Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 27.02.2026 w Odpowiedzi
-
14 punktów
-
13 punktów
-
13 punktów
-
10 punktów
-
8 punktów
-
4 punkty
-
4 punkty
-
Po zawodach pochodziłem po klimatycznej Cortinie, choć przez najazd kibiców nie było to takie łatwe i relaksujące. Jednak znicz olimpijski trzeba było zobaczyć na własne oczy. Deptak po zachodzie również klimatyczny, świecące piktogramy konkurencji olimpijskich oraz flagi państw uczestniczących w igrzyskach. Wyjechałem wieczorem autobusem do Dobbiaco z uczuciem spełnienia. Kilka zdjęć z olimpijskiej Cortiny: Znicz olimpijski na tle Tofany Olimpia delle Tofane nigdy nie śpi 😉3 punkty
-
Wprawdzie to nie był wyjazd czysto narciarski raczej bardziej łapanie południowego słońca ale od samego początku uświadomiłem moje panie że musowo na Etnie Skiturowo i zjazdowo sprawdzimy warunki w tak nie oczywistym miejscu Europy Tak więc na Etnie działają wyciagi na południowej (zazwyczaj gorsze warunki i szybsza degradacja stoku) Gondola tu startuje z wysokości ok 1900m i wjeżdżamy 2500m.Teren obsługują tylko orczyki, ok 8 km tras.Cudów nie ma ale widoki wynagradzają marne kilometrówkę tras zjazdowych za 52 euro. Druga część ośrodka to poludniowa część zbocza 1800m-2336m Tu jedno krzesło 4 osobowe, 3 orczyki, około 10 km tras.Mimo niewielkiej liczby tras są one szerokie i fajnie poprowadzone. Podsumowując Sycylia to nie Alpy : brak tyczek, zawadiaków Większość narciarzy rekreacyjnych, zjeżdżających bez pośpiechu, trochę na bakier, pełen luz , fun☀️3 punkty
-
3 punkty
-
W cywilizowanych narciarsko krajach pierwszy narciarz który zjeżdża po tym który się wywrócił zbiera narty, kijki,gogle i co tam jeszcze zostało na stoku i zwozi poszkodowanemu, przy okazji pyta czy wszystko ok, czy wezwać pomoc itd, przynajmniej ja tak robię i wielu innych też co często obserwowałem i nie tylko w Polsce...3 punkty
-
Cze Dzisiaj Warun sezonu, na Mosornym parę osób dosłownie. Rano bardzo twardo, ale fujary mają 4 ratraki na taką górę i nie potrafią tego uczciwie zrobić. Pełno dziur i bul wzdłużnie a na środku to chyba chcieli wembley zrobić bo ratrakowali w poprzek stok😀. Ale puściło o 10.00 i było BAJKOWO! Dzisiaj 4h z chwilką na kawę i ciacho. 25km zjechane, 5500 verticala ale tylko 1100 skrętów, dzisiaj było dzidowanie. Niedużo ale tam na tym krześle to więcej nie da się zrobić. Dzisiaj rządził GS przykrótki. Szedł jak burza, ja tam jakoś starałem mu się dotrzymać kroku, ani razu mnie nie zgubił. Z knajpeczki widoczek Babia Góra w pełnej okazałości. Lexi i ja😉 No i Maras w za długich nartach, ale dawał radę, no fajne ma te Slalomonki, nie wiem czy to nie błąd, że zrobiłem se rundkę. Zajebczaste są. Takie niebieskie. pozdro3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Slalom Gigant kobiet w Cortinie d'Ampezzo 15.02.2026 Polowałem na bilet na te zawody bezskutecznie od roku, ale wreszcie udało się go zdobyć na kilka dni przed zawodami. Tym sposobem mogłem uczestniczyć jako widz na żywo w konkurencjach narciarstwa alpejskiego i w Bormio i w Cortinie d'Ampezzo. Rano dojazd autem do Dobbiaco i tam go zostawiłem na parkingu przygotowanym pod zawody. Oczywiście jak i w przypadku parkingu pod Bormio obowiązywała rezerwacja oraz bilet na zawody. Stamtąd autobus (około godzina jazdy) zabrał pod wejście do Tofane Alpine Skiing Centre gdzie po dokładnej kontroli i sprawdzeniu można było wjechać nową gondolą Socrepes - Lacedel (którą swoją drogą otwierałem pierwszym wjazdem w grudniu 😄 - jest na forum relacja z tamtego wyjazdu) pod okolicę mety i stref biletowanych na zawody. Ja miałem kategorię B - miejsca stojące w okolicach mety. Ludzi dużo ale udało się również z zapasem czasowym dostać pod metę gdzie był bardzo dobry widok na dolną część trasy giganta. Same zawody