Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 11 Październik 2026
-
Rok
11 Październik 2025 - 11 Październik 2026
-
Miesiąc
11 Wrzesień 2026 - 11 Październik 2026
-
Tydzień
4 Październik 2026 - 11 Październik 2026
-
Dzisiaj
11 Październik 2026
-
Wprowadź datę
24.08.2023 - 24.08.2023
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 24.08.2023 uwzględniając wszystkie działy
-
Napisałem ze swojego punktu widzenia, jest on z wielu powodów specyficzny. Przede wszystkim Francja to konieczność wyjazdu tygodniowego a w Austrii formuła 4 dniowa jest możliwa. Czyli biorąc cztery dniu urlopu mam 8 dni jazdy na nartach (dwa wyjazdy). W Francji potrzebuję jeszcze jednego, piątego, wolnego dnia a pojeżdżę tylko 6 dni. Czas w aucie wtedy będzie pewnie porównywalny. Dalej, w Austrii ośrodki są nowoczesne i doinwestowane co przekłada się na przepustowość. To chyba najważniejsze czynniki. Teraz jakość ośrodków - rzeczywiście te co wymieniłem jako top są niesamowite. I uważam, że są najlepsze w Europie. Ale reszta (poza pierwszą trójką) w niczym nie jest lepsza od czołówki Austrii, a nawet gorsza. Jeśli jakość narciarska liczy się najbardziej to byłoby jasne wskazanie. Są też zupełnie inne uwarunkowania, w takiej Austrii raczej nie mieszkasz na stoku, we Francji tak, ale za to w szuflandii. Jeślibyś chciał mieć tam komfort jak w Austrii to należałoby zapłacić za wolne miejsca co ekonomię zbliża. W Austrii codzienny dojazd ma też tę właściwość, że codziennie można wybrać różne ośrodki (kupując systemy skipasów). Za to w Francji mieszkałem kiedyś na trasie gdzie przerzucałem narty przez balkon po skończonej jeździe. Austria, dla zaciekłych hurtowników, ma wielki bonus w postaci karnetów sezonowych w bardzo niskiej cenie. Nie wiem jak jest teraz, ale kiedyś "dzień wolności karnetowej" to był tak 17-ty. Potrafiliśmy zaś wyjeździć 50-60. Przy zużyciu urlopowym 25-27 dni (bo wykorzystywało się też dni wolne, tak aby potrzebny był tylko dzień urlopu). W takiej Francji pojechałbym więc tylko 5x i miał 30 dni jazdy. Różnica kolosalna. Cena za dzień jazdy podobna. Dla mnie też wielkim plusem było, że na karnecie sezonowym w Austrii jest nieprawdopodobny wybór ilości ośrodków. Można bardzo elastycznie reagować na sytuację. Na przykład przy korkach na autostradach zatrzymać się przy najbliższym i odzyskać czas. Bardzo też było to dobre przy opadach gdzie wybieraliśmy ON po sprawdzeniu co jest czynne. U mnie kolejność była taka, że wpierw przejeździłem Francję (i to zarówno te topowe jak i parę mniejszych) a dopiero później Austrię. Zaliczyłem też trochę Włoch (oba systemy: Dolomiti Super Card i Super Ski Rama oraz trochę innych i kilka ośrodków w Szwajcarii. Nawiasem mówiąc właśnie szwajcarskie Saas Fee jest dla mnie najlepszym ośrodkiem w jakim byłem - ale to ze względu na gigantyczny potencjał freeridowo-skiturowy.5 punktów
-
Bardzo dziękuję wszystkim za empatyczne i konkretne posty. Dodatkowo jeszcze Szabira na fejsie złapałem i mam dzięki Wam jak sądzę jasny obraz. Pozostało tylko pokalkulować i + z - policzyć.4 punkty
-
Ostatnia część relacji z tej części podróży. Tym razem było rowerowo, dookoła zalewu. Oczywiście można jechać ścieżkami, nie widząc zbiornika, można poszukać własnej linii. Brzegi miejscami mocno wygrodzone i trafiają się niespodzianki. Sporo korzeni (ja to lubię). Czasem tak. Czasem trafiają się zastoiska wodne. W innych miejscach sporo piachu. Bywa widokowo. Po zalewie pływają kaczki. Czasem też inne jednostki pływające się trafiają. Czasem betonowo. W niektórych miejscach zalew kwitnie w najlepsze. Moje dzieci podążają moim śladem. Rower pozuje do zdjęć. Tu na tle Pilicy. I jeszcze jedno widokowe.3 punkty
-
Również do tego ON trafiłem na starcie mojej przygody aczkolwiek baza była w Tignes. @gabrik jadąc do FR z PL wybrałbym Tignes & Vd’I lub 3 doliny za daleko na eksperymenty zapoznawcze, szczególnie w okresie którym chcesz jechać bankowo znajdziecie dobra ofertę mieszkaniową. Pamiętaj jedynie o parkingu wewnętrznym,chyba że lubisz łopatować godzinkę lub dwie 🤷♂️to już twój wybór . Ja raz postawiłem pod chmurką i nigdy więcej,zgrzalem się okropnie .3 punkty
-
Możesz wybrać Zillertal. Skipass jest tu tańszy, a jeżdżenia sporo i kwatery będą dostępne cenowo.2 punkty
-
2 punkty
-
no i dobrze że kombinujesz szukając czegoś nowego zobacz na tej stronie można łatwo porównać sobie ośrodki i ceny Altaviva - Tignes (ski-france.com) ja osobiście na pierwszy w życiu wyjazd do Francji wybrałem Val dIsere i zostałe fanem francuskich ośrodków2 punkty
-
Mieszkam w Bielsku i ode mnie do np. Val Thorens jest 1600 km. Do Val Gardeny 950 km. To spora różnica. W obie strony daje 1300 km dodatkowych - oczywiście, jeżeli ktoś mieszka blisko zachodniej granicy, będzie ona mniejsza. Do tego dochodzi dodatkowo: paliwo, opłaty za autostrady, czas i zmęczenie.2 punkty
-
Les Sybelles to trzecia liga. Top to Espace Killy, Paradiski i 3V też Aquille du Midi Niżej Les2Alpe, Portes Du Soleil, może Alpe d'Huez W lidze freeridowej oprócz wspomnianego Aiguille du midi, Chamonix- Grand Montets no i oczywiście La Meije (La Grave) Moim zdaniem do Francji warto się wybrać wyłącznie do tych najlepszych ośrodków (i nie dziwić się, ze w części z nich jest skansen wyciągowy). Reszta nie jest warta tej koszmarnej odległości bo w Austrii stacje są lepsze i bez porównania bardziej przepustowe.2 punkty
-
Mogą sobie na wiele pozwolić. W Tyrolu krowy mają się bardzo dobrze, traktowane są prawie jak w Indiach. Już we wrześniu będą miały święto. 23 września w Zillertal festyn z krowami w roli głównej, te najbardziej mleczne ozdobione w piękne korony defilować będą. Do tego tyrolskie zespoły na żywo i oczywiście wiele lokalnych przysmaków do konsumpcji. Królowe piękności wyglądają tak... A wcześniej 09 września festyn z owieczkami w roli głównej Jak ktoś będzie w tym czasie w okolicy to polecam.2 punkty
-
Dziś w relacji Smardzewice - na poniższym zdjęciu zaznaczone nawet na kuli ziemskiej. Tama. Widok na nową część nabrzeża - plaża ma być otwarta uroczyście we wrześniu (jak znalazł). Tu lepiej widać co tam zostało zbudowane. Park w centrum miasta. Sanktuarium Św. Anny, miejsca objawień wam oszczędzę. c.d.n.2 punkty
-
1 punkt
-
