Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. Gerald

    Gerald

    Użytkownik forum


    • Punkty

      28

    • Liczba zawartości

      1 998


  2. pawelb91

    pawelb91

    Użytkownik forum


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      4 002


  3. marekbtl

    marekbtl

    Użytkownik forum


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      1 992


  4. Lexi

    Lexi

    Użytkownik forum


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      3 901


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 18.04.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. Meldunek z Kasprowego Wierchu ⛷️😃
    10 punktów
  2. Kolejnego dnia wybieramy się do tej samej doliny. Mamy już ją rozeznaną, i mamy pozwolenie na działalność przez kilka dni. Wypijamy setną herbatę z charakterystycznych tulipanowych szklanek i ruszamy tą samą taksówką z życzliwym kierowcą. Wychodzimy na prawie 3000 mnpm. Dochodzimy kilkaset metrów wyżej niż dzień wcześniej. Na grani widzimy nasz cel wycieczki, bezimienny szczyt o wysokości ok 3300 przypominający trochę Kopę Kondracką. Co rusz zasnuty jest we mgle. Wieje coraz mocniejszy wiatr. Znów decyzja - odwrót. Wszyscy czujemy niedosyt, ale nikomu z nas nie chce się iść w silnym wietrze, z perspektywą utraty widoczności. Pierwsze skręty na wręcz płaskim stoku okazują się jakąś katorgą. Nagle przychodzi chmura - widoczność ok 20-30 m. Pierwszy wywraca się kolega przede mną. Sam nie wiem co się ze mną dzieje. Zaczyna mi się kręcić w głowie. Wywracam się. Mam wrażenie że jadę z lawiną. Krzyczę i zamykam oczy na 5 sekund. Otwieram i widzę że to iluzja. Wstaję. Stoję na stoku o nachyleniu 15 stopni, jestem jeszcze na grzbiecie i z żadną lawiną nie pojechałem. Okazuje się że trzeci kolega też się wywrócił i też miał uczucie spadania z lawiną. Szaleją nam błędniki. Zsuwamy się powoli z grani i po chwili jest lepiej. Trochę niżej stok staje się stromszy, a my zjeżdżamy w bajkowym puchu.
    8 punktów
  3. 7 kwietnia wylądowałem nad jeziorem Wan. Chciałem tu dotrzeć już w 2014 roku, w drodze pociągiem do Teheranu. Miałem już nawet bilet na pociąg, który jezioro przepływał na promie. Niestety działania wojenne pomiędzy PKK (Kurdowie) a państwem Tureckim skutecznie to uniemożliwiły. Moja podróż dobiega końca. Zapraszam do przeczytania relacji. Niestety pogoda pokrzyżowała nam znacznie plany. Jednak udało się nam odbyć 6 wycieczek skiturowych z których najbardziej udane to wejście na Nemrüt Dagi. Najbardziej wymagające i najtrudniejsze wejście do którego się przygotowywaliśmy - wejście na Süphan Daği, nie udało się. Startując na ok 2300 zawróciliśmy na 3300 ponieważ koledze odmarzały palce i źle się czuł. Silny wiatr też nie ułatwiał sytuacji. Za sprawą naszego przewodnika który nas nie uprzedził, staliśmy się bohaterami wieczornego wydania wiadomości telewizji TNT Kurdi. Jako że mój znajomy z którym byłem zna turecki, udzielił krótkiego wywiadu. VID-20260417-WA0003.mp4
    7 punktów
  4. Pierwszego dnia po przylocie dołącza do nas pozostała część ekipy która dotarła tam wcześniej i wolniej częściowo drogą lądową. Udajemy się autobusem do miasteczka Gevaş, a następnie taksówką do wsi Dağyore. Zatrzymuje nas tam patrol Jandarma który ma posterunek - kontener okopany z każdej strony. Każą udać się spowrotem po pozwolenie na wyjście w góry do Gevaş. Tego kompletnie nie przewidzieliśmy. Tracimy na to 3 godziny. Gdyby nie znajomość tureckiego przez mojego kolegę, nie udałoby się tego dostać. Wracamy do wsi tą samą taksówką i zaczynamy wycieczkę. Szybko okazuje się na podejściu że wiatr się wzmaga. Dochodzimy na grań, i pada natychmiastowa decyzja o konieczności odwrotu. Wieje tak że postanawiamy się nawzajem przytrzymać podczas przepinki, co pozwala bezpiecznie się przepakować. Tego dnia zrobiliśmy prawie 800 m przewyższenia, w pięknym terenie. Jak się okaże, wiatr będzie nam psuł zabawę na całym wyjeździe 😞 20260408_154827.mp4 20260408_155602.mp4 20260408_160021.mp4
    7 punktów
