Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 30.10.2019 w Odpowiedzi
-
Święto dnia - pyknąć FIS-em na koniec . Dla niezorientowanych - za dawnego systemu FIS był standardowo zamknięty, teoretycznie pod treningi. Nie dla zwykłych śmiertelników. Można było zakosztować tej alpejskiej przyjemności (trochę jak darmowe zakupy w Pewexie) - po zamknięciu wszystkiego i oddaleniu się strażników, siedzących i pilnujących trasy cały dzień w takich budkach, służących do pomiarów czasu. Zrobienie tej akcji było możliwe przede wszystkim po spacerze (po całym dniu jazdy/stania w kolejkach na Górniczych) z Małego na Duże Skrzyczne. Oczywiście spacer w butach Kasprowych, z nartami na plecach, w śniegu po pas Pilnujące FISu zbóje były sprytne i nie oddalały się zbyt szybko. Jechało się jeszcze za widoku - chłopcy nie mieli litości i używali łopat (herców) do ustrzelenia niesfornych narciarzy. Do dziś mam w pamięci fruwające żelastwo parę centymetrów od mojej głowy (a jazda na maxa w dół). W wariancie "bezpiecznym" należało pójść jeszcze na dłuuugą herbatę do schroniska i później zjazd praktycznie po ciemku. Na plus działały mrozy -20 stopni w dół. Generalnie też nie było źle - bo rycerzy operujących latającym żelastwem już nie było. A dla nas, w tamtych czasach - płaska, bez metrowych muld trasa była takim szokiem, jak co najmniej brak kolejek we współczesnym Szczyrku w środku ferii. Wystarczyło unikać czarnego (czyli ściany lasu), stać na nartach i cisnąć . To była prawdziwa nocna jazda. Za friko, hehe5 punktów
-
Tak wytypowałem ale w praktyce wyszło tak To pierwsza w tym roku trasa gdzie mogłem sobie pojechać swobodnie. Powiedzmy, że celem była inwentaryzacja skałek a także pojeżdżenie sobie. Najbardziej znane tematy to byłby już pokazywany Piec (bardzo ciekawa historia podczas wojen napoleońskich) I jeszcze raz most Tu opuściłem przyjazny (czytaj nudny) szlak rowerowy i zaczęły się ścieżki piesze oraz końskie. Czy ja kiedyś nie pisałem, że tylko wariaci jeżdżą (rowerami) po tych ostatnich? I rzeczywiście rozrywki było tak, że się spociłem (czasem z wrażenia). Koniostradą dotarłem na Starościńskie Skały gdzie I jeszcze parę fot z tego miejsca bo jest bajeczne Teraz kawałek ścieżką pieszą i Strużnickie Skały. Ciekawych formacji jest tam multum. Na początek Pieklisko i jeszcze dwie o bardzo antopocentrycznych (i robotocentrycznych) kształtach. Późniejszy kawałek był już bardzo wymagający bo koniem do podnóża aby po ciężkiej ciężkiej walce pod Skalicą zaliczyć najwyższy w paśmie Skalnik. Z Małej Ostrej piękne widoki To był punkt zwrotny - najbardziej na południu. Powrót był przez Wołka i Małego Wołka. Przed Bolczowem koniecznie chciałem zaliczyć znaną Małą Czaszkę I w nagrodę dostałem tam czynnik ludzki na focie, w dodatku z lotem (którego niestety nie złapałem) Na końcu na totalnym luzie zrobiłem sesję w Bolczowie, który wyglądał bajecznie. Zresztą to jest fantastyczny obiekt! Na koniec musiałem zjechać ścieżką pieszą do Janowic gdzie miałem sporo widzów i po jakiś skokach z kamieni nawet zebrałem wyrazy uznania. Szkoda, że nie było ich na Skalniku! Na zakończenie ekg Jak widać 20% góra, dół, góra dół. W sumie wyszło prawie 30 km i 1300 vertical. Daje to średnie nachylenie 9% - jedna z bardziej wymagających tras jaką jeździłem. Pozdro Wiesiek3 punkty
-
Pierwszy film z serii vlogów relacjonujących największe targi narciarskie w Polsce SNOW EXPO 2019. W tym odcinku prezentuję: Szczyrk z nową ofertą FLEXI SKIPASS, Istebną, Wisłę oraz region Tatry Super Ski. Uwaga konkurs! Oglądajcie cały film. Do wygrania dwa vouchery na całodniowe skipassy w regionie Tatry Super Ski - szczegóły we vlogu.3 punkty
-
Ponieważ dostałem na konto Gopass dwie przypominajki odnośnie karnetu na Moltaler, każda z inna datą zakończenia promocji, napisałem dziś do info i otrzymałem odpowiedź (dzisiaj), że dopłatę można dokonać do jutra we would like to inform you that you can buy skipass to Molltaler until tomorrow 23:59 h.3 punkty
