-
Liczba zawartości
4 616 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
244
Zawartość dodana przez marionen
-
Czarna Góra - Sienna nocą. Sporo tras przygotowanych i oświetlonych, mimo piątku, narciarzy niewielu. Można porządnie się wyjeździć, jutro przetestuję czy w dzień też będzie pusto. Temperatura - 1 stopień i pada śnieg Pozdrawiam serdecznie.
- 3 220 odpowiedzi
-
- 12
-
-
- polska
- warunki narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Tignes/Val d'Isere - Espace Killy w grudniu
marionen odpowiedział ROCH → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Słońce, śnieg, odpowiednie towarzystwo i brak tłoku na wyciągach i trasach, czy można oczekiwać coś więcej.... można, tylko po co! Piękna wycieczka i zdjęcia do pozazdroszczenia. Pozdrawiam serdecznie.- 22 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- tignes
- val disere
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Gdzieś w górach
marionen odpowiedział marionen → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
...zjeżdżamy trasą nr 25, na jej końcu odnajdujemy trasę skiroute, zamknięta,znak ostrzegawczy stoi, to zapewne nasza 30, rusza nią jakiś rider i my także. Trasa piękna, malownicza, krajobrazy, choinki i rzeźbiąca śniegiem i wiatrem natura zniewala nas całkowicie. Do tego trasa idealnie równiutka, świeży, kilkucentymetrowy puszek i kilka śladów po narciarzach... Dojeżdżamy do krzyżówki z drogą asfaltową, pokrytą na szczęście śniegiem, skręcam w lewo w dół (bo tak łatwiej i wygodniej) i tak jedziemy jakiś czas. Nagle z domu poniżej drogi drze się do nas jakiś Austriak, zawracajcie bo tam dalej danger. Dochodzimy do wniosku, że 30 to nie jest, a od teraz nazywamy ją "nasza 30". Dzwonimy do Jurka, jest prawie 16, musimy zawracać. Pozostaje nam dotrzeć do najbliższej miejscowości i łapać skibusa, a potem dalej skizug. Musimy zapitalać nazad pod górę. Na szczęście górka w końcu się kończy i możemy drogą ruszyć w dół do miasta. Na koniec jeszcze miła niespodzianka i ostatni kawałek do skibusa mamy piękny końcowy freeride, ponownie uśmiech na naszych gębach... Lądujemy w Finkenberg. Zabrakło nam 13 minut do skibusa, ale mamy ostatni o 18.30 i mamy nadzieję, że przyjedzie... Skibus nas zabiera do Mayrhofen i podwozi pod skizug. Przesiadamy się na pociąg i przed 20 jesteśmy na stacji w naszym Strass. Miasteczko śliczniutkie jak wszystkie dookoła. Wieczorny klimat również nam odpowiada i robimy ostatnią sesję zdjęciową tego dnia. Postanawiamy podciągnąć się linią kolejową w stronę domu kilkadziesiąt metrów, malutki spacer z nartami na plecach i jesteśmy w domku A w domku cieplutkie pierogi Jurka już na nas czekają i jeszcze goście nas odwiedzili. Dzień minął jak zwykle z przygodami, co będzie jutro, wiedzą tylko świstaki...- 1 964 odpowiedzi
-
- 13
-
-
Gdzieś w górach
marionen odpowiedział marionen → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Dla mnie 8 stycznia (niedziela) rozpoczął prawdziwie zimowy sezon narciarski w Alpach. Jak zaczęło padać wczoraj, tak bez przerwy padało w nocy i cały dzisiejszy dzień do wieczora i widać to nie tylko na trasach, ale i wszędzie dookoła. Do tego temperatura podskoczyła do około -8 stopni. Pozostaje czekać na słoneczny dzień i można będzie rozkoszować się do woli najpiękniejszą porą roku. Jest duża szansa, że taki będzie jutrzejszy ostatni dzień naszego wypadu. Na dzisiejszy śnieżny dzień kierownictwo postanowiło zabrać nas na górę Penken. Zatrzymujemy się przed Mayrhofen, w Hippach kilka minut po 8, jeszcze trochę ciemno ale... gondolą Horbergbahn do góry... Kilka pierwszych zjazdów całą grupą Jak na niedzielę i Penken