Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 21.10.2024 uwzględniając wszystkie działy
-
6 punktów
-
5 punktów
-
Dolina Aosty [Wpis trochę długi, ale sporo zdjęć i trochę opisów] W drugim tygodniu października byłem tydzień (niedziela-niedziela) w Dolinie Aosty. Podobnie jak przed rokiem (wtedy tydzień wcześniej). Łącznie byliśmy w 3 osoby. Lot z Krakowa do Turynu, tam wynajem auta i cała Dolina Aosty stała otworem. Mieszkaliśmy na północnym skraju miasta Aosta (w zasadzie poza miastem). Dawało to dużo możliwości wyjazdowych na każdy dzień, codziennie byliśmy gdzie indziej. Szykowaliśmy się na wyjazd górski i taki był. Pogoda już nie tak letnia jak rok wcześniej. Prognozy przedwyjazdowe były słabe, więcej deszczu i szarości niż słońca i widoków, ale wcale tak nie było, odmieniło się na miejscu. Taki brzydki dzień z deszczem był jeden choć i tak nie od rana do wieczora. Zrealizowany plan 6 dniowy: - Wędrówka pętlą z Valle di Ollomont do Bivacco Regondi-Gavazzi i powrót. - Wstrzelenie się w okno bezopadowe i zwiedzanie miasta Aosta (najgorszy pogodowo dzień wyjazdu). - Wędrówka z La Joux za La Thuile, przez wodospady Rutor przez Rifugio Albert Deffeyes pod lodowiec Rutor i powrót. - Wędrówka z Val Veny przez ośrodek narciarski Courmayeur i powrót. - Wędrówka z Cervini do Rifugio Duca degli Abruzzi i dalej odbicie na pętle przez stoki ośrodka narciarskiego do miasteczka. - Wędrówka w Parku Narodowym Gran Paradiso do Rifugio Vittorio Emanuele II i powrót. Przylot W niedzielę 6.10 przylot do Turynu, tym razem bez aż tak spektakularnych widoków z samolotu jak rok wcześniej, powodem chmury od granicy z Italią. Ale nad Austrią coś tam było widać, kilka ośrodków narciarskich po drodze oraz całe Wysokie Taury. Dunaj się wije Hallstätter See Zell am See Wysokie Taury Nad Włochami pierzynka Lądowanie w Turynie Intensywny zapach pizzy w Aoście spowodował nagłą konsumpcje na samochodzie Dzień 1 Padło w pierwszy dzień na lokalizację "awaryjną" wędrówka pętlą z Valle di Ollomont do Bivacco Regondi-Gavazzi i powrót. Pogoda mocno niepewna na ten dzień, kotłowało sie od rana, popołudniu miało lać i faktycznie lało przez ostatnie 30minut zejścia, ale dzień ogólnie udany. Było mrocznie z przepływającymi mgłami ale również i widokowo podczas przejaśnień. Dzień 2 Pogoda pod psem. Czekanie aż przestanie lać, no i przestało około 13 godziny. Zwiedzanie miasta Aosta i przejazd do Saint-Pierre pod zamek, potem zaczęło znowu padać. Aosta Ruiny z czasów rzymskich Saint-Pierre Dzień 3 Wędrówka z La Joux za La Thuile, przez wodospady Rutor przez Rifugio Albert Deffeyes pod lodowiec Rutor i powrót. Super trasa z fajnymi widokami przez wodospady w kierunku dużego lodowca Rutor, potem powrót przez moreny lodowcowe do doliny. W tyle widoczne trasy narciarskie w ośrodku La Thuile Rifugio Albert Deffeyes i powyżej lodowiec Rutor Widoczny Bivacco Edoardo Camardella powyżej lodowca Rutor Powrót spod lodowca przez strome moreny Cyknąłem koledze fotkę gdy stał na dawnej morenie czołowej Dzień 4 Wędrówka z Val Veny przez ośrodek narciarski Courmayeur i powrót. Piękna pogoda i kolorowe widoki jesieni z białym tłem lodowców w masywie Mont Blanc. W ośrodku Courmayeur trwały prace przedsezonowe przy wyciągach narciarskich. Rano w drodze do Courmayeur wita nas Monte Bianco w świeżej bieli Val Veny Po lewej Grandes Jorasses 4208m n.p.m. po prawej Mont Chetif 2343m n.p.m. Majaczący Dente del Gigante 4013m n.p.m. Rifugio Monzino Skoro trwają przygotowywania do sezonu narciarskiego to też przeprowadziłem kilka imitacji zjazdowych ⛷️ Trwał festiwal kolorów, aż oczy bolały z powodu intensywności barw Po środku lodowiec Brenva spływający spod Mont Blanc Dolne trasy do doliny Val Veny Dzień 5 Wędrówka z Cervini do Rifugio Duca degli Abruzzi, tam ulepienie pierwszego bałwana i dalej odbicie na pętle przez stoki ośrodka narciarskiego do miasteczka. Pogoda idealna, widoki kapitalne. Udana pętla górska pod Matterhorn i przez zbocza ośrodka narciarskiego do miasteczka. Przed wyruszeniem na szlak wizyta przy spektakularnym Lago