Spiochu
Użytkownik forum-
Liczba zawartości
2 038 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
22
Zawartość dodana przez Spiochu
-
Dlaczego akurat ten?
-
Istotnym parametrem baterii jest ilość zgromadzonej energii* wyrażona w wato-godzinach (Wh) Moc określana jest dla silnika elektrycznego. Ustawowo dozwolona na ścieżkach rowerowych jest tylko ta poniżej 250W. Produkowane są silniki o mocy 500W, 1000W a także 4000W czy nawet 15000W. Ograniczeń nie ma. Te najmocniejsze są jednak ciężkie. Prędkość ograniczona ustawowo to 25km/h, nielegalnie dostępne są znacznie szybsze modele nawet do 120km/h i więcej. Ich posiadanie jest dozwolone, nie można ich jednak oficjalnie używać na drogach publicznych, ani ścieżkach rowerowych. Należałoby się zastanowić, jak zorganizować transport do biura by był on szybki i bezpieczny. Obecnie nie jest ani taki ani taki. *- Pojemność wyrażona jest w Ampero-godzinach (Ah). Po pomnożeniu przez napięcie znamionowe baterii Np. 36V otrzymamy ilość energii zgromadzonej w baterii. Np. 10Ah i 36V to 360Wh
- 215 odpowiedzi
-
Lepsze niż ulica. Też wolałbym dedykowane ścieżki asfaltowe.
- 43 odpowiedzi
-
- rowery
- rower szosowy
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Często się jeździ, choć zwykle jest to zabronione. Szeroki chodnik, to dobre miejsce dla rowerów. Jazda po drogach, jeśli są wąskie nie jest bezpieczna, mimo że dozwolona. Powoduje też, że jeden rower zajmuje tyle miejsca co kilka samochodów. (tyle samo miejsca + kilkakrotnie dłuższy czas przejazdu). Jest to ekologiczny absurd.
- 43 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- rowery
- rower szosowy
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Czyżbyś ostatnio zapomniał ubrać na rower kasku? Po pierwsze to nie rower tylko zestaw do konwersji. Po drugie, do jego używania wystarczy jedno, rozsądek. Przy braku rozsądku nie pomogą żadne przepisy i kary. Linkowana firma, ma również produkować zestawy o mocy ustawowej (250W), jednak taki silnik waży tyle samo co mocniejszy, więc z punktu widzenia logiki, nie ma żadnego sensu. By obejść przepisy, pewnie wystarczy założyć elektroniczną blokadę mocy, którą wyłączysz, gdy jesteś "poza" miastem. Takie elektryczne jednoślady (w oderwaniu od dyskusji czy to rower czy motor) to doskonały wynalazek. Chętnie bym na tym dojeżdżał do pracy. Tylko żebym miał możliwość jechać po chodniku (tylko do 20km/h) jak i po jezdni (bez dodatkowych ograniczeń prędkości). Byłby to szybki i ekonomiczny sposób poruszania się i wcale nie mniej bezpieczny niż obecne skutery czy rowery. Obecny system, gdzie po jezdni jedzie zwykły rower z prędkością 20km/h jest bez sensu. Dojazd do pracy trwa zbyt długo. Dodatkowo jeśli jezdnia jest wąska, tacy cykliści blokują ruch i całą ekologię szlak trafia, bo tworzy się korek za nimi. Jednocześnie chodniki często są puste.
- 215 odpowiedzi
-
https://www.lightest.bike/ Zestaw do konwersji na e-bike. Przykładowa konfiguracja: Silnik 1000W Bateria 840 Wh V-max 45 km/h Waga z baterią 5,5 kg Cena 1265 Eur Na razie to chyba jakiś startup, ale jeśli to wypali to wygląda bardzo atrakcyjnie.
- 215 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Jaki kask z odpinaną szczęką polecacie? Które są najlżejsze i najbardziej przewiewne? Które można dostać w jasnym kolorze (słońce!)?
-
Jak TMR kupił to już jest o jeden mniej.
-
Nie patrz na to zero-jedynkowo. Twoje vlogi z założenia są kierowane do masowego odbiorcy. Nie jesteś i raczej nie będziesz jakimś pro riderem, czy to na nartach czy na rowerze. Nie będziesz pokazywał wypraw na Alaskę czy trawersu Sahary. Moim zdaniem, możesz jednak zainteresować czymś innym. Właściwie już to robisz, pokazując to co dostępne dla zwykłego Kowalskiego. Wzięcie pod uwagę kosztów, może tylko ten zakres rozszerzyć. Nie chodzi zatem o rezygnację z prezentacji Alpejskich ośrodków. Warto pokazać, gdzie opłaca się jechać, jaki wyjazd wybrać przy ograniczonym budżecie, kiedy są ciekawe promocje itd. Podobnie na rowerze. Testowanie łatwych singli zwykłym na rowerze za 2-3k, mogłoby pomóc Kowalskiemu podjąć decyzję, czy da radę zjechać na swoim sprzęcie. Możesz też pokazywać trasy, które są mało wymagające, zarówno pod względem sprzętu jak i umiejętności.
