Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 29.12.2017 w Odpowiedzi
-
Jak było wszyscy już wiedzą z poprzednich relacji, dla mnie warun był ok. TMR rozpoczął akcję wyłapywania kombinatorów „dzielących” się karnetami, niestety, wyjątkowo nieporadnie: zaczęli blokować skipass’y na „chybił trafił” (masę ludzi wściekłych, sam padłem dzisiaj ich ofiarą), a szczęśliwcy musieli wyjaśniać sprawę w Infocentrum (oczywiście kolejeczka na godzinkę, przynajmniej tyle ludzie czekali w Czyrnej). Radosna twórczość TMRu, polegała na tym, że obsługa Infocentrum nie miała dostępu do zdjęć, więc nic nie mogli wyjaśnić - wszyscy, którym zablokowano karnety, zostali przeproszeni, a karnety ponownie odblokowane. Na SMR wytrzymałem do 13, potem szukałem luzu na BSA, ale tam też były tłumy, do kanapy mniejsza kolejka, na trasach tłok. Myślę, że w tym roku Szczyrk trzeba sobie odpuścić, jutro Wisła.16 punktów
-
13 punktów
-
Dzisiaj z tatą przyjechaliśmy do Szczyrku. Byliśmy dopiero o 11, bo śnieżyca na wysokości Łodzi i korek w Szczyrku opóźniły nas o godzinę. W końcu jednak dotarliśmy pod COS. Po raz pierwszy kupiliśmy karnety przez internet, więc mieliśmy niewielkie obawy czy cokolwiek zadziała. Wszystko działa bez zarzutu a my jesteśmy o 100 zł do przodu (byłoby jeszcze więcej gdyby nie moja głupota). Ale do rzeczy. W Szczyrku oficjalnie w nocy spadło 11 cm śniegu. Jadąc kanapami na Jaworzynę a potem Skrzyczne mieliśmy prawie cały czas zasłonięte bubliny, bo lekko prószył śnieg. Najgorsza była mgła, która dość mocno ograniczała widoczność. Temperatura ok. -4 stopni. Na początek pojechaliśmy na FIS . Po przejechaniu 300 m wywaliłem się na świeżym śniegu. Trochę za słabo miałem zapięte buty a jednocześnie za mało byłem skupiony. Powoli zaczynało docierać do mnie to, że jestem w końcu na nartach i kroję stok Headami, o czym marzyłem od maja kiedy łaziłem tutaj pieszo. Pomimo mgły jest tu przecież tak pięknie... Niestety spod świeżego śniegu wystawili sporo lodu. Po przejechaniu FISu pojechaliśmy na zamknięty Ondraszek.Trochę leżało tam kamieni, więc dobrze, że go nie otworzyli. Widoki oczywiście bajkowe. Potem zjechaliśmy jeszcze kilka razy (do ok. 12:40) FISem. Kolejka do kanapy na Skrzyczne nie była dłuższa niż 2 minuty. Później z kilku powodów zjechaliśmy kanapą na dół. W poczekalni dobiega końca remont a na parkingu stoi nowy zaśnieżony ratrak, który będzie przygotowywać m.in. mostek w Kanionie. Po godzinnej przerwie pojechaliśmy na samą górę i przeszliśmy do SON. Na koniec tej relacji dodam jeszcze, że dzięki comiesięcznym odwiedzinom, dużo lepiej się tu jeździ Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka11 punktów
-
W SON byłem tylko godzinę. 3a praktycznie bez przetarć, 3 z przetarciami na ostatniej ściance (poza tym w miarę twardo), 1 zamknięta superowa twarda z mnóstwem świeżego śniegu, górna część 7 i 4 bez przetarć, za to sporo rozjeżdżonego śniegu. Wszędzie mniejsze muldy. Pełną relację wstawię wieczorem. Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka11 punktów
-
U mnie już też pojeżdżone Właściwie wszystko powyżej zostało napisane . Ludzi w .....i trochę Przed 15 na trójce „trup” leżał naprawdę gęsto. Na dziesiątce najwiecej minerałów i trzeba bardzo uważać ! Jednak warunki śniegowe oceniam na dobre ale dla szerszych nart. Ja dzisiaj ujeżdżałem swoje Salomony QST 99 i było bardzo fajnie Poniżej kilka zdjęć z oficjalnie jeszcze zamkniętej jedynki - jutro ma się to zmienić - która mnie dzisiaj urzekła (droga przejezdna ) . Jutro powtórka Bolec11 punktów
