Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. MarioJ

    MarioJ

    Użytkownik forum


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      3 571


  2. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      5 316


  3. ski89

    ski89

    Użytkownik forum


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      392


  4. sstar

    sstar

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      5 412


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 11.04.2023 w Odpowiedzi

  1. Dzień dobry z rana. Koniec sezonu Soszów My trosze poobijalismy się na tyczkach coby dzień jednak był z namiastką z nartami
    9 punktów
  2. To będzie pierwszy sezon od 7 lat, kiedy nie kupuje. W tym roku miałem nawet z Fast Passem. Zacząłem jeździć w Alpy i jazda tutaj przestała przynosić mi frajdę.
    7 punktów
  3. Następnym ciekawym szczytem była BLANEBBA. Zjazd z nachyleniem do 45st, z zagrożeniem skał na linii spadku. I piękne widoki na symbole regionu Romsdal: Trollveggen, Romsdalshornet, rzeka Rauma. Na stromy zjazd zdecydował się ze mną Rafał, pozostali zjechali linią podejścia. Był to mój jeden z trudniejszych zjazdów, ze względu na dużą długość przy znacznym nachyleniu oraz zagrożenie wjechania lub wpadnięcia na skały w linii spadku. Ale wszystko poszło zgodnie z planem i zjechaliśmy wg linii upatrzonej od dołu. Trollveggen to jest najsłynniejsza ściana wspinaczkowa w Europie, ma 1100m przewyższenia, wysokość 1788m npm. Z pewnością niektórzy słyszeli o pierwszym przejściu zimą drogi French Route przez Kurtykę: The wall saw its first winter ascent in March 1974, when Wojciech Kurtyka from Poland spent 13 days repeating the 1967 French Route. A w 2018 pierwszy zjazd przez Kiliana: In February 2018, Spanish ski mountaineer Kilian Jornet was the first to ski down the Troll Wall. He had previously climbed the route. Jest video na youtube. Szczyt BLANEBBA i zjazd Pierwszy plan BLÅNEBBA, drugi plan to Store Venjetind Trollveggen - Troll Wall Rauma wpływa do fjordu Isfjorden. Miasteczko Åndalsnes Szczyt Romsdalshornet po prawej
    5 punktów
  4. W temacie komunikacji jest pociąg dojeżdżający do Åndalsnes. Linia nazywa się jakżeby inaczej: Rauma Line. W wikipedii jest kilka słów: https://en.wikipedia.org/wiki/Rauma_Line. Zrozumiałem że pociągi jeżdżą tylko turystycznie na odcinku Åndalsnes - Bjorli. Do Oslo nie da się dojechać pociągiem. Najbliższe lotnisko to Molde (brak lotów z Polski), oraz Alesund (loty z Gdańska). Obok stacji kolejowej jest od razu wyciąg wagonowy na górkę Nesaksla 715m npm. Cel kolejki to chyba widoki dla turystów przypływających statkami-hotelami. Dolna stacja po prawej na foto. Jest fajny taras widokowy, foto z internetu. Górna stacja:
    2 punkty
  5. Tytułem widoczków, w ostatniej relacji mignął szczyt Store Venjetind. Tutaj ten sam przy zachodzie słońca, widoczny z pensjonatu. Ciekawostka z parku narodowego w Norwegii. Poniżej foto zasad korzystania. Generalnie co można, mało jest zakazów, więcej MOŻNA. I oczywiście możne wszędzie chodzić i nartować.
    2 punkty
  6. Zimy marniejsze a jaracie się górkami o długości 800m na wysokości 500m n.p.m. Potencjał jest do robienia w miarę poważnego ośrodka na Pilsku, Skrzycznym czy Kasprowym, więc na tym się skupmy, a na takie małe gówna powinien być całkowity zakaz budowy. Tylko szkoda kolejnej małej górki.
    2 punkty
  7. Pieknie, a natomiast https://www.goryonline.com/trollveggen--polska-sciana---cz--1,2004534,i.html no i rzeczony zjazd
    2 punkty
  8. Kolejny odcinek to szczyt SMØRBOTFJELLET (1188m npm) z klasycznym freeridem. Kocioł składa się z dwóch szczytów: prawy o nazwie SMØRBOTFJELLET i lewy o nazwie Kvasstinden (patrząc od dołu). Oba o bardzo podobnej wysokości, prawy wyższy. Prawy szczyt, łagodniejszy, był dość rozjechany. Ale szczyt lewy miał tylko jeden ślad i to na łagodniejszym nachyleniu. Całe bardziej strome zbocze było dla nas. Oczywiście je zaoraliśmy, było pięknie. Dwa zjazdy z lewego szczytu i jeden zjazd z prawego (patrząc z dołu). No cóż, drugi dzień po opadzie, stok południowy, świeci słońce, a było dobrze, nawet bardzo dobrze. Dlatego, że trzymał duży mróz który nie pozwalał słońcu roztopić śniegu. Nadal był dobry puch. Dobra jazda na verticalu 500m. Taki lekki kocioł z dwoma szczytami (jeden pośrodku, drugi z prawej zasłonięty) To jest prawy szczyt. To jest lewy szczyt. Wyłącznie nasze ślady z lewej strony kotła. Widoki na sąsiednie góry: Góra po drugiej stronie fjordu, pod tą górą jest droga w tunelu, chyba 5-6km. Dojazd z Alesund. Na szczycie: Na dole przy parkingu był orczyk z dwoma trasami, nachylenie dobra czerwona. Otwarte tylko w weekendy. Adres ośrodka to https://raumaskisenter.com/
    2 punkty
  9. Magic jeszcze po 429
    1 punkt
  10. Podali już oficjalnie. 529 euro dla wszystkich przy zakupie do końca maja.
    1 punkt
  11. @grimson - na taki rodzinny rekonensans w Alpach poleciłabym Wam dwa ośrodki do rozważenia z dobrym i w miarę szybkim dojazdem z Wlkp., co ważne, gdy jedzie się na mniej niż tydzień. Wbrew pozorom mam wrażenie, że po północnej stronie Alp wcale nie jest tak łatwo znaleźć ciekawy ośrodek z dużą ilością niebieskich tras, które nie byłyby nudnymi i wąskimi dojazdówkami, ale zwróć uwagę na te propozycje: 1) region Lungau - na jednym skipassie masz ośrodki Katschberg-Aineck, Grosseck-Speiereck i Fanningberg. Piękne, długie trasy o różnym stopniu trudności są szczególnie na Ainecku - w tym 6 km "autostrady" A1. Na Grossecku-Speierecku niebieskie zjazdy do dolin to co prawda raczej mało ciekawe leśne drogi, ale tamtejsze czerwone w kotle na górze nie są bardzo trudne. I jeszcze kameralny Fanningberg, gdzie także jest zróżnicowana oferta tras. Mnie się bardzo podobało - co prawda byłam ładnych parę lat temu, ale w tym roku relację zamieszczał bodajże @MarioJ, więc pewnie będzie najbardziej aktualnie poinformowany. 2) Hochkönig-Mariaalm w ramach Ski Amade. Również wszechstronny ośrodek - szerokie trasy, kompaktowy, dobra infrastruktura i bardzo, bardzo ładnie. A jeśli 120 km tras w tym regionie okaże się mało, to na tym samym skipassie można wyskoczyć np. w pobliską dolinę Gastein z trudniejszymi, bardziej sportowymi stokami. Fajne i klimatyczne knajpki dla małżonki znajdziecie praktycznie wszędzie. Na Waszym miejscu rozważyłabym jednak wyjazd na pełny tydzień i np. kupno skipassów 5/7 z opcją wolnego dnia w trakcie na zwiedzanie czy odpoczynek. W lutym - w szczycie sezonu - właściciele kwater mniej chętnie wynajmują na krótsze okresy, więc wybór miejscówek od soboty do soboty jest zdecydowanie większy, a różnica w kosztach może okazać się nieznacząca. Dla nas osobiście jest również lepszym wyborem podróż samochodem na dzień (nawet biorąc poprawkę na sobotnie korki), gdy człowiek jest wyspany, niż jazda w nocy - zwłaszcza w warunkach zimowych.
