Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 26.03.2017 w Odpowiedzi
-
Wiele godzin siedzenia, wiele zmian, poprawek, koncepcji i jest Ten jeden, jedyny z Dolomitów filmik... ...Dolomity wołały do mnie już jakiś czas: "Przyjedź, pojeździj, nakręć, zachwyć się!" No i pojechałem do krainy brązowych skał - do narciarskiego raju. Klip został nakręcony: kamerami GoPro Hero 4 Silver, GoPro Hero 3+ Black, aparatem Sony DSC - HX80. Do niektórych scen (dzięki Piotrowi) użyto Gimbala 3-osiowego Feiyu-tech typ WG. Program do montażu MAGIX Video Delux 2014 Pro. Zapraszam do obejrzenia (ustawienia 1080p60 HD) i komentarzy:14 punktów
-
Nowa Osada… tego się nie spodziewałem, podejrzewałem, że może być dobrze, ale… w nocy przymroziło, do tego doszła zmiana czasu i w konsekwencji praktycznie do godziny 10 twardo, równo jakby to był środek sezonu. Od 11 stok wyraźnie zaczyna puszczać i robi się prawdziwy wiosenny „fun” - dla mnie, który lubi takie warunki to jeden z najlepszych narciarsko i pogodowo dni w tym sezonie .11 punktów
-
Czarny Groń zrobił super promocję: karnet całodniowy za 10 zł! Grzech nie skorzystać z takiej oferty. Niestety dziś ogłosili ostatni dzień działalności, więc trza się było spieszyć. Wstałem sobie o 9.30, obejrzałem skoki i wygramoliłem. Zabrałem oczywiście narty do zadań specjalnych i jazda! Nie będę nudził o drodze, bo końcem marca zazwyczaj jest sucha, czarna i dogrzana przez słońce. Czasem żal zimówek... Na miejsce docieram 12.50 i zajmuję Pole Position na parkingu. Bliżej się nie da. Niemal jak typowy wyjadacz marketowy. Trochę sie gramoliłem, ale busik zaczekał. Ludzie w nim pewnie mniej szczęśliwi... Ludzie nie przeglądają internetu - wszędzie piszą o karcie całodniowej za dychę, a jakaś babka podchodzi do kasy i mówi: "proszę dwie godzinki"... No chyba, że liczyła na większą zniżkę, bo skoro cały dzień za dychę, to 2 godz. powinny być za 2,5 zł... Mniejsza o to. Ruszam na krzesełko i dalej na 6-osobową kanapę. Widać już na wstępie, że na stoku miękko i będzie fajnie! Jedynie krótki odcinek marny, ze sporą ilością minerałów. Reszta wyglądała dobrze i taka była. Ze względu na większą frekwencje i małe prędkości, niebieska trasę sobie odpuściłem. Najczęściej męczyłem czerwoną. Tutaj chętnych brak, a ja miałem frajdę! Moje K2 Hell Bent w takich warunkach jadą niewzruszone. Co ciekawe, część stoku była lekko zmrożona. Tak gdzieś po godzinie od mojego przyjazdu wyszło słońce i już nie chciało zajść. Zapowiadali jakieś tam lekkie deszcze, było full słonko! Jeszcze większy banan na twarzy. Przy tym jeszcze ubyło sporo luda. Ostatnie dwie godziny miałem po prostu wymarzone! Przynajmniej jak na możliwości takiej małej stacji. Niestety robią tu przerwę na ratrakowanie. Niestety, bo trwa to 2 godziny i nie ma sensu tyle czekać. Do tego przy tak rozmiękłym stoku to ma sens jedynie wyrównać i nawieźć śnieg na wytopione miejsca. Ale oczywiście jest szansa, że po zmroku trochę przymrozi... Nic nie poradzę i muszę kończyć. A tak fajnie było! Za to ostatni zjazd robię po śladzie ratraka - bosko! Miękko i równo. Tyle na pocieszenie. Czas pakować manatki i do busika. Niestety, to ponoć ostatni dzień działania tej stacji. Mogliby pewnie jeszcze pociągnąć, tylko czy to się jeszcze opłaca? Pozdrawiam, Johnny9 punktów
-
