Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 10.05.2020 w Odpowiedzi
-
11 punktów
-
9 punktów
-
Trochę pojezdzilem po okolicy. W lesie jest juz ładnie, zazielenolo się. Widziałem węża pływającego w wodzie. Był to co prawda zaskroniec, to jaszczurka beznoga, ale ciało ma jak wąż. Bobra nie zauważyłem. Jeździłem po ścieżkach i drogach surowych, ok 10 km tylko po asfalcie. Szkoda ze kolejek waskotorowych juz nie ma. Pamiętam jak po torach ze zdjęć jeździły pociągi towarowe i osobowe. Była to atrakcja je spotkac kiedy ganialem za młodu po lasach. Wyobraźcie sobie, że takimi kolejkami można było dojechać np z Ilzy pod Kielce wzdluz Lysogor. A może i dalej. W lasach są jeszcze ślady dawnych torowisk. Załączam parę zdjęć z wycieczki.7 punktów
-
Po wczorajszej wyrypie w świętokrzyskiem, dzisiaj powrót na mazowieckie szosy. Skromne 50 kilometrów i sesja zdjęciowa w Bardzicach...wiem, wiem było na forum masa moich zdjęć z tego miejsca - my je po prostu kochamy Paula: Klimat miejsca, to masa drewnianych rzeźb ze świętymi. Nasze konie Kościółek w pełnej krasie I za kościółkiem W naszej okolicy jest to najpiękniejsza budowla sakralna Tylko 10 km od naszego domu Paula przy bramie północnej: Pszczółki Przerwa na moście Wiosna jest piękna! Z kolarskim pozdrowieniem marboru i Paula6 punktów
-
100 kilometrów i 1345 metrów przewyższenia... Dzisiaj, a właściwie wczoraj popełniliśmy kilka górek w Górach Świętokrzyskich. Pedałowały na trasie dwie Panie... 😮 I generalnie było nas dwie pary Paula i jej nowa, "Pszczółkowa" stylówka Cały trip, więcej zdjęć i opisów znajdziecie pod poniższym linkiem, na moim blogu Serdecznie zapraszam. marboru6 punktów
-
4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
dzięki wielkie - ten PARK to moje dzieciństwo i wczesna młodość, mieszkałem niedaleko boiska GKS, kopałem bala z trampkarzami, stawiałem tam pierwsze kroki narciarskie szusując z korony stadionu śląskiego, mieliśmy z kumplami swoje dziury w płocie do ZOO, Wesołego Miasteczka i na Fale2 punkty
-
LoMaps to wektorówki. Niestety za aktualizację za każdym razem płacisz. Choć są tanie. Nie kupowałem więc Ci nic nie polecę. Z bezpłatnych po różnych próbach najchętniej używam po prostu Classic. A to dlatego, że nie ma tam żadnego dodatkowego śmiecia a prezentacja jest bardzo przyjemna. Zobacz tak wygląda górka pod Wrocławiem. To samo - Outdoors (denerwują mnie te szlaki w jednym kolorze) i tu Map1.eu Ale to wszystko jest kwestią jak przygotowujesz sobie trasy i jak jeździsz. Ja nie potrzebuję byle jak narysowanych i nieaktualnych i nielicznych szlaków (bo tak jest). Po prostu sam sobie to przygotowuję. Moja opracowana rowerowa warstwa (fragment) Dolnego Śląska wygląda tak: A zrobiłem to jeżdżąc tak Natomiast jednak warto jest zmierzyć się z geoportalem i topo 25 000. Ta rozmowa chyba mnie zmotywuje aby wgrać tę bezpłatną mapę wprost do Locusa bo jest rzeczywiście dodatkową wartością. Porównywałem jej dokładność i aktualność względem OSM i nie można jednoznacznie powiedzieć co jest lepsze. Czasem jedno, czasem drugie. Nawet z lekkim wskazaniem na geoportal (szczególnie na terenach przemysłowych i postprzemysłowych). To już jest nawigacja na wąskich ścieżkach ledwo nadających się do jazdy. Pobranie danych z naszego serwisu krajowego i wgranie do Locusa jest dość upierdliwe ale do zrobienia. Gdyby do tego dodać warstwę orto (tylko pewnie w cholerę waży)... Na razie mam zamiar ograniczyć się do OSM (w jakiejkolwiek czystej postaci czy to wektorowej czy kafelkowej) i warstwy 25 000 topo z Geoportalu Krajowego. I to mi tutaj powinno wystarczyć. Choć orto też kusi bo czasem w terenie to jest bardzo dobra informacja (niestety te mapy siłą rzeczy są mocno opóźnione aktualnością, której byśmy oczekiwali). Ale to już są rozważania maniaka (którym być może też jesteś albo będziesz). Pozdro Wiesiek2 punkty