-
Dzisiaj FIS z rozjeżdżonym świeżym śniegiem. Raczej bez kamieni ale pełno przetarc do lodu. Na zamkniętym Ondraszku sporo kamieni. Kolejka max 1 min Pełna relacja wieczorem10 punktów
-
Tyle, że ja stałem w tej kolejce i niezłe joby leciały pod SMR. Po pierwsze to rano przez 2 godziny nie chodziła żółta kanapa na Małe Skrzyczne. Panowie walczyli o jej uruchomienie. Wczoraj nie chodziła niebieska dla odmiany przez 30 minut. Co do ilości ludzi, bardzo bardzo wolno idzie kolejka do kanapy - nie wiem z czego to wynika. Dziś warunki dużo fajniejsze (w zasadzie brak przetarć), intensywnie śnieżą zamkniętą jedynkę - dziś przejazd w puchu zaliczony (no prawie, bo raczej pomieszanie ciężkiego mokrego śniegu z puchem) (podobno ma być gotowa na jutro lub niedzielę). Rano było tak Później. około 13:00 było już tak rano trasy już otwarte ale jeszcze je poprawiali warunki na trasach dużo lepsze niż wczoraj, brak przetarć choć są minerały i kolejne zdjęcie odnośnie warunków9 punktów
-
Uwaga, bo mogę jutro komuś rozciąć dechy na pół w tej kolejce. Już ostrzę swoje. Wysłane z mojego HAMMER_AXE_M_LTE przy użyciu Tapatalka8 punktów
-
Szybki edit z rana . Kto rano wstaje .... . Jedyneczka przetargana8 punktów
-
8 punktów
-
Przed 15:00 zaczęliśmy wlec się do SONu. Tak, SONu- nie lubię tej nowej nazwy. Na górze widoki przepiękne. Tzn widoki w promieniu 50 m, bo dalej ani widu, ani słychu. Jazda trasą 3a (dawna 3) do trasy z Małego Skrzycznego bardzo przyjemna aczkolwiek nie obyło się bez niespodzianek. Na górze pod niewielką warstwą śniegu czychały minerały, by porysować narty. Na części trawersowej były dość duże muldy, które były kompletnie niewidoczne, dlatego często nie stąd ni zowąd nagle znajdowałem się ponad śniegiem. Bardziej przykrymi niespodziankami były ogromne dziury na środku trasy. Uważajcie! Jak zwykle największą przyjemność z jazdy miałem na fragmencie trasy z Małego Skrzycznego (górna część była naśnieżana). Długie skręty na krawędziach przy niezbyt szybkiej jeździe to miód na moje serce! Na Hali Skrzyczeńskiej nie było już takiego spokoju jak wyżej. Pełno ludzi i pustki. Tata nie wiedział gdzie jest. Zjechaliśmy 3 "Szczyrkowska" do gondoli. Warunki nawet niezłe - oprócz ostatniej morskiej ścianki nie było żadnych przetarć. Świeży rozjeżdżony śnieg i pełno ludzi. Ostatnia morska ścianka do śnieg pomieszane z ziemią - w sumie dał kolor morskiej plaży. No to hop do gondoli. Kolejka na 30s. Jazda gondolą w Szczyrku... jakaś dziwna. Coś tu nie pasowało. Dla mnie to podwójna nowość, bo nigdy nie jechałem gondolą Leitnera [emoji4] W gondoli szybki rzut oka na kamerkę na Solisku i widzimy, że nie ma sensu tam się pchać. Wybieramy więc freeride na czerwonej 1 "Sportowa". Górna część była ostro naśnieżana, ale dzięki takiej szerokości trasy, m oznacza było jeździć z dala od lanc. Na trasie żadnych przetarć, jechało się o wiele lepiej niż na "trójce". Dojazd do gondoli nie wymagał zdejmowania nart - ul. Zwalisko jest przysypana śniegiem. O 15:55 po raz ostatni przeszliśmy przez bramki gondoli. Na koniec pojechaliśmy kombinacją tras 7 "Malinowa" i 4 "Szumarjanka". Na siódemce warunki dostateczne. Sporo świeżego rozjeżdżonego śniegu - co kto lubi, ale przez zapadający zmrok i mgłę, nie bylo widać muld. Na czwórce lepiej. Ciekawostką jest to, że fragment 4 na Koniorkuli (równolegle do 4a) nie jest wyratrakowany. Jazda w pełnym puchu pięknie zwieńczyła dzisiejszą jazdę. Na koniec dodam, że jazda skibusem z Soliska do COS Skrzyczne zajęła nam 50 minut. 