Trochę spóźniona relacja z piątku. Wziąłem wolne i wyskoczyłem na BSA. Miałem tam pojechać na rowerze, ale marna pogoda mnie zniechęciła. Miało być + 20 i słońce, a było może kilka stopni i nawet coś tam popadało. Na miejsce dotarłem przed 10 rano. Wcześniej nie miałem szans. Dla mnie to dobrze, bo wziąłem narty do zadań specjalnych - 122 pod butem... Tak jak się spodziewałem, na stoku dość miękko, ale nie wszędzie! Warunki w sumie takie jak lubię. Śniegu pod dostatkiem, choć gdzieniegdzie stok zawężony. Równie fajna była frekwencja, przynajmniej z mojego punktu widzenia... Na soku jeździło łącznie może 10 osób. Jedyne co przeszkadzało to mgła w górnej części stoku. Tragedii nie było, ale czasem trochę musiałem zwolnić. Dzisiejszego dnia była też delegacja od producenta wyciągu krzesełkowego. Chyba ze 30 osób zwiedzało i jeździło góra - dół niemal do końca działania ośrodka. Jeden nawet mnie zagadnął i dopytywał o warunki narciarskie, ale nie planował spróbować. Później towarzystwo przeniosło się do restauracji, ale nie zajęli wszystkich stolików. Mimo nieco ponurej pogody, jeździło się wyśmienicie! Uwielbiam wiosnę! Kilka fotek i filmik na koniec. Hałda śniegu w zapasie... Jeszcze filmik Nieoficjalnie zdradzę, że może za tydzień będzie tu fajna impreza... Szykujcie dechy i.... Pozdrawiam, Johnny8 punktów
-
Właśnie siedzę na lotnisku w Monachium. Dziś była jazda na Zillertal Arena. Postanowiłem nadrobić nieco to co straciłem przez wczorajsze spóźnienie samolotu. Skiline pokazało coś koło 11500 vertical meters i 75 km przejechanego dystansu. Udało sie wiec niezle pojeździć. Dzis pogoda z jednej strony lepsza, bo chłodniej i trasy generalnie dobrze sie trzymały, natomiast od 13tej była zabawa z chmurami. Raz wjeżdżało sie w chmurę bez żadnej widoczności a za chwile jechało sie w słońcu. Udało nam sie jednak trochę tym chmurom pouciekac i w sumie złożył sie z tego fajny dzień. Tu jeszcze pare fotek z dnia dzisiejszego.8 punktów
-
8 punktów
-
Ja niestety pod koniec wczorajszego dnia zaliczyłem kontuzję. Wieczorem i rano ledwo chodziłem więc dzisiejszy dzień wstępnie sobie odpuściłem ale ubrałem się w narciarskie ciuszki gdyby zdarzył się jakiś cud , na który rano nie liczyłem . Ponieważ byłem z kumplem to stwierdziłem , że wyjadę rano do Rotundy żeby chociaż napić się kawy i pocierpieć na górze w samotności Trochę było głupio stać na biela put o 8.30 ze wszystkimi , ja w "stroju" ale bez nart a reszta w pełnym natarciu do bramek kawa w rotundzie o 9.00 w samotności bezcenna potem opalanko na Prehybie i o 11 decyzja ze jednak zakładam narty i pojeżdżę na niebieskich lajtowo bo szkoda tak pięknego dnia a jutro pewnie i tak do lekarza wiec trzeba się oszczędzać Parę fotek poniżej z leżaka i nie tylko6 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
Szklarska Poręba - Szrenica Ski Arena Witam wiosennych narciarzy. Dzisiaj Szrenica dla mnie rewelacja. Miałem wszystko to co lubię na boiskach. Brak kolejek do wyciągów, puste trasy, bardzo dobra widoczność. Do 11 twardo, prawie betonowo, w nocy -2, w dzień mały plus. Słońce cały dzień prześwitywało przez chmury. Do 13 z wierzchu mięciutko, a pod spodem dalej twardo. 