Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 14 Październik 2026
-
Rok
14 Październik 2025 - 14 Październik 2026
-
Miesiąc
14 Wrzesień 2026 - 14 Październik 2026
-
Tydzień
7 Październik 2026 - 14 Październik 2026
-
Dzisiaj
14 Październik 2026
-
Wprowadź datę
15.06.2018 - 15.06.2018
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 15.06.2018 uwzględniając wszystkie działy
-
To akurat zostało zrobione. Doraźne poprawki są. Problemem jest, że póki się tego systemu tak naprawdę w dużej mierze nie zbuduje od nowa, to te usprawnienia niewiele dadzą, choć oczywiście pojawienie się czegokolwiek w miejscu gdzie nie było nic samo z siebie jest zmianą dość zasadniczą. Armatka dla pełnej przepustowości powinna mieć pewnie te 30 bar ciśnienia wody, a w COS tych barów niestety brakowało. Może na tym nowym odcinku będzie lepiej, choć bardziej logiczne być powinno, że skoro nie instalowano nowych pomp, a tylko dołożono nową instalację, to rewelacji spodziewać się też nie ma co. No ale OK - armatki będzie można podłączyć i coś tam ponaśnieżać, nawet jak nie wykorzysta się ich pełnych możliwości...4 punkty
-
Na pewno kupno nowych armat TechnoAlpina poprawiło sprawę; podejście do Klienta ze zbieraniem kamieni też świetne. Starają się i wiele osób to tutaj podkreślało zimą, tak więc to widać słychać i czuć, jak śpiewał klasyk. Trochę stając w obronie TMRu - tam się też będzie to poprawiać. Już wyciągnięto wnioski z zeszłej zimy i system na przyszłość będzie oparty na pewno na większej ilości armatek w stosunku do lanc niż początkowo zakładano. Co nie oznacza, że lanc nie będzie. Lance to jest "tani śnieg", bo prądu idzie mniej. Lance jednak nie są dobrym rozwiązaniem na szerokie i wietrzne trasy, choć paradoksalnie mimo tego "ogólnego założenia" na takim Chopoku (wietrznie i szeroko) system działa i być może tu Słowacy się przeliczyli. Mieli po prostu z tym systemem dobre doświadczenia u siebie. Wiadomo, że tam (Chopok, Łomnica) jest wyżej i zimniej, co może też mieć spory wpływ na sprawność systemu. Generalnie jednak, co do TMR - dajmy im zimę albo dwie na ustabilizowanie sytuacji. Oni wiedzą, że się przeliczyli, że popełniono tu błędy i będą je poprawiać. Czy będą mieli ludzi zbierających kamienie z tras - tego nie wiem 😀2 punkty
-
Perspektywa jest dość nieokreślona, bo przede wszystkim zależy od finansowania - COS inwestuje w większości ze środków ministerialnych. W tym roku miasto Szczyrk opracowywało zmiany w Miejscowym Planie Zagospodarowania Przetrzennego oraz Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego. Do tego pierwszego dokumentu miały zostać wpisane: zbiornik do naśnieżania, kolej Doliny - Skrzyczne i poszerzenie niektórych tras.2 punkty
-
Pierwsze ciekawostki, których dowiedziałem się podczas konferencji PSNiT a które wszystkich tu chyba zainteresują. Zostały podane wieloletnie plany ośrodka COS OPO Szczyrk na rozwój Skrzycznego. Są to koncepcje rozwoju zależne od wielu czynników. Najważniejsza informacja to taka, że Ministerstwo Sportu i Turystyki dofinansowało modernizację i rozbudowę systemu sztucznego naśnieżania w COSie w wysokości 1,4 mln zł. Środki te będą wykorzystane jeszcze w tym roku. Jak wygląda koncepcja na najbliższe wiele wiele lat? * budowa zbiornika wodnego do sztucznego naśnieżania * rozbudowa sztucznego naśnieżania (modernizacja istniejącego i naśnieżanie nowych tras) * budowa kolei krzesełkowej Kanion (mostek na FIS) - Doliny (górna część polany) * budowa kolei krzesełkowej dół Dolin - Skrzyczne (wstępnie - nie po śladzie orczyka) * oświetlenie jednej z tras prowadzących z Jaworzyny do Szczyrku2 punkty
-
W Alpach wcale nie jest dobrze z zasięgiem GSM w "głębszych" górach. Powiedziałbym, że bywa. pozdro Wiesiek1 punkt
-
