Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marekbtl

    marekbtl

    Użytkownik forum


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      1 994


  2. sstar

    sstar

    Użytkownik forum


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      5 412


  3. kordiankw

    kordiankw

    Użytkownik forum


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      580


  4. Krzysztof W.

    Krzysztof W.

    Użytkownik forum


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      56


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 24.09.2023 w Odpowiedzi

  1. Lewy chyba siedzi na SO . Może jego nick to Alpejski, bo ten nic nie pisze. Na złość Gromsonowi zrobił i strzelił. pozdrawiam
    4 punkty
  2. Paweł Mam nadzieję, że się spotkamy w tym sezonie. Ja na ten sezon mam plan sporo pojeździć ( o ile warunki pozwolą). Atakuję bramki, a może i tyczki. Zobaczymy. Ja nie podważam żadnych autorytetów, bo to świetni narciarze i fachowcy. Jednakże żadne tutoriale, porady internetowe/analizy czy też rozkminki sprzętowe nie zastąpią praktyki na stoku. W zeszłym sezonie byłem blisko 40 dni na śniegu, a Ty? Chcesz dobrze wykorzystać czas i robić relatywnie szybkie postępy, spędź go na wyjazdach szkoleniowych, wtedy będą najlepsze efekty. Wg. mnie GS do nauki, to słaba narta. Zbyt trudna dla osób na początku ścieżki. Potrzebują zarówno prędkości jak i techniki, aby na nich jeździć. Mogę się na Twoich kolnąć, ale trzeba stoku na którym można pojechać i trochę miejsca. Inaczej to będzie rzeźbienie w kale. W kwestii butów przez ten okres zrobiłeś już chyba wszystko, co mogłeś zrobić. Nigdy nie będą idealne. Mogą być co najwyżej ciut lepsze. Myślisz, że to zmieni wszystko diametralnie? Nie. To tak, jakbyś oczekiwał od bionicznej protezy kończyny (np. nogi), żeby była tak samo sprawna jak Twoja własna. Nigdy taka nie będzie, trzeba się nauczyć w nowej chodzić najlepiej, na ile jest to możliwe. Pogodzić się z myślą, że Usain Bolt to z Ciebie nie będzie, ale możesz być jak Oscar Pistorius, co wcale nie jest taką złą opcją, czego Ci serdecznie życzę. pozdrawiam ps. Siatkarze są w gazie od wielu sezonów, mamy mocną ligę i chyba śmiało można stwierdzić, że jesteśmy światową potęgą (w przeciwieństwie do piłki kopanej), obecnie to chyba ja byłbym w stanie doprowadzić ich do zwycięstwa.
    4 punkty
  3. Portal Lanovky.sk zamiesił informacja o parametrach nowej kolei na Jaworzynie Krynickie o nazwie "Siódemka".
    3 punkty
  4. mieliście wyjątkowego pecha bo w marcu to w Val Thorens panuje zazwyczaj zima - my pojechaliśmy w tym sezonie w kwietniu (Wielkanoc) do Les 2 Alpes i warunki powyżej 2000m były naprawdę rewelacyjne. W Val Thorens byliśmy ostatnio w ostatnim tygodniu kwietnia 2017 i mała - wtedy miała 6lat i 4 miesiące zażyczyła sobie czarną trasę - to Combe de Caron 800 m przewyższenia na 2,5 km długości
    2 punkty
  5. Przerażacie mnie. Mi przydałaby się yoga. Bieganie to pośpiech. Pośpiech upokarza. Rower jest wielce ok jak to mawiają. Trochę pływałem ale za mało. Musi być yoga i przygotowanie metodą rozpoznanie bojem, pewno na CzG, jak naśnieżą będą skitury.
    2 punkty
  6. Tylko, że pytanie Marka dotyczyło chyba tego jak smakują
    2 punkty
  7. Nie da rady - kopaną nigdy sie nie podniecałem wiec nie wiem na jej temat nic i nie śledzę ani karier trenerów ani nawet nie interesuje mnie ile na minute zarabia Robercik, wiem tylko w jakim jest miejscu polska piłka i w tym kontekście nie szukałbym związków z narodowością trenerów... może powinni szamana zatrudnić.
    2 punkty
