Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 14.10.2018 w Odpowiedzi
-
Rok temu na początku października objechałem Hintertux, Stubai i Piztzal. Zima była sroga a armatki waliły na całego. Dzisiaj w dolinie Zillertal prawie 25C. Na lodowcu warstewka 5-10cm śniegu. Ten weekend to podobno "Pow(d)er Days", tylko nie ma puchu Opadów na horyzoncie nie widać. Ogólnie padaczka, w sierpniu 2016 było tu dużo więcej śniegu. Ale co zrobić, dałem tu narty do ostrzenia i heja7 punktów
-
6 punktów
-
4 punkty
-
4 punkty
-
Kręciłem dzisiaj kręciłem...i nakręciłem 105 kilometrów 😮 Dopiero co wróciłem do roweru, po kontuzji, a tu strzeliło już w tym roku ponad 1000 km a dokładnie z dzisiejszym dniem 1050 Ciepła, piękna jesień! Trasa: Radom - Kazanów - Ciepielów - Czerwona - Skaryszew - Radom. Pierwszy postój, po 30 km pod wiatr w Kazanowie na przystanku. Wszędzie dookoła plakaty i ulotki wyborcze 😮 Kolejny, krótki przystanek w Ciepielowie nad Iłżanką Dzisiaj, to był główny cel podróży. Tutejszy kościół: Piękny krajobraz Mazowsza Więcej zdjęć dzisiaj nie chciało mi się robić - szkoda mi było czasu. Umiarkowane kręcenie i podziwianie dróg za Ciepielowem, na których byłem pierwszy raz w życiu. Fajny asfalt, bardzo delikatne górki i jesienne lasy. Cudownie! Na powrocie miałem z wiatrem więc podkręciłem średnią. W sumie wynik wyszedł lepszy niż tydzień temu. Delikatnie... 24,43 km/h na 105 km. Najważniejsze - to, że wróciłem do domu i miałem siłę. Mógłbym jechać dalej. To pewnie dlatego, że na 30 i 65 kilometrze zrobiłem dwie 10 minutowe przerwy, na których zjadłem sobie po batonie dla kolarzy No i najważniejsze - dzisiaj podróżowałem z dwoma bidonami 0,75l - wody mi nie zabrakło. Pozdrawiam serdecznie marboru PS. Do Pauli brakuje mi 200 km. Myślę, że ją dogonię niebawem Dzisiaj była w pracy4 punkty
-
3340 m npm ok tyle wysokości. Etna! Dymi, wyrzuca lawę, a z jej zboczy można ujrzeć nie tylko księżycowy krajobraz ale również Morze Tyrreńskie i Jońskie, dużą część Sycylii.Niesamowite miejsce, tym bardziej, że również narciarskie Pięć wyciągów, pięć tras narciarskich - nie ma biedy. Niestety nam było zwiedzać to miejsce bez desek i bez śniegu ...ale i tak było fantastycznie! Dla nas Etna to również świetna trasa kolarska - tutaj, u podnóża wulkanu często kończą się etapy sycylijskie Giro. Autokar zbliża się do dymiącej góry: Po pokonaniu wszystkich serpentyn - wjeżdżamy od południa, zjeżdżamy potem na północ - docieramy do dolnej stacji gondoli. Czteroosobowe wagoniki wciągają na wysokość ponad 2500 m npm. Startują z 1926 metra. Jest klimatycznie ale niestety drogo - nie wiem co z porą zimową? Być może ceny są mniejsze. Płacimy 62 EUR od osoby - podróż w obydwie strony gondolą oraz rajd samochodami terenowymi do udostępnionej turystom górnej części wulkanu. Pięknie! Obok głównego wyciągu znajduje się krzesło czteroosobowe. Wygląda to tak: Dolna stacja jest mocno oldsculowa Widok na trasę narciarską z góry: Klimat jest księżycowy - trudno sobie wyobrazić, że takie podłoże przykryte jest śniegiem i można sobie tu szusować 😮 Górna stacja krzesła - z widokiem na Morze 😮 W sumie widać stąd dwa Morza... ...czy istnieje na Świecie drugi