Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 21.04.2021 w Odpowiedzi
-
Dzisiaj 20 kwietnia spacer narciarski na Tobołów. Śniegu brakuje na nartostradzie na zakręcie. 200-300 m. Potem jest do samej góry z miejscowymi wytopieniami. Doszliśmy naa polanę Starmaszka, gdzie znajdują się od lat nieczynne talerzyki. Dalej, na drodze w kierunku Obidowca widoczne spore wytopienia. Odpuściliśmy sobie. Zjazd nartostradą do Koninek w 75% nartostrady (najstromszy odcinek wytopienie całkowite).8 punktów
-
7 punktów
-
5 punktów
-
Dla tych co mnie w emotkach wyśmiali https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Konformizm Płyniecie z nurtem tak łatwo miło i przyjemnie ...a po drugiej stronie jest bardzo ciekawie ,tyłu nietuzinkowych ludzi których poznałem przez SF możecie mi tylko pozazdrościć .4 punkty
-
pierszy raz bylem na Białym Krzyżu w Listopadzie, to juz siódmy miesiąc - ta zima mnie wykończy4 punkty
-
Jaki koniec, od jutra w Karkonosze wraca mróz, a wraz nim kolejne opady śniegu... w kwietniu kończyć nartowanie to prawie zbrodnia😉4 punkty
-
4 punkty
-
Nie rozumiem trochę takich pytań. Mniemam, iż z jakiegokolwiek forum można wyciągnąć trochę kasy to raz, a dwa - żyjemy w dość solidnie wyreżyserowanym świecie, trochę wolności nikomu nie zaszkodzi... chyba, że tak nie potrafisz.4 punkty
-
Po to, żeby można było pogadać o tematach niesportowych, co zazwyczaj jest na tutejszym forum nietolerowane.4 punkty
-
Dzisiaj zrobiliśmy z Darkiem wspólny trening z pomiarem nadgarstkowym tętna: dystans 32.3 km, czas 1:22, wagę mamy aktualnie identyczną. Darek miał tętno średnie 110, maksymalne 135, ja natomiast odpowiednio - 130 i 157. Spalone kalorie wyliczone przez Garmina - 584 kcal / u mnie 608 kcal. Pierwsze zwiastuny wiosny, pod kolor malowania roweru ...3 punkty
-
Teraz wreszcie w temacie. I ja mam swoją ulubioną nartę uniwersalną. Już ponad 10 lat się z nią nie rozstaję. Jeździłem na niej giganty (np. Puchar PKL na Kasprowym, przyznaję to przez przypadek), slalomy (nie najlepszy wybór). To narta którą najczęściej wybieram na trasy, niezależnie od warunków i pogody. Na Hintertuxie służyła mi do freeride. Tu np. Kasprowy i Goryczkowa oraz w towarzystwie znanej Forumowiczki w Kuźnicach... Blizzard G-Power 7.2 Pozdrawiam.3 punkty
-
Pozwolę sobie na małe sprostowanie. Bode podczas Mistrzostw Świata w Bormio 2005, dzielnie walczył z trasą na jednej narcie, jednak padł przed metą, mniej więcej pokonując 2/3 trasy i nie dojechał do mety. Dokończył jednak jego dzieło 12 lat później nasz rodak Paweł Babicki podczas zawodów PŚ. Pawłowi udało się dojechać do mety i został nawet sklasyfikowany (niestety na ostatnim miejscu) sześćdziesiątym którymś, ze stratą około 35 sek. Bode miał stratę w miejscu upadku (2/3 trasy) około 30 sek. (tak dla porównania). Paweł Babicki często trenuje na trasach Dolnego Śląska (mieszka w Bielawie) np. Przy Bukowej Chacie... Pozdrawiam serdecznie.3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