14-16 miękko, ale bez muld i odsypów. I taką Szrenicę uwielbiam. Nawet na Puchatku prawie do końca dało się zjechać (brakowało 100-150 m). Kto nie wie co ze sobą zrobić jutro, polecam Szrenicę. Dzisiaj do tego można było sporo zaoszczędzić. Ja wydałem 20 zł wpisowego. Jeden wjazd Express'em (ja jechałem dwa razy góra i raz dół, bo zgubiłem kask). Wszystkie wyciągi na Hali Szrenickiej i Świąteczny Kamień w gratisie do końca dnia. Gadżety: kubek, smycz i skrobaczka do szyb z zimową rękawicą. Na koniec dnia dodali mi jeszcze surprise. Wszystko to od MOKSiAL Szklarska Poręba i dodatkowi sponsorzy. Wystarczyło zapisać się na Memoriał Im. Andrzeja Kucharczyka W Narciarstwie Zjazdowym i Snowboardzie O Puchar Burmistrza Szklarskiej Poręby. Śnieżynka rano 9-11 równiutko i twardziutko... Na Hali i Świątecznym Kamieniu tak samo, a może nawet lepiej (uważać trzeba tylko na przetarcia, łatwo je dostrzec) Na Świątecznym Kamieniu zawody GOPR'owców i Puchar Burmistrza przeniesiony na Halę. GOPR'owcy poza gigantem, wozili też kontuzjowanych Reszta ścigała się tu, mali i duzi... Przez cały czas zawodów trasa idealna dla wszystkich, schronisko Na Hali Szrenickiej Czy kiedyś znikną te kikuty z Karkonoszy... Skały obowiązkowe do zaliczenia Po 12 szukam kasku i sprawdzam warunki na śnieżynce, dalej warunki wg. mnie idealne Siedem lat próbowałem odnieść sukces w tych zawodach i ciągle niesmak. I zawsze czwarty, trzeci lub drugi. W końcu się doczekałem, do tego pierwszy raz w tym sezonie zadowolony jestem ze swojego przejazdu, był taki jak chciałem... Z lewej Burmistrz Szklarskiej Poręby Po czternastej wychodzi słońce i tak do końca dnia, a warun dalej... Schronisko na Szrenicy (dzisiaj nie dotarłem do niego) Skosztowałem troszkę freeridu Świąteczny Kamień po 15 dla mnie doskonały... Śnieżynka też niczego sobie, choć już dość miękko Nawet Puchatek w górnej części dawał radę Dół Puchatka to jednak spacerek Pozdrawiam serdecznie i zachęcam do odwiedzin. Gdyby jutro nie Mala Upa sam bym tam ponownie pojechał!6 punktów
-
5 punktów
-
Po wczorajszej wizycie po drodze w Tatrzańskiej Łomnicy, dzisiaj od rana Chopok. Niby miało być troszkę chłodniej niż w sobotę, ale po niezbyt fajnym doświadczeniu z Łomnicą i relacji z Chopoka od osób mieszkających pokój obok miałem sporo obaw co do warunków i przyjemności z jazdy. Jak okazało się zupełnie niesłusznych. Dziś na Chopoku było przeważnie super. Co prawda niebieska na Lucky, Czerwona 11 Fis na Zahradky i 1 od Priehyby na Zahradky była w miarę twarda i zmrożona może max. do 10, bo potem miękko, muldy i sniego-ciapa, to wszystkie trasy powyżej to dosłownie miód, no prawie, bo jednak było trochę lodu, pod warstewką śniegu, ale to i tak lepsze niż ciapa i muldy. Piękne, twarde przez cały dzień były czerwone 11a Pekna Vyhliadka, 1a i 1b ze szczytu do Priehyby, czyli wzdłuż całej trasy Funitela. Do tego w świetnym stanie była czerwona 2 i cała trasa na Otupne. A na poludniu, twarda czarna 33a, czerwona 33, która dopiero na ostatnim fragmencie przed dolną stacją gondolki zrobiła się miękka, ciapowata i zamuldzona. Czerwona 31 super, ale na ściance przed Srdieckiem miękka, zmuldzona i niestety sporo kamieni na tej ściance było. A na dół wzdłuż orczyka czerwona 31a idealna. Muszę wspomnieć, że Bartek pierwszy raz dzisiaj jeździł na czarnych trasach, a 7 z Lukovej tak mu się spodobała, że jechaliśmy nią ze 4 razy. Narciarski świr mi rośnie. W sumie dzisiaj zrobiliśmy 58km, a w pionie ponad 8100m. A on chciał jeszcze I na koniec jak zwykle trochę fotek.4 punkty
-
4 punkty
-
