Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Spiochu

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    2 038
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    22

Zawartość dodana przez Spiochu

  1. Są takie busy? Byłem kilka razy w Korbielowie bez auta. W Żywcu przesiadka na jeżdżący sporadycznie PKS. (Oczywiście trzeba kawałek dojść.) W Korbielowie trasa PKS kończyła się 1km od wyciągów. To był wyjazd kilkudniowy, z kwaterą pod wyciągiem, więc jakoś dało się przeżyć, ale na krótsze wypady to abstrakcja.
  2. PKP do Jeleśni, a co dalej? Z buta, czy autostop?
  3. Jak się nie wpychasz to inni Cię miną i stoisz dłużej. Podobnie na ulicy, Ci ścigań i zdążą minąć kilka aut od świateł do świateł i dzięki temu na kolejnych przejadą za pierwszym razem. Nie jest to ani kulturalne, ani wygodne. Tak dzieje się zawsze gdy jest zbyt duży tłok a społeczeństwo nerwowe. Dlatego najlepiej przynajmniej na nartach jeździć tam, gdzie nie ma dużych kolejek. Co do komentarza @Mitka o uszkadzaniu kolana. Jest to oczywiście bujda, ale za promowanie takiego bandytyzmu powinien zostać wydalony z forum. Deptający po nartach to przy tym angielscy dżentelmeni.
  4. Suv Rolls-Royca jest zdecydowanie bardziej realny. Mnie by wystarczyło, jakbym mógł jeździć po takim GS, w takich warunkach. Tylko czas byłby pewnie +10s jak nie lepiej
  5. Obejrzyjcie sobie test hamowania na lodzie. Cztery typy opon tego samego producenta. Oczywiście kolce wygrywają, ale w pozostałych typach też spore róznice:
  6. Spiochu

    Polska - sezon 2020/21

    Dlaczego uważasz, że się na Ciebie wściekam? Dlaczego sądzisz, że dzieje mi się coś złego, albo że jestem na jakieś uwięzi? Na skitury chodziłem jeszcze w marcu. W maju i wrześniu na rollkampie, w listopadzie kilka dni w Wiśle. Oprócz tego jednodniowe wypady góry. Fakt nie jest to żaden szał, ale zupełnie normalna aktywność. Nawet jak był zakaz wychodzenia z domu to codziennie wychodziłem na 6km spacer. Tylko ja nie lubię kombinować. Nie mam ochoty pisać fałszywych oświadczeń, rozglądać się za radiowozami i robić z siebie idioty. Wyjazdy powinny być ogólnie dostępne i tyle. Kto się boi, niech nie jeździ. Z natury drażnią mnie wszelkie nakazy i zakazy. Tym bardziej wprowadzane przez baranów bez żadnego sensu i logiki. Tak to bardzo sprytne kanalie, ale oni nie mają żadnego planu a jedynie cel. Utrzymać stołki za wszelką cenę. I chyba nawet to przestaje się udawać, bo miotają się strasznie, przy okazji doprowadzając kraj do ruiny. Zgadzam się z Twoją opinią o pazerności górali, jednak w tym wypadku ich działania są dla nas korzystne. Gdyby przedstawiciele innych branż byli równie zdeterminowani, szybko pozbylibyśmy się durnych obostrzeń.
  7. Spiochu

    Polska - sezon 2020/21

    Wiele branż nie działa, przez podobnych Tobie, którzy wszystkich by pozamykali. Jest nawet gorzej. Wielu ludzi nie ma dostępu do ważnych badań i zabiegów i to nie od niedawna gdy jest szczyt zachorowań, ale od marca. A to czy zamkną stoki na ferie nie ma już żadnego znaczenia dla rozwoju epidemii. I tak zwykle nie stać mnie na stokową gastronomię, także nic się dla mnie nie zmieni. "Delegacje" wprowadzili natomiast w czasie, gdy byłem w Wiśle na urlopie. Nikt nie robił problemów. Tym bardziej martwi, że więcej jest krajów totalitarnych. Ja tylko oczekuję by nikt mi nie przeszkadzał, ale to ostatnio wyjątkowo bezczelne.
  8. Pamiętam jak na UFO jeździłem w kwietniu do 2 w nocy. Pamiętam jak jednego dnia obróciłem 100x. :) Niby zwykły talerzyk a jednak wyjątkowe miejsce.
  9. Śnieżą coś w Korbielowie?
  10. Spiochu

    Polska - sezon 2020/21

    Szybciej to się skończy pandemia nim zdążysz się zorientować. Przy obecnym tempie to nie wiem czy będzie kogo zarażać w czasie ferii. Od wypadku jednak zgromadź zapasy, schowaj się w piwnicy i przykryj folią. Tymczasem pozwól nam spokojnie jeździć na narciarskie "delegacje". Takich jak Ty, tam nie spotkamy.
  11. Słaby. Tylko 24 dni. Średnią za 20 lat jazdy mam 30+ dni w sezonie. Najgorszy sezon 18 dni, najlepszy 60.
  12. Spiochu

    Polska - sezon 2020/21

    Nic nie piłem. Jeśli ktoś jest narciarzem i jeździ po Beskidach na rowerze (to jest dopiero hardocore) to sobie poradzi. Wystarczy myśleć. Wygoda jest kwestią indywidualną. Można podejść w butach zjazdowych, można pomóc sobie częściowo wyciągiem. To, że my jesteśmy wygodni, nie znaczy że bez tych wygód nie można się obejść. W moim pierwszym sezonie na nartach, pojechałem z ojcem na Szyndzielnię. Na miejscu dowiedziałem się, że na stok trzeba podejść na Klimczok. I tak codziennie chodziliśmy. Zjazdy rożnymi przecinkami też praktykowałem od samego początku. I nie było to nic niezwykłego. Kiedyś nie trzeba było mieć dedykowanego sprzętu by poruszać się w terenie.
  13. Spiochu

