Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

marionen

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    4 616
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    244

Zawartość dodana przez marionen

  1. Brawo Michał @mifilim, doczekałeś wreszcie wspaniałych warunków. Mam nadzieję, że wydanie na dzienny karnet 35 zł było dobrą inwestycją
  2. marionen

    Zawiedziona

    O Szpindlu oczywiście wiem. Pisałem nawet relację.Byłem tam po przejęciu władzy przez TMR 2 razy. Pierwszy i ....... Na szczęście w Czechach jest wiele innych fajnych ON. Moja nadzieja dotyczyła polskiej strony Sudetów. Może się zatkają Szindlem , Szczyrkiem i tym Nassfeldem czy czymś tam.
  3. Sądzę, że zostali wycięci przez zarządcę. Eliminacje w Krynicy zgodnie z planem, jakby co...
  4. marionen

    Zawiedziona

    Tym większa uciecha. .... :-) Dla mnie uciecha to wyskoczyć z muldy, przeciąć po garbiku i schować się w kolejnej muldzie.... Ale oczywiście każdy ma swój smaczek.
  5. marionen

    Zawiedziona

    Ale te pół godziny będzie po równym stoku. W końcu to klient przynosi pieniądze do ośrodka a nie odwrotnie. Pół godziny to na pustym stoku,, w weekendy i ferie co najwyżej kilka minut.
  6. Weekend planuje w nieznanych dla mnie zimowych ośrodkach. Plany się nieco zmieniły. Sobota Krynica i Słotwiny Arena. Niedziela wreszcie na Czarnym Groniu (obiecałem na Snow EXPO, że Ich odwiedzę). Pytanie, czy w tym terminie da się w tym miejscach pojeździć, czy raczej przygotować się na tłumy nartujących? PS nocujemy w Miodowym Raju koło Rzyk
  7. Lubię od czasu do czasu pokatować takie trasy. Są świetne do poprawy techniki...
  8. marionen

    Zawiedziona

    Mam nadzieję, że TMR tutaj nie dotrze! To znaczy w Sudety!
  9. marionen

    Szczyrk - COS Skrzyczne

    Ja nie jestem jakimś wielkim zwolennikiem całkowicie prywatnych ośrodków, bo one nastawione są tylko na zysk. Tam liczy się tylko kasa. Osobiście wolę różne COS-y OSIR-y MOSIR-y itp gdzie udziały mają gminy, miasta czy państwo. Pewnie są gorzej zarządzane, nie mają wypasionych kanap, najlepszego naśnieżania, wygładzonych tras, ale jakoś przeważnie u nich mniejszy tłok i trochę niedogodności, które jednak mi nie przeszkadzają.
  10. marionen

    Zawiedziona

    Ty nawet w żartach tak nie pisz, bo większość Twoich postów inspiruje mnie do głębokich przemyśleń i do szerokiej wielowarstwowej analizy. A drobne potyczki, zawsze będą się przytrafiać każdemu kto się udziela na forum i przeważnie dochodzi do tego przez niezrozumienie piszącego i nadinterpretacji Jego istoty i sedna treści przekazywanej.
  11. marionen

