Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Spiochu

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    2 038
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    22

Zawartość dodana przez Spiochu

  1. Temat od lat wałkowany a sprawa jest jasna. Wyjazd do Austrii na 6 dni (7noclegów) maks budżetowo to ok. 2000zł. Taki sam wyjazd w PL można zamknąć poniżej 1000zł. Gdyby było inaczej to w PL w ferie, prawie nikt by nie jeździł A do przejazdów doliczcie sobie jeszcze amortyzacje auta lub jego wypożyczenie, bo tego nikt nie liczy.
  2. Spiochu

    Chopok

    To standardowa trasa. Najkrótsza, najciekawsza i bez winiety. Zawsze tędy jeżdżę i mimo FWD i braku łańcuchów nigdy nie miałem problemu. Nawet jak popada śnieg to zwykle odgarnięte i posypane kamyczkami. Uważałbym tylko na mgły i zalodzenia od strony Liptowskiego Mikulasza. Dość częste zjawisko w tym miejscu.
  3. Dwa orczyki na Mizową czynne i do każdego fest kolejka. Dokładnie tak jak kiedyś. Do orczyka na Pilsko kolejka w poprzek całej Mizowej (takiej chyba nigdy wcześniej nie widziałem). W życiu nie korzystałem z booking - po prostu dzwonię. Kiedyś dużo łatwiej było znaleźć nocleg i to w zasadzie wszędzie. Nie mówiąc już o Szczyrku. Za czasów orczyka na Buczynkę - ogólnie na Pilsku pewnie jeździło więcej ludzi. Miałem na myśl tłok przypadający na daną trasę, jak i na bazę noclegową.
  4. Ja nie pamiętam zimy, kiedy były takie tłumy na Pilsku jak w tym roku. Przyjechałem na prawie tydzień ale w Korbielowie nie udało mi się znaleźć wolnego noclegu. Dla porównania, kiedyś (z 10-12 lat temu) przyjeżdżałem PKSem i bez rezerwacji, nocleg był jakiś nawet pod samymi wyciągami.
  5. Wystarczyły mi takie 90mm. Na trasie już był dramat. Mimo że sztywne i full camber. Od lat się kurzą w piwnicy. I o to właśnie mi chodziło. Uniwersalna jazda na SL to nic niezwykłego. (Co wcale nie oznacza że są najlepsze w każdych warunkach.)
  6. Chyba równie dobrze jak moje komórki SL w puchu. U mnie sprawa jest prosta. Na trasie jeżdżę na maksa. Jest to możliwe tylko na nartach race. Poza trasą zawsze jest trochę asekuracji w jeździe, bo boję się o życie, stąd sprzęt może być dowolny.
  7. Na 118 to jeszcze muszą być warunki. Jak pojadę na Alaskę to takie wezmę.
  8. Będziesz się śmiał, kiedy zrozumiesz, że jazda w puchu na slalomkach nie ma nic wspólnego ani z pychą, ani z brawurą. Nie jest to też żadne osiągnięcie. Przeciwnie, to coś tak zwyczajnego jak picie Barraquito na Teneryfie. Problem w tym, że narciarsko, jeszcze nie wychyliłeś nosa poza "Gran Canarię".
  9. Kolego, zostań na razie przy tematach kawy i Teneryfy. Za kilka lat sam będziesz się śmiał, ze swoich postów.
  10. Spiochu

    WZF Pilsko 2019?

