Narty - skionline.pl
Jump to content
Sign in to follow this  
JC

Kto jeździ na rowerze?

Recommended Posts

Wydaje mi się, że wielu z Was jeździ na rowerach. Może napiszecie dwa słowa na czym jeździcie, jak Wam się sprawuje sprzęt, no i gdzie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ano na pewno kilka set osób śmiga. Ja jeżdżę typowo rekreacyjnie, jedynie czasem zapuszczamy się w Beskidy np na Skrzyczne, Błatnią czasem Równicę chociaż teraz tam za komercyjnie jest ;-)

W tym roku w miarę wolnego czasu a z tym akurat różnie bywa zamierzam zakupić fotelik dla córki i z nią dookoła Rybnika jeździć, w końcu mamy przeszło sto km ścieżek rowerowych.

Co do rowerka, to z pierwotnego rowera mało co zostało, kiedyś był składany w Czechach by dostać zwrot podatku ;-)

Nadzień dzisiejszy: Rama aluminiowa - no name (czeska produkcja-generalnie robili dobre ramy), geometria ramy podchodzi pod grupę XC, przerzutki tył XT (z 2003r), przód LX (2002r), klamkomanetki Deore. Hamulce LX, koła Kellys Double Combat, Korba LX, Amortyzatora na dzień dziesiejszy brak - zamierzam kupić nowy bo stary wysiadł .. tak więc osprzętowo nieźle. Piasty Shimano LX, reszty nazw nie znam ;-)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

No ja też trochę jeżdze.Mój rower to Giant Anthem x2.Startuje w maratonach MTB od dwóch sezonów.Ten sezon będzie 3.Są to starty czysto amotorsko , bez nastawiania sie na wyniki.Mam nadzieje ,że w przyszłości wyniki przyjdą same :).W ubiegłorocznym sezonie wystartowałem w 13 maratonach ( 4 w cyklu Powerade MTB Maraton Golonki http://www.mtbmarathon.com/ : Karpacz dystans mega, Złoty Stok mini , Krynica Mega ,Głuszyca Mega , 6 w cyklu Bikemaraton MTB Grabka http://www.bikemaraton.com.pl/ : Boguszów Gorce , Piechowice , Ustroń , Szklarska-Jakuszyce , Karpacz i Polanica Zdr. , wszystkie na dystansie Mini - staram się coś na tym dystansie pościgać :) , 1 maraton w Scandia Maraton Langa http://www.skandiamaraton.pl/ w Bielawie na Mega , 1 maraton w Zieleńcu http://www.memorial.bikebrother.pl/ i maraton w Wałbrzychu Mistrzostwa Polski na mini.W tym roku plan mam wystartować w min.8 edycjach Bikemaraton Grabka , aby liczyć sie w generalce , oraz jakieś maratony z cyklu Powerade Golonki i Scandie w Bielawie Langa.W czerwcu planuje jechać na SellaRonda Hero http://www.sellarondahero.com/, a w lipcu na Salzkammergut Trophy http://www.salzkammergut-trophy.at/ .Generalnie na rowerze spędzam bardzo duzo czasu. W górach jestem w sumie codziennie jakieś 2 godzinki.Taka moja druga pasja , zaraz po nartach.Zdjęcie po jednym z maratonów.

PICT2203111111111111111111111111111111.jpg

PICT2203111111111111111111111111111111.jpg.f31e9e87043c2e956a6af235e307c49d.jpg

Edited by marczello
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

A jeżdżę na rowerze, i owszem, ale głównie traktuję go jako najlepszy środek poruszania się po mieście. No, i na wycieczki do dolinek podkrakowskich albo w Puszczy Niepołomickiej :). Jazda w górach mnie nie pociąga - uważam, że sport powinien dawać też, jakby to powiedzieć... wrażenie lotu, płynności, oderwania się od zwykłych ograniczeń fizyczności. Dają to narty, dają żagle, a na rowerze w górach można sobie po prostu porządnie wytrząść wszystkie części ciała, co wydaje mi się lekką perwersją (choć na pewno wielu z Was się z tym nie zgodzi). Ale rower lubię, jest jak dobra, poczciwa żona, na której zawsze można polegać (jeżdżę nawet w zimie), i która w dodatku wyrozumiale pomaga ukochanej, czyli nartom (kondycja!) ;).

Rower mam jaki taki, bez specjalnych ustrojstw, tyle że aluminiowy ze względu na wagę i przewożenie na takim śmiesznym bagażniku zakładanym na tył auta (b. wygodny) - kupując go, zwracałam głównie uwagę, żeby nie był chiński (dla zasady). Mam też stary, przeszło 30-letni rower z kontrą, który wciąż sprawuje się nieźle, tylko jest trochę ciężki na pagórki. Tak że tak wygląda moje podejście do sprawy roweru - a sprzęt jest do niego odpowiedni.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja jeżdżę na Treku, to typowy szosowy rower bez żadnych bajerów i udziwnień, sprawuje się dobrze może dla tego że nie robię nim dużych przebiegów:rolleyes:.

A jeżdżę np. do Rogatej na piwo;), np. taką trasą po drodze trzeba się wdrapać na Przegibek więc piwo się należy, ale małe;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
No ja też trochę jeżdze.Mój rower to Giant Anthem x2.

Startuje w maratonach MTB od dwóch sezonów.Ten sezon będzie 3.Są to starty czysto amotorsko , bez nastawiania sie na wyniki.Mam nadzieje ,że w przyszłości wyniki przyjdą same :).

W ubiegłorocznym sezonie wystartowałem w 13 maratonach ( 4 w cyklu Powerade MTB Maraton Golonki http://www.mtbmarathon.com/ : Karpacz dystans mega, Złoty Stok mini , Krynica Mega ,Głuszyca Mega , 6 w cyklu Bikemaraton MTB Grabka http://www.bikemaraton.com.pl/ : Boguszów Gorce , Piechowice , Ustroń , Szklarska-Jakuszyce , Karpacz i Polanica Zdr. , wszystkie na dystansie Mini - staram się coś na tym dystansie pościgać :) , 1 maraton w Scandia Maraton Langa http://www.skandiamaraton.pl/ w Bielawie na Mega , 1 maraton w Zieleńcu http://www.memorial.bikebrother.pl/ i maraton w Wałbrzychu Mistrzostwa Polski na mini.

W tym roku plan mam wystartować w min.8 edycjach Bikemaraton Grabka , aby liczyć sie w generalce , oraz jakieś maratony z cyklu Powerade Golonki i Scandie w Bielawie Langa.W czerwcu planuje jechać na SellaRonda Hero http://www.sellarondahero.com/, a w lipcu na Salzkammergut Trophy http://www.salzkammergut-trophy.at/ .

Generalnie na rowerze spędzam bardzo duzo czasu. W górach jestem w sumie codziennie jakieś 2 godzinki.

Taka moja druga pasja , zaraz po nartach.

Zdjęcie po jednym z maratonów.

No Człowieku Szacun Wielki. Kiedy Ty pracujesz? :D

Ja nawet kiedy trenowałem i sporo jeździłem to niestety codziennie w górach nie byłem w stanie być.

Ale żeby było w temacie. Ostatnio ujeżdżam Ghosta AMR 5000 z hakiem ale nie pamiętam jakim:))

Teraz już nie trenuję ale daję radę. Interesują mnie ściezki w górach. W zeszłym roku zjeździłem cały Beskid Sądecki, no bo byłem tam w pracy.

Zaliczyłem tylko jeden maraton MTB. Ale za nie jest źle.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bode

Ja jeżdżę freeride i downhill w Rytrze na trasach oraz wielu innych okolicznych ścieżkach.

Specyfikacja mojego roweru

Rama - author a gang pi:em

Widelec - rock shox pike 409 u-turn 90-140

obręcze - mavic tubeless

Piasty - DT Swiss hugi FR

mostek - SIC

Kierownica - Truvativ DH

Hamulce - Avid Juicy 7

Opony - Maxxis wet scream, high roller maxx pro, Minion DHF, Swampthing

Korba - Truvativ Stylo

Support - Truvativ GXP

Pedały - NS

Napinacz - unknown

Łańcuch - Shimano

Siodło - unknown

Stery - PIG

Sztyca - octane one

Szprychy - DT swiss

kasteta - Shimano

Gripy - czarne ;)

Łączna waga (bez błota :P) 13,5 kg

Rowerek idealny do pociskania przez kamyczki i single tracki ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, johnny_narciarz napisał:

Super! Pomarzyć zawsze można... ;)

PS. Ale stary wątek wygrzebałeś... :oxD

Może i stary, ale ciągle jary :)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Turysta69 napisał:

Nie wiem gdzie to wsadzić może założyć temat nowe inwestycje rowerowe? Tak a propos nadchodzącego sezonu:

https://bbfan.pl/powstanie-autostrada-rowerowa-z-katowic-do-zywca/?utm_source=wp&utm_medium=sg&utm_campaign=trendy

dobry pomysł, zwłaszcza w Małopolsce dużo się dzieje w tym temacie, ale ogólnie cała Polska ma co nadrabiać, na śląsku generalnie na tak bogaty region wstyd, wstyd i jeszcze raz wstyd, trasy rowerowe jeśli są to zazwyczaj w kiepskim stanie i bez dodatkowej infrastruktury.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć

Dla mnie przerost formy nad treścią. Rowerem da się jeździć po drogach gruntowych, ścieżkach itd. Jak ze wszystkim.

Pozdro

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

Dla mnie przerost formy nad treścią. Rowerem da się jeździć po drogach gruntowych, ścieżkach itd. Jak ze wszystkim.

Pozdro

Zależy jakim rowerem. Szosą różnie bywa, dużo zależy od stanu tych gruntowych.

No chyba, że mówimy o równiutkich szutrówkach po jakich miałem przyjemność jeździć w północnej Bawarii 😄

 

szuterek.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
25 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

Dla mnie przerost formy nad treścią. Rowerem da się jeździć po drogach gruntowych, ścieżkach itd. Jak ze wszystkim.

Pozdro

Zgadzam się z Tobą w 100%. Ja staram się omijać wszystkie asfaltowane autostrady, bo zabijają kontakt z naturą, a to jest to, czego oczekuję po wypadzie rowerowym.

Dobra droga/ścieżka (singletrack) gruntowa nawet utwardzona to max co jest potrzebne rowerzyście w każdym wieku. Asfaltówka może być jako droga rowerowa wzdłuż drogi np. wojewódzkiej, krajowej itp.. ale nie pośród pól i lasów.

Dla mnie komedia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, cyniczny napisał:

Zależy jakim rowerem. Szosą różnie bywa, dużo zależy od stanu tych gruntowych.

Rower dostosowuje się do tras, a nie na odwrót. Podobnie jak ubiór do pogody a nie pogodę do ubioru, lub śnieg do nart.

Po to są różne opony, różne kategorie rowerów, różne wielkości kół, amortyzatory, wspomagacze elektryczne itp itd żeby spokojnie pojechać wszędzie nie niszcząc tego miejsca jakimś asfaltem.

Kałuże też zlikwidujemy "z urzędu" ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przed chwilą, Kubis napisał:

Rower dostosowuje się do tras, a nie na odwrót. Podobnie jak ubiór do pogody a nie pogodę do ubioru, lub śnieg do nart.

Po to są różne opony, różne kategorie rowerów, różne wielkości kół, amortyzatory, wspomagacze elektryczne itp itd żeby spokojnie pojechać wszędzie nie niszcząc tego miejsca jakimś asfaltem.

Kałuże też zlikwidujemy "z urzędu" ?

Nie, ale wyobraź sobie, że w tym kraju są ludzie, którzy mają tylko jeden rower.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przed chwilą, cyniczny napisał:

Nie, ale wyobraź sobie, że w tym kraju są ludzie, którzy mają tylko jeden rower.

Wyobraź sobie że wiem o tym, bo ja jestem taką osobą. Dlatego mam np. GIANTa Trance-a na kole 26 (zanim 27,5 zaczęły być modne). Przed nim miałem chyba kilkanaście rowerów, wliczając do downhillu, skakania po hopach i innych, które sam składałem w okresie ostatnich >20 lat.

Mam więc jeden rower i mogę na nim pojechać po każdym terenie w każdych warunkach. Jeśli planowałbym więcej różnych wycieczek to zaopatrzyłbym się w drugi komplet opon (albo i więcej) o innej grubości i innym bieżniku (np. semislicki, na te autostrady asfaltowe z opcją ucieczki w offroad). Gdybym był leniem lub miał 2 lewe ręce, to dokupiłbym drugi komplet kół, żeby nie musieć samemu zmieniać opon (wiem, może to kogoś przerosnąć, czasami nawet smarowanie łańcucha ludzi przerasta). Wtedy wymówka, ze mam jeden rower przestaje być wiarygodna.

Podobnie można dostosować wielkość blatów (zębatek przykręconych do korby) do specyfiki tras, jakimi lubimy jeździć.

To nie jest czarna magia. Ja wiem, że na np. rowerze miejskim nie da się jeździć efektywnie po kamieniach. Ale asfalt poza miastem to nie miasto, rower miejski nie został wymyślony do dalszych wypadów do lasu, w góry. Średniej jakości rower turystyczny (nie miejski), gravel bike lub górski pojedzie wszędzie, gdzie "normalni ludzie" jeżdżą. Wyłączam "nienormalnych" którzy raczej bywają na forach o enduro, downhillu i innych dyscyplinach rowerowych bliższych dyscyplinom "ekstremalnym". Nikt mi jednak nie powie, że kilka kamieni na gruntowej drodze z kałużami i omijanie krowich placków to doznanie ekstremalne :) Da się to zrobić na rowerze typu Wigry 3 bez płaczu.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmm ja rozumiem, że Cię drażni iż ktoś robi drogę/trasę rowerową nie dla Ciebie, bo asfalt jest beee poza miastem, ale te uwagi pretensje to chyba nie do mnie. Ja nie jestem jej pomysłodawcą. Skomentowałem, że po drogach gruntowych słabo jeździ się rowerem szosowym. Za to Ty wywaliłeś cały elaborat jakim to wspaniałym rowerzystą jesteś, jak sobie świetnie radzisz zarówno na rowerach jak i w ich modyfikacji. No to chyba bez problemu sobie poradzisz jak ta trasa nie będzie dla Ciebie, dróg gruntowych Ci u nas dostatek. 

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pokonałem w tym toku Green Velo z Białegostoku  do Zwierzynca.  Oczywiście na jednym rowerze, Cube trekingowym z oponami 28 cali o szer 32 mm. Wierzcie mi, niektóre odcinki były bardzo trudne do pokonania. Piach, luźny szuter, kocie łby szczególnie dawały się we znaki i były niebezpieczne. Niebezpiecznie było także jechać po drogach o dużym ruchu pojazdów,  mimo, że po asfalcie można łatwo zasuwac. Trudno na taką wyprawę dobrać jeden typ roweru. Opis szlaku także nie jest zbyt precyzyjny aby wybrać wariant trasy. Dopiero jadąc widzimy na co zdecydowaliśmy się.  

Edited by Bumer
  • Like 2
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, cyniczny napisał:

Hmm ja rozumiem, że Cię drażni iż ktoś robi drogę/trasę rowerową nie dla Ciebie, bo asfalt jest beee poza miastem, ale te uwagi pretensje to chyba nie do mnie. Ja nie jestem jej pomysłodawcą. Skomentowałem, że po drogach gruntowych słabo jeździ się rowerem szosowym. Za to Ty wywaliłeś cały elaborat jakim to wspaniałym rowerzystą jesteś, jak sobie świetnie radzisz zarówno na rowerach jak i w ich modyfikacji. No to chyba bez problemu sobie poradzisz jak ta trasa nie będzie dla Ciebie, dróg gruntowych Ci u nas dostatek. 

Cześć

To jest myślę kwestia pewnej filozofii a nie tego czy ktoś jeździ czy nie. Jeździmy od paru lat na wyjazdy rowerowe. W zeszłym roku pojechali z nami pierwszy raz znajomi. Koleżanka - stateczna Pani Dyrektor przedszkola niezbyt "sportowa" spokojnie jeździła z nami po lasach, ścieżkach i asfaltach na rowerze miejskim z marketu trasy po 70-80 km i więcej. Nie było problemu aczkolwiek nie bez wysiłku. I właśnie ten element wysiłku jest dla nie niezwykle cenny w każdej działalności rekreacyjnej. To tak jak z chodzeniem po górach. Możesz wziąć plecak i iść a możesz czekać aż zbudują tam dobrą drogę i wyciąg. Tylko, że jak ten wyciąg i tak droga już tam będą to działalność tego typu dla osób, które chcą ponieść ten wysiłek straci cały sens. Bo będzie tłum tych, którzy bez wyciągu i drogi nigdy by tam nie doszli. Straci nieodwołalnie i nieodwracalnie.

