Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Gerald

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    1 998
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    53

Zawartość dodana przez Gerald

  1. Wchodzę na stronę WHO, i cały czas widzę że nie ma silnych zaleceń do noszenia maseczek przez osoby zdrowe. Ba, te "restrykcje" są wprowadzane chaotycznie przez różne kraje sąsiadujące ze sobą. W Czechach wprowadzono maseczki ale dozwolono uprawiania wielu dyscyplin sportu. Wszystko wskazuje na to, że u nas "nie będzie niczego". Dodatkowo nasze społeczeństwo ogarnięte paniką, spotęguje to wszystko. Nie zapomnijcie, że jak poprzedniego lata, idzie ogromna susza i upały. Tu link, do informacji WHO https://www.who.int/emergencies/diseases/novel-coronavirus-2019/advice-for-public/when-and-how-to-use-masks Na absurd, odpowiadam absurdem. W związku z obowiązkiem zakrywania ust i nosa od 16 kwietnia, kupię czador (taki jak noszą kobiety w Arabii Saudyjskiej). Chcę tak chodzić na ulicy, bo on spełnia wymogi. Byłem dwa razy w Islamskiej Republice Iranu, ale tam kobiety mają obowiązek zakrywania tylko części włosów (wbrew powszechnej opinii). Iran to kraj bardzo różnorodny, w niektórych częściach są zupełnie odbiegające od powszechnej świadomości stroje. W środkowej części Iranu, w górach - kobiety noszą na sobie chusty z wizerunkiem róży (kwiatu). Są to piękne, kolorowe chusty, tak! Zakrywają nimi tylko część głowy. Na południu Iranu, na wyspie Hormoz, Keszm oraz Larak, kobiety przywdziewają takie tkane z materiału maski. Jest to już spotykane tylko wśród najbardziej ortodoksyjnych rodzin, zwyczaj ten prawie całkowicie zanika. Fotografie - moje własne. Zdjęcia kobiety na promie relacji Keszm - Bander-Abbas.
  2. Bukowel to ukraiński ośrodek, w Ukrainie. Nigdy nikt tam nie nawiązywał do jakiekolwiek polskiej tradycji i administracji, ponieważ ten ON został zbudowany przez ukraiński "Privat" Bank w ostatnich latach od zera. Wcześniej był tam tylko las. Wiesiek, słowem sprostowania.... bardzo daleko mi do nacjonalizmu. Mam bardzo luźne podejście do narodowości, mam korzenie z różnych krajów. Pisanie o tym, co jest "nasze" i "wasze" jest śliskie, jeśli postrzegamy to ściśle przez narodowość. Podam Ci przykład. Badałem temat Sławska (w okresie przedwojennym, w administracji RP). Kurort został założony przez dwóch Polaków. To oni dali podwaliny do rozwoju miasteczka. Polska administracja zbudowała pierwszy wyciąg. To historia przedwojenna. Pomija jakikolwiek udział ludności ukraińskiej w rozwoju narciarstwa tam. Wiadomym jest że ukraińcy mieli swoje Ukraińskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze "Płaj". Brak jest jakichkolwiek informacji w działalności kurortu w kwestiach narciarskich ukraińskich narciarzy. Może faktycznie nie mieli, a może mieli ale historia wyrugowała to ze wspomnień. Po wojnie Sławsko odbudowywał radziecki obywatel, i wskrzeszał Anatolij Archangielski. Od upadku ZSRR całość rozwijała Ukraina, i miejscowa ludność. Jakim kurortem jest Sławsko? Ocena taka jest bardzo niejednoznaczna. Podobnie niejednoznaczna może być ocena Sudetów. Z całym wielkim szacunkiem do