Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 01.04.2024 w Odpowiedzi
-
Brat z żoną i synem wczoraj dotarli do Cervini, miniony cały tydzień był mocnej niepogody, śniegi, wichury (słynny filmik w internecie jak wykręca krzesełka 4 dni temu https://snowbrains.com/videos-skier-thrown-from-chair-after-62-mph-winds-batter-chairlideft/ ). Tony śniegu, od dzisiaj wchodzi już lepsza pogoda także będą piękne warunki. Na razie mało co działa mimo że już ładnie, 4 stopień zagrożenia lawinowego, dopiero przygotowują trasy. Parking dzisiaj rano11 punktów
-
Narty i po nartach Śniadanko i wracamy bo kilka godzin w autku nas czeka no i czekają skitury w Tatrach jak by nie było. Wracajac do Nauders Tydzień to za długo jak na jeden ośrodek- ok 70 km tras,natura podróżnika narciarskiego jest u mnie za silna… jeszcze mi się chce 🙂 Przygotowanie tras bardzo dobre Ludzi umiarkowaną ilość8 punktów
-
6 punktów
-
4 punkty
-
Bo patrzycie w te katechizmy i standardy jak w obrazek... do normalnej jazdy wystarczy mózgu używać.2 punkty
-
Jeden raz nie ma problemu... dwa razy to już cza umić..2 punkty
-
Dzisiaj ponownie pozamykano niektóre ON w Zillertalu. Wczoraj wiało tylko nieco mniej. Z rana pogoda wyglądała doskonale, po 10 wszystko się zmieniło, włącznie z opadami śniegu i deszczu ze śniegiem. Eggalm to jedna z najbardziej klimatycznych stacji w Dolinie Z. Leży na uboczu Zillertal 3000. Można się do niej dostać z Lanersbach lub trasą 75 z Rastkogel. Trasy niebieskie i czerwone. Sporo miejsca dookoła tras na freeride. Ja byłem na slalomkach ale musiałem zaliczyć kilka zjazdów off piste. Jazda między domkami i koło kościółka pozotrasowo nieczęsto się zdarza Trasowo też jest fajnie Około siedem lat temu trafiliśmy na piękny powder z @Wujot to był najlepszy dzień narciarski w Eggalmie, mimo nie najlepszej widoczności było super Było tak fantastycznie, że gdzieś zboczyliśmy ze szlaku i trochę czasu nam zajęło znalezienie drogi do Lanersbach i oczekiwanie na autobus Mieszkaliśmy wtedy w Strass na samym początku Doliny Zillertal. Po dojechaniu autobusem do Mayrhofen czekała nas jeszcze podróż pociągiem do Strass. Dotarliśmy już wieczorową porą, było jednak warto... Pozdrawiam.2 punkty
-
Zrobię to niestety... w przyszłym sezonie filmami, bo opis musiałby być dość długi, nadto często reaguje się na... reakcje uczącego. Od lat zawsze brakowało mi czasu/operatora przy sobie, aby nakręcić filmiki z nauki w różnych sytuacjach. Te dwie sytuacje są tak typowe, że na pewno się załapią. Obiecuję więc, że w przyszłym sezonie to nakręcę: jak! Mógłbym pewne rzeczy też narysować, ale tu brakuje mi talentu rysownika lub cyfrowego. Pomyślę nad małym "podręcznikiem" teraz (to znaczy tak przez tydzień), ale raczej rozsądniej będzie po prostu nakręcić filmy. A to następną zimą. Dorwać jednego "dziwnopługowca" oraz jednego "bezkijkowca" (mam nawet kandydata). Oni jeżdżą niemal zawsze praktycznie tak samo. Zwłaszcza bezkijkowcy z plecakami.1 punkt
-