W pewnym sensie las jest najbardziej wymagającym (ale i najfajniejszym) środowiskiem. Trzeba się sprężać niejako na 3 zakresach. Ten dalszy to przepatrywanie ogólnego kierunku jazdy aby nie trafić niespodzianie w jakiś zagajnik lub nieperspektywiczny potok. Na średnim zasięgu patrzy się na grupę pni wybierając tor jazdy. Na bliskim to już jest wypatrywanie powalonych kłód lub gałęzi pod śniegiem, ewentualnych pniaczków a przede wszystkim poziomych gałęzi aby nie zebrać po pysku, oczach czy nie podziurawić kurtki. Pod tym względem wredne są lasy świerkowe z dość słabo widocznymi a ostrymi i mocnymi pozostałościami dolnych gałęzi. Jak dodać do tego spad typu 100% (co nie jest niczym wyjątkowym) to robi się naprawdę wymagająco. Jazda w gęstym lesie to jest koncentracja na 200% gdzie mózg dymi a procesor nie nadąża. Pozdro Wiesiek3 punkty
-
Niby Kopaonik zakończył sezon narciarski 18.04. Prawosławne Święta Wielkanocne w tym roku wypadają 02. maja i jest bardzo prawdopodobne, że ośrodek na Kopaoniku ponownie się otworzy w okresie świątecznym czego wszystkim (i sobie) życzę. Obecnie panują nadal doskonałe warunki... Pozdrawiam serdecznie.3 punkty
-
Narciarstwo nie jest bardzo bezpiecznym sportem nawet w ośrodkach narciarskich. Przy czym na boiskach sami sobie zagrażamy jeżdżąc brawurowo, nie panując nad nartami czy prędkością i nie dostosowując się do własnych umiejętności (często niewielkich). Z tego powodu towarzyszą nam częste upadki i kontuzje. Bywa też, że jeździmy ostrożnie, ale inni szaleją na stoku i efekt podobny jak w pierwszym przypadku. Nieco inaczej jest uprawiając narciarstwo pozatrasowe, freeride czy skitoury. Nikt na nas raczej nie wpadnie, dochodzą jednak inne zagrożenia. Lawiny, błądzenie, na lodowcach szczeliny lodowe. No i dochodzą niespodzianki ukryte pod śniegiem. Większość uprawiających ten rodzaj narciarstwa zdaje sobie z tego sprawę. W przeciwieństwie do jazdy po boisku zagrożeń jest więcej i o nie łatwiej, ale czasami są nie do uniknięcia niestety. Można być najbardziej doskonałym technicznie narciarzem i nie uniknie się tragedii. Niestety doskonałym tego przykładem był wypadek lutowy na Kopie Krzysztofa Ś. i Gosi. Osobiście świadomie jeżdżę poza trasami, licząc się z tym, że może coś pójść nie tak, to mój wybór i niech tak zostanie... a niebezpiecznych sportów jest bardzo wiele i poza rozwagą w życiu trzeba też mieć szczęście czego wszystkim uprawiająm sport życzę.3 punkty
-
Male sprostowania i kilka fotek : Nie mam drutu z Zillertal ale skutek po zaczepieniu o jakiś pniak i spadek nieoczekiwany ze skał... Russbach ani Gossau to nie był, tylko Schladming, reszta się zgadza. Miało być łatwo, przyjemnie pomiędzy drzewami i tak początkowo było... Koleżanka nie 9 a 11 godzin spędziła w szczelinie, nie wyglądało to dobrze... Na koniec jakaś konkluzja, po co o tym pisałem. Nie zachęcam do jazdy poza trasowej. Bo tu wszystko może się wydarzyć. Zwłaszcza jak ktoś ma problemy na trasach przygotowywanych, to powinien jeszcze sporo czasu poświęcić na narciarski rozwój i nie unikać jazdy wiosną, popołudniu w różnych warunkach pogodowych, a kiedyś tam w przyszłości obrać kierunk off piste. Tu nie chodzi o modę, bo wyciągi zamknięte...2 punkty
-
W zasadzie sam Sobie odpowiedziałeś, ja prawie wszystkie narty mam ulubione, na niektórych jednak jeżdżę częściej z bliżej nieznanych mi powodów (jakiś podświadomy impuls). Każdy musi szukać swojej drogi do narciarskiej równowagi.2 punkty
-
2 punkty
-
