-
Liczba zawartości
2 774 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
131
Zawartość dodana przez tanova
-
Dawaj więcej tych zdjęć z Wierzycy - z duchami lub bez 👻
-
Wyjazdy w Alpy obostrzenia, przepisy dotyczące COVID-19 ?
tanova odpowiedział Arek1982 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Nie - 14 dni po drugiej dawce albo po szczepionce jednodawkowej: https://www.bundesgesundheitsministerium.de/fileadmin/Dateien/3_Downloads/C/Coronavirus/Verordnungen/BAnz_AT_12.05.2021_V1.pdf Paragraf 2, punkt 9 i 10 Teraz każdy kraj ustala własne, odrębne zasady i dopóki nie ureguluje tego PE w ramach paszportu covidowego to tak się będziemy bujać.- 2 577 odpowiedzi
-
- 2
-
-
-
Wyjazdy w Alpy obostrzenia, przepisy dotyczące COVID-19 ?
tanova odpowiedział Arek1982 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Nie, już nie jest od 9 maja. Jest zwykłym "Risikogebiet" a nie "Hochinzidenzgebiet" jak do tej pory. Po 10 dniach - a więc od dzisiaj można wjechać na złagodzonych warunkach - z kwarantanny zwolnione są osoby, które mają negatywny test (niestarszy niż 48 godzin), w pełni zaszczepione (po 14 dniach) lub ozdrowieńcy. Trzeba też wypełnić przed wjazdem elektroniczne oświadczenie. Szczegóły: https://polen.diplo.de/pl-de/04-news/-/2314358- 2 577 odpowiedzi
-
- 2
-
-
Fajnie - ile dni płynęliście? Nocowaliście na polach biwakowych czy gdzieś na dziko? Aż spojrzałam na mapę, gdzie jest ta Wierzyca, bo przez Stargard to przecież Ina płynie (skądinąd też jest szlak kajakowy). Ale chyba chodziło Ci o Starogard? To zdecydowanie inna miejscowość.
-
Wyjazdy w Alpy obostrzenia, przepisy dotyczące COVID-19 ?
tanova odpowiedział Arek1982 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Zastanawiam się, jak to w praktyce będzie wyglądać na pieszych szlakach w górach przy granicy - na przykład w Karkonoszach. Był ktoś może w weekend? Jest jakaś kontrola? W zeszłym roku w wakacje na granicy austriacko-słoweńskiej było regularnie zagrodzone.- 2 577 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Oj, zdziwiłbyś się, zdziwił! A od uczelnianego informatyka wczoraj dostałam maila, cyt.: " Rozumiem ze stara strona ma zostać zachowana puki nie zostanie utworzona nowa ?" Nic, tylko się puknąć mocno w głowę, można rowerem elektrycznym 🙈
- 215 odpowiedzi
-
- 3
-
-
Nad Mąkowarskim są dwa pola - Camping Mąkowary od strony Cybowa, gdzie są drewniane domki i więcej infrastruktury oraz taka polana od strony ruin młyna i leśniczówki Mąkowary, ale tam jest zakaz biwakowania. Niestety nie orientuję się, kto prowadzi camping Mąkowary, więc raczej nie pomogę. Jak zamierzacie rozwiązać kwestię sprzętu? Jeśli chcecie wypożyczyć na miejscu, to zdecydowanie lepiej rezerwować w Drawnie, bo mają dobre kajaki i umówić się, że dowiozą Was do Prostyni albo Mąkowarów, a potem odbiorą z końca spływu.
-
@Wujot - znakomity pomysł, bo Bóbr to piękna rzeka. Myślę, że takie rowerowe szlaki "rzeczne" byłyby bardzo ciekawe i zupełnie inne niż koncepcje szlaków wzdłuż uregulowanych rzek po koronach wałów przeciwpowodziowych. 270 km nurtu, być może nieco więcej km szlaku to już jazda na 3-4 dni, jeśli się chce coś pozwiedzać po drodze. Biorąc pod uwagę tereny, przez które przepływa, to baza noclegowa pewnie jest? Drawa jest nieco krótsza - 186 km i dałoby się ją zrobić w 2-3 dni, choć jazda blisko przy korycie rzeki jest możliwa tak naprawdę od Prostyni. Górny odcinek to poligon i trudniej dostępne tereny, więc tam już tylko w ograniczonym zakresie.