    Z tym 2,5m to bym nie szalał. W wielu miejscach jest góra 0,5m. Ostatnio skasowałem narty o kamień do białego, na głównej trasie Mizowa- Szczawiny.
  11. Rozumiem, że masz niewielkie doświadczenie, więc dla wyjaśnienia wątpliwości: 1. Rodzaj świeżego śniegu (w tym puchu) zależny jest od temperatury, wilgotności i siły wiatru a nie od tego czy pada w Białce, na Pilsku czy na Łomnicy. 2. Na bardziej stromym stoku, w w głębokim śniegu (w tym w puchu) pojechać jest łatwiej, niż na płaskim. Niekoniecznie bezpieczniej (lawiny, większa prędkość) ale łatwiej wprowadzić (dowolne) narty w skręt na większym nachyleniu. 3. Jazda w lesie jest trudniejsza i pomijając lawiny, często bardziej niebezpieczna niż na otwartych stokach . Skręt jest wymuszony linią drzew. Dodatkowo występują przeróżne krzaki, gałęzie i inne nierówności (nad lub pod śniegiem). W lesie śnieg bywa dużo bardziej zmienny. Przy pniu jest inny niż na polance. Czasem jeden skręt jedziesz po 3 różnych gatunkach śniegu. Dla Twojej informacji, w Łomnicy byłem co najmniej kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt razy, więc doskonale znam te stoki, z francuzką muldą włącznie. Oczywiście, zazwyczaj jeździłem na slalomkach. Co do wspomnianej kobiety. Na jakiej podstawie obsługa stwierdza, że sobie nie poradzi? Widzieli jak jeździ? Mogli co najwyżej odradzać jazdę z uwagi na "trudne" warunki.
  12. Ostatnio na Pilsku, w zależności od dnia, jeździłem w zmiennych warunkach. Puch na lodowych kalafiorach, świeży śnieg przewiany, na przemian z lodoszrenią. Miejscami nawet początki szreni (łamliwej). Za to na trasach był idealny sztruks. Cisnąłem 1-2 zjazdy na maksa po trasie (oczywiście komórka SL) i potem w ramach "odpoczynku" przejazd lasem. Jeździło się świetnie tu i tu. Zupełnie nie wiem do czego byłaby mi potrzebna szersza narta. W puchu 20cm (jeśli to był puch a nie mokry ciężki śnieg) to w zasadzie zawsze jest bajka. Jazda bez wysiłku na dowolnej narcie. Dlaczego jej nie wpuścili? Chyba nie robią selekcji po sprzęcie.
  13. Istnieją jakieś narty, które w takich warunkach nie dałyby rady?
  14. W Białce i do tej pory nikt ich nie prześcignął.
  15. Są serwisy, gdzie samo ostrzenie krawędzi (ręczne) kosztuje 100zł i na brak klientów nie narzekają. Gość proponował Ci bardzo tani full serwis. Powątpiewam też, czy posiadał sprzęt i umiejętności by ręcznie "podostrzyć" krawędzie a także, czy Twoje narty się do tego nadawały.
  16. Dlaczego niewykonalne. Pytam z ciekawości. Jakie są ograniczenia w budowie takich kanap? Żeby nie było, jeszcze wczoraj, zjeżdżałem przez Buczynkę.
  17. Używałem gramatury 30-35 (śpiwór, kombinezon puchowy, jakieś wiatrówki) i jest to wytrzymały i trwały materiał. Przypuszczam, że ten 19g/m2 też się nada na śpiwór czy awaryjną puchówkę do ostrożnego użytkowania. Nie będzie się nadawał jedynie do ciuchów bardzo często użytkowanych Np. główne spodnie do chodzenia. Co do krótkiego zamka, to to samo mówili mi w Cumulsie gdy kilkanaście lat temu cisnąłem ich, by mi go skrócili Jednak sprawdza się bardzo dobrze. Pomimo użytku śpiwora również w warunkach campingowych, brak dołu zamka mi nie przeszkadza. Dopiero wersja bez żadnego suwaka byłaby problematyczna. Co materiału 20g/m2 to jak wchodził na rynek, w sklepach były takie poduszki z tego materiału, z dołączoną twardą szczotką. Można było sprawdzić że nie da się go uszkodzić poprzez tarcie. Masz rację, że w wydatku energetycznym ten przelicznik może być bliższy prawdy niż przy komforcie ale dalej nie wierzę w to 5x. Prosta fizyka, wskazuje zerowy wydatek energetyczny przy staniu w miejscu z ciężkim plecakiem. Fizjologia już nie. Do tego dochodzi balansowanie, prawa - lewa i to w pochylonym terenie. Policzyć tego nam się nie uda ale ewentualnie możemy to zmierzyć. Potrzebne będą ciężarki, pulsometry i grupa chętnych do badania.
  18. Jak Pilsko się rozbuduje, to narciarskiego Pilska nie będzie. Podobnie jak to ma miejsce w Scyrku. W tym sezonie, mimo skansenu, zdarzały się na Pilsku duże kolejki. Trasa z Mizowej na Szczawiny, już przy dwóch czynnych orczykach jest zatłoczona. Ale budujcie sobie krzesła i gondole, byle wygodnie przewieźć 4 litery. Potem stójcie w kolejkach i przepychajcie się łokciami na trasach. W relacjach i tak uda się zamieścić jakiś wycinek pustego stoku i będzie git.
  19. Świetne widoki ze Skrzycznego ale podziwiam tych co obejrzeli całość. To chyba najnudniejszy film narciarski jaki widziałem.
  20. Tyle waży śpiwór z 300g puchu i komorami trapezowymi. W kontekście nieplanowanego kibla to chyba lepsze zabezpieczenie: http://cumulus.pl/pl/kategorie/spiwory/x-lite-300?gid=24&vid=6 W takich spodniach ze 150g puchu, myślę że realne jest zejście do ok. 300g całość.
  21. Ten przelicznik x5 to bzdura, przynajmniej w kontekście skiturów. (w bieganiu może by się sprawdził) Podepnij swoje buty do fisowskich gigantek (czyli +3kg względem nart skitur race,) a dołóż do plecaka + 15kg. Ciężki sprzęt na turach to zwykle wyższe i sztywniejsze buty, szersze narty i foki o gorszym poślizgu. Stąd może być wrażenie znacznie większych oporów. Przelicznik wagowy (na podejściu) na pewno jest ale mniejszy może 2-3 razy i to z wieloma zastrzeżeniami. Dużo ważniejsza jest ruchomość skorupy buta. Bardziej też czuć wagę buta (i ewentualnej szyny wiązania) niż narty, gdyż te elementy trzeba więcej podnosić. Jeśli chodzi o zjazd to przelicznik jest odwrotny. Cięższe narty i buty nie przeszkadzają. Plecak przeszkadza nawet lekki a z każdym 1kg bardziej. Wspomniane 14kg to już masakra do zjazdu, natomiast przeciętny sprzęt zjazdowy race waży 12kg (buty+narty+wiązania). Dlatego nawet jak zaoszczędzimy na wadze sprzętu, to nie warto dokładać do plecaka ani grama. To wpływa też na nasze bezpieczeństwo. Rozsądna waga plecaka to moim zdaniem 10% masy narciarza. Niestety to raczej wyklucza wielodniowe tury. Jaki producent? Czemu takie ciężkie? Jaka gramatura materiału? Komory przeszywane?
  22. Spiochu