Artur odpaliłeś z największego możliwego działa. Tylko bym dodał, że Marcus to jeden z najwszechstronniejszych narciarzy zawodowych na świecie (jeśli nie najbardziej). Gwiazda wytwórni filmów Warrena Millera (niestety już nieżyjącego) i Blizzarda. Marcus znany najbardziej jako freerider, skiturowiec itd. Przypomnę, bo nie każdy wie, że jako junior uprawiał przede wszystkim narciarstwo alpejskie i ściganie na bramkach we wszystkich konkurencjach jest mu nieobce. Być może dzięki temu jest tak wszechstronny, a filmy z jego udziałem to ...2 punkty
-
Artix, chyba nie ma sensu podawać za wzór takich gości, chyba światową elitę którzy to robią zawodowo, bo ich jazda jest na takim poziomie, że na "bednorkach" by zjechali (bednorki - gumowce przybite do desek z beczki :)). Bode cały zjazd w Bormio na 1 narcie zjechał, co nie znaczy że ja czy Ty na dwóch tam na "krechę" zjedziemy. Ja jestem przeciwnikiem tezy że "GS" i już. Rozpatrujemy tu jazdę na poziomie amatorskim. Mnie akurat lepiej sie jeździ na nartach węższych pod butem, co nie znaczy że na puch nie założę płetwy. Mikoski wrzucił fotę swojego zestawu, więc wnioskuję że jest bardziej skierowany na jazdę soprtową. I ok, ale jeśli zamiast i-speed stałby tam jakiś AM - też byłoby ok.2 punkty
-
Jasne, ze chodzi o to, żeby można pisać także o innych tematach, obok nart. np. ładne a45 minąłem wczoraj jadąc na narty, kierowała piękność dnia a może i nocy, blondi w każdym razie, potem mnie mijala wiec patrzę, a tam chłop siedzi za kiera, doczytałem 4 sek do setki, 200km z litra, kiedyś rekord 120km ale bez turbo s2k, no i gdzie mam o tym napisać, z tylu narty wiozłem skiturowe;-)2 punkty
-
Jak mi na czymś zależy to tego pilnuję. Miedzy innymi zabezpieczam się na różne okoliczności. Stronę, która jest dla mnie istotna mam zgrywaną na zewnętrzny dysk w całości co jakiś istotny etap. Oprócz tego mam zduplikowane wielokrotnie, w różnych miejscach i adresach, pliki źródłowe więc nawet przy całkowitej padaczce, w maks dwa miesiące postawię ją od nowa. Backupy nie są drogie a na takim skiforum to ile MB było do archiwizacji, 1TB dysk czy mniej??? Nic. Więc nie outsorsing tylko olewka i brak wyobraźni. Pozdro Wiesiek2 punkty
-
Chyba 3 lata wstecz zamykałem tam sezon 01.05. Patrząc na prognozy pogody na następne dni normalnie byłaby szansa na powtórkę...2 punkty
-
Zamiast zjeżdżać Centralnym Żlebem warto wybrać zdecydowanie ciekawszy stromy żleb . Dzięki temu że jest tam niżej wyciąg to sezon narciarski ze zjazdem na parking jest tam najdłuższy w Tatrach , bywało że już w Listopadzie były warunki na zjazd2 punkty
-
Zauważ, ze właśnie z tego powodu już go nie ma. Pomijając, że miało swoje plusy ale też i minusy. Te pierwsze przeważały nad drugimi.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Jeszcze raz powoli, Zygmuntówka schronisko istnieje od przed wojny i narciarze też. W latach 50 trochę je rozbudowano. Czyli można powiedzieć jest od zawsze. Należy od uruchomienia do PTTK. I tak wszyscy nazywali stok narciarski. Każdy wiedział, kto choć raz tu był, o co chodzi z tą Zygmuntowką. Rymarza znała garstka turystów która chodziła na Kalenicę... Stok i wyciąg należał do Bielbawu. Ale Bielbawu już dawno nie ma. W latach dwa tysiące ileś tam, pojawił się nowy inwestor wydzierżawił stok, wymienił wyciąg i postawił Bukową Chatę. Nazwa Zygmuntówka mu bardzo nie pasowała, wszak to konkurencja dla Bukowej Chaty i tak próbuje utrwalić wśród narciarskiej braci nową nazwę Rymarz i jak widać część narciarzy młodych bądź napływowych łapie nową nazwę. Więcej w temacie nie napiszę, jak tego nie rozumiesz to się poddaję...1 punkt