-
Dziękuję. Co do wiosny - to tak jest, masz rację. Rzepak jeszcze nie kwitnie, a jest prawie połowa maja. Pojezierze Drawskie to wciąż tereny na tyle rozległe i na tyle oddalone od dużych miast, że nawet w sezonie nie ma tutaj dużo ludzi, a na rowery bardzo polecam. Jeszcze tylko takie uzupełnienie - szlaki w granicach Drawieńskiego Parku Narodowego są bardzo dobrze oznakowane, ale poza nim - to jest z tym słabo. Korzystaliśmy z aplikacji mapy.cz, bo bez tego byłoby ciężko się odnaleźć - znaki szlaków pieszych nie odmalowywane chyba od dwudziestu lat, żadnych tablic nie ma. Najgorzej chyba na poligonie. Trochę lepiej jest w gminie Kalisz Pomorski - tam bardziej dbają o oznakowanie, nawet na skrzyżowaniu leśnych dróg można spotkać drogowskazy z kilometrażem.
-
Wczoraj wieczorem wróciłam z przedłużonego weekendu, na którym było też trochę rowerowania nad Drawą i Korytnicą. W sobotę i w poniedziałek tylko krótkie wypady ze względu na brak czasu - cóż, praca zdalna bywa absorbująca. Ale w niedzielę udało się zaplanować nieco dłuższą trasę. We wcześniejszych planach było przejechanie w majówkę w dwa dni wzdłuż Drawy od Rezerwatu Doliny Pięciu Jezior, gdzie rzeka ma źródło aż do ujścia w okolicach Krzyża. Ale pogoda nie sprzyjała i przełożyliśmy plany na kiedy indziej. W ten weekend pogoda super, ale czasu tyle nie było. Sobota Krótka pętla na trasie Barnimie - Borowiec - Drawnik - Drawno - Podegrodzie - Barnimie - Dominikowo. Pogoda już słoneczna, ale jeszcze bardzo zimno i jazda w polarze i wiatrówce. Niecałe 23 km Pałacyk Lasów Państwowych w Borowcu: Biwak Drawnik Niedziela Celem niedzielnej wycieczki była elektrownia wodna Borowo, w której jeszcze nie byliśmy. Generalnie słabiej znamy tereny Puszczy Drawskiej, położone na północ od DK 10, pomimo, że są one w zasięgu rowerowym od nas z działki. Nasza trasa prowadziła niebieskim szlakiem z Dominikowa przez wieś Sieniawę do Drawna, a następnie doliną Drawy w górę rzeki do Rościna i Prostyni. Krótko przed Prostynią odbiliśmy w pieszy szlak zielony, który doprowadził nas przez poligon do Borowa. Powrót szlakami rowerowymi wytyczonymi przez gminę Kalisz Pomorski przez miejscowości Suchowo i Cybowo, a następnie jezioro Mąkowarskie i leśniczówkę Łowno z powrotem do Dominikowa. Trasa w większości terenowymi drogami, asfaltu było nie więcej niż 20%, więc tempo jazdy wolne, za to możliwość bliskiego obcowania z przyrodą, dużo urozmaiconych krajobrazów i mało cywilizacji, a i też nigdzie nam się nie śpieszyło. Drewniany mostek na północ od Drawna, gdzie rzeka bagienną deltą uchodzi do jeziora Grażyna Stąd zaczyna się bardzo malowniczy odcinek niebieskiego szlaku skrajem doliny Drawy, przez leśne tereny. Jest to szlak pieszy, a rzeźba terenu jest urozmaicona, ale rowerem mtb lub turystycznym spokojnie do przejechania. Od Rościna szlak odchodzi od rzeki i zaczynają się bardziej piaszczyste tereny. Pod jedną górę trzeba zsiąść z roweru i pchać w luźnym piachu prawie po kostki. Drugą taką piaskową górę będziemy mieli na szlaku rowerowym z Suchanowa do Cybowa. Trwająca susza niestety pogarsza przejezdność takich dróg. Drawa w Rościnie: Mostek na Mąkowarce (dopływ Drawy) Krótko za mostkiem opuszczamy pieszy szlak i odbijamy na rowerowy, poprowadzony szutrówką - zdecydowanie łatwiejszą do jazdy. Docieramy do linii kolejowej Stargard-Kalisz Pomorski, a następnie do drogi krajowej nr 10. Kilkaset metrów musimy pojechać bardzo ruchliwą krajówką bez pobocza. Tylko kilkaset metrów, ale zdążyły mnie dość mocno zestresować. Z ulgą odbijamy w boczną drogę do Prostyni. Nagrodą jest równiutki asfalt, praktycznie bez ruchu samochodowego. Drawa w Prostyni - na drugim zdjęciu widać w oddali dwa kajaki. To jedyni kajakarze, których spotkaliśmy po drodze przez wszystkie trzy dni. Tuż za Prostynią asfalt się kończy i przechodzi w starą, brukowaną drogę. Tablica