu świata? Co powiecie na poranek na sztruksowych trasach w towarzystwie legendy narciarstwa alpejskiego - Didier Cuche’a? Szczegóły znajdziecie tutaj1 punkt
-
Ano narty ma. mało tego przyniosłem je z piwnicy do domu. Robiłem mały tuning mocowań pod kamerkę. Do tej pory uchwyty były na taśmach samoprzylepnych. Dzisiaj przykleiłem je na klej. Jeden z uchwytów jest na dziobie narty. Wpinam w niego kamerkę i kieruję na siebie. Są problemy z uchwyceniem całej sylwetki z nartami. Jak markuję wchodzenie w skręt to wtedy ładnie widać sylwetkę z głową i jedną z nart. gdyby narty były dłuższe (mają 163cm) o te 10 cm. to problemu by nie było...1 punkt
-
a nowe komóry 60% tej ceny promienie też spore - 185 cm (radius 23m), przy 190 cm pewnie byłby ze 25m1 punkt
-
Dzięki, w razie czego jak by mnie nie chcieli wpuścić do baru to wezmę własne zaopatrzenie ze sobą ?.1 punkt
-
Heatseeker™ to ocieplina , membrana to DryVent™ 2L , a kurtka OK , więc do baru w Alpach jak najbardziej , a i na stoku powinna dać radę1 punkt
-
Widzę że loża szyderców już się odezwała ?. Konkretnie chodziło mi o przepuszczalność i wododporność membrany head seeker, w sklepie każdy mówił coś innego.1 punkt
-
Mam wiadomości od kierownika kolei z Białki. Dzisiaj skracali linę, to normalna procedura, przed odbiorami technicznymi przed sezonem.1 punkt
-
Oj Janek! Co Ty opowiadasz, zawsze możesz użyć wspomagania. Pojeździj z marysią.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Pagórki doskonałe na rower bądź skitury Dla piechurów - bardzo malownicze wypierdki1 punkt
-
Hm...a powinno się jeździć na nartach po błocie, kamieniach, trawie ewentualnie kombinacji tychże ze śniegiem w Szczyrku?1 punkt
-
1 punkt
-
Królowa Karkonoszy - Śnieżka 1603 m npm - 25 szczyt z Korony Gór Polski W kolejnym dniu zgodnie z prognozami, od rana - piękna i słoneczna pogoda. Czekaliśmy na taki moment - po to by z Karkonoszy wycisnąć wszystko co najlepsze! Piękne widoki i panoramy, esencję bytności w Górach. Z naszej bazy idziemy na pieszo - fragment przez miasto, a potem wkraczamy na czarny szlak w stronę sowiej przełęczy. Obok szumi potok, a my idziemy powolutku w górę - po chwili zdejmujemy z siebie ciepłe ciuchy i cieszymy się ciepłą temperaturą. Na początku idziemy w cieniu dosyć szeroką drogą, później wkraczamy na wąski, dopiero co, za unijne pieniądze zrobiony kamienny, trakt. Dochodzimy do sowiej przełęczy, stromą ścieżką dosyć szybko - krótka przerwa, batonik, woda i lecimy dalej. Po chwili docieramy do schroniska po czeskiej stronie granicy "Jelenka" - mijamy, pniemy się dalej i dochodzimy do grani. Pokazuje się nam w całej okazałości Królowa Karkonoszy - Śnieżka. Mamy jeszcze kawałek drogi. Idziemy dalej i podziwiamy krajobrazy. Kosodrzewina i bardzo przyjemny trakt... ...zbliżamy się. Widzimy już gondolkę po czeskiej stronie, widzimy główny szlak od strony polskiej. W sercach euforia, bo jest przepięknie... ...góry, błękitne niebo - a chmury? Spójrzcie. Jeszcze chwilka i jesteśmy na szczycie. Turystów sporo, a my chodzimy po części szczytowej i robimy fotki, podziwiamy krajobrazy. Zastanawiamy się, którą drogą będziemy schodzić i co jeszcze będziemy chcieli zobaczyć. Opcji mamy sporo. Ale nim pójdziemy dalej - posiłek z deserem. A na deser? Gruszki z własnego, radomskiego drzewa. Mniam. Taras widokowy... ...napój energetyczny i dosłownie zbiegamy z Góry ku dalszym celom. Idziemy szlakiem czerwonym w stronę Małego Stawu. Widzimy go po raz pierwszy w życiu i jesteśmy zachwyceni. Krajobraz, widok? Czy może być coś piękniejszego? Cudnie!!! Zostajemy w tym miejscu dłużej robiąc masę fotografii. Zbliżenie na Schronisko "Samotnia". Wspólny selfik... ...i foto z jeszcze innej perspektywy. Dość - idziemy dalej... ...ale w sumie dużo dalej nie przechodzimy, bo kolejna widokowa bomba! Wielki Staw i widok w stronę Jeleniej Góry. Czy to wszystko na szlaku? Idziemy do "Słonecznika"... ...i? Kolejne zachwycające miejsce. Kilka chwil i schodzimy z góry żółtym szlakiem. Myślimy, że już nic nie jest w stanie nas zachwycić i zaskoczyć... ...a tu na naszej drodze - formacja Pielgrzyma. Bosko! Krajobrazy niczym z Gór Stołowych. Kierujemy się na Polanę Karkonoską... ...klimat może gorszy? Nie! Dochodzimy do głównego szlaku prowadzącego z Karpacza na Śnieżkę. Zbiegamy szeroką drogą z "kocich łbów" w stronę miasteczka. Docieramy do Świątyni Wang. Kolejne cudowne miejsce. Pozostaje nam przejść na pieszo ostatni, "miejski" fragment szlaku. Kilka kilometrów dłuży nam się niesamowicie. Robimy przerwę we włoskiej knajpce i tu objadamy się do syta po utracie kalorii. Na deser bierzemy... pizzę... Jeszcze ok godzinka marszu i docieramy do kwatery. Dzień się kończy a my mamy w nogach ponad 33 kilometry. Wypijam piwko i usypiam jak dziecko. To był cudowny dzień w górach. Śnieżka i Karkonosze zachwycają. Co będzie dnia następnego? Będzie 26 szczyt z KGP. CDN1 punkt