-
Warto przeczytać recenzje użytkowników: https://play.google.com/store/apps/details?id=menion.android.locus.pro&hl=pl Ten problem jest tam dość często podnoszony. Apka na pierwszy rzut wydaje się niesamowicie rozbudowana i trudna. Ale użytkownik szybko może się jej nauczyć i wtedy jest bardzo przyjazna i intuicyjna. Po paru latach użytkowania widzę jak bardzo jest przemyślana. To co bardzo doceniam to zarządzanie trasami. Można nadać kilkadziesiąt kolorów, różne kreskowania. Skutecznie się tym operuje bo można zmieniać ławo atrybuty katalogów, jedno kliknięcie zmienia prezentację ręcznie wybranych tras, scalać trasy itd. Jedyna nieudana opcja to "modyfikuj trasę". Jak zmiana jest niewielka to może być, ale jak duża to prościej narysować od nowa. I to z dwóch powodów: bo działa przyciąganie ale przede wszystkim widzę inne wgrane gpx (czego nie ma w panelu modyfikacji tam jest tylko ta wybrana trasa - to duże utrudnienie). Na pocieszenie powiem, że w innych znanych mi programach działa to jeszcze gorzej. Pozdro Wiesiek2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Ja rok temu jeździłem w półtora metrowym opadzie na moltku i kitzu, narty 110 były za wąskie, trzeba było się nauczyć jeździć na nowo. Najpiękniejszy puch w jakim jeździłem, było bajkowo choć widoczność bardzo kiepska. Niestety zdjęcia na starym tel.2 punkty
-
Chciałbym zapytać Was jakie aplikacje rowerowe na smartfon są waszym zdaniem najlepsze. Szukam czegoś z w miarę dobrymi mapami koniecznie topograficznymi (lepszymi niż oferuje Google), czytelnie naniesionymi ścieżkami, intuicyjnym planowaniem trasy z możliwością odczytania długości trasy jak i przewyższeń jakich można się spodziewać na planowanej trasie. Możliwość zapisu i przesłania na komputer śladu przejechanej trasy będzie mile widziana. Możliwość korzystania z map w pełni offline i opcja obliczania czasu przejazdu też będzie mile widziana. Może być płatne i kosztować nawet 50zł/miesiąc, byle by było dobre. Wiem, że sporo osób korzysta z Endomondo na telefonie. Sądzę, że niezłym wyborem jest Mio Cyclo 605 lub Garmin Edge 830, jednak urządzenia kosztują ok. 1800zł, więc na taki zakup przyjdzie czas kiedy indziej.1 punkt
-
Łopień - 09.05.2020 Cześć wszystkim miłośnikom nart, którzy czekając na zimę jeżdżą na rowerach. Jeszcze tak wcześniej nie zaczynałem sezonu rowerowego po górach. Zawsze po sezonie narciarskim była miesięczna przerwa od tak . Tym razem jest inaczej. A, że zasiedziałem się trochę to postanowiłem zacząć od małego "c" - i na pierwszy raz poszedł Łopień w Beskidzie Wyspowym. No, może dla ścisłości powiem, że chodzi tu o 3x Łopień. Zaczęliśmy z przełęczy Rydza-Śmigłego na 691m Początek bardzo spokojny, szutrowa stokówka Ale jak w pewnym momencie zamiast jechać do góry zaczęliśmy tracić metry to wiedziałem, że nie będzie miło Na szczęście każde podejście gdzieś się kończy. Na górze trafiliśmy na nasz pierwszy Łopień Wschodni - 805 m. Tuż poniżej coś na kształt bacówki i widok na Tymbark Jedziemy nadal w górę i mijamy Koło Łowieckie Hubert z Tymbarku Błoto od czasu do czasu jest na trasie i gdzieś w tym rejonie mijamy Łopień Środkowy 955 m. Tuż koło niego znajduje się jaskinia Zbójnicka. Podjechaliśmy tam w nadziei, że zobaczymy jakieś ekstra wejście, które nas "wciągnie" ale prócz napisu "Pomnik przyrody" i wielkich głazów nic nie zauważyliśmy I w końcu docieramy na szczyt ten właściwy Łopień 961 m. A tuż poniżej piękna panorama na Ćwilin i Śnieżnice, o której chyba wszyscy narciarze słyszeli Teraz już tylko zjazd (od razu banan na twarzy), a na dole extra widok na Mogielicę czyli najwyższy szczyt Beskidu Wyspowego I na koniec Łopień w swojej okazałości. Mały ale urokliwy. https://video.relive.cc/84729461001_relive_1589125084229.mp4?x-ref=site1 punkt
