-
Liczba zawartości
3 592 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
71
Zawartość dodana przez mihumor
-
Relacja-Kronplatz marzec 2010
mihumor odpowiedział Marek.m77 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Z ciekawości o ten wyścig - ten etap jazdy na czas to napewno z St.Vigillio na szczyt? Nie wiem czy tam jakaś droga jest ale ok. 13 km to mi sie wydaje, że na przełęcz Furcia jest - dosyć znacznie pod szczytem, czy nie tak ten etap? To i tak duży i kozacki podjazd na tą przełęcz bo chyba z 500 m różnicy będzie i to non stop pod górę. Na szczyt to wyjdzie ponad 1000m różnicy. -
Moltaller 23-25.04.2010
mihumor odpowiedział marczello → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Albo nocleg we Flatach i w zależności od pogody (wiatr i zachmurzenie oraz temperatura) można podjechać do: Hailigenblut (35 min), Lientz (30 min), Matraii-GG Resora - 45 min, Silan 50 min), Mainlitz - 20 min, Nasfeld 45 min. Albo wariant BKK,TH, Katchi. Karnetami - kupujesz wariant SKI HIT i wtedy na jednym karnecie niewiele droższym niż lokalny masz Molltalera, Lientz z obiema miejscówkami, Silan, GG Resort i St.Jackob. Mozna to wygodnie obskoczyć mieszkając w Lientz - w sumie bardz przyjenne miasto- wszystko max do 30 min autem(niestety Hailigenblut nie łapie się na karnet SKI HIT) Też Karyntię i Ost Tirol polecam -
Jako, że dwie narty z wymienionych mam a na większości jeździłem to dorzucę kilka zdań: -Atomic Metron 9 - świetne narty do wygodnej i niemęczącej jazdy, do jazdy całodniowej w każdych warunkach, nawet poza trasą, te deski wszystko robią dobrze, dają radę pojechać kazdy skręt, są taką allroundową slalomką, ale w srednim super a i długi też poradzą, ich żywioł to trasy niezbyt twarde, już troche przejechane a najlepiej to jak jest świeżo napadane, ale dają radę i na twardym, można na nich czysto na krawędzi jak i ładnie idą ześlizgiem - Dynastar Contact Grove - narty bardzo uniwersalne, wąskie i o wykroju slalomki, mają identyczna geometrię jak Ommeglassy i Head Icon TT80, to też narty do jazdy całodniowej w zmiennych warunkach, bardzo uniwersalne, prawie jak allroundy, to jest coś pomiędzy slalomką a crossem, fantastycznie trzymają krawędź, na krawezi sa szybie i pięknie przyspieszają, zmiana krawędzi błyskawiczna, lekkie, reaktywne, delikatnie i lekko się prowadzą, trochę brak im oddawania energii ale odpłacają uniwersalnością, jednak jazda ześlizgiem to nie jest ich zywioł, oczywiście da się ale trzeba uważać bo lubią łapać krawędź, są nieco bardziej nerwowe w tej formie - to chyba kwestia geometrii. Niemnie świetne deski - Zenith 6 , w sumie narty podobne do Metronów, nieco bardziej twarde,dynamika podobna czyli allroundowa, żadne wyścigowce, różnica z Metronem to zdecydowanie gorsze prowadzenie w krótkim skręcie, wymaga wtedy nieco siłowego potraktowania, za to lepsze w dłuższym skręcie i przy większej prędkości, klasyk,ześlizg, śmig - proszę bardzo, fajne uniwersalne narty - Progresory - mniej jeździłem niż na ww., tylko testowo, fajne były, też jazda różnym promieniem skrętu jak najbardziej, nieco mniejsza uniwersalność, gorzej na muldach, ciekawa dynamika, jak w kwestiach klasyka nie pomnę Każde z tych desek mogę polecić
-
Roy Hargrove - dla mnie najlepszy obecnie trębacz jazzowy, ale też wspaniały twórca i wizjoner, facet poruszający się od małych składów jazzowych po swój własny big band, grający z najlepszymi z najlepszych, wydający masę różnych płyt. Tu kawałek koncertu z jego projektu RH Factor będącego połączeniem wielu nurtów muzycznych we wspaniały jazzrockowy klimat. Tu kawałek z koncertu - nieco słabasza jakośc ale za to popis instrumentalistów a jeśli bardziej na jazzowo to proszę, z projektu kubańskiego Habana:
-
Ostatni projekt Dżekusia czyli Jacka Whita - The Dead Weather
-
W tym roku zakupiliśmy dla mojej żony Buty Salomon Idol w technologii Custom Shel. Zona mierzyła je w krakowskim Windsporcie i wydawały sie ok ale jak pojechalismy kupić to już ich nie było a i ściągnięcie do sklepu nie wchodziło w rachubę. Kupiliśmy wiec te buty w sklepie internetowym. Zona posiedziała w nich trochę w domu i czar prysł - gniotły. No i wybór; bo jest technologia CS - jedziemy je grzać i formować i bedzie ok, dopasują się. I tu pojawiły sie wątpliwości - a jak po wygrzaniu nie będzie ok, co wtedy? Wtedy już nie da sie ich zwrocić a buty tanie nie były (1600zł). Wybraliśmy wariant bezpieczny czyli zwrot butów - może szkoda ale jakoś brakło zaufania do tej technologii a także sensownej porady ze strony sprzedawcy. Z twojego opisu wychodzi, że zakres formowania jest bardzo duży - 6mm, czyli może je dopasować do nogi teroretycznie osoba, która takich butów przy przymiarce nie będzie w stanie ubrać, a co dopiero jakieś mocne gniecenie tylko zlikwidować. Napisz może coś wiecej jesli mozesz bo technologia bardzo ciekawa ale na jej temat jest tak niewiele inforamcji praktycznych czego skutkiem był np nasz zwrot takich butów.
-
Podoba się bardzo. Lang Lang - teraz chyba najbardziej wziety pianista na świecie gra tu duecik ze swoim ojcem, jednym z największych mistrzów tego smiesznego instrumentu. Bardzo fajny klimat:)
-
Mysiek - świetny ten cover Casha, ta piosenka w tym wykonaniu ma zupełnie inny wymiar i znaczenie. Tak dla porównania tu jego numer z pośmiertnie wydanej serii niepublikowanych nagrań (seria płyt America) z sesji w ostatnich latach życia artysty. Podobny klimat i wielka charyzma:
-
Jednym z lepszych piszących teksty w Pl jest dla mnie Piotr Bukartyk. Z tą piosenką spotkałem sie pierwszy raz na płycie Maklakiewicz i Himilsbach, tu wykonanie autora - fajniejsze: http://www.youtube.com/watch?v=owKmNS6Rbf4
-
Ja rozumiem,że dziennikarstwo polega na pogoni za sensacją - a taką zwykłemu zjadaczowi kaszanki i schabowego jawi się bogaty człowiek co sobie poczyna. Niemniej Mitek pisze,że artykuł sponsorowany więc myśl mnie przeszla,że nie wiem dlaczego inwestor nie sponsoruje, dlaczego nie atakuje, przecież każdą sensację można zbudować - zwłaszcza za pieniądze.
-
Mitek - a dlaczego inwestor nie zamawia podobnych artykułów ale pozytywnych dla inwestycji, dlaczego nie dba w mediach o poprawienie swojego wizerunku, dlaczego nie ma artykułów dementujacych te bzdury jeżeli nimi są - choćby nawet artykułów na zamówienie, niech będa nawet takie.
-
W takich dyskusjach każdy uprawia proceder, który ja nazywam nadinterpretacją ogólnego oglądu rzeczywistości i naciąganiem jej do własnego światopoglądu. Zawsze jest tak, że starsi nie bedą już piekni i młodzi, ubiory i styl z ich młodości barbarzyńscy małolaciu założą co najwyżej na jakąś jajcarską imprezę a prawo do prawdziwych przeżyć, tej esencjonalnej pierwszej wódki w parku wypitej, tej Pierwszej Dziewczyny, tego pierwszego zjazdu w jedynym, czystym i prawdziwie pięknym stylu będziemy przypisywać tylko sobie lub swojemu pokoleniu. Po nas to już wszystko tylko słabizna, mielizna i pozór. Za 20 lat będą takie same dyskusje, ci co teraz mają lat 20 przyjmą pozycje dzisiejszych "półzgredów" a pojawią sie nowi barbarzyńcy na jeszcze bardziej wybajetrowanym i modniejszym sprzętem dla specjalnego targetu, jacyś tacy "miękcy", lalusiowaci, nie to co poprzednie pokolenie:D Dla mnie na dziś narciarstwo jest dużo mniej snobistycznym sportem niż 20 lat temu, dziś na jakie takie narty i ciuchy, jakieś wyjazdy stać bardzo wielu, na dziś to masowa rekraacja a snobizmu w nie tyle samo a moze i mniej niż w zakupach po galeriach czy wybieraniu sobie letnich wakacji. Na dziś zagadniemien "narciarstwo" zajmuje się tak wielu ludzi, że jakby się nie rzuciło kamieniem w tej tematyce to każdy ma racje i każdy znajdzie przykłady. A dawniej było podobnie, byli ludzie co jeździli znakomicie i tacy co zupełnie do dupy, byli szpanerzy i skromni, byli miszczowie i mistrzowie, tacy co się im chciało i tacy co tylko gadali - podobnie jak i dziś a także jak i jutro. To nieprawda,że historia sie powtarza, to tylko ludzie nie bardzo się zmieniają
-
Bardzo przesadna opinia, nie wiem na czym budujesz ją, chyba na legendach i ideologii, jedyne z czym sie mogę zgodzić, to moja kiepskość. Nie wiem o jakiej niedostępności czy legendzie piszesz, nie rozumiem twojej wypowiedzi,. Kiedyś to była jeszcze wieksza legenda bo na nartach jeżdziło bardzo niewielu ludzi, teraz to sport masowy. To samo z jazdą pozatrasową, to też obecnie jest uprawiane przez sporą liczbe ludzi, wystarczy sie w Tatry udać, poza trasami na turach czy innych sprzętach jeździ na pewno duzo większa liczba ludzi niż drzewiej bywało i postawię tezę, że spora z nich liczba jeździ lepiej niż nasi dziadowie (czy ojcowie), a że mają lepszy sprzęt to trudno z tego czynić zarzut - czasy sie po prostu zmieniają.
-
A tak się gra bluesa na Saharze:
-
Może coś po Polsku ale z dobrym słowem, dobry tekst to podstawa i mało kto już potrafi coś ciekawego napisać, muzyka też niczego sobie: http://www.youtube.com/watch?v=WMjn-PiTrmc
-
Ten początek to zjazd ze Świnickiej Przełeczy, bardzo ładnie skręcony
-
http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,7822208,Inwestycja_w_gorach__Pozwolenia_wyciagniemy_potem.html
-
Też Kobiela na tym samym filmie jako narciarz- slalomista "Jak nie trenuje to pije A jak trenuje To dopiero pije"
-
Mało kto u nas zna absolutnego klasyka rosyjskiego rocka, Viktora Czoja i jego grupę Kino, Facet jest u nich legendą, taką wersją Morrisona czy Hendriksa, pewnie dlatego,że młodo umarł a jego muzyka pozostała i sobie żyje. Z pochodzenia Koreańczyk gdzieś z Mandżurii, oczywiście oni też za Stalina byli przesiedlani i mordowani więc wypłynął w innych okolicznościach geograficznych i kulturowych. To muzyka z lat 80 tych, czasami ją można usłyszeć przez różnych młodych ze wschodu, którzy na gitarach grywają po ulicach:
-
Ostatnio na nartach w Austrii to mi wpadło w ucho: http://www.youtube.com/watch?v=VfD7Dc-qhuc
-
Też tak mam - choć czasem zastanawiam sie czy nie jestem masochistą
-
Tak - jest płatny parking po prawej stronie w połowie ulicy - przynajmniej był dwa lata temu:D
-
Możesz zaparkować na ulicy Mieczysława Karłowicza (od ronda w stronę Nosala i w prawo do góry przy Hotelu Imperial) - w połowie ulicy po prawej stronie jest parking. Kiedyś podowzili do Kuźnic klientów w cenie ale nawet jak nie to da sie podejść bo to nieco bliżej niz z Ronda.
-
To dobra i szybka walka była, ten Mexycaniec mimo,że nalany szybko i żwawo się poruszał i to do samego końca, dobre tempo a jak na cięzką to bardzo dobre, w sumie to kawał dobrego boksu był. Adamek pokazał to z czego jest znany plus twardą szczękę bo pare razy przyjał a nie takie chłopy jak on padały jak zrzęty łan po sierpach tego latynosa. Podwójny plus bo to byl mecz na wyjeździe, w mateczniku rywala.
-
A na tym systematycznie będzie cierpiało Zakopane bo coraz więcej ludzi straci złudzenia, że fotka z białym misiem, herbata po góralsku czy spacer po Krupówkach to tak wielkie atrakcje by marnować na nie swoj czas i niemałe pieniądze. A okoliczne gminy jak i Słowacy będą systematycznie upuszczać powietrze z tego balonu.