50 minut w dusznym busie, w którym w dodatku śmierdzi jakimś starym paliwem (lubię takie zapach, ale nie jak to wącham prawie godzinę. Niektórzy dosłownie zaczęli tracić przytomność. Szczyrk po nowemu, ale prędko tu znowu nie przyjadę. Na razie jestem do poniedziałku. Pozdrawiam Marcin ~leitner PS Wstępnie planuję jutro do 12-13 SON a potem COS. Chyba że coś się jeszcze zmieni PS2 Czy ktoś się orientuje, jak wstawić zdjęcia między tekst w Tapatalku? Tak chyba relacja jest mało czytelna.7 punktów
-
7 punktów
-
6 punktów
-
Dorzucę kamyczek. Jak wielu pewnie utknąłem na Solisku ponieważ na tablicy była informacja ze zółta chodzi a jednak nie chodzila... Spedzilem sporo czasu na nudnawej 10 (raz zaliczylem Golgote) aby w koncu sie ewakuować ski busem (plus ze jest ). Sam nie stałem do kasy ale kolejka była kosmiczna ludzie twierdzili ze stali ponad 1h nie po to zeby go kupic tylko byl podobno problem z karnetami kupionymi przez internet. Szczegółow nie znam ale kilka osob o tym mowilo. Po raz pierwszy zostala przetestowana wydajnosc wyciągów no i jak widzicie na zdjeciach w koncu ludziska ją przekroczyli. Tlumy byly i pod wyciagiem i na otwartych trasach co swiadczy o tym co powyzej napisal Cosworth240. Kwitnie biznes parkingowy "za dyszke" A teraz zabiorę kamyczek... zamknięta "jedynka" super śnieżą góre, temperatura spada. Jeszcze się w Szczyrku najeździmy jestem tego pewien6 punktów
-
No właśnie i tyle w temacie, tych którzy wylali na SON wiadro pomyj i już przepowiedzieli, że z racji słabego nienaśnieżenia ośrodka, to Słowacy finansowo już popłynęli i w zasadzie to mogą zwijać interes, czy przepowiedni, że w przyszłym roku nie sprzedadzą nawet połowy tych sezonówek, które zeszły przed tym sezonem. Dla wszystkich tych zrzut z kamer sprzed chwili:6 punktów
-
Dzisiaj nartowanie od rana Zawoja Mosorny Groń Dawno nie widziałem tyle świezego śniegu!!! Na stoku duzo duzo duzo swiezego sniegu, bardzo miekki stok, jazda od 9 do 14, ludzi raczej niewielkie ilości. Stok przygotowany okej jak na tak duzy opad Po godzinie 14-tej juz duzo muld i coraz wiecej ludzi Pozdrawiam i dosiegu roku!5 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
Zwardoń Ski. Jazda od 11.30, dwie godzinki z żonką. Droga bez żadnych utrudnień i szybko meldujemy się na miejscu. Parking wypełniony może w połowie, ale gość precyzyjnie i ciasno upycha samochody. Trochę mnie to dziwiło... Trochę dziwna mają kasę, gdzie nie widać kasjerów... Lekko to dezorięntuje... Szybko kupuję karnety i ruszamy na stok. Ludzi sporo, ale w tym momencie bez kolejki to wyciągu. Później niestety ta będzie coraz większa, ale bez ekstremy. Warunki na stoku dobre i na pewno wiele tu zdziałał ostatni opad - tak od 10 - 20 cm przybyło. Mimo obciążenia, przyzwoite warunki utrzymały się do końca naszej jazdy. Zwróciliśmy karnety, a na parkingu komplet! Wypełniony full! Również na dole. Ale wyjazd bez żadnych przeszkód czy korków i tak do domciu. Jedna uwaga: na wjeździe do Węgierskie Górki coś grzebią i jak tego nie objedziemy, to tak dwie zmiany świateł możemy odstać... PS. Były myśli, żeby do Szczyrku jechać, ale miałem obawy, później potwierdzone, że po 11 utkniemy tam w korku. Podobnie przed Wisłą. Dzisiejszy wybór był dobry.4 punkty