-
To samo w porównaniu z mapy.cz sama mapa OSM jest bez turystycznych szlaków pieszych, coś tam z rowerów jest ale też niepełne (np. przy ścieżkach jednokierunkowych - bez wskazania kierunku), w czystym OSM wszystko jest zaznaczone jako ścieżki i drogi są odrębne bazy szlaków turystycznych, rowerowych, czy innych danych geo (np. szlaki skialp w czechach), które producenci aplikacji dokładają do warstwy OSM i prezentują wszystko ładnie razem tak jak widać powyżej, mapy.cz pokazuje kolory szlaków turystycznych, poniżej widać kierunkowość singletracków, takich cech czysty podkład OSM nie ma1 punkt
-
@Wujot zerknij na mapy Wanderreit, są za darmo w Locus. Legenda do tej mapy jest tutaj: https://www.wanderreitkarte.de/ Piszę o tym, bo co prawda mapa ładna nie jest, ale nad klasycznym OSM przewagę ma taką, że pokazuje rodzaj podłoża na szlakach i ma podział na drogi krajowe, powiatowe i gminne.1 punkt
-
Nad testami, lekami czy szczepionkami pracują zarówno państwowe instytuty jak i prywatne firmy w każdym niemal kraju na świecie. Zrozumiałe, że niektóre testy niektórych firm mogą być oszukane bo ktoś chce się dorobić na nieszczęściu i/lub strachu innych ludzi. Tabloidy łowią naiwniaków na sensację i ładują masowo chwytliwe clickbajgowe tytuły zamiast rzetelnie przekazywać informacje. Jednak to co piszesz oznaczałoby, że cały świat pogrążony jest w manipulacji i nauce w ogóle już nie można ufać. To trochę jak z płaską ziemią, płaskoziemcy są przekonani, że cały świat nauki, wszystkie szkoły, uczelnie, instytuty, firmy w każdym kraju są jak jeden mąż zjednoczone w manipulowaniu ludźmi.1 punkt
-
U nas podobnie. Można chodzić bez maseczki.Jeśli zatrzyma Cię jakikolwiek funkcjonariusz to oświadczasz że masz problemy z oddychaniem. Nie mają prawa żądać od Ciebie zaświadczenia lekarskiego ani pytać o nic więcej. Te przepisy są głupie. Bo takie mają być. Ich celem jest wymuszanie posłuszeństwa a nie walka z (ś)wirusem.1 punkt
-
Akurat się z Tobą w pełni zgadzam. Ale wizualna prezentacja jest mało istotna. Liczy się zawartość a tu wszyscy mają dokładnie to samo - mapy oparte na OSM. Do tego dokładają tylko różne "skórki". W sumie to bez różnicy, bo dokładność/niedokładność jest identyczna. Te maps.me to też OSM. Naprawdę "inne" produkty są płatne. Z moich doświadczeń wychodzi mi, że OSM jest naprawdę sensowne bo jak napisałem to co jest to jest (w 99%). Czasem zdarza się, ze narysowana ścieżka jest już nieprzejezdna ale rzadko. Na klasycznym topo zaś to bardzo częsta sytuacja. Dlatego wolę OSM. Bardzo ciekawe jest to, ze podobno można na Locusie ułożyć stos map (np klasyczne topo, satelitę i OSM) ustawić przezroczystości i się też przełączać. To byłoby zajebiste ale w sumie to mi się nie chce aż tak zagłębiać. Tak czy tak wychodzi mi, że OSM to podstawa a wobec tego kluczowa jest jakość apki a nie dostępne "skórki". Na Locusie cieniowanie można włączyć do każdej mapy. Super opcją jest możliwość kolorowania nachyleń 30-35, 35-40, 40-45 To się rewelacyjnie sprawdza na freeride i skiturach bo od razu widzisz gdzie można poprowadzić linie A tu wpierw cieniowanie a później z spadami Pozdro Wiesiek1 punkt
-
