Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Cosworth240

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    1 795
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    54

Zawartość dodana przez Cosworth240

  1. Z ciekawostek - ze 2-3 armaty śnieżą dół Buczynki w Korbielowie. Zastanawiam się, czy chodzi tylko o przykrycie kamieni, które tam mocno wystawały, żeby była komunikacja pomiędzy górą Pilska a dołem, czy może zwiastuje to jakieś lepsze wieści co do uruchomienia krzesła na Buczynkę...
  2. Z drugiej strony - żeby mogli inwestować, to muszą przez zimę zarobić. Jak jeździłem przed Świętami na pustym Pilsku i w Zawoi, to myślałem sobie "jak to ma wszystko na siebie zarobić, jak tu jest taka garstka ludzi". Oczywiście wolę puste stoki, ale jeżeli zawsze będą puste, to nowych kanap, armat i ratraków nie będzie. Stąd więc może to i dobrze, że od czasu do czasu się tam zbiałczy trochę.
  3. Cosworth240

    Polska - nowe inwestycje

    W Kasinie na Śnieżnicy kanapa się kręci i wygląda na to, że towarzystwo z Doppelmayr'a robi testy. Miejmy nadzieje, że szybko się uporają z testami/odbiorami i na dniach ruszą z obsługą publiki.
  4. A ja wczoraj zgodnie z planami udałem się na Pilsko. Góra na której się narciarsko wychowałem. Spędzałem tam do wieku nastoletniego praktycznie każdy weekend i każde ferie. Nie byłem na niej jednak chyba z 15 lat. Była to zatem podróż mono sentymentalna. Zaczęliśmy oczywiście od góry. Jak powiedziałem wyciągowemu, że jeżdżę tu pierwszy raz od 15 lat, to odparł: "no zbyt wiele to się tu nie zmieniło". No i co do góry, to rzeczywiście miał rację. A zmiany może nawet są na minus - coś niedobrego stało się z czarną trasą, a w zasadzie czarną ścianką; Wyciąg na Kopiec chyba nie będzie już funkcjonował, może ten mały orczyk tak - ale wczoraj nie działał. Trasy z Pilska na Miziową i z Miziowej na Szczawiny w niezłym stanie mimo małej ilości śniegu - jak na Pilsko. Gdzieniegdzie minerały, ale jak człowiek był czujny jak ważka to nie były problemem. Jeździło się super, zwłaszcza że mieliśmy je praktycznie na wyłączność. Jeżeli, ktoś chciałby napisać książkę pt. "samotność narciarza", to wczoraj Pilsko się świetnie do tego nadawało. Jedyna rzecz, której nie wykalkulowaliśmy, to że w grudniu mimo pięknej pogody na górze jest wszędzie cały czas cień - wyjątkiem jest góra Hali Miziowej. Można wypić herbatę w słońcu. Poza tym cień. Potem pojechaliśmy przez Buczynkę na dół. Serce krwawi jak się widzi, jak marnuje się kanapa na Buczynkę. Do pewnego momentu jedzie się naprawdę fajnie. Potem pojawiają się spore kamole i tak jak pisał Johny w swojej relacji - ok. 200 metrów, trzeba zejść z buta, jeżeli nie chce się zrujnować nart. Na dole w Kamiennej też zaskakująco tylko garstka ludzi. Tutaj widziałem postęp w stosunku do stanu sprzed 15 lat. Fajne krzesło i trasa jakby ciekawsza niż to co było 15 lat temu. Wtedy było sporo krzaków i jakiś drzewek. Są też minusy w postaci niedziałającej Buczynki. Ahha - z racji czegoś tam, że niby "systemy się nie zgrały" - karnet ON Pilsko, nie działa na Babie. Podobno stan jest przejściowy. Gdzieś w innym wątku mówiono o inwersji i dodatnich temperaturach na górze. To tylko moja subiektywna ocena, bo termometru nie miałem, ale na trasach, ponieważ są w cieniu moim zdaniem było poniżej zera. Nie widziałem nigdzie kapiącej wody. Trasy były twarde i dobrze się na nich jeździło. Na koniec jeszcze wycieczka po samochód zostawiony pod Polaną Strugi i do KRK. Ogólnie fajny sentymentalny wyjazd. Tylko cały czas gdzieś tam żal pozostaje jaki to miejsce ma potencjał i jak on się marnuje. Wymiana orczyków na krzesło ze Szczawin na Miziową byłaby olbrzymim upgradem. Snieżenie Buczynki i odpalona kanapa kolejną wielką sprawą. Jeszcze na koniec parę zdjęć:
  5. Byłem dzisiaj na Mosornym. Dokładnie jak mówisz - pogoda relewacja; ludzi na stoku jak na lekarstwo; sztruks piękny. Czynne knajpa na górze i na dole. W słonku od ok. 12-tej trochę rozmiękło, ale ze względu na brak ludzi odsypów brak. Pojeździliśmy 3,5h; zjedliśmy pierogi i odfajkowaliśmy piękny dzień na nartach. Jutro chyba odpalimy wrotki na Pilsko. Jeszcze kilka fotek - warto zwrócić uwagę na te tłumy na krześle i na trasie ;-)
  6. W klubie narciarskim mojej córki używają wkrętarek (fakt, że raczej z tych mocniejszych), z takim wielkim wiertłem...
  7. Marionen - jak będziecie mieli po drodze, to przy trasie Bernkogel nad Saalbach (niebieska trasa) jest knajpa, która nazywa się Westernstadl, gdzie zawsze serwowali rewelacyjne chilli con carne. Niestety parę sezonów już minęło odkąd byłem tam ostatni raz, ale jak będziecie mieli okazję, to polecam. Knajpa w środku też ma ciekawy wystrój.
  8. Cosworth240