  8. Ponadto są też dane techniczne nowej kolei na Skrzyczne.
    2 punkty
  9. Takie czarne, gumowe to chyba dobre..trza tylko rozmiar dobrac coby nie ślatywały
    2 punkty
  10. Ty sknerusie jeden, a opony Michelin dobre chociaż - ja jeszcze nie próbowałem pozdro
    2 punkty
  11. Pobawiłem się zdjęciem: <<< Tak wyglądają inwestycje na tę zimę (bo w następnych mają być kolejne realizacje) w "Nowe Skrzyczne": - nowa kolej dla "FISu"; - nowy orczyk na Jaworzynie (polanka do nauki); - poszerzony dojazd z "Ondraszka" do nowej kolei.>>>
    2 punkty
  12. W Alpach trochę popradało. Załączam zdjęcie z Hintertux 😁
    1 punkt
  13. Cze Z Mitkiem się zgadzam w wielu kwestiach, ale sporo też naszych poglądów nie jest zbieżnych. Cytowani instruktorzy przez Pawła to kosmiczni narciarze ….. sprzedający marzenia. Rzeczywistość zazwyczaj jest inna. Jak uczysz swoją wnuczkę jeździć? Ogląda kosmitów na YT? Robisz jej kolokwia z angulacji? Pitolisz godzinę przed jazdą o kątach, kontrrotacjach i takich bzdetach? Ta wiedza na tym etapie jest jej zbędna, być może nigdy nie pozna tych określeń a będzie bardzo dobrą narciarką. Bo się na stoku nauczy jeździć w realu, nie z internetu. pozdrawiam
    1 punkt
  14. Super !!!!, naprawdę świetnie sobie poradziła...fajnie jeździ równolegle, a ześlizg tam gdzie potrzeba... na Carona to nawet nie wjeżdżałam - na 7 dni, miałam aż 2 dni ze słońcem, a tak mgła i mżawka a nawet opad deszczu!
    1 punkt
  15. Największym autorytetem naszych forów jest chyba obecnie PSmoku, a on popyla na jakichs hybrydach w stylu Deacon. https://www.youtube.com/channel/UCXXVwna01aNG51leHWtlsIg ps o nieobecnych nieładnie mówić... krytycznie ale co tam jebac biedę podwójny ser i czwarty set... oby zwycieski
    1 punkt
  16. dobre bo właśnie podważyłeś opinię największego autorytetu polskojęzycznych forów narciarskich masz szczęście że dostał bana na tym forum 😀
    1 punkt
  17. My od 2020 r. jeździmy z Dimbo. Córki bardzo zadowolone, miś Dimbo, gadżety plus rozgrzewka w formie zabawy z muzyką, co jak zauważyłem odróżnia ich od większości szkółek/przedszkoli. Ale może się mylę. Byliśmy z nimi w 2020 r. i 2022 r. Na Kronplatzu (tam są potęgą). A w zeszłym roku w Alpe di Siusi, choć tam dali do pieca z ceną taśmy dla dzieciaków 3-4 letnich. Zamiast 15E/dzień musieliśmy płacić 35 E/dzień. Ale Pani Ola dała z siebie wszystko by po 2 dniach przygotować dzieci na talerzyk. I wszystkie 3-4 latki (w tym moja 3,5 letnia córa) od 3-go dnia z pomocą Pana od wyciągu śmigały na talerzyku...kosmos Ale w Alpe di Siusi ich szkółka w zeszłym roku była mega kameralna, a inne to były molochy, z bardzo różnymi instruktorami, np. z Portaski z którymi nawet mieliśmy spięcia przy kolejkach i gondolach, bo np. ładowali się bez kolejki do gondoli z dzieciakami dając im fatalny przykład. Fatalny. Choć oczywiście byli też tam super instruktorzy i instruktorki, ale wiadom, że w pamięci zostają takie typy. Myślę, że to przez dużą ilość dzieciaków musieli brać czasem dziwnych typów. Bo Pan Krzysztof właściciel wydaje się super, ale gdybym miał z nimi jechać, to chciałbym dowiedzieć się wcześniej z kim będą moje dzieciaki jeździły w grupach. A co do regionu. To ja też nie jestem specjalnym zwolennikiem Marillewy, a byłem tam dwa razy (w 2007-Pelizzano i 2016 - Pinzolo). pierwszy powód to odległość, drugi nie trafiałem z pogodą, a trzeci to właśnie to przeświadczenie. Ale dzięki Val di Sole, Marillewie, zacząłem jeździć w Alpy. Ten region otwierał mój umysł na wyjazdy w Alpy, to były dla mnie biedanarty z czasów młodości za 700 zł (apartament na 5 os. i skipass na free ski w grudniu). Ale kiedyś tam wrócę.