-
Dziś w Białce Tatrzańskiej warunki dobre, trasy B1 i 4 otwarte, przez dzień temperatura oscylowała w okolicy 5C śnieg mokry ale w miarę twardo, bez przetarć, ludzi jak na lekarstwo ale w weekend napewno będzie więcej. Pozdrawiam Paweł1 punkt
-
Dziś będąc na Podhalu i mając pare minut wolnego czasu postanowiłem zaglądnąć do Zakopanego i sprawdzić jak się mają przygotowania do sezonu narciarskiego na tamtejszych stokach. Jak wiemy większość Podhalańskich ośrodków ponad tydzień temu rozpoczęła próby śnieżenia swoich tras z lepszym lub gorszym skutkiem. Wtedy to wszyscy zaczęliśmy liczyć ze w końcu ta zima będzie lepsza od tych poprzednich. Patrząc na to co dziś zobaczyłem i na pogodę która się utrzymuje od paru dni, tak kolorowo już nie jest. Dziś w Zakopanym +16C i halny który wieje już piąty dzień. Na pierwszy ogień wyciągi pod Nosalem Stok Gigant pod Wielką Krokwią, tu sytuacja wyglada trochę lepiej, choć na skoczni nadal prowadzone są prace remontowe i śniegu brak Dalej zaglądam na Polanę Szymoszkową, jeszcze tydzień temu armatki pracowały tu pełna parą Na parkingu stoją nawet nowe TF10 gotowe do pracy, ale cóż można zrobić w tej temperaturze? Wyciąg na Harendzie, tu sytuacja nie wyglada najlepiej Najlepiej sytuacja wygląda w Suchym, tu dzięki północnemu położeniu stoku śniegu jest najwięcej i topnieje najwolniej Pozostałe wyciągi w okolicy albo nie rozpoczeły jeszcze śnieżenia albo śnieg znika w ekspresowym tępie Pozdrawiam Paweł1 punkt
-
@Mitek Nie do końca pozerstwo. Na slalomce giganta zjedziesz, na gigantce slalomu nie. Tzn. zjedziesz, ale czy zrobisz to mieszcząc się w wyznaczonym czasie? Nie sądzę. Pamiętam, że na KK miałem Atomiki GS9 i SL to była straszliwa męka. Owszem, cały kurs się praktycznie jeździ na slalomce, bo jest bardzo uniwersalna. Na pewno łatwiej pojechać na slalomce równoległy czy NW i zebrać dobre noty niż an gigantce. Ale wiele osób ma np. jakieś all roundy czy all mountainy i o ile kątówki zrobisz, o ile równoległy czy NW na takiej narcie wykonasz, o ile śmig zaliczysz, o ile GS (zwłaszcza na dobrej narcie all mountain) zjedziesz, o tyle na SL to będzie rzeźnia. @FerraEnzo brawo! Trzymam kciuki! @mowley co do tego z kim i gdzie jechać nie ma jednoznacznej odpowiedzi - najlepiej za granicę, bo większe prawdopodobieństwo tego, że warunki pogodowe będą sprzyjały i na trasach nie będzie mrowiska W Polsce ja bym uzależniał od tego, gdzie będą dobre warunki + od tego czy dana szkoła ma uprawnienia do przeprowadzania egzaminów1 punkt
-
Mariusz! Jazda z Tobą to prawdziwa przyjemność - nie tylko jako kompanem ale także "fotograficznym opowiadaczem". Patrzę na to zdjęcie i przypominam sobie, że jak tam byłem pierwszy raz to był jeden skromny ślad. Możemy powiedzieć sobie, że zdecydowana większość tej orki to nasza zasługa! Mam nadzieję, że będzie już tylko lepiej i zamiast jazdy po szreni zasłużymy sobie na coś miękkiego. Czyli puchową kołderkę. Pozdro Wiesiek1 punkt
-
W poniedziałek ludzi trochę mniej, ale dalej sporo, wiele aut parkuje z rana na pobliskich łąkach. Pogoda - zdecydowana poprawa. Jurek dzisiaj dał nam więcej swobody, bo testował cały dzień slalomki firmy Lusti. Niestety, w Wieśku po dwóch dniach obudził się znowu sadysta. Wypatrzył solidne jak na październik trasy off piste i przyjemna jazda po twardych nartostradach skończyła się po 10. Następne godziny to katowanie trudnego stoku free między gondolami. Muszę przyznać, że jazda była niełatwa, ale zadowolenie dawała olbrzymie. Wiesiek męczył nie tylko mnie, ale i Ewelinę zjeżdżają na snowboardzie, Ona również dawała sobie świetnie radę. Reszta ekipy rozjechała się po całym ośrodku. Do dyspozycji ponad 36 km tras. Czynne wszystkie powyżej 2600 mnpm. Widoczność i temperatura dzisiaj optymalna. Nasze trasy of piste Pozdrawiamy serdecznie!1 punkt