ludności niemieckiej, ale czy przed wojną na tym obszarze działali polscy narciarze? Tylko nie mów mi o zaszłościach historycznych, bo one są właśnie tak samo przenikające się jak te w obecnej Ukrainie Zachodniej. Wydaje mi się że o takich miejscach trzeba myśleć innymi kategoriami. Sudety to jest obszar który został na przełomie XIX i XX wieku rozwinięty przez administrację niemiecką. To oni tam zbudowali te wyciągi, i krzewili narciarstwo, budując też inną ważną infrastrukturę wtedy - kolej. Po 1945 rozwijali to Polacy. Ciężko tutaj wykazać, że to w 100% nasze w całej historii, to bez wątpienia nasze teraz. Podobnie Sławsko, choć tam to dużo bardziej skomplikowane.
  3. Kolego, mówimy o różnych rzeczach i mylisz pojęcia. W Krakowie istniały dwa wyciągi narciarskie w dwóch różnych miejscach. Wesoła Polana była faktycznie użytkowana narciarsko do lat 90tych. Zarosła samosiejkami, nie ma na niej jeszcze silnego, starego drzewostanu. To płaski stok do nauki jazdy tak naprawdę. Z mojej wiedzy stok został zamknięty, ze względu na problemy z gruntem i spór o to (wydaje mi się że własność kościoła katolickiego - ale nie jestem pewien!). Z dzisiejszej perspektywy brakuje tam miejsca na jakikolwiek parking, choć bez problemu można dotrzeć tam autobusem. Sikornik, którego zbocza są dużo bardziej wymagające, to już w zasadzie drzewostan około 30 letni. Nie wiem gdzie szukać informacji - ale wydaje mi się że ten wyciąg działał maksymalnie do połowy lat 80tych. Tam jakakolwiek ingerencja moim zdaniem nie wchodzi w grę. Już kiedyś tłumaczyłem i odnosiłem się sceptycznie do stworzenia ON w Krakowie w innym wątku. @surfing @WojtekM nie chcę sprowadzić tej dyskusji do ogółu lasów w Polsce. Kraków jest pod tym względem specyficzny. Nieodpowiednia polityka miasta spowodowała chaotyczną zabudowę. Tutaj każdy las jest teraz na wagę złota.
  4. @surfing LP a lasy w mieście to inna kwestia. W Krakowie jest z tym jakiś koszmar, tak jak piszę @pawelb91 Teraz wróciłem uwagę na jedną rzecz - nierównomierne rozłożenie zieleni na terenie miast. Są bardzo duże obszary bez zieleni.
  5. Jaką platformę....? Na chwilę obecną wiązałoby się to z wycięciem lasu, bo tam wszystko zarosło. Nie wyobrażam sobie tego, teraz każdy las w Krakowie jest na wagę złota. W tym roku na obszarze miasta ani jeden dzień nie utrzymał się śnieg. Było tak ciepło. Narciarsko - nie łudzę się że to kiedyś ożyje w ogóle. Są jakieś pozytywne strony, wyznaczono jakiś czas temu Krakowski Szlak Wspinaczkowy. Na skale Strzelnica, na terenie Sikornika wyznaczono drogi wspinaczkowe. Na grzbiecie wzgórza powstał park, wzdłuż istniejącej asfaltowej alejki (od Sikornika Zachodniego do wzg. Św. Bronisławy).
  6. Nie oczekuję od Ciebie odpowiedzi. Po prostu napisałem co uważam/wydaje mi się. Szkoda że już nie biorą łapówek, przynajmniej by sobie dorobili. A tak to mają tylko "reputację". Tymczasem, wracając do dyskusji o lasach. https://www.miasto2077.pl/w-usa-i-kanadzie-na-czas-pandemii-miasta-powiekszaja-przestrzen-parkowa/?fbclid=IwAR2-dmYsMVUOIQN9Ol0JJdSTV92sswy364qcllA0Rf-vQlNrA5YY8axI7wc Ponieważ połowa świata żyje obecnie w zamknięciu, możliwość wyjścia na zewnątrz i zaczerpnięcia świeżego powietrza chyba jeszcze nie była tak doceniana. Dla mieszkańców wielkich metropolii stała się luksusem. W zależności od kraju wygląda to różnie. Podczas gdy w Polsce dostęp do parków na czas pandemii został mocno ograniczony, w USA i Kanadzie zielona przestrzeń z której mogą korzystać mieszkańcy została powiększona. Burmistrz Minneapolis Melvin Carter ogłosił wyłącznie ruchu samochodowego na ulicach znajdujących się wokół czterech miejskich parków: City of Saint Paul, Parku Como, Parku Phalen oraz Parku Regionalnego Cherokee. Powód jest prosty. Władze miasta chcą się dostosować do wytycznych Instytutu Zdrowia Publicznego dotyczących zachowanie dystansu społecznego wymuszonego rozprzestrzenianiem epidemii. Tyle, że zamiast zamykać parki postanowiły je powiększyć. Dzięki wyłączeniu z ruchu otaczających parki ulic mieszkańcy Minneapolis mogą tam swobodniej spacerować albo jeździć na rowerze, nie obawiając się że znajdą się zbyt blisko potencjalnie chorych osób. W podobny sposób zadziały władze Filadelfii, Cleveland, Denver oraz kanadyjskiego Vancouver. Z dnia na dzień znacząco zwiększyły powierzchnię przestrzeni parkowych i rekreacyjnych, nie wydając na to ani jednego dolara. Władze tych miast wychodzą z założenia, że zielona infrastruktura jest ważna dla naszego samopoczucia oraz kondycjo fizycznej, które są kluczowe dla odporności organizmu, dziś szczególnie ważnej ze względu na ryzyko pandemii. Wydaje się że wreszcie spełnia się marzenie tych wszystkich ludzi, którzy chcieliby parki zostały uznane za kluczową infrastrukturę miejską. Pandemia Covid-19 sprawiła, że wiele osób w USA i Kanadzie zaczęła doceniać jak ważny jest dostęp do terenów zielonych. Od dawna była znana ich rola w redukcji emisji CO2, zwalczaniu smogu, w zmniejszaniu miejskich wysp ciepła czy pozytywnego wpływu na kondycję psychiczną spacerujących po parkach mieszkańców. Mimo to w wielu miastach ich funkcjonowanie postrzegane było głównie przez pryzmat generujących przez nie kosztów. Jest szansa że pandemia to zmieni.
  7. Ja w tym momencie traktuję polską policję, tak jak traktowałem policję w nieuznawanych republikach w których byłem, np. Naddniestrzu czy Abchazji. Mówię to całkiem poważnie. Tam policji warto było unikać. Moja mama, stwierdziła nawet że policja sięgnęła tego samego dna jak w stanie wojennym - i tego wizerunku nie odbudują w najbliższych latach. Nigdy nie myślałem że we własnym państwie będę się denerwował/bać na widok policji. Jak daleko mogą się tymi niespójnymi działaniami posunąć? Wystawienie komuś kary administracyjnej, przez złą ocenę może skutkować de facto zrujnowaniem całego życia. Powiedz mi, w jaki sposób mają być uwalniane kolejne gałęzie gospodarki, jak ludzie będą się bali wychodzić na ulicę? W Krakowie od jutra derastycznie spada liczba kursów komunikacji publicznej. Jak w takiej sytuacji dotrzeć do pracy dla wielu ludzi? Nie podzielam kompletnie Twojego optymizmu.
  8. Uważam, że gdyby w Krakowie spadło dużo śniegu kiedykolwiek - była by to odlotowa linia zjazdu. Przygotowałem się na taką ewentualność, i zbadałem to w terenie. Warto marzyć (tak mówili).
  9. Gerald

    Polska - nowe inwestycje

    Na pierwszy rzut oka, wydaje mi się że podratowała by Piwniczną-Zdrój. Bądź co bądź, to podupadający kurort, tak mi się wydaje (chyba że jestem w błędzie). Spędziłem tam kiedyś 1,5 tygodnia w zimie, za dzieciaka. Spaliśmy w Łomnicy Zdrój. Mam wielki sentyment do Piwnicznej Zdrój. To było jakoś 98/99. Jeszcze Sucha Dolina pracowała.
  10. Gerald

    Polska - nowe inwestycje

    Świeżutka fotka, z przed 20 minut z Piwnicznej Zdrój, od kolegi który jest w pracy. Jak tam Kicarz? Będzie straszył przez najbliższe lata nieudaną inwestycją, czy coś się zmieniło?
  11. Mam nadzieje że spełni się Twoja prognoza. Obawiam się że w polskiej wersji może to być bardzo mało kolorowe...
  12. coś się rzecznik gubi, bo niedawno mówił coś innego... Ja Cię nie powstrzymam. Powstrzyma Cię partia, po to żeby potem powiedzieć w TV że "nasza gospodarka przetrwa to lepiej niż inne"
  13. Możemy się założyć że nie. Proponuje się założyć o np. 4 butelki piwa "Pilsko".
  14. i BEZPIECZEŃSTWO słowo - klucz którym da się zrobić wszystko A słyszałeś co dzisiaj Mateusz powiedział? Nie poluzują, tylko zaostrzą. A na olewanie jest bloczek z mandatami i słowo klucz "ze względów bezpieczeństwa". Cała świta ludzi na fb przyklaśnie temu.
  15. W Czechach rozluźniono obostrzenia, tymczasem u nas trzeba je zaostrzyć. Do wakacji powinniśmy się doczekać możliwości zasmakowania ołowianej kuli w lesie. Tym czasem, idę na spacer, "przewietrzyć się". 30 tys zł kary administracyjnej to dobry sposób żeby kogoś wykończyć, ale na tą okoliczność znam lepszy: Zanim Was policja przetrzepie, powiedzcie że musicie zażyć tabletki na serce, i zaraz (postaracie się) odpowiedzieć. To taki zestaw obowiązkowy do lasu teraz.
  16. Wyciąg ten działał ponoć jeszcze w latach 90tych. Wydaje mi się że betonowy postument to pozostałość po wyciągu - jest to ostatnie zdjęcie które wrzuciłem. Ale tego nie jestem pewien. O ile jesteś już którąś osobą, która pamięta Wesołą Polanę, o tyle nie mogę znaleźć żadnych wspomnień ludzi z Sikornika. Poruszyłem już ten temat w wątku "Stacje Narciarskie <Widma>" https://gazetakrakowska.pl/w-lasku-wolskim-moze-stanac-wyciag/ar/73030 "Kraków ma tradycje narciarskie. W mieście swojego czasu działały dwa wyciągi. Pierwszy wyciąg istniał na Sikorniku. Był stromy, miał około 500 metrów długości. Służył ambitnym narciarzom. Pozostałości jego górnej stacji, przecinka w lesie i słupy po lampach istnieją do dziś. (...) Do lat osiemdziesiątych działał drugi wyciąg, na Wesołej Polanie koło kościółka na Woli Justowskiej. Stok jest łagodny i ma jakieś 280 metrów. Położony jest nieopodal dzisiejszej ulicy Kasztanowej. Do roku 1999 organizowano tam zawody dla dzieci o puchar Kubusia Puchatka. Bez wyciągu za cichą zgodą księdza z pobliskiego kościółka. Organizatorzy nie mieli jednak zgody prywatnych właścicieli części terenu, więc przenieśli imprezę do Nowego Targu na Długą Polanę."
  17. W zeszłym tygodniu, odwiedziłem z kolei Wesołą Polanę. Tam jeszcze w latach 90tych znajdował się wyciąg, dużo mniejszy niż na Sikorniku. Obecnie miejsce wygląda tak (zdjęcia w poście poniżej).
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...