    Zawiedziona

    Nie ma żadnej alternatywy dla Zieleńca, ani w Polsce, Czechach, Austrii, Szwajcarii itd. Joanna może się cieszyć, że nie urodziła się 40 lat wcześniej, bo pewno nigdy by nie jeździła na nartach. Jakość tras uzależniona jest od pogody, temperatury, rodzaju śniegu, opadów ilości narciarzy (ferie, weekendy) W każdym ośrodku można trafić na ulubione warunki tylko trzeba mieć szczęście lub pecha. Im bardziej płaskie trasy tym łatwiej o równy stok i odwrotnie. Nie można polecić ośrodka z idealnym trasami, bo takiego nie ma i nie będzie, toż to oczywistość. Prawie codziennie warunki się zmieniają, chyba że przyjdzie wschodni wyż to się stabilizuje na dłużej. Trzeba przyjechać do Zieleńca za tydzień , dwa albo miesiąc i trafisz Joanno na dzień z odpowiadającym Ci warunkami, jak tego nie rozumiesz to zmień dyscyplinę, np łyżwy na lodowisku krytym zawsze jest tak samo. Ja kocham narty między innymi dlatego, że nigdy nie wiem co mnie spotka kolejnego dnia, jak sobie poradzę w nowych warunkach, a jak ich jest więcej to nawet lepiej (różnorodnych warunków), tym staje się wtedy lepszym narciarzem i o to mi chodzi. Różnorodność warunków nas kształtuje i życzę Ci byś to zrozumiała i zaakceptowała.
  12. Jeżdżę na nartach ponad pięćdziesiąt lat i nigdy żaden skiturowiec nie utrudnił mi zjazdów w najmniejszym stopniu. Natomiast wielu narciarzy i deskarzy, stojąc, siedząc czy leżąc na trasie w różnych dziwnych dla mnie miejscach powodowali, że musiałem skręcać, hamować lub zatrzymywać w miejscu, co jednak nigdy nie było dla mnie większym problemem (taki mamy klimat). Większość z nich plecami do góry trasy i to oni powodują większe zamieszanie na stokach. Od niedawna też turuję, więc jestem jakby po obu stronach. Chwilę zastanawiałem się ile razy podchodziłem do góry czynną trasą. Pamiętam tylko jeden przypadek, na Puchatku w Szklarskiej podchodziłem z Anią na pośrednią. Szliśmy bokiem i nikt nas nie zaczepiał, że im przeszkadzamy, więcej trasowych doświadczeń z podejściami nie mam. Ale podchodząc patrze do przodu na zjeżdżających i w pewnych zakresach mam możliwość reakcji na kogoś kto mnie nie widzi z jakiś przyczyn . Ostatnio w Alpach na dojazdówce (ośrodek zamknięty jeszcze nieczynny nawet w dzień). Była to 1 i 3 w nocy, dwa razy mijam się z ratrakiem. Widziałem go już z kilometra. Za pierwszym razem uciekłem prawie do lasu, ale nie dlatego, że mnie rozjedzie, tylko bałem się, że mnie przegoni, opieprzy, albo wezwie policję bo wariat łazi (albo złodziej ), było to w Szwajcarii. Nic się jednak nie wydarzyło i drugim razem jak jechał, zszedłem tylko na pobocze. Ratrakowy tylko z uśmiechem mi pomachał i został moim waflem . Nie po to turuję, żeby łazić po trasach, ograniczam takie podejścia do minimum. Wolę męczyć się sam w chaszczach czy lesie, a nie przeciskać między narciarzami. Ci co mnie znają wiedzą, że nie pcham się w tłum. Ale czasami nie da się przejść jakiegoś odcinka bez wejścia na otwartą trasę, jest to jednak ostateczność. Dużym problemem jest to o czym pisze Wujot, ale to temat do długiej kolejnej dyskusji. A skitury to dwa światy, pierwszy wielka mordęga i drugi wielka radocha. Na trasie sztruksowej nie da się przeżyć takich skrajnych doznań.
  13. Dobra, już wiem w czym rzecz. Na pytanie Wojgoca, odpowiedział Michał. A Twój post był pod postem Michała, ale dotyczył Wojgoca, a nie Michała. Czasami dla przejrzystości lepiej jest odpowiadać z cytatem do którego się odnosimy...
  14. A kto pisał, że są w jednej?
  15. RTM-y w tej szerokości to jedne z najbardziej uniwersalnych nart na rynku i świetnie oceniane przez fachowców narciarskich, od początku ich powstania.
  16. Przeceniasz narty, nie doceniasz własnych umiejętności. Narty same nie jeżdżą.
  17. marionen

    Puchar Świata w Schladming

    Potwierdzam, warto tam jechać, zwłaszcza na nocny slalom. Oj dzieje się, oj dzieje. Jak pojedziesz to zobaczysz!! Obserwuj uważnie okolice mety... GENIESSE DAS LEBEN...
  18. marionen

    Prognoza pogody na sezon 17/18

    No to ja już się cieszę z pięknej zimy. Jest zimniej jak w średniowieczu. Jakie to szczęście, że się urodziłem w XX wieku...
  19. W zimie nie zjesz prawdziwego oscypka (prawdziwe tylko do listopada), co najwyżej jakąś podróbkę.
  20. Jak nie pobłądze to jakieś 480 km. Potrafię zadowolić się niewielkimi trasami. Na takich, a nawet mniejszych ośrodkach się wychowałem narciarsko i wydaje mi się, że radzę sobie nienajgorzej. Chcę jeszcze zahaczyć o Podkarpacie, bo nigdy tam nie jeździłem na nartach. Doszedłem do punktu w którym zauważyłem, że lepiej i więcej znam stoki alpejskie i czeskie niż polskie (z wyjątkiem dolnośląskich). A mam już mocno z górki, to ostatni dzwonek poznać trochę naszych stoków i ośrodków narciarskich.
  21. Świetnie wygląda ta Arena. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie tam zawitam, z niekłamaną radością.
  22. Śliczne widoki i super krzesła, bez bublin i chyba bez podgrzewania. Takie kanapy mi pasują. I widać, że potencjał off piste jest.
  23. Nie, tamto na górze już wypiłem, a to ze sklepu dopiero skonsumuję.
  24. Pięknie to wygląda. Życzę mega szusowania.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...