-
1 punkt
-
Jak widzę, to ona nie jest jakoś ekstremalnie szeroka pod butem - z linku Sstar-a wynika ok 72- więc daleko jej do narty szerokiej. I dobrze Ci się jeździ? Pewnie tak skoro masz ją 10 lat:)1 punkt
-
Amatorzy i zawodowcy to uprawiają dwa różne rodzaje narciarstwa... 🙃😉1 punkt
-
Masz rację - z ciekawości sobie sprawdziłem - jechał ponad 1,5 minuty, na trasie wówczas liczącej prawie 3700 m. Na pełen gaz to ok 2 min. więc łatwo policzyć jaką mniej więcej trasę pokonał. I tak mu się należy szacunek, Babickiemu również. Ja bym nie dał rady. Bez bicia się przyznaję.1 punkt
-
Kólko rowerowe, sprawdziłem jak ze śniegiem Karpacz,Borowice,Przesieka. ....kilka foto tutaj https://ibb.co/album/SJwDbd Myślałem że da się jeszcze jakieś kółko na nartach z Odrodzeniem zrobić .....ale bez szans, Droga Sudecka sucha, bez śniegu. Wygląda na to że tylko Karpacz się jakoś trzyma. Zółty szlak od Orlinka -śnieg na samy dole ....a jak niedawno szedłem to początkowy prawie kilometr z buta.1 punkt
-
Panowie, ale ja nie mówię o takim skręcie: tylko takim, ale ultra ciasnym, naprawdę gość mnie zadziwił: Jeżeli potraficie tak - to wrzucać filmiki i pchać wie na amatorskie zawody1 punkt
-
1 punkt
-
Reasumując, to nasuwa się jeden wniosek: 1). Narta pierwszego wyboru - narta dłuższa (GS, GS master, lub GS zawodniczy dla zaawansowanych,AM, hybryda - co kto woli), tzw. uniwersalna, praktycznie na 80-90% warunków śniegowych, 2). Narta sportowa - tu bym obstawiał SL (GS wg mnie można podciągnąć pod pkt 1 - więc nie ma sensu w mojej ocenie tego dublować)- przede wszystkim do poprawy swoich umiejętności ale też do zabawy na stoku, 3). narta specjalistyczna do określonych warunków (freeride, freestyle, skitour) - dobrze taką mieć - choć równie dobrze można ją wypożyczyć jeśli będzie użytkowana okazjonalnie. Jak wspomniał Sstar "Nie jezdzilem mercem, ale pewno podobnie", jestem szczęśliwym posiadaczem samochodu tej marki (a raczej moja lepsza połowa :)), ma rację - samochód w trybie comfort po prostu płynie i prasuje wszelkie nierówności, ale ze względu na masę i wysoko umieszczony środek w tym trybie tylko trasa, jakieś ambicje semi sportowe trzeba sobie odpuścić. Jeśli miałoby to być auto dla mnie tego pokroju - to wersja AMG ale ta słabsza - nie taka extremalna jak topowy model - bardziej cywilna. Taka analogia do AM i GS sklep. Jak pisze natomiast Wolcjusz "Master. Temat mastera pojawia się na forum regularnie i są to często polecane narty, również w zastosowaniu jako narty uniwersalne. Nie mam póki co żadnych doświadczeń z takimi nartami, więc nic nie będę pisał oprócz tego, że mnie osobiście póki co odstrasza promień i prędkości osiągane na krawędzi " - tutaj kłania się technika jazdy na nartach, panowanie nad prędkością. Tej zimy byłem parę razy w Tyliczu - Ski (ulubiona górka mojej Żony) - jak ktoś był, to wie że szału nie ma szczególnie prawa część stacji, ale wg. mnie to idealna górka do nauki jazdy, poznałem tam gościa