Spiochu
Użytkownik forum-
Liczba zawartości
2 038 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
22
Zawartość dodana przez Spiochu
-
Autobus Zakopane - Sucha Hora (Słowacja/Tatry Zachodnie))
Spiochu odpowiedział Gerald → na temat → Słowacja, Czechy
Przez lata jeździłem na narty komunikacją. Pamiętam setki przesiadek i całe noce spędzone w PKP/PKS. Pamiętam "rajdy" lokalnych busiarzy Pamiętam kilkugodzinne stanie na mrozie, w towarzystwie lokalnych meneli. Pamiętam jak 150 km zajmuje 12h. Pamiętam zimowy nocleg w pociągu na środku pola bez jedzenia, a nawet wody. Pamiętam kilku km spacer z dwoma parami nart. Musiałbym być bardzo biedny, żeby zrezygnować z samochodu. W ostatnich czasach, tylko kilka razy korzystałem z PKP, lub czekałem na kogoś kto jechał pociągiem. Praktycznie zawsze było pół godziny opóźnienia. -
Dynamicznym krótkim skrętem ciętym, nie da się przejechać 3 km na raz. Nie da się też jeździć cały dzień. Tylko że te kilkanaście skrętów przejechanych na 100% możliwości daje taką satysfakcje, że całodzienne zsuwanie się na czymkolwiek traci zupełnie znaczenie.
-
AM to najbardziej uniwersalna narta, ale na skiturach. Na ratrakowanej trasie to padaka w 90% warunków. I NIE piszę tu o nartach allround jak Twoje Rally. Te na trasę nadają się dużo lepiej niż typowe AM.
-
Takie narty to jest padaka do normalnej jazdy, do tego bardzo mało trwałe. Bargiel wziął takie na K2, bo były bardzo lekkie. Do jazdy z użyciem wyciągów, na pewno używa innych.
-
AM według dzisiejszych standardów to 80-95mm pod butem. Zwykle też z rockerem i średnim/większym promieniem skrętu. Węższe narty NIE sportowe to allround. Wstałem dzisiaj o 12.00 ;) Ale co to ma za związek z GS? Uniwersalne są slalomki, ew. bardziej miękkie slalomki. GSy nie są w ogóle uniwersalne i nigdy ich nie polecam jako jedyne narty.
-
80+mm, ale ogólnie im szerzej tym gorzej
-
Nie da się jechać slalomu na GS. Odwrotnie czyli gigant na SL, jak najbardziej. Nie wiem jaką masz długość ale ten Twój "AM" to prawie slalomka. Ja mam takie prawdziwe AM z wiązaniami tourowymi (Volkl Kanjo). Życzę powodzenia na slalomach ;)
-
7 to poziom przeciętnego instruktora,bez przeszłości zawodniczej. Mimo wszystko na all-mountian nie da rady. Klasyczne techniki tak, ale carving na lodzie i jazda na tyczkach odpada. Przejechać SL w dobrym czasie też raczej się nie da. Co do ilości sezonów. Wystarczy jeden. Tylko trzy warunki: - Nie boisz się - Jesteś sprawny i całe lato ćwiczyłeś koordynację - Sezon ma 100dni
-
Hot hatch, czyli odpowienik slalomki.
-
Czy jest sens, planować już dziś sezon 20/21 ?
Spiochu odpowiedział Arek1982 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
W korpo Cię od razu zwolnią jak nie nosisz. Poza tymi maskami, robota nie jest zła, więc nie chce mi się szukać kolejnej. -
Dzięki. Mieszkałem przez rok w Nowym Sączu, więc znam większość tych stacji. Ale z Wrocławia to raczej tam nie pojadę No chyba, że na tydzień na treningi. Co do Palenicy. Startowałem tam kiedyś w AZS Wintercup. Trasa jest mega pod GS, ale tylko gdy jest zamknięta.
-
Czy jest sens, planować już dziś sezon 20/21 ?
Spiochu odpowiedział Arek1982 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Jednak nie, źle doczytałem. Chyba był taki pomysł, ale w rozporządzeniu wpisali bełkot. -
Mam 2 pary GS, ale nie lubię na nich jeździć. (oprócz treningów) Gdybym częściej bywał w Alpach to może, ale w PL/SK brakuje na nie warunków. By wykonać kilka skrętów potrzeba min. 500m kompletnie pustego stoku. Takie narty dobrze jadą przy 70-90km/h. (realnych, nie max z GPSa w telefonie) To za szybko dla amatora. Czasem po prostu boję się tak pędzić. Gdy są inni ludzie, to już w ogóle robi się niebezpiecznie.
-
Czy jest sens, planować już dziś sezon 20/21 ?
Spiochu odpowiedział Arek1982 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Od dziś w masce również jadąc z rodziną w aucie. Wczoraj z powodu maski (w pracy) prawie straciłem przytomność. (nagła utrata równowagi). Ciekawe czy jak w aucie kogoś przez to zabiję to będzie to zgodnie z prawem? -
To jest bzdura z definicji. Nie ma jednych dobrych nart dla wszystkich. Jeden ściga się na tyczkach, inny skacze w parku, a jeszcze inny robi długie wycieczki na skiturach. Większość instruktorów przez lata jeździła prawie wyłącznie na SL. Teraz zrobiła się moda na szersze deski, ale slalomki dalej każdy ma. Jeździłem na nartach SL, GS, all-mountian, tour, czy freeride (tych węższych), także na snowbladach. Na ratrakowanym stoku, na każdej szerszej narcie, jeździ się po prostu źle. Nie ma tego czucia, tej reaktywności, tego trzymania. Te narty na ubitym stoku to wykastrowanie narciarstwa z większości wrażeń. Gdy są gorsze warunki, brakuje mi bardziej miękkiej (niż SL) narty, ale nie szerszej. Podasz nazwiska, albo liczbę FIS punktów? A gdyby mieli jedne narty? Jakich by używali?