Za ostatni grosz... Tak mniej więcej do 10.30 na Czarnym Groniu rewelacja: 0 stopni, sztruksik, zmrożone po nocy, mało ludzi / zmiana czasu zrobiła swoje /. Potem niestety hordy snołbordzistów / mam wrażenie, że Czarny Groń jest głównie dedykowany dla nich: oprócz sporego snowparku także połowa górnej trasy ze skoczniami, poręczami itp /, w krótkim więc czasie po superwarunkach zostało wspomnienie. Ale nie narzekam : 8h nartowania za 10 zeta- to se ne wrati.4 punkty
-
2h pakowania, raki, dwa czekany techniczne, sprzet to asekuracj, sprzet do zjazdow, lina, lawinowe abc, a przez kaprys pogody dzien spedzasz tak: Przynajmniej sie opalilem [emoji14] )))4 punkty
-
Lece na maly popoludniowy rekonesans i piwo w pelnym sloncu na Miziowej;) Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk4 punkty
-
4 punkty
-
Tez pozdrawiam z Zillertal. Niestety samolot z KRK wystartował z ponad 2h opóźnieniem ze względu na mgle i na stok dotarłem dopiero o 13tej. Niestety stoki mocno zdegradowane ale z uwagi na ciśnienie spowodowane opóźnieniem nie odpuściłem do końca. Na gorze nie było tragedii choć jak zjechałem na dół to stwierdziłem, ze tęsknie za swoją kolarka i pogoda jest zdecydowanie rowerowa. Jutro jazda do oporu i potem do Monachium na samolot do KRK. Ot taki szybki wyjazd, bo mnie w domu skręcało a dzięki milom Miles and More trafiłem bilety lotnicze za ok 220 pln w obie strony z nartami, które poleciały jako mój bagaż rejestrowy.4 punkty
-
Dzisiaj po drodze na Chopok zawitalismy z Bartkiem do Tatrzańskiej Łomnicy, bo w sumie najbliżej i dojazd najszybszy, żeby przed dotarciem na kwaterkę trochę pojeździć. Na miejscu byliśmy ok. 10:30, parkingi pełne, ale na stokach mało osób, a do wyciągów nie było w ogóle kolejek, no może poza wyciągiem na czarną ze Skalnatego Plesa. Do tego nie działa już 8-os. krzesło i trasy wzdłuż niego, bo zostały wytopione. Reszta tras i wyciągów jest czynna, ale ile jeszcze to ciężko powiedzieć, bo w wielu miejscach na trasach widać już prześwity do gołej ziemii i grubość pokrywy jest gdzieniegdzie symboliczna. Dziś zaczęliśmy jazdę przed 11 i wszystko już było totalnie miękkie, a czerwone trasy ze Skalnatego Plesa miękkie, z muldami i dużymi odsypami. Zresztą co się dziwić kiedy to południowe stoki, temp. 9'c i mocne słońce. Tak że jazda raczej mało przyjemna, no ale co zrobić. Jeździliśmy prawie do 15 i tak naprawdę czy o 11 czy o 15 warunki były tak samo słabe. I na koniec kilka zdjęć z dzisiejszego wypadu:3 punkty
-
jeszcze pare zdjec z dzisiaj:) powyzej Miziowej calkiem dbre warnki i mimo sIonca i odwilzy dosc twardo, do Szczawin kiepsko3 punkty
-
3 punkty
-
Coś czuję, że chyba piękne Pilsko sprzed tygodnia to mogły być ostatnie narty w tym sezonie (chociaż kto wie) . Wczoraj nakręciło mnie na na góry, ale rowerowo. 30 km z dojazdówką spod domu pękło. Miały by być 2 wyjazdy na Kozią Górę, a były 3. Noga podawała, młodzież dopingowała więc się jechało. Ścieżki w dół jeszcze trochę mokre jak to wiosną. Lasy bezlistne. Pierwsze kwiatki wychodzą spod ściółki. Pięknie. Jeszcze mi dzisiejsze narty na Pilsku chodziły po głowie , ale wieczorem byłem tak padnięty, że żadne decyzje nie zapadły, a rano po zmianie czasu to już za późno na wyjazd.3 punkty
-
Trzeba sporo alkoholu aby wypełnić wszystkie, a ten ostatni to bym powiedział nawet Puchar. Z litr bym do niego spokojnie wlał. Radość była duża, bo czekałam długo, ale cierpliwie. To, tak na wspomnienie skitourów, żeby z wprawy nie wyjść. No i sprzęt jakoś musiałem na dół zwieść. Głupio było zjeżdżać kanapą przy tak dobrych warunkach śniegowych. Dziękuję wszystkim za miłe słowa.3 punkty