z Wrocka (a z 2 godziny jeździliśmy razem), wiek ok 40 lat - były zawodnik, w tej chwili startuje w amatorskich zawodach ale rangi europejskiej, to co gość wymiatał na masterach (i to nie był śmig - tylko jazda tzw. na krawędzi) - kąty jakie uzyskiwał - to nie do wiary. Tak potrafił na nich zacieśniać skręty przy naprawdę niedużej prędkości że mnie wpędził nieomal w kompleksy. Więc wniosek z tego płynie prosty, trzeba ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć - najlepiej pod okiem fachowca. Niestety pewnych rzeczy nie jesteśmy w stanie sami skorygować będąc samoukami, bez przeszłości zawodniczej. Wg mnie warto więcej wydać w swój rozwój i pozom narciarski niż w sprzęt. Wraz ze wzrostem umiejętności narciarskich przekonasz się Wolcjuszu, że te SL to nie są narty na pierwsze 2h, ale tak naprawdę, to cały dzień można na nich jeździć mimo słabych warunków. pzdr.1 punkt
-
Czyli ktoś ma założyć forum, żeby o nim zapomnieć? Takich zapomnianych miejsc w necie jest mnóstwo.1 punkt
-
1 punkt
-
Tego śniegu nie jest tak dużo jak w 2017 wtedy to dopiero napadało w Tatrach był IV stopień lawinowy https://24tp.pl/n/804941 punkt
-
Skoro jak widać nie chce im się ruszyć czterech liter i dokończyć stawianie forum, to moźe oddaliby domenę "skiforum" komuś innemu i niech stawia skiforum od nowa?1 punkt
-
Trzy w miarę typowe przypadki problemów jakie mnie i znajomych spotkały poza trasami: Albo Zillertal, albo Ischgl. Wpadłem podczas zjazdu przy pięknej słonecznej pogodzie na ledwo wystające ogrodzenie z drutem kolczastym, na szczęście udało się prawie całkowicie wyhamować. W Russbach lub Gossau przy zjeździe przez las wpadłem na rozciągniętą linę stalową między drzewami. W ogóle jej nie zauważyłem. Byłem w dużym szoku kiedy lina mnie zatrzymała, szczęścia też dużo, bo o linę zaczepiłem butami, a wywracając się ze sporą prędkością nie uderzyłem w żadne drzewo. Bardzo dobra zawodniczka uprawiająca biegi górskie i skitourowe (medalistka wielu zawodów międzynarodowych) w Szwajcarii wpadła w szczelinę lodową i spędziła w niej 9 godzin. Na szczęście pomoc nadeszła na czas. Jednak o uratowanie palców dłoni i stóp walczyła prawie rok. Po niecałych dwóch latach przerwy wróciła i do startów i w góry...1 punkt
-
Fajnie, że dyskusja się rozwija. Na to liczyłem, bo różne spojrzenia na temat na pewno pomagają dokonać bardziej przemyślanych wyborów, jak już przyjdzie do zakupów. Odnośnie nart freestyle w kontekście tego, co napisał Adam - moja wiedza jest bardzo ograniczona, ale wiem już, że istnieją modele bardziej i mniej specjalizowane. Te typowo pod park i akrobacje faktycznie mają symetrycznie montowane wiązania, ale są też mniej specjalizowane modele bardziej nadające się do jazdy na stoku i różnych butter tricków, trzeba zwracać uwagę czy model jest symmetric czy directional (i samo to, że narty poiadają twin-tip o tym nie świadczy). Odnośnie wiązań, to mam tutaj jeszcze jedną wątpliwość (dotyczy zarówno nart freestyle, jak i freeride'ówek, bo wiem że są mocowane bezpośrednio do nart pod rozstaw skorupy buta. Co w przypadku kupna z drugiej ręki? Wiercimy nowe otwory pod inny rozstaw, a stare czymś wypełniamy? To jest bepieczne, nie osłabia narty? Jeśli chodzi o szerokość w ogóle, to wiadomo, są za i