taki ośrodek narciarski? Z widokiem na dwa morskie akweny? W przypadku Etny są to wymienione już Morze Tyrreńskie i Jońskie. Wysiadamy z wyciągu. Tutaj znajduje się jeszcze jeden orczyk, który wyciąga narciarzy powyżej górnej stacji kabiny. My w górę ruszamy terenowymi mercedesami: Droga widziana z góry robi wrażenie 😮 Jest płasko i łagodnie - dla narciarzy skiturowych istny raj... pytanie, czy powyżej stacji narciarskiej leży śnieg? Podłoże jest wyraźnie ciepłe od żyjącej góry pełnej gorącej lawy. Selfik w tą stronę Widok na główny wierzchołek Etny: Wulkan dymi non stop i "gada" - co chwile słyszymy groźny pomruk. W czasie naszej tam obecności jest erupcja - Etna wyrzuca lawę niestety z drugiej strony Nie możemy tego zjawiska obserwować. Idziemy w górę jakieś dwieście metrów na krawędź wygasłego stożka. Turystów jest sporo - ruch jest sterowany przez tutejszych przewodników, wulkanologów. Oczywiście odłączamy się od grupy - bo przecież gdyby nastąpił wybuch, to i tak nic by nam nie pomogło Jest księżycowo. Górna stacja orczyka weszła w kadr - prawa krawędź środkowej części zdjęcia: Dymi... Widoki zapierają dech w piersi. Ciekawe, czy na księżycu jest podobnie? Na dole zielono - bujna roślinność i rolnicza część Sycylii, a tutaj? Nie możemy się nasycić tutejszym klimatem. Koniec Etny cz. 1 CDN4 punkty
-
Część druga, to 6 ostatnich zdjęć - nie wiem czemu, czasami Skionline mnie wyrzuca z ilością fotek w jednym poście? Całe szczęście tekst i pierwsza część relacji nie zniknęła całkowicie Z wulkanem w tle: Nasz środek lokomocji w akcji: Niesamowicie... I z marboru Czas tego dnia mija nam niezwykle szybko. Jeśli wybieracie się na Sycylię - Etna, to powinien być jeden z celów Waszej podróży! Pozdrawiamy serdecznie... marboru i Paula. PS. Cudownie byłoby się kiedyś tutaj wybrać na narty! CDN3 punkty
-
Piękne, ale patrząc na film to dobrze, ze sie nikomu nic nie stało przy przecinaniu trasy orczyka...2 punkty
-
2 punkty
-
@Sariensis ostatnia fotka - robi wrażenie! Moim marzeniem jest wjechać rowerem na Teide - myślę, że w ciągu trzech lat się to uda zrobić Taormina To sycylijskie miasteczko powstało w IV w pne. Znane jest przede wszystkim ze swojego pięknego położenia, teatru greckiego, cudownej zabudowy. Tutaj tworzyli dwaj słynni Polscy: Iwaszkiewicz oraz Karol Szymanowski (Król Roger). W ostatnim czasie był tu również szczyt G7. Jak wygląda? Czym się zachwyciliśmy? Myślę, że nie ma o czym pisać. Wystarczy popatrzeć na zdjęcia. Z poniższego miejsca zaczynamy swoją drogę na pieszo po tym miasteczku: Ponieważ nie mieliśmy dużo czasu, pierwszy wybór przy zwiedzaniu, to teatr grecki. To miejsce zachwyca. Do dzisiaj grane są tutaj przedstawienia teatralne i organizowane są inne imprezy kulturalne. Scena jest tak umiejscowiona, że w jej środkowym miejscu widać Etnę. Jeśli akurat jest erupcja, to widać tą górę wraz z wylewającą się lawą. Podobno wieczorem i w nocy widok jest niepowtarzalny! Urokiem tego miejsca zostało oczarowanych wielu... ...Wam się podoba? Poniżej kilka zdjęć. Siedzimy nieco z prawej strony... Etna uciekła i nie widać jej tuż za sceną Wulkan jest po prawej stronie - schował swój szczyt w chmurach Druga strona