Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 17.09.2024 w Odpowiedzi
-
4 punkty
-
4 punkty
-
1). Narta za krótka - to hybryda i uniwersalna długość dla tych nart to 175cm. Narty niesłychanie skrętne. Mały promień VS długość. 2). Jesteś normalnej budowy i i X5 to dla dzieci/młodzieży ewentualnie bardzo lekkich narciarzy. Z tej grupy nart przede wszystkim dłuższą. Na początek na wzrost lub trochę poniżej, 2-ga katalogowa, czyli X7 min. pozdro4 punkty
-
3 punkty
-
Jeśli Q7 to rozsądnie będzie kupić 168cm jesli sie boisz lub 173cm która będzie stabilniejsza przy szybkości a za którą zatęsknisz gdy poczujesz sie pewniej na tej 168... 157 to narta dla dzieci która będzie pozwalała Ci powielać błędy. Oczywiście to wszystko zabawa bo nie wiemy co potrafisz i do czego dążysz.3 punkty
-
Tak,bo to czysta kalkulacja i świetny kompromis . Kiedyś przed zakupem pierwszej narty analizowałem forum. Jakie narty mają dobrze jeżdżący? A no jedni mają GS, drudzy hybrydę inni coś szerokiego pod butem w klimat OFF kolejni maję je wszystkie ale każdy z nich ma SL co więcej katuje je do końca żywota i kupuje następną 😉 Z mojej perspektywy uważam,że słusznie postąpiłem . Na GS nie byłem i nie jestem gotowy a hybrydę i tak kupiłbym za krótką . Czego się bałem na początku ( czego większość się boi) -długości a przecież SL to narta krótka! Czyli z głowy jeden problem na starcie odpada . Czy obawiałem się szerokości pod butem,ba skrętności -NIE! Bo i tak nic nie umiałem więc czy szuram SL czy czymkolwiek ze średniego czy niższego sprzętu sklepowego to i tak szuram ale czym dalej to perspektywa już inna i od pewnego pułapu(szkolenie)-zaczynam łapać więcej i tu znowu wraca temat narty SL(ale już ja mam i kupować nie muszę ). Ekonomicznie i praktycznie SL to słuszny wybór i nie ma co się bać tej narty. Ostatnio miałem propozycję sklepowej S9 za 1700zł i takich ofert trzeba szukać! A później jeździć jeździć i jeszcze raz jeździć ! pozdro2 punkty
-
Cze Z nartami podobnie jak z samochodem, na wszystkich jeździ się podobnie, kwestia przyzwyczajenia i adaptacji. Nie ma łatwych jak i trudnych. Może jakieś skrajne przypadki - a tu głównie przygotowanie narty gra rolę niż sama narta. Oczywiście jak w motoryzacji do danego samochodu trzeba się przyzwyczaić. Hamulce, sprzęgło, czy jest nad czy podsterowny, granica przyczepności, gabaryt etc. Standardowy samochód, nie F1 czy stary Jelcz bez wspomagania i z luzem na kierownicy 2 obroty. Dobrze jeżdżący narciarze dość szybko się adoptują do danej narty. Początkujący zazwyczaj potrzebują więcej czasu. Wszelkie bajery w nartach są zwykle nieodczuwalne dla przeciętnego początkującego amatora. Stabilności dodaje długość. To jest odczuwalne. Szukaj narty z drewnianym rdzeniem (z wyjątkiem jakichś cudów jak ultra lekka karuba itp) i 1 blachą. Titanal najlepiej absorbuje drgania (standardowa warstwa - nie jakiś stabilizer), jeszcze nic lepszego nie wymyślili. A przede wszystkim to ucz się jeździć. Wyporność o której piszesz to przede wszystkim potrzebna do jazdy poza trasowej i to nie te wartości jak 80mm pod butem. Na trasy w zupełności wystarcza na początek 72-75mm. Ja uważam, że to wartość która nie muli narty, a jednocześnie narty nie łapią każdej nierówności. Zarówno X jak i Q będą dobre oby tylko Q nie było zbyt szerokie. Nie szukaj najtańszych modeli, bo z reguły tylko maja ładne malowanie. Początki juz za Tobą. Następny etap. Na rozjeżdżony stok i lód potrzebne są umiejętności. Same narty nie załatwią sprawy. Mogą pomóc w nauce ale same jeździć nie będą. pozdro2 punkty
-
Dobra to lepiej te 11h z Łodzi i jestem na miejscu w Ischgl. Dojazdy na lotnisko w Polsce, czekanie na bagaż w AT, przesiadki itd to wyjdzie podobny czas, a biegania sporo.2 punkty
-
2 punkty
-
Wiesiu - książki z dedykacjami dotarły:) Jeszcze nie przeglądałem - ale ja to tylko obrazki mogę podziwiac - Ci, dla których je zamówiłem zrecenzują je pewnie (jak już zostaną obdarowani).2 punkty
-
2 punkty
-