MAPS.ME to dokładna mapa, ale moim zdaniem nie nadaje się w góry bo nie jest topo. Ogólny wygląd podstawowych map jakie miałem dostępne w wersji free odstraszył mnie jakiś czas temu, na pierwszy rzut oka są po prostu brzydkie Dam Locus drugą szansę i trochę potestuję. Bardzo ładne robi bergfex, chciałbym podobnie wyglądające widzieć w Locus:1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Aaa ok, rozumiem. Pierwszy argument: nie rozumiem, praktyczności rowera. Ma jeżdzić, ma być lekki i niezawodny a jeździec - tutaj dziewczynka - ma jeździć z przyjemnością. Niewygodny - sprawdzimy. Jest możliwość wypożyczenia przed zakupem. Trzeci argument: wizualnie nie ma co gadać - dziewczynka. Z nartami już były przeboje a ja kłótliwy nie jestem. Szanuję Twoje zdanie ale pamiętaj, że uprawiamy inne sporty1 punkt
-
Na większy, bodajzę 20 cali też da rade pojechać ale wygląda jak te wszystkie dzieci po Komunii co dostali rower na wyrost. Także można, ale po co. Wychodzę z założenia, że póki człowieka stać to może dziecku zafundować coś lepszego niż jazda pod rurką na Ukrainie No i 20 cali juz zostało wybrane: https://allegro.pl/oferta/rower-dzieciecy-le-grand-winnie-kid-20-rozowy-7078027167?fromVariant=70780270691 punkt
-
Dzięki, zwrócę na to uwagę. Wydaje mi się, że wszystkie chińczyki tak mają. Do 20 cali to nam jeszcze bardzo bardzo bardzo daleko1 punkt
-
Jestem bardzo blisko tematu rodzinnie i "rządowo" i mogę powiedzieć: co do psychiatrii, nie ma i nie znajdziesz chętnych do pracy z dziećmi i młodzieżą. EOT1 punkt
-
Ale wiesz, że niektórzy mogą mieć inne podejście do tego? Nie widząc potrzeby zmierzenia się z wysiłkiem w zmiennych warunkach pogodowych - na ten przykłąd ja jestem tego idealnym przykładem. Lubię jeździć na rowerze w spokojnym, swoim tempie i najlepiej w słońcu. Z nartami mam podobnie. Mało tego, mi się poo prostu nie chce mierzyc z żadnym wysiłkiem.1 punkt
-
1. Termin jest ciągle przesuwany. 2. Emocjonalnie bo bardzo mocno mnie dziwi, że ktoś pisze "zwiali". Niektórzy planują taką możliwość. A "zwiać" dla mnie oznacza "uciec z podkulonym ogonem".1 punkt
-
Nie rozumiem o czym piszesz. Firmy się zwinęły bo właśnie wszystkie normalnie zarządzane testują Business Continuity Plan. Czy mówisz o budowie biurowców? U mnie w Kacach budowy trwają, ale widać na niektórych zastój - zobacz na skyscrapercity co ludzi o tym piszą.1 punkt
-
Mam tak samo. Zauważyłem ciekawą rzecz, ludzie zamiast rozmawiać że sobą, zaczeli pisac maile w nawet najprostszych sprawach! Moja odpowiedzieć często brzmi: może byście się spotkali/Może byśmy się spotkali , pogadali i szybko sprawy załatwili?1 punkt
-
@marboru mógłby robić vlogi ze swoich wypraw z Paulą ale nie tylko tych zimowych. Cała seria z wypraw po Polsce, szczytach i okolicach Kieleckich dla mnie osobiście byłaby mega interesująca. No ale to już mają w jakiejś części za sobą Czasem jak oglądałem relacje zdjęciowe Marboru to sobie myślałem, że chętnie bym film obejrzał po prostu1 punkt
-
Właśnie o tym mówiłem. Nie mamy. Ilosć laboratoriów w ostatnich latach była zmniejszana a sama usługa centralizowana.1 punkt
-
Patrzę na tego linka: https://www.voelkl.com/en/titanal-technology/ to co innego jest w opisie "titanal band" a co innego na zdjęciu. Na fotce jakiś mały kawałek blachy a w opisie " a Titanal strip, which runs in the center of the ski from tip to tail". No to jak w końcu?1 punkt
-
Ja bym dyskutował, ale to chyba nie odpowiedni do tego wątek Dzięki za zwrócenie uwagi na "tę".1 punkt
-
Uwaga spoiler dla tych, ktorzy nie czytali Pamiętam jak odkrywalem tą książkę przez lata dorastania, od magii po metaforę komunizmu, którego nie zmieni nawet pojawienie się w Moskwie samego Diabła. W nowoczesnym swiecie dopisano kolejną część, nie jest zła, czyta się szybko. Wiadomo, to już nie będzie e Bułhakow. Wracam do tej książki -oryginału- często, w calosci i kawałkami, gdy jest zmęczony i potrzebuje odpocząć. Jednym slowem: uwielbiam.1 punkt