    Czarna Góra Resort

    Wiesz bez odbiorów technicznych, to trudno wyciąg puścić z ludźmi do góry. Kanapa będzie tam stała i służyła wiele sezonów, więc jakie to ma znaczenie, czy otworzą dwa tygodnie wcześniej, czy później. Zwłaszcza, że na wielkie tłumy w pierwszej połowie grudnia, to raczej trudno liczyć.
  9. Cosworth240

    WorldSkitest

    Nie sądzę aby zbyt częste były tak ekstremalne oceny jakie padają w Twoim przykładzie - jeden daje 5 drugi daje 0. To raz. Poza tym zakładasz, że jest równo 5 zawodowców i 5 amatorów. Nie wydaje mi się aby tak było. Dlatego podany przez Ciebie przykład jest średni i mało prawdopodobny. Nie analizując tematu jakoś dogłębnie, ale gdzieś tam czytając relacje z tych testów przez te lata jak się one odbywają, to jednak znakomita większość testerów to osoby zaawansowane w jeździe na nartach. Mój komentarz odnosił się do zarzutu NTNu i kolegi, który bardzo atakował ten sposób testowania, że ponieważ w teście uczestniczyła jego zdaniem gorzej jeżdżąca osoba, czy dwie - co ocenił na podstawie zdjęć; to ten test jest do luftu. Wydaje mi się, że z punktu widzenia konsumenta ten test byłby jeszcze bardziej do luftu, gdyby był przeprowadzany TYLKO przez zawodników i ekspertów. Wydaje mi się, że uczestnictwo osób dobrze jeżdżących nie zawodowców urealnia w jakiś sposób ten test z punktu widzenia normalnego Kowalskiego i to jest mój argument. Z mojej perspektywy zgadzam się z Tobą w 100%. NIGDY nie kupiłbym nart opierając się na wynikach testów. Z mojej perspektywy testy WorldSkiTest, czy inny NTNu mogłyby nie istnieć. Dla mnie najważniejsze jest przetestowanie narty samemu, ocenienie czy mi odpowiada i następnie na tej podstawie kupienie takiej lub innej. Tak samo trochę śmieszą mnie pytania na forum - a co polecacie, bo ja jeżdżę tak i tak. OK - rozumiem ktoś polecił model narty X a ktoś Y. No to idę do sklepu albo wypożyczalni i staram się wypożyczyć sobie X, czy Y i się przekonać. Problem z tymi testami jest trochę jak z testami samochodów w gazetach motoryzacyjnych - ok. tam jest trochę obiektywnych wyników typu przyspieszenie, długość drogi hamowania itd. (tego przy nartach jest mniej, choć są długości, promienie skrętu itd.), ale pojawiają się też takie subiektywne jak: komfort resorowania, czy uczucia związane z lżej lub ciężej działającym układem kierowniczym. Tymczasem jeden woli gdy auto jest trochę bardziej miękkie, inny sprężyste, a inny twarde; tak samo z układem kierowniczym. Wiele osób patrzy na testy samochodów, ale zakładam że jednak 90% osób zanim podejmie decyzję o kupnie auta nowego, czy używanego, to się nim przejedzie i samemu sprawdzi co i jak. Nie bardzo rozumiem dlaczego z nartami miałoby być inaczej. Wiem, że jest tzn. że większość ludzi nart samemu nie sprawdza, tylko po prostu kupuje. Z ich perspektywy te testy mogą być czymś istotnym. Pytanie zatem - czy te testy są potrzebne... pewnie mimo wszystko większość powie TAK; czy są miarodajne - kwestia dyskusyjna, ale nie można powiedzieć, że za metodyką tych testów nie kryje się jakaś logika i ogólna chęć doprowadzenia do tego, że te testy są miarodajne - czy może być lepiej - znów kwestia pewnie mocno dyskusyjna.
