Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 13 Październik 2026
-
Rok
13 Październik 2025 - 13 Październik 2026
-
Miesiąc
13 Wrzesień 2026 - 13 Październik 2026
-
Tydzień
6 Październik 2026 - 13 Październik 2026
-
Dzisiaj
13 Październik 2026
-
Wprowadź datę
06.09.2020 - 06.09.2020
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 06.09.2020 uwzględniając wszystkie działy
-
4 punkty
-
Dawno mnie tu nie było ,a udało mi się odkopać zdjęcia wyciągu Mostostal który kiedyś biegł wzdłuż dolnego odcinka krzesła na Skrzyczne.Jest 24 lipca 2005 roku, posiadam nędzny aparat Canon Powershot A510 ,ale mogę przynajmniej cykać bez ograniczeń. Może ten kawałek historii COS kogoś zainteresuje.....4 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Słowacka „Orla Perć”, to był nasz kolejny cel, który osiągnęliśmy w zeszły piątek. Ok 27 kilometrów, graniowego szlaku w Tatrach Zachodnich i mniej więcej 2200 metrów przewyższeń, również po łańcuchach, i po mocno eksponowanym terenie skalnym. Całość zajęła nam 13 i pół godziny, a cała trasa w składzie ma 13 dwutysięczników i 3 niższe szczyty. Rakoń 1879 m npm Wołowiec 2064 m npm Ostry Rohacz 2084 m npm Rohacz Płaczliwy 2125 m npm Nohavica 2051 m npm Trzy Kopy, w której skład wchodzą: Przednia Kopa 2150 m npm Drobna Kopa 2090 m npm Szeroka Kopa 2090 m npm I następnie: Hruba Kopa 2166 m npm Banikov 2178 m npm Pachoł 2167 m npm Spalena 2083 m npm Mały Salatyn 2046 m npm Salatyn 2048 m npm Telaciarky 1936 m npm Przedni Salatyn 1624 m npm Zapraszam, do kolejnej, niemałej, ale obfitującej w piękne widoki, tatrzańskiej fotorelacji poniżej Auto zostawiamy na parkingu ośrodka narciarskiego Rohacze, ruszamy na szlak i po krótkim trawersie zielonym szlakiem, wchodzimy na odcinek asfaltowy... ...aż do... jak, to nazwałem "Tatusiowego" Schroniska Tutaj podchodzimy w stronę przełęczy. Jest pusto o poranku, a pogoda zapowiada się bombowa!!! Robimy sporo zdjęć i na każdym z nich znajdują się szczyty, które później będziemy zdobywać 😮 Jesteśmy na przełęczy! Zdobywamy Rakoń. W oddali? Tatry Wysokie - nie tak dawno je eksplorowaliśmy Od lewej Wołowiec, później pojawiają się Rohacze - Ostry i Płaczliwy, a w dalszej części kolejne nasze cele. Zbliżenie na drugą połowę naszej wędrówki: Bojowe nastawienie Pauli! W dole Rohackie jeziora: Wołowiec mamy szybko I idziemy dalej... Ku Rohackiemu Koniowi 😮 Spotykamy Kozice...tym razem w grupie W ogóle się nas nie boją 😮 I jeszcze raz pierwsza ambitna część szlaku przed nami. Ostry...a na dole przyjazne stadko Wchodzimy coraz wyżej. I pojawiają się pierwsze łańcuchy. Widok w dół? Proszę: Charakterystyczna grań na słowackiej "Orlej Perci": Paula walczy! Generalnie ma sporo szacunku dla graniowych fragmentów szlakowych u niej...rozmawiamy potem i okazuje się, że woli te bardziej pionowe wspinaczki Radość z pokonanego, eksponowanego fragmentu: Kolejność zdjęć w fotorelacji jest następująca... najpierw moje z aparatu, a w drugiej części będą Pauli, robione kamerą Kolejny cel - Płaczliwy! Zejście z Ostrego: Gdzieś w oddali kolejne ambitne cele Spojrzenie w tył (przed chwilą tam byliśmy): ...a na Słowacji gdzieś chyba wybuchła mała bomba atomowa...? Oto pozostałość... Zdobywamy Rohacza Płaczliwego Zbliżenie w dal...i zachwyt... ...tak... Pani też to czuje Marboru w charakterystycznym miejscu płaczącej góry: Chwila przerwy i idziemy dalej... W dole ponownie Rohackie Plesa: Nasza dotychczasowa droga... Widok w stronę Słowacji i po lewej stronie, skryty w chmurach kolejny cel naszych wędrówek tatrzańskich. Przedzieramy się dalej... ...i jest adrenalina!!! Są łańcuchy i są ekspozycje 😮 Paula radzi sobie doskonale w takich miejscach! Dochodzimy do "Narciarskiego Szczytu" Kto zgadnie, co to za wierzchołek? Tu czuję się jak u siebie Dalej? Igła... Kolejna graniówka - Paula już w przeciwwietrze oraz w kapturze. Wieje coraz mocniej. Tuż przed kolejną zdobyczą... ...i jest! Najwyższy punkt