Pozdrowienia

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, cyniczny napisał:

Hmm ja rozumiem, że Cię drażni iż ktoś robi drogę/trasę rowerową nie dla Ciebie, bo asfalt jest beee poza miastem, ale te uwagi pretensje to chyba nie do mnie. Ja nie jestem jej pomysłodawcą. Skomentowałem, że po drogach gruntowych słabo jeździ się rowerem szosowym. Za to Ty wywaliłeś cały elaborat jakim to wspaniałym rowerzystą jesteś, jak sobie świetnie radzisz zarówno na rowerach jak i w ich modyfikacji. No to chyba bez problemu sobie poradzisz jak ta trasa nie będzie dla Ciebie, dróg gruntowych Ci u nas dostatek. 

Napisałeś że nie każdym rowerem da się jeździć, jeśli droga gruntowa nie jest "dobra" cokolwiek to miałoby znaczyć. I ja właśnie odniosłem się do Twojego wpisu, ponieważ uważam, że to jakaś abstrakcja. Jaki musiałby być rower, żeby nie dało się nim jeździć po drogach gruntowych. Widziałeś kiedyś kawałek wyścigu Paris-Roubaix? Goście cisną na kolarkach po nierównym bruku na którym leży błoto (taki ekstremalny przypadek).

Wiem że nie jesteś pomysłodawcą asfaltów, ale w domyśle rozumiem że zwolennikiem. Rower szosowy jest jedynie jednym z, i wcale nie tym "najbardziej pośrodku" skali możliwych zastosowań roweru. Nie rozumiem więc powodu, dla którego należałoby dostosowywać szlaki rowerowe dla kolarek. To tak, jakby ktoś chciał ze zwykłych dróg robić tory dla F1.

Co do elaboratu to o sobie napisałem dosłownie kilka zdań (mocno naciągając 4). Pretensji do Ciebie nie mam żadnych, nie wiem skąd pomysł :) A drogi sobie znajduję, jak dróg nie ma też się odnajduję. Polecam wszystkim choć spróbować raz zjechać z asfaltu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Mitek napisał:

Cześć

To jest myślę kwestia pewnej filozofii a nie tego czy ktoś jeździ czy nie. Jeździmy od paru lat na wyjazdy rowerowe. W zeszłym roku pojechali z nami pierwszy raz znajomi. Koleżanka - stateczna Pani Dyrektor przedszkola niezbyt "sportowa" spokojnie jeździła z nami po lasach, ścieżkach i asfaltach na rowerze miejskim z marketu trasy po 70-80 km i więcej. Nie było problemu aczkolwiek nie bez wysiłku. I właśnie ten element wysiłku jest dla nie niezwykle cenny w każdej działalności rekreacyjnej. To tak jak z chodzeniem po górach. Możesz wziąć plecak i iść a możesz czekać aż zbudują tam dobrą drogę i wyciąg. Tylko, że jak ten wyciąg i tak droga już tam będą to działalność tego typu dla osób, które chcą ponieść ten wysiłek straci cały sens. Bo będzie tłum tych, którzy bez wyciągu i drogi nigdy by tam nie doszli. Straci nieodwołalnie i nieodwracalnie.

Pozdrowienia

Czy Ty przypadkiem właśnie nie zrównałeś jazdy rowerem szosowym do jazdy wyciągiem?

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, Bumer napisał:

Pokonałem w tym toku Green Velo z Białegostoku  do Zwierzynca.  Oczywiście na jednym rowerze, Cube trekingowym z oponami 28 cali o szer 32 mm. Wierzcie mi, niektóre odcinki były bardzo trudne do pokonania. Piach, luźny szuter, kocie łby szczególnie dawały się we znaki i były niebezpieczne. Niebezpiecznie było także jechać po drogach o dużym ruchu pojazdów,  mimo, że po asfalcie można łatwo zasuwac. Trudno na taką wyprawę dobrać jeden typ roweru. Opis szlaku także nie jest zbyt precyzyjny aby wybrać wariant trasy. Dopiero jadąc widzimy na co zdecydowaliśmy się.  

Ryzyk-fizyk, ale chyba połowa frajdy z wyprawy to to, że wydarzyło się cos nieoczekiwanego, jakąś trudność udało się przezwyciężyć.

Moim zdaniem jednak walcowanie wszystkich tras tylko po to, żeby każdy i na wszystkim mógł się tam doturlać zabija ideę dostępu do natury i obcowania z nią.

Ja tam mam frajdę jak się trochę ubłocę, wytelepie mnie i wrócę zmordowany :)

Edited by Kubis

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...