  10. Obertauern ma swoje plusy: najważniejsze to (1) pewność warunków śniegowych; gdy w Schladming, czy Flachau człowiek nieraz jedzie po białym dywaniku pośród zielonych łączek i lasów, tu na górze przeważnie śniegu nie brakuje - ja jeździłem tu kiedyś w ostatnie dni kwietnia i bodaj 1 maja, a przecież to nie lodowiec; (2) widoki - czujesz się jak w dalekim Tyrolu, a nie w Salzburgerlandzie; (3) świetna infrastruktura - praktycznie nie ma starych wyciągów; wszędzie kanapy; (4) większość hoteli i pensjonatów, to ski-in-ski-out, czyli zapominasz o samochodzie a z narciarni wychodzisz na stok albo jego bezpośrednie sąsiedztwo. Minusy (1) długość tras - z uwagi na to, że dolne stacje wyciągów startują z dość dużej wysokości, bo znajdują się na szczycie przełęczy, to różnica wysokości bezwzględnej od dolnych do górnych stacji wyciągów nie jest jakaś wyjątkowo okazała i stąd trasy są takie a nie inne - z drugiej strony dzięki temu, że stacja jest tak wysoko, to są tam tak dobre warunki śniegowe; (2) ceny - i to nawet nie chodzi o ski-passy - często na te zresztą są akurat zniżki; ale sama miejscowość (restauracje, sklepy) i kwatery mają ceny na pewno bardziej premium niż choćby w miejscowościach Ski-Amade; (3) to o czym pisałaś - potrafi się przytkać w pewnych newralgicznych punktach; (4) pogoda - jak jest słonko, to jest bajka, ale na tej przełęczy lubią siąść chmurki i wtedy mleko takie, że masakra. Ja sam uważam, że plusów jest więcej niż minusów i z racji tego, że z Krakowa, mam tutaj stosunkowo blisko, często tu bywam. Przynajmniej raz, a często i dwa razy w sezonie.
  11. Cosworth240

    No to polepszyli

    Hmmmm... u mnie chodzi raczej bez zarzutu. Jest mapka ogólna, którą można zbliżać. Jak się najedzie strzałką (kursorem) na wyciąg lub trasę, to pokazuje się info, czy trasa wyciąg jest otwarta, czy zamknięta. Trochę może przerost formy nad treścią, ale działa.
  12. Swego czasu byłem tutaj: https://www.hofer-reisen.at/reiseangebote/oesterreich/tirol/kitzbuehel/kitzbuehel-appartment-kolpinghaus-9039350 Apartament w samym centrum Kitzbuehel. 229 EUR za apartament z 4 noce w terminie o który Ci chodzi, przy dwóch osobach coś ok. 29 EUR/os/noc. Ten większy jest ciut droższy. W tej cenie luksusów się nie spodziewaj, ale jak szukasz miejsca gdzie jest ciepło i czysto to jest to. W tej cenie w centrum Kitz wielkich szans na coś tańszego nie masz.
  13. A wczoraj wieczorem byłem między 16-ta a 19ta na Rusin-Ski i wyglądało to nawet nieźle. Fakt, że było ciemno i może wokół za dużo nie było widać, ale trawa na pewno nie prześwitywała. Coś niedobrego stało się przez noc i dzisiejszy dzień...
  14. Cosworth240

    WorldSkitest

    Myślę, że to nie to, tylko fakt, że część twoich twierdzeń jest kompletnie pozbawiona logicznego sensu. W szczególności główna teza, że z uwagi na uczestnictwo dwóch - Twoim zdaniem - gorzej jeżdżących w jakimś tam teście narciarzy, szereg osób wybiera narty niedopasowane do swojego poziomu umiejętności; a to z kolei prowadzi do wypadków, o czy niestety miałeś okazję boleśnie się przekonać. Między jednym a drugim nie ma jakiegokolwiek związku przyczynowo-skutkowego. Myślę, że zarzut jest jeszcze bardziej absurdalny niż gdyby go przyrównać, do czynienia zarzutu producentowi noża kuchennego, że przy pomocy takiego noża pijany mąż po pijaku zabił swoją żonę w jakiejś podkrakowskiej wsi i obwiniania tegoż producenta za bycia winnym/współwinnym tegoż morderstwa. Ludzie wybierają narty z górnej półki, bo: a) generalnie - nie dotyczy to zresztą tylko nart - jeżeli im na to środki pozwalają, to chcą mieć jak najdroższy i w ich przekonaniu, tym samym, najlepszy sprzęt; b) natura ludzka jest tak skonstruowana, że wiele osób - nie wszyscy - przeceniają swoje umiejętności; c) ludzie przeważnie nie znają się na sprzęcie narciarskim; d) do tego mix'u j.w. dochodzi cała maszyna marketingowa producentów sprzętu, którzy przekonują, że wybierając nartę X lub Y, będziesz jeździł jak gość z jakiegoś filmiku/zdjęcia w stronie www lub katalogu; e) często takie narty oferowane i polecane są przez sprzedawców zapewniających o ich szczególnych walorach, a przecież sprzedawca nie wie jak ktoś jeździ, więc bazuje na tym co mu Klient powie. Często sprzedawcy mają mierne pojęcie o tym co sami sprzedają; f) testy - są elementem tej machiny marketingowej - ale fakt uczestniczenia w nich narciarzy amatorów jest naprawdę bez wpływu na to, że Pan Z. dobierze sobie taką akurat nartę. Przecież w tych testach wybiera się zarówno narty race, jak i Allround, jak i Allmountain i nie ma tam napisane nigdzie, że Pan Z to będzie świetny jeżdżąc akurat na nartach tej, czy innej kategorii. Tym bardziej, że wynik samego testu jest akurat bardziej miarodajny, jeżeli uczestniczą w nim nie tylko zawodnicy, ale także właśnie amatorzy, bo na stoku spotkasz na takich lub innych nartach częściej osoby, które nie są akurat w co drugi weekend uczestnikami Pucharu Świata w narciarstwie alpejskim. Do wypadków - zwłaszcza na polskich stokach - dochodzi przede wszystkim z brawury; z braku stosowania zasad kodeksu FIS, czy ogólnych zasad bezpieczeństwa na stoku. Uważam, że źle dobrany sprzęt jest częścią, ale znacznie mniej istotną, przyczyn takich zdarzeń.
  15. Czy ktoś się orientuje, czy jakikolwiek wyciąg ma szansę ruszczyć w Zakopanem w ten weekend? Szukałem jakiegoś info na facebook'ach Szymoszkowej, Harendy, stacji Małe Ciche, Suche, ale jakoś nie bardzo widzę aby tam było jakiekolwiek info kiedy planują ruszyć z koksem. Jeżeli ktokolwiek coś wie, będę wdzięczny za info.
  16. Pytanie, czy rzeczywista intencja tego pomysłu nie jest inna. Z tego co wiem w Ischgl często zdarzało się, że mocno podchmielone towarzystwo wychodzące z apres ski notorycznie myliło sprzęt i brało nie swoje narty; do tego dochodziły kradzieże sprzętu. Ta zmiana powinna trochę pomóc, bo niejako "zmusza" do pójścia na kwaterę celem przebrania się i zostawienia sprzętu przed wyjściem na imprezkę. Równocześnie łatwiej ogłosić, że pomysł został wprowadzony z uwagi o troskę o ciszę, a nie ze względu na to, że w Ischgl łatwiej niż gdzie indziej stracić sprzęt zostawiony przed knajpą. To takie moje domysły.
  17. Obertauern otwiera sezon - nie wiem jeszcze w jakim zakresie - 16 listopada.
  18. Sytuacja śniegowa jest na tyle dobra, że na Planai otwierają trasy na ten weekend. Jest to więc jakaś alternatywa dla tych, którzy planowali wyprawy na lodowiec. 11 listopada mają ruszyć 4 wyciągi. Czynne mają być trasy w górę od środkowej stacji na Planai. Klaus Kroll już testował trasy na górze:
  19. Wkleiło się 2 razy - post DEL
  20. To chyba jednak nie do końca tak. Myśle, że takich "prawdziwych tras" jest tam jednak więcej niż 5 km. Nie chce mi się tego dokładnie liczyć, ale myślę że będzie tego raczej bliżej 10 km w trasach "prawdziwych" i jeszcze więcej w nartostradach. Po lasach też się da poszaleć. Potencjał jest ogromny jak na Polskie warunki - jeżeli dobrze pamiętam ok. 750-800 m przewyższenia pomiędzy Kamienną a górą Pilska. Stoki są stokami północnymi. Infrastruktura może i zacofana, ale powiedzmy, że 3 krzesła - w tym dwa nowe - są i na czwarte jest pozwolenie na budowę. Na dole jest jeszcze kolej Baba, z którą też się jakoś da dogadać co do wspólnego karnetu. Tak więc w porównaniu z obecnym stanem w SON, wydaje się że jest dużo lepiej. To co osłabia ten potencjał to fakt, że ekolodzy i Natura 2000 dalszych inwestycji nie ułatwiają a także fakt, że są problemy z właścicielami gruntów. Kto wie - tam być może i jest potencjał na pierwszy polsko-słowacki ośrodek, bo można sobie teraz przy Schengen wyobrazić trasy na stronę słowacką, choć to oznacza południową ekspozycję stoków. Nie mam też kompletnie wiedzy co do statusu tych gruntów i ukształtowania terenu.
  21. Szkoda, ze te gondole nie maja napisu SON i nie stoją na parkingu w Szczyrku, ale moze za rok...
  22. Mam takie same odczucie. Trzeba się z tym zgodzić, że BSA nie otwierając nawet stoku, ma niesamowitą rzeszę fanów, co zawdzięcza głównie świetnie prowadzonej kampanii informacyjno-promocyjno-marketingowej. A być może także wielkim oczekiwaniom pokładanym w miejscowości Szczyrk i nadziejom, że coś się tam w końcu zmieni. Oczywiście trzeba docenić rozmach, bo jak na taki stok, to jest tam naprawdę sporo infrastruktury - armatki, ratraki, kanapa 6-os., droga dojazdowa, parkingi itd. (można się nawet zastanawiać, czy aby przypadkiem ktoś nie przesadził z inwestowaniem) - co nie zmienia faktu, że pod względem narciarskim, wydaje się, że nie jest to tak naprawdę nic szczególnie nadzwyczajnego, bo na dobrą sprawę jest to 700-metrowy wyciąg z dwoma przecinkami, z czego jedna (czarna trasa) i tak w tym sezonie nie będzie oddana do użytku narciarzom. Tak więc, pod względem narciarskim stacja jakich w Polsce naprawdę wiele... Jeżeli mierzyć skuteczność marketingu BSA ilością "like'ów" na FB, to z ciekawości dokonałem pewnych porównań i chylę przed nimi czoła: BSA - ponad 32 tys.lk Kilka mniejszych ośrodków: Czorsztyn-Ski - ok. 6,8 tys Jurgów - ok. 3,1 tys Male Ciche - ok. 7,2 tys Czarna Góra - ok. 4 tys. Spytkowice - ok. 4,1 tys. Słotwiny - ok. 3,7 tys. Rusin-Ski - ok. 6,6 tys Czarny Groń - ok. 13,5 tys. Kasina - wybija się mocno na plus - 31,3 tys. Większe: Jaworzyna Krynica - ponad 12 tys Chopok - ok. 23,8 tys Vysoke Tatry/Łomnica - ok. 24,3 tys Białka - ok. 41,7 tys Biorąc pod uwagę powyższe liczby, to BSA like'ami przebija na ten moment - poza Białką - ośrodki nieraz większe, pewnie lepsze, a co ważniejsze często bardzo popularne i działające od wielu sezonów. Ciekawe ile będą mieć like'ów jak w ogóle rozpoczną działalność ;-) . Poza BSA, Białką, pozytywnie wyróżnia się także Czarny Groń i Kasina. Ciekawe, jak szybko będące w tej samej "stajni" Słotwiny zaczną nadrabiać do innych ośrodków spod znaku pingwina.
  23. Ja też kiedyś czytałem - zdaje się tam gdzie wyczytałem o problemie z lawinami - że ten wyciąg formalnie nie należy do TMRu. Być może dlatego też nie jest konserwowany, a dodatkowo, oprócz innych argumentów, to także odpowiedź dlaczego trasa ta jest zapomniana.
  24. Ja mimo kilku wizyt na Chopoku w ostatnich latach tez nigdy nie miałem okazji tam jeździć. Ci co jeździli wszyscy mówili, ze tam jest bardzo pięknie. Znalazłem informacje w sieci, ze jest tam problem z zagrożeniem lawinowym. Prawdopodobnie jak jest mało śniegu to sie nie da, a jak śnieg jest, to boja sie lawin.
  25. Cosworth240