- 215 odpowiedzi
-
- 4
-
-
-
(Mój) zestaw optymalny na każde warunki.
Spiochu odpowiedział wolcjusz → na temat → Sprzęt narciarski
Dziadostwo jest dobre dla dziadków. Takie warunki można porównać do jazdy autem po zniszczonej drodze. Niezależnie jak dobrze jeździsz samochodem, wolisz gdy asfalt/szuter jest równy. (hopki to nie dziury) Dziury na drodze to też nie off road, który mógłby stanowić wyzwanie. -
Nowy e-bike Orbea - 16,5kg 360Wh https://www.bikeradar.com/news/orbea-rise-e-mtb/ Sama bateria waży 2,1kg. Obecna technologia pozwala na zrobienie baterii ponad 500 Wh przy tej samej wadze. Mogliby zrobić na kołach 27,5 to byłby trochę lżejszy A cena? Tylko dla tych z IT. Podsumowując. Zrobienie e-bike z baterią 500Wh i wagą ok. 15kg powinno być możliwe, alternatywnie 1000 Wh i 17kg. Na razie ograniczeniem są koszty.
- 215 odpowiedzi
-
Nie jeżdżę na elektryku, ale raczej w żaden sposób nie ułatwia on zjazdów w dół, ani też przedzierania się przez teren, gdzie rower trzeba prowadzić lub przenosić. Przeciwnie, w tych aspektach jest nawet gorszy. Dla mnie są to aspekty najważniejsze (bo najtrudniejsze). Po co zatem miałbym kupić elektryka? Jak zrobię o połowę krótszą trasę to nic się nie stanie. To przykre, że większość naszych żon/partnerek prezentuje niski poziom kondycji fizycznej. Różnice genetyczne są na tyle małe, że nie powinny decydować o podjeździe na Skrzyczne. Decyduje jedynie lenistwo.
- 215 odpowiedzi
-
- 1
-
-
W każdym razie możesz nim bezpiecznie i bez problemów dojechać. W dobie pandemii, posiadanie takiego pojazdu to też istotna wartość (nawet jak nie jest prestiżowy). Jak byś chciał kupić coś podobnego, możesz się zdziwić jakie to trudne. Sytuacja podobna jak z rowerami.
- 215 odpowiedzi
-
Autem musisz dojechać do pracy, albo dowieźć ten rower w góry. W pierwszej kolejności będzie zatem samochód. Dopiero jak masz sensowny pojazd to możesz się zastanawiać. Myślę że 99% posiadaczy e-bike, dysponuje też dobrym samochodem.
- 215 odpowiedzi
-
- 2
-
-
-
Poziom cen rowerów enduro osiągnął już tak absurdalne wartości, że nawet przebił snobistyczne narciarstwo. Nie wiem czy to kwestia mody, czy pandemii, ale dla przeciętnego kowalskiego, ten sport jest poza zasięgiem.
- 215 odpowiedzi
-
- 4
-
-
(Mój) zestaw optymalny na każde warunki.
Spiochu odpowiedział wolcjusz → na temat → Sprzęt narciarski
Dla mnie jazda w złych warunkach(na trasie) jest nudna, bo trzeba jechać wolniej. Kiedyś mi się to podobało, bo warunki były wyzwaniem. Wraz ze wzrostem umiejętności, nie mam ochoty jeździć po dziadostwie. W tłumie tym bardziej, to tylko ciągłe nerwy i duże ryzyko wypadku. -
Panowie, wszystko fajnie, ale taki elektryk kosztuje tyle co przeciętne auto w PL. Ja bym się cieszył, jakby mnie było stać na "zwykłego" fulla za 10k a co dopiero e-bike. Drugim problemem jest waga. Nie każdy da radę go podnieść, szczególnie kobiety czy osoby starsze.
- 215 odpowiedzi
-
(Mój) zestaw optymalny na każde warunki.