to ludzi mało, kolejek do kolejek brak, jeździmy na okrągło Po zaliczeniu kilku tras w okolicy Horbergu grupa nam się dzieli na zajęcia w podgrupach. Ja z Wujotem wybieramy Penken i sprawdzamy co tam na Harakiri. Jeszcze nigdy nie jeździłem tą trasą offpiste w głębokim 50 cm świeżym i puszystym śniegu. Jak śnieg się na Harakiri utrzymał tego nie wiem, ale jechało się bosko, to nie to samo co po lodzie, jak prawie zawsze na tej trasie... Po paru zjazdach z Penken, przenosimy się z Wujotem poszukać tras typowo freeridowych w okolice Rastkogel. Tu widoczność się pogarsza, ciężko z orientacją co jest trasą, a co poza. Jakoś dajemy radę choć kilka tablic stoi z wiadomym znakiem (ale to dotyczy tylko Austriaków), po polsku nie było zakazu, to my możemy...Kręcimy się koło tras 60,61,65,69 Przez minutę widzieliśmy nawet słońce przebijające się przez cieńszą warstwę chmur. Spokojnie, żyję, żyję, czasem tylko tracę orientację pionowo-poziomą, mój błędnik źle odczytuje parametry i kończy się to na plecach lub brzuchu, z pleców trudniej wstać, bo każdy nacisk punktowy powoduje powolne tonięcie w puchu... Postanawiamy jeszcze ruszyć do Eggalm, bo tam spodziewamy się fajnych, szerokich tras freeridowych. Jedziemy skiroutową bardzo malowniczą trasa 75. Jest bajkowo i to może wpływa łagodząco na Offpiściaka, bo pozwala mi wpaść do restauracji na 15 minutową przerwę. W środku niespodzianka, cała reszta "naszych" też tam jest na popasie. Korzystam z okazji i zamawiam Wiener Schnitzla Jeszcze tylko wjazd kanapą i jesteśmy w Eggalmie. Tam czekają na nas najlepsze tego sezonu warunki offpiste. Zostajemy z Wujotem, reszta wraca na Penken Jeden z najmniejszych kościołów jakie widziałem Katujemy się tu do końca dnia, a naprawdę warunki rewelacyjne, jest niesamowicie... Niestety jest już po 15 i trzeba wracać na parking do Hippach, ale po drodze jeszcze kilka ciekawych tras do zaliczenia Dzwonimy do Jurka, wszyscy zjechali na koniec dnia skiroute nr 30 mimo, że jest zamknięta, ale do zjechania. Postanawiamy jechać tak jak oni, ale coś nie gra...- 1 964 odpowiedzi
-
- 7
-
-
Alpejski Puchar Świata 16/17
marionen odpowiedział JC → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Najbardziej "jajowata" kombinacja ostatnich lat! Miny zawodników na mecie nie napawają optymizmem. Powinni (czego nie jestem zwolennikiem) znieść kombinację, albo zrobić ją konkurencją pełnoprawną i wprowadzić minimum 5 zawodów. Przy 2 zawodach Małą Kulę może zdobyć przy odrobinie szczęścia zawodnik drugoligowy. Jak się mają czuć zdobywcy Kul w innych konkurencjach, rywalizując często do ostatnich zawodów sezonu.- 265 odpowiedzi
-
- puchar świata
- zawody narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Gdzieś w górach
marionen odpowiedział marionen → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
A bo się poczułem taki mało fotogeniczny, a wrzucałem zdjęcia z miniaturek i tak już zostało. Naprawdę to przechodził ulicą biedny zmarznięty Austriak to Mu oddałem. Relację z pierwszego dnia prawdziwe prawdziwej zimy muszę napisać od początku, bo wczoraj (niedziela) w nocy lekko przysnąłem, a po obudzeniu cały tekst uleciał gdzieś w internetową przestrzeń i zostały mi tylko zdjęcia. Dzisiaj po południu wypełnię reporterski obowiązek.- 1 964 odpowiedzi
-
Skiturowy Śnieżnik 2017
marionen odpowiedział MarioJ → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Serdeczne dzięki Mario za relację. Teraz już wiem jaki będzie jeden z najbliższych celów dla moich skitourowych początków. No i zdjęcia rewela!!! -
Tak, i wyjedź tu człowieku w pilnych sprawach służbowych? Ja ciężko pracuję, a tu takie wczasy.
-
Gdzieś w górach
marionen odpowiedział marionen → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Tak naprawdę dopiero dzisiaj w Alpach rozpoczęła się zima, wszystko co było wcześniej w tym sezonie to tylko namiastka zimy. Relacja dzisiejsza opóźni się (nie przez Marboru) ale z przyczyn od nas zależnych (mnie i Wujota) dotarliśmy na kwaterę "już" przed 20. Jak się trochę ogarnę to coś skrobnę, tylko muszę chwilkę odsapnąć.- 1 964 odpowiedzi
-
- 3
-
-
Gdzieś w górach
marionen odpowiedział marionen → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
- 1 964 odpowiedzi
-
- 15
-
-
Fantastyczna relacja i cudne zdjęcia. Po co ja wyjechałem z Polski No i dawaj ten filmik bo zaraz jajo zniosę. Teraz to już na pewno nie pójdę już spać.
- 34 odpowiedzi
-
- 2
-
-
Gdzieś w górach
marionen odpowiedział marionen → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Kolejny dzień w ulubionej przeze mnie dolinie, wydaje się pogodowo być podobny do wczorajszego, wbrew prognozom pogodowym Bergfexa Po Kaltenbachu postanawiamy odwiedzić kolejny ośrodek w dolinie Zillertal... Na parkingu okazuje się, że słońca dzisiaj jednak nie uraczymy, ale za to będziemy nartować w ośrodku należącym do słonia, czyli? Spotykamy tu Jurka kolegę z alpejskich wojaży, niestety nie pamiętam imienia, ale sporo osób go zna z forum (Jurka nie mogę spytać o imię bo śpi, jak wszyscy poza mną, to nie jest normalne - rano będę się słaniał na nogach, zamiast wstać wypoczęty) Jeżdżą w strojach z logo Arfi Ski. Dzisiaj zdecydowanie cieplej, na górze tylko -22 stopnie i już nie marznę jak wczoraj, wzmógł się za to wiatr nieco. Wczoraj komórka padła mi po godzinie, gopro nagrywało 7 minut, a aparat fotograficzny którego nie ładowałem nigdy na wyjeździe, padł o 12. Jednak inny ośrodek inne warunki, w Arenie dużo mniej śniegu jak w Hochzillertal, co mnie trochę zaskoczyło. Możliwości offpistowych nie było i cały dzień katowaliśmy wyłącznie liczne tutaj trasy. Infrastruktura techniczna dużo starsza niż w Ischgl czy Saalbach, mnie to nie przeszkadza jednak. Ważne, że ludzi dzisiaj zdecydowanie mniej jak wczoraj, zwłaszcza biorąc pod uwagę jazdę tylko po trasach. Trasy oczywiście świetnie przygotowane, dość twardo i bez kamieni, poza trasami śnieg często wywiany. Nasz "bus" w akcji... News dnia i największe zaskoczenie dla mnie! Naczelny offpiściak nie wspominał ani razu o freeride i nie marudził z tego powodu, po prostu szok. Delektował się jazdą po boisku... tu w towarzystwie Jacka Mimo, że śniegu tutaj mniej, zimę jednak widać Zgodnie z tym co zapowiadał Bergfex około 12 zaczyna padać śnieg i jest szansa, że przez kolejne 2 dni będzie można jednak zjechać z tras... Zaliczamy prawie całą Arenę od Zell im Zillertal po Konigsleiten, nie docieramy tylko do Hochkrimmi (tak mi się przynajmniej wydaje, bo tempo jakie narzucił Jurek było delikatnie mówiąc żwawe, nie było czasu na podziwianie natury czy przeglądanie map). Nie obyło się bez nieoczekiwanej (oczekiwanej) przygody. Mieliśmy jeździć do 16. Zaczynaliśmy w Zell im Zillertal więc koło 15 trzeba było się przebić z Isskogel do Ubergangsjoch staruszką, 4 osobową kanapą. Docierając do niej mamy taki widok... Na dachu dwóch gostków coś grzebie przy "maszynowni" i oznajmia nam, że kanapa dzisiaj nie ruszy i mamy stąd spadać. Droga powrotna odcięta, pozostaje nam powrót do Gerlos i do pokonania ponad 20 km ski busem. Mogli, choć wcześniej postawić tablicę informacyjną, bo marnujemy tylko czas na beznadziejnej dojazdówce, zamiast katować jakieś świetne tutejsze trasy. Oczywiście nie wymienię które, ponieważ tradycyjnie wszystkie mi pasują i nie potrafię jakiejś szczególnie wyróżnić. Udaje się nam dotrzeć do Gerlos i szybko złapać ski busa. O 16.20 jesteśmy na parkingu i wygłodniali pędzimy na kwaterę zaglądnąć do garów. Kolejny narciarski (udany) dzień za nami. Wieczorem jeszcze tylko narada, gdzie uderzymy jutro? Pozdrawiam serdecznie. PS JEST 3.10 (niestety nie do Yumy tylko w nocy) czy opłaca się jeszcze kłaść? Wstać muszę o 5.45- 1 964 odpowiedzi
-
- 13
-
-
Gdzieś w górach
marionen odpowiedział marionen → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Mariusz (Marboru - ale się tych Mariuszów na forum narobiło) przez Ciebie zarwę teraz pół nocy bo zamiast aktualnej relacji wrócić musiałem do lat minionych, a miałem o czym wspominać, ale w sumie to dzięki za to, retrospekcje budują mnie i utwierdzają, że czasu minionego nie zmarnowałem (przynajmniej w niektórych okolicznościach życiowych). Pora zabrać się do pracy, choć zapał mnie z każdym dniem opuszcza i pora zająć się przyjemniejszymi zajęciami, zwłaszcza jak bawią się naokoło mnie koledzy i koleżanki. Chyba się już twórczo wypaliłem i samorealizację zbudować w nowej innej formule. Pozdrawiam serdecznie.- 1 964 odpowiedzi
-
hala lipowska Hala Lipowska - śnieżna i mroźna
marionen odpowiedział aklim → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
A jazda po lesie - mega wypas. -
hala lipowska Hala Lipowska - śnieżna i mroźna
marionen odpowiedział aklim → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Warun kapitalny, nie trzeba gnać w Alpy, by móc świetnie pojeździć (pochodzić) na nartach. A śniegu to chyba masz więcej jak ja teraz. Ale od jutra może się to zmienić. Widać, że macie wielką radochę, mam nadzieję, że i mnie spotka niedługo coś podobnego! Pozdrawiam serdecznie. -
Sentyment to mało powiedziane. To mój ulubiony stok. Pamiętam tam czasy wyrwirączki. Był to ośrodek ŚFUP ( Świdnicka Fabryka Urządzeń Przemysłowych). Kawałek dalej obok kościółka był wyciąg Wagony i pierwszy orczyk w Rzeczce, sam orczyk nie był na zwijanej linie, tylko drewnianym sztywnym "drągu" i był pojedynczy. Jak to się fachowo nazywa trzeba dopytać Leitnera. Stok wagonowski był najbardziej stromy, jednak pod koniec lat 70, został rozebrany, a na samej trasie porasta teraz młody las. Kiedy wszędzie królowały jeszcze wyrwirączki, na ŚFUPie założyli orczyk już podwójny, ze zwijanym na sznurku orczykiem. Z tego co pamiętam to chyba był wyprodukowany we własnym zakresie przez ŚFUP. Zamontowano tam jeszcze później jedne z pierwszych w Polsce armatki śnieżne. I teraz nie pamiętam, czy te naśnieżanie wyprodukowane było przez ŚFUP, czy orczyk był własnej produkcji? Może ktoś z forumowiczów pamięta? A w Na Stoku w Sylwestra był mega tłok, tak więc ludzie dopisują i o rzadkim odwiedzaniu przez narciarzy nie ma co mówić. Połowa Wrocławia (ze mną włącznie) nauczyła się jeździć na nartach w Rzeczce, o Czarnej Górze w latach 70-tych nikt jeszcze nie słyszał. A był okres, że więcej narciarzy jeździło w Rzeczce niż w Karpaczu, czy Szklarskiej (choć to tylko przez zakłady pracy, które na jednodniowe wyjazdy autokarowe wybierały właśnie Rzeczkę).
- 3 220 odpowiedzi
-
- 3
-
-
- polska
- warunki narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Alpejski Puchar Świata 16/17
marionen odpowiedział JC → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Życzę Tobie szybkiego powrotu na narciarskie trasy, a oglądania GS panów i pań zdecydowanie zazdraszczam.- 265 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- puchar świata
- zawody narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Alpejski Puchar Świata 16/17
marionen odpowiedział JC → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Chol era, a ja tego nie widziałem.- 265 odpowiedzi
-
- puchar świata
- zawody narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Hola, hola , jakie rzadko i jaki koniec narciarskiego świata! Tam o 3 w nocy ratrakują trasy, na co mam dowody w postaci zdjęć i filmików. Byłem tam 7 dni temu. Czynne 3 stacje narciarskie. To nie koniec narciarskiego świata tylko kolebka narciarskiego świata. Co najmniej od lat 60-tych jest wiele stacji narciarskich na których wychowały się rzesze narciarzy dolnośląskich i nie tylko. Jeden z domów wypoczynkowych "Warszawianka" wychował wielu narciarzy ze stolicy, działa też od lat 60. Sam tam spędziłem kilkadziesiąt lat na nartach. Wyciągi ŚFUP, ZWAP, Wagony, ZEM, Górnik Nowa Ruda, Marysieńka działały, kiedy jeszcze Ciebie nie było na świecie, a autokary zakładowe ciągnęły się wzdłuż drogi przez 4 kilometry do Walimia z całej Polski. Naraziłeś się mi okrutnie! Pozdrawiam serdecznie!
- 3 220 odpowiedzi
-
- 3
-
-
- polska
- warunki narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Gdzieś w górach
marionen odpowiedział marionen → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Coś ostatnio mi odwala, a na psychikę najlepsze narty, wydaje się mi przynajmniej. Obserwowałem ostatnio pogodę i wyszło, że są doliny, w których ostatnio wreszcie solidnie dopadało. Piątek wolny to i czasu trochę więcej na przyjemności. Rano docieramy w wiadomym składzie do jednej z najciekawszych narciarskich dolin - Zillertal. Tak jak myśleliśmy, narciarzy nie brakuje głównie na trasach, przy gondolach i kanapach nie jest źle, a na trasy za często nie zamierzamy zaglądać. Niespodzianką jest spory mróz. Rano na szczytach - 24 stopnie. Nie pamiętam kiedy jeździłem przy takich temperaturach. Muszę przyznać, że ręce, stopy, nogi mi marzły, ale dało się wytrzymać. Jutro ubiorę się odpowiedniej. W pierwszy dzień podjeżdżamy do Hochzillertal- Kaltenbach. Z Kaltenbach jedziemy jeszcze do Hochfugen. Tam zjeżdżamy głównie w okolicach tras 1,2 i 3, bo najwięcej terenów offpiste. A o to nam przecież chodziło. Wreszcie w Alpach zagościła prawdziwa zima. Zjeżdżam w towarzystwie offpiściaków Wujota i JurkaByd Śniegu mnóstwo, ale mi jeździło się ciężko, śnieg jakiś tępy, mało nośny, spodziewałem się, że będę pływał, było jednak zupełnie inaczej i trzeba było mocno zapieprzać. Dostałem dobrą lekcję freeridu. Nie obyło się bez glebowania, kilka razy w kamieniach. Tras praktycznie poza wymienionymi nie pamiętam. Przepraszam, pamiętam ostatnią w Kaltenbachu to 4 i 1 dała mi w kość. Mnóstwo ludzi na nich, do tego odsypy, muldy i lód. Spóźniłem się na zbiórkę 20 min. Na szczęście Jurek był wyrozumiały i zaczekał na mnie i Wujota. Mi zachciało się szukać swojej linii i wpadłem w druty kolczaste, na szczęście tym razem ucierpiały tylko narty... Później trzymałem się offpiściaków i do końca było bez niespodzianek, było pięknie... Zdążyliśmy jeszcze zobaczyć historyczny sukces naszych skoczków- Brawo!!! Pozdrawiam serdecznie.- 1 964 odpowiedzi
-
- 18
-
-
Wujotowe skitury
marionen odpowiedział Wujot → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Końskie Łby - urocze! -
Gdzieś w górach
marionen odpowiedział marionen → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Rozumiem, że latem to tam latałeś, a nie oglądałeś. Ja na latanie na rowerze za cienki jestem, latać mogę tylko na 2 deskach.- 1 964 odpowiedzi
-
Gdzieś w górach
marionen odpowiedział marionen → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Udało mi się (tzn informatykowi) odzyskać dane z karty Gopro, ale po skitourowych relacjach Wujota, aż strach cokolwiek zamieścić teraz na forum. Porównanie grafomana z Sienkiewiczem, czy amatora z zawodowcem jest oczywiste. Ale żeby dostrzec piękno gór trzeba je porównać z nizinami i oddzielić ziarno od plew... Wujot z Ulą jak zwykle z przodu nie ma to jak w tyrolu znana dla wszystkich (tambylców) knajpa... co tu robi Wujot....wiadomo marnuje czas, bo musi na nas czekać nasze SPA ostatni dzień a wokoło tylko błękit jak postrzegają świat moje narty (ale kogo to obchodzi?) czy one widzą coś ciekawego? świat oglądają też narty Wujota... (chyba muszę iść do lekarza, jeśli psychiatra to lekarz) a co widzi zakuty w hełm mój... pora do domu... a może nie, jakby tak w drugą stronę Pozdrawiam serdecznie.- 1 964 odpowiedzi
-
- 11
-
-
Wujotowe skitury
marionen odpowiedział Wujot → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
O zdjęciach to ja się nie wypowiadam, bo widać, że robił je jakiś artysta, a nie leszcz. Ja mogę tylko patrzeć. A zdjęcie o którym mówisz, jak najbardziej do jakiegoś górskiego przewodnika, na zachętę dla turystów! -
Wujotowe skitury
marionen odpowiedział Wujot → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Gadane Wujot to Ty Chopie masz. Cieszę się, że pewnie za jakiś czas gdzieś ponartujemy, przy okazji będzie o czym podyskutować! Do czego porównać skitouring..... do niczego niestety albo na szczęście. To trzeba przeżyć samemu (czytaj w grupie). Odjazd od rzeczywistości niesamowity. Do tego widoki fantasy i fizyczno-techniczny wysiłek mega intensywny, do tego te wysokości i brak tlenu, a zasuwać trza dalej... Pozdrawiam serdecznie!