    Polska - sezon 2020/21

    W Beskidach* "Narty na dziko" są 10x mniej wymagające niż rower. Nie ma też obowiązku posiadania specjalnego sprzętu. To co nosisz w góry i na stok wystarczy. *- Może z wyjątkiem Babiej Góry.
  14. Spiochu

    Polska - sezon 2020/21

    To chyba w w ramach tej matematyki była kreatywna księgowość
  15. Spiochu

    Polska - sezon 2020/21

    Jak całe Podhale pojedzie do Warszawy to spłonie dom kaczora razem z 20 rzędami otaczających go furgonetek. Oni mogą wręcz czcić jarosława ale mają jednego silniejszego Boga: "pinądz".
  16. Oczywiście, że dowodzi a Twój przypadek jest bez znaczenia. Też schodziłem 2 x a dopiero za 3 zdarzył się upadek. Jeśli ten sam użytkownik w podobnych warunkach w jednym obuwiu ma problemy a w drugim nie to to pierwsze jest gorsze. U mnie potwierdziło się to wielokrotnie nie zawsze jednak kończyło się upadkiem. Umiejętności nie mają tu znaczenia. Wiadomo że da się we wszystkim i wiadomo że powinno się szkolić. Ze sprzętem chodzi jednak o to by było najlepiej/ najłatwiej/najbezpieczniej. Utrudnianie sobie życia zwìększa zagrożenie.
  17. Jeden upadek był na zejściu z Aiguille du Gouter, schodziłem stromym piargiem raczej bez raków. (nie pamiętam dokłądnie) Zaliczyłem salto w dół stoku. Skończyło się tylko lekkim stłuczeniem kolana. Drugi obok lodowca Rettenbach (nie znam nazwy szczytu). podchodziłem po skałkach i poślizgnąłem się (również bez raków). Zsunąłem się kilka metrów. Hamowałem całym ciałem, więc byłem cały zakrwawiony, ale wróciłem o własnych siłach. Zatrzymałem się na półeczce. 1m dalej i spadłbym ścianą (kilkaset? metrów).
  18. Słuchaj Mitka. Podobno na tych oponach, podjechał nawet na Agrykolę. I to w deszczu!
  19. Osobiście miałem dwa wypadki w butach cieżkich. (narciarskich i skorupach wspinaczkowych), w wyniku potknięcia/ poślizgnięcia. Oba mogły skończyć się śmiercią. (Poleciałem kilka metrów w eksponowanym terenie). Podobnych wypadkow w butach lekkich nie mialem a chodzilem w nich dużo więcej. Statystyk obuwia nikt nie prowadzi. W kronice masz tylko "odpadł od ściany"
  20. "Przedobrzyć" to podobny błąd jak i lekceważyć. Mnóstwo turystów uległo urazom i naraziło się na niebezpieczeństwo z uwagi na zbyt ciężki ekwipunek lub kiepskie czucie terenu w "pancernych" butach.
  21. Zapominacie o jeszcze jednej kwestii. Chęci nauki i doskonalenia się i to również w dziedzinach, z poza naszej specjalizacji. Łatwo można wyobrazić sobie kierowce drogowego z setkami tys. przejechanych km, który nie posiada wielu ważnych umiejętności prowadzenia samochodu. Pojawią się pewnie również zawodowcy, którzy nie znają dobrze przepisów i zwyczajów na publicznej drodze. Gdy jednak te chęci są. W obu przypadkach, mamy do czynienia z bardzo dobrymi kierowcami. Podobnie jednak jak na nartach, doświadczenie sportowe, zawsze da sporą przewagę.
  22. Nie wiem jaka definicja funkcjonuje w środowisku wyścigów, albo podjeżdżawek, ale to o czym dyskutujecie wydaje się nielogiczne. Reaktywność to dla mnie szybkość reakcji, czyli szybkość zmiany kierunku lub zmiany prędkości obrotowej kół, na skutek ruchu kierownicą/pedałami. W nartach jest to szybkość zmiany krawędzi lub "odbicia" narty. W autach pewnie lepsze będą pod tym względem slicki. Łatwość wyczucia co należy zrobić, czy czas na reakcje kierowcy to zupełnie inny parametr. W nartach sportowa deska też daje mniejszy margines błędu. Szybciej można złapać krawędź czy wyłapać "katapultę". Tutaj łatwiejsze będą narty allround i prawdopodobnie też drogowe opony.
  23. Ja w swoim złomie żadnych wizualnych elementów nie naprawiam. Mam więc jedynie kilka wgnieceń więcej. Najbardziej szkoda nerwów. No i to rozczarowanie, że takich ludzi spotyka się w górach. I jeszcze mała nieścisłość. Typ nie był goprowcem tylko ratownikiem medycznym.
  24. Pojechałem pojeździć. Sądziłem, że bez problemu się dogadamy. (to pracownik wyciągu Stożek) Nawet pomagałem mu "odczepić" auto od mojego. Później nie wzywałem policji, nie chciało mi się. Może powinienem, ale pewnie nic by to nie dało. Kamery i świadków brak.
  25. Planujecie wspinaczkę w lodzie i mixcie? Jeśli tak to coś tego typu: https://www.scarpa.com/ribelle-tech-hd Jak nie, to tym bardziej nie kupuj ciężkich kloców. Na Beskidy zimą są absolutnie zbędne. Jakikolwiek miękki but za kostkę wystarczy. raki paskowe da się zamontować nawet do adidasów.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...