Byłam dziś na Rohaczach, jutro działają, ma to być ostatni dzień sezonu, choć śniegu kupa i warunki bardzo dobre. Ceny są lekko obniżone, ale tylko lekko - nie jest to 1 Euro. 3 godziny kosztowały 22 Euro. Jeśli jechać, to najlepiej całkiem rano, potem robi się oczywiście mokra (ale nie przesadnie) kasza.
PS. Byłam potwornie zmęczona i w kiepskiej formie, ale zawsze kiedy widzę ośnieżone Tatry, doznaję ekstazy