przeciw. Tutaj mówimy o nartach wyspecjalizowanych na bardzo konkretne warunki, w których ta szerokość zdecydowanie raczej pomaga, niż przeszkadza. Wady i błędy, które mogą wynikać z jazdy na szerszych nartach, to przede wszystkim problem płaskiej narty wewnętrznej - miałem tak u siebie na początku i faktycznie szerokość się do tego przyczynia, ale to się da wyeliminować i raczej jest to problemem na twardym stoku. Natomiast na stoku roztopionym i rozkopanym mnie osobiście szerokość zdecydowanie pomaga i dodaje fun factor. Żeby było śmieszniej, to takie prawdziwe zawodnicze narty specjalizowane do jazdy po muldach są bardzo wąskie. Sam mam zagwozdkę dlaczego tak jest i czy te muldy po których oni jeżdżą są takie same jak te, z którymi spotykamy się na polskich stokach. Te u nas raczej zawsze idą w parze z plusowymi temperaturami i większą stromizną stoku. Te na filmach często wyglądają na bardziej uporządkowane, większe i niekoniecznie z miękkiego śniegu. Master. Temat mastera pojawia się na forum regularnie i są to często polecane narty, również w zastosowaniu jako narty uniwersalne. Nie mam póki co żadnych doświadczeń z takimi nartami, więc nic nie będę pisał oprócz tego, że mnie osobiście póki co odstrasza promień i prędkości osiągane na krawędzi (przypominam że miałaby to być opcja 3, czyli wąskie sportowe narty do jazdy skrętem ciętym). Wydaje mi się, że lepiej wziąć coś z mniejszym promieniem i doskonalić krawędź jak będą warunki, niż zamiatać na każdym bardziej stromym czerwonym stoku w obawie przed prędkością i utratą kontroli. Póki co prędkości osiągane na krawędzi na Rally w zupełności mi wystarczają 😉 Ale jak będzie kiedyś okazja, to pewnie spróbuję jazdy na takich nartach - każde doświadczenie jest rozwijające.1 punkt
-
To teraz ja. Jak pracowałem w Wuhan [tym właśnie covidowym Wuhan] na kontrakcie, zanabyłem w ichnim sklepie typu market rower górski Giant. Za równowartość 600zł. Rama alu, przednie widelce z amortyzacją, koła 26", hamulce V-brake. Zacząłem robić trasy po mieście, na początek z chińską mapą w komórce w ręce, żeby się nie zgubić -> Wuhan ma około 80km szerokości i dobre 40km "wysokości" na mapie. Potem jak już poznałem topografię miasta jeździłem na pamięć. Po nabraniu wprawy zacząłem się katować na rowerze, co nie było łatwe, z racji temperatur do 40st i wilgotności powietrza 90% w ciągu dnia. Trasy w takich warunach robiłem do 100km za jednym posiedzeniem, z reguły w tygodniu dawałem 26km z samego rana, w weekendy 40,60 lub 100km. Sports Tracker pokazuje teraz 1400km zrobione w ciągu 5 miesięcy. Wrzucam poniżej screena ze Sports Tracker, z mojej porannej trasy dookoła jednego z jezior:1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Wyluzuj, bubol to bardzo pozytywna osoba ze skiforum. No chyba że to wyrafinowany żart, to kupuję i doceniam P.S. Obstawiam to drugie1 punkt
-
Wróciłem przedwczoraj więc info na świeżo. Ośrodek na przyzwoitym poziomie w skali 1...10 daję mocne 7. W Polsce możemy pomarzyć o takim ośrodku, jeśli ktoś szuka czegoś innego od Ischgl to polecam ,karnet 5 dni 120 euro. Los był dla nas bardzo łaskawy w 5 dni spadło około metra śniegu, codziennie świeża dostawa puchu . Miałem szerokie dechy i byłem w narciarskim raju w Serbii 👍👍1 punkt