Spiochu odpowiedział wolcjusz → na temat → Sprzęt narciarski
Jak są roztopy i tłum zgarniający śnieg to zamiast betonu jest lód. Rano oczywiście, bo później jazda nie ma sensu. -
Nie wiem. Na pewno klubowe ubezpieczenia są pewniejsze niż prywatne. Najpewniejszy jest jednak nasz system. Gdyby Topr działał słabo (jak nasz służba zdrowia) to rozumiem chęć zmian. Jednak Topr działa nie gorzej niż w Alpach, więc system państwowy się sprawdza. Jedyny problem to za niskie wynagrodzenia ratowników, ewentualnie remonty śmigła. Także wystarczy nieco podnieść cenę biletu do Tpn i zwiększyć % przekazywany na ratowników.
- 1 882 odpowiedzi
-
- 2
-
-
W innych krajach źle to działa. Słyszałem co najmniej o kilku przypadkach niewypłacenia odszkodowania ubezpieczonym osobom.* Często też kwoty ubezpieczeń za akcję poszukiwawczą są za niskie. Poza tym jest to droższe niż nasz system. Jeśli dobrze kojarzę, we Francji śmigło też jest bezpłatne. *- znany w środowisku przykład. Wspina się dwójka. Jeden ze wspinaczy ulega wypadkowi. Śmigło zabiera ze ściany obu. Temu zdrowemu nie chcą oddać kasy, bo przecież nic mu się nie stało. Sprawa w sądzie. Mamy świetnych ratowników, bez ryzyka że będziesz bulił grube tysiące, bez konieczności czytania setek stron owu i kupowania czegoś przed wyjazdem. Topr w cenie biletu do parku to najlepsze możliwe rozwiązanie.
- 1 882 odpowiedzi
-
- 3
-
-
Tak, wiem że utopia, ale nie zaszkodzi podnosić takich tematów. Może konie kiedyś znikną? Powinny też zniknąć pozwolenia dla aut, których również jest nie mało. Co do wyciągów to już dążą do likwidacji Goryczkowej. Za to bardzo łatwo idzie wyrzucanie skiturowców z Tatr. 15 lat temu, można było jeździć dosłownie wszędzie. Teraz nawet oficjalne szlaki zamykają.
- 1 882 odpowiedzi
-
- 1
-
-
To nie jest dobry pomysł. Potem zarobią komornicy a Topr kasy i tak nie zobaczy. Poza tym jest to niekorzystne dla nas. Po co nam kolejny pośrednik (firma ubezpieczeniowa), który będzie na nas zarabiał? Potem będziesz walczył po sądach o zaniżone odszkodowanie lub jego brak, bo firma stwierdzi, że miałeś buty bez atestu itp.
- 1 882 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Jak wyżej. "Wybrani" to w domyśle Ci, którym będzie się chciało przyjść mimo braku ułatwień. Turysta masowy, dużo łatwiej zrezygnuje, gdy dostęp będzie meczący lub niekomfortowy. Wprowadzanie jakiś kwitów i kontroli to oczywiście bzdura.
- 1 882 odpowiedzi
-
- 2
-
-
-
Nie wiem skąd wymyśliłeś, że chce wprowadzać jakąś przymusową segregację typu paszporty. Po likwidacji ułatwień, "segregacja" dokonałaby się sama. Jak do Moka, będzie trzeba dotrzeć z buta od Palenicy a na Kasprowy od ronda w Kuźnicach, tłumy zdecydowanie się zmniejszą. Z ratownictwem nic nie trzeba zmieniać. Działa bardzo dobrze. Można zwiększyć % wpływów z biletów, żeby ratownicy więcej zarabiali. Prywatne ubezpieczenia to dla nas bardzo niekorzystny pomysł. Większość januszy i tak się nie ubezpieczy a potem będzie cyrk. Jeśli chcesz ograniczyć wejścia, można też podnieść cenę biletów do TPN, ale nie każdy byłby zadowolony.
- 1 882 odpowiedzi
-
Jednak komentujesz. Obecnie Tatry wymagają znacznego ograniczenia ruchu turystycznego. Wszelkie tradycje, nie mają tu znaczenia, bo sytuacja jest dramatyczna. Najlogiczniej byłoby zacząć od turystyki masowej. Wstęp zostawić tylko dla pasjonatów, którzy mają znacznie większą świadomość, konieczności ochrony przyrody. Park dąży jednak w przeciwnym kierunku, bo liczy się kasa. Niedługo zatem będziesz mógł wjechać swoją ulubioną kolejką lub też bryczką, ale zjazd na nartach będzie zakazany. Na rowerze już jest zakaz, tam gdzie bryczkom wolno.
- 1 882 odpowiedzi
-
- 2
-