Blu gdzie w tafli jeziorka odbija się Matterhorn a raczej Monte Cervino lub Gran Becca jak mówią miejscowi. Na niektórych trasach w Cervini trwały jeszcze prace przy naśnieżaniu Widoczne schronisko poniżej ściany Matterhornu Widok na lodowcowy teren narciarski, od lewej Breithorn 4164m n.p.m., Klein Matterhorn 3883m n.p.m., Lodowiec Theodul, graniczna Testa Grigia 3458m n.p.m. i lodowiec spływający do Włoch Na trasie Ventina prowadzącej z Testa Grigia pracował ratrak. Sezon narciarski startuje 26 października Cel wędrówki Pierwszy bałwanek w sezonie zrobiony Widok na włoską ścianę Matterhornu Odbicie trawersem na pętle Dzień 6 Wędrówka w Parku Narodowym Gran Paradiso do Rifugio Vittorio Emanuele II i powrót. Podczas dojazdu do końca doliny niespodzianka, zamknięty ostatni fragment drogi 2,5 km przed ostatnim parkingiem. Powód? Świeże oberwanie się głazów na drogę... mocny widok. Pogoda na starcie bardzo dobra, dosyć pogodnie, z czasem się pochmurzyło, ale bez deszczu więc ok. Chwilę polatywał śnieg. Podczas schodzenia spod schroniska dał się spotkać król tych terenów... koziorożec. Piękny! Tak po cichu miałem nadzieję w ten dzień że uda się go spotkać, no i się udało. Jako że ja jestem koziorożec to można powiedzieć że swój spotkał swego. Demolka drogi Rifugio Vittorio Emanuele II Podczas naszego pobytu wszystkie schroniska (rifugio) były już nieczynne, ale o tym wiedzieliśmy już wcześniej. Czynne pozostawały tylko bezobsługowe schronienia całoroczne. Powrotny wylot w niedzielę 13.10 z Turynu do Krakowa. Do Doliny Aosty zawsze chętnie wrócę. Za rok na jesień może uda się zaplanować wyjazd w Dolomity, tam byłem ale tylko narciarsko zimą. Poniżej relacja z wyjazdu do Doliny Aosty z roku 20234 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
Włamałem się (kolejny raz) na budowę w Ski Dolina(ie). Ale zrobiłem zdjęcia tylko na dole, nie chciało mi się taszczyć aparatu do góry. Wnioski: 1) Kolej stoi, lina zaciągnięta, nie ma jeszcze zainstalowanych krzeseł. 2) Trwają mocne prace ziemne przy dolnej stacji, jest tam zdrowo rozkopane. 3) Na parkingach leży mnóstwo elementów z wyciągu zdementowanego i chyba też elementy infrastruktury narciarskiej oraz infrastruktury ziemnej do zainstalowania. 4) Leżą też rury! Co rodzi nadzieję na dobry system naśnieżania, jak nie wkrótce, to za sezon. 5) U góry stacja praktycznie zamontowana, prace ziemne też wyglądają na ukończone. Będzie się zjeżdżało do małego dołka, z dołka będzie można zjechać do dolnej stacji krzesła i do talerzyka dookoła stacji. 6) Piękne łagodne skrajne polany chyba nie będą zagospodarowane, ale to zobaczymy. 7) Talerzyk górny jest częściowo zdemontowany i czeka na montaż kółek oraz naciągnięcie liny. 😎 Talerzyk dolny chyba idzie do likwidacji, w każdym razie liny i jego dolnej stacji już nie ma, stoi (jeszcze?) kilka słupów.2 punkty
-
Odpowiedź prawidłowa brzmi: nie wiem. Wydaje się, że wjazd będzie lewą stroną (i tak zjazd), to by sugerowało dojazd z lewej (patrząc od dołu), nawet na lewo od linii oświetlenia aktualnego, tam są właśnie prowadzone jakieś prace ziemne i - moim zdaniem - jest łagodniej. Z drugiej strony - tam planują tę strefę do nauki, więc może nie? Odpowiedź: nie wiem!1 punkt
-
1 punkt
-
Tymczasem jest oficjalne potwierdzenie, że nowym trenerem Igi będzie Wim Fissett. Ciekawe jak się ułoży ta współpraca.1 punkt
-
1 punkt
-
23 -24 listopada 2024 spotkamy się w MCK Spodek Katowice na stacjonarnym “SNOW EXPO – nie tylko dla narciarzy”, a w styczniu, lutym i grudniu w kolejnych ośrodkach narciarskich podczas SNOW EXPO SKI&SNB TEST gdzie zobaczysz i przetestujesz narty, deski i akcesoria topowych marek. Dla każdego zapaleńca sportów zimowych – od amatora po profesjonalistę. Będziesz mógł przetestować i porównać setki sprzętów, wielu producentów. To jedyny takie targi i testy narciarskie w Polsce. Na SNOW EXPO spotkasz również zawodowych narciarzy, najlepszych sportowców i fachowców. To olbrzymia dawka emocji, wiedzy i okazja na zdobycie autografów. SNOW EXPO 2024. Nie może Cię tutaj zabraknąć!1 punkt