naszej wyrypy. ...i lecimy dalej! Pachoł!!! Widać od razu... ...i co? I idziemy dalej. Daleko, daleko... Krywań! Piękny jest skubaniec. ...i inne tatrzańskie kolosy. No ale komu w drogę, temu czas... trakt czeka. Niby łatwo, a łatwo nie jest. Pojawiają się łańcuchy i trochę terenu lekko wspinaczkowego. Ważne, że praktycznie sami w okolicy i to, że droga się nam skraca W oddali górna stacja w Rohaczach: Mijamy Salatyny... Serduszko... wiadomo! Schodzimy. Łagodnie, skiturowo. I w dół, i w dół...i kolejne punkty odhaczone na trasie... ...tak!!!! Można się zachwycić tym gdzie byliśmy, jak to wygląda z oddali. Panorama całego naszego szlaku - od Rakonia...aż do Salatyna: Jeszcze ostatni punkt i schodzimy na sam dół. A teraz pora na zdjęcia z GoPro Hero 8. Ręka Pauli Marboru w drodze na Wołowiec: Widok z Wołowca na Rakoń i dalej...po horyzont! W stronę Tatr Wysokich i Polski: Wołowiec i słup graniczny: Walka na Ostrym! Krew płynie wyraźnie szybciej w człowieku. Piękna grań Konia! I jestem na szczycie Teraz zejście. I kolejny wierzchołek... jest radość!!! ...i ponownie w dół ...tym razem w górę Chwila na nawodnienie i sekunda zadumy... I jest pięknie!!! Ja zdecydowanie wolę iść ku niebu, niż ku piekłu, czyli w dół Razem up...!!! Chwila płaskiego: I ponownie up, up!!! Cudownie!!! I lubiane miejsce przez Skiturowców Na koniec mapa naszej wędrówki Dotrwaliście do końca? Nam było kondycyjnie trudno, ale daliśmy radę!!! Cóż? Ponownie nogi bolo!!!! 😮 Kiedy kolejny raz odwiedzimy Tatry? Mam nadzieję, że już we wrześniu. Jesteśmy oczarowani tymi turniami... Pozdrawiam serdecznie marboru PS. Link do galerii zdjęć:1 punkt
-
Przy zjazdach dziala jak klasyczne alpejskie. Wyglada moze na troche bardziej delikatne ale na pewno duzo blizej mu zwyklemu zjazdowemu niz pinowemu. Jak dla mnie dziala jak trzeba (ale zaden ze mnie ekspert zeby oceniac) Co do podejscia to pamietaj ze dziala tylko na buty skiturowe (pinowe). Do zjazdu moze byc zarowno zwykly but zjazdowy jak i skiturowy. Skistoper mam chyba szerszy (nie pamietam dokladni) ale to dlatego ze nie bylo innego w sklepie. Najlepiej wypozycz i przetestuj (maja taki zestaw jak moj w wypozyczalni w kuznicach)1 punkt
-
Czesc , Mam te wiazania od niedawna (wraz z nartami atomic bent chantler 100). Uzywam do przywyciagowego freeridu oraz do krotkich wycieczek skiturowych (czyli taki freetour). Przy takim zastosowaniu jestem z tego zestawu bardzo zadowolony ale musisz brac pod uwage ze: 1) Mam wywalone na wszelkie detaliczne dewagacje sprzetowe, jak cos raz mi podpasuje to poprostu jezdze i za bardzo nie filozofuje 2) jezdze skiturowo/ freriderowo dopiero od kilku sezonow i wielkiego porownania nie mam Nie wiem wiec czy ta informacja bedzie dla Ciebie pomocna ale ja uzywam i u mnie sie to rozwiazanie sprawdza:)1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Zapraszam na Podlasie, na Suwalszczyznę, gdzie w lipcu miałem przyjemność, kilkukrotnie, objechać na rowerze jezioro Wigry. Od razu napiszę, że jest to miejsce, do którego będę chciał wrócić w przyszłości. Wspaniała przyroda, ciekawi ludzie, urozmaicone trasy rowerowe i brak tłumów turystów sprawiły, że na Suwalszczyznę wrócę. Przed Tobą pierwszy odcinek, w którym obejrzysz jak dojechałem w wioski Mikołajewo do Płociczna przejeżdżając po drodze ok 20 km ciekawych, urozmaiconych tras, wytyczonych w lasach Wigierskiego Parku Narodowego.1 punkt
-
Zacytuję sam siebie: "Największy tłuścioch w rodzinie singletracków I to nie tylko dlatego, że najdłuższy i z najwyższym przewyższeniem (ok. 30 km, 800 m). I zrobiony z największym zadęciem: czasem prawie, że na dwa rowery, twardo, gładko (no tutaj trochę przesadzili). Na szczęście na podjazdach multum stromych ścianek, na zjazdach garby, do tego parę głębokich band, takich, że szczęka opada. Na to wszystko nakładają się jeszcze piękne okoliczności przyrody (to za Himilsbachem) i spora zmienność terenu. Część niebieska jest naszym zdaniem lepsza od czerwonej. Zdjęcia "na zachętę" są jeszcze ciepłe. A ponieważ zarówno w sobotę jak i niedzielę będzie bardzo ładnie to można jeszcze w tym tygodniu zmierzyć się z tą, jedną z najbardziej wymagających ścieżek Sinletrack Glacensis. Koniecznie zajrzyjcie do Międzygórza!" Dodam jeszcze parę fot z sąsiednich: Rudki i Pętli Stronie Śląskie. Kolejne 34 świetne kilometry. Dolny Śląsk rządzi! Pozdro Wiesiek1 punkt