świetnie się oglądało i przezywało, z okolicy mety był bardzo dobry widok na trasę na Tofanie, do tego duży telebim po przeciwnej stronie mety. Wielu kibiców z różnych stron świata, sportowe olimpijskie święto przy świetnej włoskiej pogodzie. Wszystko w ten dzień dopisało. Dla Polski mógł być to historyczny dzień, Maryna była bardzo blisko wywalczenia pierwszego w historii medalu olimpijskiego dla Polski w narciarstwie alpejskim. Zabrakło 0,13s... i to do srebra! Niestety zawarzyło przełamanie terenu kilka bramek przed metą pierwszego przejazdu... Szkoda no ale co zrobić. Wygrała ulubienica gospodarzy, fenomenalna, niezwyciężona, wielka Federica Brignone. Coś niezwykłego wrócić po takiej okropnej kontuzji doznanej w kwietniu (która mogła zakończyć karierę na dobre). Pewne dwa przejazdy i duża przewaga na mecie. Tak wygrywają najlepsi. Wszyscy jej kibicowali mocno i głośno. Gościu koło mnie cały się popłakał gdy wygrała. Cortina świętowała zwycięstwo do rana, wieczorem na deptaku i w okolicach wszystkie bary pełne. Trwało wielkie świętowanie złota Federici. Srebrne medale wywalczyły: Sara Hector ze Szwecji oraz Thea Louise Stjernesund z Norwegii. Marzenie o olimpijskim wyścigu w Cortinie również spełnione! 😍 Widać górną stacje kolejki pod Tofana di Mezzo 3244m Fede ze złotem Grupa kibiców z Nowej Zelandii2 punkty
-
Jest cosik gdzie ja sprawdzałem warunki i pogodę 😎, to strona północna, standartowo z lepszymi warunkami. Południową masz obsługiwana przez gondole jak pisałem powyżej, zdecydowanie bardziej turystyczna Wejście od gondoli z 1900 bardzo lajtowe, zresztą północna strona też luz do poczłapania https://www.staretna.it/ Tu jeszcze coś o południowej stronie https://www.funiviaetna.com/it/biglietti/2 punkty
-
2 punkty
-
Sam zjazd super tylko ostatnie 30 m w błocie SKRZYCZNE 4,4km Ondraszek Aktywność 4,4 km • 6 min https://mapy.com/s/culosaveto2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Niestety mógłbym się zdziwić bo równocześnie podjechał jakiś chłop… nie wiem sam po co;-)2 punkty
-
2 punkty
-
Spokojnie możesz targać, fajne wejście z południowej i północnej strony, sporo skiturowców👌2 punkty
-
Przecież na ten kawałek wystarczyłoby na jedną mroźną noc odpalić armatkę i ubić pasek na dwa metry szerokości. Ale teraz to już za późno.2 punkty
-
2 punkty
-
Świetna relacja. 10 i 8 km tras to i tak bardzo dużo. Myślałem, że chodzi tam jeden orczyk i 2 km tras, bardziej jako ciekawostka. W Polsce byłby to przecież jeden z większych ośrodków narciarskich:). Czy 52 euro to dużo? Gdyby Etnę przejął TMR byłoby 82 euro + 20 euro za parking😀2 punkty
-
Supergigant mężczyzn w Bormio 11.02.2026 Dojazd i sprawy logistyczne wyglądały tak samo jak podczas zjazdu kilka dni wcześniej. Wszystko sprawnie i bez kłopotów, Włosi dobrze ogarnęli sprawy transportowe dla kibiców. Rano było mocne zachmurzenie i nisko siedziały chmury, jednak do zawodów pięknie się wypogodziło. Magia Italii działa. Kolejne święto narciarstwa w Bormio, w międzyczasie były jeszcze zawody drużynowe w kombinacji, gdzie złoto zdobyła szwajcarska para Franjo von Allmen i Tanguy Nef. Do złota w supergigancie było kilku chętnych ale wygrał znowu Franjo von Allmen, co za historia! Został trzecim alpejczykiem w historii, który zdobył trzy złota na jednych igrzyskach, po Jean-Claude Killym (Grenoble 1968) i Tonim Sailerze (Cortina d'Ampezzo 1956). Po raz kolejny Szwajcarzy tłumnie najechali na Bormio i mieli znowu powody do świętowania. Wymarzone dla nich igrzyska jeśli chodzi o narciarstwo alpejskie. Srebrny medal zdobył Ryan Cochran-Siegle a brązowy Marco Odermatt - wielki faworyt. Najlepszy zawodnik gospodarzy Giovanni Franzoni na 6 miejscu. Marzenie o igrzyskach w Bormio spełnione. Zapamiętam to na zawsze. Po zawodach w miarę sprawnie opuściłem Bormio i popołudniu wyruszyłem w 6 godzinną podróż w Dolomity na drugą część igrzysk - opisałem to we wcześniejszych postach.2 punkty