-
Rower i narty przez cały rok za 800zł karnet Ski&Bike w przedsprzedaży do 31.10.2019 Od sezonu 19/20 Karnet 365 Dni będzie karnetem Ski&Bike, pozwalającym korzystać zarówno z naszej oferty narciarskiej we wszystkich 5 stacjach (Czarny Groń, Słotwiny, Skolnity, Kasina, Kurza Góra), jak i rowerowej: w Bike Park Kasina oraz na trasach rowerowych Skolnity w Wiśle. Cena karnetu normalanego i junior/senior została obniżona w tym sezonie i wynosi: https://karnet365.e-skipass.pl 365 SKI & BIKE ✔ Nielimitowane korzystanie z wyciągów narciarskich: Czarny Groń, Kasina Ski, Słotwiny Arena, Kurza Góra, Skolnity w dniach i godzinach ich otwarcia w sezonie zimowym ✔ Nielimitowany wstęp do Bike Park Kasina i Trasy Rowerowe Skolnity w dniach i godzinach ich otwarcia ✔ Wyjazdy piesze w okresie letnim na stacjach Kasina Ski, Słotwiny Arena, Skolnity w dniach i godzinach ich otwarcia 199 PLN DZIECI (urodzeni po 30.11.2012r.) 699 PLN JUNIOR (urodzeni po 30.11.2004r.) SENIOR (urodzeni przed 30.11.1959r.) 799 PLN NORMALNY2 punkty
-
W PKL coś sie rusza - w Krynicy ma ruszyć projekt pt. Rozbudowa naśnieżania. Ma być gotowe jeszcze przed tym sezonem. Sa nowe pomysły na Żarze - także naśnieżanie, choć raczej dopiero za rok.2 punkty
-
Z innej beczki, chodzą tzw. słuchy, ze na Kurzej Gorze zamarzyła sie gestorom ośrodka druga fabryka sniegu, co pozwoliłoby w dużej mierze uodpornić ofertę tego ośrodka na cieplejsze i wilgotniejsze zimy. Zobaczymy czy sie uda i kiedy...2 punkty
-
było już takie połączenie, mieszkaliśmy w chatce studenckiej pod Karkoszczonką (teraz to jest chyba chata wuja Toma) , jechali do orczyka Beskid i w dół do Brennej szlakiem turystycznym, potem z łyżwy pod wyciągi na Kotarzu i w dół na Solisko, jeździli na górniczych a na koniec dnia maszerowali z Małego Skrzycznego na Skrzyczne i FISem, którego już nikt nie pilnował pod tartak, z buta do knajpy u śliwy i ostatnim autobusem do Biłej2 punkty
-
2 punkty
-
Tak wtedy mi się zdawało a dziś czekam na serce. Żeby jednak doczekać do przeszczepu zaproponowano mi leczenie pomostowe przez wszczepienie mechanicznego wspomagania krążenia czyli pompy która zastępuje lewą komorę. Jestem w 11 dobie po operacji, czuję się ok. W poniedziałek przenoszą mnie na 5 tygodniową rehabilitację. Szelki Bonda na baterie pompy już dostałem, które mają mi umożliwić jazdę na nartach. Myślę, że jak przyjdą te cieplejsze to już będę się ślizgać. Chyba, że znajdzie się serce. A wtedy to już pokażę wam moje plecy. Do zobaczenia na stoku.2 punkty
-
Ja tylko dodam do dyskusji kilka słów. Wieża jest tylko częścią całej konstrukcji. Do wieży dochodzimy kilometrową ścieżką, która jest usytuowana wśród drzew. Została ona tak pomyślana i zaprojektowana, aby miała walory edukacyjne. Są tam przygotowane punkty informacyjne, gdzie można się odwiedzić dużo na temat fauny i flory górskiej. Ścieżkę obsługują przewodnicy, którzy zapoznają zwiedzających z lokalną przyrodą. Wieża jest tylko końcowym fragmentem kilometrowej trasy.2 punkty
-
Kup te Progressory F18. To katalogowy model. Ogólnie z Progressorami F18 i F19 jest tak, że można je teraz kupić w dobrych cenach. Po latach produkcji, na sezon 2020, Fischer zastąpił serię Progressor nartami RC One. I w aktualnym katalogu Progressorów już nie znajdziemy. Natomiast w sklepach mają jeszcze wyprzedażowe F18 i F19 z sezonów 2018 i 2019, za b. dobre pieniądze (relatywnie rzecz jasna). Jeżeli F18 to dla Ciebie o długości 174cm, gdyż dłuższych F18 nie było. Z F19, jakby co, weź 177cm. Sprawdź zresztą jakie długości Fischer poleca w swojej wyszukiwarce (w grupie allround na trasę, bo takimi jesteś zainteresowany) dla mężczyzn o wzroście 180cm. Jest to 174cm - 177cm. 174cm tam gdzie nie ma 177cm. Tak jak pisałem, znajdziesz tam serię RC One, która zastąpiła Progressory. https://www.fischersports.com/pl_pl/alpine/narty/na-trase?p=1&o=4&n=24&f=971|1610&productFinderHeight=180 Możesz sobie w wyszukiwarce zmieniać parametry - np. przełączać pomiędzy początkującym, a zaawansowanym. Zobaczysz, że producent nie boi się polecać nart "lepszych" dla początkujących, ale odwrotnie już nie. Zasada jest prosta - lepiej w kącie mieć dobrą nartę, a nie taką, której nie tknie nawet kornik. Nie bój się - narty F18/F19 lub z nowej serii np. RC ONE 72 MULTIFLEX to nie narty dla zawodników, ale b. przyjazne deski.