Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 15.08.2018 w Odpowiedzi
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Chce zauważyć, że samochód wyjeżdżał z bazy i poruszał się z prędkością ok 15-20 km/h, i właśnie celowo wykonał manewr zmiany kierunku jazdy. Coś akurat odwrotnego o czym piszesz, bo gdyby jechał prosto nic by się z pewnością nie stało. Juz nie powiem ze mógł się np.zatrzymac, pomału ruszyć, użyć sygnału. To zbyt trudne.3 punkty
-
Obejrzałem film chyba ze 30 razy i nie wiedzę tu żeby kierowca chciał go przejechać z premedytacją. Widzę raczej nieszczęśliwy zbieg okoliczności - psiak przyczepił się do zderzaka, a zdezorientowany kierowca, który w tym momencie nie miał szans go widzieć (zasiądźcie choć raz w szoferce takiego wozu), wykonał jakiś manewr, którym chyba chciał go odgonić i niestety go najechał. Przykre, ale to po prostu jest wypadek, a nie zbrodnia. Tak uważam.3 punkty
-
Nie jeżdżę tirami, ale np często busami, suvami czy osobówkami. Z własnego doświadczenia ( przejechane za kierownicą około 2 mln km) mogę powiedzieć jak ja zachowuję się w takich sytuacjach. Często wjeżdżam i wyjeżdżam na jakieś place i podwórka (wieś, miasta) a tam często różnej maści psy, koty, kury. Jak któreś z tych zwierząt tracę z pola widzenia bezpośredniego lub przez lusterka, to się zatrzymuję, opuszczam szybę, rozglądam i czekam gdy je ponownie widzę, dopiero wtedy ruszam. Zawsze jadę w takich okolicznościach wolno, by móc odpowiednio zareagować gdyby zwierzak nagle wtargnął pod lub w okolice samochodu. Co do kierowcy o którym pisze Bumer, to nie wyobrażam sobie by nie słyszał i nie widział szczekającego czy biegającego psa w około pojazdu. Po prostu na świecie są ludzie i niestety tacy jak on. Czy pies miał właściciela czy nie, nie ma żadnego znaczenia tak jak u ludzi, czy ktoś jest bogaty czy bezdomny, człowiek to człowiek , a zwierzak to zwierzak, ja wszystkich szanuję. Jak dziecko biega po podwórku bez opieki to można je przejechać? Na drodze często widzę rozjechane zwierzaki, zdarza się, że części z nich nikt nie uniknie, po prostu pech, sam kiedyś zabiłem sarnę, mimo że jechałem tylko około 55 może 60 km/godz. Często jednak wystarczy tylko zdjąć nogę z gazu, nie trzeba nawet hamować by dać szansę stworzeniu na ucieczkę spod samochodu. To co jeden z forumowiczów pisze, że albo życie jego dzieci, albo psa do wyboru, to totalna bzdura, to tylko niewielki ułamek możliwych zdarzeń drogowych, a wystarczy tylko na chwilę zdjąć nogę z gazu i przytrzymać w pobliżu hamulca i czasami go użyć ( to samo dotyczy oczywiście zachowania kierowców w pobliżu dzieci, rowerzystów czy osoby pijane (to też ludzie). I jeszcze jedno, nie bardzo rozumiem co jedzenie kiełbasy ma wspólnego z rozjeżdżaniem zwierząt (zwłaszcza umyślnym) na drogach i placach! Czy jak ktoś je kotlety to ma zaraz zabijać na drogach psy, koty, lisy, dziki itd...?2 punkty
-
Warto zakończyć ten wątek pozytywnie Wczoraj miałem ostatnią wizytę u lekarza przed badaniem grudniowym na fotelu ortopedycznym (badanie siły mięśni i stawu). Mięsień czworogłowy zrekonstruowany praktycznie w 100%. Różnica między zdrową a chorą nogę, to tylko 0,5cm utraty masy mięśniowej. Przez ostatni miesiąc ćwicząc pod obciążeniem (głównie przysiady ze sztangą + czucie głębokie na jeżyku) udało mi się nadrobić 1,5 cm. Temu dobremu wynikowi zawdzięczam to, że dostałem zielone światło do powrotu na rower (są jeszcze małe ograniczenia o czym niżej). Zaczepy mięśnia bez problemów poruszają mi rzepką i jednocześnie spadło ryzyko wyciągnięcia przeszczepu do zera - stąd decyzja lekarza. Bardzo się cieszę, bo do zimy sporo czasu i jak tak dalej pójdzie, to do nart wrócę w pełni sił! Dzisiaj po prawie 5 miesiącach od operacji wyruszyłem na rozjazd. Ograniczenia w treningu na razie mam takie, że przez miesiąc nie mogę jeździć częściej niż 3 razy w tygodniu i dystanse nie dłuższe niż 40 km. Na początek była trasa 33,5 km po mazowieckich drogach... ...cudowne uczucie wrócić do treningów Podsumowując - przeżyliśmy obydwoje. Paula złamanie obojczyka a ja potrzaskanie łąkotki i rekonstrukcję ACL. Znowu razem, znowu aktywni Pozdrawiam serdecznie marboru i Paula2 punkty
-
