Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 14 Październik 2026
-
Rok
14 Październik 2025 - 14 Październik 2026
-
Miesiąc
14 Wrzesień 2026 - 14 Październik 2026
-
Tydzień
7 Październik 2026 - 14 Październik 2026
-
Dzisiaj
14 Październik 2026
-
Wprowadź datę
11.05.2018 - 11.05.2018
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 11.05.2018 uwzględniając wszystkie działy
-
Jestem po kolejnej konsultacji z lekarzem i kontroli stanu zdrowia operowanej nogi. Kolano goi się super, łąkotka jest wygojona, a sam staw bardzo stabilny. ACL i przeszczep - teraz ma najtrudniejsze przed sobą. Wracam powoli do normalności i pełnego obciążenia nogi. Przez to ryzyko zerwania, odrzucenia przeszczepu jest większe. Zabrali mi kule Wczoraj bardzo powoli ale zrobiłem pierwsze kroki po 6 tygodniach i 2 dniach od zabiegu. Dzisiaj pierwszy spacer - ból pojawił się po 650 metrach chodzenia i musiałem wrócić do domu. Forma ma wzrastać, a ja jak pojawi się ból mam przerwać chodzenie. Oczywiście jestem zamknięty w "klatce": Mój wspomagacz ma piękną nazwę Raptor! Ma on mi towarzyszyć we wszystkich aktywnościach do 15 miesięcy po zabiegu... Na początku przy chodzeniu, potem na rowerze, w trakcie wędrówek, kajakach a potem na nartach. Zobaczymy jak to będzie... Orteza daje wiele pewności na tą chwilę. W domu chodzę bez niej - poza domem mam nakaz nie ruszania się bez niej nigdzie. Z boku wygląda ona tak: Lekarz konsultował moją rehabilitację z fizjoterapeutą. Na chwilę obecną, do 12 czerwca i kolejnej wizyty odpada rower stacjonarny - kręcenie mogłoby spowodować wyciągnięcie nadmierne przeszczepu - potem? Zobaczymy. Zestaw ćwiczeń nadal ten sam + 2 nowe na wzmocnienie mięśni łydek. Mam nadal robić sobie 4 treningi 45 minutowe z piłką + to co robiłem w ciągu dnia. Dodatkowo basen ma się pojawić co najmniej trzy razy w ciągu tygodnia, spacery - do pojawienia się bólu (zmienny dystans) oraz... ...stymulacja mięśni uda po treningach przy użyciu takiego oto urządzenia: Wydatek ok 300 złotych ale bardzo dobry wydatek Czas podłączenia do prądu ma być równy treningowi fizycznemu - 3 godziny. To tyle... ...teraz walka o odzyskanie mięśni. pozdrawiam marboru5 punktów
-
Inne linie mogą spowodować, że osoba jadąca z innych miast dotrze w Tatry w alternatywny sposób. Mogą funkcjonować, ale przy chęci samorządów. A te po wielu latach skłoniły się do finansowania lokalnego połączenia kolejowego Zakopane - Nowy Targ.... z jak widać, wielkim sukcesem. Jasne, @MarioJ, warto rozwijać, i pracować nad koleją. Tylko zobacz jak ciężko idzie uruchomienie "prostej" komunikacji autobusowej.... Ogólnie największym problemem Polski jest brak ustawy konkretnie regulującej odpowiedzialność za dofinansowywanie transportu publicznego lokalnego - międzypowiatowego, międzywojewódzkiego. Z tym jest duży problem. W ostatnim latach przerzucono odpowiedzialność za finansowanie połączeń lokalnych międzypaństwowych na samorządy (dzięki temu pozbyliśmy się wielu połączeń ma Białoruś). Nie, takowych nie ma raczej. Był jakiś skecz, jakiegoś kabaretu który się kończył jakoś "takich klientów nie zadowolimy". @Spiochu Mercedes Sprinter - dostawczak przerobiony na przewóz osób do którego wchodzi na siłę 35 osób - to dla Ciebie "bardzo dobrze", to tutaj poziom dyskusji....nie ma poziomu. Niech Tobie będzie w nim dobrze. Korki w tunelu - to chyba tylko kiedy Ty tam będziesz - czyli ścisły sezon. Nie zapominaj - rok kalendarzowy to o wiele dłużej niż twój sezon i pobyt tam.3 punkty
-
2 punkty
-
