Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

MarioJ

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    3 570
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    75

Zawartość dodana przez MarioJ

  1. Ja rozumiem że kolega chce czasami podejść kawałek gdzieś po wjeździe wyciągiem i głównie zjeżdżać. Zostanie przy ciężkiej Mantrze może wymagać wiązania, które trzyma piętke po alpejsku, a jednocześnie trochę odchudzi ten ciężki zestaw. Szynówki które ważą ponad 1kg, więc waga analogiczna do alpejskich, proponuję odrzucić. Zostaje więc Marker Kingpin (wiązanie hybrydowe pin-at, z przodu piny, z tyłu turowa alpejska piętka) albo na jesieni pojawi się trochę lżejsze Diamir Tecton (idea ta sama co Kingpin). Tecton wywodzi się z doświadczeń wiązań Vipec i Freeride, więc nie powinno być wtopy producenta (ale trzeba brać pod uwagę że to nowość). Wejście w wiązania turowe wiąże się z tym, że za nartą idą foki, a za wiązaniami ewentualnie harszle. Foki trzeba dociąć do konkretnej geometrii narty. Dlatego ważne jest przemyślenie czy na pewno dana narta jest naszą docelową. Jej zmiana będzie więcej kosztować później niż obecnie. Po zmontowaniu seta zmiana narty to: ponowny montaż wiązań alpejskich aby sprzedać zestaw, zakup nowej foki (jeśli nowa narta będzie dłuższa albo szersza). Tak więc to wszystko kosztuje. Dlatego warto się dobrze zastanowić czy ta Mantra jest docelową nartą na 5 lat. Ale nie neguję tego wyboru. Zawsze jednak można zmienić nartę, a wiązanie i buty zostają te same, przekładamy je do innej narty. Jeśli narta będzie miała podobną geometrię nie większą, to foka też zostanie. Do wiązań trzeba dobrać buty, istotne jest zwrócenie uwagi aby miały piny (TLT, tech) oraz były zgodne ze standardem frame ISO 9523 (chodzi o odpowiednią wysokość i długość rantów w bucie). Producenci butów podają często te numerki albo oznaczenie AT (Alpine Touring). Generalnie to takie decyzje o sprzęcie turowym nie podejmuje się w 1 dzień i dyskusja jest zawsze przydatna. Ja np. nad kupnem narty freeturowej i doborem do niej wiązań zastanawiałem się trzy miesiące, oczywiście nie non stop. Jest to związane z czytaniem recenzji, dyskusjami, rozważaniem kilku opcji, obserwacją cen i w końcu zakup. Tak że nie oczekujcie że pierwsza odpowiedź to będzie od razu najlepsze rozwiązanie. Do tego się dochodzi w dyskusji. Na koniec porównanie wagi różnych wiązań (za sztukę): Model Rodzaj Waga Marker IPT WR 12 Alpine ok. 1200g Diamir Freeride Pro M AT Frame 1150g Marker Tour F12 (110mm) AT Frame 1020g Marker Kingpin 10 Pin-AT 730g Diamir Tecton 12 Pin-AT 550g Przechodząc na Tecton masz 1.2 kg mniej na całości, to dobry zysk. Przechodząc na lżejsze buty masz 1kg mniej (zakładam zejście z 2kg na 1.5kg za buta). Przechodząc ewentualnie na lżejszą nartę masz kolejne 0.7kg mniej.
  2. wyrzuć Mantre (sprzedaj) i kup lżejszą narte np. Dynastar Cham 97 2.0, K2 Coomback 104, Salomon QST 99 do tego wiązania Kingpin / ATK FreeRider / Vipec buty jak wyżej
  3. to sobie teraz już zapamiętam
  4. z tego co zauważyłem to na trasie czujesz się bardzo pewnie, więc skitury to kwestia tylko zdobycia doświadczenia i aklimatyzacji techniki narty skiturowe kupujesz na wiele lat, więc nowe dobieraj z myślą jakie będziesz miał umiejętności za 2-3 lata, te zabawki są za drogie aby je zmieniać po przeskoczeniu levela daj sobie trochę czasu na dojrzały wybór nart i wiązań no chyba że trafisz coś używanego tanio (np. 1000zł za cały zestaw)
  5. wg zasad doboru narty skiturowej: wzrost minus opcjonalnie 0-10cm w zależności od preferencji i umiejętności, dotyczy narty zrockerowanej więc przy 184cm wzrostu mógłbyś mieć nartę 180 (zaawansowana technika ) ja przy 173 wzrostu mam 171 każdy kozak ma swój algorytm na długość narty
  6. Szrenica to była góra, gdzie pierwszy raz jeździłem na naprawdę długich i trudnych trasach. To było dla mnie jak Alpy, wielkie góry. Wspominam z sentymentem. Jechaliśmy wtedy na narty Maluchem, i dwie pary nart w długości chyba 180cm w środku. Wyciągu na Łabskim już wiele lat nie ma, podobno za jego likwidacje park się zgodził na postawienie krzesła 4-osobowego. FIS to tragedia, są tam straszne nierówności i musi naprawdę dużo śniegu napadać aby to pokryć. Ostatnimi sezonami lepsze warunki freeridowe są na Łabskim i w lasach, niż na FISie.
  7. Mogę Ci podać kilka linków do samodzielnego reaserch Ski Touring Equipment Advice http://www.alpine-guides.com/skiing/advice/ski-touring-equipment-advice.htm Buyer’s Guide 2015 - Skialper (po włosku) https://issuu.com/mulateroeditore/docs/buyers_guide_2015 Buyer’s Guide 2014 - Skialper (po włosku) https://issuu.com/mulateroeditore/docs/test2014 Skialper zawiera oceny sprzętu. Giełda skiturowa https://www.facebook.com/groups/gieldasprzetuskiturowego/
  8. Narty w szerokości 80-90mm to ja mogę Ci polecić te co mam sam czyli Dynafit Nanga Parbat - 80 te ma Aklim: Dynafit Cho You - 88 Natomiast to są narty bardzo lekkie (co jest zaletą przy podchodzeniu), ale w pewnych trudnych warunkach (bardzo nierówno, zsiadły śnieg łapiący) trochę latają. Poza tym jeżdżą ok (twardo równo, miękko, puch, trasa). Kolejne : Majesty Fox CLT - 83 Majesty Warewolf CLT - 90 Narty które materiałowo są lepsze od tych Dynafita, bo mają pełną warstwę carbonu, Dynafity mają tylko paski karbonowe przez całą długość i całe dzioby. Bardzo popularny model to K2 Wayback 82 lub K2 Wayback 88, dużo ludzi na tym chodzi i to ludzi zaawansowanych. Natomiast w Skialper te pierwsze mają ocenę wysoką chyba nawet A+, a te drugie chyba tylko B. Nie wiem dlaczego tak, ale podaje. Ja gdybym dzisiaj kupował narty turowe, to zdecydowałbym się na któreś Majest CLT, na wyprzedażach były po 1500zł. K2 chodzą po 800-1000zł. Możesz też się porozglądać w Atomicach Backland. A jeśli chodzi o Chamy, to w recenzjach zachodnich nie narzekano przy podchodzeniu na geometrie (r15), a zwracałem na to uwagę. Na pewno jest to geometria niestandardowa jak na nartę terenową. A zaletę promienia jest że fajnie się też na nich jeździ po trasie. Moja Nanga ma R16 i ja nie mam problemów z chodzeniem na trawersach, z harszlami itd.
  9. dla porządku szczyt Fastdalstidnen (1260m), najdłuższa trasa 19km, vertical 1500m, jak mogłeś nie wrzucić zdjęcia z moim zjazdem wszystkie cytowane przez Wieśka foty zjazdowe robił Piotrek na moim aparacie (poniższe również) a tu już było bardziej stromo i nasze szlaczki kończymy dzień
  10. dużo by pisać ... podałeś znacząco dwie różne narty, Baltoro należy do podstawowej turowej linii Dynafita, w sumie niezbyt lekkie, ale może być, tylko wiązania jak na te narty za ciężkie (wg mojej perspektywy w narcie turowej wiązanie powinno mieć max 400g), ale też ujdą natomiast Chamy to legenda, bez zastanowienia mogę Ci tę nartę polecić, mimo że jeszcze na niej nie jeździłem kupiłem właśnie prawie taki sam model, wersja chyba rok wcześniejsza, ja ją nabyłem z myślą o freeride i turowanie pod warunek (tak jak teraz w Tatrach) jako drugi mój zestaw, przeczytałem wiele opinii, dostałem info od znajomych, narta bez dyskusji w magazynie Skialp najwyższa ocena A+, natomiast jest już trochę ciężka jak na robienie 1500m przewyższenia, ale znam takich co dają rade z taką wagą, może ja też dam rade, aha wiązania w tych Chamach ok dobrane
  11. marka La Sportiva ma generalnie bardzo dobre opinie na specjalistycznych forach, nawet wyższa klasa niż Dynafit, te Spitfire wydają się bardziej normalne ... ja takich butów nie przymierzałem, więc trudno mi jednoznacznie wyrokować, trzeba by szukać testów opinii w sieci
  12. minimalizm minimalizmem, ale są pewne granice Marionen ja bym nie radził wchodzić w sprzęt dedykowany dla zawodników. radzę pozostawać w kategoriach touring, speed-touring, free-touring, a race i skirunning tylko dla odważnych np. są sygnały że narty zawodnicze się łatwo łamią, buty zawodnicze są zimniejsze
  13. daj jeszcze linki dla pewności o które roczniki chodzi weź ten który jest bardziej cywilny, czyli ma grubszy botek, mniej dziur w skorupie, większą sztywność zjazdową Chyba oba modele są z lekka raceowe ...
  14. Tak z ciekawości , czemu nie Kluszkowce? Przeca są dwie trasy czerwone, jedna niebieska, dwa krzesła. Jak wszystko chodzi, to jest gdzie się rozpędzić. Szrenica byłaby fajna, ale tam ostatnio tak słabo są otwarte górne partie, że właściwie to ośrodek składa się z Puchatka. Chyba że Marionnen jeszcze ją obroni Ja już wole Łabski Kocioł
  15. Już Ci miałem dać like, ale jednak trochę przesadziłeś Jeszcze bym znalazł kilka takich stacji: Czarna Góra Sienna, Jaworzyna Krynicka, Kluszkowce, Kasprowy, może jeszcze Dwie Doliny ale osobiście nie znam. I to by było chyba na tyle, jeśli chodzi o konkretną jazde. Czyli 6-8 ośrodków.
  16. Kurcze aż mnie skręca, ale ja już swój limit wyjeździłem dość mocno. Fajnie, że ktoś korzysta tutaj z tego wielkiego opadu i mamy relacje z pierwszej ręki Jak będzie możliwość, to dajcie więcej zdjęć.
  17. Szczyt to Kavringtinden (1200m). Dwa zjazdy więc wyszło 1600m w górę. W czasie podejścia padał śnieg i w górnej części jeździliśmy w puchu. Najlepsze zjazdy jednak jeszcze przed nami
  18. Sprytny Kamil dorzucę jedną fotkę z dnia rejsowego, w tle skaliste zbocza po drugiej stronie fjordu, niż nasz port Lyngseidet, dodam w kontekście obecnego powder day, że w tym jednym dniu Norwegowie ogłosili 4 lawinową ... z powodu deszczu, padało tak do wysokości 200-300m, nasiąknięte strome zbocza były zagrożone, tak że dobrze nam się złożyło, że mogliśmy ten dzień wykorzystać na długie przemieszczenie się, na drugi dzień spadło do 3-ki a później 2-ka ta wioska to był prawdziwy wypas, informacja turystyczna, pensjonaty, poczta, market czynny do 23:00, kościół, wypożczyalnia skuterów, oświetlone trasy biegowe, i to wszystko za kołem podbiegunowym
  19. Nie ma sprawy. Górka albo grzbiet to było Russselvfjellet (nisko 750m). Vertical 1400m, długość 17km. Ja dodam że ten długi zjazd na fokach to było znakomite ćwiczenie jazdy na tychże, w dodatku w ograniczonym kontraście. Mnie się udało bez żadnej przewrotki klasyczne NW, a nachylenie było ze 30 stopni.
  20. To super że reklamacja pozytywna. Ja dodam w temacie uszkodzeń, że mi w Tatrach pękł jeden nóż Dynafit (harszle). Pękło aluminium blisko walca, który wsuwa się w wiązanie. Trochę mogło być też mojej winy, ale nie mogę pisać szczegółów, bo reklamacja poszła pozytywnie i dostałem nowe sztuki od dystrybutora Dynafit w PL.
  21. GEarth jakoś tak wyjątkowo ładnie z tym morzem się komponuje. Tomek, przejmiesz pałeczkę na 2-3 dni ?
  22. Jeszcze korekta, jak widzę z relacji Wujota, to pierwsza wachta wstała o godz 3, około 3:30 wypłyneli. Do celu dotarliśmy chyba 9:30. Fajne było uczucie w koji, obudziłem się gdzieś nad ranem i nie wiedziałem czy płyniemy czy stoimy. Pierwsza noc w życiu na łódce i budzisz się na morzu.
  23. Andrzej, myślę że na bieżąco możesz pytać. Pisanie relacji chyba będzie długie
  24. Dzień 1. Rozpoczynamy skitury. Zaczynamy jednak od pływania. Wieczorem zapadła decyzja że rozpoczynamy płynięcie o 5 rano, tak aby na 9 być w następnym porcie. Czyli wg planów 6h żeglowania. Kapitan zaproponował trzy wachty 2-osobowe. Wygląda to tak że jedna osoba kieruje sterem i obserwuje horyzont, druga osoba czuwa i obserwuje horyzont z tyłu. Jakikolwiek obiekt pływający zgłaszamy natychmiast do kapitana, który w tym czasie drzemie sobie z mesie. Sternik miał do dyspozycji gpsa, mape z trackiem, więc większych problemów z kierowaniem łódki płynającej w tym dniu głównie na silniku nie było. Nawet Ci co nie mają żadnych stopni wodnych, dawali radę. Głównym problemem w tym dniu było zimno, stoi się prawie nieruchomo, chłodna bryza morska, wszystkie członki powoli drętwieją. Dopływamy do prymitywnej przystani znajdującej się w małym fiordzie na półwyspie Lyngen. Niespodzianka, pomost jest kilka metrów wyżej niż nasz pokład, ale jest drabinka. Foto Wujot: Foto Kamil: Ucieszeni wychodzimy na ląd, wypakowujemy narty i radośni foczymy już z samego pomostu, który jest ośnieżony. Wygląda to wszystko na opuszczony port rybacki, podobno coś tam czasami cumuje. Ale pod naszą obecność nikogo tu więcej nie spotykamy. Po przebrnięciu przez zaspy i budynki ruszamy w prawdziwe góry. Wchodzimy 200-300m npm i już pierwsze piękne widoki morza i gór. Przy dolnym brzegu widać nasz port. Pierwsza nasza przygoda to góra Storgalten o wysokości 1219m. Dokładnie rzecz biorąc, to nie wiedzieliśmy czy tam damy radę wejść. W planach mieliśmy rozgrzewkę tylko i zrobienie jakieś 800-1000m vertical. Za pierwszy cel obieramy sobie przełęcz pod tą górą, na zdjęciu z lewej strony. Jeden z popasów w trakcie podejścia Doszliśmy na przełęcz i ożywione dyskusje, kretywności nie ma końca. Skok przez nawis, zjazd na drugą stronę ze 35st, wejście na szczyt po grani, zjazd żlebem itp. W końcu podglądamy innych, i rozsądnie wchodzimy na łatwiejszy cel o nazwie Litle-galten 833m. Niektórzy bardzo się cieszą ze zdobycia pierwszego szczytu, a wiodczki dookoła powalają. W trakcie podejścia widzielliśmy jak radośnie zjeżdżają inne grupy, więc postanawiamy to samo. Stok jest szeroki, więc dziewiczego puchu nie brakuje. Śnieg okazuje się lekko zsiadły, ale niehamujący, więc jedzie się przednio. Dojeżdżamy gdzieś do wypłaszczenia i dyskusja co dalej. Ponieważ bardzo dobrze się czujemy, pogoda dopisuje, więc ustalamy drugi cel czyli zjazd jednym ze żlebików widocznych powyżej z prawej strony. Spodziewamy się trochę większego nachylenia, ale z posiadanych informacji i oglądu sytuacji postanawiamy podejść tym żlebem do góry. Stok robi się coraz bardziej stromy, i kolejno wchodzimy w harszle, a później w raki. Dochodzi 18 (aha, bo w wyniku grzebania się przy pierwszym wyjściu zaczeliśmy turować dopiero o 11 albo 12 ), nadal jest jasno ale stwierdzamy że na dzisiaj wystarczy. Zostawiamy sobie godzinę na zjazd i kończymy podejście. Warto jednak było tak długo łazić, po światło robi się cudowne. Dołącze jeszcze zdjęcie całej góry z ostatniego rejsu z innego dnia, też o zachodzie słońca. Jak na pierwszy rozgrzewkowy dzień osiągneliśmy prawie 1500m vertical i 14km w poziomie, przyjemne zjazdy w lekkim gipsie, jeden troszkę bardziej stromy. Pierwszy dzień zaliczamy do bardzo udanych. Foto Paweł:
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...