-
Hej, właśnie skończyłem calla z kolegami z Czech. Wszędzie należy poruszać się w maskach: w lesie, prowadząc samochód, bez wyjątku, armageddon. To naprawdę jest dopiero początek.1 punkt
-
Hej, przezczytałem sobie dokładnie wskazaną analizę. Ktoś sobie pomylił "średnio zarabiających" z "klasą średnią". A nawet nie pomylił ale wymieszał te dwa "worki". Ale, szczerze, nie zamierzam ciągnąć dyskusji bo nie zmieni to mojego punktu widzenia. Klasa średnia jest szczątkowa. Dodam jeszcze, że spora część tej klasy może się do niej zaliczać przez pryzmat ich zarobków, ale mindset jest gdzie indziej. @marboru PIE podlega Prezesowi Rady Ministrów, jestem daleki od teori spiskowych ale miło by było na poczytnym portalu ogłosić jak jest dobrze, Polska rośnie w siłę a ludziom żyje się dostatniej. Dla mnie EOT.1 punkt
-
Tak Ci się tylko wydaje, ze przeniesienie każdego korpo to jest hop-siup. Hinduska godzina pracy jako takiego sprawdzonego specjalisty IT kosztuje od 18Euro. W Rumunii jest już niewiele taniej niż PL. Widzisz inne kraje chętne leasingowac siłę roboczą tanio, w dużej ilości, ze znajomością angielskiego? Kolega przyjmie od ręki 30 sieciowcow bez względu na strefę czasową. No przesadzam, od Manilii po Wschodnie Wybrzeże. Od ręki biorę dziesięciu devopsow - wymagania podobne. Kolega szuka do obsługi płatności 20 osób w Polsce i na Ukrainie: angielski plus GMT-2h i obsługa komputera. Oczywiście w związku z kryzysem zaraz wolne etaty będą cięte. Ale nie ma mowy o przeniesieniu usługi gdzie indziej. Na pewno są branże gdzie można to zrobić od ręki (centra dystrybucyjne) ale nie każde korpo da rade i jie kazde chce. A na razie to mamy przypływ tego z całego świata. Nie można generalizowac ze w Polsce klasy średniej nie ma, jest szczątkowa.Jeżeli wg Ciebie jest inaczej to masz złą definicję, ale chętnie ja poznam.1 punkt
-
Dodatkowo jednym z zadań banku centralnego jest bycie tzw. ostatnim pożyczkodawcą. O czym warto wiedzieć właśnie w czasie kryzysu.1 punkt
-
1 punkt
-
Po czarnym piątku jeszcze szalał kryzys, jeszcze ludzie skakali z okien, biedni sprzedawali dzieci na ulicach a już giełda w USA szła w górę i rodziły się pierwsze majątki na kolejny boom lat trzydziestych. Taka mała różnica, to było jeszcze gdy złoto miało jakiekolwiek przełożenie na walutę czyli przed 1971-1973 rokiem. Teraz to tylko papier (no czasem plastik lub mieszanka bawełny i papieru )- bardzo podobnie jak w Niemczech przed niesławną Trzecią Rzeszą. Od siebie dodam, nie wiem na ile czytacie, pewnie nie mało, ale zwracam uwagę na jedno: to nie jest kryzys stricte finansowy. To kryzys gospodarczy. Barter czy kartki mogą być kolejnym krokiem. Oczywiście to czarnowidztwo i oby się nam to nigdy nie przytrafiło.1 punkt
-
Hej, muszę trochębronić Czechów. Pracuję dużo w Pradze - w 2019 spędziłem w sumie jakieś 2- 2,5 miesiąca w tym mieście. Byłbym daleki od powiedzenia zdania "że Ci z Pragi to prawdziwe d ...". Koledzy z Pragi to mój największy klient (wewnętrz korpo),a paru znich to juz bliscy koledzy z którymi chodzimy pod Prazsky Metronom na piwo i inne używki i długie rozmowy. Może masz takie wrażenie i zdanie o nich bo dla nich praca to przecinek w życiu, ale mogę Cię zapewnić, że są wydajniesi od Polaków. Mają to co i ma cały zachód a u nas z tym kiepsko: myślą zanim zaczną robić. Czesi nie żyją żeby żyć i pracowaći mieć więcej niż sąsiad. Oni pracują żeby spokojnie żyć a work-life harmony mają najlepsze jakie znam wśród klientów z 4 kontynetów.1 punkt