Można wogóle zlikwidować drogi i szlaki w Tatrach Słowackich, będzie jeszcze puściej.2 punkty
-
2 punkty
-
Finsteraarhorn od strony Lodowca Fiescher ciekawy projekt, będę Wam kibicował Finsteraarhorn atakowałem latem 2005 roku, niestety załamanie pogody uniemożliwiło wejście na szczyt. Auto zostawiliśmy na Przełęczy Grimselpass 2165m i podchodzili Lodowcem Oberaargletscher na Oberaarjoh 3223m i dalej Lodowcem Studergletscher przez przełęcz Gemslicke 3335m i Lodowiec Fieschergletscher do schroniska Finsteraarhornhutte 3048m. Następnego dnia doszliśmy lodowcem na Hugisattel ok 4000m. i zabrakło jedynie 250m skalnej grani. Oberaargletscher i przełęcz Oberaarjoch Oberaarjoch Finsteraarhorn widziany z Lodowca Studergletscher trawersowanie Lodowca Studergletscher, z tyłu Oberaarhorn widok z przełęczy Gemslicke na Lodowiec Fiescher - w środku Grünhornlicke (przejście na Konkordiaplatz) z prawej Gross Grünhorn, z lewej Gross Wannenhorn zejście z przełęczy Gemslicke Gemslücke widziana z Lodowca Fiescher Finsteraarhorn widziany z Lodowca Fiescher czyste i wygodne schronisko Finsteraarhornhütte POWODZENIA2 punkty
-
Finsteraarhorn – najwyższy szczyt Alp Berneńskich (4274 m n.p.m.) oraz trzeci pod względem wybitności szczyt w Alpach. Leży w Szwajcarii, na granicy kantonów Berno i Valais. Jest najwyższym szczytem kantonu Berno i zarazem najwyższym szczytem Alp leżącym poza głównym łańcuchem. W 2001 r. cały masyw Finsteraarhornu wraz z okolicznymi lodowcami został wpisany na listę światowego dziedzictwa. Wierzchołek można zdobyć ze schroniska Finsteraarhornhütte (3048 m). Szczyt otaczają lodowce Fieschergletscher na zachodzie, Unteraargletscher i Oberaargletscher na wschodzie oraz Unterer Grindelwaldgletscher na północy. Północno-wschodni filar góry ma wysokość 1000 metrów. Plan jest następujący - punkt startu to Jungfraujoch (wjeżdża się kolejką za jedyne 107 CHF). Dalej Konkordiahutte (1) tam dwa dni, póżniej Finsteraahornhutte (2) tam też dwa dni w tym jeden wejście na Finsteraarhorn. Dalej Holandiahutte (4) nocleg i zjazd do Blaten. Są też jakieś podwarianty. Do odjazdu zostało 13 godzin! pozdro Wiesiek1 punkt
-
Walcz i trzymaj się. Ja za godzinę ruszam na.....TUX-a (niestety tym razem bez Hani). Pozdrowię go od Was - Ciebie i Pauli. Trzymajcie się.1 punkt
-
Czytam argumenty przeciwko tunelowi, mnie osobiście jednak one nie przekonują. Nadal uważam że ten tunel kolejowy pod Tatrami to najbardziej sensowny pomysł z tego zbioru różnych szalonych bajkowych pomysłów (typu duża stacja narciarska na Kasprowym, olimpiada, autostrada do Zakopanego). Takie państwo jak Polska poza żmudną poprawą istniejącej infrastruktury (kolej do Zakopanego, zakopianka, komunikacja publiczna) powinna też robić nowe spektakularne projekty, które jakąś dziedzinę wrzucają w zupełnie inny poziom. Natomiast dla czystości powietrza i ochrony Tatr turystyczny ruch samochodowy (a lokalny ograniczony maksymalnie) powinien wylecieć docelowo w całości z Zakopanego i okolicy typu Palenica. Powinna tam być wyłącznie elektryczna komunikacja publiczna/prywatna, która się spina właśnie z takim czymś jak pociąg na Słowację. Ale coś takiego będzie bardzo trudno wprowadzić, bo to jest sprzeczne z interesami górali która jest strasznie silną mafią pilnującą swoich dochodów.1 punkt
-
Tak bardzo dobrze że w majówkę z Bukowiny do Moka między 7 a 8 rano nic nie jeździ. Tylko autostop.1 punkt
-
