Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

leitner

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    4 153
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    166

Zawartość dodana przez leitner

  1. Dawno się tutaj nic nie działo. Dlatego wstawiam krótki filmik wyciągu samochodowego https://www.facebook.com/Hofair1/videos/1833375663601936/
  2. leitner

    Szpindlerowy Młyn

    W tym roku (na następny sezon) mają postawić 4-osobową wyprzęganą i używaną kanapę Horní Mísečky – Medvědín. Kiedyś miałem jechać do Szpindla, ale ostatecznie trafiłem na Chopok. Ze zdjęć wynika, że trasy są dość długie i ciekawe. Pewnie warto będzie kiedyś tam wpaść.
  3. leitner

    Zimowe eskapady

    Te zdjęcia są cudne! Miodzio Piękne te góry... Jedyną górę, której czubek widzę z okna, zasłania smog. Ech... jakie miejsce, takie widoki.
  4. Takie "nartoloty" (wyrywające szybkie Pomy) są ponad 1,5 razy szybsze niż niewyprzęgane krzesło - to jest ich największy plus. Konary, Chrzanów, Bodzentyn, Tumlin... Wszystkie trzeba odwiedzić, tylko czasu jakby brakuje... Może chociaż jeden z nich odwiedzę w tym sezonie. Następnym razem jak będziesz pił jakieś lokalne specjały, to weź kapsel - moja cząstka duszy birofilskiej weźmie każdy rzadki okaz
  5. Po kolejnej przeczytanej skiturowej relacji (Twojej Andrzeju, Johnnego, MarioJ, Majora Ski i wielu innych), coraz bardziej korci mnie, żeby kiedyś czegoś takiego spróbować. Piękne widoki, świetna zima, czasami wyciągowa niespodzianka i te pustki... Czy może być coś lepszego? Pozdrowionka dla wszystkich skiturowych zapaleńców
  6. Takie są najfajniejsze - podobny jest na Chopku po południowej stronie na Zadnych Dereśach. Pierwszy metr - półtora leci się na talerzyku (niemal niezależnie od wieku i masy narciarza ).
  7. Darek, Ty to serio wariat jesteś Nasyp sobie jeszcze śniegu na schody, to będziesz miał gdzie zjeżdżać Zdrowiej jak najszybciej!
  8. Faktycznie, sprawdziłem teraz na lanovky.sk. Wydawało mi się, że czytałem kiedyś artykuł gdzieś o tym, że to krzesło jest używane, ale wygląda n to, że pomyliłem wyciągi Dzięki za poprawę!
  9. Na Skolnitach krzesło stoi 3 lata, ale zostało sprowadzone z Alp. Oni jest używane.
  10. Jeszcze jedna wspólna fotka z biegówek
  11. Lisek chytrusek http://giphy.com/gifs/snow-gG7WwC5ZBFNDy
  12. Wow! To chyba latający Mostostal [emoji41] Zaraz sprawdzę, ale wygląda na tą firmę.
  13. Koniecznie muszę ten zabytek zobaczyć Wyciągi Tatrapoma LVH często się pojawiają w polskich ON. Być może za kilka lat powstanie taki w SON na Małe Skrzyczne lub przy Golgocie.
  14. Zawsze można zrobić samemu Szkoda, ale, tak jak napisałem, biegówki są bardzo tanie, więc może warto w nie zainwestować? Do biegania wystarczy nawet kilka centymetrów - chociaż najlepiej jest od ok. 10 cm W relacji jest błąd (niestety nie mogę już tego poprawić). Oczywiście jeździliśmy od 11:30 do 13:10.
  15. Trochę inna relacja niż zwykle. Dlaczego? Bo tym razem z biegówek po warszawskim Lesie Młocińskim. Niestety śniegu jest dość mało - zaledwie 4-5 cm. Mimo tego zabawa była przednia http://www.skionline.pl/forum/index.php?/topic/21422-Biegówki---powrót-po-latach
  16. Mariusz, dzięki za zdjęcie To pokazuje, że właściciel sporo zainwestował - wyprzęgane talerzyki są sporo droższe od zwykłych. Stok wydaje się krótki, ale ze zdjęć wynika, że jest dość ciekawy - ma nieregularne nachylenie. Co prawda nie jest to FIS ze Skrzycznego, ale zawsze jakieś urozmaicenie
  17. W ostatnich dniach w Warszawie spadło kilka centymetrów śniegu. Do tego doszedł przyjemny kilkunastostopniowy mróz. Po sprawdzeniu, że w Lesie Młocińskim są warunki do biegania na nartach, szybko spiknęliśmy się w trzy osoby na wspólne rozpoczęcie biegówkowego sezonu 2017. Na biegówki wybierałem się już w grudniu, ale stłuczone kolano skutecznie pokrzyżowało te plany. Na nartach biegałem ostatnio jakieś cztery lata temu – między innymi dlatego, że w Warszawie nie było warunków do biegania (rok temu przez tydzień leżało 10cm, ale akurat wtedy nie mogłem „poszurać”). Przez te lata zdążyłem niemal wszystko zapomnieć. Oczywiście wcześniej jeździłem tylko klasykiem – łyżwa wydaje się trudniejsza a warunki do jazdy tym stylem też nie są najlepsze. Po ponad godzinnym dojeździe na drugi koniec Warszawy (autobus + metro + autobus) wypożyczam komplet narty + buty + kijki (po wcześniejszej rezerwacji) na dwie godzinki. Koszt takiej zabawy wynosi 45zł. Tanio? Drogo? Na jeden raz w sezonie nie opłaca się kupować nowego kompletu, ale jeśli ktoś planuje przynajmniej 2-3 (to i tak jest mało) biegówkowe wypady, to sensownie jest kupić (nowy albo używany) sprzęt. Komplet biegowy jest dużo tańszy od zjazdowego. Nowe biegówki kosztują 600-700 zł (przynajmniej takie znalazłem w ofertach), za to używany komplet w dobrym stanie kosztuje ok.100-200 zł (można znaleźć nawet poniżej 100 zł). Jeśli powrócą do Warszawy śnieżne zimy (chociaż trzy tygodnie ze śniegiem) będę się zastanawiał nad zakupem biegówek. Dobra, starczy tego opisu. Przejdźmy do właściwej relacji. W lesie nie ma dużo śniegu – jedynie 4-5 cm. Na te kilka centymetrów składa się twardy podkład i świeży puch – mniej więcej po połowie, także warun nie jest najlepszy W wielu miejscach jeździmy po igłach i drobnych gałązkach. Całe szczęście narty do „szurania” nie rysują się tak mocno jak zjazdówki. Zakładamy je i robimy pierwsze kroki. Nasz skład trzyosobowy to Piotrek, Gabriel i ja. Piotrek jest z nas najbardziej doświadczony w bieganiu, więc nieco nam przypomina, co to są biegówki i „z czym to się je”. Na początku szło mi dość topornie – nie mogłem złapać rytmu i, zamiast pięknego klasyku, wychodził jakiś dramat – nieregularne ruchy. Gdy z wąskiej iglastej ścieżki wyjechaliśmy na leśną śnieżną drogę, zacząłem powoli łapać i rytm i z każdym metrem było coraz lepiej. Biegniemy w stronę Łomianek. Po dotarciu do nich robimy małą pętlę i wracamy w części tą samą drogą tak, aby wyrobić się w dwie godziny. Upadki, upadeczki... Zjazd z górki napotkanej na trasie. https://www.youtube.com/watch?v=ILmRaMMc3Ho Przez niewielkie tempo przebiegliśmy tylko 5,5km, jednak z każdym kilometrem biegliśmy coraz szybciej co pokazuje, jakie postępy zrobiliśmy w tym czasie. Jestem z siebie zadowolony, bo nie wywróciłem się ani razu, chociaż czasami niewiele brakowało. Jeśli spadnie trochę śniegu, to zorganizujemy lokalne zawody w biegówkach. Trzeba popularyzować narciarstwo – jeśli, tak jak w Warszawie, nie da się zjazdowego, to chociaż biegowe „szuranie”. Na koniec coś o pogodzie (biegaliśmy od 11:30 do 12:10) – temperatura nie wzrastała powyżej -14 stopni. Mimo tego nie czułem zimna a nawet czasami biegłem z rozpiętą kurtką (miałem bluzę termiczną, zwykłą bluzę i kurtkę). Dzięki temu, że nie wiało, podczas biegu temperatura odczuwalna wynosiła -1. Piotrek: Gabriel: Pierwsze szuranie po latach zaliczone. Mam nadzieję, że nie ostatnie w tym sezonie. Pozdrawiam Marcin
  18. Wszyscy mi tak mówią. Nie ma to jak dobre pocieszenie... Narty na pewno zostaną na drugim planie
  19. Dzięki, ale niestety moje tegoroczne plany nie zależą od odległości tylko od maja a właściwie tego armagedonu, na który się przygotowuję (no dobra, próbuję się przygotować). Za to za rok mam plan odwiedzić Krynicę po wielu latach przerwy.
  20. Co prawda to jest talerzyk, ale też może być Od kilkunastu minut próbuję znaleźć firmę, która postawiła ten wyciąg. Wychodzi na to, że wyciąg jest firmy Bachleda. Niestety kilka szczegółów się nie zgadza, więc chyba się nie dowiem co to za cudo. Chyba, że @MOSTOSTAL wie. Sporo ośrodków nizinnych przede mną. Marboru, mam nadzieję, że mnie kiedyś do jakiegoś zabierzesz. Obyśmy tylko nie skończyli jak te pługi, o których wspomniałeś na początku relacji. Czekam na drugą część tej opowieści.
  21. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że to dość ciekawy ośrodek. I chyba dość rzadko odwiedzany przez forumowiczów (chociaż pojawiła się relacja stamtąd). Trochę żałuję, że mam tak daleko do Beskidu Sądeckiego i Podkarpacia - z relacji wynika, że są tam fajne stacje
  22. Lawina widziana z gondoli https://www.facebook.com/javiravest/videos/10154055016691073/
  23. leitner

    Jasna Chopok

    Lodowe królestwo na Chopoku. Zdjęcie z FB Priznania a zazitky vlekarov a lanovkarov
  24. Pamiętajcie, że po ratrakowaniu grubość śniegu się drastycznie zmniejszy i w przypadku za małej jego ilości, może pomieszać się z kamieniami. Na dole jest mniej śniegu niż wyżej.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...