    1 punkt
  18. Heh, podałem nazwy ośrodków takich raczej dla koneserów, niekoniecznie dobre na pierwszy raz Aczkolwiek całkiem przyjemnych. Z tym skansenem to jest tak... mnie np. irytują wolne, niewyprzęgane kanapy. O ile jeszcze parenaście lat temu, było tego sporo, zwłaszcza w ośrodkach drugiego sortu, to jednak co roku gdzieś coś wymieniają i obecnie występowanie takich wynalazków nie jest uciążliwe - w ośrodkach z górnej półki jakieś niedobitki zostały, gdzieś na peryferiach, w drugoligowych też już niewiele i poza głównymi "ciągami" komunikacyjnymi. Inna sprawa, to kanapy z osłonami - to we Francji się nie przyjęło i nawet w takich 3 Dolinach, będzie raptem kilka takich wyciągów. Kid stopy rozumiem jako zabezpieczenia przed wyślizgnięciem się dziecka - od paru lat, na większości wyciągów, nawet tych najstarszych, widuję zamontowane dodatkowe "dzyndzle" mające iść między nogi... zawsze się boję, że sobie trafię tym w udo przy zamykaniu Chyba bym polecał 3 Doliny, albo wspomniane też wyżej La Plagne (Paradiski). Całkiem pusto to tam nie będzie, ale raczej nie odbiega to od np. wspomnianych Dolomitów. Najtaniej (i bardzo sensownie lokalizacyjnie) z 3 Dolin wychodzi Les Menuires. Trzymaj się z daleka od kwater w Orelle i Bride les Bains - to są beznadziejnie położone miejscówki.
    1 punkt
  19. trza jechać, ruszam za godzinę, rano bede
    1 punkt
  20. Ja odniosłem się do kwestii, że „jak nie strzelał, tak nie strzela”. Gdy odpisywałem nie przeglądałem historii wątku. Jak osiągniesz tyle co Lewandowski, to nie będziesz miał ograniczeń budżetowych i dylematów czy jechać na wypasione wakacje w zimie, czy latem. A póki co, to możesz jedynie głupawo szczerzyć zęby .
    1 punkt
  21. Na tyle mamy ciężki tydzień pracy, ze rozumiem brak entuzjazmu żony na bycie pierwsza pod wyciągiem. Po wstrząsie mózgu na nartach już jeździ znacznie ostrożniej i wolniej, kiedyś lubiła czarne i czerwone, dziś na czerwonych jest za ostro. Mam jak widać różne ograniczenia, co nie przeszkodziło mi zrobić 15 dni na białym w ubiegłym sezonie. A wyjazd do Val di Sole i budżet calkowity 10k PLN wynika z ambitnego planu na wyjazd na wakacje letnie.
    1 punkt
  22. o 11.00??? A myślałem, ze. jesteś zaprawiony w bojach. Nawet w ferie można pojeździć w PL, ale trzeba wiedzieć kiedy. Na stok to się rano przyjeżdża, bo do 11.00-11.30 jest względny spokój, bo wówczas przyjeżdżają inne "Grosony" na stok. Wówczas knajpa na spokojnie, czekam aż zaczną się w knajpie tłoczyć. Znowu na stok - gdzie są względne pustki. Bo większość w knajpach. Jak wracają to znowu do knajpy przeczekać nawałnicę. Wszędzie tak jest. Można tak cały dzień spędzić na nartach bez kolejek na wyciągu i w knajpie. A już w sobotę na wymianę turnusu, to cały dzień pustki, nawet w Białce. pozdrawiam
    1 punkt
  23. Cze Bo nie możesz rodziny brać swoją miarą. Mnie się zdarzyło może z 2x kupić krótszy karnet z jakichś tam przyczyn i zawsze to był błąd. Nota bene nie kończyłem wtedy jazdy, kupowałem drugi. Bo bezsensem jest jechać taki kawał drogi, po to aby czuć niedosyt z tak prozaicznej przyczyny jak limit na karnecie. Jak jedziesz z rodziną i robisz im crossfit na stoku, to się nie dziwię że maja dość. Trzeba usiąść, napić się herbaty, zjeść jakieś frytki bez nerwowego spoglądania na zegarek, bo czas się kończy. Za 3 dychy ma sens taka gonitwa? Weź przestań. Za 100 czy 200 złotych jest warta ta spina? Przecież kupisz ich parę i to na cały sezon. Przecież narty to fajna zabawa i forma odpoczynku, wystarczająco dużo chyba macie gonitwy w dniu codziennym, po co to przekładać na wolny czas. Ja tak do tego podchodzę. pozdrawiam