Pełna zgoda, szczególnie ze pisze to osoba z długoletnim stażem,aczkolwiek ja zacząłem narciarstwo niedawno. Mieszkam w BE i do Swiss mam 7/8h do AT 8/10h a do FR 9/11h.Mamy 2023 rok i ostatnia zima pokazała ze kolorowo ze śniegiem nie było . W grudniu w AT armaty pracowały 24h w nocy łapał lekki mrozik i pod było lodowisko, w marcu w Swiss jeszcze gorzej bo ON w połowie zamykany-otwierany i ciągła niewiadoma dnia kolejnego,styczeń w FR naturalnego pod dostatkiem choć tez osoby pisały ze jest go znacznie mniej . Jako,że wychowałem się w czasach wielkiej płyty w 50 m2 ,nie mam problemu dziś tydzień mieszkać na 30m2 nazywając je szufladami(choć i one są remontowane i standard jest znacznie lepszy niż lata temu ).Teraz jak porównasz cenowo top wysokie ON wyjdzie że wynajem apartamentów jest najtańszy w FR. Oczywiście z PL jest tam najdalej i będzie robiło to różnice. Póki co jestem na etapie przygody i pewnie z czasem zrobię się wygodny. Moje kryterium to naturalny śnieg bo może za 10 lat już go nie bedzie i nie będę miał porównania .9 hal mam w promieniu 150km . pozdrawiam1 punkt
-
Taa, nawet koce potrafią dać aby się otulić (w Tignes). Jedziesz takim gruchotem przez 15 min w -20, przy wietrze i schodząc dosłownie słyszysz chrzęst kości. Wolę jednak 8 min i bublinkę. Tego skansenu w Austrii jest naprawdę mało - Ischgl, SFL, Ski Circus, Arena, Kitz - powycinali tam w pień wszystkie starsze wyciągi, wiele mniejszych ośrodków też jest doinwestowanych.1 punkt
-
Zupełnie szczerze - nie rozumiem do końca problemu odległości. Do włoskich ośrodków mam średnio 1200-1400 (I bardzo je lubię), więc te 400 km więcej nie jest czymś decydującym dla mnie, choć owszem, to z 20 godzin podróży. Nie uparłem się na Francję, ale jakoś tak grupą trochę nas kusi coś nowego. Jeśli po wywiadzie okaże się, że takie Le Sybelles czy Les Orres, to lipa, a La Plagne np bardzo drogie, to poszukam Włoch lub Austrii. Dlatego już bardzo dziękuję za Wasze opinie, bo są bardzo pomocne.1 punkt
-
znajdź mi proszę gdzieś w Austrii 6 osobowy apartament z basenem za 400 euro na tydzień ale tak położony że będę narty zapinał przy wejściu1 punkt
-
Nie samą turystyką sakralną człowiek żyje 😉. Popływane też było. Zalew całkiem fotogeniczny. Moja córka na SUP-ie. No dobra, ja też. Mój syn też. Nawet pompki robił. Czasem coś tam czytamy (tak wiem, niemodne to ostatnio) 😉. c.d.n.1 punkt
-
W sobotę startowałem w najtrudniejszym w Polsce rajdzie na orientację rajdbeskidy.pl Orienteering bike marathon 80 km, 120 km, 200 km. Biegacze 25 km, 50 km, 100 km My na MTB w parze z pasjonatem rajdów na orientację skromnie 65km i 2400vertical bo nie udało się zaliczyć wszystkich punktów, byliśmy w pierwszej 8 Trasa z przerwanym zapisem - uzupełnionym ręcznie niebieskim.Dystans i inne dane z licznika rowerowego. Poszukiwanie punktu w krzaczyskach Rycerzowa Pozostałości po wyrwirączce na Rycerzowa Po stronie Słowackiej trawers Javorina Kycera Mała Racza Wielka Racza Kibice dopisali1 punkt
-
1 punkt
-
Tym razem kilka zdjęć z wody. Zazwyczaj rześkie 17 stopni, woda jakieś 21 stopni i dżdżący deszcz (3 razy to słowo wpisywałem 😉), nas nie zniechęcił. Córka z psem wbiegają ochoczo. Trochę popływali. Pies zadowolony. Brak ludzi, można swobodnie się kąpać. No dobra na tym zdjęciu ma minę, czy już wychodzimy ? Ja się rozgrzewam. Też popływaliśmy. Ja swoje 1500 metrów, Goldek trochę mniej. c.d.n.1 punkt
-
Kolejna porcja zdjęć. Są nawet trasy narciarskie (bardziej jednak na papierze niż w terenie). Czas spędzamy głównie w wodzie, na wodzie i jeżdżąc rowerami. Czasem też podziwiamy deszcz za okien przyczepy. Jezioro Suchar. Jezioro Białe Augustowskie. Białe Augustowskie cd. Nasza miejscówka. Kanał Augustowski. Takie tam pływają. c.d.n.1 punkt