-
Miał być Chopok a zawitałem na SKI PARK KUBÍNSKA HOĽA. Pierwszy raz byłem w tym ośrodku i wyjazd na duży plus. Mimo że pogoda nie rozpieszczała(zachmurzenie i trochę mgły w środkowych partiach trasy). Tak na marginesie wydaję mi się że jeśli chodzi o nabijanie zjazdów. To bardziej opłaca się korzystanie z orczyków. Bo krzesła suną dość wolno. Natomiast orczyki są wręcz narowiste:). Trasy były przygotowane na 4 z minusem:). Chyba ratrakowi mieli wczoraj fajrant. Bo już z rana było pełno muld(szczególnie na górze). Za to brak przetarć i minerałów. Narciarzy też multum. No ale to taki okres tak że wszędzie tłok. pzdr.4 punkty
-
Nie podają takich informacji, bo takie drobne - lokalne opady to przecież nie jest coś, czym powinni się zajmować. Gdyby prognozy w Polsacie, czy TVN miały dokładnie "rozkminiać" każdy rejon szczegółowo, to musiałyby zajmować całą ramówkę. Niby czym stacje TV miałyby się zajmować? Opadem śniegu w Szczyrku i na kilku górkach - no przecież to nie dotyczy 99% ludzi w Polsce. Wyszedłem dzisiaj z domu, w 30 sekund odgarnąłem garstkę topiącego się śniegu z auta i pojechałem. No, inferno śniegowe niesamowite hehehe. Zimy niestety jak nie było, tak nie ma. Jutro pojadę na narty, aby znaleźć jej namiastkę. W niedzielę będzie już za późno.4 punkty
-
Też utknąłem na Solisku i trasie 10. Po kilku razach już chciałem z powrotem. Dopiero chyba ok 10.30 ruszyła kanapa. Bardzo wolno jeździły obydwie kanapy, dlatego takie kolejki. Do tego non stop zatrzymywane. Na żółtej jak bujnęło to prawie osłona otworzyła się. Potwierdzam również słyszałem o licznych problemach z karnetami. Ludzie byli naprawdę wkurzeni. Chyba zapeszyłem wczoraj z tym brakiem kolejek. Dzisiaj rano luz, o 12:00 spokojnie na 10-15 minut. Mam wrażenie, że przy gondoli jest mniej ludzi i idzie szybciej. Oprócz tego super jazda dzisiaj na świeżym śniegu.3 punkty
-
Utwierdzam się w przekonaniu, że Szczyrk odwiedzę na wiosnę, jak po tłumach zostanie wspomnienie3 punkty
-
3 punkty
-
I kilka zdjęć pozostałych tras poniżej: Czyrna i w tle widoczny fragment Bieńkuli miejscami nieźle i tu jeszcze no ale i kolejne (to chyba najgorsze miejsce na 3) tu znowu 3 Na koniec ciekawostka, zjazd na Solisko, a tu kanapa na Juliany nieczynna, drugi zjazd kanapa nadal nieczynna, później włączyli.3 punkty
-
3 punkty
-
Nie ogarniasz bo dawno nart na nogach nie miałeś Daj like i zamilcz 😁2 punkty
-
Aktualnie obserwuję następującą scenę za okna: Krasnal przywiózł 2 armatki (wcześniej ich nie było), odpalone śnieżą. Na SMR jeździ ratrak po 3 i ją równa po nocnej jeździe. Lance nie odpalone, nawet na tym najgorszym odcinku gdzie jest obecnie z 5 cm śniegu. Jedynka, odpalone lance na górze, na dole od 1/3 trasy lance wyłączone. Bieńkula - nic kompletnie się nie dzieje. Mróz za oknem - 5 aktualnie. p.s. Właśnie odpalili górę 3, dół nadal wyłączony.2 punkty
-