Zbierałem się parę lat. A w sumie to 30. Ale jest. I wyszła nad podziw udanie. Może to mało samokrytyczne, ale pod względem jakości wydawniczej to najlepsza książka jaką miałem w ręku. Pozostałe elementy równie dobre 😉. Jak nie wierzycie to sprawdźcie - na mojej stronie www.jurewicz.eu 1/3 publikacji jest za darmo - opcje na tel i komputer. Kupujący twierdzą, że znakomita na prezent (chyba 50% sprzedaży). Mam też sklep na Allegro, jak ktoś ma smart to taniej wychodzi tam. Parę rozkładówek:1 punkt
-
Tekst Wiesława to mistrzostwo ! Czytałem 👌 Miód i malina Również polecam każdemu . Dzięki,że nawiązujesz do tego jakże bardzo wartościowego tekstu. Na koniec napiszę tak 😜 Gastronomię dzielimy na sztukę kulinarną ( kuch.japońska=SL 🥳) i zwykłe gotowanie 😉czyli w narciarstwie to cała reszta z szurania 🤣 pozdro serdeczne1 punkt
-
Można powiedzieć bingo, z jedną wyraźną korektą. Ja mam swoją filozofię nauczania, a bardziej coachingu, lecz w innej dyscyplinie (co oczywiście bardzo pomaga także w nartach), ale w nauce jazdy na nartach, szeroko rozumianej, to staram się jedynie trzymać autorytetów, bo nie jestem żadnym expertem, tylko zapaleńcem i fascynatem tej aktywności. Atomic G 8 1681 punkt
-
Ja całkowicie szanuję Twój wybór i pogląd. Tym bardziej, że zaznaczyłeś "Z mojej perspektywy..." Dlatego uważam, że każdy powinien do tej swojej perspektywy dążyć, po drodze bazując (najlepiej na sprawdzonych) autorytetach. Krótka/długa jednak pojęcie nadal względne i tutaj stawiam kropkę, bo powinien do akcji wkroczyć ktoś z odpowiednią wiedzą praktyczną, teoretyczną, jednym słowem fachowiec przez duże F. Mógłbym dawać przykłady zdań trenerów/instruktorów, tylko nie ma to totalnego sensu w tym wątku. Kolega ma dwa wyjścia, albo znaleźć F i posłuchać, albo bazować na dotychczasowych doświadczeniach i wiedzy, która jest do zdobycia i podjąć autonomiczną decyzję. Natomiast wiem, że wszedł na forum, bo ma wyobrażenie, że tu znajdzie F, a nie obrażając nikogo, na jakiej podstawie chce go wybrać? ...ale każdy zaczynał gdzieś szukać. Tu zgadzam się z Wiesławem...1 punkt
-
Że śniegiem jak było na załączonym przez Ciebie obrazku, tak jest do dnia dzisiejszego😉. pozdro1 punkt
-
a już z południa Polski to od wyjścia z domu do statu samolotu dobre 6 godzin mija, godzina lot, godzina na odebranie bagażu i wyjście z lotniska, 3 godziny na dojazd do celu to już masz 11 godzin co innego Andora, Turyn albo Grenoble1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Co kupiłeś? Jakbym miał zgadywać to slalomka 165 lub hybryda 170. Niestety nie znam twojej filozofii nauki jazdy. Byłem blisko???1 punkt
-
Viktor nie filozofuje tylko pisze z doświadczenia - kupił w zeszłym sezonie nartę zbyt krotką (bo był dobry "dil") a teraz czeka aż mu syn do niej dorośnie - a jakby nie był pazerny na te "marki" to by dołożył pare i miałby na lata..1 punkt
-
autobusem z lotniska na dworzec kolejowy, kawałek pociągiem i znowu autobusem podobnie do nawet dosyć sprawnie to idzie, przesiadasz się na Brennero do włoskiego pociągu w kierunku Merano wysiadasz na stacji Ponte Gardena/ Laion i dalej autobusem1 punkt
-
Pawle, tu nie ma oparcia o własne preferencje chyba że uważasz że strzeliła mi woda sodowa i uważam już swój poziom za dobry to gratuluję dobrego humoru. Droga daleka i wiem gdzie jestem. Ale…. Narciarstwo nie jest tanie-sprzęt nie jest tani a jeżeli tak to trzeba dobrze przemyśleć temat bo nie sztuka kupować co sezon czy dwa ( chyba,że w skarbonce się nie mieści ) tylko inwestować w siebie z głową . Kolega ma X5 teraz kupi znowu coś krótkiego bo się boi a nie powinien jeżeli określa swój poziom na 6 forumowe i po sezonie lub max następnym znowu będzie szukał kolejnej narty . To kosztuje ! Po co dorabiać sprzedawców ?! Osobiście doradziłbym olej wszystko kup sklep SL i będzie z tobą na lata ! pozdro1 punkt
-
jak miałem lat 13 i ważyłem nie więcej jak 50 kilo to prawidłowo dobrana długość narty wynosiła 190 cm1 punkt
-
Tutaj już bym zastopował, ponieważ zaczynają się podpowiedzi w oparciu o swoje preferencje. Przyjmij (I to nie mój wymysł, tylko klasowych instruktorów), że referencyjna długość dla Twoich warunków fizycznych (nie znamy Twojego atletyzmu), to 164-167 cm. Teraz w zależności od typu nart, preferencji i celów, dodawaj lub odejmuj centymetry.1 punkt
