Widzisz, Bumer nie wszystko wie. Zdaję sobie sprawę ze swej niewiedzy i często dzielę się z innymi swoimi watpliwościami. Ale, żebyśmy sami wiedzieli z kim dyskutujemy, cała moja praca zwiazana była z ochroną środowiska. Skończyłem kiedyś studia w tym zakresie. Pozwala mi to na uznanie siebie, że jakie takie pojęcie o tym mam. Co się tyczy prac badawczych i naukowych, te, które w złym świetle przedstawiają pogląd o zgubnych skutkach działalnosci człowieka tzw ocieplenie klimatu, nie mogą zaistnieć w głównym nurcie mediów, ani wśród instytucji naukowych. Żaden instytut, zaden naukowiec, nie pozwoli sobie na wykluczenie siebie z obiegu publikujac niezgodne z głównym nurtem utrwalanej "prawdy" ustalonej, powtarzam "ustalonej" ( to tak jakby "objawionej"), przez rządzących tym światem, nauką, mediami, przekazem. Jeszcze 15, 20 lqt temu, była jaka taka atmosfera w kręgach naukowych odnosnie zmian klimatycznych, gdzie spierały się na idee i wnioski, gdzie można było prowadzić badania i publikować uzyskiwane wyniki . Dziś tego nie ma!!! Nauka i kierunki w których ona podąża, to temat na inne dyskusje. Dobrze to charakteryzuje choćby prof Nalaskowski, warto zapoznać sie z jego choćby jedną publikacja.
Piszemy tu w temacie "inwestycje", więc nie miejsce to na tak szeroko rozwijany temat klimatu. Ale, ktoś tam pisał o równowadze, ktoś o zmianach w klimacie. Powiedzcie mi, kiedy była ta równowaga? Kiedy to niby klimat się nie zmieniał? Znacie takie czasy, bo ja nie znam!