Paweł Babicki lepszy od Bode Millera http://eurosport.interia.pl/narciarstwo-alpejskie/news-pawel-babicki-przejechal-pol-trasy-zjazdu-na-jednej-narcie-g,nId,2483532 od samego oglądania bolą uda...2 punkty
-
Głupio pisać 3-ci raz po sobie, ale co tam, niech zostanie dla potomności jakby ktoś miał podobny dylemat. Kupiłem zestaw RTM 75is 166cm + buty Fisher RC Pro 100 (wspomniane na liście HEAD-y nie przypasiły). Dzisiaj zestaw przetestowany (6h dobrej jazdy). Jestem bardzo zadowolony! Narty szybkie, zwrotne, nie myszkują. Ekipa z którą jeżdzę po 4h powoli się wykruszała, a mi ciągle było mało! Co tam kawa, musiałem być na stoku :). Gdyby nie Wy, to kupiłbym pewnie narty za krótkie. Jeszcze raz dzięki! - wiszę Wam wszystkim browara!2 punkty
-
Przejazd Maryny dzisiaj był bardzo dobry, gdyby nie jechała prawie całego przejazdu bez jednego kijka, pewnie 30 już by zaliczyła.2 punkty
-
2 punkty
-
Cześć Wszyscy tak planują. Utkniesz w korku. Zaufaj. Nawet nie patrzę na kamerki ani nie czytam opisów ale znam Szczyrk od wielu wielu lat. Pozdrowienia i niezmienne życzenia (tylko zaufaj).2 punkty
-
To może dopiszę jeszcze kilka zdań. Wstawię też kilka zdjęć. To nie jest tak, że narzekam, siedzę przed monitorem i wypisuję prawdy objawione. Musiałem pojechać ze Szczyrku do Wisły, i po drodze obejrzałem Cieńków, Klepki, Siglany czy Nową Osadę. Żaden z powyższych stoków nie był w tak agonalnym stanie jak SMR (nawet Nowa Osada). Bezwzględnie jest potrzebny opad śniegu, mróz a najlepiej obie te dwie rzeczy naraz (mam nadzieję, że nastąpi to w ciągu 2 najbliższych dni). To, że są minerały na trasach, jak na przebudowany ośrodek (a w zasadzie zbudowany od nowa) jest dla mnie do przyjęcia. To że trasy nie trzymają i miejscami nie widziały w nocy ratraka, już raczej nie jest do przyjęcia (wchodziłem od Czyrnej przez Czerwoną 1 do 3 i zjeżdżałem przed uruchomieniem gondoli do niej). Warunki są raczej trudne, do tego znacznie więcej osób uczących się, które z tymi warunkami kompletnie sobie nie radzą powodując dalszą ich szybką destrukcję. Do tego wczoraj wiatr, dziś od 10:00 deszcz. 1 najlepsza bo fajnie wyratrakowana, ma też sporo śniegu (jak na tle innych tras). Poniżej jej kilka zdjęć, w kolejnym poście inne trasy. 1 widziana od dołu Przerwa na drogę I włączenie 1 do 32 punkty
-
Witów - ludzi mało ale miejscami brązowo :-\ Wysłane z mojego XT1635-02 przy użyciu Tapatalka2 punkty
-
Mosorny chodzil tylko 2 godziny... wiatr niby duzy i wyłączyli wyciąg chociaz jak na moj gust wialo caly czas tak samo. Kase oddawali jesli komus zostało więcej niz pol godziny podobno. Warunki śniegowe super:) i liście jesienne na trasie wirowaly;) Wysłane przy użyciu palca2 punkty
-
Dałem się skusić i nie żałuje, Skolnity super do samego wieczora, twardo i minimalne odsypy.2 punkty
-
Wieczorna Nowa Osada Warunki jak widać. Śnieg, jak to określił kolega, "lekko wilgotny piasek, ale nie klejący się" [emoji4]2 punkty
-
@Mitek, tak źle nie będzie, ja napisałem, że odpuszczam "w tym roku", czyli jeszcze przez trzy dni1 punkt
-
dzisiaj spojrzymy na druga strone Via Brennero warun bajka, tylko troche zimno, trzeba sie grzać na słoneczku najbliższe dni słońce na krzyż z zachmurzeniem, nie bedzie to jednak przeszkadzalo w jeździe warunki śniegowe jak widac dobre, portale sniegowe podaja 80-100 cm pod nartą kolejny weekend możliwe lekkie sypanie1 punkt
