Jak co roku,udałem się z zaprzyjaźnionym pisarzem i koleżanką-zawodową podróżniczką na krótką wycieczkę samochodową.
Po drodze spotkaliśmy miejsca szamanizmu mongolskiego/zdj.1/,różne dziwne zwierzęta,niektóre opalały się na plaży Morza Kaspijskiego /zdj 2,3/,myśliwych na nie polujących/ zdj.4/,
małe,gustowne miasteczka jak Astana/zdj.5/,poligon nuklearny w Semipałatyńsku /zdj.6/,i nieukończony prototyp łodzi śmigłowej,porzucony w delcie Wołgi przez naszego gospodarza /zdj.7/...
Warto było...