    1 punkt
  12. Dzięki, super zakończenie sezonu (przynajmniej tego PL). Jakby była dobra pogoda, to może jeszcze uderzę w któryś kwietniowy weekend na Chopok.
    1 punkt
  13. Mario Ale na free to mało kto widzi, na tykach to zazwyczaj nie jesteś ewenementem, jak coś to można chwilę poleżeć i wstać z trudem i podnieść rękę że ok, zazwyczaj jest aplauz, w ostateczności to można trupa udawać, wówczas nikt się śmiał nie będzie - raczej będą Ci współczuć. W normalnym ruchu turystycznym jest zazwyczaj beka i docinki typu, "pa, qwa, to ten rajder, ale jeb..ł, dobrze mu tak". pozdrawiam
    1 punkt
  14. W necie znalazłem coś takiego. Chyba developer trochę na wyrost to reklamuje. Ale jakby powstało to by było coś. https://www.seidorfmountainresort.pl/?utm_source=facebook&utm_medium=cpc&utm_campaign=konwersje-nieruchomosci&fbclid=IwAR2FkaSyEo7Jf6KK2cYir2iWlWKFtRhXNhYjui24HPvg-4z79iHGXZUXX_I
    1 punkt
  15. Lany poniedziałek,Słotwiny Arena.Ludzi niewielu,warunki zadziwiająco dobre.Po nocnym deszczu zrobiło się coś w rodzaju mokrego betonu-szybko,równo,twardo,żadnej o dziwo ciapy.Lekkie problemy z widocznością,ale lekkie.Często bywało gorzej,kiedyś mgła była tutaj taka,że kolega zjadł rękawiczkę narciarską zamiast kanapki i dopiero przy sprzączce się zorientował...
    1 punkt
  16. Wielka Sobota, Jaworzyna Krynicka Zamiast na święcenie baranka baranek wybrał się na narty. Pustka totalna, trasy nieratrakowane,zamknięte, ale nie na klódkę. Około 20 skiturowców chodzi, około 20 kuracjuszy wyjechało kolejką, i nas 2 narciarzy alpejskich. Areał śniegu zbliżony do areału trawy z kamieniami, ale są na to specjalne narty. Jak się kupi sezonówkę, nie ma złych warunków. A w lany poniedziałek pewnie dla odmiany poranny sztruks na Slotwinach...
    1 punkt
  17. Prawie dobrze. Próba generalna wykazała, że solo mogę zabrać 2 pary, z pokrowcem na kółkach nawet 4...
    1 punkt
  18. Ciekawostka w międzyczasie. Dzień przed nami tą samą trasą podchodził Kilian Jornet wraz z koleżanką Emelie Forsberg. Szliśmy po ich śladach, co za zaszczyt 🙂 Wyciągnąłem te informacje z ich FB i Instagram. Zjechali na drugą stronę góry, trudne przejście przez grań i mocno stromy zjazd. Oboje mieszkają w tym rejonie. O Kilianie jeszcze będzie ...
    1 punkt
  19. Kasprowy w sobotę było okno pogodowe. Zjazd Goryczkową do mostku na nartostradzie (800m od Kuźnic) , zjazd Gąsienicową przez Królowa Polana do Nosalowej przełęczy. Planując wyjazd na Kasprowy warto wiedzieć że zamknięty został dojazd do Kuźnic. Przystanek dla busów i taksówek przeniesiony jest na skrzyżowanie ul. Przewodników Tatrzańskich i ul. Karłowicza. Odcinek 1300 m od ul.Karłowicza do stacji dolnej kolei na Kasprowy tylko pieszo ok 0,5 godz, bez możliwości dojazdu busem taxi. Niżej pojawiły się krokusy
    1 punkt
  20. Ja w zeszłym nietypowo, listopad i kwiecień:-) ps fajna ta relacja
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...