Hola, hola, panowie! A słyszeliście o tzw świetle śmieciowym? Świat urządzony jest tak, że jest dzień i noc. Człowiek, i oczywiście inne żyjątka, podporządkowane są temu rytmowi. Człowiek jakoś zrozumie dzień w nocy ale zwirz już nie bardzo. Wszelkiej maści ekolodzy też nie bardzo przyjmują argumentacji która im nie odpowiada. To tak na początek, za dwa, może pięć lat ktoś "wykopie" moje słowa i zobaczymy czy miałem rację, no może trochę racji. A teraz druga sprawa, konsumpcja energii. To także ostatnie chwile ,(może lata), praktycznie nieograniczonej konsumpcji. Wszystkie projekty przepisów budowlanych np. zdążają do ograniczeń konsumpcji energii. Budując dom, użytkując go najprawdopodobniej dostaniesz limity, już na starcie wybierając odpowiednie technologie, a potem eksploatując go. Eksploatacja z limitami lub z progresywną skalą opłat. Ni ma lekko! A jak do tego jeszcze dojdzie wykup prawa do limitów wody pitnej.... Czarno to widzę. Zajmowałem się tym przez 40 lat pracy zawodowej, raz więcej, raz mniej. Moje spostrzeżenia w tym zakresie, to znaczy chodzi mi o działania w kierunku ochrony środowiska, nie są optymistyczne. Wszystkie działania napędzane sztucznie, poprzez ustanawianie limitów, dopłat, przez politykę, kończyły się i kończą źle! Produkcja prądu z tzw "odnawialnych źródeł" była opłacalna bo..... kiedyś zakłady energetyczne płaciły 2,8 razy więcej za dostarczoną energię niż tą którą sprzedawały! To racjonalne działanie? Z punktu widzenia poprawienia statystyki chyba tak, skoro to robiono. I tak jest na każdym kroku. Albo ktoś chce sprzedać jakąś swoją technologię i ma wpływy u polityków, zmienia więc przepisy, jawnie lub ukrycie, i dawaj, hulaj dusza! Już niedługo może doczekacie czasów kiedy będziecie racjonalnie kupować ubrania wykorzystując przyznane limity ( węglowe, energetyczne czy jak je tam nazwią), pisać podania o wyrażenie zgody na poruszanie się autem jednoosobowo na danym odcinku drogi argumentując że wczasniej rozwieźliście dzieci i kobietę do szkół i roboty, dołączając wyliczenia specjalisty i opinię odnośnie racjonalności takiego transportu. Dużo by pisać, każdy ma swoją wyobraźnię, sam może dopisać swoje scenariusze. Politycy i lobbyści także mają wyobraźnię, i są bardzo kreatywni w swych pomysłach.