  5. 7 kwietnia wylecieliśmy samolotem LOTu z Krakowa do Stambułu. Następnie przesiędliśmy się na lot Stambuł - Wan wykonywany przez Turkish Airliness. Na tym drugim rejsie z tyłu samolotu leciał umundurowany patrol funkcjonariuszy "Jandarma", specjalnej jednostki policji. Cóż, lecimy w końcu do regionu w którym jeszcze nie tak dawno całkiem nieźle miała się wojna partyzancka. Samo miasto Van nie wyróżnia się niczym szczególnym, poza tym że są tam ruiny zamku oraz żyje tam rasa kotów "Kot z Wan". Koty te jako jedna z nielicznych ras kotowatych uwielbiają pływać (mają przez to nietypowe futro oraz namiastkę błony między palcami) oraz heterochromię. Są symbolem regionu.
    6 punktów
  6. Podsumowanie. Dzięki @Lexi i @ravick97 za wspólną walkę😀. Karnet 19 Jurków całodniowy, więc cena uczciwa do oferty. Południe na Chopoku już padło, zostały 2 krótkie trasy, jedna biegowa w dzisiejszym śniegu, a druga czarna, Ale dość krótka, reszta nie działa. Północ zdecydowanie lepsza, ale przy tych temperaturach długo nie powalczy. Rano mocno na plusie, miękko, od 11.00 to zapasy w budyniu. Słonko przebijało się czasami przez zachmurzone niebo. Najbardziej dawało w kość kijkowanie na przejazdówkach. Z minuty na minutę śnieg coraz to wolniejszy. W niższych partiach robiły się kałuże ze śniegową breją. Generalnie nogi bolą i pojeżdżone. Prawie 50km i 9500 verticala. 8.30-15.00. Ja uważam to za niezły wynik. Dla mnie to chyba już koniec sezonu. Ale wszystko się może zdarzyć. pozdro
    4 punkty
  7. 2 punkty
  8. Dzięki @marekbtl & @Lexi było zaiste zacnie. A co do tego ostatniego Pana, to właśnie obczaiłem rohacskie kamerki i żal poślad ścisnął z siłą wiązania 24 DIN 😉
    2 punkty
  9. ..dla mnie raczej nie.... Dzięki Chłopaki za dziś....z Wami to choćby i w agreście..
    2 punkty
  10. Rok temu wpadłem na pewien niebezpieczny pomysł. A gdyby tak nie kończyć sezonu narciarskiego? Rozważałem, czy jest to możliwe. Uznałem, że można spróbować, bo czemu nie? Tak więc zamiast postanawiać schudnięcia, nauki języków obcych, zmiany pracy, życia itp. moim postanowieniem noworocznym na 2026 rok stała się jazda na nartach w każdym miesiącu kalendarzowym w Europie. Najlepiej, gdyby udało się to zrealizować w naturalnych warunkach - bez hal narciarskich. Cztery pierwsze miesiące roku były dość bezproblemowe. Plan na kolejne? Maj: na majówkę planuję skoczyć na Chopok lub Kasprowy Wierch, jeszcze rozważam. Czerwiec: na weekend Bożego Ciała zapewne pojadę na Hintertux. Chciałem Molltaler, ale widzę, że raczej zamkną się w maju. Chyba, że macie coś innego do polecenia? W Szwajcarii może być czynne coś oprócz Zermatt? Przełom lipca i sierpnia: tu mam problem. Dotąd pewnikiem wydawało mi się włoskie Passo Stelvio. Niestety w tym roku spadło tam wyjątkowo mało śniegu i do sierpnia może nie dociągnąć. Co w zamian? Zermatt da radę? Czy lepiej pojechać gdzieś na początku miesiąca? Przełom września i października: tu liczę na dobrą kondycję i otwarcie kolejnych lodowców - może Maso Corto? A może jeszcze coś innego? Listopad i grudzień: tu oczywiście liczę na narty w Polsce. Coś, co jeszcze kilka lat temu wydawałoby się bezproblemowe, nagle powoduje karkołomne rozważania, czy wystarczy śniegu. Wiem, że za kilka lat jazda na nartach w Europie poza halami w każdym miesiącu roku może być po prostu niemożliwa. Czy się uda? Nie wiem, ale na pewno będzie ciekawie W każde z miejsc planuję jeździć pociągami i autobusami, co dodatkowo zapewni atrakcję podziwiania Europy przez okna.
    1 punkt
  11. 1 punkt
  12. ..., ależ zazdraszczam, oczywiście w najbardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu 🙂
    1 punkt
  13. Na budowanej S8 w kierunku Kłodzka, znaleziono FW190. Ponizej także planowane odpalenie kolejnych fragmentów tej trasy:
    1 punkt
  14. da się załatwić - już kiedyś mi się udało (zasadniczo udaje mi się w każdym sezonie ale mam 20 km do hali narciarskiej) maj powinien być dobry na Stubaju, czerwiec na Hintertuxie, lipiec Saas Fee, sierpień - wrzesień Zermatt, koniec października miżna już planować Sölden Tu jako ciekawostka - Zermatt w Sierpniu 2025 kilka fotek obrazujących warunki narciarskie z 11 sierpnia 2025 na lodowcu w Zermatt. Do dyspozycji mamy 4 wyciągi orczykowe i jedną dużą kabinę między 3420 m.npm i 3890m. Rano o 7 kilka stopni poniżej zera, trasy zmrożone i bardzo twarde, od 11 godziny zaczynają być miękkie ale wytrzymują do zamknięcia o 13.
    1 punkt
  15. Wygląda to całkiem nieźle https://www.facebook.com/share/v/1DYQ1rGuxx/
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...