Zawsze jak widzę psa czy jakiekolwiek inne zwierzę to zwalniam bo biorę pod uwagę to że może wskoczyć pod koła... Jestem miłośniczką psów i są dla mnie bardzo ważne i nie wiem jakim trzeba być skur****** żeby zdać psom czy innym zwierzętom jakiekolwiek cierpienie czy ból lub coś takiego.....2 punkty
-
A mnie wkurza, jak Człowiek,Mąż, niby dorosły, odpowiedzialny,inteligentny, kupuje sobie psa ,żeby podreperować swoje ego, a pies zagryza mu dzieci .... Wkurza mnie, kiedy człowiek zabija,bo nie radzi sobie z emocjami i gniewem...Wkurza mnie, kiedy Rodzice kupują psa za tysiące zł dla kaprysu dziecka...a piesek kończy na biwaku w lesie,bo pańcie postanowili pojechać na wakacje.....Wkurzają mnie kierowcy w super szybkich samochodach,pędzący bo czasu im WIECZNIE brak i zabijają po drodze ludzi i zwierzęta...I co mam zrobić? Gdzie POLICJA!!!2 punkty
-
2 punkty
-
Zachęcam wszystkich, którzy jeżdżą na jednodniowe wyjazdy narciarskie do Szczyrku, do wypełnienia ankiety, której wyniki będą pomocne przy tworzeniu przyjaznego układu komunikacyjnego w Szczyrku Już niedługo odbędzie się spotkanie grupy ekspertów, którzy będą pracować nad problemem transportowym w tym mieście - Wasze opinie będą fundamentem dyskusji! https://goo.gl/forms/6DGYGNu0pC6FswJW21 punkt
-
1 punkt
-
Frykówka na rynku, polecam Diabelskie jadło i do tego małe co nieco.😏 PS a i później na Pilsko....1 punkt
-
W temacie "harpaganów" inlinealpine .. Już od piątku transmisja na żywo z hiszpańskiego Villablino - Puchar Świata SL oraz Mistrzostwa Europy : Team Race SL, slalom równoległy PSL oraz SL. Program zawodów na stronie www.xamascada.com https://m.youtube.com/channel/UCnwRua0AyxRZKk8XfpbMYag Pozdrawiam, M.1 punkt
-
1 punkt
-
kolejni eksperci ? toż to już 50 lat temu miały być tory (kolej/tramwaj/wąskotorówka) od stacji Wilkowice Bystra albo Łodygowice, trzeba zdobyć fundusze (najlepiej z EU) i zacząć budować - to tylko 12 km1 punkt
-
filmik widziałem i zgadzam się z Tobą w 100% o czym - pytanie było proste, na tak lub nie zawsze mam rację 😎1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć Ja filmu nie widziałem. Nie jestem zarejestrowany na żądnym facebooku czy innym więc jestem poza nurtem "normalnego" życia. Zakładam, że jak ktoś z forum pisze, że coś miało miejsce to miało a nie jest to jego subiektywna wariacja. Będę bardziej uważał. Stwierdziłem jedynie fakt. Zamierzone okrucieństwo powinno być karane tak jak to Marionen napisał. Pozdrowienia1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Nie widziałem linka bo jest niedostępny bez logowania ale celowo przejechać psa? Nie przepadam za psami i nie mam w domu żadnych zwierząt ale gdy pies lub inne stworzenie wybiega mi przed maskę, robię wszystko by zahamować, ominąć i/lub je przegonić. Psa przejechałbym dopiero widząc, że inaczej wypadnę z drogi i się rozbije, narażając życie i zdrowie swoje i innych ludzi. Ale przejechać celowo? Skąd w ogóle taki pomysł? Ktoś kto tak robi powinien mieć zapewnione leczenie. Zamykanie go w pudle, zrobi z niego tylko groźniejszego psychola. Dobrą karą byłaby natomiast bardzo wysoka grzywna i prace społeczne Np. w hospicjum.1 punkt
-
Jeżeli ktoś wybiera się na południe przez Czechy drogą 48 z Cieszyna do autostrady D1 musi się liczyć z utrudnieniami. Na odcinku od Frydka-Mistka do Nowego Jiczyna zastępy pomarańczowych ryją glebę budując nową drogę. Pewnie w przyszłym roku będzie super, ale teraz jedzie się kiepsko i wolno. Jedno trzeba Czechom przyznać, pracd mają tempo, jadą z robotą nawet w dni wolne!1 punkt
-
1 punkt
-
https://www.facebook.com/kameruj/videos/294608154453796/?comment_id=1678638538925070&notif_id=1534233120391078&notif_t=feedback_reaction_generic Proszę, podzielcie się swoimi opiniami na temat zachowania kierowcy ciężarówki który rozjechał psa. Ja mam do tego zdarzenia emocjonalny stosunek bo znałem i lubiłem tego psa. Codziennie witał mnie jak otwierałem bramę. Był to bardzo mądry i ciekawski pies. Miał właściciela, ten dbał o niego jak umiał. Trzymał go na terenie swojej firmy, nie wiązał go na łańcuchu. Pies potrafił przeskoczyć przez ogrodzenie, potrafił podkopać sie pod nim. Jedynym rozwiązaniem aby nie wychodził na ulicę było uwiązanie go. Wtedy zdechłby chyba.0 punktów
-
0 punktów
-
0 punktów