-
szansa jest i to duża, bo z tego co wiem nie brakowało tam dużo śniegu. Dzisiaj wątpliwe, że ruszą, ale jutro myślę, że bardziej prawdopobne. Prognozy się potwierdziły. Pod domem mam już 20 cm i dalej kładzie1 punkt
-
To zupełnie normalne,ja co roku robię wypad w maju na Kasprowego.Jak z warunkami? Bywały resztki śniegu, a bywało jak w środku zimy! :angel: Chętnych zazwyczaj nie więcej niż 10 - 20 osób.1 punkt
-
Poranna tura "Kruca bomba,mało casu",wiec dziś nieco inna forma zabawy.Szkoda mi wydawać kasę na dwugodzinny karnet,który kosztuje na Soszowie 45 zł i tak nie zostanę nasycony,więc czas przypomnieć sobie toury! Po za tym,gdyby siadla pogoda,zawsze mogę zjechać na dół i nie ma za czym płakać. Dziś trochę wolnego z rana,więc już przed ósma melduje się po Soszowem.Parking pusty,stoją dwa samochody,nikt też nie pobiera opłaty parkingowej.No,może powyżej stoją jakieś samochody.Zatrzymuje się tak,żeby mieć jak najłatwiej ruszyć i wrócić z każdego możliwego kierunku.Inne kryterium,jakie stosuję, to stanąć tak,żeby łatwo było się wypakować i przebrać.Jest to dość istotne,kiedy drzwi trzeba otworzyć na oścież,bo narty mają bardzo słuszny wymiar.Najwidoczniej liczyłem na zbyt wiele luksusu - moje to białe, a chodziło mi oczywiście o drzwi pasażera... Montuje sprzęt - nieco wyszedłem z wprawy - i ruszam niebieską trasą do góry. Trasa pięknie przygotowana i rowniutenka,aż nieco żal... Przynajmniej wspina się bardzo przyjemnie.Niestety szybko zorientowanej się, że zapomnialem karty pamięci, wiec fotki ze smarkfona. Wspinaczka poszła sprawnie i szybko melduje się przy górnej stacji krzesełka.Poszedłbym wyżej, ale świeży śnieg przykryl to co już wytopilo i można sobie zrobić "kuku".Ściągam foki i czas ruszać. Na pierwszy ogień czerwona.Warunki super,ale coś krawędzie słabo trzymają, choć Armady były niedawno w serwisie.No ale one na takie warunki totalnie się nie nadają. Może kupie foki do Progressorow? Po drodze na górę,spenetrowalem jeszcze czarną trasę, ale ta umarła dawno temu i nie ma szans... Drugie podejście robię opcją zielono-czerwoną,tak dla urozmaicenia.To też fajna opcja dla tourowcow.Gramoling i ruszam na niebieską. I tu nagle: "FLOF!" * .Nie wiem co się stało, ale jeszcze dobrze nie ruszyłem,a już leże na ziemi.Wyglądało to podobnie,jak gleba Krzycha w Hoch Zillertal,ale nie skręciłem nogi w kostce... :wink: Za to krew się leje,bo skancerowałem nieco memeję.Dokładnie to rozcięta warga i bródka. Nikt nie mówił,że będzie łatwo. Foki Gecko pozostawiają na nartach ślad, który na poczatku potrafi przyhamować i to chyba podstawowa przyczyna.Na poczatku myślałem, że to nos (też bolał) ,ale na szczęście nie. W związku ze "stratami" i uciekającym czasem,wracam do auta i czas wracać do rzeczywistości. Dziś warunki do jazdy znakomite!Jak w środku sezonu! Do tego ludzi niewiele.Jak ktoś się nie wyszalał,to teraz jest okazja. :cheerful: legenda * - FLOF - odgłos upadku zapożyczony z komiksów "Kajko i Kokosz"1 punkt
-
Trza by jeszcze ograniczyć jedzenie :tongue: Dobra mówię za siebie :stupid:1 punkt
-
Jaja mogą spać,aż tak ekstremalnie na Soszowie nie ma... :wink: :crazy:1 punkt
-
1 punkt
-
Kiedy planujecie Kasprowy : A jutro też gdzieś z dzieciakami ale nie wiem gdzie1 punkt