-
@marionen Brawo za kolejne trofeum! Fotka z nartami doczepionymi do plecaka genialna Pozdro serdeczne !3 punkty
-
@marionen Gratulacje, za kolejny pucharek! Chyba trochę tego masz...? Na imprezę z forumowiczami "kielichów" by starczyło jak mniemam Super!3 punkty
-
Ja też krótko... Wczoraj miękko od rana - wszędzie...I ciekawe zjawisko, chmury wiszące między Zahradky a Lukova. Powyżej i na Południu piękne słońce Dzisiaj - piękna pogoda a mróz w nocy zabetonował trasy które na Północy trzymały do 14:30 tj. trasy od Priehyby w górę... Co do foty którą wstawił @bolec...to niestety tak było... My wczoraj mieliśmy tłok jak na 2 załączniku i jeszcze narzekaliśmy że dużo ludzi Lubię Chopok ale więcej już nie pojadę w weekend. Rano o 8:30 to jakby ktoś sforę ogarów wypuścił ... Pozdr.Torres P.S- sorry że tylko kilka fot z telefonu ale Chopok ma już tyle że chyba więcej już nie ma sensu dublować. Aha ...Piwo jest super na Kosodrevinie a jeszcze lepsze na Koliesku . Kamulców na trasach jeszcze nie było.... Dla mnie dzisiaj najlepsza trasa to Majova.3 punkty
-
Ostatki na holi Została właściwie tylko jedna trasa ze szczytu na dół, w dolnej części fragmentami max. szerokość 10m. Góra od ok. 12.00 warunki trudne. O dziwo drzewa na szczycie cały dzień oszronione, a ok. 15.00 górną trasę zaczynało zmrażać. Widoki piękne: i Wysokie i Niskie Tatry, Fatra. Trochę tam nadal są w starych czasach: baraki, blaszaki, toalety niezbyt czyste, niby stacja do 16.00 a o 15.45 wyłączyli wyciągi, a po 15 ruszyły już ratraki. Koniec sezonu więc: 10 euro za dzień.3 punkty
-
Dzisiaj BSA, pogoda wymarzona i… twardo, nawet za twardo jak dla mnie, kiedy mentalnie i sprzętowo przygotowałem się na „cukier”, dopiero gdzieś po 10 trochę puściło na czerwonej. Ktoś kilka tygodni temu pisał o BSA, że wszystko jest ok, super infrastruktura, ale czegoś brakuje, brakuje klimatu tej stacji, i mam takie same odczucia. Wcześniej można było przeczytać, że nasypali 4 metry śniegu na trasy, wczoraj doczytałem, że jest ponad metr, ale dzisiaj można było znaleźć sporo miejsc, gdzie tego śniegu jest zero - miejsca do ominięcia, bez tragedii, niemniej… . Sporo drobnych minerałów, szczególnie na niebieskiej, trafił mi się też samorodek wielkości pięści - przewidziałem to, i zabrałem narty z serii „dobrej zmiany” tzn. takie, na których jadę po wszystkimi i g… mnie interesuje, co się stanie ze ślizgami, jak w polityce . Od 11 sporo odsypów i muld, normalna kolej rzeczy przy takiej aurze. Podsumowując: 5 godzin naprawdę dobrze spędzonych w Beskidach Poważniejszy dylemat to… gdzie jutro?3 punkty
-
Inauguracja sprytnej sezonówki: Chopok 23-25 marca 2017. To moja pierwsza sezonówka w życiu. Ciekawe jak będzie. Po pierwszym wyjeździe jest nieźle - koszt przedpłaty sezonówek narciarskich się już zwrócił, basenowych jeszcze nie. 23 marca, Czwartek, ciepło i mglisto, warunki wiosenne. Południe: Północ: Piątek 24 marca, nadal ciepło (Krupowa 18 stopni), słonecznie na Południu, miejscami w chmurach na Północy. Północ, widok na trasę Fis z krzesełka: Jedynka: południe, Trasa nr 32: Widok na krzyżówkę 33/niebieska: Sobota 25 marca, ciepło na Południu, mroźno na Północy. Widoki z trasy orczyka na Zadnich dereszach: A po nartach oczywiście codziennie Tatralandia.2 punkty