-
1 punkt
-
1 punkt
-
I to była naturalna i prawidłowa reakcja. Jeszcze jak byłem dzieckiem tak mnie uczono ( nie tylko mnie, większości narciarzom wpajano takie zasady)1 punkt
-
1 punkt
-
Rano było bardzo bezpiecznie, każdy jechał swoim torem, nie był w stanie go opuścić😉. Następnym razem musisz im pokazać jak się ratrakuje. No chyba umisz😀. pozdro1 punkt
-
@marekbtl już po tym zdjęciu widać ciężką fuszerę z ratrakowaniem, stok do jazdy śmigiem przygotowany1 punkt
-
@Gerald na sam szczyt (najwyższy wierzchołek) oficjalnie nie można nawet z przewodnikiem. Wiem natomiast że Polacy wchodzą.. Do pewnej wysokości można za to sobie chodzić legalnie bez przewodnika, wyższe punkty z przewodnikiem. Sytuacja może być zmienna z uwagi na aktywność wulkanu1 punkt
-
1 punkt
-
Hej Nie jest tak żle a powiedział bym że bardzo dobrze . Tem na lekkim plusie wszystko hula , mało osob, można przed pracą spokojnie z 2- 3 godzinki pojeździć ⛷👌1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Co prawda igrzyska skończyły się przedwczoraj (moja głowa dalej tam jest i jeszcze długo będzie) ale startuję z obiecanymi zaległymi relacjami z zawodów. Za kolejnością: Downhill mężczyzn w Bormio Super-G mężczyzn w Bormio Gigant Slalom kobiet w Cortinie d'Ampezzo Zjazd mężczyzn w Bormio 7.02.2026 Krótka to była noc po ceremonii otwarcia w Mediolanie. W okolice Tirano (gdzie stacjonowałem w pierwszej części igrzysk) dotarłem o 4:30 rano, półtorej godziny spania i trzeba było się zbierać na królewskie zawody w Bormio. Dojazd autem do Aquilone do wytyczonych specjalnych parkingów dla widzów na igrzyska. Obowiązywała na nie rezerwacja oraz bilet na zawody. Stamtąd kibiców zabierały co chwilę jeżdżące shuttle busy do Bormio (czas dojazdu około 15 minut). W Bormio trzeba było przejść nogami większość miasteczka by wejść odpowiednim wejściem na swoją strefę biletową (trybunę - kategoria A lub miejsca stojące przy trasie i mecie - kategoria B). Ja miałem bilet kategorii B który udało się upolować rok wcześniej. W Bormio wielki najazd szwajcarskich kibiców, chyba przeczuwali że będzie zwycięsko dla nich. Wśród kibiców przewijało się wiele narodowości również tych odleglejszych - USA i Kanada. Super atmosfera i sportowe święto. Przed wejściem na teren zawodów skrupulatna kontrola w namiotach. Prześwietlanie plecaków oraz kontrola osobista. Ale sprawnie szło więc kolejek jakiś dużych nie było. Przy trasie byłem na spokojnie ponad godzinę przed startem zawodów. Same zawody super się śledziło i przeżywało. Wygrał Franjo von Allmen ze Szwajcarii, 2 i 3 miejsce odpowiednio Giovanni Franzoni i Dominik Paris z Włoch. Także Włosi też mieli co świętować do rana. Zawodom towarzyszyła piękna pogoda i lekki mróz. Po zawodach pochodziłem po klimatycznych uliczkach Bormio. Parking Aquilone Bormio olimpijski "terminal" autobusowy1 punkt
-
Eliza Rucka-Michałek 8. w biegu na 50km - szacunek wielki, zwłaszcza że wróciła po przerwie i wszystko wypracowała samodzielnie z pomocą rodziny.1 punkt
-
Z Soliska na Male Skrzyczne, potem granią do Duzego Skrzycznego, zjazd do Jaworzyny i wejście na Male Skrzycne i zjazd do Soliska1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Czarna Lomnické sedlo - Skalnaté pleso nie działa - mało śniegu1 punkt
-
1 punkt
-
C5, zwłaszcza w kombi bardzo fajne i pakowne auto; choć szkoda, że bez 4x4, bo wtedy w dieselu byłby to moim zdaniem idealny samochód dla narciarza.1 punkt
-
Dlugobjezdxilem starymi Audi 80 z Torsenem i 2 blokadami mostów.Byl fun,ale gdy teraz mam C5,ośka,ale podnoszona o 6 cm,funu nie ma,ale przydatność tej wersji w zimie chyba większa..1 punkt
-
1 punkt