"Po zakończeniu wszystkich inwestycji zaplanowanych w Krajowym Programie Kolejowym na trasie Kraków - Zakopane do 2023 r., czas przejazdu pociągów pomiędzy tymi miastami skrócić ma się z obecnych 3,5 godz. do ok. 2,15 godz." Obecnie jest remontowana linia kolejowa Kraków-Nowy Targ, więc wogóle tam jest problem żeby cokolwiek chodziło. Mimo tego @Jeeb posuwasz się do głoszenia nieprawdy jeśli chodzi o połączenie Katowice-Zakopane. Ale oczywiście jest to słabe, i mogłoby być lepiej.1 punkt
-
Bardzo dobrze w sensie siatki połączeń i częstości kursów w porównaniu do pks w innych rejonach Polski. Na tak krótkich trasach Busy nie muszą być specjalnie wygodne. Przewóz zbyt dużej ilości osób można rozwiązać respektując aktualne przepisy gdzie grozi utrata prawka za więcej osób w busie niż w dowodzie rejesjtaryjnym W Zakopanym byłem dziesiątki razy w różnych okresach roku. Sezonu nie ma tam w zasadzie tylko w Listopadzie. Resztę roku jest mniejszy lub większy ale dalej sezon. Służyłby do tego co każdy taki tunel. Skróciłby znacznie czas dojazdu (na około i przez góry) a w szczycie zmniejszył korki. Zachęciłby też do odwiedzania Słowackiej części Tatr. Dla mnie byłoby super mieszkać po polskiej stronie, (gdzie jest taniej i lepsza gastronomia) a jeździć na narty czy turystycznie na Słowacką część. Już teraz tak robię ale dojazdy do niektórych miejsc (Np. Szczyrbskie) trwają za długo. Ale nie napinajmy się. Tunel raczej nie powstanie w tym stuleciu.1 punkt
-
Fajny merytoryczny post. Ja jednak nie znam potrzeb innych linii kolejowych na granicy ze Słowacją. Ale linia pod Tatrami ma dla mnie konkretne korzyści. Byłem latem na Podhalu i jeździłem autem na Słowacje w celach turystycznych. Wolał bym wybrać się koleją, jeśli by chodziła z odpowiednią częstotliwością, tak jak na Słowacji. W okresie zimy też widzę dla siebie zastosowanie pociągu. Fajnie by się wówczas dało realizować trawersy górskie. Busy prywatne nie wzbudzają we mnie zaufania, wolę takie reguralne linie, których rozkład wisi gdzieś na dworcu i w internecie. Fajnie że od lipca ma ruszyć połączenie autobusowe reguralne. Jednak lamentowanie koordynatora uważam za niesłuszne. Niech się rozwija to połączenie autobusowe. Równolegle można zacząć pracować nad koleją pod górami. Praca nad takim projektem może rzeczywiście trwać 10-15 lat. Jednak jak się nie zacznie, to się go nie skończy. Uważam że to słusznie, że ktoś zaczął taką dyskusję gdzieś tam publicznie na jakimś oficjalnym spotkaniu zainteresowanych władz. Uważam że obie rzeczy mogą działać równolegle: inicjacja autobusów i projekt kolejowy.1 punkt
-
Projekt może "elektryczny, ekologiczny", ale spójrzmy realnie przez nasz pryzmat, a nie Szwajcarii. Nie lubię takich porównań. Szwajcaria to kraj z innymi warunkami geograficznymi oraz co ważne, ekonomicznymi. O tym drugim nie chcę dyskutować. Z punktu widzenia geograficznego - popatrzmy na Polsko - Słowacką granicę. Tylko na krótkim odcinku mamy naprawdę wysokie góry. Czy to nie zabawne, z punktu widzenia ekonomicznego akurat w najtrudniejszym terenie budować jakiekolwiek połączenie? Dodatkowo - nie ma tutaj dużych skupisk miejskich, a jedynie występuje sezonowy silny ruch turystyczny. @MarioJ @Sariensis chciałbym Ci podać racjonalne powody mojej krytyki. Pracuję w branży transportu publicznego od 11 lat. W artykule jest mowa o tunelu kolejowym (choć wiem że były też inne koncepcje). - Spójrzcie na realizację pasażerskich przewozów kolejowych na innych granicznych przejściach kolejowych Polski i Słowacji które działają obecnie. Nie trzeba długo szukać - tych połączeń praktycznie w ogóle nie ma. Na chwilę obecną, z dwóch istniejących linii