teatru - widok na "publikę": Grzechem byłoby nie zrobić sobie tutaj większej ilości zdjęć... Z drugiej strony teatru widok na cieśninę Mesyńską - wąski przesmyk pomiędzy Sycylią a stałym lądem i końcem włoskiego "buta". Zza teatru można sobie zrobić też niezłą fotkę Mam też taką samą Etna za moją głową w chmurach Idziemy dalej zwiedzać miasteczko. Uliczki są po prostu cudowne. Budynki pobudzają wyobraźnię i przenoszą nieco w czasie. Krzątamy się, to tu, to tam... Trafiamy na jeden plac... Widok w stronę Morza Tyrreńskiego: I wędrujemy dalej... Kolejny placyk z uroczą fontanną Czas nas goni, więc wracamy... Gdzieś za plecami, jeszcze wyżej ukrywa się kolejne świetne miasteczko...ależ szkoda, że nie mamy rowerów i nie możemy tam pojechać Spójrzcie uważnie - tunel i droga w samym stożku skalnym? Piorunujące wrażenie! 😮 Kończymy naszą wycieczkę - patrzymy na wysepkę, tam z Taorminy można się dostać koleją gondolową 😮 I też niestety zabrakło czasu, by sprawdzić tę atrakcję. Jesteśmy na zorganizowanej wycieczce, a autokar nie czeka na turystów nawet 15 minut. Jeśli będziecie kiedyś na Sycylii - to Taormina, podobnie jak Etna należą do przysłowiowych gwoździ programu. Jesteśmy zachwyceni i zauroczeni tym miastem! Obyśmy tam wrócili i mieli wówczas ze sobą rowery szosowe... CDN2 punkty
-
nikogo nie obrażając, ale trzeba być nie do końca zdrowym na umyśle by jechac na Sylwestra do Zakopanego.2 punkty
-
Panie Robercie - odpowiadam Za "RzeczpospolitA": "Polska uchybiła swoim zobowiązaniom wynikającym z przyjętych przez nią dyrektyw UE: siedliskowej i ptasiej. Podjęte przez Polskę działania gospodarki leśnej na obszarze Natura 2000 Puszcza Białowieska naruszają prawo Unii, ponieważ ich realizacja prowadzi do zaniku części tego obszaru - stwierdził Trybunał. Trybunał podkreślił, że kornik drukarz w ogóle nie został zidentyfikowany w planie zadań ochronnych z 2015 r. jako potencjalne zagrożenie dla integralności obszaru Natura 2000 Puszcza Białowieska. Przeciwnie - to usuwanie ponadstuletnich świerków i sosen zasiedlonych przez kornika drukarza zostało zidentyfikowane w tym planie jako potencjalne zagrożenie." Na wszelki wypadek gdybyś nie pamiętał, to do EU nie zostaliśmy włączeni przemocą, spiskiem mocarstw,Jałtą czy innym Poczdamem a wolą narodu -zwanego suwerenem- wyrażoną w referendum ( 77% za), tak więc prawo UE obowiązuje nas tak jak krajowe i nie jest to prawo okupanta tylko NASZE,2 punkty
-
W zasadzie niewiele te grupy różni - jedni i drudzy na swój sposób nawiedzeni2 punkty
-
a co powiecie na to .W końcu chcą się zjednoczyć . Wyjątkiem rusiński wierch , który chce zostać sam . https://gazetakrakowska.pl/podhale-narciarze-beda-zachwyceni-juz-w-tym-sezonie-jeden-skipass-na-wszystkie-wyciagi/ar/13563582 TATRY- SKI chce razem z GÓRAL - SKI zrobić jeden Ski - pas na całe Podhale2 punkty
-
Ja liczę na to, że polskie prawo właśnie zostanie zmienione i umożliwi się wprowadzenie na Kasprowym XXI wieku. Modernizacja Goryczkowej, śnieżenie, połączenie z Gąsienicową. Na to liczę. Pozostawienie obecnych przepisów prawnych uznam za porażkę. Ekoterrorystów powinni spławić Wisłą do Gdańska, tam ich miejsce. Oczywiście nie chce robić tam lunaparku, ale podstawowe inwestycje muszą być przeprowadzone. Nawet jakby ekoterroryści mieli być pałami oddzielani od drzew. Bierzmy przykład z Niemiec, tam z nimi się nie patyczkują.2 punkty