-
2 punkty
-
To jest najbardziej przykre - sezon kończy się przez brak ludzi a nie przez brak śniegu...2 punkty
-
No to zobacz 15 letnią - (w zeszłym roku sprzedali 600 szt) W przypadku jeśli nie dojdzie do skutku to nic się nie traci. Jako ciekawostkę powiem, że w bezpośredniej bliskości ośrodka są 2 czterotysieczniki - wystarczy podejść parę kroków (pewnie z 2 godzinki) i można mieć pierwszy w życiu zjazd z takowego. Pozdro Wiesiek2 punkty
-
2 punkty
-
Ja w tym tygodni tam zawitam,bo wstyd ale jeszcze nie mam wyrobionego zdania o tej stacji Dzięki Maćku za relację i może do soboty2 punkty
-
Dzięki Mariusz. Opłaciły się te godziny siedzenia. Filmik super. Oglądnęliśmy go z żonką jako 7. Co do montażu - ja nie mam uwag. Szacun. No i nie zawiodłeś jeszcze w jednym - "Kto nie skacze ten jest z ........" czekaliśmy na to Pozdrawiamy (Janusz i Halinka) Ciebie i Paulę serdecznie.2 punkty
-
Gora nie chodzi za mocno wieje, wiec pozostala nuda na niebieskich ehh... A widocznosc piekna!2 punkty
-
Ciekawa i prawdziwa relacja. Warto zaznaczyć, że wyjazd na narty do Gruzji nie jest dla każdego, w szczególności nie to wyjazd dla ludzi jeżdżących zwyczajowo z biurami podróży do krajów zachodnich. Warto mieć tego świadomość przed wyjazdem bo potem może być płacz Problem z dojazdem do Mestii jest nawet latem, a co dopiero zimą. Oczywiście bez względu na warunki Gruzini swoimi marszrutkami jeżdżą jak wariaci i w 99% dojedzie sie na miejsce, ale dla ludzi z chorobą lokomocyjną czy słabszym sercem emocji nie będzie brakować. Z wynajęciem pensjonatów faktycznie nie ma problemu, jedzenie jest bardzo dobre, ale generalnie standard prywatnych pokoi i pensjonatów jest bardzo niski. Trzeba mieć świadomość, że większość domów była tam budowana z okolicznych kamieni i dopiero od niedawna cos tam sobie grzebia przy remontach. Tym samolotem z Tblisi nie leciałem ale o ile pamiętam jest to samolot transportowo-pocztowy i lata bardzo nieregularnie i zawsze dzień wcześniej trzeba sie dowiadywać czy poleci. My siedzieliśmy w Tbilisi 4 dni i nie doczekaliśmy wylotu. Jak ktoś się jednak uprze, że chce zaliczyć narty w Gruzji to jednak łatwiej będzie mu się dostać do ośrodków położonych przy Gruzińskiej Drodze Wojennej. Góry nie gorsze, a infrastruktura lepsza, dojazd też zdecydowanie szybszy i łatwiejszy, a i wybór pensjonatów lepszy.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Śniegu nie brakowało na trasach. Szczególnie rano trasy były świetnie wyratrakowane. Ogólnie nie ma tam sztucznego naśnieżania, ale specyfika tego miejsca jest taka, że naturalny śnieg utrzymuje się tam bardzo długo. Ten ośrodek jest nowy, powstał bodajże w 2014 roku. W odległości kilku kilometrów, jest jeszcze jeden wyciąg "Hatsvali", zbudowany ponad 10 lat temu. Jest tam jedno niewyprzęgane krzesło (chyba wszystko jest od Pomy), i trochę tras przez las. Nie byłem tam, z racji gorszych warunków śniegowych niżej. Poza tym jechać w takie wysokie góry, i jeździć w lesie jak w naszych Beskidach - mnie nie pociąga ;-) W Tetnuldi, nie działały wyciągi T4 i TH (oznaczenia na pierwszym schemacie/pierwszy post). Podobno na T4 coś się zepsuło. Drugim argumentem było to że tam wyżej było spore zagrożenie lawinowe. Pytasz mnie o poziom trudności tras. Ciężko mi to ocenić, bo ja jeżdżę dosyć dobrze. Powiem tak - są to bardziej nartostrady, niezbyt