Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 10.04.2017 w Odpowiedzi
-
Po 11 znudziły mi się trasy. Pora zakosztować off piste. Na Obergurglu przy 12 znalazłem fajne miejsce. Myślałem, że trasa zmiękła i kartoflisko nadaje się do jeżdżenia. Było jednak twardo, wypieło mi nartę i poleciałem na pysk sporo metrów w dół. Najgorsze, że musiałem wracać pod górę po nartę. Wystarczyło zaczekać 30-45 minut i by z wierzchu zmiękło. Po tym zjeździe poszukałem szczęścia na zamkniętej (podobno zagrożenie lawinowe), ale to był pic, bo śniegu tam brak. No chyba, że lawiny z błota i kamieni. Tutaj zaliczam glebę, będzie kiedyś na filmiku (jak kupię program do nich) Na zamkniętej trasie koło 9 jest wypas, tylko trochę mało śniegu, ale da się żyć i cała trasa tylko moja. Spacer z buta też konieczny... Za drugim razem pojechałem wyższą linią i było prawie bez odpinania nart I pomyśleć, że dało się w tych warunkach zjechać, jak patrzę w górę to sam nie wierzę... Wracam do ludzi to się ubieram. Pędzę teraz do Hochgurgl do muzeum motoryzacji (głównie motory). Polecam, warto wydać 10 eu i tam wejść, jest co oglądać... Mam tych zdjęć kilkadziesiąt. Ale pora zaliczyć jeszcze kilka zjazdów freeridowych, mimo, że nie ma puchu, to śnieg idealny pod moje Heady 85 . Jazda do 4 fantastyczna w okolicach 42, 35 i 34 . Tylko ten upał nie do zniesienia! Po szesnastej Jurek z ferajną (wesołą i sympatyczną) odbiera mnie z przystanku w Hochgurgl! Dzień mega udany (nie marudzę-upał) Pozdrawiam serdecznie!11 punktów
-
Trochę jestem niedysponowany, jeden z kolegów miał wielkie wydarzenie rodzinne i spędziliśmy wieczór przy 18 letniej..... Relacja z tego tytułu ucierpi. Zamiast Soelden było dzisiaj Obergurgl i Hochgurgl. Warunki a'la Marboru. Czyli twardo, sztruksowo i szybko, powyżej 2500 m cały dzień. Niżej było nieco bardziej miękko. I wreszcie doczekałem się off piste. Do jedenastej wszędzie twardo i betonowo. Zaczynamy od Obergurgla. Ja szukam off piste i nie jest źle, coś tam układa mi się w głowie... Po lewej wielbiciele twardego sztruksu, a po prawej offpiściaki mogą się uaktywnić! Przed 11 sprawdzam możliwości poza trasowe, ale jeszcze za twardo jest Po 12 znalazłem możliwości freeride i do końca dnia z nich nie rezygnuję. Ale o tym w kolejnym dniu napiszę, bo dziś nie dam rady, padam z nóg i innych wrażeń...9 punktów
-
A ja dzisiaj pojeździłem ciutkę na szosówce, tak na luzie, przed siebie. Do pewnego momentu drogę znałem, a potem skręciłem w stronę miejscowości, gdzie nigdy nie byłem. Jeezu, tamte okolice to koniec świata, ale kocham taki świat, bo ruch minimalny, a asfalciki ładne. Zwiódł mnie jeden taki, piękny, świeży, równiutki, no to skręciłem. Zachwycony nim byłem... aż do momentu jak za kilkoma chałupami gdzieś za lasem i polem skończył się, a z tych chałup powyskakiwały do mnie ujadające psy. Wściekłe były, ale dobrze wychowane, bo trzymały dystans ok metra, tak że spoko można było odjechać. Potem jeszcze kilka razy pytałem o drogę, pogubiłem się trochę jadąc na czuja, ale i tak było pięknie, nawet pod wiatr. Jadąc potem znaną wcześniej drogą też trochę zgłupiałem, bo droga kiepska tam była, a tu nagle nowiutki asfalt na całej długości. No pięknie. Ponad 70 km zrobione, Hujawej P9lite jak to on badziewie jedno, znowu urwał ślad i to w dwóch aplikacjach. A tu kilka zdjęć zrobionych podczas jazdy i z jednego krótkiego postoju na s...u8 punktów
-
Dziś udałem się na Szczyrbskie,zwabiony prognozą,by zakończyć sezon.Ludzi mało,firn gładki i szybki trzymał do 10tej,potem zaczęła się ciapa...6 punktów
-
Ja tam dzisiaj też trochę pokręciłem z JaroW i kolegą niezrzeszonym. Nasze podjazdy też pewnie miały ze 20% jak Maćkowe na szosie, tylko trochę wertepów było zamiast asfaltu. Odnowioną kolejkę na Szyndzielnię sprawdziliśmy organoleptycznie. Wyjazd 3 osobowo-rowerowy 48 PLN. Zjazd singlami Endurotrails czyli "Dziabarem" i "Gondolą". Na koniec nieformalna dzika "Salamandra" w budowie. Na niej liście i błoto zapychające opony. Trochę zsuwania ta tylnej części ciała, trochę strumieni i flow między drzewami. Na końcu rura . Wyrypa enduro jak się patrzy.6 punktów
-
Dziś 30km!-wokół Raduni.Miało być wokół Ślęży,ale odbywał się jakiś mocny wyścig rowerowy i Policja nakazała sp...adać. "Selfi" roweru i siebie nie mam zarejestrowanego.Ciężko lustrzanką trzasnąć sobie foci-koci. Nie chciało mi się robić sobie zdjęć.Chciałam jak najszybciej być w domu. Radunia,to drugi szczyt Masywu Ślęży. Zaczęłam wycieczkę z Przełęczy Tąpadła zjazdem do Sulistrowiczek....zakończyłam "morderczym" podjazdem na parking na Przełęcz Tąpadła ...ufff. Kaplica pw. Matki Bożej dobrej Rady.-Sulistrowiczki Ślęża coraz dalej. asfalt,bardzo przyzwoity,jak na polne dróżki. Okolice Wir. Pozdrawiam..i nie poddaję się.5 punktów
-
4 punkty
-
4 punkty
-
3 punkty
-
Ja dodam info gdzie już lepiej się nie zapuszczać. Czerwona 33 na Krupovą, bardzo czujny zjazd żeby narty w całości dojechały na dół, w kilku miejscach śnieg wymieszany z ziemią i wystają granitowe kamole. Także ostatni rzut oka na moje ulobione już wytopione traski i żegnam Krupovą na ten sezon. Dojazd do gondoli na Kosodrevinie, trzeba być czujnym i trzymać się skrajnie prawej strony zjeżdżając. Dni 11 FIS już też policzone, w górnej części przebijają się przez śnieg jakieś borówko-krzaki a niżej w kilku miejscach trawa. Gościu na poniższym zdjęciu cisnął przez trawę i kamienie a narty krzyczały tylko bezradnie "AUUUĆ" Reszta czynnych tras w miarę ok, ale trzeba być czujnym żeby nie wdepnąć - wjechać na jakąś minę.3 punkty
-
3 punkty
-
Ja też wróciłem z weekendowego szaleństwa na Chopoku. Wyśmienicie nie było bo to już nie zima, ale było bardzo dobrze. W 2 dni zrobiłem 58km i super się wyjeździłem. Na Południu byłem raz w sobotę, zjechaliśmy do samej Krupovej, ale było cholernie ciężko. Na Północy przejechaliśmy wszędzie gdzie się dało, ale najlepiej nam się śmigało na 11 FIS odcinek Konsky Grun-Zahradky lub ewentualne odskok na Turystyczną 5 do Zahradek. W niedzielę od 8:30 do 10:30 to tam była bajka!!! Później słońce sukcesywnie roztapiało wszystko i faktycznie czasami można było wyskoczyć butów jak śnieg dobrze złapał nartę. Ogólnie to był drugi raz w sezonie na Chopoku i drugi raz w życiu. Ja jestem zachwycony i oczywiście Sprytna Sezonówka na kolejny sezon jest już w mojej kieszeni2 punkty
-
Miało być czarne BMW. A tu coś czerwonego, marki nie rozpoznaję Pozdrawiam2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Dawno nic nie wrzucałem z kręcenia...Dziś zabrałem się drugi raz w tym roku na grupowy trening. Trasa około 100 km i co bardzo mnie cieszy, poznałem kolejny nowy podjazd. Nazywa się Czeretnik(Strava) i łączy Ślemień z Pewlą Małą na Żywiecczyźnie, 3 km o średnim nachyleniu 10 % a momentami nawet 20%! Myślałem, że zejdę z roweru...dodatkowo widokowo miód, niestety z tego fragmentu zdjęć nie mam. Na koniec wybrałem się już sam pod Szyndzielnie zobaczyć nową kolejeczkę[emoji3] Serdecznie pozdrawiam Maciek Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka2 punkty
-
