-
Liczba zawartości
3 592 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
71
Zawartość dodana przez mihumor
-
To ja chyba będę ostatni z Życzeniami - wszystkiego dobrego, dużo, duże togo co najbardziej potrzeba - mozesz sam wybrać Jako usprawiedliwienie spóźnienia dodam, że czasie życzeniowym....byłem na nartach i nie korzystałem z neta a co za tym idzie z forumu:)
-
Co wybrać? ATOMIC SL 10 z 08/09 czy FISCHER RC4 RACE SC PRO z 09/10
mihumor odpowiedział Rafael1976 → na temat → Sprzęt narciarski
Ja postawię tezę, że jednak ta sama narta wraz ze wzrostem długości jest robiona jako trochę sztywniejsza, przecież dłuższa narta jest przewidziana pod kogoś większego i cięższego zarazem i chyba konstruktorzy biorą takie rzeczy pod uwagę. Do tego dłuższą taką samą znacznie łatwiej ugiąć więc jeśli dodać większą długość i cięższego narciarza to tak naprawdę ten kto jeździ na 155 i na 170 mówiliby o dwóch całkiem innych deskach pomimo,że byłyby prawie takie same. Tak sobie gdybam:rolleyes: Sprawdzić to można ważać dwie takie same narty i przeliczając ich stosunek wagi do długości. -
W Krakowie jest 22 stopnie i bardzo ciepły wiatr z południa, pogoda jak w maju i to ciepłym, w Zakopcu jest teraz kolega i mówi ze jest 18 i wieje ciepły halny - wzmaga się, tak więc porzudźcie wszelaką nadzieję
-
relacja Maurerndorf / Obertauern
mihumor odpowiedział vrinx → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
W sumie to miałeś trochę pecha bo do czwartu w tej okolicy było bardzo zimowo. Niemniej ze zdjęc wynika, że w Pobliskim Turracher Hohe były dużo lepsze warunki i zdecydowanie bardziej zimowo. W czwartek byłem również w Bad Klain Kirchen, które leży chyba niżej niz St.Michael i trasy tam przedstawiały sie zdecydowanie lepiej i mimo wysokiej temperatury na plusie wszystko wyglądałeo bardzo dobrze z narciarskiego punktu widzenia. Niemniej do soboty wszystko ulegało bardzo dynamicznym zmianą - niestety nie na plus -
Troszkę humorystyczne zestawienie bo jak można porównywać nartę "kundlowatą" z rasową komórką slalomową. Ale jeśli dokona sie przepinki na stoku jednych na drugie i potem "na zad" to można. Za mało na tej Nordice pojeździłem by ją jakos dobrze ocenić wiec może tak na zasadzie porownania: 1. Zdejmuje Groovy i wpinam Nordici Dobermany, ło matko ależ one ciężkie:eek: normalnie jakby mi ktoś do butów dwuteownik przykleił Czuć kawał sprzęta 2. Jedziemy , najpierw ostrzeżenie,że mam na kreskę nie probować, jednak mam wrazenie,że jakoś bardzo mocno krawędzie nie łapią i troszke można im pofolgować 3. Nordica ładnie inicjuje skręt, pięknie oddają energie, mają potencjał zwany kopem, jazda krótkim skrętem to prawdziwa przyjemność, na Grovach się tak nie da bo brak im tego poweru, po prostu nie ma sie z czego odbić i trudno utrzymać rytm, Dobermany tu wyraźnie pomagają, to zabawki do takich spraw. Świetne deski po prostu 4. Już je czuje to teraz je pogonimy na krawędzi, ładnie trzymają krawędź i skręt średni ciągną bardzo pewnie, można jechać prawie jak na RC, no prawie, niemniej skręt średni spokojnie dają radę ale tu już trochę brak szybkości jest przy takiej jeździe, Groovy lepiej jadą takim stylem i przy dluższym przytrzymaniu krawędzi wydają się być szybsze i znacznie pewniejsze w takim rodzaju jazdy i skrętu. 5. Więcej wrażeń nie pamiętam, przepinka i - łoj jakie te moje narty lekkie, jakby ich nie było, no to jazda, od razu czuć,że to jednak nie slalomka, jazda krótkim skrętem wymaga większej gimnastyki niż na Dobermanach, narta mało w tym pomaga, za to zmiana krawędzi błyskawiczna i taka leciutka, bezsiłowa,do tego jak się dociśnie krawędź to jak szybko się rozpędzają Dynki da sie prowadzic bardzo delikatnie, niewielkim nakładem sił ale raczej w przedziale skrętu średniego. Niemniej pojada też krótki i długi ale z pewnymi ułomnościami - ale pojadą.
-
NTN test 2010 - nasi forumowicze testerami
mihumor odpowiedział nexcom → na temat → Chcę Wam o tym powiedzieć
Za chwilę to się okaże, że tam wszyscy są ze Skionline:D -
Takie betonki to nawet z Polski pamiętam, były gorsze niż odcinki w NRD, które też Adolf budował. Mam na myśli odcinek kultowy Wrocław-Kąty czy ten kawałek kolo Szczecina i drugi koło Elbląga co na Królewiec kierował. Tak z ciekawostek to jechałem też bardzo podobną autostradą płytową na odcinku Samarkanda-Taszkient - ciekawe kto to tam Stalinowi wybudował:eek: Dla mnie przejazd autostradą Brno-Praga i do Niemiec jest kiepski, dużo lepiej jechac na Zgorzelec.
-
Ten kawałek płytówki koło Brna to pikuś, bo ta gówniana autostrada z płyt betonowych leci aż do Pragi a jest to razem prawie 300km. Zawsze śmieszyli mnie Ci, którzy dawali nam przykład jakie to Pepiki mają świetne autostrady- od razu było widać, że nie jechali tym g..... , po dwóch godzinkach człowiek czuje sie jak po sześciu rundach sparingu z Adamkiem:D. Dodam,że ten odcinek koło Brna to i tak chyba najlepszy jakościowo fragment tego najważniejszego czeskiego hajłeja
-
163 - nie mniej
-
Wiesz - ojczyzna mnie w tym roku nie rozpieszczała:D Raz nawet miałem jechać do Kasiny ale jakoś nie wyszło. Pierwszy sezon w życiu bez jazdy w kraju ale jeszcze są szanse...nart nie zakonserwowałem jeszcze czyli na coś liczę. Może...Molltaler w kwietniu:D
-
13 dni- Turracher Hohe 6 dni - Kals-Matrai GG Resort 4 dni Moltaler 1 dzień Heiligenblut 1 dzień Lienz Settersfeld 1 dzień Katschberg
-
Powrót do Królestwa Leżaków
mihumor odpowiedział mihumor → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Tak jak SB pisze, jest jedna długa niebieska - nr 18, jej fotka: http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=3809&c= bardzo fajna traska, dużo tam z dzieciakami jeździłem, ma ona coś koło 2 km, obsługiwana przez 6 os. krzesło. Są jeszcze 2 niebieskie przy orczykach ale krótkie. Większośc tras czerwonych, zwłaszcza te na Kornocku czyli w wyższej czesci osrodka to łatwe czerwone, są bardzo szerokie i można je określić niebieskimi z fragmentami czerwonej, to naprawde fajne trasy do jazdy rekraacyjnej, przyjemnościowej, są długie i też 6 os. krzesło, w zasadzie tylko traski przy krześle Turracherbhan są trudniejsze. -
Ta skala jest po prostu niedobra, wszystkie wymienione tu jej mankamenty są jak najbardziej trafione. Popatrzę na siebie - jeżdzę na nartach 15 lat nie licząc ze 3 lat w dzieciństwie. Jeżdżę po każdej trasie w każdych warunkach, zazwyczaj w każdym ośrodku do jazdy wybieram najtrudniejsze, jeździłem pozatrasowo i to nie tylko koło wyciągów co nie znaczy,że oceniam się iż umiem dobrze jeździć w każdych warunkach poza trasą a wręcz przeciwnie, umiem pojechać na tyczkach choć też nie jestem dobry w te klocki czyli powiedzmy 7, niemniej jak sie widzę na filmie to następuje obniżka samooceny - po prostu na codzień widuje bardzo wielu ludzi jeżdżących o wiele lepiej niż ja a na pewno ładniej więc jak ja mam mieć niby 7 to dla "wymiataczy" i zawodowców to slali braknie. Może tą skale trzeba by zawęzić jako wersja dla amatorów, gdzie zawodnicy i inni pół i zawodowcy nie są wliczani bo są znacznie ponad te 10, wtedy to może inna bajka. Niemniej nie jest to równo wyskalowane stąd masa nieporozumień i wątpliwych samoocen. A co do zróżnicowanego własnego poziomu jazdy, ja na ostatnim wyjeździe to po pierwszym dniu to myślałem,że serwis mi narty spieprzył, normalnie załamka, na drugi dzien się okazało, że serwis jest ok tylko jeździec był d... znaczy musiał się rozruszać. A w ostatnie dwa dni to sobie wybierałem nalepszych wymiataczy na stoku i próbowałem jechać za nimi ich trajektorią - no i nie odstawałem zbytnio, aż sam byłem zdziwiony bo wydawało mi sie,że Ci kolesie jeżdża tak szybko, że gdzie mi do nich - ale w jeździe wydawało mi sie całokiem normalnie, utrzymywałem dystans i tor bez problemu
-
Powrót do Królestwa Leżaków
mihumor odpowiedział mihumor → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Na kartę meldunkową dostaje się w TH 5% zniżki na karnet, dla każdej osoby wpisanej na tym karnecie. Karnety są oznaczane jedynie jako warianty dla dorosłych i dla dzieci więc jeśli ktoś chce jeździć na zmianę np z żoną to można jeździć na tym samym karnecie. Co do porównania tych ośrodków to też się nie podejmę, są całkiem inne, TH to miejsce kameralne z mniejszą iloscią tras i mniejszą ilością ludzi, wystarczy popatrzeć na samą wielkośc parkingów. TH nie jest na pewno ośrodkiem dla narciarzy - podróżników, lubiących zaliczać wiele tras, tam w dzień-dwa zna się wszystkie trasy na pamięć. Dla mnie to dobre miejsce bo dzielimy czas na jazdę właną jak i z dziećmi więc mi pasuje ta "wszędzie bliskość" i kameralność jak i jakość i różnorodnośc tras połączona ze sprawną komunikacją - mało się traci czasu na przejazdy i łączniki, prawie "samo gęste" się zalicza. Jeśli ktoś ma cały dzień dla siebie i jeździ intensywnie to na miejscu nie ma wielkiej ilosci wariantów. Ale zawsze można wyskoczyć np do Bad Klain Kierchen - to tylko 20 minut autem i zrobić sobie urozmaicenie. -
Narty Rossignol Attraction III
mihumor odpowiedział mihumor → na temat → Giełda sprzętu narciarskiego
600 zł - narty są świeżo po serwisie, nasmarowane i naostrzone, gotowe do jazdy, moja żona miała na nich jeździć na wyjeździe jako na drugich ale śniegu nie dotknęły. -
Słuchaj Bugiego - dobrze radzi, ten WC bedzie za trudny, za meczący, za krótki - wszystko jest na nie. Jeszcze sie musisz na pewno dużo nauczyć by sie z taką nartą zmagać - no i 160 powinieneś mieć jeśli już. Na tej 155 będziesz robił masę błędów i nabierał bardzo złych nawyków
-
Powrót do Królestwa Leżaków
mihumor odpowiedział mihumor → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Właśnie dlatego mam jedną taką niebieska flaszke (jak na tym zdjęciu) w domu i jakoś sobie radzę - bo nie ma trudniejszych warunków narciarskich niż w domu,zwłaszcza dzien dwa po powrocie:mad: -
Powrót do Królestwa Leżaków
mihumor odpowiedział mihumor → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Zapomniałem o tytułowych leżakach napisać słówko. Oczywiście były, występowały stadami i z racji słonecznej pogody były użytkowane. Sam tym razem poleżałem trochę odpoczywając po zajeciach pedagogiczno narciarskich. Wspomnę jeszcze o fajnym zwyczaju w tej stacji, w słoneczne dni przy krzesłach w leśnej cześci ośrodka narciaze są częstowani gratisowo białym winkiem Proseco i to w orginalnych, szklanych, wysokich kieliszkach, i to nie jest jakaś lipa bo trwa to z godzinę albo i lepiej, czasem to i na 3 kolejki sie załapałem:D a dla dzieciaków sa lizaki i cukierki. Taki fajny i sympatyczny drobiazg. Figo tu kiedyś fotkę takiej akcji wrzucał.Kiedy lali to winko to okazało sie, że nawet sporo Polaków tam jeżdzi:D. Powiedziałem nawet do córki,że jak alkohol za darmo dają to zaraz Polacy sie zlatują. Na co jeden facet stojący z boku dopowidział z uśmiechem: "A Czesi" co też było szczerą prawdą:DSzkoda,że to dla mnie koniec sezonu, najfajniejszego sezonu w mojej karierze. -
Mam do sprzedania te narty: http://www.skionline.pl/sprzet/?co=kolekcje_narty&id_grupy=2179&id_modelu=2899 Narty zakupiłem dla żony, nowe w grudniu 2008, były jeżdżone przez 1,5 sezonu - tylko w Alpach, są w stanie bardzo dobrym, ślizgi i krawędzie idealne-jak w nowych, niewielkie ślady użytkowania na zewnętrznych częsciach nart, długośc 146 cm. Jeśli ktoś jest zainteresowany to zdjecia i inne informacje mogę przesłać na priv.
-
Niestety już nie jestem zadowolony z tych kijów. Dlaczego? Po drugim sezonie przetarł mi sie pasek przy tym żółtym "kutasiku" co się do do kija dopina. Przepraszam, za to staropolskie słowo "kutasik" - moze się wulgarnie komuś skojarzyć. Mi sie w kontekście tych kijów słówko to kojarzy z jakością wykonania tych pasków, no nie podejrzewałem tak zacnej firmy o taki fakap. W sklepie w austrii te paseczki kosztują 25 euryków, eeee - to ja może sobie nowe kupie bo za te swoje to w PL 119 zł zapłaciłem.
-
Jako, że przejechałem całowicie gotową autostradą to opiszę krótko wrażenia. Wjazd na autostradę jest dokładnie 31 km od granicy więc przejeżdża sie od Pohorelic czyli końca autostrady czeskiej tylko 4 miejscowości (Mikulov, granicę, wiochę za granicą i Poysdorf z przsiółkiem). Przed samym wjazdem na autostradę jest nowa stacja OMV (po prawej koło wiatraków, z małym motelem), można tam kupić winiety, jest kibel i sklep, paliwo niedrogie - najtaniej na trasie mojego przejazdu przez Austrię tam teraz było. Następna stacja dopiero za Wiedniem o czym warto pamiętać. Autostrada jest super- jadąc nią spokojnie w 45 minut miniemy Wiedeń, szybko też można przeskoczyć na pn. obwodnicę miasta. Mimo,że dotychczas niecierpiałem drogi Mikulov-Wiedeń to teraz sytuacja uległa radykalnej poprawie, wydaje mi sie,że nawet lecąc północną stroną miasta to ten wariant będzie lepszy niż jazda przez Znojmo.
-
Jadę na narty do ...
mihumor odpowiedział JC → na temat → Wspólne wyjazdy, odstapię kwaterę, szukam kwatery.
W tym terminie to całkiem niezły wybór, jeden z nowocześniejszych ośrodków w Austrii, górna półka, ośrodek popularny i mocno odwiedzany, dużo tras na sporych wysokościach - dobra propozycja -
I Ty możesz testować nowości na sezon 10/11
mihumor odpowiedział johnny_narciarz → na temat → Sprzęt narciarski
No Panowie szacun i respect - oby doceniła szanowna komisja wasze umiejętności no i na ładny opis tej imprezy tu czekamy:) -
To ja nie wiem, w każdym sklepie z ciuchami do snowbordu jest milion rzeczy tak pstrokatych i we wszystkich możliwych kolorach, nie ma problemu by się ubrać kolorowo, ceny też nie zabijają, żonie kupiłem kurtkę z Burtona za 560 zł - niby tylko 5000 ale na narty to w zupełności wystarcza. Nie wiem jak w Warszawie ale w Krakowie mogę Ci podać conajmniej 5 takich sklepów. mają tam też sporo ciekawych marek i sporo fajnych rzeczy
-
No i nabyłem te narty dla mojej Pani. Chrzest bojowy przeszły w TH podczas marcowego wyjazdu. Żona pojeździła na nich przez pierwsze 2 i pół godziny i powiedziała z uśmiechem na ustach: ŚWIETNE, po prosty świetne:) Powiedziała też, że na Rossignole Attraction 3 już nie wsiądzie a przez cały wyjazd słowa dotrzymała. No i cóż - teraz te Rossi trzeba będzie sprzedać - ale skoro tak to trudno A tu w pełnej krasie sprawcy porzycenia zacnych Rossich: http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=3804&catid=member&imageuser=6864