Odezwę się: 1) Mamy tu do czynienia z klasyką gatunku, pierwszy jedzie beznadziejnie z kijami, a drugi... tak jak jeździ źle uczony narciarz, w dodatku jeżdżący prawdopodobnie wielokrotnie, stale, bez kijków. 2) O wiele łatwiej będzie wyprowadzić narciarza pierwszego, jadącego pozornie tragicznie. Metodyka do tego jest, ale tylko z instruktorem, konkretnie za instruktorem: a) jazda wolniej, ale szerokimi łukami, b) liczne ćwiczenia z użyciem kijków, potocznie: kierownica, samolot, fotografia, itp. = sylwetka, zakręty, pochył, styl. Do znaczącej poprawy w 2-3 godziny, choć zawodnik z niego na razie nie będzie, mówiąc eufemistycznie. 3) Gorsza jest sytuacja z tym bez kijów, bo on ma już bardzo złe nawyki i to kilka. Dużo więcej pracy. Przede wszystkim nad sylwetką. Też pomogą ćwiczenia z kijami oraz do tego w ogóle lekcja używania kijów. Pomoże też chęć samego uczącego się. O ile jest, bo wielu z nich twierdzi: "Ja umiem jeździć bez kijów i nie potrzebuję żadnej pomocy. Niech pan odejdzie szybkim krokiem". Maciek1 punkt
-
@Lexi tak z ciekawości się zapytam kto patrzy ? Bo jakoś już od poziomu Sitnusia z SITN mi umiarkowanie po drodze M.1 punkt
-
Off-piste, bodajże łączka z Wołoszyna. "Pokażcie jak jedziecie" rzekł starszy ratownik, doświadczony sędzia ski-alpinizmu zaczynając kurs lawinowy. To my w dół a na dole zjebka, że w tych warunkach delikatne płużne a nie żadne szaleństwo bo jak by to wyjechało to wprost w niego. Tyle na temat. Każda technika jazdy jest ważna a chory focus na cięte (które cięte nie są) jest chory. Bzdury o tym, że pług to na łączki i dla początkujących są okropne. O tym, że SITN dziwnie podchodzi do modelu jazdy pługiem wiadomo nie od dziś - może się coś zmieni. M.1 punkt
-
🤣🤣🤣 no to dwa żeby umić i leszczem nie być 🤣🤣🤣😜 pozdro wariat1 punkt
-
1 punkt
-
Pisałem już w październiku, potem w styczniu, a JC nagrał stamtąd vloga, gdy już na górze trwał plac budowy. Słowacja - nowe inwestycje - strona 3 - Słowacja, Czechy - skionline.pl - forum narciarskie Warto dodać, że w Bachledovej co roku powstaje coś nowego - przed minionym sezonem została poszerzona i wydłużona do samego dołu trasa treningowa (nie wiem czy dostępna dla zwykłych narciarzy) - "czarna", ale w praktyce czerwona, z nowym talerzykiem o załamanej trasie (na prawej mapce - po prawej stronie).1 punkt
-
W Austrii to nie mam dużego doświadczenia. Co do Włoch to super regiony na lato: Dolomity, Aosta, Alta Valtellina. Kolejność dowolna. Piękne miejsca z ogromnymi możliwościami. W Alta Valtellinie bike parki w Livigno i Bormio (karnety rowerowe tańsze niż np. na jakiś nędznych Słotwinach). Możliwość jazdy latem na nartach na Passo dello Stelvio (jeśli warunki jeszcze sprzyjają) Wiele opcji trekingowych, również przylodowcowych np. Ghiacciaio dei Forni za Santa Cateriną. W Aoście byłem w zeszłym roku i był to mega wyjazd mimo że ze skręconą kostką, w tym roku ponownie chce się tam wybrać. Dolomity nienarciarsko jeszcze przede mną.