kolejowych, tylko na jednej realizowane są przewozy w bardzo okrojonej formie. Podróż na Słowację linią kolejową z Bielska do Żyliny trwa wiele godzin, chociaż jest to główna linia przez granicę przejeżdża niewiele pociągów dziennie. - Linia kolejowa z Zakopanego do Krakowa pomimo budowy łącznic w Suchej Beskidzkiej i Krakowie Płaszowie (a za niedługo w Chabówce), ma niewielką ilość połączeń. - W ostatnich 30 latach zlikwidowano fizycznie (demontaż torowiska, urządzeń sterowania ruchem, itd) odcinek linii kolejowej Nowy Targ - Czarny Dunajec - Podczerwone (dalsza część torowiska do słowackiej Trsteny została zniszczona pod koniec II wojny św). Pewnie ktoś pomyślicie - jaki to ma związek z głównym wątkiem. Budowa tunelu to inwestycja finansowana ze źródła X (fundusze unijne, budżet państwa itd). Po wybudowaniu, pojawia się problem realizacji przewozów pasażerskich i ich finansowania. I tutaj już dotacji nie można pozyskać. Finansowanie takich połączeń (z Zakopanego do np. S. Smokowca), leży już tylko i wyłącznie w geście budżetu województwa i kraju preszowskiego. Województwo Małopolskie oraz większość gmin nie jest chętna do dotowania przewozów co widać już od wielu lat. Stąd też nie ma wielu połączeń na innych liniach Polska/Słowacja. Samorządy nie palą się do wydawania pieniędzy na realizację takich przewozów. Proszę się nie łudzić, że przewozy na tej linii na dłuższą metę będą rentowne. Nawet "elektriczka" ma dofinansowanie na realizację przewozów. Dużym problemem jest tak naprawdę też brak większej chęci współpracy ze strony słowackiej. To takie populistyczne stwierdzenie - "zbudujemy tunel" i co dalej? Dlaczego przy obecnej sytuacji, opisanej wyżej - nie chcę tunelu, i co widzę w zamian? - Od kilku lat trwają dyskusje i prace, które zapoczątkował głównie aktywista Jakub Łoginow, na rzecz uruchomienia całorocznych dotowanych połączeń autobusowych transgranicznych pomiędzy Polską a Słowacją. Obecnie między naszymi państwami nie kursuje żaden lokalny autobus (!). Projekt spotyka się z niesamowitym oporem władz gmin, województwa (zarówno po Polskiej i Słowackiej stronie) przez które miały by przebiegać linie. Jest również niemedialny, i mało osób dyskutuje na ten temat. Sam założyłem tutaj wątek na forum, który nie spotkał się z żadnym odzewem, za to projekt wielomiliardowego tunelu - owszem. @leitner wspomniał tutaj o tym w tym wątku. Zamiast tunelu - widzę sensownie zorganizowaną sieć połączeń autobusowych na tzw. "Podtatrzu". Autobusy te skoordynowane były by z pociągami po jednej i drugiej stronie granicy. Obsługiwały by także znacznie więcej miejscowości. - Widzę też sens uruchomienia większej liczby połączeń kolejowych, na linii Bielsko Biała - Żylina. W ten sposób będzie możliwość alternatywnego szybkiego dojazdu w Tatry. - utrzymania lepszej oferty przewozowej na odc Kraków - Zakopane1 punkt
-
Cześć Jeżeli ktoś robi coś bez pasji i przekonania (krótko mówiąc dla kasy), to choćby było to zoptymalizowane do ostatniego grosika to i tak jest gówno warte. Pozdrowienia1 punkt
-
Jeeb, prezentujesz takie typowo polskie głupie wyśmiewanie, może źle robię że Ci wogóle odpowiadam .... czym innym jest wejście w skałę przed parkiem narodowym a czym innym jest przystanek w jego środku1 punkt
-
Zapomniałeś o Giewoncie !! Sebix i Maryola z Brajanem muszo tam być!1 punkt
-