    1 punkt
  24. RL to klasyczna 9 to lis pola-wszyscy grają na niego! Kto nie rozumie tego to nic nie rozumie . Gdzie ta reszta ? Ba,ambitnych ..gdzie?
    1 punkt
  25. Dobre 🤣 To wapno jest jednym z filarów FC Barcelona(wczoraj kolejne dwie w środku). Żeby móc grać w takiej drużynie-faktycznie trzeba być wybitnym wapnem. Pozdro
    1 punkt
  26. Ma piec bramek i trzy asysty najlepszy w kanadyjskiej w technicznej la liga.
    1 punkt
  27. Jesteśmy w czarnej 4 literowej od 40 lat. Wiec jak kolcz nie wyrzuci z kadry wapniaków jak Robercik i nie postawi na młodych, to nic z tego nie będzie.
    1 punkt
  28. Lexi, wiem, że kopana jest delikatnym tematem dla wielu...ale jak już tak idziesz, to przeanalizuj takiego Santosa i Grbića tylko pod kątem obecnego miejsca ich karier. A jak masz czas i zapał, to ilość i jakość trenerów w Pluslidze, a Ekstraklasie oraz system siatkarski i piłkarski w Polsce.
    1 punkt
  29. Cze Dziwne, na zimę to się robi masę, nie na odwrót, bo ciągnie w dół Wiesz że jestem człowiekiem o wysokiej empatii, ale małej cierpliwości. A propos dywagacji szkoleniowo/sprzętowych. Który to już sezon? Przypomnij proszę. Myślałem, że masz to już za sobą i wiesz że to narciarz jeździ a nie .... pozdrawiam
    1 punkt
  30. A ja w ich rodzicach;-)
    1 punkt
  31. trochę czasu już tam spędziłem, pierwszy raz pojechaliśmy z moimi córkami do Val dIsere miały wtedy 4 i 7 lat, wcześniej jeździły na górce pod Nosalem na zasadzie mama puszczała a tata łapał. W Val dIsere jeździliśmy pierwsze 4 dni na darmowych wyciągach w miasteczku a potem już skipass i w górę - we Francji prawie z każdej góry prowadzi przynajmniej 1 łatwa trasa z wnuczką lat 4 na pierwszy raz pojechaliśmy do La Plagne, tam jest całe królestwo niebieskich tras ważny jest też termin - odradzam Boże Narodzenie, Sylwester i ferie francuskie czyli okres pomiędzy ostatnim tygodniem stycznia i pierwszym tygodniem marca
    1 punkt
  32. Wtrącę się, bo też tu i ówdzie byłem Przede wszystkim, to zależy od tego jakiego ośrodka oczekujesz. Jeśli coś topowego (w klimacie Cervinia-Zermatt), to chyba nie ma co kombinować, tylko jechać w 3 Doliny. Pytanie, czy dla juniorów to będzie odpowiednie... to nie byłaby kwestia czy trudne trasy, czy łatwe - masz multum wszystkiego, tylko bardziej... hmm... wykorzystania potencjału, bo jeśli mielibyście zjechać kilka razy na dzień i do domu, to może niekoniecznie największy ośrodek narciarski świata jest do tego potrzebny A jeśli coś nie z topu, tylko bardziej niszowego? A można jak najbardziej, jest sporo takich "drugoligowych" ośrodków - mniej znanych, tańszych i mniej zatłoczonych (szczególnie poza wysokim sezonem). Jednocześnie na tyle dużych (150km tras i więcej), że więcej jeżdżący też nie umrze z nudów przez tydzień. Sybelles, Valloire, Valmorel, Risoul, Pra Loup tak na szybko mi przychodzą do głowy. Część z nich raczej odpada, ze względu na dojazd (szczególnie Pra Loup, to już jest koniec świata). Jeśli wyjazd w styczniu/lutym, to również można wybrać coś niżej położonego, za to bliżej - np. Les Gets (część bardzo dużego Portes du Soleil), albo Grand Massif. Wszystkie wymienione mają tą zaletę (no może z wyjątkiem Les Gets), że poza wysokim sezonem, to bardzo często jest pusto - zjedziesz w jakąś boczną trasę i nie będziesz miał nikogo w zasięgu wzroku. Osobiście zabrałem kiedyś "drugą połówkę" w pierwszym sezonie nartowania do Saint-Francois-Longchamp / Valmorel. Właśnie ze względu na przewagę łagodnych tras. I rzeczywiście pod tym względem to był super ośrodek. Nie wiem kiedy