informuje, że wjeżdżamy na teren poligonu. Jak to? Wstęp wzbroniony, a poprowadzono tutaj szlak turystyczny? Trochę to sprzeczne ze sobą. Postanawiamy jednak jechać, wychodząc z założenia, że jeśli będą jakieś manewry, to najwyżej nas zawrócą. Dojeżdżamy do zabytkowej, ponad stuletniej elektrowni w Borowie, która w zasadzie nie jest na samej Drawie, ale na kanale energetycznym, równoległym do koryta rzeki: Tutaj robimy sobie odpoczynek i kanapki. Dalej jedziemy żółtym szlakiem rowerowym do Suchanowa: Gdzieś na szlaku między Suchanowem, a Cybowem: Za Cybowem kierujemy się w stronę Jeziora Mąkowarskiego. Ponownie przekraczamy Mąkowarkę w pobliżu ruin starego, poniemieckiego młyna. Nie było chabrów na poligonie (nie ta pora), ale za to znaleźliśmy całe połacie kwitnącego barwinka koło młyna Jeszcze chwila relaksu nad jeziorem i kończymy wycieczkę. 51 km Poniedziałek Po południu wybraliśmy się z Darkiem na niedługą przejażdżkę - tym razem nie nad Drawę, lecz nad Korytnicę - drugą z pobliskich rzek. Jadąc leśnymi duktami odwiedziliśmy małą, śródleśną osadę Sówka - z polem biwakowym dla kajakarzy, a wróciliśmy bocznymi asfaltami przez Jaźwiny i Niemieńsko. Po drodze minęło nas może ze trzy samochody. 19 km. Pozdrawiam serdecznie
-
No właśnie - przecież są już takie miejsca. Dlaczego miałyby powstawać nowe akurat w zasobach Lasów Państwowych? Nie można do tego wykorzystać innych terenów?
- 43 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- rowery
- rower szosowy
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Niszczenie ścieżek i szlaków to raz, zakłócanie ciszy w lesie to dwa, kolizyjność na z pieszymi i jednośladami bezsilnikowymi to trzy. Że o fatalnym wpływie na zwierzynę leśną, która tam mieszka, a nie jest gościem - jak my ludzie, nie wspomnę.
- 43 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- rowery
- rower szosowy
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
@Mitek taki dystans w takich warunkach i przy takiej pogodzie to rzeczywiście ekstremalny wyczyn. Ale i rzeczywiście ciekawe poznawczo wyzwanie, jak organizm sobie poradzi, jak zareaguje i czego potrzebuje. Gratulacje! Psychika dała radę, przygotowanie fizyczne też i nie wydarzyła się nieprzewidywalna poważniejsza awaria. Planujesz jakieś kolejne długie dystanse? Chyba coś wspominałeś w ubiegłym roku o Pomorskiej 500? @marboru @cyniczny - z przyjemnością przeczytałam i obejrzałam Wasze weekendowe relacje. Bardzo fajne kręcenie z kolegą, koleżankami. Mariusz - wpadł mi w oko rower Twojej drugiej towarzyszki. Canyon - czy to Endurace 7? Jak się sprawuje w jeździe? Przyznam, że podobają mi się wizualnie Canyony i gdybym kiedyś (hipotetycznie) jednak dojrzała do przesiadki z fitnessa na szosę, to zapewne brałabym tego producenta pod uwagę.
-
Z góry przepraszam za odbiegnięcie od tematu głównego, ale przyznam szczerze, że sprawa mnie zszokowała: Otóż podobno Lasy Państwowe rozważają zalegalizowanie procederu jeżdżenia po lesie quadami, motocyklami i terenówkami. Szczegóły tutaj. Jeśli to rzeczywiście prawda, a nie jest to prowokacja środowiska off-roadowego, to naprawdę aż trudno w to uwierzyć. W artykule jest link do ankiety - może warto jednak napisać, co sądzimy o tym pomyśle. Na pytanie 7: jak długo jest Pan/Pani związany z off-roadem trzeba wpisać cokolwiek, bo odpowiedź "nie zajmuję się off-roadem" automatycznie zamyka ankietę.
- 43 odpowiedzi
-
- 4
-
-
-
-
- rowery
- rower szosowy
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Czasem nawet siodełko w dobrym rozmiarze może dawać dolegliwości, jeżeli jest źle ustawione (pochylenie, przesunięcie przód-tył). Warto najpierw trochę popróbować z istniejącym, a jak to nie pomoże, to dopiero wtedy wymienić. @cyniczny spróbuj przed takimi przejażdżkami profilaktycznie posmarować Sudocremem (ten mam sprawdzony), albo innym środkiem na odparzenia.