-
Część pierwsza Sycylii będzie dzisiaj Po powrocie z Czech, szybkie przepakowanie - wycieczka całodniowa do Wrocławia, jedna nocka w hotelu i o 3 w nocy na lotnisko. Do Palermo dotarliśmy z samego rana, w docelowym miejscu na wyspie byliśmy ok 10. Nim dostaliśmy pokoje obejrzeliśmy sobie najbliższe otoczenie. Widoki? Proszę: Plaże mieliśmy dwie - pierwszą kameralną na klifie i drugą piaszczysto żwirową z drugiej strony. W obydwóch miejscach ludzi jak na lekarstwo - pięknie! Tak właśnie lubimy Zdecydowanie bardziej jednak odpowiada nam widokowo skaliste, poszarpane wybrzeże Widok z naszej restauracji i baru przy basenie... Robi olbrzymie wrażenie!!! W pierwsze dwa dni wietrznie i sztormowo - tak jak lubię: ciepło bez upału. Morze wzburzone - na brzegu pustki... Po rozpakowaniu odpoczywamy sobie i w spokoju, na leżakach czytamy. Nareszcie spokój, cisza, prawdziwy wypoczynek. Można powiedzieć, że nudny czas nic nierobienia... My się nie nudzimy - chodzimy również wokół po to by dobrze rozpoznać teren. Druga strona cypla, na którym się znajdujemy wygląda tak: Czas spędzamy przy skałach... Chwila oddechu i plany na zwiedzanie Sycylii. ...tym czasem świetne jedzenie i odpoczynek po podróży. Jesteśmy zachwyceni miejscem, w którym się znaleźliśmy. Bardzo nam się podoba Kolejna część niebawem. marboru2 punkty
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Słuszna uwaga. Bardzo szybka jazda jak na ześlizgową technikę, do tego ten niepotrzebny skręt przy orczyku. Uważaj bo może się skończyć tragicznie, szczególnie w takich warunkach.1 punkt
-
A to chyba fakt z gazety Fakt jest https://naukadlaprzyrody.pl/2017/06/19/mit-polska-jest-liderem-zalesiania/1 punkt
-
Dzięki. Na razie 2 tygodnie w szynie jak nic. Potem jakaś rehabilitacja. Nie pobiegam już w tym roku, ale na narty w grudniu jest szansa. Dzięki, dzięki za życzenia powrotu do zdrowia. Ostroga - fakt, tylko nie piętowa, ale Haglunda (górna). Deformacje były już na tyle duże, że drażniły achillesa oraz jego kaletki.1 punkt
-
Popularna ostroga. Zycze szybkiego powrotu do sprawności, bo sezon narciarski „już za rogiem”1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Trudno jest znaleźć konkretną informację ale wczoraj trafiłem na trzy 100% gotowe. Przy niebieskim dwa (zjechałem jeden bo z drugim nie wiedziałem gdzie wyląduję). Prawdziwym czadem był jednak zjazd z Wilczaka do przełęczy. Tam jest bardzo strome zbocze. Ścieżka wije się naprawdę efektownie. Rewelacja, od kwietnia będzie co zwiedzać! Bardzo porządnie jest to zrobione. Póki co sądzę, że system w okolicy Barda został oparty na istniejących czterech pętlach mtb. Nawiasem mówiąc to są same w sobie znakomite szlaki. Jestem też prawie na 100% pewien, że żółty mtb z Kłodzka na wschód też daje wjazd w (budowane) single. Jak na razie to wygląda to więcej niż dobrze. Marek mówił, że chcą to połączyć z trasami enduro wokół Srebrnej Góry. A patrząc szerzej i nie zawężając się do singli to wchodzimy w mtb Sudety (czyli 