-
Zdecydowanie ! Nie masz co się bać długości ! Na nartach jeżdżę od czterech sezonów pesel wskazuje 45 wiosen waga 77 wzrost 181 mam tą nartę (85mm) w długości 173 i tylko dlatego jeszcze się jej nie pozbyłem bo syn rośnie ale z największą chęcią zastąpiłbym maksymalną długością czyli 181 i modelem wyższym czyli Q9.8 I taka narta jako alternatywa do SL których mam już dwie ( wskazana narta do nauki ) jest w mojej ocenie wystarczająca na trasy. Off już inny temat i tu szerzej coś kiedyś trzeba będzie spróbować . Ale jeszcze chwila bo póki co trzeba się technicznie dużo mocniej poprawić . pozdro1 punkt
-
1 punkt
-
Prawie kopia mojej fizyczności (173/76), tylko cholera w peselu ta nieszczęsna dekada różnicy 😄. 157 fajna długość jakbyś w zawodach amatorskich SL startował.1 punkt
-
Nie wnikałem w szczegóły która ile ma ale fakt s9 68 a x9s 65.5 Volkl/Dymastar 67 Także dla ścisłości wszystko co mniej 70 pod butem 😉1 punkt
-
Na Hintertux będzie super, ale też decyzje podjąłbym max na 4-5 dni wcześniej że względu na pogodę.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
problem jest w tym że wiele hoteli i pensjonatów jeszcze nie jest otwartych w tym terminie (remonty, brak sezonowego personelu )1 punkt
-
Kupiłem to dla syna, który się interesuje fotografią. Używa oczywiście komórki oraz lustrzanki. Zobaczymy, czy coś z tej książki zrozumie i czy mu się w jakichś aspektach fotografii przyda. Mam nadzieję, że tak. pozdro1 punkt
-
1 punkt
-
W okolicach 20 listopada to tłumów spodziewałbym się większych głównie w słoneczne dni weekendowe i ewentualnie wtedy gdyby z warunkami się tak ułożyło, że na Tuxie byłyby dobre, a w innych miejscach, gdzie 20 listopada normalnie można byłoby liczyć na dobre warunki, akurat ich nie było. Polacy lubią wpadać tak żeby zahaczyć 11 listopad; Czesi i Słowacy mają święto 17 listopada. Wydaje się zatem, że po 20 listopada nie będziesz miał problemu. Co do noclegów - to "swojej" ulubionej miejscówki w dolinie "nie sprzedam" 😉 ale skoro @JC poleca Seppa, to ja też m.in. mogę polecić Seppa w Madseit. Znajomy jeździ co roku i chwali: https://www.zumsepp.at/en/ ; niezależnie od tego, mogę polecić Landhaus Gudrun - zwłaszcza jeżeli szukasz apartamentu z kuchnią i wolisz być samowystarczalny tzn. obiad lub kolację ogarniasz sobie sam - natomiast śniadania Pani Gudrun są obłędnie pyszne i godne polecenia (przynoszone co rano do apartamentu): https://www.gudrun.at/ . Gudrun jest ciut niżej w Lannersbach. Z obu miejscówek na lodowiec jest parę minut autem - z Madseit parę minut bliżej (pewnie 6-7 min jazdy) niż z Lannersbach (10 min jazdy).1 punkt
-
Wiesiu Powodzenia życzę, ale wolumen 1000szt./rocznie specjalistycznego wydania - może być trudno, na dzień dzisiejszy - to spory nakład. Mam nadzieję, że zdobędzie uznanie nie tylko w PL, wtedy jest światełko w tunelu. Produkt jest, mam nadzieję, że się nie zdezaktualizuje, bo świat mocno prze do przodu. pozdro1 punkt
-
1 punkt
-
Super i dzięki. Ale daleka droga. No chyba, że wykupisz nakład. I kolejne dwa! Pierwszy nakład raczej nie pokryje moich kosztów, a już na pewno włożonej pracy. Jak nie ustawię stałej sprzedaży minimum 1000 szt/rok przez parę lat, to będzie hobbystyczna zabawa. A jeśli coś uda się w miarę szybko zarobić, to czeka mnie wersja angielska, może niemiecka. I zabawa od nowa. Tak, że napisanie to była ta łatwiejsza część zadania. Ale radochę mam dużą - niedługo pierwsze spotkania autorskie. Za parę miesięcy będę więcej wiedział. Ale bez bardzo solidnej pracy promocyjnej się nie obejdzie. Na szczęście wszystkie sznurki mam w swoim ręku i tylko ode mnie (no i odbioru książki) zależy czy się przebiję. Wszystkie inne modele sprzedażowe wyglądały zdecydowanie gorzej - tu mam jednak realną szansę.1 punkt
-
1 punkt
-
Właśnie zakupiłem i będę czekał Prośbę o dedykacje wysłałem Ci w kolejnej wiadomości z allegro1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
0 punktów







