-
Liczba zawartości
1 998 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
53
Zawartość dodana przez Gerald
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 79
-
Jezioro Wan. Na nartach w kurdyjskiej części Turcji.
Gerald odpowiedział Gerald → na temat → Reszta świata
7 kwietnia wylecieliśmy samolotem LOTu z Krakowa do Stambułu. Następnie przesiędliśmy się na lot Stambuł - Wan wykonywany przez Turkish Airliness. Na tym drugim rejsie z tyłu samolotu leciał umundurowany patrol funkcjonariuszy "Jandarma", specjalnej jednostki policji. Cóż, lecimy w końcu do regionu w którym jeszcze nie tak dawno całkiem nieźle miała się wojna partyzancka. Samo miasto Van nie wyróżnia się niczym szczególnym, poza tym że są tam ruiny zamku oraz żyje tam rasa kotów "Kot z Wan". Koty te jako jedna z nielicznych ras kotowatych uwielbiają pływać (mają przez to nietypowe futro oraz namiastkę błony między palcami) oraz heterochromię. Są symbolem regionu.- 15 odpowiedzi
-
- 13
-
-
-
7 kwietnia wylądowałem nad jeziorem Wan. Chciałem tu dotrzeć już w 2014 roku, w drodze pociągiem do Teheranu. Miałem już nawet bilet na pociąg, który jezioro przepływał na promie. Niestety działania wojenne pomiędzy PKK (Kurdowie) a państwem Tureckim skutecznie to uniemożliwiły. Moja podróż dobiega końca. Zapraszam do przeczytania relacji. Niestety pogoda pokrzyżowała nam znacznie plany. Jednak udało się nam odbyć 6 wycieczek skiturowych z których najbardziej udane to wejście na Nemrüt Dagi. Najbardziej wymagające i najtrudniejsze wejście do którego się przygotowywaliśmy - wejście na Süphan Daği, nie udało się. Startując na ok 2300 zawróciliśmy na 3300 ponieważ koledze odmarzały palce i źle się czuł. Silny wiatr też nie ułatwiał sytuacji. Za sprawą naszego przewodnika który nas nie uprzedził, staliśmy się bohaterami wieczornego wydania wiadomości telewizji TNT Kurdi. Jako że mój znajomy z którym byłem zna turecki, udzielił krótkiego wywiadu. VID-20260417-WA0003.mp4
- 15 odpowiedzi
-
- 15
-
-
-
Ośrodek narciarski Piano Provenzana zapowiedział że sezon potrwa aż do 7 kwietnia, kiedy to ostatni dzień jazdy będzie bezpłatny.
-
W góry na skitury 2025/2026
Gerald odpowiedział sstar → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Przełęcz pod Kopą Kondracką, potem przejście szlakiem narciarskim przez las w celu rekonesansu Goryczkowej. 24.03.2025 -
Atmosfera w ON jest dosyć luźna. Ludzie są dosyć weseli, zagadują. Gdzieś koło południa schodzę na krótkie śniadanie które zrobiłem sobie dzień wcześniej i schowałem w aucie. Poza "sezonem" w połowie tego państwa z reguły nic nie można zjeść normalnego i pożywnego poza godzinami wieczornymi. Za moim znajomym który o wiele lepiej zna Włochy i ich język powtarzam że często najlepsze włoskie restauracje są poza tym państwem. Jest to wybitnie frustrujące kiedy uprawia się tak wysiłkowy sport. Na szczęście nauczyłem się z tym radzić. Z rozbawieniem widzę że akurat w tym samym momencie co najmniej 10 osób na parkingu wcina swoje własnoręcznie przygotowane kanapki i warzywa. Ośrodek narciarski jednak okazuje się być jednym z niewielu miejsc gdzie coś ciepłego (za dosyć wysoką cenę) można zjeść tu w jedynej restauracji w ciągu dnia! Oczywiście restauracja zamyka się nieco wcześniej niż wyciągi, więc po nartach nic się nie zje. Tak czy siak na południowe Włochy to jest szokujące, więc większość ludzi bierze swoje jedzenie nauczona tym że do co najmniej 18:30 nic ciepłego w knajpie się nie zje.
-
Trafiając takie warunki, na Etnie można bawić się na nartach wiele dni, i to się nie znudzi. Specyfika miejsca, momentami przerażająco-piorunującego widoku dymiącego stożka wulkanicznego robi niesamowite wrażenie. Warto dodać że góra dymi się prawie cały czas. To taki widok jak z bajki. Było to jedno z najbardziej przejmujących miejsc w którym jeździłem na nartach. Wręcz idealny śnieg zapamiętam długo. Miejscowi ludzie twierdzili że to miejsce jest praktycznie w ogóle nie zagrożone lawinami. Na dole na moje pytania o lawinach reagowali śmiechem. Ponoć na Etnie prawie w ogóle się nie zdarzają. To dosyć istotne bo z wyciągów bardzo szybko można wjechać w miejsca które potencjalnie wyglądają na pierwszy rzut oka na bardzo niebezpieczne.
-
Pozostałe 3 dni spędzam na jeździe na wyciągach ośrodka północnego. W dwa dni działają wszystkie wyciągi, w ostatni dzień mojej jazdy tylko dwa dolne (były 3 dni z opadem śniegu około 50-70 cm). 4 wyciągi w ośrodku pozwalają na eksploracje terenu 2 x większego niż Kasprowy Wierch. Da się (kompletnie legalnie) wyjechać całkiem daleko w sąsiednie żleby. Da się też zahaczyć o zjazdy przez piękny las piniowy i bukowy w kilku miejscach. Wielkim minusem jest prędkość z jaką uruchomione są orczyki, jedzie się z 7-8 min do góry.... Gdyby nie to przejechałbym dużo więcej. Tak czy siak po 7 godzinach jestem totalnie padnięty. Widok morza Śródziemnego ze stoku jest niesamowity. Spotykam polkę na wyciągu krzesełkowym. Mówi że mieszka od lat na Sycylii i mamy niesamowite szczęście że postanowiliśmy przyjechać tu na narty, bo od lat nie utrzymywały się tak genialne warunki. Wszystko wskazuje na to że sezon na Sycylii potrwa w tym sezonie zimowym łącznie 4 miesiące.
-
Wybraliśmy się także na południową stronę - jest bardziej komercyjna. Ale wychodząc z dołu można iść w oddaleniu od tłumu ludzi i kolei linowej. Ośrodek narciarski nie działał. W sumie nie wiem czemu, bo spokojnie było dużo śniegu. Od samego parkingu na fokach. Z parkingu (ok 1800) dochodzimy na ok 3000 mnpm. Widoki i zjazd - nieziemskie. Cały czas towarzyszy nam firn.
-
Tereny od północnej strony dają szerokie możliwości skituringu. Da się znaleźć żleby bardzo łatwe i takie z nachyleniem lekko ponad 40 st. Pomiędzy Ośrodkiem Narciarskim a Monte Frumento (patrz wyżej mapa) rozciąga się płaskowyż. Teren okazał się idealnym miejscem na biegówki ponieważ przez pierwszy tydzień utrzymywał się firnowy śnieg. Wąskie narty sunęły po nim jak torpeda. Oprócz tego w lesie na dole mają zawodnicze trasy biegowe oraz pętle przez las, łącznie będzie z 8 km. Zabrałem z Polski moje biegówki, ponieważ wcześniej przeczytałem relacje zachwyconych Czechów. Okazało się to strzałem w 10. Nigdy nie biegałem w takich warunkach. W poszczególne dni po stoku/skiturach robiłem rundki na biegówkach.
-
Pierwsze dwa dni spędziłem na wychodzeniu na skiturach w okolicy ośrodka narciarskiego Piano Provenzana, powszechniej znanego jako Etna Północ. Starając się podchodzić poza trasami zjazdowymi, nieświadomi jak dobrze podchodzić przecinamy w dwóch miejscach dosyć pustawą trasę. W górnej części zatrzymuje nas patrol policji który wypatrzył naruszenie włoskich przepisów. Odbierają nam dowody osobiste, i każą na koniec dnia zgłosić się na posterunek. Znając włoskie realia pomyślałem że mamy murowany mandat i co najmniej 1-2 godziny wyjęte z życia (kiedyś bez powodu zatrzymali nas karabinierzy w małej wsi i trzymali od tak przez 40 min). Kończymy na 2900. Oficjalnie dalej nie można, stoją tablice. Wracamy na dół. Zgłaszamy się na policję. Jesteśmy nieco zszokowani - policjanci podają nam ręce i każą nie przecinać tras narciarskich. Zjeżdżając widzimy jak rozległy jest obszar gdzie możemy sobie wychodzić daleko poza trasami.
-
I stało się. Spędziłem na Sycylii prawie dwa tygodnie, poświęcając 7 dni na narty. Przede wszystkim dzięki pomocy merytorycznej kolegi @marcinn, bez którego pomocy chyba nie zdecydował bym się na wyjazd. Po wszystkim Sycylia budzi u mnie skrajne mieszane uczucia które nie dają mi spokoju - z jednej strony przepięknych widoków z wulkanicznych stoków, ludzi, jedzenia i nietypowych form geologicznych, z drugiej strony wrażenie bycia w kraju trzeciego świata, pełnym zniszczenia, brudu i beznadziejności którego nie widziałem niejednokrotnie w wielu poradzieckich republikach. Niemniej jednak, warto było. video_2026-03-21_15-53-08.mp4 video_2026-03-21_15-54-34.mp4
-
Paręnaście lat temu w marcu stopniał śnieg w Kasinie (nie całkiem), a na Święta Wielkanocne dowaliło ponad pół metra. Pamiętam jak przejeździłem tam cały poniedziałek wielkanocny wtedy.
-
W miniony poniedziałek udało mi się odwiedzić 5 ośrodków narciarskich w ramach Tatry Super Ski. Wykorzystałem do bólu, od około 9 rano do 22. - Bachledka (nie wiem dlaczego ja tu tak późno dotarłem - nigdy nie byłem w tym świetnym ON) - Zdiar Strednica (również pierwszy raz tu byłem - bardzo fajne trasy z krzesła) - Strachan (pierwszy raz tu byłem - płasko i nudno) - Koziniec (byłem pierwszy raz - nudna stacja) - Białka (pierwszy raz udało mi się zobaczyć prawie puste stoki)
-
Z goryczy soli moja radość...
Gerald odpowiedział marboru → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Rozmowa o Alim i Marku i tym co jest normalne jest bezsensowna. Dla nich to była norma. Nie odmawiałbym nikomu robienia rzeczy skrajnie niebezpiecznych jeśli nie wpływa to negatywnie na innych ludzi. Większą szkodliwością odznacza się na przykład patostreaming w internecie. Kto psychicznie jest w stanie naśladować Ali Olszańskiego? Garstka Ja w tym roku przejechałem ok 100 km na łyżwach "na dziko". W Krakowie mamy taki Zalew Nowohucki. Przeciętnie 0,5 - 1,2 m głębokości. W jednym miejscu jest lekko ponad 2. W tej części płytszej ludzie odgarnęli ścieżki do jazdy - łącznie ze 1,5 km pętelek. Nieraz przyjeżdżała SM albo policja "odganiać" ludzi - nie mieli żadnej podstawy prawnej. W tym roku od załamania lodu zginęły...2 osoby? -
Powiedz mi czy ten ośrodek od południowej strony też działa? Bo znalazłem stronę tylko tego ON po północnej stronie z kamerką i tam chodziło krzesło. Karnet dzienny widzę że mają za 35 eur Jak trudne jest wyjście? Wchodziłeś tam wyżej? Ile Ci to zajęło czasu. Jeśli tak, to wrzuć realcje z części skiturowej. Dostałem zaległy urlop i zastanawiam się czy nie brać Etny pod uwagę, tym bardziej że teraz są tam chyba dobre warunki, co nie dzieje się często. Kojarzysz gdzie sprawdzać warunki i jakieś ewentualne komunikaty?
-
@marcinnJak tam wygląda opcja wejścia na skiturach na szczyt? Widzę że ta mnóstwo śniegu teraz jest. Chodzi mi o trudności i czy potrzebny jest przewodnik/pozwolenie?
-
W góry na skitury 2025/2026
Gerald odpowiedział sstar → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Tak. Bez wątpienia można stwierdzić że był jednyn z najwybitniejszych w tym "światku" w ostatnich latach. -
W góry na skitury 2025/2026
Gerald odpowiedział sstar → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
-
W góry na skitury 2025/2026
Gerald odpowiedział sstar → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
-
Na Krecie był kiedyś ON, było z niego widać morze. Z racji braku popularności tego sportu został zamknięty. Tak czy siak, na Krecie dalej można zjeżdżać na nartach z ośnieżonych gór.
-
W góry na skitury 2025/2026
Gerald odpowiedział sstar → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Wczorajszy cel wycieczki uległ zmianie. Ze względu na to że wyciągi w Liptowskiej Tepliczce w środku tygodnia nie działają, o czym poinformowali w ostatniej chwili, zdecydowaliśmy zmienić lokalizację. Poszliśmy na Babki (Babky) 1566 m.n.p.m. w Tatrach Zachodnich. Na koniec dnia, na dobitkę nocna jazda w Zubercu. 20260112_143618.mp4 -
Qvo Vadis Slovensko... moje słowackie opowieści.
Gerald odpowiedział Gerald → na temat → Słowacja, Czechy
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, jutro wybiorę się do Liptovskiej Tepliczki na stok + ew skitury. Jeśli ktoś miałby ochotę dołączyć, proszę pisać. Jadę z Krakowa. -
Spacerkiem na biegówkach
Gerald odpowiedział surfing → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Przerywam ciszę w temacie biegówek, aby pochwalić się moją wczorajszą wycieczką z Krasna nad Kysucou do Starej Bystricy. W tej okolicy przygotowano ponad 30 km tras. Większość przebiega po asfaltowych trasach rowerowych.- 146 odpowiedzi
-
- 4
-
-
-
- biegówki
- backcountry
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 79