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Obiecuję zorganizować zawody - Złap Górala! Oczywiście ścigamy się na Skrzycznem! Zdrowia i powrotu na trasy jak najszybciej!1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Kurcze, bywałem na Jaworzynie kiedy jeszcze żadnej knajpy nie było na szczycie. Bywałem na Azotach kiedy działał jeden orczyk. Bywałem na Tabaszewskim. Co ja będę gadał, prawie cały okres uprawiania narciarstwa przeze mnie związany jest z Krynicą. Pamietam Krynicę bez kolejki na Jaworzynie, bez hoteli. W okolicy dolnej stacji kolejki na Jaworzynę stał jedynie ośrodek Pegaz, niżej był camping, tam gdzie teraz jest kompleks JW Con. Na moich oczach na przestrzeni lat Krynica się zmieniała. Nie tylko Krynica, ale i pobliskie miejscowości. Tylicz, Wierchomla, Muszyna. Dziś to nawet na Henryku mozna śmiało pośmigać. Słotwiny Arena to nowa jakość. Wygodne wyciągi, dobry parking, dobre zaplecze.Porównanie do Tabaszewskiego chyba błędne. Nie takie nasnieżanie, szybsze i wygodniejsze wyciągi, parking.... Trasa praktycznie taka sama, z tym, że jak jest więcej śniegu to na Arenie jest kilka wariantów zjazdu i połączenie z mniejszym wyciągiem. Ten mały wyciąg to ponoć nieporozumienie? Powiedz to mojej żonie ( albo rodzinom z dziećmi). A że do tego mieli pomysł wybudowania ścieżki wśród koron drzew i wieżę, nie mnie oceniać. Jako podatnik coś tam dołożyłem do tego interesu, jako użytkownik terenów narciarskich i knajpy, myślę, że sporo więcej. Mnie wieża nie przeszkadza. Nie stoi ona na obszarze parku. Dla niektórych będzie atrakcją, moze i ja skorzystam. Nie oceniam inwestora, jego kasa, jego pomysł, jego sprawa. Widocznie zna się na interesach, więc życzę mu powodzenia. O gustach nie dyskutuję, konstrukcji drewnianej nie oceniam jako majstersztyku, bo to prostota w swej istocie. Jest i tyle!1 punkt
-
Czyli rozumiem, że na Słotwinach nie powinno być jakiegokolwiek narciarstwa i turystyki? Kupiła firma teren z istniejącą od wielu lat infrastrukturą, zmodernizowała ją. Wygląda to teraz znacznie lepiej niż jeszcze kilka lat tamu. Dotacje unijne kuszą, korzysta z nich. Dwa nowe wyprzegane wyciągi to widoczny obraz tych dotacji. Postawili wieżę widokową wraz z trasą bo chcą zarabiać więcej. Była okazja, dotacje można było wziąć. Co złego w tym, że chcą urządzać swój teren wg swojego uznania, potrzeb i gustu. Dziś przynajmniej nie trzeba zapitalać pod górę z buta aby dojść do byłych Azotów. Mozna podjechać na parking pod sam wyciąg. Gdy zbierze się min 4 osoby mozna zamówić bezpłatny dojazd ( i odwóz) na stok. Na parkingu nie ma błota w czasie odwilży. Wyciągi krzesełkowe dość wygodne i szybkie. Bramki do wyciągów także wygodne. Do tego serwis, szatnie, przechowalnie, wypożyczalnia sprzętu. A wieża? Nikt nie jest zmuszany do włażenia na nią. Ba, nie trzeba nawet głowy zadzierać i na nia patrzeć. A co mnie ma fascynować? Nie jest to Kościół Mariacki ani nawet molo w Sopocie. Ot jakaś taka budowla z której może skorzystam,może nie?1 punkt
-
Co Wam ta wieża i chodnik przeszkadza? Wyciągi, parkingi, bary, knajpy, słupy, zbiorniki na wodę, Lance, hydranry, banery, ogrodzenia nie? Może tunel Wam dla odmiany wygrzebać?1 punkt
-
Na Zbójnickiej Kopie nigdy nie było lanc! Na całej trasie są ukryte w ziemi hydranty do podłączenia mobilnych armat, które po naśnieżeniu są demontowane. Rów, to tylko i wyłącznie do celów ochrony trasy przed wypłukaniem przez deszczówkę1 punkt







