Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 10 Październik 2026
-
Rok
10 Październik 2025 - 10 Październik 2026
-
Miesiąc
10 Wrzesień 2026 - 10 Październik 2026
-
Tydzień
3 Październik 2026 - 10 Październik 2026
-
Dzisiaj
10 Październik 2026
-
Wprowadź datę
15.08.2023 - 15.08.2023
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 15.08.2023 uwzględniając wszystkie działy
-
Wróćmy do tematu wątku... Ostatnio na Hintertuxie pogoda nienarciarska. Po fajnej końcówce lipca i początku sierpnia kiedy nawet trochę dopadało śniegu, obecnie panują wysokie temperatury i sporo burz. Śnieg ponownie znika. Najbliższe 2 tygodnie zapowiadają się na jeszcze cieplejsze. Nie znaczy to, że nic się tu nie dzieje. Ciepła pogoda sprzyja wielu pracom. Cały czas kontynuowane są roboty przy nowym naśnieżaniu pomiędzy Sommerbergiem a Ferną. Przybyło 7 nowych ratraków "stare" (2, 3 letnie) już zabrane. Ograniczono ilość dostępnych tras do paru kilometrów, ale nie bez przyczyny. Główne prace są prowadzone przy orczykach Kaserer (w zasadzie już ukończone) i Olperer. Naprawiane i wymieniane są podpory. Z uwagi na cieńszą warstwę lodu mocowane teraz w większości do skały a nie lodu (nie będzie konieczności do przestawiania dwukrotnego w sezonie). Myślałem, że nowa gondola z Sommerbergu będzie wymieniana na starych słupach i fundamentach, okazuje się, że nie tylko będą nowe dworce ale cała będzie zbudowana od nowa. Patrząc od dołu zostanie wybudowana po prawej stronie starej. Oczywiście gondole będą dużo większe i odporne na wiatry do około 80-90 km/h. Prace projektowe ruszają a budowa przewidziana na 2 sezony. Tereny między Sommerbergiem a Fernerhaus teraz opanowane przez alpejskie krowy, jest ich mnóstwo. Niektóre są bardzo ciekawskie i odwiedzają stacje (jedna weszła nawet do restauracji) Nieosobliwy widok tutaj Luis zachęca do odwiedzin rodziny z dziećmi na tematyczne ścieżki letnie... Pozdrawiam.8 punktów
-
Ulubione miejsce Oppenheima https://muzeumtatrzanskie.pl/tajemnicze-tatry-czesc-34-szpiglasowy-wierch-i-przelecz-gdzies-pomiedzy-piecistawami-a-morskim-okiem/ nie Oppenheimera, choć to ten ostatnio w kinie.1 punkt
-
1 punkt
-
Pojeździłem po różnych dziwnych ścieżkach i opracowałem coś takiego: ----------------- Natura Twierdzy Nysa. Jednego nie rozumiem - dlaczego nikt dotąd nie wyznaczył pętli rowerowej po tym obiekcie??? W niczym, jako całość, nie ustępuje on Twierdzy Kłodzkiej czy Srebrnogórskiej ale tylko na rowerze można ją zobaczyć w jeden dzień. I to jak zobaczyć?! Runda jest po prostu kosmiczna (!!!). Ideą opracowanej linii było jak najwięcej natury, jak najwięcej zaskoczeń oraz zobaczenia tylko tego co jest naprawdę warte. Mamy więc jazdę po wypieszczonych asfaltach w wypielęgnowanych kanionach umocnień, by skręcić na kameralną ścieżkę na ich top i poczuć się jak w górach. A za moment, dalej przeciąć swoją linię podziemną bramą, kilkanaście metrów... niżej. W Forcie II możemy zadzwonić do zarządcy i otworzą nam bramę zdalnie (i przyjmą zapłatę blikiem - 10 zł). Byliśmy tam sami, zwiedzając m.in podziemia i chodniki minerskie. Znakomity obszerny obiekt, na godzinę biegusiem. Później, dla resetu, zaplanowaliśmy kilkaset metrów wertepów i kolejny epicki moment gdy z leśnej drogi, o charakterze mtb, wjeżdżamy w hajlajf fortu Prusy - tam niepełna rundka i wieża widokowa. Teraz zaczyna się część przygodowa. Bo jeśli uda się Wam odnaleźć niewielką "dziurę" w ścianie zieleni to znajdziecie się w trzydziestometrowym podziemnym przejściu, o szerokości dobrej kiery mtb, i możecie zaliczyć przy latarce, jazdę w wyjątkowych okolicznościach. Kończycie w cudownym kanionie pokrytym bluszczem. Coś nieprawdopodobnego. Po drugiej stronie ulicy zaczniemy zaś część enduro. To są Obwałowania Jerozolimskie, nasza pętla jest takim typowym mtb, ale co i rusz przecinają ją linie dla rasowych jeźdźców enduro lub dh. Zadzierając głowę w prawo widać widać dróżki które są wyżej, jak dalej, i to samo w lewo, tylko tam jest klif. Ukoronowaniem będzie objazd Reduty Króliczej gdzie jedziemy metr, dwa od kanionu obwałowań. Teraz punkt widokowy, stromy wjazd na Wysoką Baterię (nieobowiązkowe). A później już część tonująca - piękne dróżki nad rzeką, wzdłuż jeziora i dwa (opcjonalnie), komercyjnie zagospodarowane, forty gdzie chętnie nas ugoszczą. Czerwona linia (z niej są foty) to 15 km. Opcja przerywana to plus 7 km. Razem spokojnie na dzień. A tutaj topo z Obwałowań Jerozolimskich - jest tam mnóstwo ścieżek, w tym niezwykle wymagające. ------------------------------- W sumie to tym razem byłbym zainteresowany jakimś feedbackiem. Czy zakładając, że nie mieszkacie na Madagaskarze, bylibyście skłonni specjalnie zaliczyć taką trasę? A co gdybym zaproponował na miejscu jeszcze następne ze 3 bardzo ciekawe pętle?1 punkt
-
Moje nie mają czasu niestety na wygrzewanie😉. Część stoi w pobliżu stoku w gotowości bojowej, a reszta w oczekiwaniu na ewentualną podmianę w zależności od spodziewanej (lub nie) pogody. Do tej pory jeździłem na nartach w każdym miesiącu roku, jednak nigdy w kolejnych od stycznia do grudnia. W tym roku pierwsze 8 miesięcy zaliczone, to może ostanie cztery dam jeszcze radę. Choć latem jest tyle możliwości aktywnego spędzania czasu w górach, że narty są tylko jednym z wyborów i nie jest to wcale takie proste. Pozdrawiam.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Jakaś sensowna via ferrata z kilkoma wariantami w ciekawym miejscu byłaby na pewno lepsza niż kolejna wieża widokowa w miejscu gdzie jej nie potrzeba.1 punkt
-
Taka Via Ferrata to krok pośredni pomiędzy treckingiem a wspinaczka. Nie bez powodu są bardzo popularne w Alpach, Hiszpanii, Czechach czy Słowacji.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt







