Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Wujot

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    2 888
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    127

Zawartość dodana przez Wujot

  1. Widzę, że z dużą kompresją. To naprawdę jest okazja bo bardzo ciężko jest kupić koszulkę z wyższych modeli poniżej 350 zł (wyjściowo jest 520). Zapunktowałeś co się zowie! Pozdro Wiesiek
  2. Przede wszystkim problem jest taki, że jeśli nie ograniczy się radykalnie emisji CO2 (i metanu) to życie w świecie targanym ekstremalnymi, nieustającymi klęskami może stać się niezwykle kosztowne. Tańsza będzie pewnie przebudowa energetyki (i transportu) póki coś jeszcze to da. W naszym przypadku brzmi - na jaką? I prawdę powiedziawszy chyba nie ma za bardzo alternatywy dla wiatrowej. Jak się głębiej poczyta argumenty producentów to widać, że odrobili lekcję - nowe generacje mają mieć wykorzystanie na poziomie 41% a jeszcze można wymusić poprawę. Decentralizacja i ponad regionalne sieci mają być pomysłem na zmienny charakter wiatrów. Co istotne nie trzeba specjalnie wielkich publicznych środków na realizację tego przedsięwzięcia (w przeciwieństwie do energetyki jądrowej). Kasa będzie potrzebna na sieci przesyłowe (które są w fatalnej kondycji). Wystarczy sensowna polityka w tym zakresie i możemy szybko zmniejszyć zależność od węgla. Myślę, że właśnie niepubliczny charakter tego rozwiązania powoduje tak wiele ataków i taką a nie inną politykę rządu. Bo nie można byłoby się przykleić do pieniążków. Na certyfikaty o których wspomniałeś radziłbym patrzeć jako czynnik dopinający wszystkie koszty. Coś jak koszt wywozu śmieci dotąd wywalaliśmy je za płot a teraz nagle okazuje się, że mogą nas udusić. Uważam, że jesteśmy mało istotnymi graczami na światowym rynku. Reguły gry ustalą inni i niedopasowanie do trendu uderzy nas bardzo szybko. Trend zaś gołym okiem widać. Gra się toczy o ekstremalnie dużą stawkę i na pewną będą całe przegrane państwa, ba kontynenty. Biorąc pod uwagę nasze położenie to bardzo łatwo dołączymy do przegranych. Ale idioci (ci i poprzedni) którzy tym krajem rządzą nie nastrajają optymistycznie... Pozdro Wiesiek
  3. No to pisałem o męskich. W renomie są cztery szt. Był to chyba accumulator. Gdzie była ta bielizna kobieca? Pamiętasz model? Pozdro Wiesiek
  4. No to może Cię wykorzystamy (każda informacja jest cenna). Mamy taki wstępny plan aby w przyszłym roku połączyć Kazbek z Elbrusem (czyli lot do Kutaisi lub Tibilisi) pierwszy cel i przejazd pod Elbrus i pewnie powrót z Mineralnych Wód (no chyba, że znów Gruzja). Dopytaj się, jak będzie okazja, o taki wariant. Istotny jest termin - kiedy najlepiej robić to na nartach według miejscowych? Pozdro Wiesiek
  5. @Gerald Kurczę z niejednej strony taka egzotyka a z drugiej po prostu skansenowata stacja narciarska Policzyłem i wychodzi mi, że w Donbaju wjazd na górę (1500 m vertical) to pewnie lekko licząc 50 min. Patrząc standardami austriackimi to... dłuuugo. Ten Czeget jeszcze dłużej a zjazdy jak zjazdy. Chyba takie se. Ale, ale - wiem, że lubisz takie klimaty i w sumie też bym się nie obraził gdyby ktoś mnie tam przeteleportował. W każdym razie nagraj jakieś fajne zjazdy (gpx), porób foty bo nawet jak mnie to nie zachęci to z wielką przyjemnością obejrzę relację bardziej bywałego. Dobrej zabawy a przede wszystkim super warunu (to w Alpach na razie bardzo szwankuje)! Pozdro Wiesiek
  6. Nikt nam nie powie, że czarne jest czarne. Brawo Ty. Pozdro Wiesiek
  7. Pytanie czy przody nart generują istotna siłę nośną. Moim zdaniem nie, a czasem może być zjawisko odwrotne gdy śnieg obciąża je z góry. To zresztą potwierdza bardzo dobre odczucia tych co jeżdżą na szerokich i krótkich nartach. Myślę podobnie jak i Ty, że waga jest pochodną powierzchni. Na pewno kupiłem w Polsce. Niestety nie pamiętam dokładnie u kogo, najprawdopodobniej albo Tuttu albo Polarsport. Oczywiście po sezonie. Kupiłem i leżały parę miesięcy. Co do Volkie to gubię się w tych ich lekkich nartach bo ciągle zmieniają nazwy. Jeździłem swego czasu na szerokich i lekkich BMT i były rewelacyjne. Pozdro Wiesiek
  8. 1. Harszle. Tutaj jest dla mnie jakaś niekonsekwencja, napisałeś, że strome raczej podchodzisz z buta. Co do zachowywania to bardzo jest wygodne. Koledzy co z tym łażą są bardzo zadowoleni. I widać, że bardzo dużo czasu na tej czynności zyskują. Ale chodzenie w harszlach to nie jest coś co decyduje o całości. To dodatek. 2. Co do powierzchni narty to trochę nie rozumiem 96 czy 98 to podobny wypór i powierzchnia (miałem sporo nart w szerokościach 90-106) i to podobnie się zachowuje. Przy mojej wadze i śniegach na które trafiam w segmencie freeride/freetour szerokość 94-98 mm uznałem za najbardziej uniwersalną. 3. Co do ostatecznej szerokości narty turowej to na razie te 79 mm bardzo mi się podoba, długość jeszcze bardziej bo to bardzo wygodne jest na podejściach (stromych trawersach - zwroty i trzymanie) i mocno redukuje wagę. Zanim kupiłem taką krótką nartę to pojeździłem na 155 cm w warunkach miękkich i było spoko. Więc bez obaw wszedłem w nartę -9 cm. Powiedzmy, że na dzisiaj ta geometria jest dla mnie dobra. Jedyne co nad czym się zastanawiam czy to musi być tak mocno wytaliowane (jak na ten sektor). Ale w jeździe jest znakomicie. @gregor_g4 Te Cresty są bardzo, ale to bardzo, kuszące. To wiązanie z skistopem i dedykacją freeride waży mniej od speedów! Jeśli potwierdzi się ich przydatność do trochę ostrzejszej jazdy to będzie to wiązanie pierwszego wyboru nawet w skiturach! Te 150 g więcej za posiadanie skistopów i dedykację lepszej jazdy warte jest zastanowienia. Szczególnie, że cena (nawet u nas w Polsce) jest naprawdę OK. Co prawda na minimalistycznych Revolution jeździ mi się też bardzo pewnie. Ogólnie ATK rządzi, reszta jest daleko z tyłu. Bardzo cieszę się, że kupiłeś tak zacny sprzęt. Pozdro Wiesiek
  9. To jest bardzo wygodne ale z drugiej strony to jednak dodajesz sobie te 100+ g na nogach a nie w plecaku. Czyli jak zawsze plusy dodatnie i ujemne. Sprawdziłem wagę tych noży i znalazłem 380 g (dla 100mm)!!! To mi się wydaje aż nieprawdopodobne bo "klasyki" w tej szerokości to 102 g Pozdro Wiesiek
  10. Ja miałem sporo kłopotów, trudno się przesuwały (nawet czyste), lodziły. Najbardziej mi podpadły jednak jak przy niewielkim uderzeniu wyłamało się mocowanie harszli a był to pierwszy dzień z tygodniowej tury. Jak się przyjrzysz mocowaniu to po prostu g...e jest. Marker bardzo wyraźnie podaje, że to wiązanie turowe a nie freeride (tam masz diuki i barony - też miałem). Ale w tej chwili przy postępie w wiązaniach TLT i butach co są lepsze od alpejskich to ewentualnie tylko cena przemawia za systemem szynowym z butem z podeszwą alpejską. Poza tym szyna, choćby nie wiem jak dobrze była zrobiona, jest dodatkowym przegubem i w dodatku podnosi wysokość buta (co raczej w terenie nie będzie zaletą) Pozdro Wiesiek
  11. Markerów f10/12 nie polecam. Pozostałych nie znam. Pozdro Wiesiek
  12. Na moje tkaniny węglowej używa się razem z lekkimi gatunkami drewna (typu paulownia). I tak wychodzą te lżejsze narty. Czasem oszczędza się jeszcze na czubach (jak w Nanga Parbat). No i robi kanały bądź rury. Pozdro Wiesiek
  13. O tyle mają, że używany jest często argument typu "Chiny spalają więcej". Albo "niech oni ograniczą to my też ograniczymy". Tymczasem historycznie (sumarycznie) rzecz biorąc to Europa wpompowała najwięcej dwutlenku do atmosfery i można powiedzieć, że jest on tam najdłużej (czyli najwięcej szkód spowodował). Wobec tego nasza odpowiedzialność jest największa. Pomijając, że może czasem trzeba pionierem być. W drobnej kwestii ratowania świata. Ale uważam, że strasznie trudno będzie przekonać kraje które właśnie się rozwijają do ograniczeń. Czyli jestem pesymistą w kwestii ograniczeń emisji CO2. A w kwestii ograniczenia parcia na środowisko czarnym pesymistą. Wczoraj przeczytałem, że podliczono stan ptaków morskich i w ciągu ostatnich 60 lat wyginęło 70% ptasich populacji. Pozdro Wiesiek
  14. Nie wiem o jak ciężkie narty Ci chodzi ale raczej nie. To z reguły najbardziej wyżyłowane i najlżejsze (topowe) modele. Taką nartą jest np Ibex 84 carbon, Pozdro Wiesiek
  15. Nie wiem ile dałeś za swoje Nordice ale ja za Waybacki k2 1100 zł (nowe). Tak, że też nie będę miał stresu gdy trafię na kamienie. Szerokość to 96, za to z długością dużo ostrożniej jak kiedyś -170 musi wystarczyć. Na wiązaniach pinowych możesz bardzo dużo zyskać podejrzewam, że 1800 g na parze (kupując freeraidery ATK) są jeszcze lżejsze cresty ale chyba słabsze. W lżejszym zestawie przeszedłem też ewolucję o której mówisz. Długo jeździłem na 72 mm a teraz zaszalałem i mam aż 79 i dobrze, że nie kupiłem szerszych. Długość 163 cm - najkrótsze jakie miałem. I pierwsze poniżej kilograma za sztukę. Powiedzmy, że warte swojej ceny. Jeździć się da. Pozdro Wiesiek
  16. To jeszcze poszukaj sumę od początku cywilizacji technicznej
  17. Ok poprawię pytanie. Które nacje wyemitowały najwięcej CO2 podnosząc stężenie tego gazu w atmosferze?
  18. A czyjego CO2 w atmosferze jest najwięcej? Czyli kto najbardziej odpowiada za powstały stan rzeczy? Warto to odszukać. Pozdro Wiesiek
  19. Chorobę wściekłych krów czyli BSE zahamowano drastycznym wybiciem stad bydła - drobne 4,5 mln szt! To jest dokładnie odwrotny przykład niż byś sądził. Pierwsze naukowe tezy o istnieniu zakaźnych białek (prionów) pojawiły się w literaturze w 1980 roku. Wiem bo o tym czytałem w polskich przedrukach "Science" jako licealista. To była dość sensacyjna teoria bo dotąd uważano, że tylko DNA i RNA może się duplikować. Przez 16 lat mimo coraz silniejszych dowodów na transfer tych białek z mózgów owiec (dodawanych do paszy) na krowy lobby producenckie stosowało tę praktykę. Kiedy stało się jasne, że priony przeskoczyły na pierwszych ludzi (wzrosła ilość przypadków choroby Croufelda-Jakoba) i mając zdiagnozowanych kilkaset tysięcy chorych krów podjęto decyzję wybicia olbrzymich stad bydła. Jak pamiętam zwłoki spalono. Szum w mediach był potrzebny aby ktoś tę decyzję podjął. @Bumer Nie mogę uwierzyć, że jesteś inżynierem. Podajesz niesprawdzone, często nielogiczne, informacje. Zero refleksji i źródeł. Sekund pięć a możesz to zweryfikować. A tak musimy robić to za Ciebie. Ale to nie jest fajna rozmowa prostowanie idiotyzmów bo sypiesz nimi w tempie ekspresowym. Ogarnij się trochę... Pozdro Wiesiek
  20. Trudno polemizować z takim głupawym tekstem. W kwestii AIDS radzę poczytać bo ma się (niestety) coraz lepiej mimo profilaktyki i leków. Akurat zresztą gdyby wybuchła jakaś gigantyczna pandemia to problemu ocieplenia chyba by nie było... Ale oczywiście bardzo bym chciałbym aby autor tych wypocin miał rację... Pozdro Wiesiek
  21. Tak mnie naszła refleksja, że to co robisz to w zasadzie klasyczny freetour. Trochę to nawet śmiesznie brzmi "klasyczny" bo nawet nie wiem czy ta kategoria ma 4 lata. W każdym razie można mieć lekki, a bardzo, bardzo mocny sprzęt. Łącznie z niewielkimi skokami. Pozdro Wiesiek
  22. Mnie wyszło, że warto mieć dwa zestawy sprzętu - pod katem freeride (a dokładniej freetour) i skiturowy. Pierwszy lekki, ale bez większych kompromisów dla jazdy, a drugi z silnym uwzględnieniem podejścia. Pierwszy zestaw zamyka się w wadze 6,7 kg drugi to 4,2 kg (waga nart, butów i wiązań, bez fok). Ta różnica na podejściu jest mocno odczuwalna (też przez wygodę butów i rodzaj fok). Nie mniej jednaj 2-3 godzinne podejście w pierwszym przypadku jest spoko. Co do jazdy na secie turowym to jest zaskakująco dobrze, najbardziej odczuwam niższą twardość butów. Co do zestawu treningowego (kloce) to mam tak na rowerze. Po mieście jeżdżę na złomie gdzie trzeba mocno deptać a na całodniowe wyjazdy mam lepszy sprzęt. Pozdro Wiesiek
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...