leitner Napisano 26 Listopad 2025 Zgłoszenie Share Napisano 26 Listopad 2025 W minionym słabym sezonie dość często wjeżdżałem na różne kamyki ukryte pod śniegiem. W sumie 2 razy oddałem sprzęt do naprawy ślizgów, ale po kolejnym ich zdarciu uznałem, że może warto spróbować samemu. Narty przeleżały grzecznie całe lato, aż w końcu nadszedł czas, w którym wypada je naprawić. Jak to zrobić samemu? Czy jest w ogóle sens, czy jednak lepiej oddać je do serwisu? 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mikoski Napisano 26 Listopad 2025 Zgłoszenie Share Napisano 26 Listopad 2025 (edytowane) 58 minut temu, leitner napisał: W minionym słabym sezonie dość często wjeżdżałem na różne kamyki ukryte pod śniegiem. W sumie 2 razy oddałem sprzęt do naprawy ślizgów, ale po kolejnym ich zdarciu uznałem, że może warto spróbować samemu. Narty przeleżały grzecznie całe lato, aż w końcu nadszedł czas, w którym wypada je naprawić. Jak to zrobić samemu? Czy jest w ogóle sens, czy jednak lepiej oddać je do serwisu? Moim okiem 😋 te narty się skończyły i czas na nowe, ślizg przy samej krawędzi jest tak cienki że raczej żadne nadlewanie się nie utrzyma. Kilka razy próbowałem coś ratować w takiej samej sytuacji ale nigdy nie wyszło. Być może serwisy mają jakieś super dzieksy które trzymają warto zapytać,mi się nie udało za cieńko na krawędzi. Po jednym dniu jazdy wszystko co naprawiłem kofiksem + podkład odpadało. Edytowane 26 Listopad 2025 przez Mikoski 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Michas222k Napisano 26 Listopad 2025 Zgłoszenie Share Napisano 26 Listopad 2025 A kofiks masz? Jak masz to podpalasz pałeczkę kofiksu i zalewasz ubytki. Później wyrownujesz ślizgi. W miejscach tuż przy krawędzi kofiks może słabo trzymać. Lepiej jak ubytek jest na środku ślizgu. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mikoski Napisano 26 Listopad 2025 Zgłoszenie Share Napisano 26 Listopad 2025 (edytowane) Godzinę temu, leitner napisał: W minionym słabym sezonie dość często wjeżdżałem na różne kamyki ukryte pod śniegiem. W sumie 2 razy oddałem sprzęt do naprawy ślizgów, ale po kolejnym ich zdarciu uznałem, że może warto spróbować samemu. Narty przeleżały grzecznie całe lato, aż w końcu nadszedł czas, w którym wypada je naprawić. Jak to zrobić samemu? Czy jest w ogóle sens, czy jednak lepiej oddać je do serwisu? Na zdjęciach widać że od dołu nie ma już krawędzi została może jedna dziesiętna mm Edytowane 26 Listopad 2025 przez Mikoski Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Bumer Napisano 26 Listopad 2025 Zgłoszenie Share Napisano 26 Listopad 2025 Kofiksem szkoda se d... zawracać. Ślizg jest stary, narty wyeksploatowane. Ja bym na Twoim miejscu załatał te ubytki jakąś żywicą epoxydową, klejem epoxydowym. Wymieszałbym z tuszem, żeby kolor nie różnił się, zalał, a potem papierem ściernym wyrównał. Dobrze wyczyść i odtłuść podłoże to żywica będzie się trzymała. Sezon , może dwa pośmigasz, no chyba że wyrwiesz nowe dziury. 4 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
leitner Napisano 27 Listopad 2025 Autor Zgłoszenie Share Napisano 27 Listopad 2025 15 godzin temu, Mikoski napisał: Moim okiem 😋 te narty się skończyły i czas na nowe Niestety tego się obawiałem. Ubytki są już w starych miejscach, w które były naprawiane w serwisie. Ślizgu jest tam niewiele i pewnie każda naprawa będzie mało trwała. 15 godzin temu, Michas222k napisał: A kofiks masz? 10 godzin temu, Bumer napisał: Ja bym na Twoim miejscu załatał te ubytki jakąś żywicą epoxydową, klejem epoxydowym. W takim razie zastanowię się między jednym a drugim. Tam rzeczywiście potrzeba bardzo cienkiej warstwy, w jednym miejscu krawędź też jest mocno uszkodzona. Pewnie będę musiał niedługo kupić nowe, ale liczyłem, że na tych jeszcze trochę pośmigam, bo bardzo mi się podobają. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Jeeb Napisano 27 Listopad 2025 Zgłoszenie Share Napisano 27 Listopad 2025 21 minut temu, leitner napisał: Niestety tego się obawiałem. Ubytki są już w starych miejscach, w które były naprawiane w serwisie. Ślizgu jest tam niewiele i pewnie każda naprawa będzie mało trwała. W takim razie zastanowię się między jednym a drugim. Tam rzeczywiście potrzeba bardzo cienkiej warstwy, w jednym miejscu krawędź też jest mocno uszkodzona. Pewnie będę musiał niedługo kupić nowe, ale liczyłem, że na tych jeszcze trochę pośmigam, bo bardzo mi się podobają. a co to za narta jest i jaka stara ? Mam piwnicy 20 letnie Rossignol Bandit B3 w idealnym stanie i trochę szkoda mi ich wyrzucić Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
leitner Napisano 27 Listopad 2025 Autor Zgłoszenie Share Napisano 27 Listopad 2025 40 minut temu, Jeeb napisał: a co to za narta jest i jaka stara ? Head Superhape i.Rally, w grudniu stuknie im 9 lat. Jestem z nich bardzo zadowolony, nadają się po trochu do wszystkiego, choć rzeczywiście mają pewną granicę prędkości, której nie da się przekroczyć nie jadąc na krechę. 1 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mikoski Napisano 27 Listopad 2025 Zgłoszenie Share Napisano 27 Listopad 2025 (edytowane) 23 godziny temu, Bumer napisał: Kofiksem szkoda se d... zawracać. Ślizg jest stary, narty wyeksploatowane. Ja bym na Twoim miejscu załatał te ubytki jakąś żywicą epoxydową, klejem epoxydowym. Wymieszałbym z tuszem, żeby kolor nie różnił się, zalał, a potem papierem ściernym wyrównał. Dobrze wyczyść i odtłuść podłoże to żywica będzie się trzymała. Sezon , może dwa pośmigasz, no chyba że wyrwiesz nowe dziury. Epoksyd faktycznie może trzymać ale moim zdaniem zaklei jedno miejsce a po kolejnym wyjeździe kolega będzie kleił następne. Twardy zlodzony śnieg wyrwie ten minimalny ślizg przy krawędzi kawałek dalej ale można się pobawić przy reanimacji narty 😉 Edytowane 27 Listopad 2025 przez Mikoski Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Tytus Atomicus Napisano 27 Kwiecień Zgłoszenie Share Napisano 27 Kwiecień A jest jakiś serwis w Warszawie, który to zrobi? Złapałem na ślizgu długą na 10cm, szeroką na kilka mm i głęboką aż do blachy titanalowej rysę? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.