szerokie, na których można się porządnie rozpędzić. Niektóre trasy oznaczone na schemacie są specjalnie nieratrakowane, ale były tam oznaczenia w terenie w postaci tabliczek o np skałach, czy rowie w którym spływa mały ciek wodny. Dojazd - z okolic Tbilisi (4-5 razy w tygodniu) i z Kutaisi (dwa razy w tygodniu) do Mestii, lata samolot Let410 Turbolet, obługiwane przez Vanilla Sky (vanillasky.ge). Połączenie jest dotowane przez rząd, samolot zabiera ok 20 pasażerów. Kursy często są odwoływane, ze względu na fatalne warunki lub silną mgłę (lotnisko w Mestii nie ma oświetlonego pasa). Bilety są bardzo tanie, a widoki z okna przepiękne (mały samolocik, leci nisko). Niestety skuteczną barierą może być jedna rzecz - brak możliwości zabrania bagażu większego niż 15 kg. Droga lądowa Zugdidi - Mestia. Przejechanie jej może zajmować 3-4 godziny (ok 140 km). Praktycznie cały ten odcinek to serpentyny i co kilka minut zakręty o 180 stopni, jedzie się bardzo powoli, miejscami nawierzchnia mocno uszkodzona. W zimie na drogę często schodzą lawiny śnieżno-kamienne, lub spadają głazy. Kiedy my jechaliśmy, okazało się że kilka dni wcześniej na drogę spadł głaz wielkości ciężarówki, wszyscy pasażerowie w busie aż podskoczyli na jego widok. Ledwo dało się go objechać. Droga po takim zawale jest od razu na bieżąco czyszczona przez policję i służby drogowe ciężkim sprzętem. W planach jest budowa drogi tunelami od strony południowej - z Kutaisi. Inwestycja koszmarnie droga, i nie wiadomo czy kiedykolwiek dojdzie do jej fizycznej realizacji. Sam dojazd do tego regionu (Górna Swanetia), sprawił, że nawet w okresie ZSRR, był to region w okresie zimowym całkowicie odizolowany od reszty świata przez sporą część roku. To wszystko sprawiło, że Swanetia jest bardzo surowym regionem, a i ludzie bardziej powściągliwi niż w innych częściach Gruzji. Ale to temat nie do opisywania tutaj ;-) Od jakiegoś czasu zaczęto rozwijać turystykę w Swanetii. W Mestii, jest w co drugim domu pensjonat/pokój do wynajęcia. Z noclegiem nie ma żadnym problemów. Z jedzeniem też. Jeśli byś coś konkretnie planował - napisz do mnie. Byłem w Swanetii dwa razy.2 punkty
-
2 punkty
-
Zakończył się pierwszy dzień BikeExpo 2017. Ludzi mnóstwo, pełno wystawców i reprezentantów firm oraz ciekawe atrakcje - np. pokaz skoków na rowerze. Przed stadionem przez cały czas trwały nielimitowane darmowe testy rowerów Cube i Specialized - od damek, lekkich małych szosowych po ciężkie elektryczne FatBiki "tłuściochy". Niestety pogoda podobna jak przy SnowExpo - lało cały czas, więc po ponad godzinie testowania byłem przemoczony do suchej nitki. Jutro ma być lepiej, ale raczej nie pojadę.2 punkty
-
1 punkt
-
Niestety, ale tak właśnie jest. Stacje mogłyby dłużej podziałać, ale to się nie opłaca! Rentowność kończy się wraz z feriami... Odbyłem pewna interesującą dyskusje... Problemem nie są temperatury, brak opadów śniegu itp, problemem jest krótki sezon w wykonaniu przeciętnego polskiego narciarza. Szkoda, bo ja uwielbiam wiosnę...1 punkt
-
Dzięki Maćku za relację... ...stok jak dla mnie nie zachęca do jazdy Cóż - taki mamy klimat Filmik widziałem wcześniej - hahaha z rana patrzyłem i się zapętliłem na tych bramkach Super.1 punkt
-
1 punkt
-
Przymrozek,u mnie trawa zmrożona pierwszy raz od 3 tygodni. Panowie pakować sprzęt A tak wygląda Pilsko. Czarny Groń1 punkt
-
1 punkt