planujesz jechać, jeśli w połowie lutego (zdaje się wtedy są ferie małopolskie), to... nie jedź do Francji, a już na pewno nie do dużego ośrodka. Kwatery, owszem, są przy stoku. Tzn. w "stacjach" narciarskich zbudowanych od zera (większość znanych ośrodków), jest to raczej standardem. W bardziej tradycyjnych ośrodkach narciarskich (t.j. "było sobie miasteczko, które zbudowało wyciągi", a nie na odwrót) jak chcesz mieć blisko stoku, to musisz poszukać. Niemniej we Francji nie praktykuje się zasadniczo mieszkania w innych miejscowościach i dojeżdżania po kilkanaście kilometrów do stoków. A jak szukasz kwater, to nie szukaj na bookingach, czy airbnb, tylko poprzez stronę danego ośrodka narciarskiego. Mają swoje systemy rezerwacyjne i bardzo często nie dość, że kwatera wychodzi taniej, to jeszcze dają solidne zniżki na skipassy. Przykładowo w 3 Dolinach oficjalna cena za 6 dniowy karnet to 375 euro. Kupując online pewnie dadzą jakieś 5-10% zniżki. Tymczasem wyklikiwałem niedawno kwaterę (poprzez stronę ośrodka) w Les Menuires na połowę marca. Jako dodatek do kwatery, skipass kosztował... 266,25 euro... ponad stówka rabatu Ceny są różne w zależności od terminu, ale generalnie zawsze w ten sposób najbardziej się opłaca.
    1 punkt
  33. Etap winny mam za sobą. Fajny lokal Metal i Wino. Winiarnia Kondrata prowadzona przez syna biznesowo nie pasjonacko. W Poznaniu np była Winyl i Wino a propos. co do Michelina to oglądaliśmy ostatnio film o tym gościu fajnie Bottiglieria 1888 https://tvn24.pl/krakow/krakow-restauracja-bottiglieria-1881-zdobyla-druga-gwiazdke-michelin-jako-jedyna-w-polsce-7181709 byłoby ale terminy pewno odległe a my ten etap tez mamy za sobą w Paryżu byliśmy w jednogwiazdkowej la Table Joela Robuchona o ile dobrze pamietam ważne aby wcześniej się najeść choć lepiej po wizycie i ich menu degustatif na Kazimierzu jedliśmy w fajnej knajpce z winorośla a w Bazarze dostaliśmy cynamonkę za darmo jak kupowaliśmy chleb ogólnie dużo fajnych lokali na pewno niekoniecznie Stara Zajezdnia PS zaraz sprawdzę i dopiszę nazwę… voila Kolanko No 6 wszystko było smaczne
    1 punkt
  34. W odległości jakichś 100m od kładki sa dwa kultowe miejsca winiarnia Marka Kondrata i knajpa która jako jedyna w Polsce zdobyła dwie gwiazdki Michelin… i chyba jedyna “gwiazdkowa” ktora jest jeszcze czynna w Polsce….cały Kazimierz jest niesamowity a podziemia magiczne.
    1 punkt
  35. No cóż zaraz październik...Nie trwoniłem czasu od wiosny i z pewnych względów zrobiłem "10 kroków w tył" aby powywalać z szufladek, wcześniej wciśnięte głupoty. Co za tym przy okazji poszło? Praca nad ciałem (pobudziło mnie sformułowanie kolegi, byłego instr. "bebzon z przodu"). I z 82 kilogramów, zrobiłem 73 i (tego nie miałem w planach) okazało się, że nie mam już 175 cm...tylko 173.5 czyli peselica już na całego działa. Za tym co powyżej, po rozmowie ze znanym włoskim instruktorem i czeskim narciarzem poszła decyzja małej inwestycji sprzętowej,w narty, małej bo używki. Wreszcie rozprawię się ostatecznie i organoleptycznie z pewnymi tezami. Sprzętowo jeszcze pewien zabieg związany z butami, ale o tym nauczony swoistym "wąskim", rodzimym punktem widzenia w tej materii i podejrzewaniem o szukanie wymówek sprzętowych pisał nie będę...zatem czekamy na śnieg
    1 punkt
  36. Pożegnanie z Krakowem. Tym razem skałki Twardowskiego i imprezka z Marcosem oraz przejażdżka jego rockriderem… po deptaku. Miodzio. Fin.
    1 punkt
  37. na 100% zrobiłeś filmik - pokaż proszę😎 moje wnusie 3 i 5 wystartowały pierwszy raz na 70 i 90 cm
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...