250 km szlaków). Razem wychodzi olbrzymi system. Pewnie Bardo błyskawicznie stanie się mekką (co przyjmuję z mieszanymi uczuciami) trzeba się najeździć zanim stonka na elektrykach (nieprzypadkowo to napisałem ) się zjedzie. Myślę, że jednak będzie sporo mniej dostępnych a fajnych miejsc. Jestem trochę podjarany po tym co widziałem i spróbowałem. Ale to w ogóle jest fajna mieszanka bo single i trasy mtb wymieszane są z trasami pielgrzymkowymi. Świetnie widać to na dworcu: grupy z ruchu maryjnego i ubłoceni rowerzyści. Pozdro Wiesiek1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Kiedyś na tej polanie co leci ze Słotwin do Czarnego Potoka był wyciąg orczykowy. Aktualnie podobno działki na tym stoku są w posiadaniu osób które nie są tym zainteresowane, nastawione są na biznes hotelarski. Przy projekcie 7 dolin odcinek połączenia miał przebiegać od dołu czarnej trasy nr. 5 na nowy obszar za Słotwinami. Pewnie lepiej by było dobudować kolejny odcinek gondoli przez okolice góry Krzyżowej do centrum Krynicy w okolice lodowiska, tak jak to pierwotnie planowano przy budowie ośrodka Jaworzyna Krynicka. Przecinka jest ale zdążyła już pozarastać. Przy okazji można by było pomyśleć nad połączeniem ze Słotwinami i Henryk Ski który ostatnio się rozbudował. Opcji wiele ale rzeczywistość zweryfikuje.1 punkt
-
Trzeci, ostatni dzień zwiedzania Pragi, to ponownie piesza eksploracja. Tym razem zrobiliśmy 23 kilometry na wschodnim brzegu Wełtawy. Trochę się pokręciliśmy po wąskich uliczkach centrum, piliśmy pyszną kawę i zachwycaliśmy się tutejszymi deserami...a na koniec? Piwko w czeskiej pijalni piwa z tubylcami. Pogoda, podobnie jak w pierwszych dniach trafiła nam się wyśmienita. Brama Prochowa: Róg jednej z uliczek - @Jeeb, ta Pani dla Ciebie: Vysehrad ( @mysiauek - tutaj nic innego jak GoPro nie ma szans na objęcie całego widoczku... minus - wygięta latarnia 😞 I bliżej... Ale może od początku - te pierwsze pięć zdjęć jest kompletnie niezgodne z kolejnością zwiedzania Wracamy do uliczek - z samego rana można trafić na miejsca, w których nie ma turystów. Sklepiki pełne uroku: Również do wielu kawiarni i innych deserowni nie ma kolejek. Kawa i dobry deser z samego rana jest dla mnie porównywalny z wieczornym piwkiem w upalny dzień Idziemy dalej. Aparat strzela foty, gopro kręci ujęcia i też robi foty. Trochę to nas spowalnia, ale chyba warto utrwalić te cudne widoki? Mijamy bramę prochową i tuż obok Dom Miejski - przepiękny, secesyjny budynek z pięknym malowidłem: Kolejna z praskich bram i kościół z charakterystycznej cegły: Kolejne miejsce, to chyba Muzeum Sztuki Współczesnej? Ktoś kojarzy po zdjęciu? Zapomnieliśmy nazwę tego miejsca, a gogle nie podpowiada Do dzielnicy żydowskiej zwabił nas Kafka Synagoga: I Gwiazda Dawida, na balkonie drugiej Synagogi: Kierujemy się w stronę Vysehradu: Podziwiamy liczne fontanny i rzeźby: Praga pod tym względem jest wyjątkowa. Biedactwo I docieramy wreszcie do kolejnego celu naszego zwiedzania. Zwiedzamy tutejszy przepiękny, stary cmentarz katolicki. Groby, pomniki, rzeźby... Cudne miejsce gdzie nie ośmielamy się robić zdjęć... Robimy kółeczko po tym miejscu - jemy lunch, pijemy piwko i zaraz