-
W sporcie nie ma takich wynalazków, bo one utrudniają jazdę. (wieje po oczach) Do lansu taki system nie przeszkadza.
- 64 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- kask narciarski
- sprzęt
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Jeśli gdziekolwiek w górach, a już szczególnie w Korbielowie to poszukaj czegoś na szczycie góry i/lub daleko w lesie. Inaczej będziesz się dusił w okropnym smogu. Centrum Krakowa to w porównaniu do górskich wiosek sanatorium.
-
Od najważniejszego: 1. Idealne dopasowanie do głowy 2. Wentylacja 3. Waga 4. Wygodne patenty Np. magnetyczna klamra
- 64 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- kask narciarski
- sprzęt
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Jeśli dobrze jedziesz i chcesz się rozwijać kup dowolne slalomki za 1,5k. Jeśli jeździsz średnio i niezbyt chce Ci się szkolić nie kupuj niczego i jeździj na tych co masz. Długość: Jak jesteś chudy 160cm, jak jesteś gruby 165cm. Choć to mało istotne.
-
Ja też popieram jazdę na narcie dedykowanej (choć niekoniecznie super szerokiej). Jak jedziesz na Alaskę, albo planujesz tydzień w La Grave, zabierz nart freeridowe. Jeśli jednak pojechałeś w Alpy i oprócz szaleństw na trasie, chcesz czasem wyskoczyć poza. Nie musisz mieć do tego specjalnych nart. Możesz wyjechać na czymkolwiek. Zastanów się lepiej nad bezpieczeństwem lawinowym, lodowcowym itd. Sam zacząłem jeździć poza trasą właściwie równolegle z rozpoczęciem jazdy na nartach. Oczywiście narty miałem jedne. Po prostu nikt mi nie powiedział, że trzeba trzymać się tras i leśnymi przecinkami, jeździłem jeszcze na etapie pługu. Po kilku latach dowiedziałem się, że na moich nartach nie można jeździć w głębszym śniegu. Tak naprawdę, narty w off-piste są mało ważne. Jeśli ktoś potrafi jeździć zjedzie na każdych (najtrudniej na GS). Jeśli nie potrafi, to szerokie tylko trochę mu pomogą i zwykle to nie wystarczy. Początkującym polecałbym też narty krótkie. Nawet szersze, ale krótsze. Dłuższa narta poza trasą jest lepsza, ale tylko gdy ma się prędkość. Przy bardzo wolnej jeździe, dużo łatwiej obrócić krótkie narty. Prędzej też się zmieszczą między krzakiem a drzewem.
-
Ciekawi mnie, dlaczego przez tyle lat nie chciałeś spróbować się doszkolić? Widziałeś przecież, że dzięki temu będziesz mógł poruszać się sprawniej i robić jeszcze ciekawsze zjazdy. Trudno wyłapać do kogo nawiązujesz, ale zachowajmy dyskusję na dotychczasowym poziomie. Obrzucanie się docinkami jest tu zupełnie zbędne. Ja nawet nie miałem na nogach takich szerokich nart. Przez 20 lat jazdy w małych i dużych górach, nie spotkałem warunków, kiedy byłby niezbędne. Podobnie jak Mario, nie miałem żadnych rodzinnych tradycji. Ani narciarskich, ani górskich, ani sportowych. Jeżdżąc na kursy i treningi, mogłem uczyć się od najlepszych i próbować przesuwać poprzeczkę coraz dalej. Bez tego narciarstwo szybko stałoby się podobne do wczasów w Egipcie. No może trochę przyjemniejsze, bo nie znoszę upałów ;)
-
Fora żyją z off-topicu. Puki dyskusja jest kulturalna, więc warto ją kontynuować.
-
Mario, Uzupełniłbym jedynie, że z punktacją jest nieco inaczej. Na PI trzeba zliczyć osobno GS i SL po min. 6/10 każdy. (Punkty są ściśle wyliczane na podstawie czasów) Na egzaminie instruktorskim wystarczy średnio 7 pkt. z GS I SL. Do tego można nadrobić dwa punkty jazdą techniczną. Teoretycznie można zatem mieć 5/10 z SL i 7/10 z GS. W praktyce jednak nie widziałem takich wyników. Sam miałem 8,5/10 SL i 9,5/10 GS. Był to przeciętny wynik na kursie. Co najmniej kilkanaście osób było lepszych. Oczywiście były to osoby, które w klubach spędziły całe dzieciństwo. Większość obecnych instruktorów pzn, stąd właśnie się wywodzi.
-
Wszystko jest względne. Na Evereście są już kolejki. Jak porównasz Kukuczkę do Bargiela to ten pierwszy będzie kondycyjną miernotą. Co wcale jednak nie umniejsza jego osiągnięć.
-
W ferie w Białce czy Szczyrku 95%, ale już jesienią na lodowcu, czy w kwietniu w Pięciu Stawach 0%. Wybieraj odpowiednio miejsca i terminy, a będziesz miał inny obraz narciarstwa.