zapłaciłem 160 dirhamów czyli ok 150 zł za 2 godziny jeżdżenia (od pierwszego odbicia przez bramki), sprzęt, kurtkę, spodnie, wiec nie jest jakoś super drogo, myślę ze sa sezonówki dla lokalesów ale to trzeba w necie poszukać, z uwag praktycznych Ski Dubai to część Mall of Emirates, wielkiego centrum handlowego, najwygodniej dotrzeć tam metrem do stacji o tej nazwie, mi spod Burj Khalifa zajęło to ok 30 minut ok, miało być następnego dnia, ale działo się wiele i nie było kiedy napisać, a internet w hotelu tez nie sprzyjał, w robocie ma sie wiecej czasu teraz o samej jeździe: Narty, buty - te standardowe w pakiecie są bardzo miękkie, niestety wziąłem 160 cm i to był błąd, ale w sumie nie nastawiałem się że będzie jakaś jazda. Tymczasem jazda była i to całkiem dobra - głównie dzięki najlepszemu sztucznemu śniegowi jaki kiedykolwiek widziałem. Myślę ze to dlatego ze ten śnieg nigdy się nie rozmraża, jak to bywa na normalnych stokach narciarskich. Jeździło sie całkiem przyjemnie, zero lodu, krawędzie trzymały dobrze. Stok ma ok 400 długosci i zagina sie w kształcie litery L. Tworzy to dwie trasy, krótsza jest bardziej stroma, biegnie wzdłuż niej orczyk, widoczny tu po lewej stronie a tu po prawej górna czesc tego samego orczyka: to jest ten wyciąg dla "ekspertów" i trzeba przyznać że początkujący mogą miec z nim problemy bo jest stromy. drugi wariant trasy jest dłuższy, w górnej części jest snowpark, z kilkoma przeszkodami i dwoma średniej wielkości hopami, jest trzeci orczyk w dolnej czesci sa jeszcze ruchome dywany dla poczatkujacych oraz tor do zjazdów na pontonach tak jak pisałem da sie tutaj pojeździć, na pewno lepszy fan niż na warszawskich Szczesliwicach czy kliku innych oślich łączkach na których jeździłem w tym sezonie. Stok jest fajnie nachylony i gdyby był dłuższy byłby rewelacyjny, Nie warto jeździć krzesełkiem które jest bardzo wolne, ze względu na tym że jeżdżą po nim "turysci" z ciepłych krajów, głownie Hindusi i Arabowie. Dla nich atrakcją jest sam wjazd i zjazd krzesełkiem. Jeżdza tak całe rodziny. Potem ida na tor saneczkowy i sa happy. Dzięki temu mimo ze jest trochę ludzi sa stoku jest pusto. Optymalne za to jest jeżdżenie talerzykiem "ekstremalnym" bo jest szybki. W ciagu 2h dosc dobrze pojeździłem (az mnie rozbolało kolano, widze ze gdy łącze dużo pływania z jeżdżeniem na nartach to tak sie dzieje) i myślę ze jest to wystarczający czas by sie nie nudzić. Na zakończenie wrzucam narty do pojemnika: i poczuciem spełnionego obowiązku wracam do Burj Khalifa obejrzec pokaz fontann Sezon zakończony. Można zacząc letni: Polecam, na dobrej wydmie sandboarding to super zabawa.1 punkt
-
@Góral spod Skrzycznego wiesz jak to z cierpliwością jest... W marcu Darku, to ja w te Dolomity z Wami na narty, na rowerze pojadę W każdym bądź razie, po tygodniu z nowym cyklem treningowym jest zdecydowanie lepiej Samopoczucie rośnie z każdym dniem. Wczoraj razem z Paulą nawet pokusiliśmy się o rehabilitację w pięknych, wiejskich okolicznościach przyrody. Korzystając z tego, że imieniny były Stanisława - odwiedziliśmy Dziadków i Dziadka z prezentem. Przy okazji wybraliśmy się na dłuższy spacer - to dłuższy oczywiście w cudzysłowie Pokonałem jednorazowo kilometr dwieście metrów - zmuszając nieco nogę to wysiłku A okoliczności przyrody? Takie: Na początku trochę terenu w starym sadzie: ...a potem po równym i naszej asfaltowej, szosowej trasie rowerowej Czyż nie wyglądają pięknie nasze, mazowieckie niziny? Było fajnie. Trzy godziny w odwiedzinach na wsi było dla mnie, po ponad miesiącu siedzenia w domu, olbrzymią przyjemnością. No i zdjęcie koteła... To specjalnie dla Ciebie @johnny_narciarz, Ty lubisz tego typu Lwy pozdrawiam marboru1 punkt