człowiekowi robi się lżej na duszy Park: Zdjęć mamy masę i mógłbym zarzucić nimi ten wątek... ...mam nadzieję, że te wybrane, ich oglądanie sprawiło Wam frajdę? Czwartego dnia w Pradze jemy śniadanie, pijemy kawkę i popołudniu wyruszamy do domu. Żegnamy stolicę Czech i wiemy, że nie raz będziemy wracać do tego miasta - jesteśmy nim zachwyceni. Kolejna wakacyjna porcja zdjęć z naszych wakacji, to już będzie Sycylia. Nadmienię tylko, że będzie w tej relacji również trochę narciarskiego klimatu. Zdjęcia tras i wyciągów na Etnie 😮 PS. Sławny Praski Zegar Astronomiczny niestety był w remoncie - cały zasłonięty rusztowaniami pozdrawiam marboru1 punkt
-
jeszcze 5 lat tego funduszy, a nie byłoby co zbierać. Za kolejne 5 lat ocenimy czy odkupienie było słuszne. Mam nadzieję, ale nie pewność. Dzisiaj ktoś ocenia jakieś głupie wypowiedzi PFR, osób, które pewnie bladego pojęcia nie mają o nartach i narciarstwie. Oni wykonali polityczne polecenie wykupienia PKL i to zrobili. Teraz mamy prawo wymagać, aby w ciągu pół roku-roku powstał REALNY PLAN działań. Zmiana prawa odbierające ekologom prawo weta, może wydzielenie Kasprowego z ostrych przepisów Parku Narodowego, powstanie projektów inwestycyjnych, konsultacja z mieszkańcami, znalezienie finansowania, itp. Liczę też na ich działanie w sprawie Pilska. Dwie najwyższe narciarskie góry w Polsce w ich posiadaniu, to byłoby coś i możliwość konkurencji wobec TMS/SMR. I jeszcze raz napiszę, nie obchodzi mnie kto to robi. Byle robił.1 punkt
-
Te inwestycje były "przed" nastaniem "inwestorów" z Mid Europa Partners. Można różnie oceniać ruch odkupienia akcji (najpierw sprzedaż, potem odkup - za wyższą cenę), ale przypuszczam, że nikt po tym funduszu nie będzie płakał. Oni zrobili wielkie nic. Null. Zero. Nie zbudowali niczego. Czy propagandowo nastawiona firma państwowa coś ruszy? Nie wiem. Ale gorzej już być nie mogło. Fundusz zachowywał się jak Richter, który nabył ośrodek w Szczyrku i eksploatował to, co zastał.1 punkt
-
można powiedzieć WRESZCIE. Fundusz nie robił kompletnie nic, aby zainwestować w spółkę. Gminy, jak Szczawnica powoli umierały. Miał problemy z ekologami, rządem, samorządem. Filozofia takiego podmiotu była jasna, kupić i drożej sprzedać. Ich jedyną inwestycją było chyba tylko kupienie Krynicy, może coś jeszcze kupili ? Oby teraz do zarządu wszedł ktoś, kto się zna na tym biznesie. Jest potrzebny mocny konkurent do TMRu, aby nie stał się monopolistą.1 punkt
-
W weekend miałem okazje pojeździć trochę po Jurze szlakiem Orlich Gniazd (start Częstochowa, meta Kraków). Szlak znany wiec nie będę sie rozpisywał, napiszę tylko że miałem okazje odwiedzic kilka ciekawych miejsc: Morsko: podjechać pod stok było naprawde ciężko: Smoleń - ski, zdjecie strzelone "z biodra" tuż obok leży Cisowa, niestety nie zdecydowałem się podjechać ze względu na goniący nas deszcz: no i żeby nie było że był to szlak ośrodków narciarskich:1 punkt
-