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Mariusz, niesamowitą radochę mi sprawiłeś tymi fotami. Próbowałem dokładniej sobie przypomnieć okoliczności. Według mnie po epickim dniu na Eggalmie postanowliśmy podjechać busem do Meyrhofen tam się wciągnąć aby na ostatnią chwilę zjechać offpistą 30 do Muhlbach. Ale na górze pomyliliśmy (no dobra ja pomyliłem) jeden skręt (były dwa ślady) i po epickim zjeździe znaleźliśmy się Astegg. Tam było wielkie zdziwko i opracowanie planu awaryjnego. Czyli zjazdu do Finkenberg. W większości skrajem drogi, ale końcówkę w nocy nad światłami miasta, w resztce światła świetnie pamiętam. Ciekaw jestem, który to rok. Widzę, że miałem pipsa i chyba buty Factory. Może 2012?. Teraz to nie byłoby wątpliwości bo wszystkie ślady są w telefonie ale wtedy, w tych zamierzchłych czasach nie inwentaryzowałem każdego kroku swojej działalności. -------------- Pamiętam też Twoje/nasze przygody z Saas Fee i mistrzostwo z Fugen A to nie jesteś Ty?1 punkt
-
Schöneben- Haideralm/Reschenpass Mały jak na warunkin Alpejskie ośrodek ale oczywiście to nie znaczy że nie można się tu wyjeździć po pachy. Warunki bardzo dobre , śniegu dobre 1.5m.Pogoda dziś tylko z ranka słoneczna ,potem coraz bardziej pochmurno. Jutro cały dzień ma być 🌞w bliźniaczym ośrodku ale już po austriackiej stronie.Tak więc święta czas zacząć.1 punkt
-
to ja Ci opowiem jak było 😎 Ludzi rzecz jasna więcej niż we wtorek, ale na trasie jak na wolny dzień od pracy (Słowacja) mało, a nawet bardzo mało. Warunki patrząc na to co dzieje się dookoła rewelacyjnie (środkowo-wiosenne). Śnieg od rana miękki i chyba nieratrakowany (ja się spóźniłem 15 minut na pierwsze krzesło więc mogli już rozjeździć 😉). Niestety na środku górnej części trasy zaczęła wychodzić ziemia i kamienie (sam w jeden uderzyłem wypinając nartę i kozła fikając). Jakbym był czarnowidzem, to bym powiedział, że po tej fali ciepła po świętach zamkną się, ale ja standardowo zakładam dostawy białego w kwietniu. A co do tego co się działo na drogach, to z Krk i z powrotem totalny luz, to jest przejazd raptem 3 minuty dłuższy niż w typową niedzielę.1 punkt
-
1 punkt
-
Witam, Chciałbym się podzielić informacjami o cenach paliwa (w moim przypadku oleju napędowego) na trasie do Włoch. Cena max. przy autostradzie - 2,149 EURO za litr. Poniżej podaję ceny na stacjach, z których korzystałem w Austrii. Wystarczy zjechać z autostrady i jest trochę taniej: 1. BP Schrick, Antensee 3; A5 - zjazd nr 23 Schrick Mistelbach-Sud - 1,636 Euro/l, (27.01.2024r.), czynna - 24/7 2. Oldtimer Autohof Grosstankslekke, Oldtimerweg 1, przy A1 - 1,691 Euro/l płatne w kasie; samoobsługowa tańsza o ok. 0,1 Euro/l ,(27.01.2024r., czynna - 24/7 3. Shell Innsbruck, Brennerstrasse 4, A13 - zjazd nr 3 (Innsbruck-Sud) - 1,709 Euro/l, (27.01.2024r.), czynna - 24/7 4. Shell Brenner, Brennerstrasse 245 (trzeba zjechać do miasta) - 1,819 Euro/l (03.02.2024r.), czynna: 9.00-20.00 ? 5. BP Schrick, Antensee 3 - 1,669 Euro/l (03.02.2024r.), czynna - 24/71 punkt
-
https://www.diskonttanken.at/de-at/tanken/tankstellensuche Na jakąś miejscową Biedrę zawsze się trafi1 punkt
-
W Austrii zawsze tankuję poza autostradą (ale w bliskiej odległości - przy zjeździe), głównie na stacjach Avanti oraz Jet, mają najlepsze ceny i są samoobsługowe więc są szybkie i wygodne. W grudniu ceny były poniżej 1,50e, za to na autostradzie około 2e (benzyna). PS. Sprawdziłem i aktualnie na tych stacjach co zawsze tankuję ceny są w okolicach 1,52- 1,55e za benzynę.1 punkt