Na początek to dziękuję chłopakom z Chopoka, BSA, Kasprowego. Bo gdyby nie wasz zapał i relacje, to siedziałbym przed telewizorem. I jeszcze oczywiście dzięksy dla Jurka, że znalazł dla mnie miejsce. Myślałem żeby rano odnaleźć się w białym świecie i stało się. Wreszcie dotarłem do ostatniego mojego austriackiego lodowca, po wielu latach prób - udało się. Warunki jak na kwiecień idealne. Jest wszystko co potrzeba narciarzowi do szczęścia. Na górze twardo, ale nie lodowo. Jest firn, słońce z wierzchu go trochę rozpuszcza, jazda jest super, no i ludzi mało. Na górze -6, a na dole gorąco. Startowaliśmy z Giggijocha nową gondolą. Dalej jedziemy na Rettenbach i Tiefenbach. Szukam możliwości do freeride. Brak Wujota i muszę radzić sobie sam. Mam już parę miejsc na oku. Jutro coś popróbuję Pora na wizytę w jakiejś knajpie. Można zjechać po lewej czarną drogą, lub po prawej białą (niebieską 30) Ja wybrałem białą. Pierwsze 500 m równiutko, dalej już miękko i ciapowato. Fajnie , że jest inaczej jak na górze. Kiedy wszyscy pojechali na górę szukać twardego, ja pojechałem na dół na ciapę. Było pusto i o to mi chodziło. Na dole byłem do końca. Trasy 30, 18, 11 i 12. Zagrożenie lawinowe na poziomie 2. Jeśli wrócimy tu jutro, wezmę szerszą narty i się pobłąkam trochę poza trasami. Nie udało mi się dzisiaj zobaczyć tras na Gaislachkogel, więc albo w niedzielę, albo w poniedziałek tu wrócę! Do zobaczenia! PS I największe podziękowania dla Ani, że w ogóle mnie puściła!2 punkty
-
2 punkty
-
Idzie teraz dużo aukcji butów bez ceny minimalnej na niemieckim ebay,a buty nowe i przyzwoite,flexy 120,130... http://www.ebay.de/itm/361946435174?ul_noapp=true Jeśli ktoś jest na kupnie...1 punkt
-
1 punkt
-
To ostatnie zdjęcie jest the best Szczególnie jak się popatrzy na tych obok okutanych po "zęby" . Mario rządzisz Pozdrawiam1 punkt
-
Tyle razy tam jeździłem. Kilka lat nawet pracowałem, a tych rowerowych miejsc nie znam! Trzeba się będzie zapoznać! Gratuluję ciężkiej, ale udanej wycieczki rowerowej. Ja bym tam nie podjechał.1 punkt
-
Podsumowując info o Karpaczu: Kolej krzesełkowa na Kopę będzie działać mniej więcej do połowy sierpnia. Oprócz nowej kolei ma powstać nowe naśnieżanie od samej góry. Mają plan, żeby ruszyć na święta BN. Pod koniec czerwca albo w lipcu postaram się przywitać i pożegnać Zbyszka.1 punkt
-
Od jutra ochłodzenie więc będzie wolniej ubywać białego złota, a może i nawet coś posypie pod koniec tygodnia1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
hej, Jak juz Plywak pisal - rano zmrożone dla mnie super lubię twarde warunki pojechałem od razu sprawdzic poludnie ale chmura tam zawisla zjechalem raz i wrocilem na polnoc. A tam piekne slonce, duzo niebieskiego nieba. Nie patrzylem na zegarek ale chyba kolo 10 (moze wcześniej) północ pościło i zaczęły sie odsypy aby kolo 12 - 13 zmienić sie w spore muldy? hmm wyjątkowo miękkie ale nie mokre. Fajne warunki na szeroka nartke Jasiek bylbys zadolowlony. Ja tez sie doskonale bawilem mimo ze narta waska. Przy momentach pustego kawalka stoku mozna je bylo ostro przecinac dlugimi skretami a jak sie zagesclo towarzystwo to wolniej pomiedzy. Okolo 12 sprawdzilem jeszcze raz poludnie ale odpuscilem. Troche za mokro i kamienie powychodzily. Jezdzilem glownie 1 pod gondola raz 7 i kilka razy 11 no i na poludniu 33 (nie znam tych Waszych nazw ) Jak na Kwiecien jestem bardzo zadowolony z tego wyjazdu.1 punkt
-
Było już sprawdzenie pulsu na deskach, przyszedł czas na sprawdzenie tętna podczas jazdy na rowerze. Na początek coś płaskiego, bliżej terenów @andy-w czyli trasa rowerowa dookoła zapory w Wapienicy. Niby płasko a jednak trochę podejść się trafiło. I dobrze bo widzę, że lepiej dla mojego zdrowia podchodzić niż jeździć. W miarę jednak jazdy w tempie spacerowym czuję się coraz pewniej, ale to chyba wskutek w końcu obcowania z przyrodą i zbliżającej się Krzywej Chaty, gdzie jak zawsze czeka jakaś nagroda kulinarna. Planując trasę zapomniałem, że przecież z gór wciąż spływa topiący się śnieg, podnosząc poziom górskich potoków: Znalazłem w końcu małą tamę po której można było przedostać się na drugi brzeg i pognać już asfaltem na zestaw: espresso + piwko. Cóż, jutro małe zakwasy. A przed nami dłuższy weekend świąteczny, spoglądam tkliwie w kierunku słowackim.1 punkt
-
Aż tak przyjemnie w Soelden nie było. Upał w słońcu jak cholera. Bieliznę można wykręcić z potu. Do tego morda poparzona. Co innego gdyby był tutaj Johnny. Waruny na jazdę w gaciach. Wiatru prawie nie było. Ale samemu jakoś nie mogłem się przełamać, może jutro?1 punkt
-
Wiatr, mgła, deszcz i terroryści. Oprócz terrorystów cała reszta była, i to w nadmiarze , ale najbardziej utrudniający dzisiaj jazdę był tępy śnieg, wyrywający wręcz z butów. Myślę, że gdyby nie fajne towarzystwo i Złoty Bażant , nie zaliczyłbym tego dnia do udanych, a wspólna jazda z Mariuszem (@Plywak) czarną na południu w „totalnym mleku” (kwalifikująca się na kilka sesji psychoterapeutycznych) , pozostanie we wspomnieniach ze mną już do końca…1 punkt
-
1 punkt
-
Krótki raport z trzydniowego wyjazdu na Chopok. Miał być klasyczny wiosenny wyjazd na narty jak to o tej porze bywa.... Dzień 1- środa "Wiosenne Powitanie" Wiosenne warunki od rana. Najlepsze zjazdy na Południu może dlatego że nikt oprócz nas tam nie jeździł Czwartek - "Grudniowy pejzaż" Zrobiło się biało: Nie ma za dużo zdjęć bo i warunki temu nie sprzyjały. Na szczycie -8*C i wiatr 27m/s Na górnym odcinku trasy zamrożony "wodny sztruks" na zmianę z zaspami z przewianego śniegu. Niestety nie mamy zdjęć tego "cuda" bo nikomu jakoś nie chciało się wyciągnąć telefonu . Jeździliśmy głównie od Lukovej - Protektarska, Majova. Wszyscy uczestnicy zaliczyli "piękne upadki" na szczęście bez większych konsekwencji zdrowotnych. Ewentualnie ucierpiała duma narciarska . Piątek - Pełnia Zimy Tak wyglądała droga z Zahradek na Biela Put. a poniżej trasy pełne "białego" W piątek po nocnych opadach było sporo puchu. Na głównej trasie od Lukovej do Priehyby został rozjeżdżony w 5 min. My z Piotrkiem pojechaliśmy na Majstrovską. Na początku była walka z lodowymi wałami a między tym nawiany śnieg. Było ciężko ale po pokonaniu tej części ... mniej więcej od połowy - bajka a ostania ścianka to ....nie wiem jak to opisać - jakieś 30cm puchu na równym podłożu .Zdjęć brak bo każdy chciał zjeżdżać a nie robić foto..wybaczcie. Ponieważ widoczność była tylko od Lukovej w dół to katowaliśmy - Protektarską i Majovą. Potem przenieśliśmy się na Rovną Holę i jeździliśmy Fis-em na Zahradky. Tak dobrze się nam tam jeździło że nie mogliśmy skończyć..... Było super. Zdjęć też mało bo każdy zapie...rniczał a nie myślał o fotach Ostatnia. Pozdr.Torres P.S- było takie szaleństwo że nawet nie było pit-stopu na Bażanta....1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Dzisiaj absolutna rewelacja. Jeździliśmy do teraz od 8:35 Puch na ostatniej ściance majstrowskiej - jak marzenie. Protektarska z rana a potem fis na Zachradki. Niektórzy nie chcieli kończyć jazdy. Wiecej wieczorem. Pozdrawiam Torres1 punkt
-
1 punkt
-
Wyskoczyło mi na FB info o wymianie kolejki na Kopę w Karpaczu: http://www.karpacz.net/blog/zegnamy-kolejke-krzeselkowa-na-kope/1 punkt