- 12 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Pudło - nazwa ośrodka pochodzi od miejscowości Mutters (-er jest sufiksem, przy pomocy którego w języku niemieckim tworzy się nieodmienne przymiotniki od nazw krajów i miejscowości). A nazwa Mutters pochodzi nie od matki, lecz od dawnego rzeczownika "Mutt" czyli 'wzgórze, wzniesienie'.
-
Byłoby jak znalazł na pandemicznie zamknięte wyciągi w minionym sezonie .
- 215 odpowiedzi
-
- 1
-
-
No wiesz, u nas husaria, kawaleria i ułańska fantazja ...
- 215 odpowiedzi
-
U mnie w lesie można je spotkać od czasu do czasu. A elektryka? Nie przypominam sobie, albo nie zwróciłam uwagi.
- 215 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Czy we wspomnianych zdarzeniach przyczyną niebezpiecznej sytuacji było elektryczne wspomaganie pojazdu, czy brak wyobraźni / umiejętności / myślenia jego posiadacza? W terenie leśnym dużo bardziej przeszkadzają mi motory i quady. Niestety spora część leśnych duktów w mojej okolicy ma dopuszczony ruch kołowy - to prawdziwa zmora, ale i temat na inną dyskusję. Co do wzrostu formy i wyrastających skrzydeł - to tylko się cieszyć. Ja tak nie mam, ale też nie cierpię specjalnie z tego powodu.
- 215 odpowiedzi
-
- 2
-
-
Można rowerem dojeżdżać do klientów.
- 215 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Ja póki co też nie lecę i nie kupuję, choć potrafię sobie wyobrazić siebie jako dziarską siedemdziesięciolatkę pedałującą żwawo na elektryku. Wolę to, niż sobie całkiem odpuścić i myśleć tylko o urnie. A co do pracy nad sobą - to tak, jak najbardziej. Choć zauważam, że w naszym przedziale wiekowym konsekwentna aktywność fizyczna nie tyle prowadzi do tego, że jest spektakularnie coraz lepiej z osiągnięciami, tylko że się tak nie pogarsza, albo że to gorzej następuje zdecydowanie wolniej, niż jakby się nic nie robiło, albo za mało robiło.
- 215 odpowiedzi
-
- 4
-
-
Kwestia rosnącej popularności rowerów elektrycznych również w Polsce to raczej przejaw, że zbliżamy się do tzw. pierwszego świata. W ubiegłym roku w Niemczech zanotowano rekordowy wzrost sprzedaży w branży rowerowej, przy czym spośród ponad 5 milionów sprzedanych jednośladów, blisko 2 miliony stanowiły e-biki, w szczególności pedelece, które obecnie mają 39-procentowy udział w rynku. Podobnie jest w Austrii, która jest jednak jako zdecydowanie bardziej górzysty kraj ma trochę inną specyfikę. Rowery elektryczne spotkać można nie tylko na górskich trasach, ale i masowo na nizinnych DDR-kach. O ile mam pewne wątpliwości czy dałabym radę robić bardzo trudne i wymagające kondycyjnie trasy w górach na zwykłym rowerze, tak moje zdziwienie budzi fakt, że coraz częściej zdziwienie (oraz wręcz podziw, co mnie śmieszy) budzi widok nas jako turystów na sakwiarskich wycieczkach, pokonujących rowerami bez wspomagania elektrycznego około 100 km dziennie na normalnych długodystansowych szlakach. Coraz częściej mam wrażenie, że w krajach niemieckojęzycznych spotykamy tylko kolarzy-amatorów trenujących na szosówkach niedaleko swojego miejsca zamieszkania, rodziny z dziećmi - też z bliskiej okolicy, natomiast osoby 50+ i sakwiarze - z reguły mają elektryki.
- 215 odpowiedzi
-
- 3
-
-
-
Spacerkiem na biegówkach
tanova odpowiedział surfing → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Ponoć są plany wprowadzenia opłat za wstęp na trasy biegowe w Jakuszycach od przyszłego sezonu. @Jacek94 słyszałeś coś bliżej na ten temat?- 146 odpowiedzi
-
- biegówki
- backcountry
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Na majówkę zapowiadano mocne opady w niedzielę i poniedziałek - ledwie coś pomżyło przez chwilę. Na południu województwa trochę popadało, ale Szczecin i na północ od Szczecina już nie. W zasadzie suszę i deficyt wód gruntowych mamy w Zachodniopomorskiem od kilku lat - niestety widać to w okolicznych lasach i zbiornikach wodnych. Tak wyglądało jezioro Piaski, nad które często jeżdżę rowerem, w Puszczy Wkrzańskiej w marcu 2019 r.: A tak to samo miejsce w marcu tego roku:







