Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

marionen

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    4 615
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    244

Zawartość dodana przez marionen

  1. korzystam też z nart szerszych, 84-85 pod butem w długościach 175-180 cm. Ostatnie 5 dni na Kopaoniku przejeździłem na Head I'peak 84. Mam jeszcze Voelkle w tej szerokości (bardzo dobre)
  2. Male sprostowania i kilka fotek : Nie mam drutu z Zillertal ale skutek po zaczepieniu o jakiś pniak i spadek nieoczekiwany ze skał... Russbach ani Gossau to nie był, tylko Schladming, reszta się zgadza. Miało być łatwo, przyjemnie pomiędzy drzewami i tak początkowo było... Koleżanka nie 9 a 11 godzin spędziła w szczelinie, nie wyglądało to dobrze... Na koniec jakaś konkluzja, po co o tym pisałem. Nie zachęcam do jazdy poza trasowej. Bo tu wszystko może się wydarzyć. Zwłaszcza jak ktoś ma problemy na trasach przygotowywanych, to powinien jeszcze sporo czasu poświęcić na narciarski rozwój i nie unikać jazdy wiosną, popołudniu w różnych warunkach pogodowych, a kiedyś tam w przyszłości obrać kierunk off piste. Tu nie chodzi o modę, bo wyciągi zamknięte...
  3. W zasadzie sam Sobie odpowiedziałeś, ja prawie wszystkie narty mam ulubione, na niektórych jednak jeżdżę częściej z bliżej nieznanych mi powodów (jakiś podświadomy impuls). Każdy musi szukać swojej drogi do narciarskiej równowagi.
  4. Amatorzy i zawodowcy to uprawiają dwa różne rodzaje narciarstwa... 🙃😉
  5. Heitza niestety nie znam. Nazwa Rymarz jest dla mnie bardzo obca i tak naprawdę jej nie lubię. Ta miejscówka jest kultowa dla wielu narciarzy i nikt nie używał takiej nazwy. Jeździłem tu od lat siedemdziesiątych i była to zawsze Zygmuntówka, ewentualnie Jugów i raczej rzadko Bielbaw. Kiedyś w roku 2008 -2010 kolega do mnie zadzwonił i pyta czy nie pojadę na zawody na Rymarza, a ja gdzieee, pierwszy raz słyszę o takim ośrodku... No ale jak widać czasy się zmieniają😅
  6. Teraz wreszcie w temacie. I ja mam swoją ulubioną nartę uniwersalną. Już ponad 10 lat się z nią nie rozstaję. Jeździłem na niej giganty (np. Puchar PKL na Kasprowym, przyznaję to przez przypadek), slalomy (nie najlepszy wybór). To narta którą najczęściej wybieram na trasy, niezależnie od warunków i pogody. Na Hintertuxie służyła mi do freeride. Tu np. Kasprowy i Goryczkowa oraz w towarzystwie znanej Forumowiczki w Kuźnicach... Blizzard G-Power 7.2 Pozdrawiam.
  7. Artur odpaliłeś z największego możliwego działa. Tylko bym dodał, że Marcus to jeden z najwszechstronniejszych narciarzy zawodowych na świecie (jeśli nie najbardziej). Gwiazda wytwórni filmów Warrena Millera (niestety już nieżyjącego) i Blizzarda. Marcus znany najbardziej jako freerider, skiturowiec itd. Przypomnę, bo nie każdy wie, że jako junior uprawiał przede wszystkim narciarstwo alpejskie i ściganie na bramkach we wszystkich konkurencjach jest mu nieobce. Być może dzięki temu jest tak wszechstronny, a filmy z jego udziałem to ...
  8. Pozwolę sobie na małe sprostowanie. Bode podczas Mistrzostw Świata w Bormio 2005, dzielnie walczył z trasą na jednej narcie, jednak padł przed metą, mniej więcej pokonując 2/3 trasy i nie dojechał do mety. Dokończył jednak jego dzieło 12 lat później nasz rodak Paweł Babicki podczas zawodów PŚ. Pawłowi udało się dojechać do mety i został nawet sklasyfikowany (niestety na ostatnim miejscu) sześćdziesiątym którymś, ze stratą około 35 sek. Bode miał stratę w miejscu upadku (2/3 trasy) około 30 sek. (tak dla porównania). Paweł Babicki często trenuje na trasach Dolnego Śląska (mieszka w Bielawie) np. Przy Bukowej Chacie... Pozdrawiam serdecznie.
  9. Jaki koniec, od jutra w Karkonosze wraca mróz, a wraz nim kolejne opady śniegu... w kwietniu kończyć nartowanie to prawie zbrodnia😉
  10. Trzy w miarę typowe przypadki problemów jakie mnie i znajomych spotkały poza trasami: Albo Zillertal, albo Ischgl. Wpadłem podczas zjazdu przy pięknej słonecznej pogodzie na ledwo wystające ogrodzenie z drutem kolczastym, na szczęście udało się prawie całkowicie wyhamować. W Russbach lub Gossau przy zjeździe przez las wpadłem na rozciągniętą linę stalową między drzewami. W ogóle jej nie zauważyłem. Byłem w dużym szoku kiedy lina mnie zatrzymała, szczęścia też dużo, bo o linę zaczepiłem butami, a wywracając się ze sporą prędkością nie uderzyłem w żadne drzewo. Bardzo dobra zawodniczka uprawiająca biegi górskie i skitourowe (medalistka wielu zawodów międzynarodowych) w Szwajcarii wpadła w szczelinę lodową i spędziła w niej 9 godzin. Na szczęście pomoc nadeszła na czas. Jednak o uratowanie palców dłoni i stóp walczyła prawie rok. Po niecałych dwóch latach przerwy wróciła i do startów i w góry...
  11. Trzeba jeszcze cierpliwie poczekać na potwierdzenie oficjalne....
  12. Niby Kopaonik zakończył sezon narciarski 18.04. Prawosławne Święta Wielkanocne w tym roku wypadają 02. maja i jest bardzo prawdopodobne, że ośrodek na Kopaoniku ponownie się otworzy w okresie świątecznym czego wszystkim (i sobie) życzę. Obecnie panują nadal doskonałe warunki... Pozdrawiam serdecznie.
  13. Narciarstwo nie jest bardzo bezpiecznym sportem nawet w ośrodkach narciarskich. Przy czym na boiskach sami sobie zagrażamy jeżdżąc brawurowo, nie panując nad nartami czy prędkością i nie dostosowując się do własnych umiejętności (często niewielkich). Z tego powodu towarzyszą nam częste upadki i kontuzje. Bywa też, że jeździmy ostrożnie, ale inni szaleją na stoku i efekt podobny jak w pierwszym przypadku. Nieco inaczej jest uprawiając narciarstwo pozatrasowe, freeride czy skitoury. Nikt na nas raczej nie wpadnie, dochodzą jednak inne zagrożenia. Lawiny, błądzenie, na lodowcach szczeliny lodowe. No i dochodzą niespodzianki ukryte pod śniegiem. Większość uprawiających ten rodzaj narciarstwa zdaje sobie z tego sprawę. W przeciwieństwie do jazdy po boisku zagrożeń jest więcej i o nie łatwiej, ale czasami są nie do uniknięcia niestety. Można być najbardziej doskonałym technicznie narciarzem i nie uniknie się tragedii. Niestety doskonałym tego przykładem był wypadek lutowy na Kopie Krzysztofa Ś. i Gosi. Osobiście świadomie jeżdżę poza trasami, licząc się z tym, że może coś pójść nie tak, to mój wybór i niech tak zostanie... a niebezpiecznych sportów jest bardzo wiele i poza rozwagą w życiu trzeba też mieć szczęście czego wszystkim uprawiająm sport życzę.
  14. Tak szczerze, to nie rozumiem po co oceniać jazdę osoby niezainteresowanej, która nigdy nawet nie przeczyta tych opinii. Jak chcesz opinię to wrzuć Swoje przejazdy czy zdjecia. Do podziwiania na filmie też jakichś mega atrakcji nie widać, po prostu boiskowe nudy. Osobiście nie lubię jazdy "z biodra", bo do tego prawie zawsze dochodzi krakowiak, a w konsekwencji kolejnej do zaburzenia prawidłowego dociążenia nart. Implikacje takiej jazdy wychodzą na tyczkach, bo nawet jak uda się przejechać kilka bramek, to w końcu skończy się na wypadnięciu z trasy lub gwałtownym hamowaniem i po zawodach...
  15. o przepraszam sezon się nie zakończył, trwa do 18.04. A skitury można jeszcze w maju w niektórych miejscach uskuteczniać.
  16. Pora zacząć coś o Kopaoniku... Trochę jak w filmach u Guy'a Ritchie chronologii nie będzie. Drugiego dnia Kopaonik powoli odsłonił swoje oblicze.Opad deszczu był dość obfity, ale temperatura zbliżała coraz bardziej do magicznego 0. Dwie rzeczy mnie zaskoczyły i ucieszyły. Pierwsze to działanie Wi-Fi. W naszym hotelu Vila San Kopaonik działał idealnie i zawsze, bez opóźnień i zrywania. A druga to bramki do wyciągów. Ja trzymam karnety w różnych miejscach kurtki, spodni, rękawic czy plecaka. Żadnego czekania przy skanerze, podjazd do bramki i kołowrotek puszcza. Nigdzie nie spotkałem lepiej działających bramek. I 3 niespodzianka na plus, prawie nie było bezkijkowców (ci co byli to pewno z Polski🤪) Po południu drugiego dnia deszcz zamieniał się już w śnieg i wielcem byłem z tego rad. Słońca nie widziałem, ale niebo błękitne z rana jak najbardziej i klimat w centrum ośrodka był jeszcze wielce świąteczno-noworoczny, choinka sanie - jest klimatycznie Restauracje dorównują tym znanym z krajów alpejskich i z zewnątrz i w środku i na stołach... Dwa dni jazdy po trasach, trasy przygotowane, ratrakowane, do tego jazdy nocne. Szlaki narciarskie dla każdego, co kto lubi, trudne, łatwe i średnie. Na około dużo lasów i widać potencjał na freeride jest, tylko śniegu nieco brak. W całym ośrodku znalazłem jedno miejsce gdzie wyłaziła ziemia i kilka kamieni. Słońce widziałem raz o zachodzie, całkiem ładnie i klimatycznie się zrobiło... Wieczorne chmury pierwszego dnia wieszczyły, że będzie się działo... Po południu drugiego dnia pogoda górska i serbska pokazała co potrafi a my wieczorem zacieraliśmy z radością ręce, będzie już tylko lepiej. Odwiedziny w okolicznym sklepie dodatkowo poprawiły nam humory... Pozdrawiam serdecznie, być może będzie kontynuacja... 20210315_073826.mp4
  17. Ok. i jeszcze dokładam za imćpanem Onufrym Zagłobą Niderlandy, ale Norwegia tylko kontynentalna, bez wysp.
  18. Chyba dużo czasu spędzasz w internetach. Ja jak zdobywałem wiedzę i umiejętności narciarskie to bardzo dużo czasu spędzałem na śniegu w górach, w różnych miejscach i o różnych porach... PS. a żleby znam na pamięć🙂
  19. A i jeszcze jedna uwaga. Najbardziej trzeba uważać na sokoły wędrowne. Potrafią atakować z każdej strony...🙃😉
  20. Widzę, że panowie mieli najwięcej problemów w Żlebie Kryształowym(tam gdzie schodzili). Był też Żleb Nad Stok i Biały. Być może były to Ich pierwsze zjazdy w tych żlebach i muszą jeszcze przywyknąć. Śnieg do zjazdów mieli idealny, bywa tam dużo trudniejszy... generalnie do takich tras trzeba się przygotować emocjonalnie (to oczywiście nie wszystko)
  21. Widać, że chłopak najarany na narty jak szczerbaty na suchary. Będzie z tego pieca chleb jadł. Brawa i gratulacje również dla rodziny...
  22. Oczywiscie upadki (przy skokach, na treningach i zawodach) też się mi zdarzają. Na boisku ja już nie potrafię się przewrócić, chyba że w celach demonstracyjnych. Kiedyś na równi z nauką jazdy, trenerzy (czasem też instruktorzy) też instruowali jak należy upadać. Teraz sztuka wywrotek została odsunięta na dalszy plan, bądź wcale (nad czym bardzo ubolewam).Teraz narciarze maja połamane żebra, nogi, kolana czy ręce, a części z tych kontuzji można było uniknąć, tylko kto teraz uczy bezpiecznego upadku? Prawie nikt niestety. Dawno temu to narciarstwo zaczynało się od bezpiecznych upadków. Nawet chyba w Wojnie Domowej był odcinek poświęcony jak powinno się upadać ( jak się nie przewrócisz to się nie nauczysz - w formie żartobliwej). Nawet w PKF można było zobaczyć filmy instruktażowe co i jak...
  23. marionen

    Nartorolki terenowe

    Jakby Marek nie miał czasu to: nartybiegowe.info nartorolkowy.pl nartorolki.com.pl krakowsport.pl nartorolki.pl
  24. marionen

    Nartorolki terenowe

    Poproś o opinię @Marxx74, większego specjalisty od rolek na forum nie znam. I nie przejmuj się nawet jak będzie zaprzeczał... W temacie nart też oczywiście kopalnia wiedzy...
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...