A jeżdżę na rowerze, i owszem, ale głównie traktuję go jako najlepszy środek poruszania się po mieście. No, i na wycieczki do dolinek podkrakowskich albo w Puszczy Niepołomickiej . Jazda w górach mnie nie pociąga - uważam, że sport powinien dawać też, jakby to powiedzieć... wrażenie lotu, płynności, oderwania się od zwykłych ograniczeń fizyczności. Dają to narty, dają żagle, a na rowerze w górach można sobie po prostu porządnie wytrząść wszystkie części ciała, co wydaje mi się lekką perwersją (choć na pewno wielu z Was się z tym nie zgodzi). Ale rower lubię, jest jak dobra, poczciwa żona, na której zawsze można polegać (jeżdżę nawet w zimie), i która w dodatku wyrozumiale pomaga ukochanej, czyli nartom (kondycja!) . Rower mam jaki taki, bez specjalnych ustrojstw, tyle że aluminiowy ze względu na wagę i przewożenie na takim śmiesznym bagażniku zakładanym na tył auta (b. wygodny) - kupując go, zwracałam głównie uwagę, żeby nie był chiński (dla zasady). Mam też stary, przeszło 30-letni rower z kontrą, który wciąż sprawuje się nieźle, tylko jest trochę ciężki na pagórki. Tak że tak wygląda moje podejście do sprawy roweru - a sprzęt jest do niego odpowiedni.1 punkt
-
No ja też trochę jeżdze.Mój rower to Giant Anthem x2.Startuje w maratonach MTB od dwóch sezonów.Ten sezon będzie 3.Są to starty czysto amotorsko , bez nastawiania sie na wyniki.Mam nadzieje ,że w przyszłości wyniki przyjdą same .W ubiegłorocznym sezonie wystartowałem w 13 maratonach ( 4 w cyklu Powerade MTB Maraton Golonki http://www.mtbmarathon.com/ : Karpacz dystans mega, Złoty Stok mini , Krynica Mega ,Głuszyca Mega , 6 w cyklu Bikemaraton MTB Grabka http://www.bikemaraton.com.pl/ : Boguszów Gorce , Piechowice , Ustroń , Szklarska-Jakuszyce , Karpacz i Polanica Zdr. , wszystkie na dystansie Mini - staram się coś na tym dystansie pościgać , 1 maraton w Scandia Maraton Langa http://www.skandiamaraton.pl/ w Bielawie na Mega , 1 maraton w Zieleńcu http://www.memorial.bikebrother.pl/ i maraton w Wałbrzychu Mistrzostwa Polski na mini.W tym roku plan mam wystartować w min.8 edycjach Bikemaraton Grabka , aby liczyć sie w generalce , oraz jakieś maratony z cyklu Powerade Golonki i Scandie w Bielawie Langa.W czerwcu planuje jechać na SellaRonda Hero http://www.sellarondahero.com/, a w lipcu na Salzkammergut Trophy http://www.salzkammergut-trophy.at/ .Generalnie na rowerze spędzam bardzo duzo czasu. W górach jestem w sumie codziennie jakieś 2 godzinki.Taka moja druga pasja , zaraz po nartach.Zdjęcie po jednym z maratonów.1 punkt
-
Ano na pewno kilka set osób śmiga. Ja jeżdżę typowo rekreacyjnie, jedynie czasem zapuszczamy się w Beskidy np na Skrzyczne, Błatnią czasem Równicę chociaż teraz tam za komercyjnie jest ;-) W tym roku w miarę wolnego czasu a z tym akurat różnie bywa zamierzam zakupić fotelik dla córki i z nią dookoła Rybnika jeździć, w końcu mamy przeszło sto km ścieżek rowerowych. Co do rowerka, to z pierwotnego rowera mało co zostało, kiedyś był składany w Czechach by dostać zwrot podatku ;-) Nadzień dzisiejszy: Rama aluminiowa - no name (czeska produkcja-generalnie robili dobre ramy), geometria ramy podchodzi pod grupę XC, przerzutki tył XT (z 2003r), przód LX (2002r), klamkomanetki Deore. Hamulce LX, koła Kellys Double Combat, Korba LX, Amortyzatora na dzień dziesiejszy brak - zamierzam kupić nowy bo stary wysiadł .. tak więc osprzętowo nieźle. Piasty Shimano LX, reszty nazw nie znam ;-)1 punkt