Base Camp na Mutzagha ma 4200, to tyle co ja dotychczas zdobyłem na nartach. Dla mnie tak długie wyprawy (3-5 tygodni) na razie nie wchodzą w grę. Pomyślę za kilka lat (3-4 lata), wtedy mógłbym się zastanowić aby wziąć urlop bezpłatny w pracy, albo zerwać umowę na miesiąc. Szczerze mówiąc muszę się też wcześniej sprawdzić na mniejszych wysokościach. Znając już trochę swój organizm, gdybam że 6 tys to może być dla mnie absolutny max. Część ludzi od 7 tys używa już butli tlenowych, więc zakładam że tam już jest naprawdę ciężko. Bardziej mnie ciągnie jakiś ładny szczyt 6-tysięczny, np. Huayna Potosi 6088m (Boliwia) https://www.summitpost.org/huayna-potosi/150675. Ale to też bajka za kilka lat.1 punkt
-
Mylisz się jeżeli sądzisz, że w ramach tego 1,4 mln załatwi się sprawę naśnieżania w COS. Dokupienie większej ilości armatek bez kompleksowej przebudowy tego systemu ma bardzo ograniczony sens. Tam jest zbyt niskie ciśnienie wody i zbyt mało prądu żeby cokolwiek sensownego zrobić na tym co jest obecnie. Już dzisiaj te armatki, które są nie są wykorzystywane na maxa swoich możliwości. Z tego co słyszałem TMR ciągnął/miał ciągnąć do siebie do SON jakąś linie energetyczną (mieli na to wszystkie papiery), do której miał się/ma się podpiąć COS żeby poprawić sytuację z zabezpieczeniem prądu. Gorzej z wodą - potrzebny jest zbiornik i nowe pompy. Dlatego tak ważne są zmiany w dokumentach. Do tego COS miał dopiero zdaje się dokupywać działkę lub działki, po to aby mieć miejsce na zbiornik. Na szczęście obecna Dyrekcja wydaje się mieć plan - tzn. próbują określić pewien master plan, podzielić to na etapy i wykonywać krok po kroku. Do tej pory było tak, że niestety nie było żadnego większego planu, tylko było to robione trochę na "łapu-capu". Jest szansa na wyrwanie kwoty X z ministerstwa, to kupmy trochę armatek; jest znów jakaś kwota, to zróbmy coś tam. Takie doraźne łatanie dziur i robienie rzeczy najpotrzebniejszym. Problemem jest to, że to się nie bardzo spinało w jedną większą całość i nawet rzeczy, które są dzisiaj stosunkowo niedawno zrobione być może będą niekoniecznie przydatne do celów kompleksowej rozbudowy tego sytemu.1 punkt
-
1 punkt
-
Poprzednim razem, cieszyłem się że wraca żywy. Byłem pewien, że zjazd jest nierealny a projekt powstał tylko w celu napompowania sponsorów. Teraz gdy czytam o przygotowaniach, zapoznaniu z trasą to wydaje się możliwe. Martwi mnie jednak fragment: Obawiam się, że w tym roku Andrzej nie odpuści i oby skończyło się to szczęśliwie. Ogólnie dziwnie czyta mi się o jego dokonaniach. Andrzej realizuje "moje" marzenia do których nie starczyło mi odwagi. Zastanawiam się zatem czy nie wrócić do tego, choć w amatorskim wydaniu. Czy ktoś z Was nie ma podobnych planów? Może zorganizujemy forumowy wypad na jakiś łatwiejszy szczyt w Azji Centralnej? Typowo skiturową górą jest Muztagh Ata. Może na początek właśnie tam. https://www.summitpost.org/muztagh-ata/1518861 punkt
-
1 punkt
-
Dzisiaj z Markiem chyba zakończyłem sezon 17/18 i to właśnie na COS. Szybkie 2 godzinki od 8 do 10 wystarczyły. Przymrozku nocnego nie było więc od początku raczej miękko i wolno . Otwarty fragment FIS i dolna część Kaskady jak zwykle w tym sezonie były wyratrakowane niemal perfekcyjnie. Na całym ośrodku było do 9 godz. chyba nie więcej jak kilkanaście osób (później niewiele się to zmieniło). Dlatego ciężko było kogoś spotkać na stoku . Nawet zniżka 50% dla młodzieży do 25 lat nie zadziałała mobilizująco na młodych narciarzy. Wiatr ciągle nas straszył i groził wyłączeniem kanapy, ale mu się to nie udało. 39 dzień na nartach był chyba moim ostatnim w jakże udanym sezonie 2017/18. Kontuzji brak, nawet gleby nie zaliczyłem. Chłopaki twierdzą, że zaczynam jeździć bardziej asekuracyjnie.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt







