-
Liczba zawartości
4 615 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
244
Zawartość dodana przez marionen
-
3 impreza Wielko-Szlemowa w tym roku i 3 zwycięstwo arcymistrza tenisowego Novaka Djokovica. Co ten facet wyprawia na korcie, jest niesamowity. Praca najpierw z Borisem Beckeram, a przede wszystkim z Goranem Ivanisevicem pozwoliła wspiąć sie na wyżyny sportu. Juz nie tylko defensywa, skróty (drop shoty), slajs, uderzenia płaskie, najlepszy return ale i atak na siatce, doskonałe woleje i pół woleje, świetny choć nie najszybszy serwis. Oczywiście cały czas doskonała współpraca z treneren Marianem Vajdą i sam charakter Serba zrobiły z Niego niemal niezwycieżonego zawodnika. Jedyny słaby punkt Nolego to słaby smecz, widać jednak można się obyć bez tego elementu tenisowego po wynikach jakie zdobywa od wielu lat. Co mnie jeszcze cieszy jest też świetnym narciarzem, co w świecie tenisowym nie jest zbyt powszechne. Odwrotnie jest z narciarzami, prawie wszyscy których znam włacznie z najlepszymi, grają w tenisa, osobiscie tenis jest moim sportem numer 2 zaraz po nartach. Wracając do Djokera, to choć urodził się w Belgradzie wychowywał sie na Kopaoniku, gdzie jego rodzice prowadzili restaurację pizzerię. Jego tato Srdjan to mistrz Jugosławii w narciarstwie alpejskim, a mama Dijana również trenowała ten sport, acz podstawową dyscyplina było łyżwiarstwo figurowe. Dzisiaj Novak zdobył 20 tytuł szlemowy, ile jeszcze wygra tego oczywiście nie wiem, sądzę iż nie zatrzyma sie na tej cyfrze. Dla mnie Nole to nie tylko GOAT tenisa ale i światowego sportu. Z tym co potrafi wyprawiać ze Swoim ciałem nadaje się do cyrku... 7 letni Novak marzył o zwycięstwie w Wimbledonie, pierwszy Puchar wyciął Sobie z papieru, później już nie musiał wycinać... Szkoda czasu na pisanie o Jego wynikach lepiej ogladać... Gratuluję Novakovi i pozdrawiam fanów tenisa...
-
Ani ja, ani wśród moich znajomych narciarzy nie ma zainteresowanych tym tematem...
- 51 odpowiedzi
-
- forum narciarskie
- zasady zachowania
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
A co Jacek zamyka Skionline? KN to jakiś koniec czy raczej początek końca...
- 51 odpowiedzi
-
- forum narciarskie
- zasady zachowania
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Podróż moruńka do 8 krajów w czasach pandemii.
marionen odpowiedział moruniek → na temat → Wypoczynek nad wodą
To maleństwo biło pod względem mocy naszego Fiacika 126 p, przy silniku 850 i mocy 32 km potrafiło rozpędzić się do 125km/h. Do tego miejscowy kierowca i kręte czarnogórskie drogi, była adrenalina... W Macedoni zwana Fikjo -
Podróż moruńka do 8 krajów w czasach pandemii.
marionen odpowiedział moruniek → na temat → Wypoczynek nad wodą
Zastava Fico (750/850) produkowana do 1985 roku w Kragujevacu. Miałem okazję taką jeździć codziennie przez 10 dni ze Stolivu po bułki do pekary w Tivat. -
Czy sezon narciarski 21/22 będzie choć w małym stopniu normalny ?
marionen odpowiedział Arek1982 → na temat → Tematy narciarskie
Artur ja zrozumiałem post @Mitek że porównuje slalomkę o różnym promieniu (w tym wypadku było 12, 13, 14) i podobnie przy sklepowych gigantkach (17, 18, 19). Nie były porównywane gs i sl. Przyznaję, że na amatorskich zawodach zdarzało mi się startować na slalomkach w gigancie, natomiast nigdy odwrotnie. Jak jeździłem na treningi do Austrii na lodowce i nie było miejsca w aucie na 2 pary nart to zawsze brałem slalomki, nigdy nie miałem problemu zmieścić się w gigantowych skrętach, choć przyznaję trochę to rozleniwiało i czasami trenerzy zmuszali nas do wymiany nartami, bądź dawali własne... oczywiście gs -
Podróż moruńka do 8 krajów w czasach pandemii.
marionen odpowiedział moruniek → na temat → Wypoczynek nad wodą
Koniecznie @moruniek popróbuj różnych macedońskich pomidorów, dla mnie mega pyszne... -
Czy sezon narciarski 21/22 będzie choć w małym stopniu normalny ?
marionen odpowiedział Arek1982 → na temat → Tematy narciarskie
Czyli rośnie konkurencja dla Maryny... -
Czy sezon narciarski 21/22 będzie choć w małym stopniu normalny ?
marionen odpowiedział Arek1982 → na temat → Tematy narciarskie
te gs to wyglądają na jakieś takie mini, czy to tylko perspektywa... -
Czy sezon narciarski 21/22 będzie choć w małym stopniu normalny ?
marionen odpowiedział Arek1982 → na temat → Tematy narciarskie
Te napisy 12, 13, 14 na sl wynikały z długości nart. Slalomki miały długości od 150 do 170 cm. Taka sama reguła dotyczyła gs. Widać to na zdjęciach. skok o 5 cm praktycznie niezauważalny. W jeździe swobodnej nie ma praktycznie znaczenia, na tyczkach to już inna bajka, żeby się zmieścić w ciasnych skrętach długość już ma znaczenie, przy łatwych płaskich i długo rozstawionych bramkach dalej bez znaczenia... ale Ty to wszystko przecież wiesz doskonale. -
Czy sezon narciarski 21/22 będzie choć w małym stopniu normalny ?
marionen odpowiedział Arek1982 → na temat → Tematy narciarskie
długość miały taką samą. -
Czy sezon narciarski 21/22 będzie choć w małym stopniu normalny ?
marionen odpowiedział Arek1982 → na temat → Tematy narciarskie
Szkoda, później żałowałem, że nie wystartowałem na Mantrach V-Werks. 99 pod butem, byłoby co wtedy porównywać. Wydawało mi się że są wystarczająco szybkie, dynamiczne i dobre przy zmianie kierunków jazdy. -
Czy sezon narciarski 21/22 będzie choć w małym stopniu normalny ?
marionen odpowiedział Arek1982 → na temat → Tematy narciarskie
Generalnie to ja rozróżniam narty długie i krótkie, wtedy różnicę odczuwam. No i uważam, że do jeżdżenia nie nadają się za bardzo narty typu allround. -
Czy sezon narciarski 21/22 będzie choć w małym stopniu normalny ?
marionen odpowiedział Arek1982 → na temat → Tematy narciarskie
Które były szybsze to nie miałem pojęcia, po prostu porównałem czasy przejazdów. Na obu modelach jechało się tak samo fajnie. Może za słaby jestem by odczuć różnicę... a może któreś były lepiej przygotowane. -
Czy sezon narciarski 21/22 będzie choć w małym stopniu normalny ?
marionen odpowiedział Arek1982 → na temat → Tematy narciarskie
Dokładnie tak, w pierwszym przejeździe giganta zjechałem na sklepowych gs o promieniu 18 m, a w drugim na jakiś Deaconach o szer. 76-78 , a czas w drugim przejeździe przy mocno już zniszczonej trasie poprawiłem o 0.7 sek. Każde z tych nart miałem pierwszy raz na nogach i wcześniej ich nie testowałem. -
Czy sezon narciarski 21/22 będzie choć w małym stopniu normalny ?
marionen odpowiedział Arek1982 → na temat → Tematy narciarskie
Nie do końca, czasami bywało inaczej np. modele 19/20 na stojakach... na stoku... ale najlepsze i tak były te... a w ogóle był super dzień mimo deszczu - testy i zawody 2 w jednym . wybrałem na zawody 2 pary nart Voelkla i wynik był znakomity Pozdrawiam. -
Czy sezon narciarski 21/22 będzie choć w małym stopniu normalny ?
marionen odpowiedział Arek1982 → na temat → Tematy narciarskie
mniej więcej promień, choć naprawdę jest różny, w zależności od długości narty. przy standardowej długości slalomki 165, promień zbliżony do 13 m -
Zwróć uwagę co ma @Wujot w stopce. Sam widziałem wielokrotnie co Wiesiek potrafi wyczyniać mając 5 cm śniegu pod nartą (a nie pod rowerem). Na rowerach wszyscy jeżdżą (no prawie), na nartach w niektórych miejscach potrafią tylko nieliczni, dlatego napisałem, że się marnuje. Doceniam kolegów którzy jeżdżą na rowerach, zwłaszcza tych startujących w różnych wyścigach, i zawodowych i amatorskich, 3 najważniejsze tury oraz MŚ śledzę na bieżąco. Kiedyś kibicowałem mocno @johnny_narciarz ale już wypisał się z forum (raczej na stałe). Teraz pozostało tylko kibicować @Mitekowi, o ile da znać o Swoich startach przed zawodami, a nie po...
-
Dostałeś Wiesiu ode mnie pucharek, ale za zdjęcia, nie za jazdę rowerem. Szkoda, że marnuje się taki wytrawny i doświadczony narciarz. Zima i wiosna była taka piękna a i śniegowo obrodziła, szczególnie w Karkonoszach. Szukałem Twoich linii i nie znalazłem.. Pozdrawiam.
-
Jeździłem tam kiedyś przez Rokytnice, ale to było dawno temu. Nie wiem czy nie wprowadzili jakiegoś zakazu dla pojazdów. Kiedyś był tam przystanek autobusowy (może jest dalej) i jeździły autobusy z Rokytnicy. PS jeśli o rower chodzi to nie mam pojęcia, ja nie jeżdżę rowerem...
- 56 odpowiedzi
-
- karkonosze
- wedrowki gorskie
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
wokół Mont Blanc a covid
marionen odpowiedział anuha01 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
To żeby zachować pozytywną korelację 2 przykłady mało chwalebne, oba niestety z Polski. Pierwsze dotyczy tego samego radia o którym pisałem opowiadając o zdarzeniach z Mostaru. Rok albo 2 po powrocie z Jugosławii, okazało się, że moje radio (średniej klasy, na tamte czasy) było komuś bardziej potrzebne i po nocce rano się okazało, dodam na parkingu pod blokiem, że ma już innego właściciela, plus taki, przewody do podłączenia i głośniki pozostały na miejscu, minus zamek w drzwiach od pasażera do wymiany lub naprawy. Drugi przykład lata 70-te (początek). Miałem 12-13 lat, urodziny w lutym i bomba - tato mi przywiózł z Niemiec (dokładniej DDR) pierwsze profi porządne narty. Długie, wyższe ode mnie, metale z prawdziwymi krawędziami, ślizgi z tworzywa. Granatowe, z pięknymi wielkimi napisami w białym kolorze. Najpiękniejsze na każdym stoku na jakim się pojawiłem, wzbudzały zachwyt innych narciarzy, częste pytania, gdzie taki szkrab dostał takie cuda. Jedyny mankament był taki, że wiazania były typu kandachar, a już można było dostać prawdziwe wiazania bezpiecznikowe w tym czasie, Nevada, Essy, Markery. Oczywiście nazwę nart pamiętam. Te napisy ciągle mam przed oczami - SUPER SCHLOTHEIMER. Pierwszy zjazd na nich to był dramat, gnały z niezwykłą predkością w dół, ale skręcić nie potrafiłem. 3 dni intensywnych prób zajęło mi opanowanie ich, dalej już była bajka. Ojciec wrócił do pracy w NRD a ja z mamą postanowiliśmy w niedzielę (bo zima akurat dopisywała) potrenować w naszym najbliższym ośrodku narciarskim, czyli Rzeczka-Sokolec. Autobus PKS dowoził nas do Walimia, a dalej 6 km z buta. Były to czasy kiedy dojeżdżało się tam autobusem lub autokarem zakładowym (lepsza opcja, bo można było zaparkować blisko któregoś wyciągu, jeśli warunki drogowe pozwoliły). Autokarów stało wzdłuż drogi kilkadziesiąt, rejestracje z dużej części Polski, głównie ściany zachodniej, między Rzeczką a Sokolcem jak zawsze w niedzielę (sobót wolnych jeszcze wtedy nie było). Jazdy nie było wiele bo czas oczekiwania w kolejce, to w zależności od pory dnia 15 do 45 min. Trasy kilkaset metrów, nikt jednak nie narzekał, innych możliwości nie było. Bardziej się marzło od stania niż męczyło od zjazdów. Przyszła pora w końcu na rozgrzewającą herbatę. Poszliśmy do najbliższego baru (już nie istnieje), gdzie w sieni zostawiało się narty. Kolejka kilkanaście osób, postaliśmy chwilę, wypiliśmy herbatę (wtedy podawali ją w takich ceramicznych kubko-dzbanko-wazonach jak w barach mlecznych, o pojemności koło litra). 15 minut i świat się zawalił mi na głowę, nart już nigdzie nie było. Biegaliśmy jeszcze po autokarach czy ktoś nie widział moich nart, kamień w wodę. Sezon narciarski w tamtym roku dla mnie się skończył. Żeby optymistycznie zakończyć - W kolejnym sezonie był Mikołaj i wigilia, tato wrócił wcześniej i dostałem od Mikołaja prawdziwe buty zjazdowe, z metalowymi klamrami i do tego plastikowe, szczyt marzeń w tamtym czasie. Wigilia przyniosła kolejną mega niespodziankę, nowe narty z Szaflar, model Alu 1100, żółto pomarańczowe, do tego wiązania Marker Junior 750 , bezpiecznikowe z przodu i z tyłu. Tato do tego dokupił dla Siebie czerwone Alu 2100 Pu z wiązaniami alfa i pognaliśmy do Zakopanego w Tatry, na Kasprowy i Gubałówkę (gdzie spaliśmy u górali) O poprzednich nartach wreszcie mogłem zapomnieć... Pozdrawiam. -
wokół Mont Blanc a covid
marionen odpowiedział anuha01 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Nie lubię generalizować, można mieć pecha bądź szczęście. Mam przykłady z różnych państw i różnych lat. Lata 80-te Jugosławia (obecnie Czarnogóra) Donji Stoliv nad Boka Kotorska. Parking przy polu namiotowym ogólnie dostępny. W otwartym samochodzie trzymałem wszystkie pieniądze i dokumenty przez całe 2 tygodnie pobytu. Było bardzo gorąco, chodziłem głównie w slipach i nie miałem gdzie trzymać kluczy. Nic nie zginęło. W drodze powrotnej zatrzymałem się w Mostarze, przerwa na zwiedzanie, auto zostawiłem przy jakiejś ulicy w centrum. Wracam po kilku godzinach, widzę, że wyrwana jest klapa od silnika. Pierwsza myśl, no niemożliwe w Jugosławii mnie okradli, pewno koło zapasowe buchnęli (miałem wtedy Zastawę Mediteran - koło zapasowe w komorze silnika). Klapę podnoszę a tu wszystko na miejscu. Podchodzi do mnie Jugol i tłumaczy, że auto zaczęło się palić dlatego się włamał. Miałem źle podłączone radio (bezpośrednio do akumulatora), przewód się przetarł i zrobił zwarcie. Facet pracował w jakiejś fabryce Zastawy i jeszcze mi prawidłowo podłączył radio pod bezpieczniki i przeprosił za włamanie. Początek lat 90-tych. Belgia, region Walonia, prowincja Hainaut, mieszkałem w małym miasteczku koło Charleroi. Najpierw pojechałem na zakupy do La Loviere, potem do parku angielskiego i muzeum Mariemont w Morlanwelz i jeszcze w planach miałem odwiedzić muzeum karnawału (od 16 wieku) w Binche. Po 3 godzinach od wyjazdu zorientowałem się, że na murku na chodniku naprzeciwko małej stacji benzynowej (prowadzonej przez Włocha) zostawiłem kamerę. Jechałem bez nadziei, że po kamerze zostanie jakiś ślad, minęło kilka godzin. Kamera jednak leżała z całym osprzętem tak jak ją zostawiłem i jeszcze kilka lat mi służyła. Polska 3-4 lata temu chyba. Pojechałem na zawody do Szklarskiej Poręby w marcu. Poszło mi bardzo dobrze, auto na parkingu przy wyciągach miałem, po zawodach szybko się spakowałem i zadowolony pojechałem do domu. Po tygodniu miałem kolejne zawody w Malej Upie (Puchar Kowar). Wyciągam sprzęt z samochodu, wszystko jest tylko kijków (Leki WC) brakuje. Przecież miałem tydzień temu w Szklarskiej i nie wyciągałem z samochodu. Reset umysłu, no tak zostawiłem na parkingu przy ławce. No trudno 4 stówki poszły. W samochodzie miałem na szczęście kijki skiturowe i z nimi wystąpiłem w Mala Upa (konkurenci trochę się ze mnie podśmiewali). Kilka miesięcy później @johnny_narciarz miał wyścig kolarski w Szklarskiej, pojechaliśmy Go dopingować, spaliśmy niedaleko wyciągu i nawet start był z parkingu. Przypomniały mi się wtedy moje kijki, a pójdę spytać parkingowych. Dzień dobry, 5 miesięcy temu zostawiłem kijki narciarskie na ławce, może pan coś pamięta. A jakie pyta pan, no Leki World Cup żółto czerwone dł 125 cm. No niemożliwe, parkingowy poszedł do swojej budki, zaczął przebierać na półce pod sufitem w sporej ilości kijków i wyciąga komplet. Takie, no jasne to moje. Poleciałem jeszcze z wdzięczności po flachę z podziękowaniem, a z kijami wróciłem do hotelu. Podałem przykłady pozytywne, negatywnych niestety mam więcej, ale nie ma sensu o nich przypominać... Pozdrawiam. -
Ja nigdzie nie pisałem, że w głębokim śniegu jeżdżę skrętem ciętym... a w skiturach głęboki śnieg to w zasadzie rzadkość.
-
Skrętem ciętym można pojechać nawet w piasku. Ja już więcej nie mam nic do dodania. Wypowiadałem się jako praktyk, nie teoretyk. Na skiturach jeździ się nie tylko w miękkim i nieubitym śniegu (choć to nie ma tak naprawdę znaczenia)
-
Za dużo przeglądasz internetów, proponuję trochę więcej specjalistów. Faszyzm i szczepionki, Ty to masz celne porównania...