    Korbielów 2018/19

    Podobno Korbielów podupada? Właśnie próbuję znaleźć nocleg na najbliższy tydzień i bez rezultatu. Może ktoś zna jakiś namiar, gdzie będą jeszcze miejsca? Jedyne wymagania to łatwy dojazd, ośką bez łańcuchów. Gregor_g4 może Ty masz jakiś znajomych z wolnymi noclegami?
  23. Korzystacie z termosów i kubków termicznych na wycieczkach? A może macie inny lżejszy patent? Ostatnio ukradli mi zwykły termos tatonki i zastanawiam się nad zakupem takiego wynalazku: GSI Microlite 1000 Twist Test na dole strony. Realna waga 375g i 67 oC po 12h w temp 20 oC Dla porównania zwykły termos 1L waży 500-700g ale trzyma temp. nieco lepiej. https://www.ukclimbing.com/gear/camping/water_treatment+flasks+hydration/gsi_outdoors_microlite_flasks-10497
  24. Chyba się nie rozumiemy odnośnie definicji "umieć" na krawędziach. Pełnego koła nigdy nie zrobiłem ale też nie próbowałem się tego uczyć. W zasadzie to nawet nigdy nie widziałem na żywo, żeby ktoś coś takiego robił. To chyba nie ma zbyt wiele wspólnego z normalną jazdą.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...