-
@cysiu najlepiej jedź do https://www.tatralandia.sk/ bo jak widzisz poprzeczka na forum ustawiona wysoko i jak nie walniesz 14 godzinnej wędrówki to nie będzie czym się pochwalić.1 punkt
-
Bielska Perć wbrew pozorom, była dla nas bardzo ciekawa i fajna Przede wszystkim - pierwszy raz w życiu w tej części gór... gór niezwykle wysokich a po drugie - w świetnym Towarzystwie! Dlatego odcinki graniowe pokonywaliśmy kolejką - ogarnął nas strach, a na szczycie Klimczoka - dobrze, że mieliśmy Przewodników, bo pogoda jaką zastaliśmy była fatalna. Nie od dzisiaj wiadomo, że teren mocno wypiętrzony należy znać jak własną kieszeń kiedy dookoła "ostry cień mgły" 😮 Kilka zdjęć z "Bielskiej Perci" Pierwsza gondola na Szyndzielnię? Stacja dolna: Piękne gondolki - aż żal, że narciarsko kompletnie niewykorzystane Widok na BB: Klimczok 😮 Trasa narciarska tu, trasa tam... Potencjał miejsca - ogromny! Widok w stronę Jeziora Żywieckiego I jest kawałek przestrzeni dla SkiManiaków Jest również część komercyjna, gdzie ruch narciarski jest duży...jak jest śnieg... Oj w Radomiu przydałaby się taka górka na miejscu!!! Dla mnie, nizinnego narciarza, do treningu było by idealnie! I na koniec...w obiektywie nasz Przewodnik: Tożsamości nie chciał ujawnić... Straszył swoim Brytanem, to grzecznie jedno zdjęcie od tyłu Bardzo dziękujemy za świetny dzień, raz jeszcze!!!! Dziękujemy Thx! @tanova @Annaa w tej chwili realizujemy Turystyczną Koronę Tatr...i niewiele nam tutaj już brakuje. Generalnie, ta szlakowa część...ktoś ją spisał zupełnie bez sensu...i w sumie, to tą turystyczną koronę tatr ułożyłem sam. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że ktoś, w tej niby oficjalnej umieścił przełęcze - my z Paulą nie traktujemy przełęczy jako główne cele i uważamy, że to bez sensu, że poza szczytami, są takie miejsca w Koronie???!!! Z drugiej strony w tej koronie nie ma odznaczonych wierzchołków. które swoją wysokością dochodzą do 2200 m npm (kilka gór powyżej wysokości 2000 nie ma na tej liście)...a są w niej np. Giewont 😮 Jaja to są jakieś! Takkk podobne, w sumie, jaja jak w Koronie Gór Polskich gdzie błędów geograficznych jest cała masa. Rozumiemy takie komercyjne projekty, ale realizujemy w sumie swoje plany i cele I tak z "Turystycznej Korony Tatr ala marboru" brakuje nam jeszcze w pierwszej bodajże 30 szczytów: Szpiglasa, Jagnięcego, Jakubiny, Jarząbiczego Wierchu, Ostredoka, Wyżnej Magury, Barańca, Smreka, Małego Barańca... @Annaa lista, którą wysłałaś w linku jest oczywiście również w planach... I z wymienionej 14stki mamy już zaliczone trzy cele Rysy, Krywań, Sławkowski Szczyt (te dwa ostatnie są opisane na blogu niedawno) W planach na jesień jest również góra z tej listy...ale nie chcę zapeszać, bo pierwszy wypad się nie powiódł - nie udało się znaleźć odpowiedniego Przewodnika z uprawnieniami....ale tutaj może uda się w niedalekiej przyszłości zaradzić. Pozdrawiam serdecznie Mariusz1 punkt
-
Zapraszam na kolejną tatrzańską wędrówkę na moim blogu, pod linkiem: marboru1 punkt
-
1 punkt
-
Następny spacer z Diablakiem w tle - co najważniejsze bez tłoku i zgiełku. Spotkaliśmy 4 osoby pieszo i ani jednego rowerzysty. Tereny zalesione w 90% wiec pomimo strasznego skwaru w miastach (środek zeszłego tygodnia) w lesie ciepło ale przyjemnie - przypuszczam ze w Tatrach w tym samym czasie można było się upiec. No i żeby narciarski akcent był polana/przecinka leśna widoczna w oddali na ostatnim zdjęciu to stok na Masornym Groniu. 😉1 punkt