    Polska - nowe inwestycje

    Na tym polega rewolucja. Śnieg produkowany jest wewnątrz tego kontenera, a następnie wyrzucany na zewnątrz. Pomysł podobno przyszedł z krajów arabskich, gdzie był problem z wysokimi temperaturami i betonem. Zaczęto więc ten beton mechanicznie schładzać. Ta technologia została zaadaptowana do celów robienia śniegu. Teoretycznie nawet przy plus 20 stopniach można taki śnieg przy użyciu takich instalacji produkować. Przy czym póki co te systemy z uwagi na ich wydajność wystarczają na śnieżenie raczej mniejszych stoków, a generalnie reklamowane są jako uzupełnienie tradycyjnych systemów z armatkami i lancami. Np. gdy jest naśnieżony stok, a z uwagi na długi okres wysokiej temperatury, nie można później śniegu uzupełniać. Te systemu umożliwiają w takiej sytuacji produkcję śniegu i uzupełnianie śniegu z tradycyjnych systemów. Nie wiem, kto i w jakiej kolejności wpadał na kolejne rozwiązania, ale ja najpierw usłyszałem o czymś takim na Pitztalu. Tam stanął wręcz mały budynek, wewnątrz którego produkowany jest śnieg, który następnie jest wyrzucany na zewnątrz za pomocą taśmociągu i rozwożony przez ratraki. Za wszystkim stała i stoi izraelska firma IDE: http://www.ide-snowmaker.com/blog/case-study/pitztal-austria/ Technoalpin - a więc firma która ma bodaj 60% światowego rynku śnieżenia - wpadła na coś co nazywają Snowfactory - to właśnie stanęło w Karpaczu. Plusem jest to, że fabryka śniegu mieści się na standardowej ciężarówce i ma formę kontenera. Można ją rozbudować o kilka takich modułów. Tutaj video na stonie Moninec, jak to u nich wyglądało: Teraz JC donosił o jeszcze jednej firmie, która ma postawić coś w BSA, jak rozumiem chodzi o to: http://www.snowbox.info/ . Na stronie chwalą się, że śnieg można produkować nawet przy +35 stopniach. Chyba wielkiego sensu to nie ma, z uwagi na to co ze śniegiem będzie się działo na zewnątrz przy takich temperaturach, ale jak rozumiem producent chce podkreślić, że się da. Ktoś kogo pytałem o ten system snowbox, twierdził że jest to mniej wydajne niż snowfactory, ale być może ten system też się da jakoś rozbudowywać.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...